krzysztof.wojciechowicz 19.02.02, 15:15 Macie do dyspozycji 50 tys. zł. Kupujecie za to nowiutki samochód kompaktowy czy używany luksusowy? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Doki Re: Nowy czy używany IP: *.turboline.skynet.be 19.02.02, 15:24 Nowy, oczywiscie. Po co komu stary grat, chocby i luksusowy? Link Zgłoś
Gość: spec Re: Nowy czy używany IP: 80.48.249.* 11.03.02, 09:09 co Ty pieprszysz:)chyba nie masz autaalbo masz 1 auto w zyciu i jezdzisz raz na miesiac i przykrywasz go kocem:)))))))))))) niemasz POJECIA o samochodach , zla mi Ciebie. Gość portalu: Doki napisał(a): > Nowy, oczywiscie. Po co komu stary grat, chocby i > luksusowy? Link Zgłoś
Gość: sorento Re: Nowy czy używany IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.03.02, 13:49 oczywiście że lepiej kupić używany samochód. Np.nowa Corsa kosztuje 34.200 ,a roczna 27.000. Człowieku spójrz ile tracisz !!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Nowy czy używany IP: 192.168.1.* 01.04.02, 16:00 Oczywiście,że używany.Na nowym od razu stracisz parę tysięcy. Kupując samochód używany za tę kwotę nabywasz full wypasione autko a kompakt choćby nowy nigdy nie będzie miał w tych pieniądzach takiego wy[posażenia. Który kompakt za 50tys. ma klimę ABS cztery poduchy trakcję i inne bajery. Wydając 50 tys.zł masz 00 rok Omege full wypas. Pozdrowionka Link Zgłoś
Gość: Jac Re: Nowy czy używany IP: *.pmintl.ch 30.04.02, 10:26 Gość portalu: Jurek napisał(a): > Oczywiście,że używany.Na nowym od razu stracisz parę tysięcy. > Kupując samochód używany za tę kwotę nabywasz full wypasione autko a kompakt > choćby nowy nigdy nie będzie miał w tych pieniądzach takiego wy[posażenia. > Który kompakt za 50tys. ma klimę ABS cztery poduchy trakcję i inne bajery. (..) Ford Focus. Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 19.02.02, 15:27 Powiem tak. Badziewiaki kupuja uzywane. Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. Link Zgłoś
Gość: dar Re: Nowy czy używany - Druid IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 19.02.02, 15:35 druid_ napisał(a): > Powiem tak. > Badziewiaki kupuja uzywane. > Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. Ty oczywiście druidzie do "badziewiaków" nie należysz:-) Dla mnie "badziewiakiem" jest Polak kupujący nowy samochód na kredyt (którego oprocentowanie i czas spłaty jest naprawdę fantastycznym interesem). "Zastaw się a postaw się" ciągle pokutuje w narodzie. Niech sąsiadom szczęki opadną z zazdrości. To jest chora mentalność druidzie. Pzdr Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany - Druid 20.02.02, 08:01 Powiem tak. Mialem kilka nowych samochodow i zaden na kredyt. A jesli kogos nie stac na chleb, to niech nie kupuje w ogole samochodu. Mnie nie stac na samolot, wiec go nie kupuje. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany - Druid IP: 172.18.118.* 20.02.02, 19:13 A ja zawsze na kredyt kupuje, choc zwykle mam pieniadze by go w kazdej chwili splacic. Wiem ze trace na odsetkach, ale wole miec pare groszy w garsci w razie jakichs nieprzewidzianych wydatkow... A kredyt na samochod jest znacznie lepiej oprocentowany niz kredyt konsumpcyjny. Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Nowy czy używany - Druid IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 03:24 Jak cie stac na samochod to pewnie i na wizyte u psychiatry. druid_ napisał(a): > Powiem tak. > Mialem kilka nowych samochodow i zaden na kredyt. > A jesli kogos nie stac na chleb, to niech nie kupuje w > ogole samochodu. > Mnie nie stac na samolot, wiec go nie kupuje. Link Zgłoś
Gość: zawodnik najlepiej nowy i koniecznie DAEWOO TICO Cabrio.... IP: *.ropczyce.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 20:31 Link Zgłoś
klemens1 Re: Nowy czy używany 19.02.02, 20:31 druid_ napisał(a): > Powiem tak. > Badziewiaki kupuja uzywane. > Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. ale za to bardziej badziewiaste. Link Zgłoś
Gość: spec Re: Nowy czy używany IP: 80.48.249.* 11.03.02, 09:13 klemens1 napisał(a): > druid_ napisał(a): > > > Powiem tak. > > Badziewiaki kupuja uzywane. > > Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. > > ale za to bardziej badziewiaste. > > racja kupuja nowe tandetne chłamy , kurwa ale ludzie maj najabane w garach ale jak sie ktos nie zna to tak jest Link Zgłoś
Gość: lolek Re: Nowy czy używany IP: *.domdata.com 07.03.02, 11:06 druid_ napisał(a): > Badziewiaki kupuja uzywane. > Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. Popieram (ale z jednym wyjatkiem). Dodam nawet, ze badziewiki jezdza uzywanymi, niebadziewiaki (w tym ja) jezdza tylko nowymi. Ja kazdym samochodem jade tylko raz (bo po tym jest juz UZYWANY). a ten wyjatek, to "w tym ja" w Twoim poscie, bo Ty jezdzisz uzywanym (nawet jesli tylko przez Ciebie), w dodatku badziewiem i dlatego jestes badziewiak :-) Link Zgłoś
Gość: marrys Re: Nowy czy używany-do Doki, Druid, Marek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 15:25 Popieram!! Tylko nowy! Moje pierwsze auto w 1992 r. "maluch" na raty(z powodu braku gotówki), kosztował 7 tys.(jaki używany za to można było kupić?) Potem drugi maluch (pierwszego ukradli) też na raty ale już były pieniądze z auto casco poprzedniego, więc raty tylko na różnicę z cenie.... Potem sprzedaliśmy malucha i za gotówkę kupiliśmy nowe Tico (już mieliśmy trochę gotówki), a potem po roku sprezenowaliśmy Tico rodzicom i kupiliśmy Opla Astrę - też nową. Wszystkie auta były nowe, wszystkie miały gwarancję, więc nic mnie nie obchodziło poza dolewaniem benzyny i oleju. Jak ktos sie lubi babrac we wnętrzu auta kupuje używane, ja wolę jeździć. Teraz myślę o kupnie auta dla żony-oczywiscie tylko nowe!! A propos! Wujek był zwolennikiem teorii, że lepiej kupić używane i kupił...10 letnie Volvo(6 lat temu) za 15 tys. zł. Do dzisiaj dołożył do niego drugie tyle, lekko licząc. Teraz mówi że lepiej było wtedy wziąć na raty.... Pozdr. Link Zgłoś
Gość: spec Re: Nowy czy używany IP: 80.48.249.* 11.03.02, 09:10 racej Dupki kupuja nowe a kto madzrze mysli to uzywane, ale jak ttaki dupek ma ) pojecia o samochodach to idzie i FRAJER buli kase za nowe auto :))))))))) druid_ napisał(a): > Powiem tak. > Badziewiaki kupuja uzywane. > Niebadziewiaki (w tym ja) kupujemy nowe. Link Zgłoś
Gość: kasiex Re: Nowy czy używany IP: *.tele2.pl 08.04.02, 12:45 Gdyby nie Dupki (czasem calkiem sexy) kupujace nowe wozy, nie byloby samochodow malo uzywanych. Bo ile mozna uzywac po uzyciu? Ty kupujesz roczny, po tobie gosciu kupuje trzyletni, nastepny - piecioletni. A w tym czasie nikt nie kupuje nowki, bo sie nie oplaca. I co? Niezla petla... Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 19.02.02, 15:28 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > Macie do dyspozycji 50 tys. zł. Kupujecie za to nowiutki samochód kompaktowy cz > y używany luksusowy? Używany samochód kompaktowy ;-)) Honda Civic TypeR (nowy model). Ale to dopiero za 2-3 lata. ;-)) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Nowy czy używany IP: *.tkb.pl / 10.1.65.* 19.02.02, 15:36 Złoty środek: Toyota Avensis (lub coś innego z tej klasy), poj. 2 l., 2000r, z pełnym wyposażeniem. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: lukasz Re: Nowy czy używany IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 16:17 No przecież nie pójde i nie kupie sobie byle jakiego kompakta za 50 tys, bo po pierwsze to hała która powinna kosztować 30 tys a po drugie to wole jeżdzić żukiem lub tramwajem niż np. jakimiś kaszaniarskimi francuzami, fiatami czy innym szmelcem. Za 50 sprowadziłem sobie z belgii cudo beemke 320 z 98 roku. I niech mi ktoś powie że żle zrobiłem mam 150KM,śliczny samochodzik i niech mi ktoś powie że peugeot trzysta ileś czy inna kaszanka francuska kaszanka jest fajniejsza, nawet jeśli ma gwarancje i super extra pakiet ubezzp. A gdzie radość z jazdy? Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Nowy czy używany IP: *.outland.lucent.com 27.02.02, 08:54 Łukasz, Obyś długo się cieszył tą swoją BeeMKą, żeby Cie jakiś "dres" nie wysadził na światłach (i nie pocharatał twarzy przy okazji). Takie auta giną nawet z parkingów strzeżonych. Tomasz Link Zgłoś
Gość: MOUSER Re: Nowy czy używany IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 21:15 POZA TYM BEEMKI SIĘ PSUJĄ (TEST AUTO SWIAT SPRZED 2-3 TYGODNI) I SĄ STRASZNYMI PIJAKAMI. Link Zgłoś
Gość: BAB Re: Nowy czy używany IP: 217.153.112.* 07.03.02, 10:09 ty wieśniaku cieszysz się że masz czteroletni samochód w którym cofnięto licznik o 100 tys km a ty najarany że masz te 150 KM. Za ubezpieczenie płacisz pewno min 5 tys za rok (pewno i tak trzymasz go u siebie na wsi w stodole żeby było taniej), pali od pyty więc nim nie jeździsz bo ci szkoda na paliwo. Kup sobie lepiej czapkę bo ci słońce wypali tą łysą pałę i twoją skórkę dresiarską. Link Zgłoś
Gość: Light Re: Nowy czy używany IP: *.unicc.org 25.03.02, 18:08 Moje audi 100 quattro Avant mialo 5 lat i 50'000km.w chwili kupna. Teraz ma 14 lat i 280'000km. Nikt na to nie patrzy, bo brzydkie i stare. Ale nigdy nie zostawilo mnie na drodze. Co to jest rdza? Pzdr. Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Nowy czy używany IP: *.icpnet.pl 01.04.02, 22:21 Gość portalu: lukasz napisał(a): > No przecież nie pójde i nie kupie sobie byle jakiego kompakta za 50 tys, bo po > pierwsze to hała która powinna kosztować 30 tys a po drugie to wole jeżdzić > żukiem lub tramwajem niż np. jakimiś kaszaniarskimi francuzami, fiatami czy > innym szmelcem. Za 50 sprowadziłem sobie z belgii cudo beemke 320 z 98 roku. I > niech mi ktoś powie że żle zrobiłem mam 150KM,śliczny samochodzik i niech mi > ktoś powie że peugeot trzysta ileś czy inna kaszanka francuska kaszanka jest > fajniejsza, nawet jeśli ma gwarancje i super extra pakiet ubezzp. A gdzie > radość z jazdy? Ale kupując BMW musisz zgolić łeb na pałe, chyba że zrobiłeś to wczesniej. Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Nowy czy używany IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.04.02, 14:42 a Belg sobie kupił nowe BMW, też ma radość z jazdy. Ciekawe czy jest badziewiakiem Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Nowy czy używany IP: 141.145.177.* 19.04.02, 16:22 czy Ty na prawde wierzysz w te bzdury ? Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 19.02.02, 15:47 Za 50 tys. trudno cos luksusowego kupic w dobrym stanie. Ja preferuje model 1-3 (glowny samochod) lub 2-5 (zlom do poruszania sie po miescie). ( 1-3 = kupujesz roczny, sprzedajesz 3 letni ). Link Zgłoś
Gość: Artur R. Re: Nowy czy używany IP: *.vx.pl / 10.10.10.* 19.02.02, 16:25 przy założeniu że mam na auto 50 tys kupuję zdecydowanie o klasę gorszy ale nowy. Dlaczego? A no z prostej przyczyny, używane auto może byc różnie eksploatowane np. uzytkownik który zimą przy zimnym silniku używa wysokich obrotów nie wspominając o powszechnym cofaniu liczników czy ryzyka trafienia na dobrze zrobione auto powypadkowe. Niesamowicie ważny w aucie jest sposób obchodzenia sie z nim przez pierwsze 1000 km - kupując nowe mam wpływ. Ostatni istotny aspekt to fakt że auto korzystnie mozna ubezpieczyć oraz faky posiadania gwarancji. Za 50 tys PLN rozważyłbym Toyote Corollę, Peugeota 307. Renault Megane względnie świetnie wyposazony model Clio lub 206 Link Zgłoś
Gość: ania Re: Nowy czy używany IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 23:01 zgadzam się z Tobą. poruszyłeś ważną kwestię. ponadto używany samochód znacznie częściej może 'dawać o sobie znać' czyli psuć się i wtedy wpędza cię w koszty, których można uniknąć korzystając z gwarancji nowego samochodu (zazwyczaj gwarancja jest na 2 lata, więc do tego czasu można sobie pojeździć a potem go opchnąć dalej i pooglądać się za czymś nowym). pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: FidoDido Re: Nowy czy używany IP: *.pl 10.05.02, 11:46 O eksploatacji nowych to ja coś wiem. Często wypożyczam samochody za granicą i o dziwo kilka razy trafiło mi się autko z przebiegiem 12km,200km, i 900 km. Powiem tak: Ja nie szczędziłem tych samochodów, a jak wsiadłem do Mercedesa, który miał 1,5 miesiąca a na liczniku nie wiele, to od razu czułem, że ze skrzynią jest chyba coś nie tak. Poza tym że zrobiłem nim w ciągu doby prawie 1000 km wciskając gaz do dechy. Kupując rzekomo używany samochód można trafić na autko właśnie z takiej lub eksploatacji. A firm które sprzedają takie wózki jest (o zgrozo) multum. Dlatego uważam, że teoria nowego samochodu może mieć swoich zwolenników, aczkolwiek ja kupiłbym używany. Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Nowy czy używany IP: *.stacje.agora.pl 19.02.02, 16:52 Bezapelacyjnie kupuję używany luksusowy. A najlepiej ściągam sobie z zagranicy. Za tą sumę dostanę Volvo S70 `97, Passata `98 (może `99), czy Mercedesa C `97 itd. Nawet nie ma porównania do kompaktów (wątpliwej jakości, bo kierowanych na polski rynek). Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 19.02.02, 17:25 OK, ale jaką masz gwarancję, że nie kupisz kradzionego (co w luksusowych autach ma dość niestety często miejsce), klepanego czy jakąś inną „nieposdziankę”? Link Zgłoś
Gość: Kicur Re: Nowy czy używany IP: *.bielsko.msk.pl 19.02.02, 18:20 Ja kupiłem nowy - Focusa. Kupując nowy na kredyt, płacisz odsetki, używany - naprawy. I nie mow mi "dar", ze sie nie psuje. KAZDY, moze sie zepsuc, tyle ze nowy masz na gwarancji. I to nie musi byc "zastaw sie...", tylko rozsadny wybór. Jeździsz i nic Cie nie interesuje. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 19.02.02, 18:29 Gość portalu: Kicur napisał(a): > Ja kupiłem nowy - Focusa. Kupując nowy na kredyt, > płacisz odsetki, używany - naprawy. I nie mow mi "dar", > ze sie nie psuje. KAZDY, moze sie zepsuc, tyle ze nowy > masz na gwarancji. I to nie musi byc "zastaw sie...", > tylko rozsadny wybór. Jeździsz i nic Cie nie interesuje. Tja... Tyle, że pewne samochody w przedziale wiekowym 3-6 lat psują się mniej niż inne w przedziale wiekowym 1-3 lata... Znowu kwestia wyboru. Ja uważam, że cena auta odzwierciedla jego wartość. Kupujesz nowy, niższej klasy, lub używany, klasy wyższej (niekoniecznie bardziej awaryjny). Tyle. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: pax Re: Nowy czy używany IP: *.au.poznan.pl 19.02.02, 18:35 Tylko używany. Kupiłem Almerę bitą w tył. Miała 17000 przebiegu, 1,5 roku, 5 drzwi, 1,4 silnik i kosztowała mnie 1/2 ceny nowego. Widziłem jak była bita. Dziś ma 72000 przebiegu i jeszcze nigdy nie zawitała do ASO. Po prostu kupujesz japończyka i jeździsz, albo europejczyka i serwisujesz. Proste. pozdr. Link Zgłoś
Gość: P. Re: Nowy czy używany IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 09:05 a ja mam vectre z 96 roku, kupiona nowa w sklepie i jezdzi bez problemow. wymienilem w niej zawieszenie w zeszlym roku i tyle. jednak nastepne kupie chyba uzywane - bo nie stac mnie na nowe takie jakie bym chcial. pozadrawiam wszystkich P. Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:24 wstyd mi za ciebie. opisz wrazenia jak to jest stac sie badziewiakiem. Link Zgłoś
Gość: P. Re: Nowy czy używany IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 09:40 druid_ napisał(a): > wstyd mi za ciebie. > opisz wrazenia jak to jest stac sie badziewiakiem. chodzisz kolo volvo s60, slina cieknie Ci po brodzie, a nie mozesz go kupic bo zawsze jest cos pilniejszego do zaplacenia. poza tym roczne, 2-letnie auto jest ok. a Ty mysl sobie o tym co chcesz pozdr. P. Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Nowy czy używany IP: *.outland.lucent.com 27.02.02, 09:07 Ja mam francuza 50.000km i też nie widział jeszcze ASO ani żadnego innego mechanika a cały przebieg zrobiłem sam. Poprzednio też miałem francuza i zrobiłem 200.000km z bardzo drobnymi usterkami. Link Zgłoś
Gość: dar Re: Nowy czy używany IP: 157.158.163.* 20.02.02, 00:29 > Gość portalu: Kicur napisał(a): > > > Ja kupiłem nowy - Focusa. Kupując nowy na kredyt, > > płacisz odsetki, używany - naprawy. I nie mow mi "dar", > > ze sie nie psuje. KAZDY, moze sie zepsuc, tyle ze nowy > > masz na gwarancji. I to nie musi byc "zastaw sie...", > > tylko rozsadny wybór. Jeździsz i nic Cie nie interesuje. > Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Tja... Tyle, że pewne samochody w przedziale wiekowym 3-6 lat psują się mniej n > iż > inne w przedziale wiekowym 1-3 lata... > Znowu kwestia wyboru. > Ja uważam, że cena auta odzwierciedla jego wartość. Kupujesz nowy, niższej klas > y, > lub używany, klasy wyższej (niekoniecznie bardziej awaryjny). > Tyle. > > Pozdrawiam, > Niknejm Nic dodać, nic ująć. Ja kupiłem używaną HC i jakoś (odpukać) nic mi się nie psuje. A gwarancja? Co zrobisz jak po roku Twój Ford zacznie się psuć? A co do kredytów na samochody. Moim zdaniem to nie jest rozsądny wybór, tylko najgorsza z możliwych inwestycji. Pzdr Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 19.02.02, 18:45 A nie lepiej kupic uzywany na gwarancji? Nie placisz ani odsetek ani za naprawy... Link Zgłoś
Gość: poldi_7 Re: Nowy czy używany IP: *.icpnet.pl 19.02.02, 18:49 Kup używany (FSO 1500 , rok prod.1987 , cena 1520pln) .Więcej info w giełdzie onetu---woj.wlkp.) Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 19.02.02, 18:53 Ale mnie namawiasz na ten samochod. Problem w tym ze nie wiem jak go przetransportowac na druga strone globu... Link Zgłoś
Gość: ana Re: Nowy czy używany IP: 167.76.120.* 20.02.02, 11:11 nic cie nie interesuje tylko bulisz 10 baniek za przeglad gdzie troche potancza ci przy wozie i wymienia olej, ktory kazda baba potrafi wymienic przynajmniej ja. Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:23 a poza tym kto ci kaze jezdzic na przeglady? nie masz kasy to nie jedz. Link Zgłoś
gustocfg Re: Nowy czy używany 03.04.02, 11:30 Nie jest prawdą że kupujesz nowy i nic Cię nie obchodzi. Po pierwsze bulisz za przeglądy itp., po drugie spotkałem się kiedyś z sytuacją, gdzie element zawieszenia w samochodzie na gwarancji nie był objęty gwaranją bo cytuję "jest to element eksploatacyjny"; po trzecie mam znajomego (rodzina) w serwisie i wiem jak są robione różne przeglądy (amortyzatory, wahacze, łożyska, elementy silnika itd) - wjeżdżasz do ASO jest wszystko OK, a po upływie gwaracji za 30 dni wymieniacz częśći jedna za drugą. Nawiązując do głównego wątku i różnych postów moim zdaniem lepiej kupić używany (1-2 latek) z dobrym wyposażeniem i klasę wyżej, niż nowy kompakt z belejakim wyposażeniem, marnej jakości, który po przejechaniu przednimi kołami bramy salonu traci na wartości ok.6 tys.zł. Link Zgłoś
Gość: Siara Re: Nowy czy używany IP: *.mega.net.pl 13.04.02, 13:02 Zdecydowanie większe auto używane.Miałem już nowe małe autko i nie chce wiecej ledwo z niego wyszedłem po wypadku.Za 50 tyś wole 2-4 letnie auto zdecydowanie.Pozdrowienia. Link Zgłoś
klemens1 Re: Nowy czy używany 19.02.02, 20:39 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > OK, ale jaką masz gwarancję, że nie kupisz kradzionego (co w luksusowych autach > > ma dość niestety często miejsce), klepanego czy jakąś inną "nieposdziankę > "? Kradziony - sprawdzasz numery mechanoskopią, dodatkowo sprawdzasz w urzędzie gdzie pojazd jest zarejestrowany czy rzeczywiście taki jest zarejestrowany. Klepanie - sonda lakieru wykaże wszelkie klepania, pomiar punktów laserem wskaże czy nie jest zbyt pokrzywiony. Dodatkowo zabierasz ze sobą dobrego mechanika który wie, co jeszcze warto byłoby obejrzeć. Po powyższych środkach ostrożności, jeżeli kupisz auto, to po jakimś czasie przejedź się dla kontrastu nowym kompaktem - nigdy nie będziesz chciał go kupić. Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Nowy czy używany IP: *.stacje.agora.pl 20.02.02, 09:39 > OK, ale jaką masz gwarancję, że nie kupisz kradzionego (co w luksusowych autach > > ma dość niestety często miejsce), klepanego czy jakąś inną �nieposdziankę > �? Mam taką samą szansę kupić klepany czy inną "niespodziankę" kupując w naszym salonie sprzedaży, gdzie normą jest sprzedaż samochodów wadliwie wykonanych, uszkodzonych w transporcie (lub przez "testujących" te samochody pracowników serwisu). A co do kradzionych - trzeba dokładnie sprawdzić dokumenty i - przede wszystkim - kupić samochód w sprawdzonym miejscu a nie u jakiegoś pokątnego handlarza. Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:00 Gość portalu: Qbayashi napisał(a): A co do kradzionych > - trzeba > dokładnie sprawdzić dokumenty i - przede wszystkim - kupić samochód w sprawdzon > ym miejscu > a nie u jakiegoś pokątnego handlarza. Co to jest dla Ciebie pewne miejsce? Link Zgłoś
Gość: ARAFAT Re: PROWOKATOR IP: *.vx.pl / 10.10.10.* 20.02.02, 12:16 I kto to pisze... Mimo wszystko widze że trochę znormalniałes jednak druidowe fluidy krążą nadal wokół Twojwj osoby pozdrawiam terrorysta :) Link Zgłoś
druid_ Re: PROWOKATOR 20.02.02, 12:53 Musisz przyznac, ze gosc porezentuje sprzeczne ze soba poglady. Moje sa przynajmniej ustabilizowane. Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Nowy czy używany IP: *.stacje.agora.pl 20.02.02, 11:30 Pewne miejsce - komis przy serwisie, komisy działające od kilku lat, czyli sprawdzone. Ja akurat mam ułatwioną sytuację ponieważ mój kolega zawodowo sprowadza samochody już od kilkunastu lat. Jeżeli on mi powie, że samochód jest ok, to kupuję go w ciemno. Natomiast zgadzam się z tym, że osoby, które nigdy nie sprowadziły samochodu mogą się tego obawiać - trudno pojechać samemu do obcego kraju i szukać tam samochodu. Zatem najlepiej skorzystać z pomocy osoby, która się na tym zna. Trzeba oczywiście się liczyć z wynagrodzeniem dla tej osoby. Z drugiej strony można się obawiać próby oszustwa ze strony takiego importera - najlepiej więc pojechać razem z nim, ale i tutaj jest haczyk: "bo co jeżeli ja odjadę 50 km od domu i on mnie okradnie z pieniędzy, które wziąłem ze sobą?". Wydaje mi się, że właśnie to jest jednym z powodów tego, że w dużych miasta ludzie bardziej obawiają się tego typu zakupu samochodu (są to przecież duże pieniądze) niż w małych miasteczkach, gdzie się wszyscy znają. Niestety - to co wyprawiają z naszym krajem zmusza mnie do szukania oszczędności więc samochody kupuję w Szwajcarii, elektronikę z Niemiec, a filmy ściągam sobie z Australii. Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Nowy czy używany IP: 172.28.172.* 26.02.02, 09:19 Znajomy kupił nowy z salonu, a po roku okazało się że był naprawiany bo zjechał z lawety w czasie transportu. Zawsze jest niebezpieczeństwo że kupisz coś innego niż się spodziewasz Link Zgłoś
Gość: mn Re: Nowy czy używany IP: *.lubl.gazeta.pl 20.02.02, 07:59 Gość portalu: Qbayashi napisał(a): > Bezapelacyjnie kupuję używany luksusowy. A najlepiej ściągam sobie z zagranicy. > Za tą sumę > dostanę Volvo S70 `97, Passata `98 (może `99), czy Mercedesa C `97 itd. ....a jak (nie)dobrze pojdzie to nawet przystanek autobusowy '01(przy odrobinie szczescia '02)....stawiasz go w ogrodku i altanka jak sie patrzy..... Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Nowy czy używany IP: *.stacje.agora.pl 20.02.02, 09:54 O czym Ty piszesz? Wyjaśnij, bo dla mnie brzmi to jak brednie pijanego zakompleksionego matoła, który nie potrafi napisać nic sensownego. A może kupiłeś samochód w naszym salonie a teraz plujesz sobie w brodę? Link Zgłoś
Gość: mn Re: Nowy czy używany IP: *.lubl.gazeta.pl 20.02.02, 11:56 Gość portalu: Qbayashi napisał(a): > O czym Ty piszesz? Wyjaśnij, bo dla mnie brzmi to jak brednie pijanego zakomple > ksionego matoła, który > nie potrafi napisać nic sensownego. A może kupiłeś samochód w naszym salonie a > teraz plujesz sobie w brodę? Pisze o tym ze sciagnac mozna sobie kupe zlomu w pieknym opakowaniu w zwiazku z czym nie jestem fanem "sprowadzania".......przepraszam cie "niematole" ze nie napisalem wprost tylko posluzylem sie znanym prawie wszystkim kierowcom dowcipem o "przystanku autobusowym"( mechanik do szczesliwego posiadacza sciaganego auta - panie jaka to miala byc marka? bo jak nie klepne, to mi i tak wychodzi przystanek autobusowy), myslalem ze znasz, a jak nie to zrozumiesz, przeciez nie jestes "zakompleksionym matolem", wybacz ze Cie przecenilem. Link Zgłoś
Gość: Qbayashi Re: Nowy czy używany IP: *.stacje.agora.pl 20.02.02, 12:36 Cóż za owocny głos w dyskusji - najpierw nic nie wnoszące ataki poparte jakimś dowcipem, następnie przeprosiny mające na celu zdyskredytowanie rozmówcy!. Jeżeli nie masz nic do powiedzenia to po co próbujesz? Nie, nie odpowiadaj, i tak nie będzie to głos w dyskusji, zapewne następny atak. Brawo! Link Zgłoś
Gość: mn Re: ostatni raz IP: *.lubl.gazeta.pl 20.02.02, 13:08 Gość portalu: Qbayashi napisał(a): > Cóż za owocny głos w dyskusji - najpierw nic nie wnoszące ataki poparte jakimś > dowcipem, następnie > przeprosiny mające na celu zdyskredytowanie rozmówcy!. Jeżeli nie masz nic do p > owiedzenia to po co > próbujesz? Nie, nie odpowiadaj, i tak nie będzie to głos w dyskusji, zapewne na > stępny atak. Brawo! Kto kogo zaatakowal????? Kto pisal o "zakompleksionych matolach"???? .........temat jest "nowy czy uzywany"....wg Ciebie - uzywany, ok......wg mnie- nowy.....to nie jest glos w dyskusji?????? Czlowieku ego przeslania Ci prawidlowy odbior rzeczywistosci........w jednym masz racje, nie rozmawiajmy wiecej. Link Zgłoś
klemens1 Re: Nowy czy używany 20.02.02, 20:54 Jezeli jedzie sie osobiscie po samochod to sie widzi co sie kupuje w przeciwienstwie do sytuacji gdy kupuje sie w kraju - oto cala filozofia Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 19.02.02, 20:36 Mze tak - w watku "W jakim autku kobiecie do twarzy" sa namiary na zdjecia mojego samochodu. Moglem go kupic nowy, ale kupilem roczny. Dlaczego? - 9 tys. USD mniej - w nowym modelu usuneli przycisk "performance shiting" Samochod byl i jest na gwarancji, jedyna wade jaka mial to odprysk lakieru na drzwiach od kamyka. Po co kupowac nowe? 9 tys. USD zostalo w kieszeni... I nie mowcie mi ze kupilem sobie uzywane badziewie... Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 12:48 Oczywiscie ze jestem, dlatego jezdze 3.8L V6 240 KM zamiast jakims marnym Seatem w ktorym podobno sa posikane siedzenia, nadpilowane amortyzaroty i rdzewiejaca blacha :) Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 12:51 Gość portalu: Marek napisał(a): > Oczywiscie ze jestem, dlatego jezdze 3.8L V6 240 KM zamiast jakims marnym > Seatem w ktorym podobno sa posikane siedzenia, nadpilowane amortyzaroty i > rdzewiejaca blacha :) dopiero beda... Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 13:17 Pociesze Cie ze jak oddawalem moj poprzedni do dealea to: - tylnie swiatlo stopu bylo przyklejone na plaster - silnik byl dokladnie wytarty z przeciekow oleju (olej sie lal wszelkimi dziurami) - stukajacy wentylator zlalem jakims sprayem zeby nie stukal przez pol godziny - do klimy wstrzyknalem dwie puszki R134 zeby przynajmniej ze 2 dni chodzila - do skrzyni biegow wlalem jakis plyn, ktory mial tymczasowospowodowaz ze bedzie sie normalnie zachowywala - do baku wlalem jakas specjalna mieszanke utleniajaca No i poszedl jako samochod w "dobrym" stanie... Wspolczuje temu, ktory teraz nim jezdzi :) Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 12:53 Gość portalu: Marek napisał(a): > Oczywiscie ze jestem, dlatego jezdze 3.8L V6 240 KM zamiast jakims marnym > Seatem w ktorym podobno sa posikane siedzenia, nadpilowane amortyzaroty i > rdzewiejaca blacha :) dopiero beda... Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Nowy czy używany IP: *.toya.net.pl / 10.0.201.* 20.02.02, 06:50 Kupilem Toyote Corolla od dealera.Po 2 latach stracila na wartosi okolo 9 tys, ale w dalszym ciagu samochód jak nowy.Zaczynam sie zastanawiac, czy kupno nowego ma sens.Mysle,ze najlepiej kupic uzuwany (ale kupiony od dealera) jeszcze na gwarancji.No i sprawdzic czy nie byl uderzony.Natomiast zakup na gieldzie z nieznanych rąk to spore ryzyko.Chybaże ktos zna sie na samochodach expertowo. Pozdrowienia. Link Zgłoś
Gość: pilot13 Re: Nowy czy używany IP: *.wil.pk.edu.pl 20.02.02, 08:27 jak wszyscy zaczną kupować używki to za kilka lat ich braknie. ja kupiłem nówkę w salonie. wiem że straciłem pare groszy, ale kupno auta nie traktuję jak inwestycję (podobnie jak opłaty za mieszkanie czy kupno jedzenia - nie ta kategoria). mam nowe auto, wiem jak jest eksploatowane i mam pewność,że nikt go nie stuknął. następne też kupię nowe. PS. niechętnie, ale zgadzam się z tym palantem druidem(za palanta się nie obrazi, bo to jest jeden z delikatniejszych epitetów jakimi go określano) Link Zgłoś
Gość: SCAN Re: Nowy czy używany IP: *.clinternal / 10.8.0.* 20.02.02, 10:23 Myślę że oczywistą zasadą jest to że nowa rzecz jest lepsza od starej , co ma odzwierciedlenie w cenach. Polska zawsze słynęła z umiejętności "kombinowania". Kombinowanie z zakupem używanego auta ma na celu oszukanie rzeczywistości i zwolennicy używanych dorabiają do tego swoistą ideologię. Popularność tej ideologii doprowadzi do tego że za kilka lat Polska zamieni się w złomowisko starych aut dla Europy. Utrwali się tendencja że Europejczycy jeżdżą nowymi a Polacy oczyszczają Europę ze złomu. Kiedy Polak traci czas na naprawienie starego, Europejczyk zarabia kasę na zakup nowego. Producenci aut jakościowo nastawią się na okres kilkuletni eksploatacji wiedząc że po kilku latach auto i tak kupi Polak i wywiezie do Polski. Link Zgłoś
sarastro Re: Nowy czy używany 20.02.02, 10:56 Sprawa nowy czy używany nie jest prosta. Gdyby była, to nikt by nie kupował nowych (bądź używanych). Wiadomo, że lepiej być mądrym, ładnym młodym i bogatym... Każdy kogo stać na to - kupi nowy. Więc nie o tym mówimy. Mając ograniczoną gotówkę wybór jest trudny. Osobiście gdybym miał do dyspozycji powyżej 60 tysięcy, to tylko nowy. W granicach 50-60 tysięcy - pewnie też nowy. Natomiast gdybym miał ok 25-30 tysięcy na nowego Matiza, Fabię czy podobne "cudo" lub 3 czy 4-letni porządny wóz (segmentu C lub D), to bezapelacyjnie używany! I żaden druid mi nie wytłumaczy, że lepszy Seat od Corolli. Tak na marginesie: Jeżdżenie Seatem dopiero uważam za badziewnictwo. Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:03 A nie siepie was świadomość, że wyjeżdżając z salonu nowym samochodem tracicie parę tysięcy zł na samym starcie? Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:17 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > A nie siepie was świadomość, że wyjeżdżając z salonu nowym samochodem tracicie > parę tysięcy zł na samym starcie? A nie siepie cie swiadomosc, ze kupujac nowe majtki tracisz na nich 100%, bo juz prawdopodobnie nigdy ich nie sprzedaz nawet za zlotowke. Sa wiec to pieniadze wyrzucone w bloto. Link Zgłoś
Gość: SCAN Re: Nowy czy używany IP: *.clinternal / 10.8.2.* 20.02.02, 12:07 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > A nie siepie was świadomość, że wyjeżdżając z salonu nowym samochodem tracicie > parę tysięcy zł na samym starcie? Jeżeli ktoś wydaje 43 tys na nowy a - powiedzmy - 38 tys na jednoroczny , to przecież nie traci 5 tys , bo różnica jest zawarta w roczniku. Poza tym w ciągu 1 roku z autem można zrobić naprawdę wiele :-))). Poza tym czy to aż taka różnica te 5 tys przy kwocie 38 tys ??? Poza tym czy nie jest podejrzane sprzedawanie jednorocznego auta ??? Link Zgłoś
Gość: mn Re: Nowy czy używany IP: *.lubl.gazeta.pl 20.02.02, 12:17 Siepalaby gdybym z tego salonu ruszyl prosto na gielde, ale jak kupilem zeby jezdzic........ Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 12:55 A kupujac uzywany nie tracisz? Koledzy maja racje - samochod to nie inwestycja. Trzeba sobie policzyc ile czlowiek jest w stanie stracic w ciagu 3 lat a nastepnie dobrac samochod do tej kwoty. Model 0-5 kosztuje cie zwykle 70-80% ceny samochodu + koszty odsetek. Model 2-5 kosztuje cie 50% ceny dwuletniego samochodu a masz prawie nowa bryke co trzy lata. Najlepsza forma wejscia w posiadanie samochodu przy takim mysleniu jest leasing. Przyklad - bierzesz Volvo S40 w leasing, placisz $2000 z gory i $360 miesieczne przez 39 miesiecy. Koncowa suma: $16040. Jakbys wyrzucil z gory $26000 za to Volwo i sprzedal je po 39 miesiacach, to bys dostal jakies $12000 - $13000 spowrotem. Oszczednosc 2000-3000? Nie. Po pierwsze jak kupujesz to musisz zaplacic podatek od wszystkiego, a jak bierzesz w leasing to tylko od tych $16000. Po drugie prawdopodobnie bierzesz kredyt na jakies $15000-$20000 tys., ktorego odsetki przez 39 miesiecy zezra $2000 conajmniej. Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 20.02.02, 11:19 Czemu tak uwazasz? Ja mysle, ze ty jestes badziewiakiem kupujac stara rzecz, nie ja. Link Zgłoś
Gość: bubu Re: Nowy czy używany IP: 150.153.100.* 20.02.02, 11:01 A moze poprostu byt kształtuje świadomość...?? Również w temacie auto-moto. Link Zgłoś
klemens1 Re: Nowy czy używany 20.02.02, 21:03 > Popularność tej ideologii doprowadzi do tego że za kilka lat > Polska zamieni się w złomowisko starych aut dla Europy. Jeżeli pojeździsz nowym samochodem 3 lata to jest to już złom ? Link Zgłoś
gustocfg Re: Nowy czy używany 03.04.02, 12:08 Gość portalu: SCAN napisał(a): > Myślę że oczywistą zasadą jest to że nowa rzecz jest lepsza od starej > , co ma odzwierciedlenie w cenach. Polska zawsze słynęła z umiejętności > "kombinowania". Kombinowanie z zakupem używanego auta ma na celu > oszukanie rzeczywistości i zwolennicy używanych dorabiają do tego swoistą > ideologię. Popularność tej ideologii doprowadzi do tego że za kilka lat > Polska zamieni się w złomowisko starych aut dla Europy. Utrwali się tendencja > że Europejczycy jeżdżą nowymi a Polacy oczyszczają Europę ze złomu. Kiedy Polak > traci czas na naprawienie starego, Europejczyk zarabia kasę na zakup nowego. > Producenci aut jakościowo nastawią się na okres kilkuletni eksploatacji wiedząc > > że po kilku latach auto i tak kupi Polak i wywiezie do Polski. Wszystko OK, ale ile ten Twój Europejczyk zarabia? Ile razy to jest więcej, niż my Polacy, specjaliści od złomowania. Wielu Polakom z ich zarobkami starcza tylko na używany samochód i na razie chyba nic tego nie zmieni, chyba ,że zaczną więcej zarabiać. Pisanie o dorabianiu ideologii i tego typu stwierdzenia są tu chyba nie potrzebne, bo kupujemy to na co nas stać. Link Zgłoś
druid_ Re: Wiem co zrobie 20.02.02, 11:30 Gdy bede sprzedawal swojego SETA nasikam mu we wszystkie fotele, nadpiluje amortyzatory, podziurawie od spodu blachy, zeby szybciej zaczal rdzewiec i jeszcze kilka innych rzeczy. Badziewiak ktory go kupi bedzie mial nauczke na cale zycie. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Do Druida IP: *.pg.com 20.02.02, 11:37 Druidku, mam prośbę. Wymyśl coś nowego. Jesteś nieco nudny, nawet już nie denerwujesz... Zniżka formy? Pozdrawiam i czekam na coś ciekawego, Niknejm Link Zgłoś
Gość: ARAFAT Re: Do Druida i Niknejma IP: *.vx.pl / 10.10.10.* 20.02.02, 12:22 No masz racje Druid chyba nam się zmęczył. choć przyznasz że troche swój wizerunek poprawił. jednak to co nawyprawial to sie tak szybko nie zapomina Pozdrawiam P.S. pisząc ten post zaatakował mnie wirus druidowy i musze napisac że Twoja honda to straszny mulator i wycinam ja Meganem 1.4 75 koni przy 3 cylindrach sprawnych :) A poza tym słyszałem ze nie wychodzisz nigdy poza 2000 obr i nagar ci sie nagromadzil pozdrawiam (oczywiscie żartuje) Link Zgłoś
Gość: Arti Re: Nowy IP: 192.168.0.* 20.02.02, 12:55 Kupując nowe auto większość zakłada, że będzie nim jeździła kilka lat min. 5lat. Wtedy nie patrzy się na auto, jak na fatalną inwestycję. Szczerze mówiąc każdy sobie zdaje sprawę, że zakup samochodu to żadna inwestycja. Z każdym rokiem traci ono na wartości. Ale w życiu trzeba mieć trochę przyjemności i można wydawać kasę na co się chce (jeśli się ją ma). Idąc do wesołego miasteczka traktujecie kręcenie się na karuzeli jako inwestycję? Nie! Jest to poprostu czysta radocha! I "wyrzucacie" kasę na chwilę przyjemności. Auto też powinno być tak traktowane (chociaż "bilety na przejażdżkę są tutaj droższe). Jeżeli nie stać cię na bilety po 5 tys - 10 tys. PLN rocznie to kupuj auto używane (twoje bilety będą po 2-5tys.) Nie traktujmy źle ludzi, którzy decydują się na auta używane, ani tych co kupują nowe. Każdy ma wolny wybór, wolną rękę i robi co uważa za słuszne. I jest to normalne. Spór będzie wiecznie nierozstrzygnięty. Obydwie opcje mają swoje plusy i minusy. Ważne, żeby w swojej decyzji znaleźć dla siebie samego więcej plusów niż minusów. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Do Druida i Niknejma IP: *.pg.com 20.02.02, 13:59 Gość portalu: ARAFAT napisał(a): > P.S. pisząc ten post zaatakował mnie wirus druidowy i musze napisac że Twoja > honda to straszny mulator i wycinam ja Meganem 1.4 75 koni przy 3 cylindrach > sprawnych :) Ale jak to? Megan ma przecież 2 cylindry? Stjuninkowałeś go trzecim? Takim nakładanym na głowę? ;-))) > A poza tym słyszałem ze nie wychodzisz nigdy poza 2000 obr i nagar > ci sie nagromadzil Znajomy mechanik mówił mi, że jak ktoś ma choć przez sekundę obroty powyżej 1500 obr/min to jest badziewiakiem. A ja mu wierzę, bo on jest zajebistym ekspertem od badziewiactwa i się zna. ;-)) Poza tym nagar super uszczelnia silnik. Trzeba go sobie starannie gromadzić, lać najgorszy syf zamiast oleju, bo inaczej nie będzie nagaru i silnik będzie przeciekał. A przeciekający silnik to jeszcze gorsze badziewiactwo. ;-)) > pozdrawiam (oczywiscie żartuje) Ja też pozdrawiam. I też ;-)) Niknejm Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Do Druida i Niknejma IP: *.pg.com 20.02.02, 14:10 Gość portalu: ARAFAT napisał(a): > P.S. pisząc ten post zaatakował mnie wirus druidowy i musze napisac że Twoja > honda to straszny mulator i wycinam ja Meganem 1.4 75 koni przy 3 cylindrach > sprawnych :) Ale jak to? Przecież Megan ma tylko 2 cylindry? ;-))) Stjuninkowałeś go trzecim cylindrem? Noszonym na głowie? ;-))) > A poza tym słyszałem ze nie wychodzisz nigdy poza 2000 obr i nagar > ci sie nagromadzil Ja wiem dobrze, bo jeden mechanik mi mówił, że każdy kto ma obroty choć przez sekundę wyższe niż 1500 obr/min, jest badziewiakiem. Ja mu wierzę, bo on jest fachowcem i się zna. ;-)) > pozdrawiam (oczywiscie żartuje) Nawzajem ;-)) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Nowy czy używany IP: 212.106.189.* 20.02.02, 15:49 W odpowiedzi na Twoj dylemat radziłbym ulokować kasę np.w ubezpieczenia [bezpieczne,wysoko zyskowne]oraz poczekać aż uzbierasz 100000zł.Wówczas problem znacznie się tobie zmniejszy[będziesz miał dylemat duże nowe lub duże stare] Jeżeli nie poczekasz za rok będziesz miał jakkolwiek stare auto i ponowny problem.Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 15:51 Za 100 000 zl nie da sie nic pozadnego nowego kupic :( Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 20.02.02, 16:32 Gość portalu: Marek napisał(a): > Za 100 000 zl nie da sie nic pozadnego nowego kupic :( O przepraszam. Da się. Civica TypeR. I jeszcze zostanie... na dwa piwa ;-)) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 20.02.02, 16:32 Gość portalu: Marek napisał(a): > Za 100 000 zl nie da sie nic pozadnego nowego kupic :( To stwierdzenie to prowokacja czy na serio tak uważasz? Jeśli to ostatnie to co powiesz np. na Alfę 156, Mercedesa A210 Evo, Hondę Accord, Saaba 9-3 czy BMW Compact? Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 16:48 Troche prowokacja, troche moje zdanie. W zeszlym roku kupowalem samochod i nic nowego w miare rozsadnie wyposazonego ponizej $25 tys. sie nie dalo znalezc. Najtansze w miare rozsadne BMW kosztuje $34 tys. Mercedes C-klasy tez od $30 tys. sie zaczyna. Najtanszy Lexus jest od $30 tys. Rozsadnych rozmiarow Volvo tez ponad $30 tys. Za $25 tys. mozna miec jakis srednio wyposazony mid-size albo wychodzacego z produkcji Cadillac'a Catere (Opel Omega) z urywajacym sie paskiem rozrzadu... Nawet moj Grand Prix nowy kosztowal $27000... Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Nowy czy używany IP: 212.106.189.* 20.02.02, 17:35 Marku, to nie jest prowokacja[jak sądzę nie jesteś w polsce,jeżeli mylę się to sprostuj]to jest Europa a dokładniej Polska i realia luksusu są inne.Dla polaka przykładowo noszenie zegarka Doxa lub Tissot to luksus a w innych krajach to badziewie i podobnie z samochodami,prawdą jest że lepszy używany Blancpain lub Rolex ale pokazuje ten sam czas a kwestia dobrej rady-ona nie kosztuje.Ciesz się z tego co masz i nie wykpiwaj tego że nie stać ich na to co ty byś kupił.Pozdrawiam Darek. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 16:52 Z samochodow ktore wymieniles: - Alfy do USA nie sprowadzaja, a poz atym jest to malutki smaochodzik - Mercedes A to jakies malenstwo - Honda Accord Coupe V6 kosztuje $27000 wiec przekrasza 100 tys. zl. - Saab 9-3 zaczyna sie od $30 tys. - BMW Compact u nas sie kreci, ale wyglada karykaturalnie wiec nawet o nim nie myslalem. Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 20.02.02, 16:59 Gość portalu: Marek napisał(a): > Z samochodow ktore wymieniles: > - Alfy do USA nie sprowadzaja, a poz atym jest to malutki smaochodzik > - Mercedes A to jakies malenstwo > - Honda Accord Coupe V6 kosztuje $27000 wiec przekrasza 100 tys. zl. > - Saab 9-3 zaczyna sie od $30 tys. > - BMW Compact u nas sie kreci, ale wyglada karykaturalnie wiec nawet o nim nie > myslalem. Soryy, nie wiedziałem, że piszesz z USA. Mercedes A na tamtejsze warunki to rzeczywiście nieduży samochód. To co powiesz na następce Catery, CTS Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 17:11 Cadillac CTS - przerabialismy juz ten temat na forum, ale w skrocie: - bardzo kontrowersyjny styling - slaby silnik (tylko 220 KM, poza tym jak sie chce konkurowac z BMW to trzeba miec rzedowa szostke!) - slabe wyposazene standardowe nie przystajace do Cadillac'a - wysoka cena jak za taki maly i slabo wyposazony samochod. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 17:28 Wiecej o CTS i nowych wymyslach GM napisze pod koniec Marca. Co roku GM zaprasza mnie na "AutoShow in Motion" - taka zabawe na ktorej mozna sobie poszalec ich samochodami (+samochodami konkurencji). Choc w tym roku moga o mnie "zapomniec" - w zeszlym roku przegonili mnie z Corvette za nadmierne palenie opon i naciskanie niedozwolonych guziczkow (wylaczylem traction control i dalem po gazie - zabawa przednia, tylko dymu duzo). Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Nowy czy używany IP: 212.106.189.* 20.02.02, 18:01 Jak piszesz obracasz się w kręgu aut pow.200kmech.a u nas 100koników to dużo,za to się płaci,zresztą porównywanie pontiaców,chewroletów,cadillaców do aut europejskich popularnych to pomyłka.Sam piszesz że BMW za drogie jak na takie auto ale za pochodzenie trzeba zapłacić[tylko nie porównuj do VW]w USA.Takie są zalety i wady rynków sprzedarzy.Powróć do pierwotnego wątku i porównaj Civica z corollą itp na waszym rynku-to może być adekwatne do wątku. Link Zgłoś
Gość: Mrek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 20.02.02, 18:19 Gość portalu: Darek napisał(a): > Jak piszesz obracasz się w kręgu aut pow.200kmech.a u nas 100koników to dużo,za > to się płaci,zresztą porównywanie pontiaców,chewroletów,cadillaców do aut > europejskich popularnych to pomyłka.Sam piszesz że BMW za drogie jak na takie > auto ale za pochodzenie trzeba zapłacić[tylko nie porównuj do VW]w USA.Takie są > zalety i wady rynków sprzedarzy.Powróć do pierwotnego wątku i porównaj Civica z > corollą itp na waszym rynku-to może być adekwatne do wątku. Masz absolutna racje. W Polsce mialem Fiata Brave 1.6 SX i bylem z niego dumny jak cholera. I nikt by nie wmowil mi ze jakies amerykanskie Cadillac'i czy tez Pontiac'i sa lepsze. BMW jest rzeczywiscie drogie w USA, ale idzie jak cieple buleczki. Ludzie chca zeby bylo widac ze ich stac. Pisalem juz o moich znajomych, ktorzy maja taki burdel w domu ze wstyd, ani porzadnego telewizora a kupuja teraz BMW X5. I to to z 4.4L. Bo jej nie wypada Volvo S80 jezdzic (ma teraz) - jest lekarzem. Civic vs. Corolla - nie chce sie wypowiadac bo sie na tych samochodach nie znam. Nigdy mnie nie pociagaly i nawet za bardzo nie wiem jaki silnik w nich siedzi (chyba jakies malutkie 4 cylinderki :) (to tak zlosliwie na koniec) Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Nowy czy używany IP: 212.106.189.* 20.02.02, 19:30 Tak to jest,wg.polaków w BMW jeżdżą wiadomo KTO,a u Ciebie jest to prestiżowa marka.USA było i chyba jest kolebką fanatyków samochodów ale trudno pisać o kraju wielkości kontynentu z punktu widzenia małej Polski.Coraz częściej na wybór auta ma wpływ otoczenie niż ekonomia własnego portfela.Moim marzeniem jest zabawa w samochód tak jak to było dawniej bez otoczki elektroniki[chciałbym złożyć i używać jakiś starszy sportowy model Mercedesa lub Jaguara dla hobby]. Link Zgłoś
gregjpl Re: Nowy czy używany czy oldtimer 28.02.02, 13:55 Gość portalu: Darek napisał(a): > Moim marzeniem jest zabawa w > samochód tak jak to było dawniej bez otoczki elektroniki[chciałbym złożyć i > używać jakiś starszy sportowy model Mercedesa lub Jaguara dla hobby]. Zgadzam się z Tobą. Ale taki samochód kupujesz dla przyjemności z jazdy i restaurowania. Nie jako codziennie używane narzędzie... Oldtimery to osobna kwestia - tu już nie ma nowych, musisz kupić używane badziewie ;-) Za odrestaurowanymi klasykami i tak się oglądają i ci z nówek z salonu i z używanych.... zwłaszcza jak masz parę setek koni pod maską i ich objeżdżasz jak chcesz :-) pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń. G. Link Zgłoś
Gość: Braził Re: Nowy czy używany IP: 213.25.84.* 20.02.02, 18:21 Może być sosnowy aby nowy. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: seth11 Re: Nowy czy używany IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 20.02.02, 23:48 Nowy choc moj ostatni kupiony w saloie firmowym okazal sie powypadkowy.Mowiac prosto wszedzie trzeba uwazac!!!!! Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Nowy czy używany 21.02.02, 20:23 Tylko jak tutaj sprawdzić czy wszystko jest w porządku? Link Zgłoś
Gość: Leon Frajerzy kupują nowe! IP: 194.181.153.* 21.02.02, 13:01 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > Macie do dyspozycji 50 tys. zł. Kupujecie za to nowiutki samochód kompaktowy cz > y używany > luksusowy? Nie ma siły kupując nowy samochód przepłacasz! Kupujesz autentyczne golasy a z dodatkowego wyposażenia masz 4 koła, kierownicę, i 3lusterka, kiepskie silniki (stare konstrukcje, paliwożerne). Samochody przeznaczone na polski rynek to złom niesprzedawalny na rynkach zachodnich.Przykład: Astra Classic - moji znajomi z zagranicy byli na prawdę rozbawieni, o tym samochodzie w Europie już zapomniano. Natomiast kupując 2-3 letni samochód otrzymujasz pojazd prawie niczym nie różniący się od nowego (oczywiście trzeba uważać po pierwsze na auta firmowe z przebiegiem 200tys. i cofniętym licznikiem i na tzw rozbitki). Kupując używany sprowadzony z zachodu z pełnym wyposażeniem możesz sporo wygrać. Rada: podjedź do warsztatu sprawdź co i jak. Wierz mi fachowiec wyniucha wszystko. Wiem bo się na tym znam. Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Nowy czy używany IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.02, 10:44 Jak stary to juz z tym luksusem niebardzo... Bo luksus to nie tylko wymiary ale i pewność jazdy - jak kupisz nowy to tylko bedziesz lał paliwko a jak gruchota ( oczywiście sprzedajacy zapewni Cie, że trafil sie wyjatkowo bezawaryjy no prosto sam miód ) to będziesz co raz bardzo niekomfortowo sie czułgdy coś zacznie zgrzytać albo nie zapali albo rozkraczy sie w lesie itd. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Nowy czy używany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.02, 13:19 Witam Nie rozumiem niektórych z Was, którzy twierdzą, że nabywając: - nowe, kupią dobre auto którym pojeżdżą nawet do 5 lat, - używane, 2-3 letnie to niepewny złom który może się zaraz "rozkraczyć". Ktoś wspominał, o Seatach, może być Seat. Za 50 tyś. można kupić "gołego" Leona 1.6, bądź Toledo 1.9 TDi z pełnym wyposażeniem z 2000 roku. Mój wybór padłby na Toledo. Co do nowych aut znajomy pół roku temu kupił Volvo V40, dał coś koło 90 tyś., od dwóch miesięcy auto gaśnie - kilka razy na dzień, nawet w czasie jazdy, serwis nie daje sobie z tym razdy, a auta wymienić nie chcą. Jeśli chodzi o auta z Zachodu to nie mam stresu, chociaż muszę przyznać, że bitego samochodu bym nie kupił. Mam kolegę ze szkolnej ławki który pracuje w niemieckim komisie, kupiłem od niego "nietypowe" auto bo nie Niemca ani Japończyka tylko Xantię z '98 roku i jestem super zadowlony. Muszę przyznać, że gdybym zarabiał odrobinę więcej kupiłbym nowego C5... I pewnie wielu Polaków zacznie kupować nowe samochody jeśli nasze zarobki - a nie tylko ceny towarów - zrównają się z Unijnymi, jeśli... Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Jarek Klub jaki, czy co??? IP: 80.72.33.* 08.03.02, 17:03 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Mam kolegę ze szkolnej ławki który pracuje w > niemieckim komisie, kupiłem od niego "nietypowe" auto bo nie Niemca ani > Japończyka tylko Xantię z '98 roku i jestem super zadowlony. > Muszę przyznać, że gdybym zarabiał odrobinę więcej kupiłbym nowego C5... Kurna, czy to jakis magnetyzm imienia i nazwy? Tez turlam sie Xantia, tylko, ze z salonu. Pozdrawiam zadowolonego z "guwna na kolkach" Jarka Takze zadowolony Jarek Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 24.02.02, 03:24 A moze tzw. egzemplarz z wystawy? Niby nowy ale uzywany. Link Zgłoś
Gość: witek Zawsze uzywany IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 01:44 Absolutnie uzywany bo za taka sume mam 3-4 letnie Volvo S90 z 4 poduszkami, klima, klasa, ABS - aha no i bede tym jezdzil przez kolejne 15 lat! A NORMALNE NOWE AUTO ZA 50 TYS ZA 10 LAT TRAFI NA ZLOM! Blokujmy wiec import gratow ale nie porzadnych uzywanych aut. Swoja droga za 120 - 140 tys zl mozna miec Rolsa z ca 1990! Link Zgłoś
krzysztof.wojciechowicz Re: Zawsze uzywany 27.02.02, 20:44 Dobra i gdzie będziesz go dawał do przeglądów, gdzie repererował itd.? Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Zawsze uzywany IP: 212.106.189.* 28.02.02, 12:54 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > Dobra i gdzie będziesz go dawał do przeglądów, gdzie repererował itd.? Mam znajomego który z zamiłowania odnawia stare Mercedesy,ostatnio odnawiał Rolsa.Robi to tak jakby samochód był nowy,im bardziej stary i im rzadszy tym więcej zapału mieszka na pograniczu Gliwic i Knurowa.Ciekawa postać.Pozdrawiam. Link Zgłoś
login_pastusiak do Pana Krzysztofa 28.02.02, 13:04 Panie Krzysztofie, co Pan powie na nowego Lexusa IS 200 Prestige Cabrio. Moj znajomy z usa wlasnie przymierza sie do zakupu i nie wiedzialem co mu poradzic. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: do Pana Krzysztofa IP: 172.18.118.* 28.02.02, 13:06 Lexus IS 200 cabrio? A co to takiego? O ile wiem jedynym modelem cabrio Lexusa jest nowy SC 430 (swoja droga bardzo kontrowersyjna stylistyka i nie mniej kontrowersyjna cena). Link Zgłoś
Gość: CX500 Re: Zawsze uzywany IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 13:49 MAM SAMOCHÓD KTORY KUPILEM W SALONIE W 1998 R. ZA 52 TYS.MA 4 LATA. JEST WART OK.30 TYS [MAXYMALNIE]. NIE MA ZADNYCH DODATKÓW POZA STANDARDEM. NIKT GO NIE KUPI BO NIE MA 'WYPASU' BO W CENIE 30 TYS. UZYWANE SPROWADZONE MAJA WSZYSTKO. TERAZ KUPIL BYM ZA 52 TYS UZYWANY Z BAJERAMI BO NIE TRACI NA WARTOSCI TAK JAK NOWY. OCZYWISCIE SPROWADZIL BYM GO SAM LUB KUPIL OD SOLIDNEGO LAWECIARZA Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Zawsze uzywany IP: 212.106.189.* 01.03.02, 08:17 Solidny laweciarz to brzmi jak uczciwy złodziej[a szukaj sobie Arsena Lupina 21 wieku].To jest twoje zdanie i pewnie masz rację,a ja mam swoje i jestem w innej partii. Link Zgłoś
Gość: cccc Re: Zawsze uzywany IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 12:30 zamienilem rok temu u UCZCIWEGO laweciarza opla vektre,ktorego kupilem w salonie w 1997r na bmw 520 TDS z 1996r. po roku jestem zadowolony jak cholera. ma wszystkie bajery. pomimo ze to dresiarski samochod to jest cholernie trwaly i wygodny.jazda nim a vektra nie da sie porownac. kiedys bylem w twojej partii ale sie wypisalem. Link Zgłoś
marzec3 Re: Zawsze uzywany 28.02.02, 18:56 Panie Wojciechowicz, niech pan napisze tu lepiej, od kiedy pan ma prawo jazdy. Pochodzimy z tego samego miasta i jak głosi plotka - nie umie pan jeździć (ilu z nas nie umie, ale pan nawet papieru nie masz). A czytałem już u pana że 'auto świetnie trzyma się drogi' ;))))))))) Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 05.03.02, 20:34 Czy samochod, ktory sie kupilo nowy i sie go posiada przez pol roku lub wiecej jest nadal nowy, czy tez juz uzywany? Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 06.03.02, 19:22 Gość portalu: Marek napisał(a): > Czy samochod, ktory sie kupilo nowy i sie go posiada przez pol roku lub wiecej > jest nadal nowy, czy tez juz uzywany? Używany! W dodatku jeżdżąc nim jesteś badziewiakiem (patrz posty Druida powyżej, on jest ekspertem od tego, kto jest badziewiakiem i się zna). Zwróć też uwagę, czy któryś pasażer nie nasikał Ci w fotel (też patrz posty Druida - z wcześniejszych wątków). Druid zmienia samochody codziennie (zawsze na nowe Seaty Leony), więc badziewiakiem nie jest. Pozdrawiam, Niknejm P.S. Sorki, oczywiście żartowałem. Ale nie mogłem się powstrzymać ;-))) Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Nowy czy używany IP: 172.18.118.* 06.03.02, 19:28 Moj znajomy ma Acure Integre, ktora kupil nowa 11 lat temu. Wg. teorii Drudia jezdzi on lepszym samochodem niz wiele 2-3 letnich Mercedesow :) Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 06.03.02, 19:29 Gość portalu: Marek napisał(a): > Moj znajomy ma Acure Integre, ktora kupil nowa 11 lat temu. Wg. teorii Drudia > jezdzi on lepszym samochodem niz wiele 2-3 letnich Mercedesow :) ...Że o rocznych Lamborghini i Rolls-Royce'ach nie wspomnę... ;-)) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Nowy czy -tylko uzywany IP: *.telia.com 07.03.02, 11:35 Roczny luksusowy ,to jest olbrzymia oszczednosc pieniedzy.Na jakosci mu nic nie ubylo,ba aby niebyl tylko bity.Nowy to jest dla snobow.Uzywany jest sprawdzony dotarty,na ogol bez problemowy.Mam na mysli szwecje.Tutaj ludzie eksploatuja samoochody ,a nie zarzynaja.Nikt sie nie sciga,aby udowodnic ze jest jego marka lepsza.Majac pieniadze zawsze kupuje uzywany.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Nowy czy używany IP: 80.72.33.* 08.03.02, 17:10 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Używany! W dodatku jeżdżąc nim jesteś badziewiakiem (patrz posty Druida powyżej > , on jest ekspertem od tego, kto jest badziewiakiem i się zna). Zna swoj swojego ;-)))))))) > Zwróć też uwagę, czy któryś pasażer nie nasikał Ci w fotel (też patrz posty > Druida - z wcześniejszych wątków). Potwierdza to tylko Twoje teorie, ze nie wyrosl jescze z pieluch, a czasami zapomina je zalozyc. ;-)))))))))))) > Druid zmienia samochody codziennie (zawsze na nowe Seaty Leony), więc > badziewiakiem nie jest. No to teraz wiadomo, kto nakreca obrot Iberii. Pisal tez cos o majtkach. Myslisz, ze pamieta o nich codziennie? Pozdr Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Nowy czy używany IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 22:07 Kupiłem nowy samochód, była to decyzja przemyślana. I jeśli będę za trzy-cztery lata zmieniał samochod to tylko na nowy. Rozumien ludzi którzy kupuja samochody używane bo mało jeżdżą. ja robię rocznie około 30 tys.km z rodziną (mamy dwójkę dzieci), potrzebuję być pewny samochodu, a co za tym idzie zapewnić bezpieczeństwo. Ja osobiście na pytanie odpowiadam, że nowy. Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Nowy czy używany IP: *.chello.pl 07.03.02, 23:18 Miałem w życiu tylko 2 nowe samochody, 30 lat temu malucha, potem 125p. Od tego czasu kupuję wyłącznie markowe używane 2-3 letnie góra z niewielkim przebiegiem"bite" nigdy przodem. początkowo sam sobie je sprowadzałem i po dwóch-trzech latach sprzedawałem nigdy nie tracąc nominalnie. Czasy się zmieniły a ja zostałem przy używanych. Na początku zwykle jest trochę problemów z doprowadzeniem takiego sprzętu do kultury technicznej, za to póżniej jeżdzi się bez większych problemów. Ponieważ mam świadomość taniego relatywnie zakupu nie traktuję go jak jaja z którym trzeba się cackać, nie odwiedzam warsztatów poza normalną obsługą eksploatacyją. Pomyśl o utracie wartości, nie wspomnę o koszcie kredytu-zęby bolą. Zawsze przed zakupem możesz pojechać do warsztatu żeby zrobić przegląd jeśli sam nie potrafisz ocenić co chcesz wziąć. To co napiszłem dotyczy wyłącznie markowych samochodów, stosunkowo młodych rocznikowo, z niewielkim przebiegiem. Zawsze można stwierdzić czy licznik był kręcony. Pamiętaj, że kupujący jest dzisiaj panem i może szukać nawet dziury w całym. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Nowy czy używany IP: *.wroclaw.tpsa.pl 08.03.02, 00:00 Za 50 koła nowy, bezpieczny samochód? I co może jeszcze full wypas? Żaden samochód w tej cenie nie jest bezpieczny ("gópi" Tino kosztuje prawie 70 koła). Uważam, że za 50 koła nie da się kupić, ubezpieczyć i być szczęśliwym "do końca życia." Mam "bogate" doświadczenia z używanymi i nowymi samochodami. Teraz jeżdżę 206-tką kupiona w salonie, serwisowaną itd. Mniej wiecej w tej cenie była...Prócz tego, że mam świadomość, że to nówka to niewiele miałem z tego. Jak mi się wtryskiwacz zepsuł (to jedyne co mi się zepsuło), to i tak płaciłem jak za zboże i nie było zlituj się. Teraz sprzedaję i kupuję roczny, góra dwuletni używany samochód. Sam go sobie chce sprowadzić z zagramanicy i zmieścić się tak jak poprzednio w 50 koła. Tyle tylko, że bedę miał furkę o parę klas wyższą, w tzw. pełnym wypasie (nie urażając nikogo: a nie małe popierdujące g..no, gdzie w lecie człek poznaje po co jest rów na plecach i przedłużeniu, a zimie szron na zębach). Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: jacc Re: Nowy czy używany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.02, 12:53 A ja zrobilem mala kalkulacje wariant I Kupuje nowy za 50 i kilka tys jezdze np 8 lat (200 tys. km) i sprzedaje za ok. 13-15tys. "strata" 40 tys. wariant II Kupuje 4-letni za ok 28 tys jezdze 4 lata (do 200 tys km) i sprzedaję za ok. 13 tys po 4 latach powtarzam to samo "strata" 30 tys. Roznica 10 tys. na 8 lat za przyjemnosc bycia na swoim wiec nie gadajmy wiecej o stratach oczywiscie te 10 tys bedzie sie zmienialo w zaleznosci od okresu posiadania nowego pojazdu - a tu to juz co kto lubi Link Zgłoś
Gość: Marek A kto jezdzi samochodem 8 lat?!?!?!? IP: 172.18.118.* 08.03.02, 12:56 W moim przypadku: - kupuje nowy za $24000. Jezdze 3 lata i sprzedaje za $14000. Strata $10000 - kupuje roczny za $18000. Jezdze 3 lata i sprzedaje za $12000. Strata $6000 $4000 w ciagu trzech lat to spora suma (mozna np. na Hawaje sie wybrac za to). Link Zgłoś
Gość: jacc Re: nie przynos wstydu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.02, 13:12 zapraszam na pare wykladow z matmy za jedny razem sprzedajesz samochod 3-letni a za drugim 4-letni zatem ich cen i co za tym idzie straty nie mozna porownywac jesli tego nie rozumiesz to jest mi smutno bo pozniej okazuje sie ze nasz wklad w rozwoj USA to sprzataczki - patrz WTC 8 lat to byl przyklad Link Zgłoś
Gość: Marek Re: nie przynos wstydu IP: 172.18.118.* 08.03.02, 13:34 Ale oboma jezdze trzy lata! Ten sam samochod przez wiecej niz 3 lata - nigdy. A jak sobie policzysz to wyjdzie Ci ze jak sprzedam oba jako czteroletnie to strace na nowym jeszcze wiecej... Link Zgłoś
Gość: zbych Re: Nowy czy używany IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 23:14 krzysztof.wojciechowicz napisał(a): > Macie do dyspozycji 50 tys. zł. Kupujecie za to nowiutki samochód kompaktowy cz > y używany > luksusowy? Nigdy w życiu nowego raz kupiłem i dość ,już nie tylko chodzi o stratę na wartości ale stan techniczny ,dziadostwo się psuje jak używany więc skooro mam jeździć przez okres gwarancji spokojnie ,pozornie ,przeglądy też kosztują niemało, to lepiej częściej zmieniać auto i mnieć frajdę z posiadania różnych marek. Miałem Focusa przestrzegam !!!!! Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 17.03.02, 17:23 Zawsze kupuję używany, zawsze z importu i zawsze jest to auto uszkodzone. Naprawiam je tak jak należy i używam przez dwa lata, kiedy sprzedaję jeszcze z minimalnie (nominalnie) zyskiem. Dzięki temu jeżdżę autami, którymi nigdy bym nie jeździł, gdybym miał kupić nowe w salonie (bo ich cena zaczyna się od 250 tyś złotych). A tak mam roczny samochód, który kosztuje mnie 50% ceny nowego. miłego dnia :-) w temacie badziewiactwa muszę się zdać na prezentujących się na forum znakomitych ekspertów, ponieważ sam się na tym nie znam :-) Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 17.03.02, 19:36 - o właśnie zgłosił się jeden z nich! Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 17.03.02, 19:39 hmm... w tych Kielcach to chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy :) czy tam jest jakaś cywilizacja, czy tylko kamieniołomy, co to :"strzygom i strzelim" :))))) pozdrowienia ze stolicy. Link Zgłoś
Gość: Wally Re: Nowy czy używany IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 19:47 Nie wiedzialem, ze w stolicy mieszkaja takie prymitywy. Przyznaj sie, od kiedy jestes "warszawiakiem"? I jak ci sie udaje ukyrc miejsce swego urodzenia. Wymazales z dowodu te Oborniki Dolne? Ale z ciebie dres, wiesz gnojku? Myslisz, ze ktos cie szanuje bo masz kradzione BMW? EOF Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 17.03.02, 19:56 To wprost purystyczna przyjemność prowadzić z Tobą taką urzekającą konwersację. Trochę się czuję zakłopotany czy mam już teraz przyznać się, że urodziłem się w Kaszlewie Dolnym, czy trochę poszpanować na Kaszlewo Górne. Bo wiesz, w Górnym był bar Lotos i remiza i strasznie tymi z Dolnego poniewierano. Ale cóż rozszyfrowałeś mnie od razu - chyba byliśmy sąsiadami :)) Mam również jeszcze cień nadziei, że te auta, którymi jeżdżę to nie przyprowadzili chłopaki z Kielc, ale tam się chyba nikt nie zapuszcza - przynajmniej nikomu tam nie podpisywałem delegacji. Działasz zresztą na mnie jak wnikliwy psychoterapeuta - sporo się dzisiaj o sobie dowiedziałem, szczególnie rzeczy, o które nigdy bym się nie posądzał: że kradnę, jestem taki to a taki etc... Facet ty się marnujesz - Kaszpirowski przy tobie to przedszkolak! Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 17.03.02, 19:57 I na tym właśnie polega różnica między nami - ja nie uważam, że ktoś mnie szanuje, dlatego że mam BMW! Link Zgłoś
topiel Re: Nowy czy używany 18.03.02, 09:45 Proponuje CALKOWITY ZAKAZ REJESTRACJI samochodow rozbitych. Co robi warszta - naprawia mechanicznie, od czasu do czasu robi to nawet bardzo dobrze. Z co Panowie z elektronika ? Wszystkie nowoczesne samochody sa wyposazone w skomplikowana elektronike, o ktora zaden warsztat sie nie martwi, bo i nie moze. Zeby to sprawdzic, trzeba miec specjalne aparaty z testami, ktore sa patentowane i w posiadaniu tylko i wylacznie autoryzowanych warsztatow. Elektronika steruje wszystko lub prawie wszystko (np. uklad hamulcowy) a dzialajaca nieprawidlowo, moze byc zagrozeniem dla zycia. Tyle eksperci ADAC - Niemcy. Czy ktos w Polsce pomyslal, ze pewna a moze i duza czesc wypadkow, moza byc tym powodowana ? Co na to polscy eksperci ? Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 18.03.02, 11:04 O! Widzę, że kolega wreszcie coś sensownego wymyślił! Ciekawe tylko co zrobić z tymi samochodami, które miały wypadek, hę? A ile będzie kosztowało ubezpieczenie takiego auta, które trzeba likwidować zaraz po wypadku, którego naprawa wyniesie zaledwie 10% wartości? To się klienci ucieszą, gdy dowiedzą sie, że pakiet AC na Matiza wynosi 10tyś PLN. To nie jest tak einfach. Tu się pewnie wielu narażę ale twierdzę, że wszystko można naprawić - i mam na myśli dobrą, odpowiedzialną naprawę. Natomiast nie wszystko się OPŁACA naprawić - i tu dotykamy sedna tematu, dlaczego większość ludzi robi chałę. W końcu można również naprawić auto zawinięte wokół drzewa - wystarczy tylko zmienić całe nadwozie. Natomiast co do elektroniki - to proszę nie fetyszyzować tematu. To nie jest coś takiego nie z tego świata. Samochody wbrew pozorom nie są tak unikalne ani skomplikowane. Jeżeli system komputerowy auta jest w porządku, to reszta jest kwestią cierpliwości i odpowiedzialnej pracy. A jeśli komputer został uderzony - no cóż to też jest element, który można zwyczajnie wymienić. Inna sprawa, że większość tzw. "fachowców" nie ma na to kasy - i tak koło się zamyka. Proszę jednak nie rozpowszechniać famy, że samochód to coś co nie jest do naprawienia (kierowcy rajdowi dobrze to wiedzą - w końcu ciągle coś tam rozwalają i naprawiają w swoich skorupach). miłego dnia. Link Zgłoś
druid_ Re: Nowy czy używany 18.03.02, 11:08 Widze, ze u ciebie wspolczynnik zdresowania przekroczyl juz wspolczynnik wypelnienia mozgiem twojej czaszki. Link Zgłoś
topiel Re: Nowy czy używany 18.03.02, 12:55 Roberto, o czyms mowisz o czyms slyszales ale i tak wlasciwie nie wiesz o co chodzi. Kto twierdzil, ze elktroniki nie da sie naprawic ? Oczywiscie, ze sie da ale musza robic to fachowcy a nie kowale, z calym respektem dla tego zawodu. Nie chodzi o stluczke tylko o zlom, ktory nadaje sie do przerobu a nie do naprawy lub prawie na zlom. Np. ukladem hamulcowym w nowoczesnym samochodzie steruje komputer i jesli ten fiksuje, to ty jestes braciszku na drzewie. Poduszkami steruje komputer i jesli ten nawali, to dostajesz policzek ale taki, ze juz wiecej sie nie pozbierasz, itd.itp. Naprawic i odpowiednio wyregolowac mozna te zabawki komputerowe, tylko i wylacznie za pomaca fabrycznych testerow. Ktorys tu pisze o autach 2-letnich. Stare trupy mozna naprawiac ale takimi to ty nie jezdzisz ? Link Zgłoś
Gość: roberto Re: Nowy czy używany IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 18.03.02, 16:40 Dokładnie właśnie wiem o czym piszę, ponieważ sam jeżdżę samochodami, które kupuję uszkodzone i nadzoruję ich naprawę. Doskonale wiem co można w aucie naprawić a co należy wymienić. Nigdy nie naprawiam w samochodach elementów, które do naprawy nie są przewidziane, a to oczywiście oznacza elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo i parametry samochodu. I chcę zaznaczyć, że nie naprawiam i sprzedaję tylko UŻYTKUJĘ te samochody. Natomiast proszę mi nie udowadniać, że wymiana błotnika, bądź poduszki powietrznej jest czymś co dyskwalifikuje samochód do dalszej jazdy. Jak się to zrobi właściwie, to nie ma problemów aby samochód był absolutnie sprawny. Ad Rem: z naprawami jest tak jak ze wszystkim na tym pięknym swiecie - można to robić dobrze albo źle. Jak ktoś zabiera się do rzeczy byle jak, to nawet może źle przykręcić koło po zmianie opony i stracic przez to zdrowie. Nikt chyba w związku z tym nie nakaże wymiany koła wyłącznie w autoryzowanym serwisie. A te tzw. serwisy to również odrębna kolęda - ciekawe skąd u wszystkich taka wiara, że tam gdzie są kafelki, to wszystko w aucie jest robione jak należy? Tam również pracują ludzie i "próbuja oszczędzać" na kliencie jak tylko im się pozwoli. Link Zgłoś
Gość: NoLava Re: Nowy czy używany IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 17:46 To sie lubi na co kogo stać. Rozum podpowiada - kupuję uzywki bo na to mnie stać ( zarowno w sensie kwoty do wielkości i wyposażenia autka jak i w pod wzgledem tempa utraty wartości - między nówką a dwulatkiem jest wieksza utrata niż między dwulatkiem a czterolatkiem - to jasne ). Serce mówi - chciało by sie nówkę... Zresztą niesluszny klasyk powiedział - byt ksztaltuje świadomość - burak zawsze wybierze uzywanego merola czy beemkę bo w niej sie może pokazać ( oczywiscie zwracaja na niego uwage tylko takie same buraki ... ). Normalny czlowiek zadowoli sie czymś mniejszym i nawet fabrycznie nowym. Link Zgłoś
klemens1 Re: Nowy czy używany 19.03.02, 19:18 Gość portalu: NoLava napisał(a): > Zresztą niesluszny klasyk powiedział - byt ksztaltuje świadomość - burak zawsze > wybierze uzywanego merola czy beemkę bo w niej sie może pokazać ( oczywiscie > zwracaja na niego uwage tylko takie same buraki ... ). Podobnie wybierze nieburak który chce mieć dobry samochód. > Normalny czlowiek > zadowoli sie czymś mniejszym i nawet fabrycznie nowym. To zależy od wymagań w stosunku do samochodu, a nie od stopnia normalności. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Nowy czy używany IP: 192.168.1.* 18.03.02, 20:56 W sobote kupilem UŻYWANEGO Opla Astre 1.7 Diesel. Przebieg 170.000 Rocznik 92. Cena o 2000 wiecej niż 2 lata temu za 4 letniego Poloneza. Czyli niska. Sprowadzony z Holandii, jeszcze ten tydzień będe jeździł na żółtych tablicach. Stan dobry, o dziwo bezwypadkowy(dopiero po gruntownym badaniu). Auto po wyczyszczeniu, pełnym przeglądzie, wymianie wszystkich płynów itd wygląda jakby zjechało z taśmy nie 10 a 5 lat. Jak dla mnie to tylko używany. Za te pieniądze(a zbierałem długo) to nic w takim stanie i o tym standardzie(to nie polonez czy inny CC) bym nie kupił... A że ktoś pierdział w fotel? Mam nowe pokrowce. Piotr Było CC teraz Astra1.7D(oba niebieskie) Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Nowy czy używany IP: 192.168.60.* 19.03.02, 14:36 Nowy czy uzywany? Kupilem w 93 sprowadzonego rocznego francuza Peugeota 309D z przebiegiem 10tys.w cenie poloneza,a 309 jezdzi do tej pory, przejechala ponad 200 tys i nie stanela w drodze ani razu.W 98 kupilem nowy z salonu za 38 tys. a po 2 latach nie moglem go zprzedac za 20.W koncu sprzedalem za mniej i kupilem sprowadzonego z Francji rocznik 2001 Opela astre II 17DTi(pelna opcja) z przebiegiem 10 tys za niecale 2/3 ceny.Za taka cene nie kupilbym nawet dobrze wyposazonego Lanosa.Uzywany dla mniej zasobnych. Link Zgłoś
Gość: alf Re: Nowy czy używany IP: *.popnet.pl 21.03.02, 09:08 Nowy to kupujesz na 3 latka i zamieniasz znowu na nowy i jeździsz spolojnie. A używany, to musisz ponaprawiać trochę. Link Zgłoś
topiel Re: Nowy czy używany 21.03.02, 13:31 Wlacze sie jeszcze raz: moze byc uzywany ale nie starszy jak 3 lata z prostego rachunku. Samochod jesli nie po wypadku - nie wiecej jak max. 60 000 km. a wiec powinien byc 0´key, oby nie uzywany w Polsce. Cena przynajmniej o 40% nizsza w stosunku do nowego. Czym samochod drozszy to spadek na cenie wyzszy a samochodzik ciagle prawie jak "nowka". Tylko jeden warunek, musisz go sam sprowadzic. Oplaca sie, nawet jak zaplacisz przejazd, hotel i wyzywienie. Chyba w Luksemburgu jest najtaniej ale tam i nowe sa najtansze. Powodzenia Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Nowy czy używany IP: *.pg.com 21.03.02, 18:05 Gość portalu: alf napisał(a): > Nowy to kupujesz na 3 latka i zamieniasz znowu na nowy i jeździsz spolojnie. > A używany, to musisz ponaprawiać trochę. Zależy jaki nowy i jaki używany... Są używane 3-latki spoooro niezawodniejsze od wielu nowych... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś