Dodaj do ulubionych

Atrapy policyjnych wozów

IP: 212.106.189.* 04.02.02, 17:49
Jadąc Jędrzejów -Kielce przy trasie w najbardziej widocznych miejscach
umieszczono atrapy radiowozów policyjnych.Sam odczułem jak działa noga z gazu
ale widząc co robią kierowcy żeby wyprzedzić na drodze usianej przejściami dla
pieszych, zgroza.Wszystkie chwyty dozwolone nawet te które poniżają kierowców.A
ja bym dołożył atrapy odblaskowe policjantów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.telia.com 04.02.02, 18:22
      A wszystko dlatego ze za takie przewinienie jak omijanie na zebrze na zachodzie
      mozna stracic prawo jazdy.Za iles procent przekroczonej predkosci prawo jazdy
      leci
      • Gość: jurek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:44
        Przejeżdżając jedyny raz w życiu przez pewne miasto w Polsce ( nazwy nie
        podam . Dla ułatwienia powiem , że pochodzi z niego jedna z "gwiazd " tego
        forum ), trzykrotnie zostałem ominięty przez pedzące samochody gdy puszczałem
        pieszych na przejściu . Piesi sprawiali wrażenie przyzwyczajonych . Dzięki temu
        uniknięto ofiar .
        • Gość: Niknejm Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.pg.com 04.02.02, 18:49
          Gość portalu: jurek napisał(a):

          > Przejeżdżając jedyny raz w życiu przez pewne miasto w Polsce ( nazwy nie
          > podam . Dla ułatwienia powiem , że pochodzi z niego jedna z "gwiazd " tego
          > forum ), trzykrotnie zostałem ominięty przez pedzące samochody gdy puszczałem
          > pieszych na przejściu . Piesi sprawiali wrażenie przyzwyczajonych . Dzięki temu
          > uniknięto ofiar .

          Czy może chodzi o Łódź? Zauważyłem to tam kilkakrotnie i opadła mi szczęka...

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • Gość: jurek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:55
            yes sir.
            • kropka. Re: Atrapy policyjnych wozów 04.02.02, 20:12
              Bez krępacji, panowie. Ta cholerna łódzka choroba przyprawia mnie regularnie o
              zawał serca. Puszczam pieszych i nie wiem, czy dobrze robię, czy ich zabijam,
              bo kretyn obok się nie zatrzyma. I regularnie, w innych miastach zdumiewa mnie,
              że wszyscy grzecznie zatrzymują się przed przejściem.
              Nie wiem, z czego to wynika.
              • Gość: szatan Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 10.133.131.* 04.02.02, 23:59
                kropka. napisał(a):

                > Bez krępacji, panowie. Ta cholerna łódzka choroba przyprawia mnie regularnie o
                > zawał serca. Puszczam pieszych i nie wiem, czy dobrze robię, czy ich zabijam,
                > bo kretyn obok się nie zatrzyma. I regularnie, w innych miastach zdumiewa mnie,
                >
                > że wszyscy grzecznie zatrzymują się przed przejściem.
                > Nie wiem, z czego to wynika.

                po przeczytaniu postu jurka od razu skojarzyłem Łódź....a tyle mówi się o
                Warszawie...chyba jednak nie słusznie...wiele krytycznych opini o kierowcach
                warszawskich i ogólnie jeździe w stolicy wydają sfrustrowani kierowcy którzy nie
                mogą sobie poradzić z ruchem większym niż w 50.000 mieście

                pozdrawiam

            • Gość: sand Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 15:42
              Gość portalu: jurek napisał(a):

              > yes sir.

              w Warszawie tez sie to czesto zdarza- niestety..... zabilbym takiego sk......na:)

              PZDR
              sand
    • Gość: Misiek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:33
      Te atrapy, to nie jest taki zły pomysł, z tym że miejscowi z czasem poznają,
      gdzie one są i je olewają. Gdyby jeszcze niebiescy od czasu do czasu usuwali je
      na chwilę i sami stawali na ich miejscu. Ale czy im się chce? Czy w ogóle
      potrafią na to wpaść?
      Pzdr.
    • Gość: Niknejm Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.pg.com 04.02.02, 18:48
      Gość portalu: Darek napisał(a):

      > Jadąc Jędrzejów -Kielce przy trasie w najbardziej widocznych miejscach
      > umieszczono atrapy radiowozów policyjnych.Sam odczułem jak działa noga z gazu
      > ale widząc co robią kierowcy żeby wyprzedzić na drodze usianej przejściami dla
      > pieszych, zgroza.Wszystkie chwyty dozwolone nawet te które poniżają kierowców.A
      > ja bym dołożył atrapy odblaskowe policjantów.

      Pewnie, fajno. Sam jeździłem do niedawna często po okolicy, gdzie 'takie cóś'
      stało. Ile naoglądałem się niebezpiecznych sytuacji tym spowodowanych, to moje.
      Ludzikom wyrobił się odruch 'hamulec w podłogę' na widok radiowozu, nawet, gdy
      jadą przepisowo. Osobiście widziałem 2-3 razy, jak spanikowani kierowcy
      zaliczali, w kłębach kurzawy, pobocze hamując 'na rzęsach' za kimś, u kogo
      wyrobił się ten odruch warunkowy. Oczywiście był to ich własny błąd (nie
      zachowanie bezpiecznej odległości), ale po cholerę powodować niebezpieczne
      sytuacje na i tak niebezpiecznych drogach?
      Dodam, że atrapy stały w miejscach, gdzie zauważało się je w ostatniej chwili.

      Podsumowując - bez sensu. Skutek odwrotny do zamierzonego - wzrost zagrożenia.

      Pozdrawiam,
      Niknejm

      • Gość: Darek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 212.106.189.* 05.02.02, 12:18
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Gość portalu: Darek napisał(a):
        >
        > > Jadąc Jędrzejów -Kielce przy trasie w najbardziej widocznych miejscach
        > > umieszczono atrapy radiowozów policyjnych.Sam odczułem jak działa noga z g
        > azu
        > > ale widząc co robią kierowcy żeby wyprzedzić na drodze usianej przejściami
        > dla
        > > pieszych, zgroza.Wszystkie chwyty dozwolone nawet te które poniżają kierow
        > ców.A
        > > ja bym dołożył atrapy odblaskowe policjantów.
        >
        > Pewnie, fajno. Sam jeździłem do niedawna często po okolicy, gdzie 'takie cóś'
        > stało. Ile naoglądałem się niebezpiecznych sytuacji tym spowodowanych, to moje.
        > Ludzikom wyrobił się odruch 'hamulec w podłogę' na widok radiowozu, nawet, gdy
        > jadą przepisowo. Osobiście widziałem 2-3 razy, jak spanikowani kierowcy
        > zaliczali, w kłębach kurzawy, pobocze hamując 'na rzęsach' za kimś, u kogo
        > wyrobił się ten odruch warunkowy. Oczywiście był to ich własny błąd (nie
        > zachowanie bezpiecznej odległości), ale po cholerę powodować niebezpieczne
        > sytuacje na i tak niebezpiecznych drogach?
        > Dodam, że atrapy stały w miejscach, gdzie zauważało się je w ostatniej chwili.
        >
        > Podsumowując - bez sensu. Skutek odwrotny do zamierzonego - wzrost zagrożenia.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm
        >

        Tak też zwróciłem uwagę,że jest to wykorzystywanie instynktu i respektu ale zadam
        pytanie -czy nie przed opróżnieniem własnego portfela?Masz rację każdy kij ma dwa
        końce.Pewnego razu zwróciłem uwagę jednemu takiemu za pewny występek on w
        ripoście na bicz werbalny odpowiedział delikatnie że wszyscy tak robią.
      • Gość: sand Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 15:45
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Gość portalu: Darek napisał(a):
        >
        > > Jadąc Jędrzejów -Kielce przy trasie w najbardziej widocznych miejscach
        > > umieszczono atrapy radiowozów policyjnych.Sam odczułem jak działa noga z g
        > azu
        > > ale widząc co robią kierowcy żeby wyprzedzić na drodze usianej przejściami
        > dla
        > > pieszych, zgroza.Wszystkie chwyty dozwolone nawet te które poniżają kierow
        > ców.A
        > > ja bym dołożył atrapy odblaskowe policjantów.
        >
        > Pewnie, fajno. Sam jeździłem do niedawna często po okolicy, gdzie 'takie cóś'
        > stało. Ile naoglądałem się niebezpiecznych sytuacji tym spowodowanych, to moje.
        > Ludzikom wyrobił się odruch 'hamulec w podłogę' na widok radiowozu, nawet, gdy
        > jadą przepisowo. Osobiście widziałem 2-3 razy, jak spanikowani kierowcy
        > zaliczali, w kłębach kurzawy, pobocze hamując 'na rzęsach' za kimś, u kogo
        > wyrobił się ten odruch warunkowy. Oczywiście był to ich własny błąd (nie
        > zachowanie bezpiecznej odległości), ale po cholerę powodować niebezpieczne
        > sytuacje na i tak niebezpiecznych drogach?
        > Dodam, że atrapy stały w miejscach, gdzie zauważało się je w ostatniej chwili.
        >
        > Podsumowując - bez sensu. Skutek odwrotny do zamierzonego - wzrost zagrożenia.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm
        >

        tak , ale z drugiej strony, jak juz sie ktos przy takim hamowaniu naje strachu
        (jak nim zacznie rzucac na prawo i nalewo) to moze przestanie dusic ten pedal
        gazu z tana namietnaoscia???:))))

        Pzdr sand
        • Gość: Niknejm Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.pg.com 05.02.02, 16:22
          Gość portalu: sand napisał(a):

          > tak , ale z drugiej strony, jak juz sie ktos przy takim hamowaniu naje strachu
          > (jak nim zacznie rzucac na prawo i nalewo) to moze przestanie dusic ten pedal
          > gazu z tana namietnaoscia???:))))

          I owszem. Tylko że po hamulcach deptali również jadący przepisowo ;-) (odruch
          warunkowy, czy co?). A poza tym - myślę, że po pierwszej ofiarze śmiertelnej w
          danym miejscu i tak atrapę zdejmą... Tylko, że poniewczasie...

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • Gość: Zet Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 9.67.96.* 05.02.02, 18:15
            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

            > > I owszem. Tylko że po hamulcach deptali również jadący przepisowo ;-)
            Jak to, przepisowo, skoro wcześniej nadmieniłeś, że nie zachowywali należytej
            odległości. To po pierwsze, a po drugie: gdyby tam stali prawdziwi policjanci, to
            kierowcy też chamowaliby, stwarzając, jak to mówisz, zagrożenie.
            Osobiście uważam, że te atrapy to niezły pomysł.
            • Gość: Niknejm Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.pg.com 05.02.02, 20:51
              Gość portalu: Zet napisał(a):

              > Gość portalu: Niknejm napisał(a):
              >
              > > > I owszem. Tylko że po hamulcach deptali również jadący przepisowo ;-)
              >
              > Jak to, przepisowo, skoro wcześniej nadmieniłeś, że nie zachowywali należytej
              > odległości.

              Napisałem, że również tacy hamowali. A nie zachowywali odpowiedniej odległości
              ludzie jadący za nimi ;-))
              Swoją drogą dla kierowcy Malucha średnia pociecha, że kierowca TIRa, który go
              sprasował, winien jest wypadku, bo nie zachował należytej ostrożności...

              > To po pierwsze, a po drugie: gdyby tam stali prawdziwi policjanci,
              > to
              > kierowcy też chamowaliby, stwarzając, jak to mówisz, zagrożenie.

              Policja NIE POWINNA kryć się po krzakach i wyskakiwać jak diabełek z pudełka - w
              ostatniej chwili. Powinna być widoczna na drogach i przez to wpływać na
              bezpieczeństwo.
              A fotki zza krzaka może spokojnie robić fotoradar. Tylko, że miśkom zabrakłoby
              wtedy na masełko do chlebusia, więc zrobią wszystko, żeby fotoradary ich w
              roli 'pstrykaczy' nie zastąpiły.
              I tyle w tym temacie.

              > Osobiście uważam, że te atrapy to niezły pomysł.

              Pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu. :-)

              Pozdrawiam,
              Niknejm
              • Gość: Misiek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 22:15
                Zgadzam się z Tobą, jesli idzie o zastosowanie fotoradarów. I co do masełka do
                chlebusia także.
                Pzdr.
              • Gość: Zet Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 9.67.96.* 06.02.02, 17:00
                Myślę jednak, że powinniśmy skupić się bardziej na tym, czy takie atrapy są
                skuteczne i potrzebne, a nie, czy mają być ukryte w krzakach (i przez to
                stwarzać pewne niebezpieczeństwo). Powinniśmy porównywać "nieukryte" atrapy
                i "nieukrytych" oryginalnych policjantów. Ustawienie kilku atrap pewnie jest
                tańsze od jednego "żywego zestawu policyjnego", a skutek można porównać
                (oczywiście taka atrapa nie wypisze mandatu, ale wielu kierowców dostosuje się
                do ograniczenia prędkości).
                Niedawno na trasie Katowice - Ustroń spotkałem się w pewnej miejscowości z
                tablicami świetlnymi, które wyświetlały informację dla pojazdów, które
                przekroczyły dozwoloną prędkość, wraz z napisem "ZWOLNIJ". Niby nic takiego,
                bez policji, bez mandatów itp. a jednak kierowcy zwalniali. I to cieszy. Małym
                nakładem środków mieszkańcy tej miejscowości mogli czuć się choć trochę
                bezpieczniej.
                Ja też pozostanę przy swoim zdaniu. Pozdrawiam.
    • Gość: Casey Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 192.168.1.* 04.02.02, 23:26
      Najładniejsze są w amerykańskich radiowozach np. Ford Crown Victoria
      ;)))))))))))))))

      Casey
      • Gość: Darek Re: Atrapy policyjnych wozów IP: 212.106.189.* 06.02.02, 17:24
        A gdyby ładne lale poustawiać zamiast znaków ograniczenia prędkości[z dużym
        biustem]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka