Gość: Gość
IP: *.customer.telia.com
03.11.09, 22:07
Jako były użytkownik Hondy CR-V rocznik 1998 w latach 98-01, a więc fabrycznie nowego modelu, muszę dodać, że napęd 4x4 oferowany przez Hondę w tym modelu, jest mniej więcej klasy obecnych miejskich SUV-ów. Nie nadaje się na jazdę terenową. Samochód z trudem radzi sobie z "luźnym" podłożem, a przekładnia hydrauliczna szybko się przegrzewa skutecznie odłączając część mocy odebranej uprzednio kołom przednim i w ten sposób zostajemy na lodzie, w właściwie na piasku. Testowałem to na pustyni w Arabii Saudyjskiej. Duży prześwit pozwala na dobre radzenie sobie z powodziami na ulicach, po ulewnych deszczach. Dostęp do bagażnika w moim modelu był po otwarciu tylnej szyby (do góry), a następnie dolnej połowy tylnych drzwi (na bok). Pamiętajmy, że samochód jest zaprojektowany w Japonii, dla ruchu lewostronnego, a więc otwarcie tych drzwi jest w naszym przypadku na tę stronę jezdni, gdzie u nas, odbywa się ruch, co stanowi mankament przy ładowaniu bagażu. Samochód był dość głośny w środku i miał mało skuteczną klimatyzację. Pozycja kierowcy "wysoka", z dobrą widocznością. Na jazdę miejską, bo do takiej się z powodzeniem nadaje, polecam automatyczną skrzynię biegów. Ta była w wydaniu "amerykańskim" (dźwignia zmiany biegów przy kierownicy), tzw. "pogrzebacz", lub "parasolka" znana nam z wersji manualnej w Trabancie, czy Wartburgu.