Dodaj do ulubionych

Microcar | Za kierownicą

05.07.10, 13:52
Może jeździć dzieciak, i bezpieczneij niż na skuterze. Super! Al epowinien kosztować ze 20-25 tyś max. Inaczej po prostu za drogi :) Jedynie gnojki bnanowe beda tym jezdzily. Ale i po nich bedzie rynek uzywany. Wtedy może "spopularnieje" ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz* Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.10, 14:20
      Z ceną pojechali. Już lepiej latać rasowanymi skuterami a z czasem jakimś 125ccm.
    • Gość: majkel Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 14:44
      bez przesady. Za 23tys od ręki mamy FIATa Panda. Zatem nawet 20 to by było za dużo na takiego bzdeta.
    • mzyo Re: Microcar | Za kierownicą 05.07.10, 15:17
      Z tego co kojarzę to młodzi aktywni mogą zarejestrować na B1 24 konnego 126p za 3 tys zł-stan kolekcjonerski.
    • Gość: stanczyk Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.10, 17:08
      eee - zdecydowana poprawa jeżeli chodzi o prezentację auta ("abstrachując" od faktu , że to semi-auto)
      Lektor nie gada jak najęty, i nie wydaje "nieirytujących dzwieków"..:)
      ...
      poza tym fajne wozidełko:)
    • Gość: mk Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.ghnet.pl 05.07.10, 20:57
      cena kosmos, jedyne co usprawiedliwia to fakt ze moznaby tym od 14tki smigac, o ile smiganiem mozna nazwac takie toczenie sie

      ciekawym czy nie daloby sie takiego downgrade pandy zrobic, zeby sie lapala na taka kategorie AM, albo lepiej seicento

      ogolic z wagi ile sie da, silnik wsadzic tez taki od kosiarki, limit predkosci i juz, a cena polowe nizsza, plus ceny czesci niskie
    • Gość: BOB Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.net.autocom.pl 07.07.10, 03:27
      buahahaha :-D trzeba być niezle pie****tym zeby to kupić, nawet za 3 tys - to juz lepiej za te 3 tys kupic skuter
    • Gość: J Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.u.itsa.pl 07.07.10, 13:04
      Na rynku jest trochę nowych Buggy. Z homologacją 250ccm za ok 10 tys,
      90ccm za ok 5 tys.
      Moze ktos z producentow sie skusi na silnik 50ccm i
      do klatki z siedzeniami opcjonalnie doda plastikowa karoserie?
    • Gość: GOŚĆ Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 12:17
      Za 43 tyś. to przesada , za tą kase masz o wiele lepsze auto segmentu "B" lub "C" i jak się uda to nawet nowe ja kupiłem honde jazz za 50 tyś. i gdzie to małe gó..... można porównywać po prostu się nie da ,no i ta prędkość max. 45 km/godz. to dopiero będzie zmora dla tirów , silnik też żadne dzieło , konstruktorzy się nie popisali z pojemności ponad 500cm tylko 4,5 hp. i zużycie paliwa i to diesela < 3 litry > takie wyniki osiągnąć można autem o wiele cięższym i z silnikiem dwa razy większym . { DOBRY ROWERZYSTA GO WYPRZEDZI }
    • Gość: gość Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 11:40
      Obecnie microcarem / z silnikiem benzynowym <50ccm /może jeździć 13-latek z kartą motorowerową. Młodzi muszą nauczyć się jeździć a microcar jest bezpieczniejszy od skutera. Cena spadnie.
    • lucjuszfere Re: Microcar | Za kierownicą 18.07.10, 10:44
      mam nadzieje ze sie to nie przyjmie i nie upowszechni, ulice naszych miast i szosy sa pelne niedouczonych baranow i blondź debilek za kierownicami ,brakuje nam do kompletu tylko 13-14 latkow w plastikowych pseudo autkach , co za kretyn wymyslil cos takiego???
    • ziuteksmutek Re: Microcar | Za kierownicą 18.07.10, 11:17
      można przerobić Smarta czy Pandę. Wystarczy wymontować / zablokować mechanicznie ze skrzyni biegi powyżej 2ki. Efekt będzie ten sam co w tym badziewiu za 43 tys. a koszt dużo niższy. Żeby formalnościom stało się zadość trzeba jeszcze udać się do rzeczoznawcy techniki motoryzacyjnej by zmienić kategorię pojazdu (downgrade). Z taką opinią możemy w urzędzie przerejestrować auto na niższą kategorię i wręczyć kluczyki małolatowi.
    • dziki_z_lasu Re: Microcar | Za kierownicą 18.07.10, 11:19
      Nie ma co się bać tych autek, nasze nastolatki zaraz zdejmą blokadę i będą pruć po 80km/h! Na autostrady to może mało, ale w mieście to raczej one będą trąbić na pandy i matizy. Niestety znając życie, za parę lat, jak rozkwitnie rynek wtórny tych toczydeł, nasze osiedla wypełni ryk 50 ccm silniczków, swąd palonej na oleju gumy, walające się kawałki tych autek rozwalonych na śmietniku/drzewku/samochodzie tatusia, oraz syreny karetek pogotowia zbierające rozjechane babcie, inne dzieci, oraz tych co nieuważnie szli sobie chodnikiem z fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. W końcu rodzice chętniej kupią coś co ma karoserię i pasy w przeciwieństwie do skutera bo przecież bezpieczniejsze! No i dzieci same dowiozą się do gimnazjum/liceum!
    • Gość: gość Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.114.192.211.homesurf.thn-ag3.dyn.plus.net 18.07.10, 11:28
      A ja wiem że młodzi wysportowani ludzie wybiorą porządny rower, nikła frajda z jazdy czymś takim, ani to auto ani motor. Co do nauki jazdy to istnieją skuteczniejsze sposoby nauki młodego pokolenia, np. Mercedes prowadzi szkołe jazdy dla dzieci od 11 roku życia o ile dosięgnie do pedałów, z badań wynika że te osoby w przyszłośći jeżdżą lepiej i bardziej odpowidzialnie.
    • m.p.1970 Re: Microcar | Za kierownicą 18.07.10, 11:36
      W Austrii te microcary sa dosc popularne od jakis 10 lat (liderem na rynku jest nijaki aixam z Francji). Kosztuja tyle co tanszy nowy samochod, n.p. dacia. Jezdza nimi wylacznie alkoholicy, ktorym odebrano prawo jazdy (w Austrii na motorower , a do tego sie minicary zaliczaja, do niedawna nie trzeba bylo posiadac zadnego prawa jazdy) i dochodzi do relatywnie bardzo wielu wypadkow smiertelnych. Tylko w tamtym roku zginelo 25 kierowcow tych pseudosamochodow (bo po 1. minicary sa w wypadku z prawdziwym autem nieelastyczne i niebezpieczne, po 2. sa wywrotne nawet po podmuchu wiatru i po 3. ich kierowcy nadal chleja)
    • Gość: anonim Re: Microcar | Za kierownicą IP: 89.127.174.* 18.07.10, 12:08
      Właśnie z tym wyprzedzaniem będzie problem. Skuter / rower łatwo wyprzedzić, mogą sobie jechać i 20 km/h. Ale szeroki samochód to będzie zawali droga.

      Wygląda całkiem całkiem, totalnie nie w moim guście, ale rozumiem, że takie małe autka mogą się podobać ;-) Cena porażająca. Osiągi silnika i skrzyni + spalanie pewnie kiepskie. Zauważyliście jak to wszystko telepało? Aż wydech latał na lewo i prawo pod zderzakiem z tyłu.
    • Gość: rychu Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.chello.pl 18.07.10, 14:03
      TO POWINNO BYĆ ZABRONIONE. Jechałem za czymś takim ze 2 kilometry w Krakowie - MASAKRA - cała kolumna samochodów jedzie max 40 km/h, wyprzedzić się tego łatwo nie da przy dużym ruchu - gdyby było tego więcej to paraliż miasta gwarantowany. Całe szczęście, że to jest drogie.
      • Gość: rodzic Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.171.255.35.pomorska.policja.gov.pl 23.05.11, 10:03
        1. nie 40 a 45 km/h a 45 to prawie 50-tka która jest dopuszczalna jako maksymalna w terenie zabudowanym - więc czemu mówimy o zawalidrodze? To że ty musisz jechac w mieście 80-90km/h nie przestrzegajac prędkości to nie powód aby taki mikropojazd nie mógł poruszać sie w mieście.
        2. jest to typowo miejskie autko i poza miasto będzie wyjeżdżać bardzo rzadko więc nie będzie problemem dla TIR-ów na trasach poza miejskich. Poza tym na drogach szybkiego ruchu jest zakaz poruszania się motorowerami więc i takimi pojazdami. Wątpię też aby takich pojazdów były tysiące i paraliżowały ruch na wszystkich drogach zwłaszcza jeżdżąc z prawidłową prędkością 45km/h w terenie zabudowanym
        3. pasy bezpieczeństwa, poduszka bezpieczeństwa, klatka karoserii i karoseria choćby z plastiku ale chronią lepiej małolata niż skuter czy rower z odsłoniętym dzieciakiem zabezpieczonym tylko kaskiem na głowie. Zuzycie paliwa Microcara wynosi tyle co motoroweru więc ekologia czy ekonomia nie maja tu się czego czepiać.
        4. wielosezonowość pojazdu dzięki dachowi i ogrzewaniu pozwalają dzieciakowi korzystać z dróg nawet w czasie deszczu czy śniegu gdy jazda skuterem/rowerem na śliskich od deszczu/śniegu drogach stanowi duże niebezpieczeństwo
        5. pojazd z plastikową karoserią będzie bardziej trwały od blaszanych korodujących prawdziwych pojazdów i na pewno nie nastąpi wysyp na parkingach porzuconych wraków. Plastikowa karoseria jest też bardziej odporna na ewentualne uszkodzenia od blaszanych z uwagi na elastyczność i mniej jest wrażliwa na ewentualne przycierki i drobne stłuczki. Karoseria z tworzywa jest też bardziej ekologiczna z uwagi na wykonywanie jej z tworzyw uzyskanych z recyclingu.
        6. pojazd taki jest bardzo przydatny dla:
        - dorosłych którzy nie maja prawa jazdy i nie stać ich na zrobienie takowego a maja predyspozycje aby jeździć (znajomość przepisów itp)
        -osób niepełnosprawnych
        -na większe zakupy do pobliskiego sklepu lub sklepu bardziej oddalonego np.na wsi
        -młodzież dojeżdżająca z jednej wsi do drugiej do gimnazjum odciążajac rodziców z codziennego dowożenia i odbierania ze szkoły gdy w danej miejscowości nie jeździ gimbus
        -zapasowe ekonomiczne zastępcze auto rodzinne na wypadek naprawy auta głównego (zajmuje mało miejsca w garażu, mało pali, jako motorower nie podlega okresowym przeglądom i niskie ubezpieczenie) pozwalaja upchnąć je gdzieś w głębi garażu i trzymać na wszelki wypadek jako rezerwę
        -itd
        7. małolat kiedyś musi opanować jazdę by przystąpić do prawdiwego prawa jazdy i prawdziwego samochodu. Lepiej jak zasad jazdy i prowadzenia pojazdu będzie się wcześniej uczył niż przy 18-tce zrobi prawko i jako nowy kierowca od razu wyjedzie na trasę prawdziwym szybkim samochodem i jako niewprawny będzie poważnym zagrożeniem w ruchu
        8. wielki znak 45 w kółku na tylnej klapie daje kierowcom do zrozumienia że pojazdem tym może (ale nie musi) poruszać się nieletni i należy zwrócić na niego większą uwagę jak na początkującego kierowcę, umożliwić/pomóc włączyć się do ruchu lub zmiany kierunku oraz samemu pokazać prawidłowe zachowanie na drodze - przecież każdy z nas się kiedyś uczył zanim dostał prawdziwe prawko. Obecnie taki znak 45 w kółku może nawiązywać do dawnego zielonego listka naklejanego z przodu i tyłu pojazdu świeżo upieczonych kierowców.
        9. taki pojazd dla TIR-a może być utrudnieniem ale dla jadącego nim stanowi lepsze zabezpieczenie od kierowców TIR-ów. Nieraz jadąc rowerem TIR-y wyprzedzały mnie na milimetry stwarzając dla mnie wielkie zagrożenie potrącenia, wyprzedzały mnie z dużą prędkością i podmuchem powietrza spychały mnie do rowu czy wręcz po wyprzedzeniu mnie połową składu najeżdżały tyłem na mnie zmuszając do ucieczki na pobocze. Użytkownik roweru=użytkownik motoroweru=motocyklista=kierowca osobówki=kierowca TIR-a=pieszy na drodze wszyscy są równi i tak samo pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. Gdy na drodze bez poboczy i chodników idzie prawidłową stroną pieszy w kamizelce odblaskowej i nie masz jak go ominąć z powodu ciągłego ruchu z przeciwka to pieszy będzie dla ciebie zawalidroga bo idzie tylko 5km/h, rowerzysta 20km/h a motorowerzysta 40km/h? I co - zepchniesz go do rowu, ochlapiesz błotem czy zbesztasz bo ty jesteś panem drogi i jej właścicielem? Ty też może kiedyś będziesz musiał iść pieszo wzdłuż drogi czy jechać rowerem i inni mają też cię tak traktować?
        10. prawdziwymi samochodami też jeżdżą ludzie bez prawka, świeżo upieczeni i nie majacy wyrobionych jeszcze prawidłowych nawyków, ludzie nieodpowiedzialni i pijani którzy nie powinni się nimi nigdy poruszać - trzeba zakazać wogóle wydawania prawa jazdy każdemu? Ale nie zabierać tobie gdyż ty jesteś debeściak i jako jedyny możesz jeździć samochodami gdyż tobie nigdy nie zdarzyło się złamać żadnego przepisu (choćby nawet przekroczyć prędkości, pomylić się niechcący, zagapić czy zamyślić) i na 100% nigdy ci się to nie przytrafi?

        Nie jest to przytyk do ciebie lecz wyjaśnienie tej sprawy. Mam prawdziwe prawko od 20 lat, poruszam się po drogach pieszo (na grzyby), rowerem lub motorowerem nad jezioro, na co dzień jeżdżę motocyklem lub osobówka a w pracy ciężarowką. Mieszkam na peryferiach i nie chce mi się dowozić codziennie do gimnazjum 14-latka do szkoły a boję się że na ruchliwej drodze mój dzieciak na rowerze lub motorowerze może tak jak ja być zepchnięty przez samochód do rowu lub co gorzej wciągnięty przez TIR-a pod jego koła - brrrrr aż skóra cierpnie na samą myśl. A rowerzysta późną jesienią w czasie lejacego deszczu jest jeszcze mniej widoczny dla kierowców i sama przyjemnośc jazdy takim rowerem w deszczu ochlapywanym dodatkowo prze samochody.....
        Zdajac na kartę rowerową/motorowerową uczeń przystępujacy do egzaminu dostaje przed egzaminem do wypełnienia kartę w której muszą być między innymi:
        -podpisy obojga rodziców potwierdzajacych wyrażenie zgody aby dziecko przystąpiło do takiego egzaminu (czyli później miało prawo do jazdy w ruchu drogowym) - gdzie rodzice biorą pełną odpowiedzialność i świadomość że dziecko będzie jeździć po ulicach, jeżeli nie są pewni tego że dziecko sobie poradzi nie powinni się podpisywać,
        -podpis nauczyciela egzaminującego który potwierdza że dziecko nauczyło się w wystarczajacym stopniu przepisów ruchu drogowego, opanowało technikę jazdy rowerem/motorowerem i sobie poradzi w ruchu drogowym - biorac za to odpowiedzialność
        -podpis wychowawcy znającego dziecko którym potwierdza że ma ono predyspozycje do jazdy w normalnym ruchu
        -podpis dyrektora szkoły jako kierownika zespołu egzaminującego
        Osoby te biorąc pełna odpowiedzialność za dopuszczenie nieletniego do kierowania w normalnym ruchu drogowym mogą odmówić komuś wydania karty rowerowej/motorowerowej lub oblać kandydata.
        Moje dziecko zanim dostało kartę motorowerową niedowierzając egzaminatorom wiele razy brałem na pusty plac gdzie ćwiczyło ósemki, jeździliśmy polnymi drogami gdzie sprawdzałem prawidłowość odruchów (rozglądanie się przed przecinajacymi drogami na boki, wystawianie ręki na zakrętach, opanowanie pojazdu, reakcje na dziury czy nagłe przeszkody itp, jeździło ze mną samochodem jako pasażer na przednim siedzeniu i pytałem o znaczenie znaków mijanych po drodze oraz zasady pierwszeństwa na przejeżdżanych skrzyżowaniach) a dopiero po tym zezwoliłem na przystąpienie do egzaminu które zdało za pierwszym razem bez zająknięcia.
        Tak wiec dzieciak ma motorower którym już jeździ ale ja myślę nad mikrosamochodzikiem dla niego bo sie boję o nie. Jeżeli trafię takie autko do 3-3,5 tys.zł to mu kupię. Niestety na nowe za 43 tys. mnie nie stać......
        • Gość: mani Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.xdsl.centertel.pl 25.11.13, 15:16
          Nie trzeba 45 tysięcy na mini samochód! Wystarczy paręnaście (16-18tys.zł) i już jest sprawa z głowy. Mój Syn ma używany pojazd Chatanet -a Barooder -a, z 2003r. Kupiłem go za 19 tysięcy zł. z przebiegiem ok.110 tysięcy km. Zrobiłem przegląd za 350zł i jest ok. Część kasy od teściów, część od moich rodziców, reszta od nas na urodziny i wigilie razem. Wziąłem tylko 3 tysiące na kredyt. Ale wolę to niż każdy skuter czy motor! Miałem w młodości motor i wiem czym to grozi. Mamy święty spokój i czyste nerwy. Motorower jest nie do przyjęcia w dzisiejszym świecie. Leci do rowu nawet jak ktoś go nie zobaczy. A tu jest tzw. klatka Jak w rajdowych pojazdach. Pozdr. Rodzic młodego kierowcy (ucznia)
    • Gość: Jacek Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.chello.pl 18.07.10, 15:03
      @ m.p.1970 - tak, we Francji to też jest auto dla pijaków, żeby nie musieli się tłuc do roboty autobusem... :( I właśnie dlatego jest takie drogie, bo stwarza zagrożenie: skoro nie potrzeba prawa jazdy, to i przepisów się kierowcy tego czegoś niespecjalnie trzymają. Przejeżdżają na czerwonym na przykład, bo przecież prawa jazdy im i tak już nikt nie zabierze... Widziałem tych wozideł sporo podczas pobytu we Francji, a było to już parę lat temu.
    • Gość: bigos Re: Microcar | Za kierownicą IP: 79.97.77.* 18.07.10, 15:17
      no to cieciu musiales jechac za tym sprzetem nie cale 3 minuty i juz nie mogles wytrzymac ?
    • Gość: o2onk Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.icpnet.pl 18.07.10, 16:01
      Czy wie ktoś jak nazywa się utwór z pierwszej części filmu?
    • Gość: g91 Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 16:25
      pełno takich w rzymie, wczoraj wróciłem
    • Gość: g91 Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 16:28
      widze ze w polsce jest on zarejestrowany jako samochod, we wloszech microcary maja tylko mala kwwadratowa tablice z tylu, jak skuter, bo wlasnie tak jest tam traktowany. i tak byc powinno
    • Gość: gośc Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 19:47
      idea nawet fajna ale jak w przypadku Smarta idea zabita przez wygórowana cene
    • Gość: rychu Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.chello.pl 18.07.10, 19:51
      bigos sam jesteś cieciem. Fakty są takie, że miasta są totalnie zakorkowane a takie pseudoautka sprawę jeszcze skomplikują. Po jaką cholerę wprowadzać dodatkowo na drogi prawie pełnowymiarowe pojazdy dla tych co do prawa jazdy jeszcze nie dorośli (13-letnie szczyle) i tych co do których sąd uznał, że nie powinni go posiadać (alkoholicy).
    • Gość: Jack Re: Microcar | Za kierownicą IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.10, 22:53
      3 l na 100 km? Przy tej masie i mocy? NA ŚMIETNIK z takim szmelcem! I jeszcze ta cena... No to na pewno nie jest przyszłość motoryzacji, ani nawet spokojna nisza. To się nawet w Indiach nie przyjmie, bo 5x za drogie. Dla mnie to nie jest warte więcej niż 5 tyś zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka