Dodaj do ulubionych

Zjazd z ronda

IP: 194.181.153.* 21.02.02, 12:45
Czy jadąc wewnętrznym pasem ruchu na rondzie i zamierzając zjechać z niego
ustępuję pierwszeństwa jadącym po zewnętrznym pasie ale poruszającym się dalej
(nie zjeżdżającym z ronda)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Darius Re: Zjazd z ronda IP: 212.160.211.* 21.02.02, 12:49
      TAK
    • druid_ Re: Zjazd z ronda 21.02.02, 12:51
      A jak myslales? Oczywiscie, ze trzeba ustapic.
      Przy zmianie pasa zawsze trzeba ustapic pierwszenstwa.
      • gwidosz Re: Zjazd z ronda 21.02.02, 13:15
        Właśnie, że nie zawsze - jeśli chodzi o czas. Tak jest dopiero od 99 albo 2000.
        Wcześniej pojazd sygnalizujący zjazd z ronda miał pierwszeństwo.
        • Gość: Ania Re: Zjazd z ronda IP: 212.244.205.* 21.02.02, 13:29
          No właśnie, i wtedy, czyli przed 1999, można było spokojnie wjechać i zjechać z
          ronda. Wiedząc,że się ma pierwszeństwo przy zjeździe wjeżdżało się lewym pasem,
          jak się chciało zjechać w lewo, środkowym jak się chciało jechać na wprost i
          prawym chcąc jechać na wprost. Nikt na nikogo nie wpadał, a pierwszeństwa
          musiał ustapić ten, kto nie przestrzegał tej zasady, zapisanej w przepisach.

          Teraz jest kompletny bajzel. Wszyscy wjeżdżaja na rondo prawym pasem, nawet jak
          jadą przez rondo w lewo. Jak się chce jechać zgodnie z przepisami to można
          skończyć u blacharza. Na rondzie Babak w Warszawie, widzę to regularnie.
          • Gość: bObO Re: Zjazd z ronda IP: *.chello.pl 21.02.02, 13:38
            Święte słowa Ania - właśnie rondo Babka jest najlepszym przykładem szkodliwości
            obecnych przepisów (też mi się zdaje, że poprzednio zjeżdżający z ronda miał
            pierwszeństwo).

            Mój sposób na to jest prosty, acz nie zawsze się udaję (i zapewne nie wszyscy
            to pochwalą ;-). Jak wjeżdżam na rondo środkowym lub lewym pasem, daję w palnik
            i za chwilę znakomita większość samochodów jest z tyłu, więc mogę spokojnie
            zjechać.

            Papa
        • druid_ Re: Zjazd z ronda 21.02.02, 13:31
          ha ha ha
          Chyba ci sie snilo.
          Zawsze zmieniajacy pas musial ustapic pierwszenstwo,
          tyle ze jesli chodzi o ronda nie bylo to jasno
          powiedziane.
    • Gość: Marek Re: Zjazd z ronda IP: 172.18.118.* 21.02.02, 13:21
      Wszystko zalezy od rozmiaru samochodu jakim jedziesz. Im wiekszy tym sie musisz
      mniej przejmowac ustepowaniem pierszenstwa :)
      • Gość: Darius Re: Zjazd z ronda IP: 212.160.211.* 21.02.02, 13:24
        wiesz tak to jest na wodzie, tam większy ma zawsze pierszeństwo, na rondzie nie
        hołdowałbym takim rozwiązaniom, albo bym se skotem jeździł
        • Gość: jerry Re: Zjazd z ronda IP: 213.134.135.* 21.02.02, 13:43
          Właśnie wczoraj wieczorem o mało co jakiś gość zjeżdżając ze środkowego pasa na
          rondzie babka nie zrobił mi fal Dunaju w moich drzwiach. Szczerze powiem że
          jest to najgorsze rondo w warszawie. Wcześniej było trochę inaczej bo nie były
          przez długi czas wyznaczone pasy ruchu na tym rondzie i każdy jeździł jak
          chciał no i niektórym to jeszcze zostało

          Pozdrawiam
          • zadaro Re: Zjazd z ronda 21.02.02, 21:57


            > Właśnie wczoraj wieczorem o mało co jakiś gość zjeżdżając ze środkowego pasa na
            >
            > rondzie babka nie zrobił mi fal Dunaju w moich drzwiach. Szczerze powiem że
            > jest to najgorsze rondo w warszawie.
            Polecam wycieczkę do Radomia. Pobudowali kilkanaście nowych rond, a tubylcy
            oczywiście nie znali tego wynalazku wcześciej i wydaje się im, że kto pierwszy,
            ten lepszy. Na uprzejme uwagi, ze niekoniecznie mieli pierszeństwo, reagują
            bardzo niecenzuralnymi uwagami. Jak ktoś śmie nie ustąpić im zjazdu. Osobny
            problem, to zmiana pasa ruchu przy opuszczaniu ronda (z lewego na prawy), co
            zazwyczaj powoduje przykrą niespodziankę dla sąsiada na prawym pasie!!!. Jakieś
            inne miasta też tak się wyróżniają?

            • Gość: cc Re: Zjazd z ronda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 22:17
              Rany Józka!
              To ja już zacząłem wpadać w paranoję i chciałem lecieć po nowy kodeks do
              sklepu... . Przynajmniej raz dziennie jadę przez takie jedno małe rondo bez
              sygnalizacji. Przechodzi przez nie dwupasmówka z osobnymi jezdniami,
              rozdzielonymi pasem zieleni. Jak chcę jechać prosto, to jadę środkowym pasem, po
              czym sygnalizując prawym kierunkiem, opuszczam rondo (czasem - jak jest pusto z
              prawej - zjeżdżam na prawy pas zaraz po opuszczeniu ronda). Tymczasem niemal
              ZAWSZE jakiś typ, jadący lewym pasem (z 3 możliwych), bez kierunku, po prostu
              pojawia się przede mną od lewej strony. Przejeżdża przy tym przez poziome pasy na
              jezdni - tzw. wysepkę bezpieczeństwa.
              • Gość: mati Re: Zjazd z ronda IP: *.icpnet.pl 21.02.02, 23:16
                Nie rozumiem i nie słyszałem przepisu mówiącego o tym ,że pierszeństwo na
                rondzie ma ten kto jeżdzi w kółko. W lewo można skręcać tylko z wewnętrznego
                pasa i to jest normalka ,a zjechać z ronda ze wszystkich chyba ,że znaki mówią
                inaczej. Dziwne jest i nielogiczne ,to co mówił darius i druid. Po co byłoby w
                takim razie więcej pasów jak jeden??? skoro można korzystać tylko z
                zawnętrznego???Coś chya się Wam pomerdało.
                • Gość: Piotr Re: Zjazd z ronda IP: *.eurx.dupont.com 22.02.02, 09:18
                  O pierwszenstwie przejazdu na rondzie decyduja znaki. Jezeli przed rondem stoi
                  tylko niebieski znak "ruch okrezny" lub trojkatny "skrzyzowanie o ruchu
                  okreznym" wtedy pierwszenstwo ma samochod wjezdzajacy z prawej strony na rondo
                  (bo tylko z prawej strony mozna na nie wjechac ;-) )

                  Jezeli mamy nad niebieskim znakiem "ruch okrezny" umieszczony trojkat "ustap
                  pierwszenstwa" wtedy pierwszenstwo maja samochody znajdujace sie aktulnie na
                  rondzie.

                  ... a poza tym w Warszawie prawie zawsze na rondo przypaleta sie jakis tramwaj
                  i wtedy wszyscy juz calkiem glupieja i wykonuja dziwne ruchy...

                  pzdr
    • Gość: cc Re: Zjazd z ronda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 00:07
      "Ronda, to takie wynalazki drogowe, które mają odstraszać uczących się jeździć
      oraz turystów. Wszyscy muszą jeździć w kółko aż zobaczą wybrany przez siebie
      zjazd, kiedy to muszą przepchnąć się pomiędzy pozostałymi, próbując jakoś
      opuścić swój pas. Choć w Stanach łatwiej znaleźć cztery znaki stopu na jednym
      skrzyżowaniu niż rondo, podobno są jakieś w Massachusetts... " Tlumaczenie
      z "amerykańskiego"
      • Gość: Marek Re: Zjazd z ronda IP: *.atlanta-05-10rs.ga.dial-access.att.net 22.02.02, 01:31
        Ogladaliscie "Europejskie wakacje" z Chevy Chase'm? Jak jezdzili w kolko po
        rondzie w Londynie? Ja tez mialem podobny przypadek i tez w Londynie. Jedyna
        roznica to to ze za 3 obrotem udalo mi sie wydostac...
        • Gość: Rycho Re: Zjazd z ronda IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 22.02.02, 09:44
          Gdy na rondzie jest jeden pas to nie ma problemu,natomiast gdy jest więcej
          obowiązują normalne zasady zmiany pasa ruchu.Gdy chcę zjechać z ronda muszę
          zająć pas który mi to umożliwi nie powodując zamieszania.Rondo jest miejscem
          gdzie szczególnie potrzeba uprzejmości i wyrozumienia wobec innych użytkowników.
      • Gość: Piotr Re: Zjazd z ronda IP: *.eurx.dupont.com 22.02.02, 09:20
        Kurcze, takie "4-way stop" to zajebisty wynalazek! Dlaczego nie mozna
        zastosowac tego u nas?

        pzdr
      • janusz1941 Re: Zjazd z ronda 25.02.02, 10:58
        Gość portalu: cc napisał(a):

        > "Ronda, to takie wynalazki drogowe, które mają odstraszać uczących się jeździć
        > oraz turystów. Wszyscy muszą jeździć w kółko aż zobaczą wybrany przez siebie
        > zjazd, kiedy to muszą przepchnąć się pomiędzy pozostałymi, próbując jakoś
        > opuścić swój pas. Choć w Stanach łatwiej znaleźć cztery znaki stopu na jednym
        > skrzyżowaniu niż rondo, podobno są jakieś w Massachusetts... " Tlumaczenie
        > z "amerykańskiego"

        to wszystko zalezy od rutyny jazdy a ronda uwazam za genialny wynalazek z trzech
        powodow:
        a) jedzie sie bezkolizyjnie stosujac przepisy
        b) oszczedza sie czas i paliwo a wiec mamone
        c) kosztuja podatnika o wiele taniej niz skrzyzowania ze swiatlami

        A juzci nie wszystko co amerykanskie musi byc dobre, che a i yankesom przydaloby
        sie troche nowoczesnosci!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka