Dodaj do ulubionych

Powiedzieli 800zl, szukać taniej?

17.02.04, 07:55
Za ryse około 4cm, plus wgniecenie średnicy ok. 3cm.(bardzo płytkie) prawy
zderzak. Polo, metalik?
Obserwuj wątek
    • Gość: marcinc3 Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.02.04, 08:18
      mysle ze tak to powinno kosztowac 150-250 w duzych miastach u dobrych
      lakiernikow dobrze bioracych 400
      • Gość: GOSC Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.um.katowice.pl 17.02.04, 08:25
        150-250 to przesada, ale 500 zl to max.
        • alamakotana102 Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? 17.02.04, 08:32
          Miałam stłuczkę z gościem, i efektem jest owo wgniecenie. Nie chcialam żeby mi
          potrocili z ubezpieczenia bo skzoda zniżki dlatgeo dogadałam się że pokryje to
          z własnej kieszeni poza ubezpieczycielem. Policji nie wzywaliśmy, in ma 2
          świadków. Teraz dzwoni i mói że powiedzieli mu w warsztacie 800zl, zę tam są
          jeszcze 2 rysy o których ja nic nie wiem. Cos czuje że facet chce sobie zrobić
          na mój koszt jeszcze jakiś "remoncik". Powiedziałam mu ze nie dam mu więcejniż
          400zl. Jedynie czym on dysponuje to spisał numer rejestracyjny auta no i ma
          śiadków. Boję się że on teraz zgłosi to do ubezpieczyciela i potrącą mi te
          zniżkę. Czy on może teraz, na podstawie numeru rejestracyjnego auta zgłosić się
          do ubezpieczyciela i żadać zwrotu bez mojej wiedzy?
          Jak z tego wybrnąć?
          • Gość: Wojtek Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 09:00
            Jeżeli ty nie powierdzisz swojej winy to wobec braku protokołu policyjnego ( w
            którym wskazano by sprawce kolizji) - to osoba która uważa sie za poszkodowaną
            może co prawda złożyc informacje do twojego ubezpieczyciela. ale ten musi
            skontaktowac sie z toba w celu weryfikacji tego doniesienia. Jezleli się nie
            przyznasz to nie pozostanie nic innego jak tylko skierownie sparwy do sądu i
            tam ustalenie winnego.
          • Gość: olo rada!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 10:51
            jeśli to zderzak to są specjalne firmy które naprawiaja zderzaki ja rok temu
            miałem przedni zderzak pęknięty na środku na dwie części i z boku uszczerbiony
            i zapłaciłem 500zł za naprawę i lakierowanie w kolorze czarnej perły.Ale
            zderzak przed naprawą był masakra.
            Tak więc gość chyba chce Cię skubnąć, zwłaszcza jeśli zderzak nie jest
            lakierowany.
            Znajdź jakiś warsztat i zaproponuj mu wspólną wizytę i że wtedy pokryjesz
            koszty naprawy.
            • alamakotana102 Re: rada!!!! 17.02.04, 11:35
              Problem jest w tym, że pochodzimy z różnych miast, a nasze "spotkanie" wynika z
              tego że zaocznie studiujemy w tym samym mieście. Między nami jest odległość 200
              km. I tu jest problem. Acha, zderzak jest lakierowany, to nowe Polo rocznik
              2002. A ile kosztuje orientacyjnie wymiana całego zderzaka. Chciałabym
              dysponować jakimiś informacjiami , żeby gość wiedział że nie tak łatwo mu
              pójdzie i że ja też wiem coś nie coś.
              • Gość: Tomek F. Re: rada!!!! IP: 195.116.99.* 17.02.04, 11:44
                Obawiam sie ze cena moze byc prawdziwa i realna. Mialem stluczke i podobne
                uszkodzenie niedawno i naprawa wyniosla 1100 zl. Zalezy jaki lakiernika
                autoryzowany napeno sie nie schyli po 200 zl. Jesli to zderzak to trzeba go
                demontowac. Policzmy
                lakierowanie elementu okolo 300 zl
                naprawa wgniecenia okolo 200 zl
                montaz demontaz okolo 150 zl
                a do tego VAT
                • undercover_brother Re: rada!!!! 17.02.04, 11:54
                  Demontaz 150zl??? Zwazajac na to, ze cala operacja zajmie moze 10 minut, to wychodzi niezly zarobek na godzine - 900zl za demontowanie/montowanie zderzakow. Skad biora sie te ceny? Z kosmosu? Koszt takiej naprawy moze sie zamknac nawet w 150-200 zl, poniewaz doswiadczeni lakiernicy czesto nie maluja calego elementu, tylko jego fragment, a potem potrafia wszystko tak wyprowadzic, ze nie ma zadnych roznic w odcieniach. Za malowanie calego elementu, lacznie z przygotowaniem raczej nie powinni policzyc wiecej niz 300-500 zaleznie od miasta. No ale 1100, to juz jakas paranoja. Chyba niewiele drozszy bylby nowy zderzak (w tej klasie aut).
                  • charlie_x Re: rada!!!! 17.02.04, 12:05
                    undercover_brother napisał:

                    > Demontaz 150zl??? Zwazajac na to, ze cala operacja zajmie moze 10 minut, to
                    wyc
                    > hodzi niezly zarobek na godzine - 900zl za demontowanie/montowanie
                    zderzakow.
                    > Skad biora sie te ceny? Z kosmosu? Koszt takiej naprawy moze sie zamknac
                    nawet
                    > w 150-200 zl, poniewaz doswiadczeni lakiernicy czesto nie maluja calego
                    element
                    > u, tylko jego fragment, a potem potrafia wszystko tak wyprowadzic, ze nie ma
                    za
                    > dnych roznic w odcieniach. Za malowanie calego elementu, lacznie z
                    przygotowani
                    > em raczej nie powinni policzyc wiecej niz 300-500 zaleznie od miasta. No ale
                    11
                    > 00, to juz jakas paranoja. Chyba niewiele drozszy bylby nowy zderzak (w tej
                    kla
                    > sie aut).
                    >
                    ...doświadczeni lakiernicy tak lakierują tylko lakiery akrylowe,
                    a przy metalikach i lakierach perłowych malowany jest zawsze cały elem.pozdr.
                    • alamakotana102 Re: rada!!!! 17.02.04, 12:10
                      Włos mi sie jeży na głowie, bo to naprawde jest tak niewielki ślad; miałam to
                      szczęście że na moim aucie nie ma śladu. Gdybym miała to znaleźć sama to
                      miałabym problem żeby to zobaczyć. I takie ceny! W tej sytuacji to nie wiem czy
                      nie lepiej stracić zniżkę w ubezpieczeniu...
                      Ile kosztuje całkiem nowy zderzak?????
                      • charlie_x Re: rada!!!! 17.02.04, 12:20
                        alamakotana102 napisała:

                        > Włos mi sie jeży na głowie, bo to naprawde jest tak niewielki ślad; miałam to
                        > szczęście że na moim aucie nie ma śladu. Gdybym miała to znaleźć sama to
                        > miałabym problem żeby to zobaczyć. I takie ceny! W tej sytuacji to nie wiem
                        czy
                        >
                        > nie lepiej stracić zniżkę w ubezpieczeniu...
                        > Ile kosztuje całkiem nowy zderzak?????

                        ...oj chyba masz rację, bo do nowego polo w sieci VW za ten
                        zderzak zapłacisz nie niżej jak 7-8 stówek, a faceta nie zmusisz do kupienia ze
                        szrotu czy giełdzie samoch.pozdr.
                    • alamakotana102 Re: rada!!!! 17.02.04, 12:12
                      A jak wygląda pokrycie kosztów z ubezpieczenia? Czy ubezpieczyciel sam wybiera
                      miejsce gdzie ma być dokonywan naprawa? Przecież jemu też zależy by pokryć
                      koszty jak najmniejsze? Czy jest jakieś miejsce gdzie można obiektywnie
                      oszcować taką "usterkę"?
                    • undercover_brother Re: rada!!!! 17.02.04, 14:05
                      Znajomy ojca mial obdarty zderzak w Leganzie - srebrny metalik. Nie malowali mu calego. Nie dalo sie odroznic w zaden sposob odcieni. Zaplacil 150 zl.
                  • Gość: Tomek F. Fachowy lakiernik nie pan Stasiu za rogu!!!! IP: 195.116.99.* 17.02.04, 12:22
                    undercover_brother napisał:
                    > Demontaz 150zl??? Zwazajac na to, ze cala operacja zajmie moze 10 minut to wyc
                    > hodzi niezly zarobek na godzine - 900zl za demontowanie/montowanie zderzakow.

                    powiedz szczerze montowales kiedys zderzak? bo ja tak to jest trudny kawalek
                    pracy. W moim aucie trzeba reflektory zdjac by dostac sie do srub od zderzaka.
                    Praca na ponad godzine jesli nie dwie. Cene podalem za montaz i demontaz czyli
                    w dwie strony :) Poza tym mowie o autoryzowanym - drogim serwisie.


                    > Skad biora sie te ceny Z kosmosu? Koszt takiej naprawy moze sie zamknac nawet
                    > w 150-200 zl poniewaz doswiadczeni lakiernicy czesto nie maluja calego element
                    > u tylko jego fragment, a potem potrafia wszystko tak wyprowadzic, ze nie ma za
                    > dnych roznic w odcieniach.

                    zaden szanujacy sie lakiernik, dobry lakiernik nie bedzie lakierowal miejsca
                    tylko caly element. Jak mialem ryse na masce lakierowali mi blotki bo bali sie
                    ze bedzie roznica odcienia a wiec 3 elementy. Owszem pan Stasiu za rogu
                    pomaluje miejsce zarysowania ale moze wyjsc dobrze a moze wyjsc zle.

                    • undercover_brother Re: Fachowy lakiernik nie pan Stasiu za rogu!!!! 17.02.04, 14:15
                      Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                      > powiedz szczerze montowales kiedys zderzak?

                      Tak - np. w Omedze. Zarowno przedni, jak i tylni. Nie zajelo mi to 2 godzin, choc przyznam, ze ze stoperem tego nie robilem i dokladnego czasu podac nie potrafie.

                      > zaden szanujacy sie lakiernik, dobry lakiernik nie bedzie lakierowal miejsca
                      > tylko caly element. Jak mialem ryse na masce lakierowali mi blotki bo bali sie
                      > ze bedzie roznica odcienia a wiec 3 elementy. Owszem pan Stasiu za rogu
                      > pomaluje miejsce zarysowania ale moze wyjsc dobrze a moze wyjsc zle.

                      To juz jest zupelna bzdura - malowac 3 elementy z powodu rysy na jednym. Wyciagneli z Ciebie kase i tyle. Sam sie zadziwilem, kiedy zobaczylem co potrafi zrobic dobry lakiernik. To jest ich sposob na wyciaganie kasy. Ufam, ze widziales, jak malowali te dwa blotniki, bo jesli nie, to pokusilbym sie o przypuszczenie, ze zostaly zwyczajnie wypolerowane.
                      • Gość: Tomek F. Re: Fachowy lakiernik nie pan Stasiu za rogu!!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 18.02.04, 09:58
                        undercover_brother napisał:
                        > oc przyznam, ze ze stoperem tego nie robilem i dokladnego czasu podac nie
                        > potrafie.

                        to podaj ten czas w przyblizeniu? ile 30 minut?


                        > To juz jest zupelna bzdura malowac 3 elementy z powodu rysy na jednym. Wyciag

                        bzdurą jest to ze chceli zrobic to dobrze?

                        > neli z Ciebie kase i tyle.

                        nic ze mnie nie wyciagneli bo nie placilem placila ubezpieczalnia ale zaplacila
                        tylko za maske blotniki pomalowali gratisowo bo chceli zeby wyszlo dobrze.
                        Lakiernik mi tlumaczyl ze to ze wzgledu na trudny kolor lakieru. Widzialem na
                        wlasne oczy jak malowali blotniki.


                        > Sam sie zadziwilem, kiedy zobaczylem co potrafi zrob
                        > ic dobry lakiernik. To jest ich sposob na wyciaganie kasy. Ufam, ze

                        dobry lakiernik zawsze maluje caly element, po tym mozna poznac m.in. ze jest
                        dobry,
                    • undercover_brother Re: Fachowy lakiernik nie pan Stasiu za rogu!!!! 17.02.04, 14:19
                      Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                      >Poza tym mowie o autoryzowanym - drogim serwisie.

                      Drogi niestety nie oznacza dobry. Poza tym zdjecie zderzaka to nie jest zadna wymyslna naprawa - kazdy moze to zrobic.
                      • Gość: Tomek F. Re: Fachowy lakiernik nie pan Stasiu za rogu!!!! IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 18.02.04, 10:02
                        undercover_brother napisał:
                        > Drogi niestety nie oznacza dobry

                        zgadzam sie


                        > Poza tym zdjecie zderzaka to nie jest zadna w
                        > ymyslna naprawa - kazdy moze to zrobic.

                        jasne ale pomysl rozsadnie czy ktos zrobi ci to za darmo? pojedz sobie do
                        pierwszego lepszego warsztatu i zapytaj czy zdejma ci go za darmo.
    • bms01pl Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? 17.02.04, 13:29
      jasne, że tak. w zeszłym roku w lato robiłem zaprawki w mojej jeszcze do
      niedawna astrze - kolor dość oryginalny, "szary szampański", w rzeczywistości
      złotawy metalik. chodziło o "obrobienie" tylnej szyby, bo zaczęły wychodzić
      bąble, wyrównanie i pomalowanie tylnego lewego nadkola, w które wjechał na
      parkingu jakiś super kierowca, zamalowanie kilku zadrapań na tylnym zderzaku
      oraz oczyszczenie,zalanie specjalną żywicą oraz zabezpieczenie i pomalowanie
      perforacji w progach (cztery otworki się zrobiły). w sumie dość poważna
      naprawa, chociaż na pierwszy rzut oka tak nie wyglądało. lakiernik (ale
      nie "miejski", tylko "wiejski" - 75 km od warszawy) za całą robotę wziął 400 zł
      i jeszcze przepraszał, że tak drogo, ale musiał kupić oryginalny oplowski
      lakier, bo trudno było dobrać inny tak, żeby się nie różnił odcień.
      • Gość: Tomek F. Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: 195.116.99.* 17.02.04, 13:42
        bms01pl napisał:
        > i jeszcze przepraszał, że tak drogo, ale musiał kupić oryginalny oplowski
        > lakier, bo trudno było dobrać inny tak, żeby się nie różnił odcień.

        no prosze przepraszal ze uzyl orginalnych materialow zamiast tanich tandetnych
        podrobek. To ci oznaka ze to fachowiec pierwszej wody.
        A tak powaznie mozna naprawic tanio a mozna naprawic dobrze.
        • bms01pl Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? 17.02.04, 13:57
          > no prosze przepraszal ze uzyl orginalnych materialow zamiast tanich
          tandetnych
          > podrobek. To ci oznaka ze to fachowiec pierwszej wody.
          > A tak powaznie mozna naprawic tanio a mozna naprawic dobrze.

          autentycznie tak było, sam się zdziwiłem, że po pierwsze tak tanio, po drugie
          facet ma skrupuły że mnie naciąga na koszty, po trzecie że tak dobrze zrobione,
          nie widziałem różnicy na dachu, nawet facet, który to auto ode mnie później
          kupował, nie chciał wierzyć, że trzy miesiące wcześniej lakierowany był kawałek
          dachu.
          • Gość: verte Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 14:26
            Ja płaciłem tak:250 zł.-nowy zderzak,200 zł.-lakierowanie całości perłą metalic.
        • undercover_brother Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? 17.02.04, 14:23
          Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

          > A tak powaznie mozna naprawic tanio a mozna naprawic dobrze.

          A mozna tanio i dobrze.
      • doro6 lakiernik (ale nie "miejski", tylko "wiejski" 19.02.04, 11:23
        bms01pl napisał:

        > lakiernik (ale nie "miejski", tylko "wiejski" - 75 km od warszawy) za całą
        robotę wziął 400 zł
        >
        > i jeszcze przepraszał, że tak drogo, ale musiał kupić oryginalny oplowski
        > lakier, bo trudno było dobrać inny tak, żeby się nie różnił odcień.

        No to może upublicznisz namiary, będzie wdzięczny on i ci, którzy maja kłopoty.
    • Gość: Z^2 Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.iung.pulawy.pl / *.iung.pulawy.pl 18.02.04, 10:58
      Wierzyć się nie chce, że ludziska przywiązują taką wagę do tak błahych spraw -
      tak jakby nie było innych zmartwień.
      Zapewne wszyscy, którzy z taką troską podchodzą do wyglądu samochodu i gotowi
      są płacić takie sumy za zamalowanie "ryski" robią to z obawy utraty wartości
      auta. Jedyni, którzy korzystają, to wszelakiej maści fachowcy od kosmetyki aut.
      Auto i tak po 10 latach powinno iść na złom – z małymi wyjątkami.
      Z^2
      • Gość: Lukash ! Re: Powiedzieli 800zl, szukać taniej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 14:41
        heheh powiedzieli, to przyjedź do Trawnik 40km od Lublina , tam jest koleś on
        ejst jehowy u niegoi robia wszycyy laweciarze bo robi tanio i dobrze, za takie
        coś weźmie góra 200 zł -300zł, a często dostajesz nowy element. Koleś mieskza
        koło boiska, ja zawsze tam auta prowadzalem z ojcem.
    • Gość: robert najwyżej 300 złotych IP: *.aster.pl 20.02.04, 14:57
      naprawa (zgrzanie lub szpachla) takiego zderzaka kosztuje grosze. Jeżeli rysa
      jest nieduza to nawet nie trzeba go całego lakierować. Amatorowi tak wmawiaja
      lakiernicy, ale w realu, lakieruja tylko kawałek. Myslicie że to niemożliwe?
      Hehe, ja mam polakierowany błotnik z odcięciem na słupku - nikt nie zauważy
      miejsca przejścia. Dla nas to czarna magia, ale dla fachowca - pis of kejk.
      A poza tym - po cholere to zdejmować? Czy aby wyklepać błotnik, też każdy go
      zdejmuje? Bez żartów. Wiem ze można to nawet i wycenic na 5 tysięcy. Pytanie
      tylko PO CO?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka