telesfor_
11.02.02, 08:53
Witam
Opowiem wam moja historie.
Urodzilem sie w biednej rodzinie robotniczej.
Cale moje dziecinstwo patrzylem z zazdroscia na ludzi z
sasiedniego osiedla jak jezdza nowymi furami, a moich
starych bylo stac najwyzej na 20-letniego malucha.
Wtedy obiecalem sobie, ze i ja kiedys bede jezdzil
super fura.
Po skonczeniu podstawowki mialem zamiar isc od razu do
pracy na budowie, zeby jak najszybciej zarobic kase na
moja wymarzona fure, ale babcia kazala mi isc do
zawodowki pod grozba utraty kieszonkowego na fajki.
Starym bylo obojetne bo i tak cale dnie balowali.
Co mialem robic, poszedlem do zawodowki budowlanej i
ucze sie na murarza-tynkarza. Moze to i dobrze, bo mam
duzo czasu na wypady z kumplami na miasto. Zawsze mozna
komus wpierdolic i zarobi sie te pare zlotych. Tak
przez trzy lata zarobilem tyle kasy, ze wreszcie moglem
sobie kupic fure. Wybralem sie z kumplami na gielde i
kupilem zajebistego 15-letniego Forda Escorta. Facet
chcial 15 tys., ale kumple go nastraszyli i opuscil do
10 tys. Pierwsze co zrobilem, to udalem sie do sklepu z
fantami do tuningu. Kupilem sobie sportowy tlumik, alu
felgi, spojler, takie fajowe nalepki na tylne swiatla i
full nalepek na tylna szybe. Najbardziej podoba mi sie
taka z napisem "Pioneer" - zakrywa cala tylna szybe i
wyglada zajebiscie. Szukam jeszcze czarnych nalepek na
przednie swiatla. Na koniec podprowadzilem jakiemus
palantowi z Octawii super grajka ze zmieniarka i
glosniki. Teraz nareszcie ci frajerzy w nowych Punto i
Skodach nie patrza na mnie z gory, ale mi zazdroszcza,
bo oni zaplacili za swoje zlomy trzy razy wiecej niz
ja, a i tak ja mam lepsza fure.
Jak podjechalem swoja fure pod dyskoteke z muza na
full, wszystkie laski, ktore wczesniej nie chcialy ze
mna rozmawiac, zaczely mi sie pakowac do fury. Wybralem
taka jedna blondyne co zawsze mi sie podobala i teraz
jest moja dziewczyna. Wyznala mi, ze zawsze jej sie
podobalem, tylko nie mialem fury i dlatego wstydzila
sie ze mna zadawac. Wczoraj po pijaku podprowadzilem
Seata Leona i jak jechalismy 150 km/h w srodku miasta z
muza na full to wtedy powiedziala mi, ze mnie kocha.
Szkoda tylko, ze skonczylismy w rowie. Chyba sie z nia
ozenie, zreszta chyba bede musial bo mowi, ze jest w
ciazy i cos tam plecie, ze jej marzeniem jest
posiadanie dziecka ze mna. Moim marzeniem jest za to
wypasiona beemwica. Juz mam jedna na oku, ale ma za
dobre zabazpieczenia, a ja dopiero zaczynam sie uczyc
nowego fachu.
Spadam, bo musze zrobic wypad na miasto bo konczy mi
sie kasa.