Gość: Jarek
IP: 217.17.46.*
04.02.04, 13:04
Zainspirowany wątkiem o obalaniu (jak by rodem z Brzeskiej ;-))) ) oraz
przyszłości (to o cygankach) pozwolę sobie zadać pytanie na o teraźniejszość
wtrysku bezpośredniego w silnikach benzynowych. W roku 2000 dosyć głośne
marketingowo były hasła na temat nowej generacji silników o zapłonie
iskrowym, w których zastosowano wtrysk bezpośredni. Ponoć czyniono to w
oparciu o doświadczenia zgromadzone przy "klekotach" (a łyżka na
to: "Niemożliwe"). Teraz jakoś to przycichło.
Jako plusy takiego rozwiązania głoszono:
- niższe zużycie paliwa (!!!) - w praktyce góra do 1 l/100 km,
- pewien wzrost mocy np. w 2,0 z PSA z 136 KM do 140 KM (aż o 3% !!!),
- zwrost ekologiczności.
Padały hasła typu: HPi (PSA), JTS (Fiat/AR/Lancia), FSi (VW) itd. itp.
Z perspektywy tych trzech lat proszę o ocenę tego rozwiązania oraz o info na
jaką skalę stosowane są te rozwiązania i jak się sprawują (opinie
użytkowników). Mile widziane analizy przekrojowe zastosowań w poszczególnych
koncernach z możliwością porównań międzyproducenckich wybranych klas.
Proponuję wymianę zdań, które nie należy traktować jako platformę do
fundametalistycznych ataków. Używajcie argumentów, które uznajecie, ale
uznajcie także, że nie wszyscy muszą je uznać.
Pozdr
;-)))
***********************
Syngaturka:
- Co ty Boguś wiesz o zawijaniu? - spytał Świstak Lindę.