Dodaj do ulubionych

Niemieckie czy dobre?

24.01.04, 21:41
Cały czas pokutuje mit niemieckiego samochodu, jako tego najlepszego. Jest to
taki sam absurd jak mit wyzszosci manuala nad automatem (skrzynie biegow).
Jezdzilem niemieckim samochodem wlasnym (20 lat temu) i teraz
przypadkowymi "hackenkreutz'ami", ale od 20 lat jestem wyleczony z
niemieckich autek (pomijam S, BMW7, Audi 8).
Obserwuj wątek
    • Gość: TO JA Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 24.01.04, 22:16
      Czy te 20 lat temu to byl Trabant albo Wartburg? Bo wiesz, w tych zachodnich
      Niemczech tez sa produkowane samochody, duzo lepsze.
      • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 11:28
        Czemu zarzucasz mi w idiotyczny sposób, w sposób Jasia z IIIa niewiedzę. Ja
        nikogo nie oceniam, ja oceniam samochody. A na marginesie to Wartburg i Trabant
        nie są niemieckimi samochodami tylko NRD'owskimi - nawet po przejęciu zakładów
        prze VW. Ciągnie wilka do lasu, zamiast zamknać zaczeli poprawiać i
        wyprodukowali auto Made in Germany. Wiem, że w "...zachodnich Niemczech
        produkowane są też samochody, dużo lepsze." - od Trabanta i Wartburga
        oczywiscie, na tle ..., bo zdjąć tło to co pozostanie? Niemiecki design oparty
        na aerodynamice pieca krematoryjnego oraz wykończenie rodem z "Gestapo" - nie
        znoszące sprzeciwu.
    • devote Re: Niemieckie czy dobre? 24.01.04, 22:48
      nibelung777 napisał:

      .
      > Jezdzilem niemieckim samochodem wlasnym (20 lat temu) i teraz
      > przypadkowymi "hackenkreutz'ami", ale od 20 lat jestem wyleczony z
      > niemieckich autek


      kompletnie nie rozumiem co napisales
      20 lat temu jezdziles i od 20 lat jestes wyleczony?

      wiesz,od 84 roku troche sie wydarzylo w motoryzacji niemieckiej
      • Gość: Jan Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.04, 01:08
        Niemcy robia tylko dobre rzeczy.Wyobrazasz sobie zly Persil,zly Bosch czy Miele
        ,Siemens,Bauknecht czy lodowka Linde,albo Nivea czy Aspiryne ...Czy noze z Sollingen sa zle?Albo RAM od Infineona czy LapTop od Siemensa?Nie wspominam aut...O ile sobie przypominam,to w USA po 11 wrzesnia 2001 Niemcy sprzedali Amerykanom najwiecej masek i kombinezonow przeciw broni chemicznej i bakteriologicznej.Bo sa eksperci i sprytni..A kto to z Polakow wie?
        • sympatico.ca Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 01:10
          Zgadza sie,Niemcy robia najlepsze samochody na swiecie i inne rzeczy,poza
          telefonami Siemens ktore sa dla debili,hehe
          • Gość: Darek Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.gl.digi.pl 25.01.04, 11:02
            A dla ciebie telefon musi być skomplikowany aby broń boże ktoś nie skorzystał z
            przeznaczenia,musi mieć gry,kolorowy wyświetlacz i inne bajery,które imponują
            małolatom.Ale prostota to wg.ciebie wada.[jedynie są powolne,to wszystko]
            • Gość: KM Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.immt.pwr.wroc.pl 27.01.04, 18:12
              Nie wiem jakim autem Pan jeżdził te 20 lat temu. Nie odważę się wypowiadać nt.
              wszystkich niemieckich marek ale jeżdżę (uwaga!) 20-letnim W123 i rozumiem
              mechaników i taksówkarzy. Jestem inżynier i potrafię docenić jak coś jest
              zrobionie z głową i starannie. To auto jest nie do zabicia, bo jest zrobione po
              niemiecku - może bez polotu, ale NIEZAWODNIE. A auta nie są do ogladania tylko
              do jeżdżenia.
          • Gość: Jan Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 18:00
            A Siemens powiekszyl swoj udzial w Komorkach za 2003 znacznie.Jest po Noki,Motoroli,Sony-Ericcson i Samsung na 5 miejscu na swiecie...
            • Gość: Nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.acn.waw.pl 30.01.04, 18:22
              A w burakach cukrowych są najlepsi - tylko co to ma wspólnego z samochodami?
        • Gość: mgr [...] IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 01:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Henio [...] IP: *.sympatico.ca 25.01.04, 01:31
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: SPOSTRZEGAWCZY Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.udn.pl 26.01.04, 11:24
        Za to w światowej motoryzacji nie wydarzyło się nic!
    • Gość: Odin Re: Niemieckie czy dobre?... IP: *.telia.com 25.01.04, 08:57
      ..,jezeli o piwo Ci chodzi,-dobre.
      • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre?... 25.01.04, 09:39
        Niemiecki samochód, którym jeździłem 20 lat temu to był Golf. Był to nowy
        egzemplarz, kupiony w przedstawicielstwie VW, odebrałem go z magazynu celnego w
        Świecku - folia na fotelach. Pamietam cene tego samochodu - w 1983 jak za niego
        placilem byl bardzo niski kurs marki do dolara i samochód kosztował 4.700USD.To
        tak w kwestii Trabanta i Wartburga. Był to drugi egz. w Polsce, wszyscy mi go
        wtedy zazdrościli, owszem nigdy sie nie zepsuł w trakcie mojego użytkowania
        (przejechałem nim 56.000 km) ale już wtedy jego "niemiecka finezja"
        i "niemiecka jakość" były z cyklu "Pozal się Boże". Od tamtej pory (20 years)
        nie kupiłem nigdy więcej samochodu Made in Germany - Niemcy niech robią haubice
        i działa 120mm, bo samochody to nie jest ich specjalność. A podpieranie się
        stwierdzeniami Miele, AEG, Siemens są tak samo mądre jak np. "Ale Ruscy latają
        w kosmos" - co to ma wspólnego z samochodami. Jestem empirykiem - SAMOCHODOM
        NIEMIECKIM MOJE STANOWCZE NIE!
        • Gość: Darek Re: Niemieckie czy dobre?... IP: *.gl.digi.pl 25.01.04, 11:12
          Co to za argument że ruscy latają w kosmos ,chińczycy też i jakie ma to
          przełożenie do samochodów?Bez dwu zdań niemcy robią wzorcowe samochody a że nie
          wygrywają "Car of year"bo to im nie potrzebne,po prostu robią dobre auta które
          zawsze ktoś kupi i nie muszą walczyć o klienta.[zaznaczam że nie jeżdżę
          niemieckim tylko szwedzkim]
        • devote Re: Niemieckie czy dobre?... 25.01.04, 15:44
          nibelung777 napisał:

          > Od tamtej pory (20 years)
          > nie kupiłem nigdy więcej samochodu Made in Germany -

          >SAMOCHODOM
          > NIEMIECKIM MOJE STANOWCZE NIE!


          20 lat nie jezdzi a najwiecej ma do powiedzenia :) smiech
          szkoda czasu na dyskusje z toba czlowieku



        • Gość: bolo [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 09:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lexus400 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 10:15
      Popieram Cię w całej rozciągłości.(pomijam S, BMW7, Audi 8).

      Pzdr.

    • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 11:52
      Degustibus non est disputandum. Nie oceniam wyglądu tylko awaryjnosć.
      Chcialem wyrazić swoją opinię na temat mitu niemieckich samochodów jako tych
      bezawaryjnych. Wiem, że niemieckie psują się bardzo, i to częściej od (to
      wiadomo wszystkim) japońskich, ale rówież częściej od francuskich, włoskich czy
      nawet brytyjskich - uznawanych jako najbardziej awaryjne, szcze golnie po
      przerobkach swoich niemieckich pierwowzorów (vide Opel - Vauxhall)
      • lexus400 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 12:13
        " Degustibus non est disputandum" ale fakty są faktami, mit niemieckiej
        solidności został w naszym narodzie tak dalece zakorzenoiony, że trudno ludziom
        spojrzeć obiektywnie i przyznać,że to co było dobre 20 lat temu nie przekłada
        się nijak na dzisiejsze "wyroby" samochodowe. Nadal mówi się o najlepszych
        niemieckich autach, podobnie rzecz się ma o opłacalności samochodów z dieslem,
        nikt nie może zrozumieć że czasy kiedy różnica w cenie ON a benzyny sięgała 50%
        minęły bezpowrotnie.
        Pzdr.
        • Gość: Zabobonus Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 11:48
          Fakt faktem, ze Niemcy sa przereklamowani - krew mnie zalewa, gdy czytam testy
          w gazetach moto (nota bene wiekszosc z nich nalezy do Niemcow), w ktorych
          zwyciezca moze byc tylko jeden - made in Germany. Jezdze zabowozami od dawna
          i tylko raz mialem nieprzyjemne historie (z peugeotem 605), prawdopodobnie
          spowodowane przez zlodziejski serwis
    • 01boryna Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 12:19
      Twoj watek to zbior zaslyszanych opinii nie majacych wiele wspolnego z
      rzeczywistoscia, przemyslen sprzed 20 lat i chamstwa. Zastanow sie czy na
      przyszlosc ten skadinad ciekawy temat nie mozna przedstawic w:
      1. bardziej cywilizowanej formie
      2. posluzyc sie kilkoma danymi statystycznymi zamiast pisac o wlasnych
      przypuszczeniach.

      PS Skad ten Nibelung jezeli masz tak zla opinie o Niemczech?
      • Gość: Nibelung Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 13:46
        Panie Boryno, proszę o wskazanie miejsca w moim tekscie gdzie, wg. Pana, jestem
        chamski. Moje przemyslenia nie są sprzed 20 lat, tylko ugruntowane 20 letnim
        doświadczeniem, wiedzą popartymi opiniami innych. I na koniec:
        Co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością?

        P.S. Nie o Niemczech, tylko o samochodach niemieckich.
        • 01boryna Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 13:56
          Gość portalu: Nibelung napisał(a):

          > Panie Boryno, proszę o wskazanie miejsca w moim tekscie gdzie, wg. Pana, jestem
          > chamski.

          Szanowny Panie, prosze bardzo: " Niemiecki design oparty
          na aerodynamice pieca krematoryjnego oraz wykończenie rodem z "Gestapo" - nie
          znoszące sprzeciwu"

          Moje przemyslenia nie są sprzed 20 lat, tylko ugruntowane 20 letnim
          > doświadczeniem, wiedzą popartymi opiniami innych.

          Czy nie wspomninal Pan ze ostatni niemiecki samochod mial pan przed 20 laty i od
          tej pory zednego wiecej? Jesli sie myle przepraszam.

          I na koniec:
          > Co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością?

          panskie stwierdzenie : Wiem, że niemieckie psują się bardzo, i to częściej od (to
          wiadomo wszystkim) japońskich, ale rówież częściej od francuskich, włoskich czy
          nawet brytyjskich." Proponuje siegniecie po statystyki np: ADAC na temat
          awaryjnosci roznych aut.

          pozdrowienia




          • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 14:43
            1. Pierwszy przykład mojego domniemanego chamstwa: trafił Pan w tarcze, ale nie
            w pole punktowane. Przyznaję, nie jest to grzeczne porównanie (do krematorium),
            ale do chamstwa jest jeszcze daleko.
            2. Nie myli się Pan, miałem 20 lat ago, ale przez 20 lat wiele razy jeździłem
            niemieckimi i to nie tylko jako pasażer - i dlatego sam nie kupuję niemieckich
            3. W którym miejscu ADAC wspomina o najniższej usterkowości niemieckich aut.
            pozdrawiam - Nibelung
            • 01boryna Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 15:06
              nibelung777 napisał:

              > 1. Pierwszy przykład mojego domniemanego chamstwa: trafił Pan w tarcze, ale nie
              > w pole punktowane. Przyznaję, nie jest to grzeczne porównanie (do krematorium),
              > ale do chamstwa jest jeszcze daleko.

              A jak by Pan okreslil taki tekst jak ten panski?


              > 2. Nie myli się Pan, miałem 20 lat ago, ale przez 20 lat wiele razy jeździłem
              > niemieckimi i to nie tylko jako pasażer - i dlatego sam nie kupuję niemieckich

              Moge zrozumiec panska awersje do niemieckich aut bo:
              - nie podoba sie design
              - sa zbyt drogie do wartosci lub produktow konkurencji
              - nie nadaja sie na polskie warunki (drogi, zlodzieje, itp)
              Ale stwierdzenia w rodzaju:" Niemcy niech robią haubice
              i działa 120mm, bo samochody to nie jest ich specjalność." sa po prostu glupie.
              Nie kto inny jak Niemcy sa w czolowce producentow aut, w wymyslaniu i wdrazaniu
              nowych rozwiazan technicznych. Kto tego nie widzi to rzeczywiscie pozostaje 20
              lat w tyle. I jeszcze jedno panskie stwierdzenie:" ale od 20 lat jestem
              wyleczony z niemieckich autek (pomijam S, BMW7, Audi 8)" No to jak, albo
              niemieckie auta sa zle albo nie? Co znaczaja te wyjatki?

              > 3. W którym miejscu ADAC wspomina o najniższej usterkowości niemieckich aut.

              Nie napisalem ze ADAC wspomina o najnizszej usterkowosci nniemieckich aut.
              Przekazuje fakty gdzie niemieckie auta nie sa takie zle jak np. wloskie czy
              francuskie. Zamiast wielu slow prosze zajrzec na www.ADAC.de

              Pozdrawiam

              • nibelung777 [...] 25.01.04, 17:42
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: kizior [...] IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 18:49
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • 01boryna Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 19:08
                  nibelung777 napisał:


                  > To jest po chamsku, tak mogłoby być ale nie jest.

                  Tak masz pan racje, to jest po chamsku. Skacze z radosci ze w stosunku do mnie
                  byles pan laskaw odzywac sie ogledniej. Kazdy pobity powinien byc szczesliwy,
                  mogl zostac przeciez zastrzelony. Dno i tyle.


                  > Twierdzę, że niemieckie samochody psują się częściej od innych nie-niemieckich.

                  Totalna bzdura. Zamiast wypisywac takie dyrdymaly siegnij pan do statystyk. Np:
                  ADAC.

                  Pozdrowienia
                  • Gość: nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 20:01
                    Ja bardzo Pana przepraszam, ale proszę nie obrażać się przykładowym tekstem.
                    Nie był on adresowany do Pana, tylko miał pokazać chamstwo, o które Pan prosił,
                    nie rozumiejac stwierdzenia "trafił Pan w tarczę". I na koniec: moze Pan być
                    podwójnie szczęśliwy, gdyż na 100% bym Pana nie zastrzelił.
                    • 01boryna Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 22:28
                      Gość portalu: nibelung777 napisał(a):

                      > Ja bardzo Pana przepraszam, ale proszę nie obrażać się przykładowym tekstem.
                      > Nie był on adresowany do Pana, tylko miał pokazać chamstwo, o które Pan prosił,
                      > nie rozumiejac stwierdzenia "trafił Pan w tarczę". I na koniec: moze Pan być
                      > podwójnie szczęśliwy, gdyż na 100% bym Pana nie zastrzelił.

                      Jestem niewypowiedzianie wdzieczny za darowanie mi zycia. Trafiaja sie jednak
                      porzadni faceci. Moje pytanie ktore spowodowalo rozlewanie gnoju bylo
                      jednoznacznie retoryczne. Pan potraktowal je bardzo doslownie. Ale wracajac do
                      sedna, czy sprawdzil pan juz jakie samochody przoduja w statystyce usterek, a
                      ktore tych usterek maja najmniej? Moze te dane zweryfikuja panska ocene
                      niemieckich aut. I na koniec, z pewnoscia Nissan Maxima jest swietnym
                      samochodem, poogladajmy jednak telewizje, poczytajmy gazety i zadajmy sobie
                      pytanie: dlaczego tak duzo Mercedesow i BMW jezdzi w korpusach dyplomatycznych,
                      dlaczego Golf tak dobrze sie sprzedaje i dlaczego Porsche jest synonimem auta
                      sportowego? Jesli Pan chce mozemy te zabawe ciagnac dalej: ktore z rozwiazan
                      technicznych ostatnich czasow wnioslo cos nowego do motoryzacji i w jakim kraju
                      zostalo wymyslone? Itd, itp

                      Zegnam
                      • Gość: Nibelung Re: Pax vobiscum IP: *.acn.waw.pl 26.01.04, 07:32
                        Prosze sobie spokojnie żyć, z mojej strony ani Panu ani nikomu innemu naprawdę
                        nic nie grozi. Dzisiaj (w miare wolnych chwil) postaram się o statystyki, a Pan
                        czym jeździ?
                        • 01boryna Re: Pax vobiscum 26.01.04, 12:37
                          Gość portalu: Nibelung napisał(a):


                          Dzisiaj (w miare wolnych chwil) postaram się o statystyki, a Pan czym jeździ?

                          Volvo

                          pozdrawiam
    • Gość: Gabriel Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.ipt.aol.com 25.01.04, 15:45
      nibelung777 napisał:

      > Cały czas pokutuje mit niemieckiego samochodu, jako tego najlepszego. Jest to
      > taki sam absurd jak mit wyzszosci manuala nad automatem (skrzynie biegow).
      > Jezdzilem niemieckim samochodem wlasnym (20 lat temu) i teraz
      > przypadkowymi "hackenkreutz'ami", ale od 20 lat jestem wyleczony z
      > niemieckich autek (pomijam S, BMW7, Audi 8).

      Dlaczego S-klasa,BMW 7 i Audi 8 maja sa niby lepsze?
      Kazdy kierowca na swiecie wie, ze nie warto kupowac "hackenkreuzow" bo to
      przyslowiowy zlom na kolkach.
      Ale dwa pytania : Jaka narodowosc maja najlepsze samochody ?
      Jak mozna sprawdzic pochodzenie samochodu (zeby to czasem nie byl aryjczyk)?
      Slawa.
    • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? 25.01.04, 18:25
      Może pewne wyjaśnienie.
      Powinienem zapytać "Niemieckie czy bezawaryjne?" - i takie były moje intencje.
      Burza rozpętała się na temat "Niemieckie czy ładne?"
      Twierdzę, że niemieckie samochody psują się częściej od innych nie-niemieckich.
      Podział samochodów wg mnie wyglada następujaco:
      1.S Klasa
      2. Amerykańskie i japońskie
      3. Inne
      pozdrawiam wszystkich - Nibelung
      • devote japonskie czy niemieckie 25.01.04, 19:07
        niemieckie czy japonskie? bo pewnie o to ci chodzilo w tym watku.kazdy ma inne
        zdanie na podstawie swoich doswiadczen.proste.
        • Gość: verte Re: japonskie czy niemieckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 19:28
          Dobra niebelung to czym teraz sam pomykasz co?
          • Gość: nibelung Re: japonskie czy niemieckie IP: *.acn.waw.pl 25.01.04, 19:55
            Nissan Maxima
      • Gość: Odin [...] IP: *.telia.com 25.01.04, 20:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: @ssura Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 11:15
        dlaczego wrzuciles japonskie samochody do worka z amerykanskim gownem ?
        • Gość: Tojo Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 11:27
          Jakaś głupawa ta dyskusja. Autora chyba jakis vw, opel czy merc przejechał na
          pasach. Stad ta niecheć. :)
          Ja mam vw polo , 3 lata , 60 tys, ostra eksploatacja. I jakoś jeździ :))) i się
          nie psuje. Jak bym miał fiata, czy peugota to też moze by sie nie psuł.
          Pozdrawiam życzliwych kierowców.
          • Gość: dasko Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.futuro.pl 29.01.04, 21:45
            czy cinquecento moze byc mniej awaryjne od bmw3?? Moze byc. I jest!! nie
            wierzysz? to sprawdz reklame toyoty w auto-swiecie (niemiecka gazeta!!),ktora
            pojawila sie kilka miesiecy temu. reklama oparta byla na raporcie niemieckiego!
            TUV dla aut 3-letnich. Przyznaje, roznica b. znikoma, lecz o czyms swiadczy.
            Inny przyklad na ostudzenie pro-niemieckich glow?? Czy Golf moze sie gorzej
            sprzedawac od Fiata Punto? Moze. I sprzedawal sie gorzej. Kiedy? Gdy Punto
            wchodzilo na rynek. Myslisz, ze to pewnie we wloszech, co?? Nie,nie. W
            Niemczech!!! Pozdrawiam trzezwo myslacych i tych, co nie ida jak barany ;)
      • Gość: Arik Re: Niemieckie czy dobre? IP: 142.204.20.* 03.02.04, 20:24
        Zgadzam sie co do nie najlepszej jakosci niemieckich aut, przynajmniej na moim
        podworku - Kanada. Mialem Golfa II produkowanego w Meksyku, psul sie jak
        nieszczescie, dolozylem do napraw wiecej niz mnie auto koszowalo, az sprzedalem
        grata. To byla rozpacz na kolkach. Volksvagen i Audi sa tu oceniane raczej
        slabo, BMW tez nie budzi zachwytu jakoscia - poza seria 5. Ale ceny na
        niemieckie auta sa wysokie, a jednak ludzie placa... jesli cos tu sie sprawdzilo
        to Golf Diesel. Nowe Mercedesy tez nie budza zachwytu jakoscia - odkad przeszli
        na 8 modeli produkcyjnych robia to co Chrysler - auto schodzi z tasmy srednio
        wykonczone, a na koncu ekipa poprawia bledy wedlug wydruku komputerowego.
        Powaznym bledem Pana wypowiwedzi bylo wrzucenie do jednego kotla aut
        amerykanskich i japonskich - maja sie do siebie jak cep do kombajnu. GM nawet to
        ostatnio przyznal w swojej kampanii reklamowej - dlugo bylismy nieobecni ale
        teraz wracamy z jakoscia. Powoli sie poprawiaja, ale daleko im do Japonczykow.
        Prym zlej jakosci wiedzie Chrysler - jakos spolka z Daimlerem nie pomogla.

        Pozdrawiam wszystkich - Arik
    • niknejm Re: Niemieckie czy dobre? 26.01.04, 12:54
      W statystykach tych widać pewne ogólne trendy (choć nie zawsze są te statystyki
      idealnie zbieżne, ze względu na różnice w metodologii).
      W czołówce aut najbardziej bezawaryjnych są japończyki przemieszane z
      niektórymi modelami aut niemieckich (np. bardzo dobre wyniki ma Porsche 911 i
      chyba Mercedes SL), ze znaczną przewagą japończyków (najlepiej wypada Toyota,
      Honda, Nissan, Mazda, natomiast Subaru jest zwykle powyżej przeciętnej, ale już
      troszkę dalej, Mitsubishi w okolicach przeciętnej). Dalej są zwykle auta
      niemieckie, natomiast amerykańskie, włoskie, francuskie raczej pod koniec
      stawki (z nielicznymi wyjątkami).
      Takie są ogólne trendy, co nie znaczy, że nie ma drobnych przesunięć
      dotyczących tego czy tamtego, wyjatkowo udanego, lub wyjątkowo sknoconego
      modelu.
      Trudno jest mi podać konkretne linki, bo w i-necie statystyki te są często
      dostępne za opłatą, ale gazety papierowe drukuja od czasu do czasu fragmenty
      tych statystyk, w i-necie też można troche znaleźć (np. na www.adac.de).

      Pzdr
      Niknejm
    • greenblack Śmiechu warte 26.01.04, 18:55
      Powołujesz się na przykład 20-letniego Golfa. Może warto by porównać go z
      Renault albo Suzuki z Nissanem sprzed 20 lat? Ile ostało się 20-letnich
      Peugeotów, Hond?

      Samochody niemieckie wyznaczają kierunki, w jakich będą podążały następne
      generacje samochodów z innych krajów, czy się to komuś podoba czy nie. Czy
      model ma 2,6% czy 3,9% awaryjność, to nie ma znaczenia, zwłaszcza jeśli części
      są tańsze, a sieć serwisów lepiej rozwinięta.

      Europejska Maxima to była przyzwoita 15 lat temu. Dzisiaj to jest techniczny
      skansen - brak ESP, kurtyn, tylko 4-biegowy automat. Niemcy w tej klasie mają 6-
      , 7- czy nieskończenie wielobiegowe automaty.
      • devote Japonce to tania tandeta 27.01.04, 01:18
        greenblack napisał:

        > Europejska Maxima to była przyzwoita 15 lat temu. Dzisiaj to jest techniczny
        > skansen - brak ESP, kurtyn, tylko 4-biegowy automat. Niemcy w tej klasie
        mają 6
        > -
        > , 7- czy nieskończenie wielobiegowe automaty.



        juz kiedys pisalem na podobny temat na rynku w USA bo tam mieszkam.
        mowie o autach kompaktowych. dla przykladu taki VW Golf lub Jetta/Bora oferuje
        4 poduchy i kurtynami,ABS w podstawowej wersji i ESP za doplata. natomisat
        japonskie kompakty takie jak Corrola,Civic,Neon,Focus itd nie maja nawet ABS w
        standarcie i bocznych poduch.Nawet sportowa wersja Corroli (Corrola S) ma z
        tyly bebnowe hamulce bez ABS.Ludzie o czym my tu gadamy.
        • sympatico.ca Re: Japonce to tania tandeta-zgadzam sie! 27.01.04, 01:21
        • niknejm Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 10:58
          devote napisał:

          > juz kiedys pisalem na podobny temat na rynku w USA bo tam mieszkam.
          > mowie o autach kompaktowych. dla przykladu taki VW Golf lub Jetta/Bora
          > oferuje
          > 4 poduchy i kurtynami,ABS w podstawowej wersji i ESP za doplata. natomisat
          > japonskie kompakty takie jak Corrola,Civic,Neon,Focus itd nie maja nawet ABS
          > w
          > standarcie i bocznych poduch.Nawet sportowa wersja Corroli (Corrola S) ma z
          > tyly bebnowe hamulce bez ABS.Ludzie o czym my tu gadamy.

          A co za problem kupić lepiej 'wypasioną' wersję japońca? Dają Ci wybór -
          kupujesz golasa taniej, albo wersję lepiej wyposażoną - drożej. VW nie daje Ci,
          według Twoich słów, takiego wyboru.
          Nie znam rynku USA, ale dla rynku PL porównaj sobie cenę np. Civica TypeS (2.0L
          160KM) z ceną porównywalnego pod względem wyposażenia i dynamiki Golfa. Hmmm...
          Trudno to zrobić, bo na rynku PL nie ma póki co Golfa o dynamice porównywalnej
          do Civica TypeS. Weźmy zatem wersję najmocniejszą Golfa, która i tak
          przyspiesza do setki o ponad sekundę dłużej (2.0 TDI 140KM). Wersja ta, z
          wyposażeniem takim, jakie ma Civic TypeS, kosztuje... 106220 + 550zł (dane
          wzięte z konfiguratora VW na www.vw.pl). Civic - 84900. Do ceny Golfa
          wystarczyłoby dorzucić kilka tysięcy, by kupić Accorda 2.4 TypeS, lub
          Executive, z jeszcze bogatszym wyposażeniem. No comments.

          Jeśli japońce to tania tandeta, to samochody niemieckie są... drogą tandetą :-)
          Z dwojga złego wolę tę tańszą tandetę :-))))))

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: bolo Re: Japonce to tania tandeta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 11:13
            > Nie znam rynku USA, ale dla rynku PL porównaj sobie cenę np. Civica TypeS
            (2.0L
            >
            > 160KM) z ceną porównywalnego pod względem wyposażenia i dynamiki Golfa.
            Hmmm...
            >
            > Trudno to zrobić, bo na rynku PL nie ma póki co Golfa o dynamice
            porównywalnej
            > do Civica TypeS.

            I tu się mylisz, widziałem test porównawczy (w TV) GIV GTi 180KM z civic'iem
            typeS...jeżeli chodzi o dynamike to civic ( w porównaniu do w/w Golfa)wypadł
            blado...

            • niknejm Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 11:38
              Gość portalu: bolo napisał(a):

              > I tu się mylisz, widziałem test porównawczy (w TV) GIV GTi 180KM z civic'iem
              > typeS...jeżeli chodzi o dynamike to civic ( w porównaniu do w/w Golfa)wypadł
              > blado...

              To spróbuj w PL kupić Golfa V GTi (nowego) ;-) Nie ma, przynajmniej na razie.

              Dodatkowo Golfa GTi (auto o charakterze sportowym) należy raczej porównać z
              jego odpowiednikiem Hondy, czyli Civiciem TypeR (2.0 200KM). TypeS to
              raczej 'luksusowa' wersja o niezłych osiągach i bogatym wyposażeniu niz
              odpowiednik auta GTi, a więc 'ścigacza'.

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: bolo Re: Japonce to tania tandeta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 12:13
                > To spróbuj w PL kupić Golfa V GTi (nowego) ;-) Nie ma, przynajmniej na razie.

                chyba na jesieni będzie...


                > Dodatkowo Golfa GTi (auto o charakterze sportowym) należy raczej porównać z
                > jego odpowiednikiem Hondy, czyli Civiciem TypeR (2.0 200KM)

                jak GV 200KM wejdzie do sprzedaży to porównamy...

                pzdr
                • niknejm Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 13:23
                  Gość portalu: bolo napisał(a):

                  > jak GV 200KM wejdzie do sprzedaży to porównamy...

                  To dlaczego próbowałeś porównywać TypeS 160KM i kupą bajerów podwyższających
                  masę z Golfem GTi 180KM?
                  Poza tym, GTi to z założenia właśnie 'ścigacz'. Czyli odpowiednik TypeR u Hondy.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • greenblack Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 13:55
                    niknejm napisał:

                    > To dlaczego próbowałeś porównywać TypeS 160KM i kupą bajerów podwyższających
                    > masę z Golfem GTi 180KM?

                    A cóż to za bajery podwyższają masę Civica? Bo w Type-R nie ma nawet radia, o
                    klimatyzacji i bocznych poduszkach nie wspominając.

                    • niknejm Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 16:07
                      greenblack napisał:

                      > A cóż to za bajery podwyższają masę Civica? Bo w Type-R nie ma nawet radia, o
                      > klimatyzacji i bocznych poduszkach nie wspominając.

                      Mowa była o TypeS. Climatronik, elektryczny szyberdach, tylne drzwi (z el.
                      szybami) na przykład.

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • nibelung777 Re: Japonce to tania tandeta 27.01.04, 17:53
                        Tania tandeta to samochody hinduskie i radzieckie. Japońskie mogą być tandetą,
                        ale wtedy niemieckie są drogą i cholerną tandetą.
                        • Gość: Edek Re: Japonce to tania tandeta IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 18:04
                          Niemcy sprzedaja do Japoni aut za wyzsza sume niz z powrotem.To swiadczy o tym,ze w dzisiejszym swiecie nie liczy sie towar.Liczy sie sprzedawca,ktory go sprzeda.I jesli chodzi o marketing,to swiad powinien sie od Niemcow uczyc.Za 2 lata Niemcy jako pierwsza nacja na ziemi wyeksportuje za ponad 1 bilion $...
                          • nibelung777 Handel z Japonią 27.01.04, 18:25
                            A skad Panie Edziu wzięły się te Pana cyfry? Za bilon USD do Japonii, czy
                            dokądkolwiek, czy nie pomylił Pan Panie Edziu zer?
                            • Gość: Edek Re: Handel z Japonią IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 19:08
                              A wystukaj sobie w Google,to zobaczysz,ty leniu.Chcesz gotowe???
                              • Gość: kizior Re: Google IP: *.acn.waw.pl 27.01.04, 20:03
                                Coś jednak ci sie pomieszalo, nibelung ma racje, wiesz koles co to jest bilion?
                                Bilion to tysiac miliardów ty leniu (matematyczny)
                                • Gość: TO JA Re: Miliarderzy IP: *.honeywell.com 27.01.04, 20:44
                                  Panowie, spokojnie. W USA bilion (pisze sie billion) to tysiac milionow czyli
                                  polski miliard. Dlatego polski miliarder bylby w Ameryce bilionerem. Mowie
                                  wam , chociazby z tego powodu warto tu przyjechac.
                                  • Gość: Nibelung777 Re: Miliarderzy IP: *.acn.waw.pl 28.01.04, 19:07
                                    Dziwny trochę ten Pański argument!
                                • Gość: Edek Re: Google IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.04, 22:47
                                  Za 2003 Niemcy wyeksportowaly za 800 mld $(400 mld $ po za Unie).Brakuje 200 mld.
                                  do Biliona,czy nie?Na polskim forum uzywa sie europejskiego liczenia...
    • Gość: Gijo Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.adm.us.edu.pl 27.01.04, 07:47
      Były dobre ale od momentu gdy zaczeli je składać nie u siebie ich renoma
      spadła Najlepiej opisuje kłopoty VW ostatni NEWSWOOK gdzie dobrze opisał
      kłopoty firmy Bardzo dużo klientów uciekło od VW ja też do firmy Renault gdzie
      za dużo mniejszą kasą dali mi lepsze wyposażenie a mity że Francuz jest gorszy
      to już historia jeżdżę Megane od 1999 roku i jak narazie bez awari a jak będę
      zaminiał to tylko na Renówkę
      • 01boryna I znowu Renault 27.01.04, 10:50
        Gość portalu: Gijo napisał(a):

        > Bardzo dużo klientów uciekło od VW ja też do firmy Renault gdzie
        > za dużo mniejszą kasą dali mi lepsze wyposażenie a mity że Francuz jest gorszy
        > to już historia jeżdżę Megane od 1999 roku i jak narazie bez awari a jak będę
        > zaminiał to tylko na Renówkę

        Gratuluje szczescia. Mam gdzies jeszcze w domu liste usterek z pierwszych trzech
        lat Laguny. Statystyki usterkowosci tez maja na ten temat cos do powiedzenia.
        Renault prowadzi dobra polityke cenowa, ale jako ze nie ma czegos za nic musi
        sie to odbic albo na jakosci albo trwalosci. Albo na obu. I na koniec, jakie
        francuskie innowacje mielismy mozliwosc obejrzec w ostatnim czasie? No, moze
        poza design (Vel Satis) ale to inny temat.
        • nibelung777 Re: I znowu Renault 27.01.04, 17:42
          Witam wszystkich, ja mam cholera szczęście do niemieckich samochodów. Dzisiaj
          przyszła roztrzęsiona Matka młodego chłopaka, który w piątek w nocy po pijaku
          nawywijał jak stąd do Budzychowa, z prośbą o reprezentacje i pomoc przed
          niezawisłymi sądami polskimi. Byłem przekonany, że chłopak jechał Golfem albo
          Astrą, z dziurawym tłumikiem i czarnymi szybami, nie sam tylko w 8 osób i to z
          kobietami na pokładzie - tzw. typ weekendowego dawcy organów. Moje
          doswiadczenie zawodowe i nos, a takze awersja do niemieckich samochodów (moze
          stąd sie biorącą) tym razem mnie zawiodły: pomyliłem się, mea maxima culpa, ale
          tylko w ilości osób, było ich 6 a nie 8, ale faktycznie Golfem (III) jechali.
          To tak by the way, a teraz odnośnie Renaulta: nie wiem czy jakies innowacje
          mozna było oglądać ostatnio, ale byłem oczarowany kulturą pracy i możliwościami
          silnika Renault 1.9dCi - cudo technologiczne, tylko pytanie jak długo się
          pokręci. Francuskie samochody należą, wg mnie oczywiście, do najwygodniejszych
          w swoich klasach, sa eleganckie, nieprzeładowane chromowanymi fajerwerkami,
          jednym słowem NON PLUS ULTRA. I jest to moje wrażenie o autach francuskich, tak
          jak do cholery chyba mam prawo być przeciwnego zdania w przypadku Made in
          Germany - ładne jak czołgi, wygodne jak kabina Messerschmita, wykończone jak
          dorożka konna z okresu 20-lecia międzywojennego. HOWGH
          • flc99 Re: co za różnica 27.01.04, 18:46
            No własnie... Mówiąc prawdę to wszystko jeden szit. NIemieckie, francuskie,
            japońskie. Jedne ładniejsze, drugie brzydsze (które, nie piszę , bo to sprawa
            gustu). Nie ma sie czym podniecać drodzu forumowicze. Ludzie i tak kupuja to co
            tańsze w danej klasie ( w zdecydowanej większości tak kupują) i maja w nosie
            niuanse techniczno-estetyczne. Psuja sie wszystkie, więc po co przepłacać i
            strzepic język na duskusji czy japończyk lepszy od niemca. Statystycznie (TUV)
            japończyk jest mniej chimeryczny, więc gawiedź rzuca sie na nie. Francuskie...
            ummmm, jakie piękne i dopracowane, więc sa esteci którzy łapią ten trop.
            Niemieckie niby trwałe i tak dalej, więc też ktos się na to nabiera. A jak
            przyjdzie co do czego to każdy z nich nie wart jest pieniędzy których rząda za
            nie dealer. Jeździłem francuskim i nie najlepiej go wspominam, aczkolwiek
            pewnie nie miałem szczęścia, bo paru moich znajomych jeździ tymi markami i
            sobie chwali. Miałem niemieckie i japońskie, i słowo... nie widziałem
            szczególnej różnicy. Te same tandetne plastiki, uniformizm, i co tam jeszcze
            mozna wymyśleć (cały czas mam na myśli auta z segmentu C i D - innymi nie
            jeździłem, więc nie piszę). Teraz więc stosuje zasadę - który dealer da większą
            zniżkę i lepsze warunki zakupu, to auto biorę. Reszta sie nie liczy.
            • Gość: Nibelung Re: co za różnica IP: *.acn.waw.pl 27.01.04, 20:10
              Bardzo duzo racji, tak jest. A poza tym kazda pliszka swój ogonek chwali. Nie
              mozna jednak mówić, że <.Teraz więc stosuje zasadę - który dealer da większą
              zniżkę i lepsze warunki zakupu, to auto biorę. Reszta sie nie liczy.>. Typowy
              planowany hedonizm, a mnie nie jest wszystko jedno. Nie kupię (dobrowolnie) BMW
              serii 5 oraz żadnej Skody. Pozdrawiam wszystkich, tylko proszę nie pytajcie
              mnie dlaczego "5" i Skoda.
              • Gość: TO JA Jednak pytam IP: *.honeywell.com 27.01.04, 20:58
                Nie pytam dlaczego "5" bo chyba wiem. Ale dlaczego nie Skoda?
                • Gość: Nibelung777 Re: Jednak pytam IP: *.acn.waw.pl 27.01.04, 21:15
                  Do tego tematu otwarto wątek pt. Dlaczego nie kupię Skody.
                  • Gość: TO JA Re: Jednak pytam IP: *.honeywell.com 27.01.04, 21:19
                    Mnie chodzi o to dlaczego Ty nie kupisz Skody a tam pisza inni dlaczego oni nie
                    kupia.
            • greendupas Re: co za różnica 28.01.04, 01:27
              flc99 napisała:

              > Statystycznie (TUV)
              > japończyk jest mniej chimeryczny, więc gawiedź rzuca sie na nie.

              jak sie rzuca?
              jak narazie to japonce sprzedaja sie o wiele gozrej od europejskich
    • nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre. 27.01.04, 20:20
      Rozpocząłem ten wątek i dlatego korzystam z przywileju zakończenia go. Może
      teraz zaproponuję nowy wątek: "Dlaczego nigdy nie kupię Skody?", lub "Dlaczego
      nigdy nie kupię jakiegos konkretnego samochodu?" pozdrawiam - Nibelung777
    • Gość: bartek Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 21:52
      niemiecie a co wtym dobrego przestarzały passat za duze pieniadze
      • Gość: Nibelung777 Re: Niemieckie czy dobre? IP: *.acn.waw.pl 30.01.04, 17:24
        Generalnie zgadzam się, ale co dalej?
    • Gość: alpifresh Dobre bo niemieckie??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 18:58
      Już nie!!!!!!!!!!!!
      To se ne wrati pane Hawranek. Jakby powiedział pewien satyryk. Jakość nie
      polega tylko na tym, że blok silnika, tłoki, wał korbowy i panewki wytrzymują
      300 tyś.km. Cały osprzęt, setki drobnych części, czujników,coraz bardziej
      skomplikowane zawieszenia z mnóstwem tulei metal-guma. To się rozłazi w
      przerażającym tępie. Całe kilogramy elektroniki ulegają awariom w najmniej
      oczekiwanym momencie.
      "Wspaniałym" przykładem na niemiecka jakość jest nowa E klasa mercedesa.
      W czasie jazdy, po tym jak da się uruchomić, zachowuje się jak chce, kiedy
      chce.
      Po 30 tysiacach km. wydruk wszyskich awarii zarejestrowanych w pomięci
      centralnego komputera auta mieści się na prawie 2 metrach wydruku zapisanego
      maczkiem. A ostatni kwiatek to totalna awaria mechanizmu i sterowania
      przedniej wycieraczki.Oczywiście przy tej porze roku to betka co????
      Klamoty mają być za 14 dni. Jak poprzednie awarie będzie usuwana w nocy przed
      upływem 14 doby. Wcale nie lepiej jest z nowymi BMW , Audi, VW, i Oplami.

      PS. CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE WRÓCĄ DO NORMALNEJ SPRZEDAŻY ORYGINALNE JAPOŃCZYKI PO 1
      MAJA TEGO ROKU.
      JAKIE ZAUFANIE MA DO EUROPY JAPONIA NAJLEPIEJ ŚWIADCZY PRZENIESIENIE PRODUKCJI
      NOWEJ HONDY ACCORD DO JAPONI!!!

      pozdrówka
      • Gość: bzdura czarna faja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 23:30
        jasne skośnooki, zapomniałes dodać że marzy Ci sie czarna fajka oprócz tego, i
        wtedy mógłbys już byc prawdziwym kamikaze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka