Dodaj do ulubionych

Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ?

23.01.04, 20:59
Godzina 14, centrum miasta. Pas dla skrecajacych w lewo zatloczony, pas dla
jadacych prosto prawie pusty. Pomalu przesuwam sie w korku do przodu (na
pasie dla jadacych w lewo- zatloczonym). Tak wypadla zmiana swiatel ze
stanalem jako pierwszy na swiatlach. Patrze sobie w prawe lusterko i widze
cwaniaka jadacego pasem dla jadacych prosto, ktory najpierw probowal wcisnac
sie gdzies w srodku kolejki, a potem szybkim ruchem przejechal obok mnie,
wjechal na moj pas i stanal przede mna. Na szczescie stanal tak ze nie
widzial swiatel - obserwowal kiedy ja rusze. Tak wiec ja - jako kierowca w
swej praworzadnosci zlosliwy dla kierowcow nie stosujacych sie do przepisow -
ruszylem dosyc dynamicznie i od razu sie zatrzymalem( po okolo 2 metrach).
Cwaniak w okratowanej vectrze zrozumial ze swiatlo pewnie zmienilo sie na
zielone, wiec ruszyl(swiatlo oczywiscie bylo nadal czerwone). Po chwili
wszyscy stojacy grzecznie w korku uslyszeli pisk opon i BUM!!
Co za pech....
Pan w vectrze odpowie za spowodowanie stluczki przejezdzajac przez
skrzyzowanie na czerwonym swietle.... Pokaralo....
Pewnie teraz wszyscy forumowicze sie na mnie rzuca ze jestem niepoprawny,
zlosliwy, chamski i ze spowodowalem wypadek :-) A wiec oznajmiam ze
skrzyzowanie jest mimo takich wybrykow spokojne i nikomu sie nic nie stalo...
Obserwuj wątek
    • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:09
      Tym razem -Brawo!!!
      Nie ty spowodowałeś wypadek ale cham z Vectry.
      Zresztą -jedna kratownica mniej!!!
      POZDR
      • qreenblack Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:11
        Popieram,zwalczajmy chamów na drogach,ja zrobiłbym tak samo,tylko szkoda by mi
        było mojego samochodziku,hehe
        • Gość: Skansenik Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: 194.9.223.* 28.01.04, 12:20
          Zrobilem kiedys tak samo pewnemu panowi, bo nie bylo mi go szkoda, ale pare
          sekund potym jak za jego tylem przejechalo inne auto (na szczescie
          bezkolizyjnie) zdalem sobie sprawe, ze narazilem nie tylko jego (jak
          zamierzalem), ale rowniez niewinnego czlowieka (pzynajmniej), ktory jechal
          prawidlowo. Nigdy wiecej tego nie zrobie wlasnie ze wzgledu na jadacych "na
          zielonym"
        • wta Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 06.02.04, 19:54
          Chamów i kretynów trzeba uczyć. Kiedyś pewien "bejsbolita"-daszek zasłanił mu
          oczy- zaczął mnie poganiać wchwili gdy wyprzedzałem inny pojazd. Nie
          zdzierżyłem, adrenalina zaczęła wartko płynąć w żyłach i (mea culpa)
          przycisnąłem gaz do dechy. Przy ok 190-200 musnąłem pedał chamulca aby błysąć
          stopami. Koleś zapatrzony tylko w mój zderzak natychmiast odbił w prawo na tył
          jadącej przed nami wywrotki. Na zsczęście ostre chamowanie i szybka reakcja
          uratowały go. Potem na światłach (rzecz działa się poza miastem) dałem mu lekką
          reptymendę. Mimo tego nie radzę naśladować mnie, ani poganiać wyprzedzającego.
      • Gość: Olaf Re: Ukaralem cwaniaka - nie pomyślałem IP: 62.233.164.* 02.02.04, 17:53
        To było wyjątkowo głupie.
        Po pierwsze ucierpiał niewinny człowiek
        Po drugie mogłos kończyć sie ofiarami
        Po trzecie jak jesteś taki cwaniak to wyjdz z samochodu i zwróć uwagę typkowi
        (ew. strzel go w zęby)

        Osobiście też nie lubię cwaniactwa na drodze, ale ja poprostu staram się nie
        wpuszczać takich chamków.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:13
      Zawijaj, zawijaj w te sreberka, stoj sobie grzecznie w kolejeczce, dus w sobie
      nienawisc i wymyslaj historyjki z ksiezyca. Wpychajacy sie calego swiata
      laczcie sie!!!
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:17
        rekin1789 napisał:

        > Zawijaj, zawijaj w te sreberka, stoj sobie grzecznie w kolejeczce, dus w
        sobie
        > nienawisc i wymyslaj historyjki z ksiezyca. Wpychajacy sie calego swiata
        > laczcie sie!!!

        Łącz się, łącz.
        Tylko potem będą twoje ścierwo zeskrobywać z blachy jak przyschnie albo
        przymarznie.
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:21
          uwazaj zeby cie nie musieli zeskrobywac z jezdni jak krzywo na mnie popatrzysz
          • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:33
            Wszyscy; nawet miło uśmiechający sie do ciebie, kiedy zajedziesz im drogę albo
            wepchniesz po chamsku -życzą ci najgorszego.
            No może z wyjątkiem pojedyńczych, wyjątkowo pogodnie nastawionych do życia -
            osób.
            To, że nie wypuszczają cię na "pewną stłuczkę" jak autor tego wątku jest
            skutkiem jedynie litości albo dobrego wychowania.
            Ale nie myśl sobie, że ktoś będzie ciebie żałował w takim przypadku.
            I trzeba nieźle mieć pokręcone pod sufitem żeby tego nie rozumieć.
            Jeżeli mimo to nic do ciebie nie dotarło to spróbuj przeanalizować SWOJE
            uczucia i ewentualne postępowanie gdyby, ktoś TOBIE wjechał przed nos.
            • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:40
              mgr - z pelnym szacunkiem dla Twoich wypowiedzi, ale:
              "To, że nie wypuszczają cię na "pewną stłuczkę" jak autor tego wątku jest
              > skutkiem jedynie litości albo dobrego wychowania"

              Sugerujesz ze nie jestem dobrze wychowany... ?
              Od malego mam zaszczepiony szacunek dla prawa, dla zasad ktore powinny byc
              przestrzegane i szanowane. Jednak pewnym zboczeniem w moim wychowaniu jest
              moja zdecydowana wrogosc dla osob majacych prawo i wszelkie inne zasady
              gleboko w d...
              Stad moje male przewrazliwienie na punkcie polskiego cwaniactwa - tak
              krytykowane w Polsce a tak szanowane w krajach cywilizowanych. Ale czy to zle
              swiadczy o moim wychowaniu ?
              • lobuzek1 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:30
                Ja łaczę się z tobą. Ukarałeś buraka i prostaka i chwała ci za to. Przepisy są
                jasne, a zasady kultury i wychowania powszechnie znane. Trafiłeś do gościa "od
                dupy strony", bo na takich kretynów nie ma rady. Bardzo dobrze, bo przez takich
                kretynów jak koleś w Vectrze są wypadki i giną ludzie.
                Brawo dla Ciebie!!!
                • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:23
                  Szczerze mowiac dziwie sie ze osoba o nicku lobuzek wypowiada zdanie:
                  "Przepisy są jasne, a zasady kultury i wychowania powszechnie znane."
                  ;-)
                  Ale to bardzo dobrze.
              • padrone Brudny Harry sie znalazl... 31.01.04, 22:51
                Mr Elwood, czym ty sie chwalisz czlowieku?!?!?... Na Polsacie to wczesniej
                widziales?...
                Cwany to moze ty i jestes ale wyobraznia i przewidywaniem skutkow wlasnych
                dzialan to juz nie grzeszysz...
                Ciekaw jestem czy bylbys taki zadowolony z siebie gdybys to ty byl na miejscu
                tego, ktory jechal wtedy na zielonym i taki podpuszczony przez
                takiego "jedynego sprawiedliwego" jak ty wyskoczylby mu na czerwonym swietle i
                bys sie z nim stuknal?... To praca domowa dla Ciebie...

                Myslenia i wyobrazni zycze!....
                • mr.elwood Re: Brudny Harry sie znalazl... 01.02.04, 00:34
                  Nie ogladam Polsatu. I niczym sie nie chwale.

                  > Ciekaw jestem czy bylbys taki zadowolony z siebie gdybys to ty byl na
                  miejscu
                  > tego, ktory jechal wtedy na zielonym i taki podpuszczony przez
                  > takiego "jedynego sprawiedliwego" jak ty wyskoczylby mu na czerwonym swietle
                  i
                  > bys sie z nim stuknal?...
                  Mialbym pretensje tylko do tego ktory byl winny stluczki -czyli do tego ktory
                  wjechal na czerwonym swietle na skrzyzowanie.
                  • Gość: BWP Re: Brudny Harry sie znalazl... IP: 62.233.164.* 06.02.04, 11:44
                    ALE TO TY JESTEŚ SPRAWCĄ WYPADKU
                    • michal.ch Re: Brudny Harry sie znalazl... 06.02.04, 16:42
                      Bzdura! Udowodnij mu, że był przyczyną wypadku. Zgodnie z przepisami sprawcą
                      wypadku jest osoba, która umyślnie wjechała na skrzyżowanie na czerwonym.
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:24
          poza tym to jest b smieszny widok jak patrze na wasze twarze przejezdzajac obok
          kolejeczki przed wepchnieciem sie
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:34
            O jak milo... Odwiedzil nas jeden z tych kretynow, ktorzy wciskaja sie w kazda
            kolejke...
            Moze nam powiesz co nieco na temat Twojej wyzszosci nad innymi kierowcami ? Bo
            chyba poczucie wyzszosci sprowadza tych idiotow do wciskania sie poza
            kolejka... Szkoda tylko ze to poczucie jest niczym nieuzasadnione...

            Poczekaj... Trafisz na kogos kto Cie nie wpusci tylko trzepnie swoja
            zardzewiala Dacia w Twoje wycykane seicento. Wtedy bede pierwszy w kolejce do
            szczerego wysmiania twojej wyzszosci.
          • Gość: krm Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 21:38
            Wierz mi, że przedemnie nigdy na pewno sie nie wepchnąłeś, prędzej spowoduję
            sytuację wypadkową dla ciebie niż bym cię wpuścił podczas cwaniakowania.
          • Gość: auri Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.gdynia.mm.pl 26.01.04, 19:37
            Jak sądzę po nicku jeżdzisz starym rekinem 316 przerobionym na gazownię. Udaj
            się nim w ostatnią drogę tam gdzie jest jego miejsce czyli na szrot. Jak nie
            masz kasy na zezłomowanie to daj znać-dorzucę trochę grosza.
          • Gość: kierowca Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 23:05
            Na pewno jesteś bardzo złym i niebezpiecznym kierowcą, czyli tzw. imbecylem,
            a naprawdę mordercą.
          • wujek_kudlaty Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 29.01.04, 23:54
            To jest bardzo smieszny widok, kiedy widze co wyprawia zajezdzajacy, kiedy zorientuje sie, ze ja wcale nie mam zamiaru zwolnic i jade prosto w jego bok. Dla perfidnego cwaniactwa tolerancji nie mam.
    • wlogra1 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:31
      Pięknie załatwiłeś buraka, pięknie.Poparcie.
    • Gość: drek nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 21:38
      jesteś rewelacyjny. teraz podpuść teściową żeby weszła na .... (wstaw sobie co możesz załatwić żeby zeszła z tego swiata). też mnie takie sytuacje wqrwiają ale to jeszcze nie powód żeby powodować szkody materialne bogu winnego ducha osobnika, który jechał na zielonym świetle. Widzisz w takich wypadkach myśle sobie tak: qRWA DWA RAZY MI ZAJE... samochod. Żyje W tym kraju i może tak musi być, no ale czemu to robią w zimie???????? 3 miesiące bez samochodu. Czlowiek ktory jechal na zielonym tez bedzie musial jezdzic komunikacja miejska w zimie. Jesli to do ciebie nie trafia i tego nie kumasz zbadaj to matole empirycznie i zostaw samochod pod blokiem i jedz do pracy autobuswm ( najlepiej przez pare dni z rzędu)
      • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 23.01.04, 21:43
        Czyli to moja wina ze facet zlamal prawo ?
        Na skrzyzowaniach staje sie tak zeby widziec sygnalizacje swietlna. Linia
        ciagla jest po to zeby jej nie przekraczac. KONIEC DYSKUSJI.
        Wnioski sa proste. Ale - jak widac - dla niektorych za trudne. Nic na to
        jednak nie poradze...
        • Gość: drek Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 21:53
          mr.elwood napisał:

          > Czyli to moja wina ze facet zlamal prawo ?
          > Na skrzyzowaniach staje sie tak zeby widziec sygnalizacje swietlna. Linia
          > ciagla jest po to zeby jej nie przekraczac. KONIEC DYSKUSJI.
          > Wnioski sa proste. Ale - jak widac - dla niektorych za trudne. Nic na to
          > jednak nie poradze...

          stary!!!
          jesli nie widzisz w swoim postępku różnicy pomiędzy ukaraniem kogoś kto ewidentnie łamie przepisy, a spowodowanim szkody (mimo tego że pojechałeś sobie dalej) kogoś zupełnie niewinnego to jesteś debilem. Jeśli byś chciał pokarać kierowce wectry to byś ruszył na światłach tak żeby gość musiał wjechać na krawężnik (choć i to jest moralnie wątpliwe, ale nie sądzę żebyś to zrozumiał)
          • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 23.01.04, 22:08
            Poszperaj w prawie cywilnymi znajdz co oznacza pojecie spowodowanie szkody,
            potem wroc na forum i zabieraj glos.
            Odpowiedz mi na moje pytania:
            - czy to ja spowodowalem szkode ?
            - czy to ja zlamalem przepisy ruchu drogowego ?
            - do jakich przepisow sie nie dostosowalem ?
            Z wielkim zaciekawieniem oczekuje Twojej odpowiedzi.
            Sugerowanie ze jestem debilem jest prymitywne i niestosowne w tej dyskusji. A
            przynajmniej nie na podstawie dotychczasowych wypowiedzi.
            • Gość: drek Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 22:33
              mr.elwood napisał:

              > Poszperaj w prawie cywilnymi znajdz co oznacza pojecie spowodowanie szkody,
              > potem wroc na forum i zabieraj glos.
              > Odpowiedz mi na moje pytania:
              > - czy to ja spowodowalem szkode ?
              > - czy to ja zlamalem przepisy ruchu drogowego ?
              > - do jakich przepisow sie nie dostosowalem ?
              > Z wielkim zaciekawieniem oczekuje Twojej odpowiedzi.
              > Sugerowanie ze jestem debilem jest prymitywne i niestosowne w tej dyskusji. A
              > przynajmniej nie na podstawie dotychczasowych wypowiedzi.


              ad - nr 1 nie ty fizycznie
              ad - nr 2 nie ty
              ad - nr3 - dostosowałeś się pewnie do wszstkich oprócz nie przejeżdzania przez pasy dla pieszych na czerwonym świetle
              Mimo wszystko sugerowanie że jesteś debilem nie jest prymitywne. ZASADNICZA część moich uwad (wczytaj sie w poprzednie posty) dotyczy tego ze wbrew temu co mówisz nie ukarałeś tego co wyraźnie łamał przepisy, lecz kogoś kto sobie jechał do pracy, był w trakcie pracy, jechał do domu, jechał do kochanki..*
              * wykreśł/dopisz sobie

              czyli chodzi mi o to że zamiast (mówiąc w prymitywny sposób) dać komus po mordzie napuściłeś na niego kogoś obcego - czy tak jest i czy to ci odpowiada musisz juz sam odpowiedzieć.
              • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 23.01.04, 22:46
                "ad - nr 1 nie ty fizycznie
                ad - nr 2 nie ty
                ad - nr3 - dostosowałeś się pewnie do wszstkich oprócz nie przejeżdzania przez
                pasy dla pieszych na czerwonym świetle"

                Odpowiedz pierwsza: nie
                Odpowiedz druga: nie
                Odpowiedz trzecia: powinno byc- do wszystkich sie dostosowales - poniewaz:
                Nie przejechalem przez przejscie dla pieszych na czerwonym swietle - nie wiem
                z ktorej czesci wypowiedzi to wywnioskowales.
              • Gość: drek Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 22:54
                zero odpowiedzi baranku????
                • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 23.01.04, 22:57
                  Przeciez odpowiedzialem...
                  ?

                  Baranku? Litosci... Myslalem ze tu kulturalniej.
                  • Gość: Olo Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 23:42
                    czy jakby ten kolo z Vectry uderzył w samochód Twojego ojca, to nie czuł byś
                    się dziwnie? bo w 90% Ty byłeś inicjatorem wypadku przez, który Twój ojciec
                    miałby rozbite auto. I defacto jakbyś mu się przyznał o tym, to zastanawiające
                    by było kogo by winił bardziej? nawet podświadomie.Bo przecież, gdyby za
                    Vectrą nie było Ciebie, to Twój ojciec jechałby dalej. Taki prosty związek
                    przyczynowo-skutkowy.
              • Gość: jaba Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 07.02.04, 08:26
                Wiesz, na początku byłem zachwycony twoim zachowaniem ale w miarę czytania
                kolejnych Twoich wypowiedzi doszedłem do wniosku,że jesteś człowiekiem o
                bardzo niskiej kulturze. Nie chodzi tutaj o prawo cywilne na które się
                powołujesz, tylko o postawę moralną której Ty wcale nie rozumiesz a co za tym
                idzie również nie posiadasz. Jeśli chodzi o złamanie przeposów to sam
                napisałeś, że stałeś pierwszy przed światłami a potem ruszyłeś by zmylić
                kierowcę vectry. Więc musiałeś przejechać linię przed którą należy oczekiwać
                na zmianę światła :-)
            • Gość: mat Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.111.239.* 08.02.04, 00:26
              na temat prawa cywilnego nie masz jak widzę pojęcia. Wjechałeś na czerwonym świetle na przejście (inaczej ten przed Tobą by nie ruszył), zrobiłeś to z zamiarem i umyślnie. Przez Twóje zamierzone działanie wprowadziłeś kogoś w błąd wiedząc o konsekwencjach. Myślę, że biegły sądowy pochyliłby czoła nauce......mam nadzieję, że za taki gest z Twojej strony dostałbyś rok na zawiasach i 5tys na rzecz szpitala dla dzieci. chociaż tyle....
          • Gość: ee1 Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:05
            Drek, z całym szacunkiem, ale przestań zabierać głos, ponieważ robisz z siebie
            idiotę, i to swiadomie. Wydaje się, że tez lubisz się wciskać i głupio bronisz
            swego stanowiska. Pomyśl!
        • Gość: halo Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.fh / *.nz.FH-Koeln.DE 29.01.04, 16:42
          To Ty raczej czegos nie rozumiesz, w koncu Ty nie jestes od wymierzania
          sprawiedliwosci. Taka postawa prowadzi do lamania prawa, bo samosad jest nim.
          To ze ludzie jezdza jak im sie podoba to inny problem i raczej nie jest
          najlepszym rozwiazaniem wpakowywanie ich na innych niczego nie swiadomych
          kierowcow.

          A zawsze pomysl, ze gosc mogl sie spieszyc do chorej martki i co bys zrobil na
          jego miejscu.
        • Gość: rexio nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 21:54
          elwood, jestes głąbem na maxa!!!
          • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 29.01.04, 22:01
            Dziekujemy za niezwykle cenny wklad w dyskusje.
            Dobranoc.
      • Gość: mgr Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:44
        Gość portalu: drek napisał(a):

        > jesteś rewelacyjny. teraz podpuść teściową żeby weszła na .... (wstaw sobie
        co
        > możesz załatwić żeby zeszła z tego swiata). też mnie takie sytuacje wqrwiają a
        > le to jeszcze nie powód żeby powodować szkody materialne bogu winnego ducha
        oso
        > bnika, który jechał na zielonym świetle. Widzisz w takich wypadkach myśle
        sobie
        > tak: qRWA DWA RAZY MI ZAJE... samochod. Żyje W tym kraju i może tak musi być,
        > no ale czemu to robią w zimie???????? 3 miesiące bez samochodu. Czlowiek
        ktory
        > jechal na zielonym tez bedzie musial jezdzic komunikacja miejska w zimie.
        Jesli
        > to do ciebie nie trafia i tego nie kumasz zbadaj to matole empirycznie i zosta
        > w samochod pod blokiem i jedz do pracy autobuswm ( najlepiej przez pare dni z
        r
        > zędu)

        Drogi Dreku(czko)
        Pełzanie nie chroni przed upadkiem.
        Chyba, że ze strachu przed chamstwem opadło ci już wszystko.
        I nie opowiadaj pierduł o teściowej.
        To nie ten serial -kochanie.
        • Gość: drek Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 21:55
          patrz odpowiedz do postu mr.elwooda (mam nadzieję że dobrze napisałem nicka)
          • Gość: drek Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie IP: 62.233.201.* 23.01.04, 23:18
            i dodatkowo kotku.
            jesli sie okażesz super fajna dziewczyną to ... (akurat to zależy tylko od mojej oceny) bedziesz mnie mogła nazywać dreczko, kochnie lub jak ci tylko przyjdzie do głowy.i prosze do momentu naszego poznania nazywać mnie drek. W tej chwili twój nick znaczy dla mnie ni mniej ni wiecej niz MAGAZYNIER
      • mr.elwood Re: nie dorosles do zycia w spoleczenstwie 24.01.04, 12:53
        Nie odnioslem sie do Twojego sformulowania:
        "nie dorosles do zycia w spoleczenstwie"

        Rzeczywiscie. Nie doroslem do zycia w spoleczenstwie cwaniakow, chamow i
        kretaczy bez poszanowania prawa innych osob. Z tym ze nie wiem kto tu nie
        dorosl. Wg mnie spoleczenstwo polskie nie doroslo do zycia w spolecznosci
        chociazby europejskiej.
    • Gość: mooj Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.spray.net.pl 23.01.04, 21:43
      następny?
      ex equo był ten z kim miał stluczkę kierowca vectry

      tylko samochód niewinnego kierowcy ucierpiał czy ktos ranny został dzięki
      Twojej lekcji?
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:49
        Jak juz wspomnialem w pierwszym poscie - nikt. Na skrzyzowaniu poza miastem
        nie zrobilbym tego w obawie o innych uczestnikow ruchu.
        • Gość: airdream Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.adslplus.ch 23.01.04, 22:07
          "tylko samochód niewinnego kierowcy ucierpiał czy ktos ranny został dzięki
          Twojej lekcji?"

          mr Elwood jest ranny. W glowe(a raczej w mozg).Co za debil, tego nam trzeba w
          Polsce!
          Pozdrawiam
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:10
            Masz jakies merytoryczne argumenty ? Czy tylko belkoczesz sobie cos pod
            nosem..?
        • Gość: ee1 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:17
          Elwood, nie tłumacz się im. Oni się martwią o tych innych - sam sprawca w
          vectrze ich nic nie obchodzi. Nie rozumieją, że był to jedyny sposób ukarania
          cwaniaka, który nie widząc świateł, ruszył, bo mu się wydawało, że może. Oni nie
          mogą zrozumieć, że nie wolno mu było jechać! Jeśli miał przywidzenie, mógł
          wyjeżdzać wolno i patrzeć. Pozdrawiam.
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 21:53
        Gość portalu: mooj napisał(a):

        > następny?
        > ex equo był ten z kim miał stluczkę kierowca vectry
        >
        > tylko samochód niewinnego kierowcy ucierpiał czy ktos ranny został dzięki
        > Twojej lekcji?

        Ten kutafon w Vectrze jest w 100% winien.
        O jakiej lekcji mówisz??

        I powinien jeszcze dostać po mordzie od "kolejki" po wypadku.
        A jak masz inne, łagodniejsze metody niż "wypuszczanie chamstwa" to popryskaj
        Leppera perfumą -może odzczarujesz.
        Rekin nie miałby litości dla ciebie -prawda rybko??
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:51
      Ok, a jesli ta vectra jechal/a by:
      1) Lekarz spieszacy sie na wazna operacje
      2) Policjat lub strazak pilnie udajacy sie do pracy
      3) Maz odwozacay rodzaca zone do szpitala

      To co, tez dalbys im popis swojej postawy legalistycznej?
      Wiem ze taka sytuacja zdarza sie 1/1000, ale czy naprawde warto ryzykowac
      chocby dla tej jednej?
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:00
        A gdyby bylo tu przedszkole w przyszlosci...?
        Odpowiedz brzmi: tak

        Czym sie rozni policjant udajacy sie do pracy od prezesa banku udajacego sie
        do pracy ?

        Ani lekarz ani maz odwozacy rodzaca zone nie rozmawia rozesmiany przez telefon
        w samochodzie...
        • Gość: Pedro Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 31.01.04, 18:41
          Czytam i czytam, i nie mogę wyjść z zachwytu jaki z Ciebie kurewski
          bystrzacha...
          Więc powiedz mi (napisz) jasno: ty ukarałeś typa w Vectrze, ale nie miałeś nic
          wspólnego z tym, że ktoś dzięki Twojemu niebywałemu sprytowi przypieprzył w
          gościa...

          A co byłoby, gdyby (i tu wysil swą bujną wyobraźnię) gdyby koleś (koleżanka)
          jadący/a na zielonym próbował/a uniknąć wypadku, odbiła w prawo (bo jakby w
          lewo - to na Ciebie...), wjechała na chodnik i zabiła parę osób.

          Też rozpierałaby Cię duma i opisywałbys całemu światu jak wycwaniaczyłes
          cwaniaka ?

          Moim zdaniem Twoje cwaniactwo to już nie cwaniactwo; to brak wyobraźni, żeby
          nie powiedzieć NAJZWYKLEJSZE CHAMSTWO !!!

          Pedro

          P.S. Uważaj na siebie, bo może koleś w Vectrze zapamiętał Twój nr
          rejestracyjny, dostał nową kratę i kiedyś Ci się zrewanżuje. Może wtedy trafisz
          w odpowiednie dla siebie miejsce (domyśl się jakie)
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:06
        rekin1789 napisał:

        > Ok, a jesli ta vectra jechal/a by:
        > 1) Lekarz spieszacy sie na wazna operacje
        > 2) Policjat lub strazak pilnie udajacy sie do pracy
        > 3) Maz odwozacay rodzaca zone do szpitala
        >
        > To co, tez dalbys im popis swojej postawy legalistycznej?
        > Wiem ze taka sytuacja zdarza sie 1/1000, ale czy naprawde warto ryzykowac
        > chocby dla tej jednej?

        No, no -rybko!!
        Bandzie komuszych złodziei udających rząd też z zasady nie wierzę mimo, że
        prawdopodobieństwo zabłąkania się wśród nich jednego porządnego człowieka
        jakieś w końcu jest i większe od zera.

        Akceptuję różnorodność samochodów na ulicach. Zcierpię różnice w wielu ich
        parametrach (czasami istotnych z punktu widzenia zachowania zasad
        bezpieczeństwa ruchu).
        Akceptuję różnice w wyglądzie, kolorze skóry i odmienności seksualne albo
        religijne.
        Ale będę tępił chamstwo na drodze wszelkimi dostępnymi metodami.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 21:54
      Jesli byles pierwszy na swiatlach, to czy ruszajac dynamicznie i przejezdzajac
      2 metry nie przekroczyles czasem linii zatrzymania? /cala bajeczka kupy sie nie
      trzyma - za duzo czasu w kolejeczce chyba/
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:03
        "( po okolo 2 metrach). "
        Nie wiem czy to bylo 1,40 metra czy 1,90 metra czy 2,30 metra.
        Linii nie przekroczylem.
        Bajeczka to nie jest. Wiem ze dla Ciebie to jest nieprawdopodobne ze ktos
        ukaral w dotkliwy sposob osobe Twojego pokroju.
        • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:12
          mr.elwood napisał:

          > "( po okolo 2 metrach). "
          > Nie wiem czy to bylo 1,40 metra czy 1,90 metra czy 2,30 metra.
          > Linii nie przekroczylem.
          > Bajeczka to nie jest. Wiem ze dla Ciebie to jest nieprawdopodobne ze ktos
          > ukaral w dotkliwy sposob osobe Twojego pokroju.

          Nawet jak to wszystko zmyśliłeś to i tak zadziała jak amerykański film
          z rozpieprzaniem dziesięciu radiowozów w pościgu.
          Publika się cieszy bo Publika nienawidzi policji.
          Publika leczy swoje resentymenty.
          Zawsze to miło i chwalebnie przypomnieć chamstwu gdzie jego miejsce.
          POZDR
        • Gość: ee1 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 18:27
          Elwood, szkoda zdrowia. Oni niczego nie rozumieją. Będą zawsze olewać prawo,
          interpretować na swój popieprzony sposób, zajmować się peryferiami, itp.
          Pomimo, że podpuściłeś faceta, on nie powinien był jechać, dopóki nie upewniłby
          się, że może to zrobić. Widocznie był za pewny siebie i dobrze mu tak! Pozdrawiam.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:08
      Rozesmiany, prezes banku - czy wyczuwam u Ciebie zazdrosc? Inny chce wyjsc z
      piekielka to sciagnac go z powrotem? Toz to jeszcze bardziej "polskie" i niskie
      niz wpychanie sie.

      Osobe mojego pokroju + co najmniej jedna osobe niewinna /skad widziales czy w
      ta vectre nie wbije sie matka wiozaca dziecko do przedszkola - a moze Ty jestes
      Panem Bogiem/ = czy to sie rownowazy?
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:15
        Wyczuwasz zazdrosc ? Niepotrzebnie. Takowej nie ma.

        Matka wiozaca dziecko do przedszkola - wymyslasz teraz ekstremalne mozliwosci
        byle tylko wykazac ze moje zachowanie bylo hmmm lekkomyslne ?

        BTW - kto mi zabrania podjechania sobie blizej sygnalizatorow swietlnych ?
        Ktory przepis ?
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:19
        rekin1789 napisał:

        > Rozesmiany, prezes banku - czy wyczuwam u Ciebie zazdrosc? Inny chce wyjsc z
        > piekielka to sciagnac go z powrotem? Toz to jeszcze bardziej "polskie" i
        niskie
        >
        > niz wpychanie sie.
        >
        > Osobe mojego pokroju + co najmniej jedna osobe niewinna /skad widziales czy w
        > ta vectre nie wbije sie matka wiozaca dziecko do przedszkola - a moze Ty
        jestes
        >
        > Panem Bogiem/ = czy to sie rownowazy?

        Kolego.
        Jeśli myślisz, że dla świętego spokoju i sumienia ludzie będą pozwalali ci na
        wszystko -to tylko do czasu.
        Ktoś ci kiedyś porządnie przypierdoli i przyjdzie otrzeżwienie.
        Jeśli byłaby tam kobieta z dzieckiem a wypadek zakończyłby się tragicznie to
        nie wyszedłbyś z pierdla do końca życia. A i sumienie miałbyś przesrane.
        Czy warto byłoby za tą lichą satysfakcję bycia cwańszym na drodze??
        Ktoś ci kiedyś przypierdoli jak nic. No chyba, że wcześniej sam się walniesz w
        kapucyn.
        • Gość: drek Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: 62.233.201.* 23.01.04, 22:50
          moio wqrwienia na takich ludzi warto?

          Ktoś ci kiedyś porządnie przypierdoli i przyjdzie otrzeżwienie.
          > Jeśli byłaby tam kobieta z dzieckiem a wypadek zakończyłby się tragicznie to
          > nie wyszedłbyś z pierdla do końca życia. A i sumienie miałbyś przesrane.

          warto? pokazać w ten sposób i za taka cenę, że ja moralnie mam racje?????????
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:13
      mgr - "ale dzis jednego chama nauczylem, taki k..s mysli ze moze byc "chamski"
      tylko dlatego ze wiezie chora zone na operacje do szpitala, dostali nauczke / i
      teraz kuriozalna pointa/ MI wolno tak robic bo RZAD jest zly!!!" ludzie, jesli
      ktos powie ze Polsce blizej do Europy niz do Azji to sie usmieje
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:14
      mgr - "Zawsze to miło i chwalebnie przypomnieć chamstwu gdzie jego miejsce.
      "

      A gdzie Twoje miejsce przypomnisz sobie w nuuuużącej kolejeczce! :) pzdr
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:25
        Czyli dla Ciebie miejsce w szeregu wyznacza sila ?
        Swietnie. Cofamy sie o minimum kilkaset lat.
    • Gość: Adek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:20
        Ponownie prosze o argumenty a nie o pokrzykiwanie i obrazanie.
        To ma byc dyskusja a nie wyzywanie sie od dupkow.
        Dlaczego ze mnie dupek pisany z duzej litery ?
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:25
          Nie dziw sie ze sadystyczna sytuacja opisana przez Ciebie budzi skrajne emocje,
          tego chyba chciales
        • Gość: Adek Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 23:28
          Wymadrzasz sie jak malolat.

          Trza było wyjsc z auta i mu powiedziec co o Nim myslisz albo walnac w czoło ,
          a nie narazac innych uczestnikow ruchu drogowego .

          Jak bym był swiadkeim tego zajscia to kopnołbym kierowce Vectry w dupsko a
          Ciebie rowniez madraloooo!!!!!
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:32
            Bylo -8 stopni C wiec nie chcialo mi sie wychodzic z samochodu na mroz ;-)

            Taaak. I jeszcze pogrozic mu palcem i powiedziec: zeby mi to bylo ostatni
            raz !
            • Gość: Adek Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:01
              > Bylo -8 stopni C wiec nie chcialo mi sie wychodzic z samochodu na mroz ;-)
              wiec lepiej bylo doprowadzic do wypadku??
              bo to chyba jasne , ze nie jestes bez winy??
              sumienie masz??
              > Taaak. I jeszcze pogrozic mu palcem i powiedziec: zeby mi to bylo ostatni
              > raz !
              dlaczego by nie??
              co strach Cie obleciał??

              pzdr i dobranoc
              • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 12:43
                "wiec lepiej bylo doprowadzic do wypadku??"

                Dlaczego ciagle twierdzicie ze to ja doprowadzilem do wypadku ? Doprowadzil do
                niego facet ktory wjechal na czerwonym swietle na skrzyzowanie. Proste. On
                stanal tak ze nie widzial sygnalizatora. Zrobil to z ZAMIAREM. Ktos kto lamie
                przepisy musi sie liczyc z tym ze spowoduje wypadek.

                "Taaak. I jeszcze pogrozic mu palcem i powiedziec: zeby mi to bylo ostatni
                > > raz !
                > dlaczego by nie??
                > co strach Cie obleciał??"

                Nie o to chodzi ze strach. Oni maja w swej zarozumialosci taki pancerz ze maja
                gleboko w d.. to ze ktos na nich zatrabi, krzyknie czy pogrozi palcem.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:20
      Przyklad matki odwozacej dziecko do przedszkola jest mniej ekstremalny niz
      sytuacja ktora opisales ;)
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:24
        Jesli wciskanie sie w kolejke oczekujacych samochodow jest dla Ciebie sytuacja
        ekstremalna to zapraszam do Poznania - o kazdej porze dnia pokaze Ci
        dziesiatki takich cwaniakow.
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:27
          Ja w Warszafce na drodze z Pozania (Polczynska) widzialem 2 wypadki na troszke
          oddalonych od siebie skrzyzowaniach. Czyzby moda z PO prezyszla do nas? ;)
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:33
            Cieszylbym sie gdyby to byla moda. Ale nie jest, wiec cwaniactwo bedzie tak
            dlugo istnialo poki nie bedzie karane.
            Ja nei mam kompetencji zeby karac. Moge jedynie sklonic czy podpuscic do
            zachowan glupich, ale wynikajacych z poprzednich - rownie glupich czynow ale
            nie majacych oddzialywania wychowawczego...
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:22
      mgr - "Jeśli byłaby tam kobieta z dzieckiem a wypadek zakończyłby się
      tragicznie to
      nie wyszedłbyś z pierdla do końca życia. A i sumienie miałbyś przesrane.
      "

      A Elwood spalby spokojnie, spox
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:27
        Ale dlaczego ?
        Dlaczego winnym wg Ciebie jest ten ktory stal na swiatlach oczekujac na
        zielone swiatlo ?
        Ponownie prosze o wskazanie przepisu do ktorego nie dostosowalem sie w swoim
        okrutnym zachowaniu.
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:29
          Nie no spoko, kazdy ma wlasne sumienie. Hmm, pomogles ofiarom wypadku :)?
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:31
            Ofiar nie bylo- powtarzam po raz trzeci.
            Straty - wgniecone drzwi, zbite reflektory i pekniety zderzak.
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:33
        rekin1789 napisał:

        > mgr - "Jeśli byłaby tam kobieta z dzieckiem a wypadek zakończyłby się
        > tragicznie to
        > nie wyszedłbyś z pierdla do końca życia. A i sumienie miałbyś przesrane.
        > "
        >
        > A Elwood spalby spokojnie, spox

        Co masz do zaproponowania ludziom, którzy wsiadają po pracy do samochodu i chcą
        spokojnie wrócić po pracy do domu??
        Tor wyścigowy z większością cwaniaków w więźniarkach pędzących na złamanie
        karku??
        Codziennie zastanawiam się czy dzieci i żona wrócą cało do domu przez taką
        dżunglę.

        W Moskwie już dawno wymyślono specjalne pasy (na środku jezdni) dla
        uprzywilejowanych (dużo tam takich cwaniaków z kogutami, co jeden to
        ważniejszy).
        Walą się regularnie na tych uprzywilejowanych pasach sami ze sobą.
        Reszta może wbrew pozorom jeździć spokojnie.
        A o komuchach wspomniałem bo to ten sam kierunek geograficzny i podobny do
        twojego hucpiarski, bezczelny, chamski mental.
    • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:40
      Ale trzeba przyznac ze 50 postow w 1,5 godziny to calkiem niezly wynik... ;-)
      • Gość: mgr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 22:45
        Pochwalić cię??
        Idę spać.
        Jutro kupa roboty i parę świateł do przejechania.
        Może trafię na rekina-rybkę to miło się do niego uśmiechnę.
        Może TO nie całkiem tak myśli jak pisze.
        Trzeba dać szansę.
        POZDR
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:41
      Nie zawsze wpychanie sie jest celem samym w sobie. Np. czasem sluzy pokazaniu
      osobie spoza W-wy jak sie jezdzi "po warszawsku", ostatnio tak sie
      przejechalismy z kolezanka ze studiow - taka ciekawostka turystyczna polaczona
      z wykladem, na wypadek gdyby sama przyjezdzachala do W-wy, czyli jak spychac z
      lewego pasa, wpychac sie, nie wpuszczac autobusow z wysepki itp.
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:50
        Powiedz mi jedno:

        Czy jak stoisz w kolejce do sklepu, do urzedu skarbowego itp to czy tolerujesz
        wpychanie sie poza kolejka ?

        Wg mnie wpychanie sie takie jak opisalem jest jeszcze gorsze poniewaz to
        wyznacza prawo stanowione - norma prawna(linia ciagla) a kolejnosc w kolejce
        do urzedu itp wyznacza tylko i wylacznie prawo zwyczajowe.
        O dziwo - prawo zwyczajowe w polsce jest czesciej respektowane i przestrzegane
        niz prawo stanowione... Czy to nie dziwne ?

        Na marginesie: sprobuj sie wepchnac TIRem w kolejke TIRow na granicy.... Mysle
        ze conajmniej kilka kosci zostanie zlamanych...
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 22:57
          No dobra nie toleruje, ale jest tez chyba zwyczaj ze jak ktos stoi za
          sygnlizatorem a ktos za nim rusza to oznacza zmiane swiatel. Tez kiedys mialem
          straszny wyrzut sumienia jak o malo co nie ruszli Szwedzi stojacy za linia,
          kiedy ja mialem zielona strzalke, mysle ze w takiej sytuacji powinienem sie
          powstrzymac od ruszenia.

          "norma prawna(linia ciagla" => chyba przepis, nie norma (?;))
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:01
            Chcesz sie bawic w definicje ?
            OK
            Norma prawna to powinnosc okreslonego zachowania skierowana do okreslonego
            podmiotu w okreslonych okolicznosciach.
            Przepis to jedynie jednostka redakcyjna.
            Poniewaz o linii ciaglej traktuje wiecej niz jeden przepis - mozna uznac to za
            norme prawna.
      • wiktor_l Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 20:45
        rekin1789 napisał:

        > Nie zawsze wpychanie sie jest celem samym w sobie. Np. czasem sluzy pokazaniu
        > osobie spoza W-wy jak sie jezdzi "po warszawsku", ostatnio tak sie
        > przejechalismy z kolezanka ze studiow - taka ciekawostka turystyczna
        polaczona
        > z wykladem, na wypadek gdyby sama przyjezdzachala do W-wy, czyli jak spychac
        z
        > lewego pasa, wpychac sie, nie wpuszczac autobusow z wysepki itp.

        Jakimi jesteście wartościowymi kierowcami pokazaliście jak spadł śnieg:)

        Wiktor
    • Gość: pazdzioch Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? A może Ty ? IP: *.chello.pl 23.01.04, 22:59
      Teraz już wiecie skąd tyle chamstwa na jezdni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Tylko Drek zobaczył tego drugiega,i jeszcze jedno czy wina "cwaniaka"była tak
      wielka że mogła równać się śmierci jego lub tego drugiego?Przeciez mr.elwood
      nie mógł przwidzieć co z tego wyniknie!
      Czy nigdy nie zdażyło się Wam zwłaszcza na nieznanym terenie znalezc sie w
      środku kolejki/w lewo czy prawo/na niewłaściwym pasie?Może jestem naiwny ale
      mam taką nadzieje że ten temat miał tylko sprowokować niektórych do odkrycia
      prawdziwego oblicza.
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? A może Ty 23.01.04, 23:06
        A ja sie moglem tak zdenerwowac przez tego cwaniaka ze moglem dostac zawalu.
        Gdybac sobie mozemy do jutra.
        Po raz kolejny mowie ze skrzyzowanie jest niewielkie, spokojne, wszyscy jezdza
        pomalu- to nie jest skrzyzowanie przez ktore przejezdza sie "z rozpedu" - 70-
        80 km/h.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:08
      Czlowieku, przeciez mylisz normę postępowania z normą prawną:)
      • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:10
        " wiecej niz jeden przepis - mozna uznac to za
        norme prawna.
        "
        a to o co chodzi, przepis jest chyba zapisem normy
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:18
        Naprawde chcesz sie wdawac w dyskusje na temat prawa ? Jestem prawnikiem i z
        wielka checia przesledze Twoj tok myslenia na temat prawoznawstwa i potraktuje
        to jako nowa tendencje w doktrynie. Byc moze rewolucyjna.

        Norma postepowania a norma prawna.

        Kwestie ujmujac z krotka - norma prawna to nic innego jak norma postepowania
        usankcjonowana przez ustawodawce.

        Z tego co wiem to Prawo o ruchu drogowym weszlo w zycie na mocy ustawy...
        czyli badz co badz ustawodawca mial na to jakis wplyw...

        Czy cos nadal sie nie zgadza?
        • Gość: sceptyk Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.cable.wanadoo.nl 23.01.04, 23:35
          Drogi Elwoodzie, wciaz unikasz odpowiedzi na pytanie o trzeciego, kompletnie
          niewinnego uczestnika zdarzenia. Wprawdzie stwierdziles, ze nie bylo ofiar ale
          mogly byc, a poza tym z Twojego postu wynikalo, ze chamus z VECTRY walnal w
          kogos jadacego z przeciwka> mam wrazenie< ze twoja postawa wobec tej trzeciej
          bogu ducha winnej osoby wywolala tu oburzenie
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:46
            Tak, masz racje- to jest glownym powodem napasci na mnie.
            Jednak ja caly czas pytam o moja wine. Co ja zlego zrobilem ? Czy to ja
            uderzylem w samochod jadacy z naprzeciwka ? Czy to ja naklonilem faceta w
            Vectrze do spowodowania kolizji ?
            W porzadku - moge sie zgodzic z tym ze gdyby nie moje dzialanie to do
            wjechania Vectry na skrzyzowanie nie doszlo. Ale to jego dzialanie bylo
            bezprawne - wjechanie na moj pas. A moje bylo zgodne z prawem- poki co nikt mi
            nie udowodnil nieprzestrzegania prawa w tej sytuacji.
            Spor miedzy normami prawnymi a moralnymi jest odwieczny i w tym wypadku
            rowniez on wlasnie budzi wielkie emocje (liczba postow).

            Przyznam sie rowniez ze prowokowalem powyzsza sytuacje juz wielokrotnie.
            Konczyla sie ona zawsze wytrabieniem cwaniaka przez innych uczestnikow ruchu.
            Jednak nigdy wsrod "poszkodowanych" nie zdarzyl sie ktos kto bylby tak glupi
            zeby wjechac na czerwonym swietle na skrzyzowanie :-) I SPOWODOWAC kolizje.
    • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:41
      No dobra dobra, odszczekuje, jutro sie wepchne przed Twojego Maybacha.

      BTW. Po prawniku nie spodziewalbym sie takiego zachowania na drodze jakie
      opisales
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:48
        Jakiego ? Zgodnego z prawem ?
        Nie boj sie. Nie przejade staruszki na przejsciu dla pieszych tylko dlatego ze
        przechodzi na czerwonym.
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:55
          No ale co to znaczy, ze Ty masz prawo decydowac kiedy Ty bedziesz karac ludzi
          lamiacych prawo?
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 10:08
            On sie sam ukaral..Padl ofiara swojego cwaniactwa i glupoty.
            Ja tylko go delikatnie sprowokowalem .
            Poza tym ja na jego miejscu nie ufalbym czlowiekowi ktorego wykiwalem 20
            sekund wczesniej :-)
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:53
        "jutro sie wepchne przed Twojego Maybacha."

        Zapraszam. Ale jak sie spoznie przez Ciebie na wazne spotkanie to wycisne z
        Ciebie solidne odszkodowanie ;-)
        • rekin1789 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 23.01.04, 23:57
          Z jakiego tytulu? :)
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 10:11
            Kto powoduje szkode, zobowiazany jest do jej naprawienia.
            Jesli spowodowalbys stluczke w ewidentnie zawiniony sposob (czyli przez
            wpychanie sie na linii ciaglej) a ja spoznilbym sie na wazne spotkanie, nie
            zdazyl na samolot, nie dojechal na rozprawe sadowa itp to dla mnie jest to
            szkoda. Ktora bys musial naprawic.
    • Gość: ojciec dr Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: 194.9.223.* 24.01.04, 11:04
      Pochwalam
      na takich cwaniaczkach co wpychaja sie w ostatniej chwili zarobilem juz pare
      tysi. delikatnie wjezdzam im powoli w drzwi. wzywam policje . dostaja mandacik
      srednio 200zl a z ich polisy srednio 1000-2000 mam na czysto.
      radze.uciekajcie przed marea granatowa bo wciskanie bedzie was
      kosztowalo!!!!!!!!!!!
      • Gość: Tomek Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 12:11
        Do kolegi który spowodował całą sytuację,
        Wyobraź sobie rodzinę jadącą z dziećmi powiedzmy w góry, jadą sobie jakimś
        lekkim samochodem matizem lub innym, w tym momencie wjeżdża przed ciebie facet
        który przypomniał sobie że musi kupić leki dla chorej żony więc ustawia przed
        kolejke samochodów, w tym momencie jakiś kretyn postanawia zrobić dowcip
        swojego zycia, podpuszcza faceta, facet wyjeżdża gwałtownie bo nie chce
        utrudniać ruchu i ma świadomość że się wepchnął, matiz na zielonym świetle wali
        w samochód faceta, odbija się i zgarnia paru ludzi na przejściu dla pieszych
        potem matiz zatrzymuje sie na betonowym słupie. parę trupów, facet (jedyny
        żywiciel rodziny) który wyjechał spędza resztę życia w więzieniu, a skurwysyn
        który był autorem calego zajścia odjeżdża i grzeje mu w chorym mózgu jaki to
        nie jest "zajebisty", szkoda ze tak sie to nie potoczyło może cos by ci
        strzyknęło we łbie i zacząłbyś myśleć. Żadne tłumaczenia typu tam było
        bezpiecznie, spokojnie itp są śmieszne a TY za takie coś powinieneś gnić na
        przymusowych robotach drogowych do końca swojego marnego żywota.
        • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 12:36
          Przeczytaj powyzsze 80 postow - nie chce mi sie pisac po raz kolejny tego
          samego.
          Z mojej strony to nie byl dowcip.

          I moge postawic caly moj majatek ze facet w Vectrze:
          a/ nie jechal na operacje
          b/ nie jechal po leki ratujace zycie
          c/ nie wiozl rodzacej zony do szpitala
          d/ nie mial zadnego usprawiedliwienia dla swojego lamania przepisow poza tym
          ze czul nieuzasadniona wyzszosc nad innymi kierowcami.

          Skad to wiem ? Bo facet w vectrze rozesmiany, rozwalony w fotelu rozmawial
          sobie przez zestaw sluchawkowy przez telefon.. Byl typowym zarozumialym bucem
          w sluzbowym aucie, ktory ma gdzies wszystkich innych.

          Piszesz:
          "parę trupów, facet (jedyny żywiciel rodziny) który wyjechał spędza resztę
          życia w więzieniu(...) szkoda ze tak sie to nie potoczyło"
          Skoro zalujesz ze nie zginelo kilka osob to chyba Ty powinienes sie zastanowic
          nad soba.

          Facet okolo 30-tki wlamal sie do mojego domu, wyniosl wszystkie cenne rzeczy a
          reszte zdemolowal. Na szczescie zlapano go a ja sie uparlem ze zrobie wszystko
          zeby facet poniosl jak najdotkliwsza kare. I wlasnie wtedy znajomi, sasiedzi -
          wszyscy przekonywali mnie zebym odpuscil bo facet jest jedynym zywicielem
          rodziny. Szczerze mowiac malo mnie to obchodzi. Dlugo z pierdla nie wyjdzie a
          jak wyjdzie to komornik mu na pensji bedzie siedziec przez wiele lat. I to ja
          jestem ten zly ?

          Poza tym uzywasz slow ktore sa nie na miejscu:
          - skurwysyn ? to akurat swiadczy o Twoim niskim poziomie...
          - ja mam gnic na przymusowych robotach drogowych ? z jakiej racji ?
          • Gość: Tomek Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 12:58
            Próbowałem ci tylko przedstawić sytuację w innym świetle, które byłoby bardzo
            prawdopodobne a jakże by zmieniało podejście do sprawy, nie wiem jakim jesteś
            człowiekiem ale skoro pochwaliłeś się takim zachowaniem to postanowiłem
            odpisać. Brzydkie wyrazy nie byly skierowane do kogoś, były częścią
            teoretycznej sytuacji.
            Wiem że wpychający się kierowcy nie zachwycają ale właśnie jak pisałeś trzeba
            sobie "odpuścić", to jest takie samo zachowanie jak nie dawać się wyprzedzić na
            jednopasmowej bo: facet ma malucha a ja super auto i łamał przepis bo jechał na
            ciągłej, nie dasz mu się wyprzedzić to wleci na czolowe z Bogu ducha winnymi
            ludźmi.
            Ze złodziejem to chyba nie był dobry przykład, bo ten kierowca nic ci nie
            ukradł nawet cię nie zmusił do przychamowania itp. Złodziejstwa nie toleruję.
            • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 13:04
              Moge Cie zapewnic ze nie zalezalo mi na pochwaleniu sie a jedynie na wywolaniu
              dyskusji. I nie zawiodlem sie ;-)
          • Gość: emp Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 29.01.04, 17:41
            Elwood - czytam to i czytam i straszny z Ciebie dupek... przykro mi że tacy są
            z taką mentalnością..
            Rekin - sorrki bo przez chwilkę myślałem, że Ty jesteś dupkiem... ale potem
            wczytałem sie.

            pozdr
        • Gość: normany Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.04, 22:58
          Wyjątkowy dupek z Ciebie. Jesteś pewno z tych z zasadą "nie chodzi żeby mnie
          było lepiej ale tobie gorzej". Oby Tobie nigdy się nie spieszyło. Jedyna
          nadzieja w tym, że masz chwile życia przed sobą to może się czegoś nauczysz
          albo ktoś Ciebie nauczy.
    • mi26 Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 13:03
      mr.elwood napisał:

      > Godzina 14, centrum miasta. Pas dla skrecajacych w lewo zatloczony, pas dla
      > jadacych prosto prawie pusty. Pomalu przesuwam sie w korku do przodu (na
      > pasie dla jadacych w lewo- zatloczonym). Tak wypadla zmiana swiatel ze
      > stanalem jako pierwszy na swiatlach. Patrze sobie w prawe lusterko i widze
      > cwaniaka jadacego pasem dla jadacych prosto, ktory najpierw probowal wcisnac
      > sie gdzies w srodku kolejki, a potem szybkim ruchem przejechal obok mnie,
      > wjechal na moj pas i stanal przede mna. Na szczescie stanal tak ze nie
      > widzial swiatel - obserwowal kiedy ja rusze. Tak wiec ja - jako kierowca w
      > swej praworzadnosci zlosliwy dla kierowcow nie stosujacych sie do przepisow -
      > ruszylem dosyc dynamicznie i od razu sie zatrzymalem( po okolo 2 metrach).
      > Cwaniak w okratowanej vectrze zrozumial ze swiatlo pewnie zmienilo sie na
      > zielone, wiec ruszyl(swiatlo oczywiscie bylo nadal czerwone). Po chwili
      > wszyscy stojacy grzecznie w korku uslyszeli pisk opon i BUM!!
      > Co za pech....
      > Pan w vectrze odpowie za spowodowanie stluczki przejezdzajac przez
      > skrzyzowanie na czerwonym swietle.... Pokaralo....
      > Pewnie teraz wszyscy forumowicze sie na mnie rzuca ze jestem niepoprawny,
      > zlosliwy, chamski i ze spowodowalem wypadek :-) A wiec oznajmiam ze
      > skrzyzowanie jest mimo takich wybrykow spokojne i nikomu sie nic nie
      stalo...

      elwood ty jestes prawnikiem?! skad?! chyba jakims swiezo upieczonym
      aplikancikiem, ktoremu sie wydaje, ze jest wazniejszy od samego Pana Boga! po
      pierwsze prawo jest stworzone dla ludzi, a nie odwrotnie! reguluje i
      sankcjonuje pewne dziedziny zycia ale nigdy i nigdzie nie bylo i nie moze byc
      bezwglednie egzekwowane!!! zreszta nie wierze, ze jak jest 40 na autostradzie,
      bo na jednym pasie zaklejaja dziurke, to jedziesz 40!!! poza tym kto ci
      zezwolil na egzekwowanie prawa wobec innych?! do tego jest policja, a do
      karania wolne, niezawisle (heheh) sady!!!

      a tak w ogole, to wylazi z ciebie jakies prostackie, malomiateczkowe i
      drobnomieszczanskie sfrustrowanie! co ci dalo, ze facet rozpieprzyl swoje i
      czyjes auto? szczesliwszy jestes, orgazm miales?! niech sobie glupek jedzie w
      cholere, wpusc go, okaz swoja wyzszosc, rozesmiej sie, albo mu jezyk pokaz!
      qrrde co za cwoki w tym kraju jezdza!!!

      BTW. czesto jezdze do czeskiej pragi, na poczatku jak nie znalem miasta, pre
      razy zdarzylo mi sie podobnie wjechac. i co?! facet przewaznie widzie obce
      blachy, ze nie znasz miasta, to blysnie swiatlami, wpusci cie, podziekujesz to
      sie usmiechnie. i vsechno fajn!!! everybody's happy! nikt sie nie drze, nie
      bluzga, nie przezywa jak zaba orgazm!!! podobnie jest w calej skandynawii...
      czlowieku, prawo jest dla ludzi!!! i oni to rozumieja!!! dzieki Bogu nie masz
      pozwolenia na bron... ;-P
      • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 13:17
        mi26 napisał:

        > elwood ty jestes prawnikiem?!
        Tak.

        >skad?!
        Z Poznania.

        > chyba jakims swiezo upieczonym
        > aplikancikiem, ktoremu sie wydaje, ze jest wazniejszy od samego Pana Boga!
        Nie.

        po
        > pierwsze prawo jest stworzone dla ludzi, a nie odwrotnie! reguluje i
        > sankcjonuje pewne dziedziny zycia ale nigdy i nigdzie nie bylo i nie moze
        byc
        > bezwglednie egzekwowane!!!

        Teoria Polaczka ktory swoje prawo szanuje a prawo innych osob i swoj obowiazek
        ma w dupie.
        W takim razie wg Ciebie kiedy moze byc egzekwowane a kiedy nie ? Ta wypowiedz
        oznaczalaby ze prawo jest dla mnie - czyli tylko dla moich korzysci. Ale
        poniewaz prawo nie dziala przeciwko mnie - to nie moge byc ukarany? Przemysl
        jeszcze raz ta wypowiedz i moze ja poszerz, podaj przyklady - bo poki co jest
        malowartosciowa.

        zreszta nie wierze, ze jak jest 40 na autostradzie,
        > bo na jednym pasie zaklejaja dziurke, to jedziesz 40!!! poza tym kto ci
        > zezwolil na egzekwowanie prawa wobec innych?! do tego jest policja, a do
        > karania wolne, niezawisle (heheh) sady!!!
        Czy to ja wyegzekwowalem ?

        > a tak w ogole, to wylazi z ciebie jakies prostackie, malomiateczkowe i
        > drobnomieszczanskie sfrustrowanie! co ci dalo, ze facet rozpieprzyl swoje i
        > czyjes auto? szczesliwszy jestes, orgazm miales?!
        Zawsze jestem szczesliwy jesli winny ponosi kare. Prostackie jest uwazanie ze
        prawo nie powinno byc egzekwowane.

        > niech sobie glupek jedzie w
        > cholere, wpusc go, okaz swoja wyzszosc, rozesmiej sie, albo mu jezyk pokaz!
        > qrrde co za cwoki w tym kraju jezdza!!!
        Zgadzam sie.

        >
        > BTW. czesto jezdze do czeskiej pragi, na poczatku jak nie znalem miasta, pre
        > razy zdarzylo mi sie podobnie wjechac. i co?! facet przewaznie widzie obce
        > blachy, ze nie znasz miasta, to blysnie swiatlami, wpusci cie, podziekujesz
        to
        > sie usmiechnie. i vsechno fajn!!! everybody's happy! nikt sie nie drze, nie
        > bluzga, nie przezywa jak zaba orgazm!!! podobnie jest w calej skandynawii...
        Oczywiscie. Moje nastawienie do ludzi z innych miast jest pozytywne i bardzo
        poblazliwe.

        > czlowieku, prawo jest dla ludzi!!! i oni to rozumieja!!! dzieki Bogu nie
        masz
        > pozwolenia na bron... ;-P
        Jestes pewien ze nie mam... ?
        • Gość: Andrzej Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: 212.33.68.* 24.01.04, 14:18
          Taki z Ciebie prawnik ja z koziej d... trąba.
          To co zrobiłeś podpada chyba pod samosąd tak. A ofiara sprowokowanego przez
          Ciebie zdarzenia. Pomyślałeś o niej przez chwilę. Szeryf od siedmiu boleści.
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 14:37
            "Taki z Ciebie prawnik ja z koziej d... trąba"

            Bo ? Moze wreszcie bedziecie rozwijac swoje wypowiedzi zamiast rzucac haselka
            i obelgi.


            Co do reszty:
            Ludzie, czytajcie wszystkie wypowiedzi bo nie chce mi sie 20 razy tego samo
            pisac.
            • Gość: Dlugi Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: 212.110.248.* 24.01.04, 17:03
              jednak musze to zrobic - boze jaki z ciebe burak - oraz wszyscy ci ktorzy
              pochwalaja twoj postepek - bez wzgledu na to czy tam gosc jest cwaniczkiem czy
              nie - ty jest burak a buraki powinny by na polu a nie za kierownica .
              • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 19:25
                Powtorze to co juz pare razy powiedzialem:
                "Moze wreszcie bedziecie rozwijac swoje wypowiedzi zamiast rzucac haselka
                i obelgi".
                • truskava Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 21:01
                  mr.elwood napisał:

                  > Powtorze to co juz pare razy powiedzialem:
                  > "Moze wreszcie bedziecie rozwijac swoje wypowiedzi zamiast rzucac haselka
                  > i obelgi".
                  >

                  Całą sytuację traktuję jako fikcję literacką, no ale załóżmy,
                  że jest prawdziwa...

                  Co tu gadać. Gościu z Vectry to kawała chama i buraka, ale ty jesteś
                  potencjalnym mordercą. Sam jestem za szerokim stosowaniem kary śmierci,
                  ale bez przesady, nie za cwaniackie wpychanie się przed innych.
                  A jeżeli już chcesz być tak surowym panem i władcą, to zadbaj
                  by przy egzekucji nie ucierpieli niewinni.
                  Jak to się fachowo nazywa, panie prawnik, gdy sądy uznają
                  (IMHO wielokrotnie niesłusznie, niestety), że przekroczono
                  granice obrony koniecznej ? "Użyto środków nieadekwatnych
                  do zaistniałego zagrożenia", lub coś w tym stylu, prawda ?
                  Pewną analogię widzę w opisywanej przez ciebie sytuacji.

                  Co innego, gdybyś spowodował wjechanie tego buraka w jakiś mur czy inne
                  drzewo. Wtedy wiele osób, w tym ja, nie powiedziałoby ci złego słowa.
                  A tak, wybacz, ale sam jesteś większym burakiem...
                  • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 21:34
                    Ja jestem potencjalnym morderca ? Ciekawe... To nie byla zadna - jak
                    twierdzisz - egzekucja.
                    Prowokowal on - lamiac kilka przepisow naraz i ustawiajac sie tak ze nie
                    widzial kiedy moze wjechac na skrzyzowanie.
                    Dajcie spokoj...

                    A wciskanie w cala sytuacje pojecia obrony koniecznej jest zupelnie chybione.


                    Poza tym prosze mi wytlumaczyc znaczenie slowa burak - tak czesto
                    wypowiadanego podczas tej dyskusji. Dotychczas sadzilem ze burak to warzywo,
                    innego znaczenia w slowniku jezyka polskiego nie znalazlem...
                    • truskava Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 22:01
                      mr.elwood napisał:

                      > Ja jestem potencjalnym morderca ? Ciekawe... To nie byla zadna - jak
                      > twierdzisz - egzekucja.


                      Gdyby jednak ktoś zginął, to nie nazwałbym tego "samobójstwem".


                      > Prowokowal on - lamiac kilka przepisow naraz i ustawiajac sie tak ze nie
                      > widzial kiedy moze wjechac na skrzyzowanie.
                      > Dajcie spokoj...


                      Ale wjeżdżając przed ciebie, nie spowodował żadnego zagrożenia.
                      Zagrożenie spowodowałeś ty, świadomie prowokując go do wjechania
                      na skrzyżowanie przy czerwonym świetle.
                      Tylko dobrze mnie zrozum: Też mnie wkur...ają takie cwaniaczki
                      jak ten w Vwctrze. I zawsze takiemu życzę spotkania z latanią.
                      Jak widzę cwaniaka i mam taką możliwość, to zawsze barana przyblokuję,
                      nie wpuszczę, a jak się uda to i zepchnę w chabuździe. Ale wtedy narażam
                      tylko siebie i jego (ew. jego pasażerów).
                      Ty natomiast sprowokowałeś sytuację, w której ucierpiały niewinne
                      osoby, i o to większąść tu piszących ma do ciebie pretensje.


                      >
                      > A wciskanie w cala sytuacje pojecia obrony koniecznej jest zupelnie chybione.
                      >

                      Chodziło mi o analogię. Ryzykowałeś życie buraka (to można próbować
                      zrozumieć) oraz osób przypadkowych (a to jest niedopuszczalne), bo ten
                      burak uraził twoją dumę wjeżdżając przed ciebie z pominięciem kolejki.
                      Czyli zastosowany przez ciebie środek był nieadekwatny do zaistniałej
                      sytuacji.

                      >
                      > Poza tym prosze mi wytlumaczyc znaczenie slowa burak - tak czesto
                      > wypowiadanego podczas tej dyskusji. Dotychczas sadzilem ze burak to warzywo,
                      > innego znaczenia w slowniku jezyka polskiego nie znalazlem...


                      W tym konkretnym wypadku: burak - ktoś kto źle robi i nie ma żadnej siły
                      na świecie, która by go o tym przekonała.
                • Gość: Olo Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.light.csk.pl 24.01.04, 21:05
                  Człowieku ty jesteś zbyt głupi lub zbyt zapatrzony w siebie aby zrozumieć
                  najprostsze rzeczy. I nie pieprz mi tutaj o rozwijaniu wypowiedzi, bo
                  przedmówcy rozwijali je w sposób wystarczający. Ty tylko nie potrawisz ich
                  własciwie przeczytać. Sędzia Dredd się znalazł. Niedobrze mi się robi jak
                  widzę ciągle takich zadufanych w sobie imbecyli jak ty.
                  • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 24.01.04, 21:19
                    Dobranoc.
              • Gość: kanciak [...] IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 22:49
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mi26 [...] 25.01.04, 20:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mr.elwood Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? 25.01.04, 22:18

            > ty naprawde taki ograniczony jestes czy udajesz? ludzie i ich zachowania to
            > nie zbior przepisow, prawo jest stworzone do regulacji pewnych spraw i
            > dziedzin zycia, ale poza prawem istnieje cos takiego jak zdrowy rozsadek,
            > ktory czasem pozwala zlamac jakis przepis, przekroczyc go jesli mikomu i
            > niczemu negatywnych skutkow nie przynosi. a ty nie jestes od nauczania
            ludzi,
            • Gość: wdl Na tym forum piszemy o samochodach, a nie o twoich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 11:54
              niespełnionych snach. Powinieneś wybrać inne forum.
              • mr.elwood Re: Na tym forum piszemy o samochodach, a nie o t 26.01.04, 13:01
                wdl znaleziono: 8 (postow na forum Auto-moto)

                Jak widze - Ty piszesz bardzo duzo.
                Poza tym jesli nie widzisz zwiazku miedzy stluczka samochodowa a samochodami
                to proponuje przeniesc swoja obszerna aktywnosc na to forum:

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210
                • Gość: wdl TAKIE BAJECZKI OPOWIADAJ DZIECIOM W PRZEDSZKOLU IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 18:30
                  Wątek nie dotyczy stłuczki, bo żadnej stłuczki, wywołanej przez ciebie, nie
                  było. Elwood! Obódź się wreszcie! Przestań majaczyć.
                  • mr.elwood Re: TAKIE BAJECZKI OPOWIADAJ DZIECIOM W PRZEDSZKO 27.01.04, 19:13
                    Dobranoc.
                    • Gość: wdl EROTOMAN-GAWĘDZIARZ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 15:25
                      Elwood przypomina mi erotomana-gawędziarza. Z reguły jest to chłopaczek, który
                      na przełomie podstawówki i szkoły średniej opowiada o swoich niebywałych
                      podbojach miłosnych, chcąc zaimponować kumplom. Z czasem okazuje się, że
                      wszystkie historie, opowiadane przez chłopaczka, są wyssane z palca.

                      Z Elwoodem jest podobnie. Przechwala się na forum, jak to ON - stróż porządku
                      na drodze, "nauczył cwaniaka". Okazuje się jednak, że cała historia jest
                      zmyślona.
                      • mr.elwood Re: EROTOMAN-GAWĘDZIARZ 28.01.04, 15:48
                        Zadziwiajace jest jak Ty duzo o mnie wiesz. Szkoda ze to mija sie z prawda.

                        Dobranoc Panu.
                        • Gość: wdl Re: EROTOMAN-GAWĘDZIARZ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 16:03
                          To fakt. Bardzo dużo można się dowiedzieć o człowieku po tym jak i co pisze.
                          • mr.elwood Re: EROTOMAN-GAWĘDZIARZ 28.01.04, 16:14
                            Ale trzeba jeszcze miec dobre wnioski.
      • Gość: kanciak [...] IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 22:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Mariusz S. Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:56
      Popieram, bardzo dobrze cwaniaczkowi. Jestem kierowcą zawodowym i często
      spotykam podobne sytuacje tylko że ja ograniczam się do trąbienia.
    • Gość: jack Re: Ukaralem cwaniaka. Kto nastepny ? IP: *.2a.pl 24.01.04, 15:25
      następnym razem dla pewności popraw bejsbolem HAMA
    • Gość: Darkman Brawo!!! tak trzymac,dobrze zrobiles :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 16:03
      Fakt ze to moze byc niebezpieczne dla innych , szkoda czlowieka ktory sie z
      nim zdzwonil , szkoda zwlaszcza jak ktos tam ma nowe autko, moze tez komus sie
      stac krzywda , ale mysle ze tak sie powinno karac takich palantow :))
    • mejson.e5 Nauczka 24.01.04, 17:16
      Proponuję chama-pieszego, który rozpycha się na chodniku by być pierwszym przed
      przejściem, wypchnąć na jezdnię na czerwonym.
      Będzie miał nauczkę...

      Mejson
      • mr.elwood Re: Nauczka 24.01.04, 19:22
        Nienajlepsze to porownanie... delikatnie mowiac.
        • nibelung777 Re: Nauczka 24.01.04, 21:51
          Kapitalny pomysł. Postaram się go powtórzyć, bo cwaniaczków nie brakuje.
        • guest_of_honour Dlaczego? 24.01.04, 22:55
          Mejson dał trafną analogię, ale może nie wepchnąć, tylko np. wystraszyć,
          skutek taki sam, a ręce czyste.
          • mr.elwood Re: Dlaczego? 24.01.04, 23:00
            Wepchniecie ? To zamach.

            A ja rece mam czyste. Bo nic nie zrobilem. Podjechalem sobie blizej swiatel.
            Wolno mi ? Oczywiscie. A ze facet odczytuje to jako haslo do jazdy to juz jest
            jego problem. Mogl stanac tak zeby widziec swiatla i nie ufac temu ktorego
            oszukal chwile wczesniej.
            • Gość: mgr Re: Dlaczego? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 00:50
              mr.elwood napisał:

              > Wepchniecie ? To zamach.
              >
              > A ja rece mam czyste. Bo nic nie zrobilem. Podjechalem sobie blizej swiatel.
              > Wolno mi ? Oczywiscie. A ze facet odczytuje to jako haslo do jazdy to juz
              jest
              > jego problem. Mogl stanac tak zeby widziec swiatla i nie ufac temu ktorego
              > oszukal chwile wczesniej.

              Nie było mnie trochę a tu postów co niemiara.
              Trafnie ujęte "zaufać komuś kogo się wcześniej jawnie oszukało".
              Za własną głupotę temu palantowi w więźniarce się należało. Za głupotę.
              Nie przyszło hucpiarzowi do prostackiego łba, że jakiś leszczunio może nie mieć
              skrupułów -haha. I PAAAAANU nóżkę podstawić.
              Elwood -z niecierpliwością czekam na moment kiedy będę mógł zrobić chamowi to
              samo co ty. Duże Brawa.

              Ustanowionych praw należy przestrzegać.
              Zmienić nieżyciowe i zbyt restrykcyjne przepisy.
              Ale tych, które zostaną przestrzegać i surowo, bezwzględnie karać za
              przekroczenia. I to nie tylko w ruchu drogowym.
              Bo dzisiaj tak naprawdę nie wiadomo kto ma rację (uczciwi czy cwaniacy?)jak
              wynika z lektury postów na tym forum. Kogo należałoby odstrzelić a komu dać
              pozwolenie na broń.
              POZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka