Gość: lolo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.10, 16:12
Już widzę takie rozwiązanie w Polsce gdzie prawie każdy jest "mechanikiem" i czuje się "okradany" przez serwis. Pewnie ceny poszybowałyby w górę bo mechanik zamiast robić swoje musiałby cały czas tłumaczyć - a dokładnie tłumaczyć SIĘ - po co robi to a to. Już teraz w coraz większej liczbie serwisów z poczekalni widać hale naprawczą.
Z drugiej strony to tez mogłoby być zabezpieczenie dla serwisu ponieważ - sam byłem świadkiem - jak klient zarzucał serwisowi że "poobijali mu auto".
----------------
trynid.pl - auta na stokach u dealerów