Gość: SuperLaik
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
22.01.04, 20:17
Halo halo – tu super laik! (no ale na naukę nigdy za późno) Kurde, rozładował
mi się akumulator (chyba akumulator– podaję objawy: nie mogę odpalić (jakby
chciał ale nie może) (wczoraj było ok., chociaż był większy mróz niż dzisiaj)
światła świecą normalnie, gasną przy rozruchu (który oczywiście się nie
udaje) – po wyłączeniu świateł przez około pół minuty (co ok. 3sek) zapalają
się kierunkowskazy (???) (oba naraz) potem wszystko „zamiera”. Światła świecą
ale radio nie gra (czemu? Radio pobiera więcej prądu niż światła?)– Megane
4latek - 1.4 – 16V.
Stoi przed blokiem, jutro muszę więc zapychać na autobus – autobus to
oczywiście nie problem, ale tak właściwie to się przyznam, ze nie wiem co
teraz robić – prosić sąsiada, żeby mi odpalił od swojego i od razu jechać do
warsztatu, a może po prostu wyciąga się stary i wkłada nowy. A jak to się w
ogóle wyciąga? Zajrzałem pod maskę i aku siedzi sobie pod przednią szybą i
nie bardzo wiem jak można to coś wyciągnąć? Przecież to się nie przeciśnie
przez te wszystkie metalowe pozostałości? A może się tak nie robi, tylko woła
speca? Albo czeka na ocieplenie? A skąd mam wiedzieć, że to na 100%
akumulator? Czy w Meganie to się robi jakoś inaczej? A jak w ogóle sprawdzić
czy tam jest dosyć elektrolitu? (a może tam jest coś innego?) .... ???