milet72
26.10.09, 19:02
Mam od niedawna samochód z napędem na 4 koła ("oszukanym", bo normalnie jest
na przednie koła, na tylne dołącza się automatycznie w przypadku poślizgu;
można włączyć ręcznie na wszystkie koła). Samochód ma firmowe (raczej klasy
wyższej) opony letnie. Czy ktoś na podstawie własnych doświadczeń mógłby
powiedzieć, czy potrzebuję na zbliżające się chłody i mrozy opon zimowych? Czy
też automatyczne AWD (plus ABS i EBD) wystarczy na śnieg w mieście? A jak z
wyjazdem w - miejmy nadzieję zaśnieżone - góry?
Poprzednio miałem Lanosa, na oponach letnich po śniegu jeździł na wszystkie
strony, tylko nie prosto ;-) Opony zimowe dokonały cudu wyprostowania toru
jazdy ;-), zastanawiam się więc, czy i tym razem są konieczne.