Dodaj do ulubionych

Zostałam zrobiona w wała.........

19.09.09, 16:12
A tak sobie obiecywałam, że będę czujna. Kupiłam tydzień temu fiata
Pandę - od handlarza, który auto przyprowadził z Wrocławia. Wczoraj
dowiedziałam się, że auto było używane do nauki jazdy.....szczęka mi
opadła i nie wiem co robić. Tzn.wiem, że auta nie chcę, bo zostałam
oszukana. Facet (handlarz) twierdzi, że nic nie wiedział, bo w
papierach nie ma ni słowa. Co mogę zrobić w tej sytuacji????
Obserwuj wątek
    • v-6 Otworzyć szkołę nauki jazdy? 19.09.09, 16:22
      Przepraszam, wiem że ci nie do śmiechu. Ale obawiam się, że nic nie możesz zrobić. Ale czy to rzeczywiście aż taka tragedia?
      Pozdrawiam
      v-6
    • black.tiguan Odstąpić od umowy 19.09.09, 16:33
      Jeżeli handlarz Cię zapewniał, że auto nie było użytkowane do tych
      celów, albo wprowadził w błąd co do jego pochodzenia, możesz mu
      doręczyć odstąpienie od umowy z żądaniem zwrotu zapłaconej ceny i
      kosztów, jakie poniosłaś. Trzeba liczyć się z tym, że sprawa może
      znaleźć się w sądzie, co niestety spowoduje kilkumiesięczne (co
      najmniej) odwleczenie rozstrzygnięcia.
      Zatem dobrze by było przekonać handlarza polubownie, żeby przyjął od
      Ciebie samochód z powrotem i szukał innego nabywcy.
      Istotne będzie, w jaki sposób dowiedziałaś się o tym, jak auto było
      używane (są ślady przeróbek, uszkodzenia?). Jeśli masz szansę
      udowodnić, że wcześniej zastrzegałaś "cywilne" pochodzenie samochodu
      (masz na to świadków, zapis w umowie), to powinien się zgodzić na
      takie rozwiązanie. Kluczowe będzie móc udowodnić, że "zostałaś
      oszukana" - czyli że takiego egzemplarza nie chciałaś.

      Inna rzecz, że będziesz przez dłuższy czas bez samochodu i
      pieniędzy. I tę świadomość ma handlarz, który będzie chciał to
      wykorzystać.

      Poszukaj prawnika, który:
      1. przeanalizuje dokumenty i poinstruuje Cię, jak rozmawiać z
      handlarzem, aby uzyskać odstąpienie od umowy,
      2. napisze w Twoim imieniu pismo z żądaniem odstąpienia i później
      ew. pozew,
      3. poprowadzi sprawę.

      • v-6 Re: Odstąpić od umowy 19.09.09, 16:42
        No dobra, ale powtórzę: czy to rzeczywiście taka tragedia, że auto jeździło z "elką"? W końcu decydujący jest stan techniczny. A to chyba dziewczę sprawdziło, skoro "tak sobie obiecywała, że nie da się oszukać"?
        Pozdrawiam
        v-6
        • roney03 Re: Odstąpić od umowy 19.09.09, 16:59
          Gdyby sprawdzilo to raczej ogledziny wykaza ze byla to NJ.
          Tez bym z tego powodu dramatu nie robil ale majac taka wiedze bez zachety
          finansowej , w postaci duzo nizszej ceny, nie kupilbym takiego auta.
      • jestklawo Re: Odstąpić od umowy 21.09.09, 09:23
        black.tiguan napisał:
        > Poszukaj prawnika, który:
        > 2. napisze w Twoim imieniu pismo z żądaniem odstąpienia i później
        > ew. pozew,

        zaraz zaraz, nie tak szybko. Najpierw jest żądanie usunięcia wady
        (tej chyba nie da się usunąć), potem obniżenie ceny, a dopiero na
        końcu odstąpienie od umowy. I to pod warunkiem, że sprzedający
        przyzna się, że wiedział o L

    • josner Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 17:09
      Skoro auto było używane do nauki jazdy, to pewnie w dowodzie
      rejestracyjnym był jakiś wpis - nazwa firmy czy cuś?
      Swoją drogą to w mojej wsi do nauki jazdy służą fiaty punto.
      • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 18:57
        Handlarz zapewniał mnie, że zakupił auto od faceta, który stracił
        pracę, w dokumentach występuje jedynie nazwisko osoby fizycznej -
        karta pojazdu i dowód rejestracyjny to wtórniki. Koleś z Wrocławia
        to jak najbardziej działająca firma do nauki jazdy i z tego wynika,
        że pracy nie stracił. O tym ,że to L dowiedziałam się wczoraj w ASO
        fiata, kiedy to pojechałam na wymianę oleju. I raczej oczywistym
        jest, że mając taką wiedzę NIE KUPIŁABYM AUTA za 15.400, kiedy to
        lada moment będzie pewnie wymagało wymiany sprzęgła i skrzyni
        biegów, bo pewnie zbywca doskonale wie kiedy najlepiej pozbyć się
        auta i w to miejsce kupić nową Pandę w kolorze limonki.... Ręce nogi
        opadają. Jaki adwokat - ludzie ja na to auto pare lat zbierałam -
        przy zarobkach ponad 1 tysiąc trudno raczej jeszcze z adwokata
        korzystać....
        • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 19:01
          Aha - mam już swoje tablice rejestracyjne i miękki dowód, czy
          faktycznie zbyć auto mogę dopiero z twardym dowodem? Czy płacę
          podatek? Facet który mi auto sprzedał obiecał, że sprzeda to auto i
          odzyskam kwotę, którą zapłaciłam. Ale czy można w to wierzyć????????
          Świat jest pełen pijawek i mend i nikomu już nie można ufać.Z tym,
          że jak żyć na takim świecie....?
          • roney03 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 19:39
            Teraz to sprzedaz samochodu nie ma moim zdaniem juz sensu.
            Sprobuj dogadac sie z handlarzem niech chociaz odda na ta wymiane sprzegla te
            500zl .
            Normalnie jezdzij i nic sie nie stresuj , samochod po NJ to jeszcze nie koniec
            swiata i nic sie nie musi dziac zlego .
          • daria.1 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 19:41
            figa ,spokojnie .Dramat to był ja by się okazało że masz auto kradzione albo po
            dzwonie . Pandy dobrze się sprzedają.
            Pomyśl ze mozesz kupić autko po normalnej osobie a i tak bedzie sprzegło do
            wymiany albo jakaś podłużnica spawana .
            • only_marcopol Re: Zostałam zrobiona w wała......... 09.10.09, 14:05
              hahaha teraz 70 % aut jest po dzwonie
          • black.tiguan Więc czego oczekujesz? 19.09.09, 19:49
            Skoro mówisz, że nikomu nie można ufać, to chyba tym bardziej obcym
            ludziom na forum ;)

            Chcesz porady prawnej czy wsparcia duchowego? Hadlarz chce Ci pójść
            na rękę, to skorzystaj. Zabezpiecz się tylko jakoś nową umową.
            Rozwiązania są różne, ale trzeba dokładnie przeanalizować dokumenty.

            Albo sama pogrzeb w kodeksie cywilnym, skoro nikomu nie ufasz, a na
            poradę adwokata 100 zł nie chcesz "tracić" ;)
          • robert888 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 16:27
            pamiętaj aby potencjalnemu kupcowi, a najlepiej już w treści
            ogłoszenia udzielić pełnej informacji nt. historii samochodu jako
            pojazdu Nauki Jazdy..
            Wiesz, tyle tych mend i pijawek wokół....uczciwość przede wszystkim
            he he:)
            • wujaszek_joe Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 09:00
              :)))
        • cloclo80 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 20:55
          Zrobił wtórniki, żeby ukryć niewygodne wpisy. Zdarza się także, że ginie ostania
          kartka w karcie wozu (ma ich być 6) - tam są wpisywane obciążenia auta zastawem,
          leasing itp.
        • darekzal Re: Zostałam zrobiona w wała......... 19.09.09, 20:57
          Instruktor sprzedał Pandę bo we Wrocławiu pół roku temu nastąpiła zmiana samochodów w WORD z Fiatów na Renault Clio.
          • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 11:26
            Niekoniecznie, bo byłam na stronie kolesia i tam są fotki jedynie
            pand w kolorze limonki.
            • darekzal Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 17:16
              Ostatnie egzaminy na Pandach odbyły się jeśli dobrze pamiętam w marcu, a od
              trzech miesięcy nie widziałem na ulicach Pandy z "L". Sprzedano pewnie kilkaset
              takich aut.
              • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 17:25
                www.favore.pl/29787_nauka-jazdy-dakar-wroclaw-dolnoslaskie.html
                • darekzal Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 08:36
                  www.word.wroc.pl/content/view/4/27/
        • josner Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 21:54
          OK. Wiadomo, że Polak mądry po szkodzie. Szkoda że nie wydałaś 200zł
          na oględziny auta w ASO. Mogłaś przynajmniej zobaczyć jaka będzie
          reakcja handlarzyny na słowo ASO.
          Nie wiem co gorsze - powypadkowy, czy po nauce jazdy. Z drugiej
          strony popatrz na te eLki - oni jeżdzą jak muły więc pewnie wóz nie
          jest aż tak dobity. Ja byłem szczęśliwym
          właścicielem "bezwypadkowego" którego bezwypadkowość rozpłynęła się
          w profesjonalnym ASO. W tym moim bezwypadkowym tylko "podłużniczka"
          była klepana, błotniki, zderzak, maska + wóz był cały przemalowany.
          Dzięki Bogu że szyby miał oryginalne. Sprzedałem go napaleńcom spod
          Częstochowy. Przy sprzedaży nie ściemniałem że wóz był bity a oni
          zdawali sobie sprawę że za te pieniądze które chciałem to nie
          znajdą nic tańszego. W najgorszym razie pojeżdzisz pandą i za jakiś
          czas ją sprzedaż jeśli się okaże że wóz to padlina.
    • sini11 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 10:03
      jesli auto jest bezwypadkow i nie malowane to jest ideał
      po nauce jazdy mozna co najwyzej wczesniej spodziewac sie wymiany
      sprzegla ale to niewielki koszt i z tego co ja obserwuje nauki sa
      autai zadbanymi i duzo instruktorów używa ich prywatnie bo prowadza
      jednoosobową działalność gospodarczą i jest to ich jedyne auto ,
      takze nie wszystko co jest na liczniku musi byc zrobione przez
      kursantów
      prywatnie ludzie potrafią zajeżdzić sprzęgło po 1 000 km także o ile
      wtan techniczny jest ok to ciesz sie że dobrze trafiłaś to mógł być
      dobry zakup lub nawet lepszy niż od pierwszego właściciela osoby
      prywatnej
      Mam nadzieje ze bedzie ci sie dobrze jeździło
      • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 11:40
        Skoro facet ma kilka takich aut, więc zapewne są używane jedynie w
        celu nauki jazdy, a na moim liczniku jest 76.000 i w takiej sytuacji
        mało mi się to podoba, tym bardziej, że zapewne koleś z Wrocławia
        mając wieloletnie doświadczenie wie w którym momencie się auta
        pozbyć. Samochód nawet nie miał oleju wymienianego bo czarny był jak
        smoła, pasek rozrządu posiekany, wydech nieszczelny, filtr powietrza
        czarny - tak więc auto było zaniedbane! Nawet gaśnica była
        nielegalizowana...CZego tu szukam? Porady i wsparcia, bo mam
        wrażenie, że mnie szlag trafi! Tym bardziej, że poprzednie auto
        sprzedałam ze stratą jako uszkodzone, gdyż przez 1,5 roku wlewała mi
        sie woda od strony kierowcy. Oczywiście sprzedawcami byli "prawi"
        obywatele, którzy zapewne co niedziela w kościele w pierwszym
        rzędzie stoją... I dlatego tym mocniej teraz mną trzepie, bo dostaję
        w dupę po raz drugi!!!!!!!!
        • basia961 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 11:59
          Szukasz wsparcia to cię wesprę...Samochód sprawdza się przed a nie po
          kupnie...Zobacz w umowie, masz tam pewnie taki zapis "znam stan techniczny..."
          albo "zostałam uprzedzona o...".
          I tyle. Płacz na forum nie pomoże...
          • etom Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 12:41
            basia961 napisała:

            > Zobacz w umowie, masz tam pewnie taki zapis "znam stan techniczny..."
            > albo "zostałam uprzedzona o...".

            Sam zapis ""znam stan techniczny..." praktycznie nie ma zadnego znaczenia
            prawnego (jak go nie ma to i tak nic nie zmienia), jezeli sprzedajacy nie
            powiadomil o wadach, ktore na "oko" nie sa mozliwe do stwierdzenia.
            Kupujacy nie ma obowiazku znac sie na sprzecie i nie ma zadnego obowiazku
            szczegolowo sprawdzac jego stanu.
            • dark13 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 13:32
              etom napisał:
              jezeli sprzedajacy nie
              > powiadomil o wadach, ktore na "oko" nie sa mozliwe do stwierdzenia.

              To jest furtka dla wiekszosci sytuacji, kazdy sprzedajacy wyprze sie ze on
              sie nie zna w ogole na samochodach i nie wiedzial o takiej czy innej
              wadzie.Nie ma nakazu znac sie na mechanice.
              Pytanie czy samochod po "nj" jest wadliwy i czy o tym sprzedajacy musi
              informowac.
              • basia961 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 16:13
                Ależ oczywiście, ani sprzedający ani kupujący nie muszą znać się na
                samochodach...dlatego chodzi o wady które można stwierdzić "na oko" albo
                bezwypadkowy - powypadkowy.
                Kupiła bez sprawdzania, pojechała po kupnie do mechanika a ten jej nagadał...jak
                to mechanik (zawsze parę złotych zarobi przy wymianie wszystkich częsci:) )
                I tyle.
                • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 17:09
                  A ja proszę żeby sfrustrowana basia961 poszła myć gary, bo mam
                  podejrzenia, że jest żoną handlarza.
                  • basia961 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 05:40
                    Figa.kw - muszę cię martwić...nie jestem żona handlarza. Mało tego - nie kupuję
                    samochodów od handlarzy...a gary zmywa zmywarka:)))
                    Jesli kupuję używany to sprawdzam go przed kupnem, porzadnie u zaufanego mechanika.
                    Jazda na "L" to nie jest wada...Można to podejrzewać (albo jazdę jako taksówka)
                    po przebiegu i po zużyciu okładzin pedałów, drązka zmiany biegów...
                    Nigdy nie kupiłabym samochodu od kogoś kto ten samochód kupił niedawno - skoro
                    szybko sprzedaje to można sądzić że coś "wyszło" po kupnie albo że to handlarz...
                • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 17:12
                  Kupiła ze sprawdzeniem tj.blachę sprawdziła i podwozie w stacji
                  kontroli pojazdów, przejechała się nawet. Tyle, że nie była w ASO
                  fiata i tu tkwi problem. Teraz szukam wyjścia z sytuacji, bo że
                  powinno być auto jakieś 4 tys.tańsze to jasne jak słońce.
              • etom Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 04:04
                dark13 napisał:

                > To jest furtka dla wiekszosci sytuacji, kazdy sprzedajacy wyprze sie ze on
                > sie nie zna w ogole na samochodach i nie wiedzial o takiej czy innej
                > wadzie.Nie ma nakazu znac sie na mechanice.

                To oczywiste, prawa i obowiazki obu stron sa podobne.
                Jest jedna roznica, jak sprzedajacy wie o wadzie i ja zataja, to postepuje
                niezgodnie z przepisami.
                Inna bajka, ze trzeba mu to udowodnic, tak jak i kupujacemu, ze zostal
                powiadomiony o wadzie.
                Nie ma innej mozliwosci.
          • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 17:07
            Stan techniczny a nie uprzedzenie o faktycznym przeznaczeniu auta to
            wg mnie kompletnie dwie różne sprawy! Ja tu nie robię awantury o to,
            że musiałam olej wymienić czy filtr. Czytaj niewiasto z uwagą.
        • kaqkaba Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 14:40
          > I dlatego tym mocniej teraz mną trzepie, bo dostaję
          > w dupę po raz drugi!!!!!!!!

          Sorry ale przed zakupem byłaś w jakiejś stacji obsługi? Nie wierzę aby ktoś tego
          nie zauważył.
          Porządne sprawdznie samochodu co prawda trochę kosztuje ale lepiej wdać te
          300PLN (stawka z ASO) niż potem narzekać.
          • billy.the.kid Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 16:17
            no,czarny olej i filtr powietrza jest do sprawdzenia "na oko".
      • qwertyugazeta Re: Zostałam zrobiona w wała......... 25.09.09, 22:21
        To samo miałem napisać. To nie musi być padlina a może nawet wręcz przeciwnie.
        Sprzęgło to koszt około 600 zł. Jeżeli to jedyny problem to pikuś.
    • figa.kw Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 18:12
      wiem, jednak gdybym miała wybór między takim po nauce jazdy a takim
      co nie brało w tym udziału wybrałabym tą drugą opcję. To zostało
      przede mną zatajone. Rozmawiałam z kolesiem z Wrocławia i ten
      przekazał te informacje handlarzowi.
      • sakhal Re: Zostałam zrobiona w wała......... 20.09.09, 22:16
        MOim zdaniem jesli np uda ci sie dostac to oswiadczenie na pismie,
        mozesz spokojnie atakowac handlarzyne o zatajenie waznej informacji.
        Co innego gdyby sam nie wiedział...
    • etom Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 04:11
      rudykuba napisał:

      > Witam!
      > Figa muszę przyznać rację Darii1 kupując auto używane w pewnym sensie godzimy s
      > ię na stan w danym momencie, to raz a dwa tuż przed zakupem powinniśmy w obecno
      > ści sprzedającego sprawdzić przez siebie wybranym serwisie.

      Nie tylko ukrycie wady technicznej jest niezgodne z przepisami.
      Tak samo niezgodne jest ukrycie waznej informacji, majacej wplyw na decyzje
      kupujacego.
      To sie chyba nazywa wada prawna i byc moze ma tu zastosowanie ?
      • sini11 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 21.09.09, 20:12
        zawsze mozesz kupic nowy wtedy bedziesz miala pewnosc ze jest nowy
        ale i tak mogl byc lakierowany
        a nauka jazdy nie jest zadną wadą
        skoro sprawdzilas w serwisie ze technicznie jest ok to jest dobrze
        wiec stan techniczny jest ci znany
        Dla przykladu z całkiem innej strony , jeden kumpel sprzedawal
        drugiemu auto 6-cio letnie wychuchane wydmuchane serwisowane ASO
        zadbane i co, po 3 dniach padla całkiem skrzynia biegów .
        Stan techniczny był znany nikt do nikogo nie mial pretensji
        złośliwość rzeczy martwych.
        nie chce bronic handlarza bo wiadomo ze sciemniaja wszyscy ale
        wolalbym zebys sie ucieszyla z zakupu dobrego auta skoro go
        wczesniej technicznie sprawdzilas i ten jeden maly fakcik L tak
        bardzo cie drazni.
        Przecież to auto może być tak na prawde idealne i jezdzic wiele lat
        Podaj choć jeden powód twoich narzekac co jest z autem nie tak, bo
        pasc moze wszystko
        w nowym masz gwarancje...
        • jestklawo Re: Zostałam zrobiona w wała......... 22.09.09, 08:02
          sini11 napisał:
          > a nauka jazdy nie jest zadną wadą

          jest wadą dyskwalifikującą, jeśli ukrytą, a auto sprzedano
          za "normalną" cenę

          > ten jeden maly fakcik L tak bardzo cie drazni.

          to odkręć korek wlewu oleju i zobacz ten spalony, czarny nagar. A w
          silniku to prawdziwe cuda są. I jak oni to robią, że na liczniku
          jest tylko 100 tys. Pewnie żeby:

          > auto było tak na prawde idealne i jezdziło wiele lat




          • 44r44 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 23.09.09, 18:28
            Z punktu widzenia prawnego możesz odstąpić od umowy lub zażądać obniżenia ceny.
            Masz na to miesiąc od dnia, gdy dowiedziałaś się o wadzie towaru. Wadę musisz
            uzasadnić.
            Powinnaś zrobić to w formie pisemnej. Poleconym za potwierdzeniem odbioru.

            Najprawdopodobniej oleją Ciebie a wówczas pozostaje tylko droga sądowa.
            Dokładnie co i jak szukaj na forach poświęconych tematyce prawnej.


            Pomijając ocenę wady pojazdu, co do której trudno mi się odnieść.

            To pojawiają się pytania:
            Od kogo kupiłaś faktycznie auto?
            Od handlarza?
            Jemu zapłaciłaś?
            Z nim podpisałaś umowę?
            On jest wpisany do dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu?

            Czy też dopisano Ciebie do umowy, podpisanej przez instruktora nauki jazdy.?

            • silje78 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 26.09.09, 14:30
              nie pocieszę, ale napiszę co mi się przytrafiło i jest to niestety
              moja wina. w lipcu kupiłam megane II. auto z 2003r, za 22000.
              niestety też nie pokusiłam się na sprawdzenie auta. auto jest po
              wypadku. trafiony był przód. wymieniona przednia szyba, klapa i nowy
              zderzak. my na to nie zwróciliśmy uwagi (teraz czuję się jak
              kompletna kretynka :( ). auto był już sprawdzane w trzech serwisach
              i jego konstrukcja nośna (nie wiem jako to fachowo się nazywa) jest
              nienaruszona i jest to jedyny plus tej sytuacji. wg mechaników, auto
              wjechało w jakiś samochód o wysokim zawieszeniu, albo coś ciężkiego
              (np coś co spadło z innego auta) poleciało na klapę. w aucie
              wymieniliśmy już komputer (poprzedni strzaskany, działa
              krótkotrwale)-2tys bo w warsztacie mieli używany, dorobiłam drugą
              kartę (750zł), przerabiana instalacja elektryczna (przy wymianie
              komputera). teraz znów był kłopot, ale to dość błachy problem. abs
              nie działają, do poduszek też nie mam pewności. jedno czego jestem
              pewna to to, że następnym razem zrobię wszystko co w mojej mocy,
              żeby nie dać się wrobić :(
              pozdrawiam i życzę powodzenia
              • 44r44 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 26.09.09, 17:54
                Do Silje 78

                Jaka Twoja wina????????

                Ktoś Ciebie oszukał, faktycznie okradł na kilka tysięcy a Ty piszesz, że to
                Twoja wina.
                Jak zostawisz auto na parkingu. Wrócisz i zobaczysz, że jakiś debil swoim
                samochodem rozwalił w Twoim aucie reflektor lub rąbnał w drzwi, to też będzie
                Twoja wina?
                A jak ukradną Tobie to auto, to też będzie Twoja wina?
                • ma1969 Re: Zostałam zrobiona w wała......... 26.09.09, 23:50
                  dobrze chociaż,że cie nie wydymał... naiwna. a może?
                  ave, mać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka