Dodaj do ulubionych

Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny

    • Gość: qwe Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 85.222.55.* 06.09.10, 20:23
      '@Lublin @' nedzny pracowniku farfocel polska (przepraszam, mc donalds). bylo cos chyba pisane o badylarskim polactwie chwalacym sie autami jak debile na dorobku. czytanie ze zrozumieniem to szkola podstawowa. TO CZEMU wklejasz ten swoj tekst kolejny raz na tym forum?!?
    • Gość: ww Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 81.168.185.* 06.09.10, 20:30
      ale się wątek utworzył
    • kiks11 Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny 06.09.10, 20:40
      do: Skoda-Wiesz co dob - przyjacielu, nie masz pojęcia co to LII 2.0GT205KM, oczywiście Twoja skódka miażdży 150konny silniczek, ale wersji GT to może buty czyścić.
    • Gość: pentaxxx Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: *.elblag.vectranet.pl 06.09.10, 21:01
      Ja po paru latach doświadczenia z motoryzacją doszedłem do wniosku, że teraz wszystkie auta są na podobnym poziomie awaryjności. To nie to co kiedyś, że VW był nie do zarżnięcia, bo robiono go w całości w Niemczech i części też robili Niemcy. Teraz sypie się na potęgę. Kiedyś Renault w całości produkowano we Francji na francuskich częściach i Renault=komfort,design i klasa. Teraz Laguna ma twardsze zawieszenie od Passata i coraz bardziej zaczyna go przypominać... Nie ma takiej różnorodności, co była kiedyś. Teraz wszystkie auta są do siebie podobne a w dodatku części do nich robi ta sama fabryka w Czechach, lub Bóg wie gdzie... na jednych tłoczą znaczek VW a na innych Renault...
    • Gość: airmatic Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 91.193.41.* 06.09.10, 21:28
      A co powiecie o jakości ostatnich pompowtryskiwaczy w VW "paskach" B6 TDI?
      Kiedyś było jasne, że diesle i Passat to kombinacja nie do zdarcia. Dziś ja sam wolę zachować czujność.
      Tak, tak - jednakowo boję się polecać używanych Lagun II 1.9 dCi, jak i Passatów B6 2.0 TDI.
      Podobnie z nowymi. Passat - TAK, za rzeczowy superkokpit i genialne fotele. Może powiecie, że przesadzam z chwaleniem wnętrza, ale kiedyś sobie w nim posiedziałem i wiem, o co chodzi. Moja Fabia i jej podobne Polo V to tylko namiastki.
      Tyle że nowego 2.0 TDI CR też nikomu nie polecę w ciemno. Co się porobiło z silnikami "made in Germany" - że wszyscy podziwiają, a niektórzy się boją?
    • Gość: airmatic Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 91.193.41.* 06.09.10, 21:36
      Do dyskusji dołożę konkluzję.
      Dziś to, co się używa, szybko się też... zużywa.
      Jeden z internautów - zwolenników i właścicieli Laguny II - nie przejął się wymianą turbiny i EGR-u. Pochwalił "Renówkę" za to, że jeździ mu się świetnie.
      A więc? Po co mu auto, które chwalą inni, bo się nie psuje? Kupił to, które mu się podobało, w którym jeździło mu się wygodniej.
      Które lubi.
      I które naprawi, gdy coś się zużyje lub zepsuje (czy za "parę groszy", mniejsza o to).
      Bo ono się odwdzięczyło wygodą, zadowoleniem.
      Może jeszcze stylem i designem.
      Dlaczego? Bo ten samochód na to zasługuje.
      A inne auta też się psują. Tylko może rzadziej...
      ...się o tym mówi.
    • Gość: airmatic Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 91.193.41.* 06.09.10, 21:41
      I jeszcze na chwilę, korzystając z Waszej przerwy w dyskusji.
      Jak Wam się podoba "nowa" Lagunka III?
      Ja stawiam, że wysubtelniała. I ciągle jest sobą.
      Tak trzymać. Zresztą boczna linia nie zmieniła się zasadniczo od debiutu i nadal dobrze nawiązuje do Renault 21 i Safrane.
      To się nazywa firmowy design
    • Gość: Jaro Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 23:39
      Brawo: Airmatic. Własnie o to chodzi. Czas skończyć z nienawistnym przekrzykiwaniem się, który wóz jest najlepszy - bo takiego obiektywnie nie ma. Są tylko subiektywnie lepsze i gorsze - dla określonych osób i w określonych warunkach. Bo przecież wspaniały niewątpliwie A8 4,2 FSI nie będzie najlepszy dla emeryta, który jeździ nim głównie na działkę - nie będzie go stać nawet na zatankowanie, a matka dowążąca dwójkę dzieciaków do przedszkola na wertepach nie pojedzie Ferrarką .... Każdy mierzy autko swoją miarką. Oczywiście pomijam tu osoby, które albo jeszcze nie mają prawa jazdy, albo prawko mają, ale samochód prowadzą tylko wtedy, gdy tatuś pożyczy, ale na forum opowiadają w obraźliwy dla innych sposób swoje bujne marzenia motoryzacyjne ..... Bo najważniejszym dla zdrowego kierowcy nie jest to, aby mieć auto najdroższe czy najsilniejsze, a takie, które się lubi, które się nam podoba, odpowiada nam i w którym się dobrze czuje. Jeśli jeżdżąc nim kilka lat, ciągle czujesz taką samą satysfakcję, jeśli odpowiadają Ci jego osiągi, komfort, prowadzenie się - ciągle ci się podoba, i już poznałeś wszystkie jego zalety i wady, a co więcej - nauczyłeś się ich i je zaakceptowałeś - to jesteś takim właśnie spełnionym kierowcą. Nic, że czasem trzeba go naprawić - każdy kiedyś trzeba. Jak słyszę, że w jakimś aucie przez 5 czy 7 lat nic "nie było robione", to nigdy bym go nie kupił, bo właśnie wszystko pewnie trzeba będzie po kolei wymienić! I nie ważne - czy to jest Laguna, czy Passat, czy jakiś japoniec, czy skoda - jeśli odpowiada swojemu kierowcy, to gratuluję - niech o nią dba, chwali i jeździ z przyjemnością, a na drodze i na forach internetowych szanuje użytkowników innych samochodów, bo skoro je wybrali i długo nimi jeżdżą, to są szczęśliwymi kierowcami. Gorzej, jeśli mamy do czynienia z frustratami, co to czują się znacznie lepsi nie tylko od auta, którym akurat sie poruszają, ale również - od większości współużytkowników drogi (i ich pojazdów) - tu mamy problem i zagrożenie zarówno bezpiecznej jazdy, jak i spokojnego czytania komentarzy... A jeśli - szanowni koledzy - wyznacznikiem waszej wartości ma być Wasze auto, czy szlachetność jego marki, to kimże jesteście, kiedy juz z niego wysiądziecie i oddalicie się na tyle, że już nie ma go w Waszym tle? Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku kierowców i apeluję, byśmy szanowali się nawzajem i szanowali nasze wybory co do pojazdów, którymi się poruszamy. Uprzejmość i wyobraźnia na drodze, a też troche wyrozumiałości pomoże nam szczęśliwie dojechać do zamierzonego celu podróży ... I dobrze, że auto są ciągle tak różnorodne - przynajmniej mamy co podziwiać i do czego dążyć...
    • Gość: Piotrek Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 178.73.63.* 07.09.10, 09:24
      Lagunę II znam tylko z jeżących włosie na głowie opowieści znajomych przeklinających dzień,w którym nabyli te pojazdy.Z autopsji znam natomiast Espace 2.2dci.W miarę oszczędne obchodzenie się z paliwem to jeden z niewielu atutów tego auta.Nie rozumiem ludzi piszących o wygodzie renówek-małe,miękkie,gąbczaste fotele nie sprzyjają mz komfortowi podróży.Co do niezawodności to najgorsza jest elektronika.Kontrolki świecą się albo bez powodu,albo nie świecą kiedy trzeba,naprawa elektronicznego obrotomierza i zegarka wyceniona na 2tys.(tylko w ASO w w-wie podjęli się rozebrać deskę rozdzielczą).Gdyby jeszcze tylko części były w przystępnej cenie,tymczasem części do renówek(i wogóle "francuzów") są teraz droższe niż do popularnych "japończyków".Ogólnie nieciekawie to wygląda.Co z tego,że kupisz nową,czy używaną renówkę taniej niż konkurenta,jak potem zapłacisz różnicę w cenie w trójnasób mechanikowi.Poza tym nie wierzę w ten nagły "skok jakościowy" reno.
    • Gość: o.dwa Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 91.193.41.* 07.09.10, 22:09
      Gratuluję tych ostatnich czterech postów. Znacie się na rzeczy.
    • Gość: ner Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.10, 14:33
      @th: TH ty wiesniaku. W dieslu, w kombi. Internet trafil pod strzechy wiesniakow i glupkow
    • Gość: olo Re: Paryż 2010 | Nowa twarz Laguny IP: 195.205.193.* 13.10.10, 19:50
      Witam
      pochodzę i mieszkam na Opolszczyżnie, to oczywiście zagłębie niemieckich aut.
      Mimo posiadania passat bardziej z okazji kupiłem pierwszego francuza -peugeot406 za 3 trzy miesiące też z okazji żonie peugeot 206 - naprawdę przypadek bo bałem się francuzów.
      Bardzo szybko okazało się że komfort jazdy i awaryjność zostawia niemieckie auta bardzo z tyłu - ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
      Doszło do tego że w macu tego roku kupiłem nową lagunę III 2.0 dci z salonu - auto warte swej ceny -polecam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka