Dodaj do ulubionych

Zachowanie, za które można dać w twarz

25.03.04, 22:06
Zakładam ten wątek, bo ostatnio widziałam coś wstrząsającego. Aleja KEN w
Warszawie, kierunek od centrum na Kabaty. Czerwone światło. Dwa pasy: prawy
do jazdy prosto, lewy do jazdy w lewo i prosto. Na prawym czeka Alfa Romeo
(za nią sznurek samochodów), na lewym Skoda Fabia. Robi się zielone światło.
Alfa rusza powoli, Skoda szybciej, bo za skrzyżowaniem (Skoda jedzie prosto,
nie skręca) następuje zwężenie i Skoda musi zmienić pas na prawy, więc chce
zdążyć wyprzedzić Alfę. I wtedy kierowca Alfy gwałtownie przyśpiesza,
uniemożliwia Skodzie wyprzedzanie ścigając się z nią. Skoda musi gwałtownie
hamować, bo w innym przypadku wpadnie na słup (kończy jej się pas) lub uderzy
swoim prawym bokiem w lewy bok Alfy. Skoda czeka aż przejedzie sznurek
samochodów, które stały za Alfą, Alfa po złośliwej akcji znów zwalnia i
majestatycznie sunie do następnego skrzyżowania. Na następnym skrzyżowaniu
znów czerwone światło, przed Alfą stoi samochód. Alfa omija go prawym pasem
(tylko dla skręcajacych w prawo), mija przejście dla pieszych, staje na lewym
pasie i miga kierunkowskazem, że będzie skręcać w lewo.
No właśnie, cała opisana tu sytuacja, to jest właśnie wspomniane w tytule
wątku zachowanie, za które kierowcy Alfy dałabym po pysku, gdybym była
mężczyzną. Ale nie jestem, wiec zastanawiam się: czy ten brodaty
czterdziestolatek za kierownicą bordowej Alfy zarejestrowanej na Ursynowie ma
aż tak małego?
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: 62.233.233.* 25.03.04, 22:19
      Ten brodaty czterdziestolatek za kierownicą bordowej Alfy zarejestrowanej na
      Ursynowie naczytal sie na tym forum ze skoda to zło i buractwo a alfa (tipoalfa)
      to prestiż i symbol sukcesu wiec co będzie ustępował "burakowi w swoim prawie
      volkswagenie".
    • Gość: jazzgot Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 22:26
      witaj,

      nie chcialbym Cie martwic jeszcze bardziej, ale czasami przyjedz do szczecina -
      przejazd przez wojska polskiego, plac zwyciestwa, szkoda gadac...

      wszystkiego dobrego,

      jazzgot
    • Gość: mgr Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 22:50
      walentynka3 napisała:

      > Zakładam ten wątek, bo ostatnio widziałam coś wstrząsającego. Aleja KEN w
      > Warszawie, kierunek od centrum na Kabaty. Czerwone
      światło.............................

      Za coś takiego daje się gnojkowi po ryju -a nie "w twarz".
      POZDR
      • Gość: Żulis Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 00:11
        Nic nestety dziwnego. Sam mieszkam na Ursynowie i ćwiczę jeszcze lepsze
        kwiatki. Lewy pas ... kierunek dojazd przez jakies 100 m do skrętu w lewo. Z
        naprzeciwka sznurek samochodów na obu pasach, początek KEN, a palant za tobą
        mruga światłami i trąbi aby mu ustąpić miejsca i puścićdalej... tylko jak???
        Dać po ryju, czy zastrzelić??? A rejestrcja zazwyczaj czarna WFU lub coś w tym
        stylu, jak biała to WSI, WPI, WCI i takie tam za przeproszeniem "piździórkowo"
        albo obowiązkowo ciemne szyby, albo kratka...
        • Gość: edek Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.crowley.pl 26.03.04, 08:51
          > A rejestrcja zazwyczaj czarna WFU lub coś w tym
          > stylu, jak biała to WSI, WPI, WCI i takie tam za
          > przeproszeniem "piździórkowo"

          Zgadzam się w 100%.
          WFU Legionowscy mistrzowie kierownicy P O T W O R N O Ś Ć
          WSI Podsiedleckie wiochy - sprawcy chyba 80% wypadków w Wawie
          WPI Piaseczno in action
          WCI Ciechanów - tego nie da się opisać słowami, powinni jeździć furmankami
          • Gość: jocek Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl 26.03.04, 19:38
            > Zgadzam się w 100%.
            > WFU Legionowscy mistrzowie kierownicy P O T W O R N O Ś Ć
            > WSI Podsiedleckie wiochy - sprawcy chyba 80% wypadków w Wawie
            > WPI Piaseczno in action
            > WCI Ciechanów - tego nie da się opisać słowami, powinni jeździć furmankami

            Drogi edku,

            proponuję obserwację ronda pod wiaduktem Żwirki-Hynka i dopiero wtedy
            wysnuwanie takich wniosków. cóż, najwiekszy cwaniak, jakiego widziałem posiadał
            rejestracje WN i ok 23 dnia powszedniego na puściutkim skrzyżowaniu (ww.)
            skręcał w lewo ze środkowego pasa ;-0 znaczy jest najwiekszym cwaniakiem, by
            wycwaniakował samego siebie ;-))
        • klemens1 Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 11:08
          Gość portalu: Żulis napisał(a):

          > Nic nestety dziwnego. Sam mieszkam na Ursynowie i ćwiczę jeszcze lepsze
          > kwiatki. Lewy pas ... kierunek dojazd przez jakies 100 m do skrętu w lewo. Z
          > naprzeciwka sznurek samochodów na obu pasach, początek KEN, a palant za tobą
          > mruga światłami i trąbi aby mu ustąpić miejsca i puścićdalej... tylko jak???
          > Dać po ryju, czy zastrzelić???

          Nigdy nie uczyles takich palantow dobrych manier przy pomocy swiatel stopu? To
          dziala.
    • kollector Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 00:52
      przemoc fizyczna nie może być niczym usprawiedliwiona
      (ech - nawet nie wiecie ilu kierowców bym wymordował...)
    • Gość: marcinc3 chcesz sprawdzic?? IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.03.04, 07:48
    • Gość: zadziwiony Zdurnialas do konca? IP: 216.127.82.* 26.03.04, 08:51
      Bardzo dobrze kolo sie zachowal.
      Jesli ktos nie zna miejsca w szeregu, to trzeba mu je wskazac.
      A miejsce Skod jest na prawym pasie!
      • Gość: KRZYS 77 Re: Zdurnialas do konca? IP: .255.252.* / *.foke.pl 18.04.04, 13:57
        A POWIEDZ MI PANIE "ZDZIWIONY" CZYM TY JEZDZISZ????? BO GWARANTUJE CI ZE JAK
        SIE NA MNIE NATKNIESZ TO DOPIERO POKARZE CI BURAKU NA KTORYM PASIE TWOJE
        MIEJSCE JEST!!!! JEZDZE SAMOCHODEM Z SILNIKIEM 1.6 VIT (160KM). I NIE SADZE
        ABYS TY MIAL DO DYSPOZYCJI COS WIECEJ NIZ TACZKE Z SILNIKIEM KOSIARKI DO
        TRAWY!!! JA TRAKTUJE KAZDEGO UZYTKOWNIKA DROGI JAK ROWNEGO, CHOC CZASEM WKURZA
        MNIE JAK KTOS WELECZE SIE PRZEDEMNA, ALE DROGA TO NIE PIASKOWNICA NA KTOREJ
        DOZWOLONE SA SZCZENIACKIE PRZEPYCHANKI, JAKIE TY BURAKU PREFERUJESZ!!!! JEDNAK
        BURAKU MOGE DLA CIEBIE ZROBIC WYJATEK I DOPROWADZIC CIE DO DEPRESJI NA
        DRODZE..... GWARANTUNE JEDNOCZESNIE ZE NIE BYL BYS W STANIE MNIE SCIGNAC,
        CZYMKOLWIEK WOZISZ SWOJA DUPE!!!! WIEC NIE PIERNICZ TAKICH BZDUR BO GLUPIS JAK
        BUT!!!!!! POZDRAWIAM!!!!
        • kazik102 Re: Zdurnialas do konca? 19.04.04, 15:04
          Pewnie jezdzi 20-letnim Golfem po tjuningu:)
    • Gość: edek Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.crowley.pl 26.03.04, 08:52
      Widok skody fabii na lewym pasie to mnie akurat nie dziwi...
    • remo29 Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 09:48
      Po pierwszej części postu w mordę dałbym raczej skodziarzowi i wcale sie nie zdziwiłem, że alfiarz nie chciał cwaniaczka wpuścić. Ale później się okazało, że chyba są po jednych pieniądzach.
      • Gość: Janius Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: 217.153.116.* 26.03.04, 11:31
        Po pierwszej części postu w mordę dałbym raczej skodziarzowi i wcale sie nie zd
        > ziwiłem, że alfiarz nie chciał cwaniaczka wpuścić

        A dlaczego, możesz wyjaśnić? Co złego zrobił skodziarz? Złamał przepisy,
        zachował się niezgodnie z zasadmi kultury na drodze? Zanim odpowiesz przeczytaj
        DOKŁADNIE post autorki wątku.
        • remo29 Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 12:01
          > [...] przeczytaj DOKŁADNIE post autorki wątku.

          Sorry - zwracam honor - nie przeczytałem dokladnie. Wpierdul należy się gościowi z alfy. Bezwzględnie. Z transmisją na żywo ku przestrodze innym.
          • letalin Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 19:09


            Kierowca alfy był po prawej stronie i należało mu się pierwszeństwo!! Nie miał
            żadnego obowiązku puszczać kogokolwiek, a prawo nie zabrania mu przyspieszać
            tak szybko jak samochód potrafi-pod warunkiem oczywiście, że nie przekroczy
            dopuszczalnej prędkości. A z tego , że potem poruszał się "majestatycznie"
            wynika,że przestrzegał przepisów . Skodziarz się wypuścił sądząc , że zdąży
            wskoczyć przed alfę , a powinien od razu ustawić się na końcu kolejki
            samochodów na prawym pasie, a jak nie udało mu się lub się pomylił przed
            skrzyżowaniem z wyborem pasa , to niestety powinien grzecznie poczekać , aż te
            z prawego pasa przejadą ... W tej sytuacji kierowca alfy był w prawie i
            czepianie się i kipienie oburzeniem nic nie daje bo nawet w sądzie by się
            wybronił gdyby doszło do zderzenia to tylko z winy skody.
            Drugiej sytuacji nie oceniam bo za mało mam danych i nie chce się niepotrzebnie
            wdawac w dyskusję bez dokładniejszego opisu .
            Z tego co napisane można wnioskować , że alfa przejechała przejście dla
            pieszych na czerwonym świetle???
            • Gość: Paul Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.03.04, 19:39
              Nie znosze takich cwaniczków i tepię ich z cala stanowczościa. Fabiusz
              doskonale wiedzial na kogo sie porywa i nie powinien szurac i tak jak ktos juz
              powiedzial grzecznie ustawic sie w szeregu. Takie zachowanie jest ponadto
              niebezpieczne i ja codziennie po wielokroc tego doswiadczam ze szczeglonym
              uwzględnieniem buractwa, ktore dojezdza do roboty na Kabatach w swoich
              rozklekotanych rumakach i sie sadzi, jeździ bokiem bo jeszcze po wczoreajszej
              imprezce nie wytrzeźwieli. Zgroza. Czekam z utęsknieniem na 2 pasy KEN do Kabat.
              • Gość: Rycho Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.03.04, 19:49
                Alfą powinien dać"ognia" i wszyscy by byli zadowoleni.Alfa by była
                pierwsza,Skoda za nią i ruch by był płynny.
                • oban Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 26.03.04, 21:27
                  No właśnie. Byłoby po problemie. Na naszych drogach po prostu brakuje
                  wzajemnej życzliwości.
                • myfirstalfa Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 27.03.04, 08:45
                  oczywiscie, ale i alfa jezdza buraki
                  (czterdziestoletnie na dodatek)
                  najbardziej jednak wkurzaja mnie idioci
                  ktorzy z conajmniej pieciosekundowym opuznieniem
                  ruszaja z pod swiatel (niezaleznie od samochodu)
                  pozdrawiam
              • Gość: olo Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 21:49
                Nie znosze takich cwaniczków i tepię ich z cala stanowczościa. Fabiusz
                > doskonale wiedzial na kogo sie porywa i nie powinien szurac i tak jak ktos
                juz
                > powiedzial grzecznie ustawic sie w szeregu.

                SŁOWO >>KULTURA<< JEST WAM NAJWYRAŹNIEJ OBCE. MENTALNE GÓWNIARZE
                • Gość: Paul Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.04, 21:59
                  Nie będę krzyczał, bo to jest nie kulturalnie, a tym ostanim epitetem tez mnie
                  nie poraziłes, tak wiec juz wies kim jesteś - "mentalnie".
                  Kulura to moze byc w kulturalnym kraju, ale nie tu. Pewnie inaczej byc gadal,
                  jak byc często doswiadczal taranujacych i wciskajacych sie na chama
                  takich "kultralnych " dupków.
                  • Gość: olo Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 02:21
                    Kulturalny kraj tworzą kulturalni ludzie. Nigdy odwrotnie. Przeczytaj dokładnie
                    początkujący ten wątek post, bo chyba tego nie zrobiłeś.
                    • letalin Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 29.03.04, 00:40
                      Gość portalu: olo napisał(a):

                      > Kulturalny kraj tworzą kulturalni ludzie. Nigdy odwrotnie. Przeczytaj
                      dokładnie
                      >
                      > początkujący ten wątek post, bo chyba tego nie zrobiłeś.

                      Kultura to pojęcie względne, bardziej jesteśmy skłonni nazywać kulturalnymi
                      ludzi ,którzy myślą tak jak my...
                      Dlatego też niejeden cham ma się za człowieka "kulturalnego" i zdolnego pouczać
                      innych mniej doskonałych...
                      W kulturalnym kraju powinno obowiązywać prawo, prawo samo w sobie jest
                      kulturą . Przestrzeganie go świadczy moim zdaniem o szacunku dla innych i jest
                      to szacunek wyrażany czynem , a nie tylko deklaracją słowną.
                      W opisanym w pierwszym poście zachowaniu kierowcy skody nie zauważam ani
                      kultury ani poszanowania prawa. Do kierowcy alfy można się czepiać, że nie
                      zachował się "kulturalnie" , ale on po prostu korzystał ze swojego PRAWA. I
                      tyle.
                      • Gość: olo Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 06:56
                        letalin napisał:
                        >W opisanym w pierwszym poście zachowaniu kierowcy skody nie zauważam ani
                        kultury ani poszanowania prawa.<
                        Gdzie kierowca skody złamał prawo? Kierowca Alfy korzystał ze swojego prawa? A
                        to dobre.Czyżby kodeks dopuszczał już przyspieszanie pojazdu kiedy ten jest
                        wyprzedzany, a tylko mnie coś umknęło. Coś mi się zdaje koledzy, że słowo Skoda
                        poczyniło spustoszenia w waszych głowach.
                        • Gość: Paul Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.04, 16:47
                          Normalnie kolego mnie wkurzasz. Zobacz do kodeksu co to jest wyprzedzanie,
                          zmiana pasa ruchu, kto ma pierszenstwo itd. przejedź sie na KEN a potem
                          dyskutuj. To tobie umkneło i to od początku i brakuje tego co najbardzej jest
                          pozadane - oleum w odpowiedniej ilosci.
              • Gość: M4b Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: 217.8.168.* 30.03.04, 09:49
                Widzisz Paul, słabo myślisz ... Kierowca Fabii wcale nie był cwaniaczkiem.
                Jechał najnormalniejszym na świecie pasem ruchu, zgodnie z przepisami, nie
                złamał żdnych zasad kupltury.
                Po prostu pas którym jechał się skończył, nastąpiło zwężenie jezdni do jednego
                pasa i tyle. W takiej sytuacji na całym świecie (zaznaczę dla pewności - w
                cywilizownaych społecznościach gdzie kultura nie jest pojęciem znanym wyłącznie
                z gazet) jedzie się "na zakładkę" czy "suwak" - jeden / jeden. I nie ma korków,
                nie ma wciskania cię, klaksonów, chamstwa. Niestety u nas generalnie panuje
                inna metoda (przepraszam tych którzy tym uogólnieniem mogą poczuć sie
                dotknięci)- udowodnię że nikt przede mnie nie wjedzie, w związku z tym ani nie
                przyspieszę zeby ułatwić komuś wjazd za mną, anie tym bardziej nie zwolnię żeby
                kogoś puścić przed sobą. Tak właśnie zachował sie pan z Alfy ... Niestety -
                słoma z butów . Nie przyjmuję żadnych tłumaczeń o cwaniaczkach itp - KULTURA,
                wzajemny szacunek i uprzejmość w połączeniu z przestrzeganiem przepisów to
                jedyna rada na bezpieczną i bezstresową jazdę w naszych warunkach drogowych.
                Pozdrawiam
                • Gość: cus Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.stacje.agora.pl 30.03.04, 10:06
                  popieram w cale rozciaglosci; niestety wg naszych ekspertow, w przypadku
                  zwezenia drog (kiedy lewy pas konczy sie) wszyscy powinni ustawiac sie na
                  prawym pasie juz 5km wczesniej, ci ktorzy jada lewym pasem to cwaniaczki...
    • Gość: ji Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: 62.29.248.* 29.03.04, 18:23
      ...ani dobrych manier ani kodeksu drogowego.

      Trzeba byc ostatnim burakiem by stawac na pasie przeznaczonym do skretu (jesli
      nawet jest na nim strzalka prosto to zazwyczaj chodzi o autobusy!) i spodziewac
      sie ze wjedziesz przed nos tym ktorzy po Bozemy zajmuja wlasciwy pas.

      Tez tak robie, hamstwo trzeba tepic hamstwem.

      Te zachowania kwitna dzieki takim jak Ty! To nie jest uprzejmosc; to zacheta do
      lamania regow i zdziczenia na drodze!
      • letalin Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 29.03.04, 18:50
        Żle pytają na tych testach na prawo jazdy skoro tak wiele wątpliwości wobec
        ewidentnej sytuacji...Szczerze się dziwię , że Walentynka jeszcze siebie ani
        nikogo innego nie skrzywdziłaś jeżdżąc z taką znajomością przepisów i z
        taką ,tłumioną na szczęście , tendencją do siłowego rozstrzygania racji ( to
        dawanie "w twarz" )
        W sumie z tej dyskusji mam nadzieję , że będzie jakiś pożytek jeśli stracisz
        niezachwianą dotąd pewność swojej niomylności w ocenie innych kierowców...I na
        pewno dla mnie nie ma znaczenia jakiej marki pojazdy brały udział w zdarzeniu
        i jakie stereotypy ludzie hodują o kierowcach tych samochodów.
      • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 20:05
        Ale może wreszcie ktoś, bez emocji odpowie na pytanie: który przepis kodeksu
        drogowego złamał kierowca skody.
        • letalin Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 29.03.04, 23:38
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > Ale może wreszcie ktoś, bez emocji odpowie na pytanie: który przepis kodeksu
          > drogowego złamał kierowca skody.

          Skoda usiłowała wymusić pierwszeństwo. Nie miała prawa zajeżdżać drogi alfie.
          Była wobec alfy po lewej stronie i żeby zmienić jezdnię powinna przepuścić
          pojazdy z prawego pasa. Podstawowa zasada pierwszeństwa w ruchu prawostronnym...
          Wyprzedzanie na skrzyżowaniu też nie jest zbyt prawidłowe...
          A ściganie się z alfą ( bo jeśli był wyścig to brały w nim udział dwa
          samochody:)) przy bardzo ograniczonym odcinku wolnej jezdni świadczy o braku
          wyobraźni lub pośpiechu, który tak wielu już zgubił...
          Żaden adwokat nie wybroniłby kierowcy skody gdyby doszło do wypadku.
          Nie jestem święty i zdarza mi się startować ze środkowego pasa na takim
          skrzyżowaniu, ale staram sie to robić tak , żeby wskoczyc w przerwę np. przed
          jakimś ciężkim pojazdem. Ściganie się , zeby zjechać pierwszy ze skrzyżowania
          to sport dla twardzieli :) żwykle wole sie od razu ustawić na prawym nawet
          bardziej zajętym pasie niż potem ryzykować czekanie aż wszyscy z prawego
          przejadą...Skoda powinna wykorzystać miejsce za alfą i płynnie wskoczyć w
          miejsce "wypracowane " dla niej przez dynamicznie przyspieszjącą alfę i nie
          byłoby sprawy.
          • Gość: zniesmaczony Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: 213.199.238.* 30.03.04, 00:14
            Gościu przeczytaj najpierw post "Walentynki"do końca.
            "Alfie" należy się w ryj za chamstwo!
            • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 06:50
              Czy ktoś wreszcie odpowie, w którym miejscu kierowca Skody złamał przepisy
              ruchu drogowego. Nie dziwię, że w tym kraju "jest jak jest",skoro nie potępia
              się chamskiego i co najważniejsze, niezgodnego z przepisami zachowania kierowcy
              Alfy Romeo, a odsądza się od czci i wiary kierowcę drugiego samochodu, którego
              winą jest, wg co niektórych tylko to, że jest posiadaczem Skody. To forum jest
              idealnym zwierciadłem tego co się dzieje na naszych drogach. Jest pełne
              zakompleksionych facecików, którym się marzy zachodnia kultura jazdy, ale tylko
              po to by móc się wyróżniać jeszcze bardziej niż teraz. Wyróżniać się
              czymkolwiek, choćby i tylko chamstwem. A wystarczyło zdjąć nogę z gazu, żeby
              wpuścić. Ale wpuścić Skodę? Toż to niegodne POLAKA i właściciela ALFY ROMEO.
              • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 08:00
                A jakie przepisy na pierwszym skrzyżowaniu złamał alfiarz? Ewentualnie i skoda
                i alfa mogli przekroczyć dopuszczalną prędkość. Wracając do tego typu
                skrzyżowań, niestety prowokują tego typu zdarzenia ich zamiarem jest
                spowodowanie opuszczenia skrzyżowania przez większą liczbę samochodów i to się
                sprawdza. To kierowcy pasa zwężającego zmieniają pas ruchu i to jest ich
                problemem wciśnięcie się na pas główny więc zaczynają się ścigać. Niestety
                często na pasie głównym stoją pierdoły, którym nigdzie się nie spieszy. Czy
                zajmowanie pasa zwężającego się do czegoś uprawnia. Zauważyłem że na takim
                skrzyżowaniu zdarza mi się nie zdążyć przejechać na zmianie świateł a
                przejeżdżają samochody stojące dalej na pasie zwężającym się bo wpychające się
                ryzykownie samochody z tego pasa ruchu powodują dodatkowo spowolnienie
                wystraszonych pierdół (nie jestem pierdołą tylko za skrzyżowaniem zmieniam
                pas). Problem to brak kultury i umiejętności kierowców. I proszę nie mówić o
                wolnych i szybkich samochodach bo w jeździe miejskiej to prawie bez znaczenia.
                W sprawie drugiego skrzyżowania alfy. Nie wiem o co loto ale dla przykładu jest
                pewne skrzyżowanie na którym 99% samochodów jedzie prawym pasem na wprost, na
                pasie lewym do skrętu często nie stoi nikt lub 1, 2 auto. Ponieważ ja skręcam w
                prawo a wiem że gdy zielone jest do skrętu w lewo na wprost jest czerwone
                wykorzystuję lewy pas do skrętu w prawo przejeżdżając przed nosem stojących
                wśród których 1 na 50 samochodów też może będzie skręcał w prawo i dzielnie
                czeka na swoją kolej. Ja łamię przepisy ale nie stoję i dzięki temu zwalniam
                miejsce w kolejce.
                • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 08:38
                  Gość portalu: sknera napisał(a):

                  > A jakie przepisy na pierwszym skrzyżowaniu złamał alfiarz?
                  Art24.6.
                  Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i
                  bezpośrednio po nim zwiększania prędkości.
                  • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 09:32
                    zmiana pasa ruchu nie jest manewrem wyprzedzania
                    • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 09:34
                      Lepiej już nic nie pisz, bo się kompromitujesz.
                      • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 10:11
                        a jednak pozwolę sobie napisać. musisz jeszcze poszukać co to jest manewr
                        wyprzedzania a egzamin na prawko masz w kieszeni. jak pojedziesz drogą
                        wielopasmową na której jadą samochody z różnymi prędkościami i zastosujesz
                        cytowany przepis to dopiero się skompromitujesz. ciekawe czy zgodnie z
                        przepisami będziesz "wyprzedzał" samochody pojedyńczo czy jako kolumnę?
                        • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 10:24
                          Chcesz powiedzieć kolego, że na drogach wielopasmowych manewr wyprzedzania nie
                          wystepuje, nie zachodzi??? To by było odkrywcze.
                          • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 10:39
                            Wiesz o co chodzi, więc sobie odpuść. Fabia wyprzedzała? To był manewr
                            wyprzedzania? Dwa razy zmieniał pas co sygnalizował kierunkowskazami?
                            Sygnalizował zamiar wyprzedzania stojąc na pasie obok?
                            • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 11:14
                              Skoda szybciej, bo za skrzyżowaniem (Skoda jedzie prosto,
                              nie skręca) następuje zwężenie i Skoda musi zmienić pas na prawy, więc chce
                              zdążyć wyprzedzić Alfę. I wtedy kierowca Alfy gwałtownie przyśpiesza,
                              uniemożliwia Skodzie wyprzedzanie ścigając się z nią.
                              -------------
                              Zdajesz się potwierdzać opinię, że 60% Polakóe nie rozumie tego co czyta.
                              • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 11:38
                                >następuje zwężenie i Skoda musi zmienić pas na prawy, więc chce
                                dążyć wyprzedzić Alfę
                                więc zmienić pas czy wyprzedzić jaki manewr zdecyduj się.
                                zamiar wyprzedzania sygnalizuje się przed jego wykonaniem. włączam migacz na
                                skrzyżowaniu i samochód obok musi stać bo nie wolno mu przyspieszyć czyli ruszyć
                                -------------
                                >Zdajesz się potwierdzać opinię, że 60% Polakóe nie rozumie tego co czyta.
                                Potwierdzasz opinie że 60% Polaków nie wie co pisze.
                                • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 12:32
                                  Alfa rusza powoli, Skoda szybciej[...]więc chce
                                  zdążyć wyprzedzić Alfę. I wtedy kierowca Alfy gwałtownie przyśpiesza.
                                  ------------------
                                  Nie wolno Ci prowadzić - jesteś ślepy
                                  • Gość: sknera Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 14:02
                                    Nie wolno Ci pisać na forum jesteś niewychowany, nie mówi się ślepy tylko
                                    niewidomy, powoli zbliżasz się do chamstwa, pewnie taką samą masz kulturę
                                    jazdy. Żegnam.
                                    • Gość: M4b Re: Walentynka ... Do Sknery i Ola .... IP: 217.8.168.* 30.03.04, 14:18
                                      Panowie - spokój, wyluzujcie ...
                                      Jak wy teraz tak sobie do gardeł skaczecioe to nei dziwię się temu co sie na
                                      drogach dzieje ...
                                      Żeby rozstrzygnąć ostatecznie kto, kiedy i jaki przepis złamał trzeba by bardzo
                                      precyzyjnie odtworzyć zdarzenie i skonsultować z kimś kto zna kodeks super
                                      dobrze - co więcej potrafi przełożyć teorię na praktykę. A mam wrażenie że ani
                                      jeden ani drugi orłem w tej kwestii nie jest.
                                      A wystarczyło żeby kierowca ALFY po prostu w praktyce zastosował podstawowe
                                      zasady kultury. I było by po krzyku, a tak dobrze że się skończyło jak sie
                                      skończyło bo mogło dojśc do stłuczki ... Bądźmy po prostu kulturalniejsi dla
                                      siebie nawzajem a jazda po naszych drogach przestanie przypominać walkę o
                                      pzreżycie ... Używajmy kierunkowskazów przed rozpoczęciem manewru a nie w
                                      trakcie (nie wiem czy to z oszczędności ???), wpuśćmy przed siebie innych
                                      stojących np. na zwężeniu czy czekających na wyjeździe z podporządkowanej, nie
                                      ganiajmy pieszych po pasach tylko dlatego że "obuci" w tonę żelaza jesteśmy
                                      silniejsi, wreszcie na koniec coś co mnie szczególnie brzydzi - nie opróżniajmy
                                      popielniczek stojąc przez światłami w koreczku, podobnie jak wyrzucanie petów
                                      prze uchylone okienko itp. Podobne przykłady można niestety mnożyć w
                                      nieskończoność ...
                                      I są to przykłady nie tylko łamania przepisów, ale tez zwykłego chamstwa jakie
                                      wyłazi z niektórych kierowców ... Bezmyślności i chamstwa dla którego nie ma
                                      wytłumaczenia i usprawiedliwienia.
                                      • Gość: sknera Re: Walentynka ... Do Sknery i Ola .... IP: *.epsa.pl 30.03.04, 14:47
                                        Ameryka!!! przeczytaj mój pierwszy post piszę to samo :-)
                                      • Gość: Janius Re: Walentynka ... Do Sknery i Ola .... IP: 217.153.116.* 30.03.04, 15:25
                                        Żeby rozstrzygnąć ostatecznie kto, kiedy i jaki przepis złamał trzeba by bardzo
                                        >
                                        > precyzyjnie odtworzyć zdarzenie

                                        Moim zdaniem opis w pierwszym poście jest precyzyjny. Alfiarz złośliwie nie
                                        chciał wpuścić skodziarza. Nie jechał "ze swoją" prędkością, przyśpieszał, aby
                                        uniemożliwić wyprzedzenie. To złamanie przepisów, zasad kultury i... zwykła
                                        głupota, a także narażanie kogoś na utratę zdrowia i życia. Co najmniej raz
                                        takie zachowanie stało sie przyczyną śmierci czterech osób. Kilka lat temu
                                        (jakieś 3-4) pod Łodzią czterech facetów spłonęło żywcem. Jechali terenówką,
                                        przed nimi wlókł się tir. Kierowca obliczył, że zdąży wyprzedzić tira zanim
                                        nadjedzie ciężarówka z przeciwka. Wszystko OK, gdyby nie to, że przed tirem
                                        jechał jeszcze autobus. Kierowca terenówki go nie widział, bo przed oczami miał
                                        pakę tira. Kiedy zrównał się z szoferką tira dostrzegł autobus i chciał sie
                                        wcisnąć między tira a autobus. Ale kierowca tira, który jechał "na zderzaku"
                                        autobusu NIE ZWOLNIŁ I NIE UMOŻLIWIŁ TERENÓWCE BEZPIECZNEGO WYPRZEDZENIA.
                                        Terenówka zderzyła sie czołowo z ciężarówką jadącą z przeciwka i stanęła w
                                        ogniu. Cztery osoby zginęły przez chamstwo i łamanie przepisów tego gnoja z
                                        tira. Mam nadzieję, że poszedł siedzieć za nieumyślne spowodowanie śmierci.
                                    • Gość: olo Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 16:16
                                      Nie prościej przyznać się, że nie przeczytałeś dokładnie. Niewidomy jest ten
                                      kto nie nie widzi na oczy. Ty jesteś ślepy, bo patrzysz a nie dostrzegasz.
                                      Gdybym chamską miał kulturę jazdy, przyznałbym kierowcę prostakowi w Alfie, a
                                      tak nie zrobiłem.
                                      Pa pa
              • dgr Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 30.03.04, 08:43
                Obawiam się Olo, że nikt tak naprawdę nie odpowie ci w którym miejscu kierowca
                skody złamał przepisy. Zakładając że Walentynka dokładnie opisała sytuację i
                chciałoby się literalnie stosować przepisy ruchu drogowego to można by kierowcy
                alfy wlepić mandat. W kodeksie jest jasno napisane: "Kierującemu pojazdem
                wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim
                zwiększania prędkości" (Art. 24 pkt 6).
                Pzdr dgr
          • Gość: marmar Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: 195.94.193.* 30.03.04, 15:57
            >> Ale może wreszcie ktoś, bez emocji odpowie na pytanie: który przepis kodeksu
            >> drogowego złamał kierowca skody.
            Żadnego, bo się zatrzymała przed końcem pasa.

            > Skoda usiłowała wymusić pierwszeństwo. Nie miała prawa zajeżdżać drogi alfie.
            Prawda.

            > Była wobec alfy po lewej stronie i żeby zmienić jezdnię powinna przepuścić
            > pojazdy z prawego pasa. Podstawowa zasada pierwszeństwa w ruchu
            > prawostronnym...
            Zasada prawego pasa nie ma tu akurat nic do rzeczy. Alfa jechała _swoim_ pasem,
            więc jest oczywiste że miała na nim pierszeństwo.

            > Wyprzedzanie na skrzyżowaniu też nie jest zbyt prawidłowe...
            Ciężko tu mówić o wyprzedzaniu, skoro oba ruszyły (mniej więcej) jednocześnie.
          • klemens1 Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 31.03.04, 15:19
            > Skoda usiłowała wymusić pierwszeństwo. Nie miała prawa zajeżdżać drogi alfie.
            > Była wobec alfy po lewej stronie i żeby zmienić jezdnię powinna przepuścić
            > pojazdy z prawego pasa. Podstawowa zasada pierwszeństwa w ruchu
            prawostronnym..

            Czyli gdyby probowala wymusic pierwszenstwo wobec pojazdow jadacych lewym
            pasem, to byloby OK?

            > Wyprzedzanie na skrzyżowaniu też nie jest zbyt prawidłowe...

            "7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
            (...)
            3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym
            ruch jest kierowany."


            > A ściganie się z alfą ( bo jeśli był wyścig to brały w nim udział dwa
            > samochody:)) przy bardzo ograniczonym odcinku wolnej jezdni świadczy o
            braku
            > wyobraźni lub pośpiechu, który tak wielu już zgubił...
            > Żaden adwokat nie wybroniłby kierowcy skody gdyby doszło do wypadku.

            Moze jednak by wybronil. Kierowca Alfy przyspieszyl w trakcie gdy byl
            wyprzedzany. Gdyby od razu ostro przyspieszyl, zostawiajac Skode z tylu, to co
            innego.
            Jezeli np. ktos mnie wyprzedza na trasie i pozniej chce wjechac na moj pas, nie
            wolno mi przyspieszac - gdyby bylo to dozwolone to nigdy by nie bylo pewnosci
            czy zdazy sie przed TIRem z naprzeciwka. Jak bys okreslij kogos kto przypiesza
            gdy juz konczysz wyprzedzanie i chcesz wrocic na swoj pas?

            > Skoda powinna wykorzystać miejsce za alfą i płynnie wskoczyć w
            > miejsce "wypracowane " dla niej przez dynamicznie przyspieszjącą alfę i nie
            > byłoby sprawy.

            "Dynamicznie przyspieszjaca Alfa" stala sie dynamicznie przyspieszajaca Alfa
            dopiero gdy Skoda chciala wrocic na swoj pas.
            Kiedys jechalem autokarem po dwupasmowce. Autokar jechal prawym pasem, ale
            przed nim wlokl sie Mondeo. Autokar zjechal na lewy pas i chcial go wyprzedzic -
            wtedy Mondeo poczul kompleks fiuta i przyspieszyl - autokar wrocil na prawy
            pas za Mondeo. Mondeo znowu zwolnil do poprzedniej predkosci. Pewnie uznasz ze
            kierowca Mondeo mial racje - sytuacja jest analogiczna. Dla mnie ten z Mondeo i
            z Alfy (ci konkretni oczywiscie) to po prostu cioty odreagowujacy swoje
            kompleksy, ale pewnie uznasz ich za spoko gosci jadacych zgodnie z przepisami i
            nie stwarzajacych zagrozenia.
          • scichy2 Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 05.04.04, 11:40
            Buhahaha
            kolega to sie zna na przepisach....
            pierwszeństwo z prawej strony przy zmianie pasa...hahaha

            To co, jak skoda bylaby po drugiej stronie i wjezdzala na pas alfy z prawej
            strony, to by miala pierwszenstwo?

            Prawa strona ma pierwszeństwo tylko gdy OBA samochody zmieniają jednoczesnie
            pas na ten sam (jeden z prawej, drugi z lewej)

            A jezeli chodzi o sama sytuacje, to nie jest to kwestia lamania prawa (bo nikt
            tego nie zrobil) tylko takiej prostej, ludzkiej zyczliwosci....

            Bo alfa mogla jechac w swoim tempie, skoda by spokojnie pojechala przodem i
            obyloby sie bez niepotrzebnego chamowania i nerwow.


            Pozdrawiam wszystkich zyczliwych a
            'zyczliwych' nie pozdrawiam :-P

            SEB
        • Gość: Paul Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.03.04, 17:00
          Moim zdaniem przy zalozeniu, ze Sokoda rozpoczęła pierwsza manewr wyprzedzania
          (raczej wątpliwe porównujac mozliwości obu aut), to i tak wykonala to
          nieprawidlowo. Złamała bowiem art.24 ust.1 pkt.1 (tam jest b. malo miejsca i
          trzeba mieć niezle autko zeby bezkolizyjnie potem wjechać na prawy pas, ponadto
          art.3 ust.1 i art.19 ust.2 p.2. Potem zlamałaby art. 22 ust.1 i ust.4 o zmianie
          pasa ruchu (co inni koledzy juz pisali). W tym miejscu, w tak krótkim czasie
          trudno jest ocenic, czy dodac gazu i umozliwić plynny wjazd za soba, czy puscic
          pedał i dać wjechać przed soba. I nie ma to nic z kulturą a wynika z zachowania
          bezpieczeństwa na drodze.
      • Gość: Oozie Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 30.03.04, 12:58
        Gość portalu: ji napisał(a):

        > Trzeba byc ostatnim burakiem by stawac na pasie przeznaczonym do skretu
        >(jesli nawet jest na nim strzalka prosto to zazwyczaj chodzi o autobusy!)
        Ciekawe, kodeks nic o tym nie mówi.
        A może wprowadzili obowiązek prekognicji?

        > Tez tak robie, hamstwo trzeba tepic hamstwem.
        I jak efekty?
        Chyba marnie bo w Polsce nie ma HAMÓW. Są za to CHAMY.
        Może zajmij się lekturą słownika zamiast się popisywać, co?

        >To nie jest uprzejmosc; to zacheta do lamania regow i zdziczenia na drodze!
        Regow??? Regałów???
        Ot napisał walczący z HAMSTWEM.

        P.S.
        Póki co w Polsce jest ruch PRAWOSTRONNY.
        • letalin Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 30.03.04, 16:36
          Dla mnie prawo jest wartością większą niż czyjeś poczucie krzywdy , urazy ,
          emocjonalne wrażenia, czy subiektywne oceny.
          Dla wielu "chamstwo" alfiarza przesłania to, że on jechał zgodnie z
          przepisami , a to , że nie wpuścił skody było jego wyborem. Zresztą raczej
          słusznym, bo wg mnie lepiej niż zahamuje jedna skoda niż ma hamować cała
          kolumna samochodów na prawym pasie...Kierowca alfy nie odpowiada za to , że
          skoda tak gwałtownie przyspieszyła i jej kierowca miał nieuzasadnione
          przekonanie, że inni powinni mu ąpić. Takie to trochę egocentryczne u kierowcy
          skody.


          Marmar i Sknera sa moim zdaniem najbliżej prawdy .
          Olo to niestety b. niegrzeczny człowiek i na dodatek impregnowany na argumenty.
          • Gość: Janus Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... IP: 217.153.116.* 30.03.04, 17:11
            Dla wielu "chamstwo" alfiarza przesłania to, że on jechał zgodnie z
            > przepisami , a to , że nie wpuścił skody było jego wyborem. Zresztą raczej
            > słusznym, bo wg mnie lepiej niż zahamuje jedna skoda niż ma hamować cała
            > kolumna samochodów na prawym pasie...

            Nie jechał zgodnie z przepisami. Jeżeli jechał wolno, a przyśpieszał dopiero
            widząc, że ktoś chce go wyprzedzić, to złamał przepisy. Zrobił to celowo.
            • letalin Re: Walentynka, ty naprawde nie znasz... 30.03.04, 18:23
              Gość portalu: Janus napisał(a):

              > Dla wielu "chamstwo" alfiarza przesłania to, że on jechał zgodnie z
              > > przepisami , a to , że nie wpuścił skody było jego wyborem. Zresztą raczej
              >
              > > słusznym, bo wg mnie lepiej niż zahamuje jedna skoda niż ma hamować cała
              > > kolumna samochodów na prawym pasie...
              >
              > Nie jechał zgodnie z przepisami. Jeżeli jechał wolno, a przyśpieszał dopiero
              > widząc, że ktoś chce go wyprzedzić, to złamał przepisy. Zrobił to celowo.

              Pozostane przy swoim zdaniu twierdząc, że skoda nie miała prawa wymagać od
              innych , że zrezygnują z przysługującego im pierwszeństwa...A przyspieszanie
              przez alfę na swoim pasie może być dowolnie szybkie, tego nie regulują żadne
              przepisy (ograniczona jest dopuszczalna prędkość , a nie czas jej osiągnięcia),
              poza tym pozostaje cały czas uzasadniona wątpliwość , czy skoda wyprzedzała i
              czy wolno jej wyprzedzać na skrzyżowaniu. Ja podzielam zdanie Sknery , że tam
              nie można mówić o wyprzedzaniu. I że prawostronny ruch nakazuje ustąpić
              pojazdowi znajdującemu się po prawej , a to alfiarz był na prawym pasie i gdyby
              doszło do stłuczki to wina ewidentnie leżałaby po stronie skodziarza... Sąd
              raczej nie zastanawiałby się nad poziomem kultury kierowców, ale stosowałby
              obowiązujące przepisy.
          • Gość: olo Do letalina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 20:19
            Napisałeś, że jestem bardzo niegrzeczny i impregnowany na argumenty.
            Odpowiadam. Nie dostarczyłeś żadnych argumentów poza własnymi subiektywnym
            odczuciami i interpretacją postu Walentynki po swojemu. Piszesz w jednym z
            postów. że "wyprzedzanie na skrzyżowaniu nie jest za bardzo prawidłowe"
            Przeczytaj więc sobie co to skrzyżowanie z ruchem kierowanym, a potem poczytaj
            rozdział o wyprzedzaniu. Opieramy się wszyscy jedynie na tym co jest napisane w
            poście inicjującym wątek. A tam wyraźnie stoi, że alfa ruszyła wolno a
            następnie widząc, że skoda przyspiesza ruszyła z impetem kiedy Skoda rozpoczęła
            manewr wyprzedzania. A to jest zabronione .
            Napisałeś Kierowca alfy nie odpowiada za to , że
            > skoda tak gwałtownie przyspieszyła i jej kierowca miał nieuzasadnione
            > przekonanie, że inni powinni mu ąpić. Takie to trochę egocentryczne u kierowcy
            > skody.
            Czy ty tu czegoś nie pomyliłeś, czy może nie znasz znaczenia słowa egocentryzm.
            Zachowaniem egocentrycznym było zachowanie kierowcy alfy, którego JA nie
            pozwolło mu pozwolić się wyprzedzić byle skodzie. Już w pierwszym poście
            napisałem i zrobili tu też to inni. Wystarczyło zdjąć nogę z gazu i nie było by
            problemów.
            Napisaleś: Dla mnie prawo jest wartością większą niż czyjeś poczucie krzywdy ,
            urazy, emocjonalne wrażenia, czy subiektywne oceny. Najpierw poznaj to prawo a
            potem zacznij używać argumentów prawnych a nie emocjonalnych na
            zasadzie "wydaje mi się że"
            Jedno jest pewne. Warszawa i jej drogi to specyficzny rezerwat. Niestety
            niektóre egzemplarze prznoszą się również (ze swoimi zwierzęcymi zwyczajami) do
            mojej wioski.
            • letalin Re: Do olo 30.03.04, 21:38
              Gość portalu: olo napisał(a):

              > Napisałeś, że jestem bardzo niegrzeczny i impregnowany na argumenty.
              > Odpowiadam. Nie dostarczyłeś żadnych argumentów poza własnymi subiektywnym
              > odczuciami i interpretacją postu Walentynki po swojemu.

              Moim już do znudzenia powtarzanym argumentem jest to , że w Polsce obowiązuje
              zasada pierwszeństwa pojazdu znajdującego się po prawej stronie . Właściwie to
              powinno zakończyć dyskusję...I nie trzeba sie wcale wdawać w zbytnio w
              szczegóły i emocjonalny opis sytuacji, żeby zdecydowanie sądzić, że skoda nie
              miała prawa wjechać na prawy pas jeżeli był zajęty...



              Piszesz w jednym z
              > postów. że "wyprzedzanie na skrzyżowaniu nie jest za bardzo prawidłowe"
              > Przeczytaj więc sobie co to skrzyżowanie z ruchem kierowanym, a potem
              poczytaj
              > rozdział o wyprzedzaniu. Opieramy się wszyscy jedynie na tym co jest napisane
              w
              >
              > poście inicjującym wątek. A tam wyraźnie stoi, że alfa ruszyła wolno a
              > następnie widząc, że skoda przyspiesza ruszyła z impetem kiedy Skoda
              rozpoczęła
              >
              > manewr wyprzedzania. A to jest zabronione .

              No właśnie co z tym wyprzedzaniem-skoda wyprzedza, czy nie? Czy sygnalizowała
              ten manewr czy nie? Czy manewr ten w ogóle miał szansę powodzenia, czy kierowca
              skody nie popełnił błędu źle przewidując sytuację w której nie wziął pod uwage
              zachowania innych uczestników? ( tu widze ten egocentryzm). Podejmując się
              manewru wyprzedzenia musisz przewidywać jego zakończenie... To decyzja , która
              nie może być uzależniona tak bardzo od zachowania innych kierowców. Ty za nią
              odpowiadasz!!!

              > Napisałeś Kierowca alfy nie odpowiada za to , że
              > > skoda tak gwałtownie przyspieszyła i jej kierowca miał nieuzasadnione
              > > przekonanie, że inni powinni mu ąpić. Takie to trochę egocentryczne u kier
              > owcy
              > > skody.
              > Czy ty tu czegoś nie pomyliłeś, czy może nie znasz znaczenia słowa
              egocentryzm.
              >
              > Zachowaniem egocentrycznym było zachowanie kierowcy alfy, którego JA nie
              > pozwolło mu pozwolić się wyprzedzić byle skodzie. Już w pierwszym poście
              > napisałem i zrobili tu też to inni. Wystarczyło zdjąć nogę z gazu i nie było
              by
              >
              > problemów.
              Zauważ , że to Ty jesteś bardziej skrajny w swoich ocenach , Ty wiesz co nie
              pozwoliło kierowcy ślicznej alfy wolniej przyspieszać, a może po prostu nie
              widział tej siermiężnej skody??? Sąd mógłby mu uwierzyć...A dlaczego tej nogi z
              gazu nie chciał zdjąć z gazu kierowca skody- nawet widząc w pewnym momencie
              beznadziejność swoich wysiłków??? Dlaczego łatwiej jest Ci bronić skodziarza
              niż alfiarza???



              > Napisaleś: Dla mnie prawo jest wartością większą niż czyjeś poczucie
              krzywdy ,
              > urazy, emocjonalne wrażenia, czy subiektywne oceny. Najpierw poznaj to prawo
              a
              >
              > potem zacznij używać argumentów prawnych a nie emocjonalnych na
              > zasadzie "wydaje mi się że"

              Staram się:) Powtarzam argument prawostronności ruchu , może dotrze:)

              > Jedno jest pewne. Warszawa i jej drogi to specyficzny rezerwat. Niestety
              > niektóre egzemplarze prznoszą się również (ze swoimi zwierzęcymi zwyczajami)
              do
              > mojej wioski.
              Ja też nie lubię jeździc po Warszawie, ale z podziwem stwierdzam , że pomimo
              tych dzikich obyczajów zadziwiająco mało trupów:) Może oni nie jeżdżą
              wcale tak fatalnie???
              • Gość: olo Re: Do olo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.04, 21:46
                Argument o prawostronności ruchu dotarł, ale nie przekonał.
                Pozdro olo
                • letalin Re: Do olo 30.03.04, 22:15
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  > Argument o prawostronności ruchu dotarł, ale nie przekonał.
                  > Pozdro olo

                  Uff! Jeszcze dzień, może dwa i okaże się , że to moje zawzięte pisanie nie
                  było bez sensu.
                  Pozdrawiam i życzę większego opanowania w dyskusji.
                  Mam też nadzieję , że na drodze będziesz zawsze umiał bezpiecznie stosować się
                  do przepisów i bezpiecznie dla siebie i innych je przekraczał:) Lepiej łamać
                  przepisy świadomie!!!
                  A dla rozluźnienia atmosfery to po znajomości ostrzegam: właśnie planuję remont
                  blacharski i przydałby mi się jakiś sponsor , który wymusi pierwszeństwo:)
                  Przywalę z przyjemnością w pierwszą lepszą dziką skodę pchającą się z lewej
                  strony...Albo alfę!
                  • Gość: olo Re: Do letalina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 06:48
                    Dziś jest drugi dzień i dodam jedynie, że przy zmianie pasa nie ma znaczenia, z
                    której strony wjeżdżasz. Warunek jest jeden: nie możesz wjechać na pas zajęty
                    przez innego użytkownika. Warunek prawej strony zachodzi jedynie wtedy, kiedy
                    dwa samochody chcą wjechać na wolny pas np. środkowy. Dlatego argument ruchu
                    prawostronnego nie dotarł i zapewne nie dotrze. A co do blach, pogadaj ze
                    złotówami, oni wiedzą jak to się robi.
                    • letalin Re: Do letalina 31.03.04, 13:20
                      Gość portalu: olo napisał(a):

                      > Dziś jest drugi dzień i dodam jedynie, że przy zmianie pasa nie ma znaczenia,
                      z
                      >
                      > której strony wjeżdżasz. Warunek jest jeden: nie możesz wjechać na pas zajęty
                      > przez innego użytkownika.
                      No właśnie to próbowała zrobić skoda:)

                      Warunek prawej strony zachodzi jedynie wtedy, kiedy
                      > dwa samochody chcą wjechać na wolny pas np. środkowy. Dlatego argument ruchu
                      > prawostronnego nie dotarł i zapewne nie dotrze.

                      Nie masz racji...Reguła prawostronnego pierwszeństwa ma też zastosowanie np. na
                      rondzie gdzie się często zdarza , że jadący wewnętrznym pasem jeśli chce
                      zjechać z ronda to musi przepuścić pojazdy na zewnętrznym pasie , bo są po jego
                      prawej stronie. I nie musi być wolnego pasa między nimi.
                      • Gość: olo Re: Do letalina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 13:34
                        Nie masz racji...Reguła prawostronnego pierwszeństwa ma też zastosowanie np. na
                        > rondzie gdzie się często zdarza , że jadący wewnętrznym pasem jeśli chce
                        > zjechać z ronda to musi przepuścić pojazdy na zewnętrznym pasie , bo są po
                        >jego prawej stronie
                        Rondo i reg. prawej ręki nie ma tu nic do rzeczy. Nie może wjechać na prawy pas
                        dopóki jest zajęty. Tak samo na rondzie nie może wjechać z prawego na lewy
                        dopóki jest zajęty. Ta sama reguła.
                        > No właśnie to próbowała zrobić skoda:)
                        Gdyby kierowca Alfy nie przyspieszył kierowca Skody miałby pas wolny.:)))))))
                        Ale, że go mamusia nie nauczyła kultury to... teraz się już drugi dzień
                        spieramy.
                        pozdro.
                        • letalin Re: Do letalina 31.03.04, 14:55
                          Dobra , ja odpuszczam i życzę szerokiej drogi ...
                          • Gość: olo Re: Do letalina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 15:54
                            i wzajemnie, po pierwsze(alfa) bez szkód
                          • niknejm Re: Do letalina 31.03.04, 17:47
                            letalin napisał:

                            > Dobra , ja odpuszczam i życzę szerokiej drogi ...

                            I słusznie, bo Olo miał rację :-)

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • myfirstalfa Do niknejma 05.04.04, 12:44
                              przyznaj sie ty twoja honda i niecalymi 10s do setki
                              bys tez bez zadnego namyslu skode wposcil na twoj pas
                              (oczywiscie przed siebie)
                              pzdr
                              • niknejm Re: Do niknejma 06.04.04, 18:06
                                myfirstalfa napisał:

                                > przyznaj sie ty twoja honda i niecalymi 10s do setki

                                z 8.3s do 100 :-)

                                > bys tez bez zadnego namyslu skode wposcil na twoj pas
                                > (oczywiscie przed siebie)

                                Ruszam dość dynamicznie spod świateł, bo sam nie lubię pacanów 'zbierających
                                się' jak mucha w smole, przez których na jednej zmianie świateł przejeżdżają 3
                                samochody zamiast 10. Jednak zazwyczaj nie wykorzystuję 100% dynamiki, bo na
                                ogół nie ma takiej potrzeby.
                                Teraz: jeśli Skoda ruszyłaby szybciej ode mnie (kierowca musiałby zdrowo
                                docisnąć ;-)) to oczywiście wpuściłbym ją przed siebie. Gdyby ruszając w swoim
                                tempie Skoda została z tyłu to... zostałaby z tyłu.
                                I tyle.

                                Pzdr
                                Niknejm
                                • myfirstalfa Re: Do niknejma 07.04.04, 11:11
                                  > Ruszam dość dynamicznie spod świateł, bo sam nie lubię pacanów 'zbierających
                                  > się' jak mucha w smole, przez których na jednej zmianie świateł przejeżdżają
                                  > 3 samochody zamiast 10.

                                  a najgorsze jest to ze te pacany jak sie im zwraca uwage
                                  to komentuja to w ten sposob:
                                  "nie wiem do czego pan sie doczepia, przeciez ja jezdze przepisowo"
                                  w tym momencie musze sie mocno powstrzymac by nie wybuchnac

                                  pozdrawiam
                                  (skode wposcilbym tylko pod takim samym warunkiem jak ty ;-) )



            • Gość: Paul Re: Do letalina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.04, 22:05
              Kurcze Olo, znowu mnie "wurzyłeś". Prosiłes, to napisalem uzasadnienie wyroku
              (bez pkt. karnych) a Ty milczysz. Rozumiem, ze te milczenie jest przyznaniem
              sie do Twojej niewiedzy i niekompetencji w temacie.
    • to-nie-ja Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 30.03.04, 18:50
      Prawie codziennie taka sytuacja: dojeżdżam do skrzyżowania równorzędnego,
      niestety w 9 przypadkach na 10 buc w do wyboru: passacie, mercu, alfie,
      skodzie, fiacie itp mając mnie po swojej prawej stronie trąbi niemiłosiernie na
      mnie i wymachuje rękami. W takich przypadkach aż żałuję, że pozwolenie na broń
      jest trudno dostępne, bo takich palantów powinno się odstrzelić na miejscu,
      żeby się nie rozmnażali i nie przekazywali złych genów dalej. Pomijam już
      sytuacje typu: skręt w lewo z pasa tylko dla skręcajacych w prawo, omijanie
      stojacych pod czerwonymi światłami samochodów i stawanie na pasach po to, zeby
      być pierwszym kiedy zapali się zielone światło (niech głupki stoją w kolejce ja
      jestem cwany).
      • Gość: ji A wlasnie tacy jak Walentynka.. IP: 62.29.248.* 05.04.04, 10:01
        ...mowia im: 'jestem pierdola a ty fajnym gosciem, wic zapraszam, wjedz na pas
        przeznaczony do skretu a nastepnie wladujesz sie na moj pas - ja pierdola moge
        zaczekac, nigdzie mi sie nie spieszy...'

        I to tego jeszcze wszycy ci 'znawcy' kodeksu mowiacy ze skoda 'miala racje'....

        Jesli juz tego kodeksu nie znacie (tutaj wszyscy powoluja sie na kodeks) to
        puknijcie sie lepetyne i przywolacie zdrowy rozsadek!
        • Gość: olo Re: A wlasnie tacy jak Walentynka.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:20
          Gość portalu: ji napisał(a):
          I to tego jeszcze wszycy ci 'znawcy' kodeksu mowiacy ze skoda 'miala racje'....
          Jesli juz tego kodeksu nie znacie (tutaj wszyscy powoluja sie na kodeks) to
          puknijcie sie lepetyne i przywolacie zdrowy rozsadek!
          ------------------------------------
          Wykaż zdrowy rozsądek i podeprzyj to co napisałeś cytatem z kodeksu.
        • Gość: M4b Re: A wlasnie tacy jak Walentynka.. IP: 217.8.168.* 05.04.04, 11:12
          A tak doskonale rozumiejący słowo pisane jak "ji" powodują zamieszanie ...
          Poczytaj waść posta - Skoda nie stała na pasie do skrętu tylko na normalnym
          pasie dla jadących prosto, który jakiś odcinak za skrzyżowaniem sie kończył -
          lewostronne zwężęnie do jednego pasa ruchu. Tam właśnie uprzejmy, kulturalny, z
          wyobraźnią, wcale nie złośliwy alfiarz skode docisnął do krawężnika
          niemożliwiając wjazd na pas ruchu.
    • wasze_opinie Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 30.03.04, 20:31
      ray-of-the-sun.blog.pl potrzeba uswiadomic!!!! wjedzcie na tego
      linka!
    • purhed Zachowanie, za które NAPRAWDĘ można dać w twarz 31.03.04, 15:24
      Jak mi pasażer jedzie i - normalnie - se pierdnie to ja nie moge, ej i jak bum
      cyk cyk w ryj przyjebe!

      nara
    • Gość: loop Filozofom ktorzy w dalszym ciagu... IP: 62.29.248.* 05.04.04, 10:09
      ...nie wiedza kto mial racje plecam uprzednio przygotowana kartke oraz olowek a
      nastepnie nakreslenie dwoch pasow ruchu (z czego jeden konczy sie tuz za
      skrzyzowaniem).
      Prosze nastepnie odpowidziec sobie na pytanie:

      A) Moge kontynuowac jazde pasem ktory sie konczy (skoda). Tylko ze on sie
      konczy :-)
      B) Wjade 'se' na sasiedni pas nie powodujac tym manewrem niczgo zlego (przeciez
      tam sa tylko 'jakies samochody').
      C) Nie powinienem sie tutaj znalezc bo uniemozliwiam skret innym (zazwyczaj
      zielona strzalka) a po zmianie swiatel nie bede w stanie wjechac na sasiedni
      pas nie tworzac tym samym zagrozenia.
      • golfiarz63 Re: propozycja ........ 05.04.04, 10:40
        dobrze bedzie, jesli przy opisie takich czy podobnych wyczynow "kierowcow
        uprzywilejowanych" podamy numer rejestracyjny jego samochodu
        nalezy ich pietnowac z nadzieja, ze te forum czytaja przedstawiciele policji i
        dobiora sie kretynom do kieszeni

        kierowca alfy zachowal sie jak ostatni duren
      • Gość: B Re: Filozofom ktorzy w dalszym ciagu... IP: 217.153.116.* 05.04.04, 11:22
        Gość portalu: loop napisał(a):

        > C) Nie powinienem sie tutaj znalezc bo uniemozliwiam skret innym (zazwyczaj
        > zielona strzalka)

        A gdzie ty widziałeś zieloną strzałkę do skrętu W LEWO?
        Przeczytaj jeszcze raz post Walentynki (tylko, że tym razem dokładnie), a
        potem... weź kartę, ołówek i narysuj sobie całą sytuację.
      • Gość: M4b Re: Filozofom ktorzy w dalszym ciagu... IP: 217.8.168.* 05.04.04, 11:22
        Filozof, weź sobie kartkę ołówek i narysuj skrzyżówanie zgodne z opisem
        Walentynki ... Ale najpierw podnieś prawą rączkę do góry i naklej na nią
        karteczkę z literką P, później zrób to samo z lewą i naklej karteczkę z literką
        L. Wszystko to po to żebyś rozróżniał prawidłowo kierunki. Jak już to zrobisz
        poczytaj posta rozpoczynającego wątek jeszcze raz. Skoda stała na LEWYM pasie (
        to ta rączka z literką L) i nikomu nie utrudniała skrętu, a tym bardziej na
        zielonej strałeczce - strzałki zielone - warunkowe- dopuszczają skręt w PRAWO
        (to ta rączka z P). Strzałki dla kierunku "LEWO" (to ta rączka z L) są owszem
        ale na dużych skrzyżowaniach gdzie znajdują się WYDZIELONE pasy ruchu dla
        danego kierunku - nie może ich być na skrzyżówaniach gdzie na danym pasie
        dopuszczony jest ruch w więcej niż jednym kierunku - np. proso i lewo .
        Jak już dojdziesz o co chcodzi ze światłami zerknij na rysunek jeszcze raz -
        jak napisała Walentynka pas kończył się za skrzyżówaniem, i Skoda zjechała ze
        skrzyżówania chcąc zmienić pas ZA skrzyżówaniem ... Z własnego doświadczenia
        powiem Ci że to jest jakieś 30-50m za skrzyżówaniem (jeżdżę tamtędy codziennie
        i wiem jak te skrzyżówania wyglądają).
        Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Filozofom ktorzy w dalszym ciagu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:34
        Myślenie ma przyszłość!
        Jazda na "zamek błyskawiczny"to światowa norma ,po to są te wszystkie
        rozbiegówki.W ten sposób uzyskujemy płynność w ruchu drogowym.
        A)Po to on jest!/ważny tu jest duch prawa(litera prawa+kultura =płynność)/
        B)Spokojnie jadę prosto /ponieważ to nie RODEO/
        C)Zastosuj moje pkt.A i B
        PROBLEM JEST TYLKO WTEDY GDY TRAFIAMY NA CHAMA/n.p.w alfie lub w innym aucie/.
        Spokój może nas tylko uratować.!!!!
    • Gość: Gal Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:22
      Ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na to, że kulturalna Walentynka stała na
      lewym pasie SAMA, a za chamem w Alfie "cały sznur samochodów" (pewnie takich
      samych chamów);)

      To standard wszędzie tam gdzie dochodzi do zwężenia z dwóch do jednego pasa.
      Ćwiczę to codziennie wracając z pracy przy wjeździe do Konstancina; dwupasmówka
      zwęża się i około piątej po południu korek sięga paru kilometrów
      (niekiedy). "Wszyscy" wiedzą o zwężeniu i przeważająca większość kierowców,
      sporo przedtem trzyma się prawego pasa. Ideałem byłoby oczywiście, gdyby oba
      pasy zajmowane były mniej więcej równomiernie a potem na zmianę wjeżdżałby
      samochód z lewego i prawego pasa - ale tak nie jest - na prawym pasie wolno
      porusza się kolumna samochodów a na lewym... no właśnie, lewym pomykają;

      1. "Ja MAM PRAWO jechać lewym pasem a wy MUSICIE MNIE WPUŚCIĆ!!!!"
      2. "Nie jestem taki baran żeby czekać jak inni, hehehe."
      3. "Czemu oni tak wolno jadą tym prawym pasem skoro lewy pusty??? To naprawdę
      zadziwiające. Och, koniec pasa???"
      4. " Ja naprawdę chcę się ustawić w kolejce (włączony prawy kierunkowskaz) ale
      nikt mnie nie chce wpuścić, więc przejadę jeszcze paręset metrów dalej lewym."
      5. "Przecież mi się spieszy!!!!"
      itp, itd

      A prawda jest taka, że każdy z czekających na prawym pasie chciałby dojechać do
      domu jak najszybciej i go krew zalewa, jak kolejni wciskający się na czoło
      kolejki cwaniaczkowie zwalnieją i tak powolny ruch prawego pasa
      (pojemność "wąskiego gardła" jest ograniczona i każdy jeden samochód wciskający
      się z lewego oznacza jeden mniej samochód z kolejki).

      To samo jest na skrzyżowaniu Wiertniczej i Sobieskiego (z tym, że dotyczy
      prawego pasa kończącego się tuż za skrzyżowaniem), Wilanowskiej i Doliny
      Służewieckiej (podobnie) i wielu, wielu innych.

      Czytając opis sytuacji (pierwsze skrzyżowanie), miałem nieodparte wrażenie, że
      kulturalna Walentynka doskonale wiedziała co robi omijając lewym pasem
      czekające w kolejce samochody na prawym pasie, wiedziała, że ten pas za
      skrzyżowaniem się kończy i że wciskając się na prawy przejedzie na tych
      światłach a ktoś z kolejki poczeka na następną zmianę świateł... tylko koników
      nie starczyło... i stąd cała frustracja.

      Pzdr.
      Gal
      • Gość: B Re: Zachowanie - do Gala IP: 217.153.116.* 05.04.04, 12:55
        Po pierwsze, Walentynka tylko opisała co widziała (prZeczytaj jeszcze raz
        dokładnie jej post), więc nie czepiaj się jej.
        Po drugie: może wyjaśnisz mi, po co robią takie podwójne pasy, co? Czy po to,
        żeby wszyscy stali w kolejce na jednym, czy też może po to, żeby ruch z jednego
        przed skrzyżowaniem rozłożył się na dwa i żeby więcej samochodów zdążyło
        przejechać na zielonym?
        • Gość: olo Re: Zachowanie - do Gala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:14
          Nie po to przecież, żeby byle czeszka upokarzała przecudnej urody włoszkę
          • letalin Re: Zachowanie - do Gala 06.04.04, 23:11
            Gość portalu: olo napisał(a):

            > Nie po to przecież, żeby byle czeszka upokarzała przecudnej urody włoszkę

            A Wy tu jeszcze przelewacie??
            Chyba zawołam gajowego to przepędzi z lasu i partyzantów i faszystów!!!

            Ciekawe, czy ktoś z zaangażowanych w dyskusję zmienił w jej trakcie swoje
            pierwsze wrażenie??? Bo wtedy możnaby uznać, ze dyskusja nie była jałowa!
            Mi brakuje tutaj cały czas niezbitych argumentów. Nadal nie wiem czy skoda
            miała prawo na tym skrzyżowaniu wyprzedzać? Nadal nie wiem kiedy kierowca alfy
            zaczął dynamicznie przyspieszać. Nie mam też pewności, czy manewr podjęty przez
            skodę miał duże szanse na zakończenie przed końcem jezdni? Pewnie to jak sobie
            każdy z nas wyobraził tę sytuację przy pierwszym czytaniu i jakie ma
            doświadczenia sprawia, ze nigdy nie będziemy bliżej prawdy. Z jednej strony
            dominują argumentu odwołujące się do przepisów (skoda jednak bez względu na to
            czy był w pewnym momencie przed alfą o metr czy dwa nie miała prawa wymagać, że
            alfa jej ustąpi i zrezygnuje z należącego się jej pierwszeństwa)a z drugiej do
            poczucia kultury i ludzkiej życzliwości...Dziś w Wyborczej jest taki artykulik
            o maniakach oszczędzania czasu, jest tam przykład , że ktoś spóźniający sie na
            samolot o 5 minut zabiera w sumie swoją osobą kilkadziesiąt godzin cudzego
            czasu !!! I nie powinien się dziwić , że samolot nie będzie czekał ze startem
            na przemiłego , dobrze wychowanego, chociaż spóźnialskiego .... Na podobnej
            zasadzie nie dziwię się , ze alfa nie dopuściła do wepchnięcia się skody ,
            można to oceniać też jako jej dbałość o czas ludzi stojących na prawym pasie.
            Dla mnie kierowca alfy zachował się prospołecznie:)
            • Gość: olo Re: Zachowanie - do Gala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 06:31
              Ot i konkluzja na podstawie cytatu: "Dla mnie kierowca alfy zachował się
              prospołecznie:)"
              >>Chamstwo na polskich drogach jest działaniem prospołecznym.:(<<

              Nadal nie wiem czy skoda
              > miała prawo na tym skrzyżowaniu wyprzedzać?

              Zajrzyj do kodeksu w celu uzyskania odpowiedzi.

              Nadal nie wiem kiedy kierowca alfy
              > zaczął dynamicznie przyspieszać.

              Przeczytaj jeszcze raz post Walentynki

              Ot i tyle.
            • klemens1 Re: Zachowanie - do Gala 07.04.04, 11:20
              > Nadal nie wiem czy skoda
              > miała prawo na tym skrzyżowaniu wyprzedzać?

              Jest w kodeksie, poza tym juz kilku o tym pisalo.

              > Nadal nie wiem kiedy kierowca alfy
              > zaczął dynamicznie przyspieszać.

              Nie, to Skoda nagle zahamowala, poczekala az Alfa podjedzie i wtedy okazalo
              sie, ze nie ma jak zjechac z konczacego sie pasa.

              > Nie mam też pewności, czy manewr podjęty przez
              > skodę miał duże szanse na zakończenie przed końcem jezdni?

              Mialby, pod warunkiem braku kompleksow u kierowcy Alfy.

              > skoda jednak bez względu na to
              > czy był w pewnym momencie przed alfą o metr czy dwa nie miała prawa wymagać,
              > że alfa jej ustąpi

              Miala prawo wymagac, ze Alfa nie zwiekszy przyspieszenia.

              > Dla mnie kierowca alfy zachował się prospołecznie:)

              Gowniarze w tjoninkowanych furach tez zachowuja sie prospolecznie.
      • Gość: Paul Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.04.04, 19:28
        Ty nie załapałes faktu, ze to byla SKODA a jej sie należy zawsze pierszeństwo,
        taka ma naturę i juz- Chamy z drogi Skoda jedzie!! i koniec dyskusi...
    • Gość: sknera czy policja wie lepiej? IP: *.epsa.pl 07.04.04, 08:05
      przedwczoraj widziałem migawkę w wiadomościach telewizyjnych będącą dotyczącą
      akcji 'agresja na drodze(?)' komnetarz nie dotyczył co prawda filmiku ale:
      widzimy skrzyżowanie za którym na końcu lewego zwężającego się pasasa ruchu
      stoi ciążarówka, prawym pasem jededzie sznur samochodów , prawym pędzi gościu
      który za skrzyżowaniem wciska się pomiędzy jadące lewym pasem auta, w tym
      momencie za ciężarówy wychodzi kto? no kto? tak, policjant i zatrzymuje facia.
      na pewna chciał mu pogratulować zaradności.
      ps. sorry miałem już nic nie pisać ale skoro walentynka opisał sytuację, którą
      widział to ja również mogę.
      • gucio60 Re: czy policja wie lepiej? 07.04.04, 08:28
        a co mowia konktretnie przepisy o zwezeniu drog w opisanym przypadku ?
        kto ma pierwszenstwo ?

        zalozmy sytuacje opisana przez autorke gdzie zamiast skody znajduje sie
        kierowca z zagranicy - autentyczny lub z innego miasta, nie znajacy lokalnej
        sytuacji !!!


    • pietrekj Re: Zachowanie, za które można dać w twarz 07.04.04, 16:15
      1. Czy Skoda sygnalizowała zamiar zmiany pasa przed ruszeniem z miejsca, bo
      jeżeli nie to kierowca Alfy miał prawo sądzić, że w połowie skrzyżowania Skoda
      skręci w lewo (dla niewtajemniczonych: lewego kierunkowskazu nie widać z prawej)
      i można się jej obecnością nie stresować. Ja osobiście widząc pracujący prawy
      kierunkowskaz pewnie puściłbym "pospiesznego", nie widząc mógłbym zachować się
      jak opisany brodacz.
      2. Suwak ma sens w miejscu gdzie zaczyna się ustawiać sznur samochodów a nie w
      miejscu korka, tam tylko tworzy zamieszanie.
      3. Przy zmianie pasa ruchu kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom
      jadącym po tym pasie, na który ma zamiar wjechać.

      A tak poza tym spróbujcie zamienić nazwy samochodów: Alfa rusza z lewego a Skoda
      z prawego pasa, bo mam wrażenie, że tu chodzi o marki a nie o kierowców.
      • Gość: M4b Re: Zachowanie, za które można dać w twarz IP: 217.8.168.* 07.04.04, 17:03
        jak zamienimy nazwy to nie będzie sprawy bo Alfa będzie miała (a przynajmniej
        powinna mieć)przyspieszenie na tyle lepsze ze żadna nawet zarzynana skoda fabia
        jej nie utrudni wjazdu na prawy pas :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka