qqbek
08.01.10, 09:41
Link
Rozumiem wyprzedzanie pojazdów, bo to praktyka powszechna, nawet się już
przyzwyczaiłem do widoku czyniących to notorycznie (i w miarę bezpiecznie)
rowerzystów.
Ale wpuszczać rowery na chodnik, bo akurat pada? Po jasną cholerę? Żeby nie
tylko samochody ochlapywały pieszych, ale też i rowerzyści?
No i kto będzie decydował o tym, czy warunki atmosferyczne są złe?
Czy wystarczy mżawka, czy trzeba oberwania chmury?
Czy tuż po deszczu to też "złe warunki atmosferyczne"? Bo chyba raczej nie. To
samo tyczy się oblodzenia... przecież jeśli nie pada nic z nieba, to można
mówić o złych warunkach drogowych, ale nie atmosferycznych.
Tworzyć z rowerzystów święte krowy, którym wolno będzie jechać ze skrzyżowania
na wprost środkiem pasa? Po kiego grzyba? Jeżeli skręcają w lewo, to i tak w
chwili obecnej mają prawo zjechać do pasa środkowego. Gdy jadą na wprost,
powinni trzymać się prawej krawędzi... jak każdy inny użytkownik drogi.
Co będzie następne?
Wpuszczenie motorowerów na chodniki? A może od razu motocykle też dorzucą?
Tak jak lubię PO, tak w tym wypadku sądzę, że ich POpaprało.
Kto to wymyślił i jak chorym trzeba być, żeby coś takiego sobie uroić?