niedzielnykierowca
08.03.10, 10:26
Właśnie kończy mi się leasing i pora zmienić auto.
Zastanawiam się, jaki samochód jest najtańszy w eksploatacji.
Nowego już więcej nie kupię, bo strata wartości jest rzędu tysiąca zł miesięcznie. Mało jeżdżę, więc koszty benzyny i przeglądów są nieporównywalnie mniejsze.
Więc chciałbym teraz policzyć co się bardziej opłaci- czy np 7-8 letni Opel Omega za 15-20 tysięcy, czy 4-5 letnia Skoda Octavia za 30-40 tysięcy? Zakładam okres użytkowania 3 lata oraz niewielkie przebiegi (ok 1000 km miesięcznie). Jak myślicie- jakie mogą być koszty remontów w okresie 3 lat w takich samochodach? Mi wychodzi, że jednak bardzo stary samochód jest tańszy niż stary :-)