Gość: brodaty
IP: *.com / 66.36.249.*
07.01.04, 13:19
Ostatnio zauwazylem dziwna rzecz?
Oto zdalem sobie sprawe, ze nie ma skodziarzy-narcairzy.
Gdzie nie pojade na narty, na jaki wyciag nie pojde, czy to w Polsce czy nie,
to za Chiny na parkingu nie dojrze skody, a jesli juz, to najwyzej stara skode
stroza z wyciagu
Zastanawia mnie, dlaczego wsrod skodziarzy nie ma narciarzy? Przeciez
skodziarze to ludzie sukcesu, osobistosci bez kompleksow, lekarze i prawnicy,
ktorzy zdawac by sie moglo stanowia wiekszosc narciarzy. Czyzby nie bylo ich
po prostu stac na zakup nart, bo musza splacac kredyty na swoje skody? W takim
razie za jakies 5 lat powinny pojawic sie tlumy skodziarzy na stokach. To
bedzie straszne. A moze to lezy w naturze skodziarza? Siedzenie w domu przed
telewizorem, a uprawianie sportow zimowych ogranicza sie jedynie do puszczania
pawia w snieg po sylwestrowych i karnawalowych libacjach? Czy jest tu jakis
skodziarz-narciarz? Wyjatek potwierdzilby regule i juz bylbym pewien, ze to
nie przewidzenia.