Dodaj do ulubionych

Termostat w fiatach.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 00:30
Wracałem takim uniakiem i termoistat był spierdolony nie było ogrzewania,
ponadto ładowania też nie było(alternator). Dodam że silnik 1.4 - 69 koni rok
94, jak mozna naprawić tan termostat i ile to może kosztować? czy to się
często psuje w fiatch?
Obserwuj wątek
    • Gość: krzychu Re: Termostat w fiatach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 12:23
      Jeszcze niedawno jeździłem seicento. W ciągu 4 lat użytkowania popsuł sie
      zrówno alternator jak i termostat. Podobno w seicento to typowe usterki. Pewnie
      w uno też. Nie wiem jak w innych fiatach. Pozdrowienia.
    • Gość: krzychu Re: Termostat w fiatach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 12:26
      Aha. Naprawa termostatu to nie duże pieniądze - ok. 100 zł. Gorzej z
      alternatorem - wszystko zależy od tego co się w nim popsuło.
      • Gość: radek Re: Termostat w fiatach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 13:19
        Termostat... to koszt w Punto I (w Uno chyba podobnie) około 40-60 zł
        (niemiecki Wurth... zamiennik podobno lepszy od oryginału).

        Alternator... (też podaję ceny Punto I) koło 300-450 zł regenerowany (na
        wymianę oddajesz uszkodzony).
        W przypadku Punto nie opłaca się kupować nowego, bo i tak zbyt często pada
        (błąd konstrukcyjny).
        • rapid130 Re: Termostat w fiatach. 23.02.04, 15:46
          Gość portalu: radek napisał(a):

          > W przypadku Punto nie opłaca się kupować nowego, bo i tak zbyt często pada
          > (błąd konstrukcyjny).

          Błąd konstrukcyjny?
          Hmmm... Powiedzmy.
          Włosi nie przewidzieli, że drogi w cywilizowanej Europie są równie kiepskie jak
          w Afryce Środkowej i na dodatek wściekle solone zimą.

          Fakt, że alternatory w Fiatach na polski rynek, po kilku latach złych
          doświadczeń, powinny być już zabezpieczone seryjną osłoną przez bryzgami spod
          przedniego koła. A tak wilgoć wchodzi w szparę między stalowym stojanem a
          aluminiowym, dość cienkim kadłubem alternatora. Prowokuje korozję, a ta
          dosłownie rozsadza alternator, oczywiśćie już po wygaśnięciu gwarancji.
          Alternatory Zelmotu używane w 126p były bez porównania trwalsze.

          Znam kilku właścicieli Fiatów, którzy dla własnego spokoju prewencyjnie
          zmieniają alternatory na nowe co 50 tys. km.
          • Gość: Lukash ! Re: Termostat w fiatach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 18:02
            Dzięki za odpowiedzi, uno jest koleżanki, przez przypadek nim wracałem.
            Pojchałem na dyskotekę vectrą c i wypiliśmy troche auto zostawiłem i wracaliśmy
            tytm unem 1.4. Strasznie te plstiki z tyłu stukają, ponadto 3 awarie w jedną
            noc, bo jeszcze poszło dociaganie szyby. Bo ją za mocno dokreciłem i docagałem
            ją w rekach. To i tak bedzie robił koleżanki ojciec, ale dobrze wiedzieć. W tym
            fiacie to przygłupy pracują żeby dać alternator koło koła? To bardzo kretyński
            pomysł, niemce mają lepze te alternatory i w dobrym miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka