Dodaj do ulubionych

40 lat Challengera | Galeria

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:44
Widać, że generacja "zbudowana we współpracy z Mitsubishi" jest taka japońska - tandetna...
Choć nowy Challenger w ogóle mi się nie podoba, to i tak różowe powinny być wysadzane w powietrze, żeby ich nikt nie oglądał.

Swoją drogą, stary Challenger dobrze kojarzy mi się z... filmem "Znikający punkt".
Obserwuj wątek
    • Gość: Amysmy Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.xdsl.centertel.pl 30.05.10, 21:01
      W latach 70 w Polsce budowali syrene, malucha, zuka i duzego fiata...

      Mówcie co chcecie o amerykanach o tandetności wykonania, o tym, że są grubi i głupi itd itp.

      Oni robili mustanga, cude, nove, chargera, challengera - myśmy robili na rzadko pod siebie
    • Gość: Azure Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 00:24
      Klasyczny Challenger to ikona srebrnego ekranu, amerykańskich szos i symbol wolności jaką daje samochód.
    • ggrdl Re: 40 lat Challengera | Galeria 31.05.10, 09:33
      Panie Marcinie Sobolewski!
      Wiemy, że pan nie napisał tego artykuliku, a jedynie przetłumaczył. Wymagamy jednak, aby rzetelnie pan wykonywał pracę tłumacza!

      1. Obowiązkiem tłumacza jest przetłumaczenie jednostek. U nas pojemność silnika jest podawana w cm3 a nie calach. Proszę zapytać profesjonalisty - potwierdzi.
      Proste działania na kalkulatorze powiedzą nam, że pojemność wynosi 6981cm3, niecałe 7 litrów.

      2. Po polsku mówimy "półkulisty". Jak np. widzimy połowę jabłka, pomarańczy, itd. W silniku też. Słownik tego nie powie, ale w jęz. angielskim często w miejsce naszej "kuli" występuje "sfera". Matematycznie to odrębne (choć spokrewnione) pojęcia, ale do określania kształtu można je stosować wymiennie.

    • Gość: Wacław Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.umcs.lublin.pl 31.05.10, 09:39
      Amysmy: robienie na rzadko pod siebie obserwowales w domu co nie znaczy, ze bylo to wowczas popularne.
    • Gość: stanczyk Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 10:04
      to umierający gatunek...
      jest wiekszy niż Mustang i camaro , p;rzez co moze byc nazywany wspolczesnyhm Chargerem (to 4 drzwiowe kuriozum powinno nosić inną nazwę)
      Trza trzymać kciuki za obiecany 6,4L Hemi (taki silnik przydałby się też Viperowi)..to jest możliwe skoro Ford zainwestował w 2 x v8 (5,) i 6,2L)
      ..
      modern muscle debate:
      ernwopr@wp.pl
      gg 3787531
    • net75 Re: 40 lat Challengera | Galeria 31.05.10, 10:30
      W amerykanach pozostalbym jednak przy podawaniu pojemnosci w calach.
      Moje sprostowania:
      najwiekszy silnik to 440stka hemi albo magnum, czyli 7,2 litra. Nowe jednostki do starych V8 to nawet 8,5 litra.

      Samochod genialny, choc slabo sie prowadzi po prostej.
      Wiecej o challengerze tez tu: gshockdodgechallenger.blox.pl/html
    • Gość: Daniel Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:19
      Klasyczny Challenger to wspaniałe auto, nowy już mu niestety nie dorasta do zderzaka.
      Nowy Mustang i Camaro zdecydowanie poszły do przodu.
    • Gość: JB Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: 78.133.245.* 31.05.10, 12:30
      ggrdl: Niepotrzebnie mędrkujesz. W przypadku klasycznych samochodów amerykańskich przyjęło się podawać pojemność w calach sześciennych, bo tak jest prawidłowo pod względem historycznym i łatwiej odnieść to do oznaczeń poszczególnych modeli. Dobrze jest podać również wartośc w jednoskach metrycznych (np. w nawiasie), ale wartości calowe są jak najbardziej na miejscu.
    • Gość: irokiee Re: 40 lat Challengera | Galeria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 15:25
      nie różowy - tylko szlachetny purpurowy - kolor królów taki chyba był zamiar lakierników (my w Polsce purpurę kojarzymy bardziej z czerwienią - może myląc szkarłat) poza tym widać, że to niebo się tak odbija od lakieru dając taki odcień... (i kto wie czy nie za dużo zabawy w Photoshopie)
    • red_moto Re: 40 lat Challengera | Galeria 31.05.10, 20:02
      "Dobrze jest podać również wartośc w jednoskach metrycznych (np. w nawiasie), ale wartości calowe są jak najbardziej na miejscu." - i tej zasady będę trzymać się na przyszłość :-) Dziękuję za lekturę i uwagi.

      Pozdrawiam,
      Marcin Sobolewski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka