Dodaj do ulubionych

Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażmy ilu

01.12.10, 00:31
Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażmy ilu jest nie przesiaknietych propagandą....
p.s ja jeżdze tylko po mieście(100%)...Zimowe mialem tylko wtedy jak "pracowalem"samochodem i trzeba bylo jechac gdzie klient kazał a czasami to była dziura z 2metrowymi zaspami i żadnych szans na pomoc....W miescie zimowki mi nie sa wogole potrzebne.....
Obserwuj wątek
    • bmwracer Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 02:05
      ja jezdze tylko na letnich
      • gringo68 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 07:50
        ja nawet na letnich nie jeżdzę, opony są dla mięczaków
        • josner Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 08:46
          gringo68 napisał:

          > ja nawet na letnich nie jeżdzę, opony są dla mięczaków


          Pewnie, koła tramwajowe są niezawodne. Tylko jeżdzenie w kółko cały dzień może siąść na mózg.
          • kontik_71 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 09:13
            Ale pomysl jak dobrze poznasz trase w czasie takiej jazdy.. kazdy kamyczek, kazda faldke nawierzchni :D
            • galtom Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 12:14
              Pewnie ma juz ksywe Kubica :-)

              A co do letnich w miescie - wczoraj welu takich bylo w Lodzi :-) Zimowki ledwo se radzily - na letnich ludzie po prostu stali.
              • kontik_71 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 12:20
                Tak bylo pewnie w calym kraju.. setki tysiecy durni myslacych, ze zima ich nie dotyczy...
                • qqbek Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 13:51
                  kontik_71 napisał:

                  > Tak bylo pewnie w calym kraju.. setki tysiecy durni myslacych, ze zima ich nie
                  > dotyczy...

                  Ano było... zwłaszcza tam, gdzie tak jak u mnie (Lublin), najsolidniej sobie popadało.
                • galtom Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 13:58
                  Jechalem wczoreaj Katowice -> Lodz -> Konin -> Lask -> Belachatow -> Katowice - ok. 663km - Łódź była tragiczna.
                  Dlatego z Konina wracałem troche na około (z A2 nie dało się na Zgierzów/Łódź zjechać - a kolejka stojacych TIR'ów ciągneła się az do centrum Łodzi).
                  A generalnie nie ma to jak następujące warunki:
                  - gesta mgła
                  - oblodzona jezdnia
                  - noc
                  - droga w remoncie
                  (brakowalo tylko padajacego sniegu) :-) Naprawde polecam!
              • driver_20 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 01.12.10, 16:56
                W poniedziałek po Łodzi jeździło się fatalnie. Na zimówkach trzeba było jechać wolno żeby na zakręcie nie wypaść z drogi.ale widziałem paru cwaniaków na letnich to ruszał ze skrzyżowania skręcając i lądował w zaspie. Pod górkę tez ruszyć nie mogli i blokowali skrzyżowania.
    • czujny_obywatel Nie dajmy się zwariować 01.12.10, 12:35
      Oczywiście przy takich śniegach jak w tym czy ubiegłym roku warto mieć zimówki. W mieście są one tak średnio potrzebne, ale należy sobie przez kilka dni po opadach śniegu odpuścić jeżdżenie, aby inni rozjeździli to co spadło, pługi pousuwały breję, a piasek i chemia nie zaczęły działać.

      Nie dajmy się natomiast zwieść propagandzie. Kilka lat temu słyszałem, jak taki przekupiony pajac ekspert gadał, że zimówki należy zakładać przy 15 PIĘTNASTU STOPNIACH, bo to najbezpieczniejsze. Bzdura, wtedy szybciej się wycierają i częściej trzeba je zmieniać.

      Przypominam, że zimówki są zalecane wtedy, gdy temperatura zaczyna być i w dzień i w nocy poniżej 7 stopni.
      • wtopek Re: Nie dajmy się zwariować 01.12.10, 13:19
        W moim mieście wojewódzkim, na moim osiedlu domków i okolicznych ulicach śnieg leżał od Bożego Narodzenia do marca - zaiste, zimowki średnio są potrzebne

        "kilka dni po opadach śniegu odpuścić jeżdżenie" - a w tym czasie dzieci do szkoły, przedszkola, na zajęcia pozalekcyjne, zakupy i 3547838 inynnch spraw załatwię autobusem albo na nartach...powodzenia
        • czujny_obywatel Re: Nie dajmy się zwariować 01.12.10, 13:27
          No nie przesadzajmy, 2-3 dni to można się przemęczyć. Ja generalnie jestem za używaniem opon zimowych - nowych czy regenerowanych. Sam używam i polecam.

          Drażni mnie tylko durna i przekupna propaganda uprawiana przez niektórych dziennikarzy czy reporterów. Tak jak kiedyś było z epidemią kleszczy czy szczepionek przeciw grypie :)

      • tiges_wiz Re: Nie dajmy się zwariować 01.12.10, 13:30
        7 stopni to tez bzdura
        najlepsze sa opony dostosowane do warunkow i tyle.
        • czujny_obywatel Re: Nie dajmy się zwariować 01.12.10, 13:35
          Generalnie tak, ja zmieniam opony na zimowe jest bezśnieżnie, ale pojawiają się mrozy, albo po opadach śniegu.

          Zmianę przy temperaturach poniżej 7 stopni zalecają różne instytuty motoryzacyjne, portale itp. Jak ktoś jest przewrażliwiony to niech zmienia, ale zmiana przy 15 czy 20 stopniach to zwykłe wprowadzanie w błąd, oszustwo :)

          • crannmer Nieszczesne 7 stopni 01.12.10, 13:59
            czujny_obywatel napisała:
            > Zmianę przy temperaturach poniżej 7 stopni zalecają różne instytuty motoryzacyj
            > ne, portale itp.

            Ta nieszczesna granica 7 stopni byla swego czasu propagowana przez marketingi firm oponiarskich. Jak widac, propagowanie bylo skuteczne i zabobon o magicznej granicy 7 stopni na dobre wryl sie w mozgi szerokich mas.
            • elfkabezhaltera Re: Nieszczesne 7 stopni 01.12.10, 21:16
              Bo przy 7-miu stopniach uaktywniają się błękitne granulki ...
    • mariner.4 Mieszkam w górach, Główna ulica, będąca 01.12.10, 15:02
      osią komunikacyjną miasta jest kręta i mocno nachylona.
      Jeden zakopany samochód blokuje miasto.
      Jakże często widziałem zimą samochód na letnich, który nie mógł ruszyć, a za nim ze 30 aut z wq.... kierowcami.
      Raz widziałem, jak wkurzeni na maksa taksówkarze wepchnęli paniusię do rowu.
      M.
      • qqbek Re: Mieszkam w górach, Główna ulica, będąca 01.12.10, 15:10
        mariner.4 napisał:

        > osią komunikacyjną miasta jest kręta i mocno nachylona.
        > Jeden zakopany samochód blokuje miasto.
        > Jakże często widziałem zimą samochód na letnich, który nie mógł ruszyć, a za ni
        > m ze 30 aut z wq.... kierowcami.

        Mieszkam w Lublinie... mieście, gdzie nie ma tramwai, bo górek tyle, że żaden by nie podjechał. Właściwie Lublin to jedna górka za drugą.
        Wczoraj widziałem jak jeden TIR i kilka osobówek skutecznie sparaliżowały cały południowy wschód miasta.

        > Raz widziałem, jak wkurzeni na maksa taksówkarze wepchnęli paniusię do rowu.
        > M.

        Ja bym im jeszcze pomógł po horrorze, który przeżyłem wczoraj.
        • jorn Re: Mieszkam w górach, Główna ulica, będąca 01.12.10, 20:42
          Te 7 stopni, to nie tylko marketingowy bełkot pod warunkiem, że się poprawnie interpretuje tę granicę, a z drugiej strony traktuje się ją orientacyjnie, a nie jak świętość. Chodzi o to, żeby zmieniać w sytuacji, kiedy temperatura maksymalna spada poniżej 7 stopni i utrzymuje się, albo ma się utrzymywać dłużej. Bo jak w południe jest 7 st., to rano i wieczorem mamy często ok. 0, a w nocy bywa mroźnie. A w południe większość samochodów stoi, bo ich kierowcy są w pracy, a jeździ się rano i późnym popołudniem lub wieczorem.

          Pozdrawiam
    • josner a dziś rano... 02.12.10, 08:01
      A dziś rano patrzę przez okno i widzę jak golf II na letniakach z alufelgami tańczy na ulicy wjeżdzając pod górkę. Ale to nie problem. Gorzej. że to jest jedyna droga więc golfiarz będzie tą samą drogą zjeżdzał z górki. Prawdopodobnie na czyimś zderzaku.
    • grzek Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 02.12.10, 12:37
      martinez027 napisał:
      .> W miescie zimowki mi nie sa wogole potrzebne....

      Idąc dalej tym tropem to w mieście nie jest potrzebny samochód.
      Ja codziennie widzę kręcących kołami na zimówka i nie bardzo wyobrażam sobie jak można jeździć na letnich chyba że łańcuchami, wtedy ok.
      • kontik_71 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 02.12.10, 12:41
        jak można jeździć na letnich chyba że łańcuchami, wtedy ok.

        O ile nie wpadniesz na lod bo wtedy doopa..
        • grzek Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 02.12.10, 12:50
          a letnie na lodzie to mniejszy hardcore ?
          • kontik_71 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 02.12.10, 13:05
            Wg niektorych tak.. nie wiem, sam nigdy nie stosowalem ani opcji letnie na lodzie lub lancuchy na lodzie wiec opieram sie na zaslyszanych opiniach.
    • chris62 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 03.12.10, 11:36
      martinez027 napisał:

      > Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażmy ilu jest nie przesiaknietych pro
      > pagandą....
      > p.s ja jeżdze tylko po mieście(100%)...Zimowe mialem tylko wtedy jak "pracowale
      > m"samochodem i trzeba bylo jechac gdzie klient kazał a czasami to była dziura z
      > 2metrowymi zaspami i żadnych szans na pomoc....W miescie zimowki mi nie sa wog
      > ole potrzebne.....

      Trollom to potrzebny jest tylko internet i klawiatura a nie jakieś opony nawet i buty zimowe im nie są potrzebne.
      W mroźne dni do szkoły "latali" w klapkach i bez czapki teraz są tego efekty....
      • michaelm3 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 04.12.10, 02:34
        W Warszawie od zawsze tylko na letnich. Nie przypominam sobie abym blokowal skrzyzowanie, wiadukt, wjazd na most itp.
        I do tego moge jezdzic na moich pieknych alumach a to nie byle jaki argument, w koncu nie od wczoraj wiadomo, ze wraz z moda na zimowki przyszlo pewne specyficzne zjawisko:
        jak zimowki to tylko na czarnych, stalowych felgach, bron boze z kolpakami ;-) A gdzie dopiero alusy...
        • chris62 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 07.12.10, 11:56
          michaelm3 napisał:

          > W Warszawie od zawsze tylko na letnich. Nie przypominam sobie abym blokowal skr
          > zyzowanie, wiadukt, wjazd na most itp.
          > I do tego moge jezdzic na moich pieknych alumach a to nie byle jaki argument,

          Warszawa płaska jest teoretycznie, praktycznie zapewne znajdzie się tu i ówdzie jakiś oblodzony podjazd że po zatrzymaniu cięzko ruszyć...
          W Bielsku n a letnich nie pojeździsz co najwyżej krótkie płaskie odcinki ale nawet jeśli to z prędkością 20-40 km/h i tyle właśnie niektóre osobówki jadą ekspresówką na Cieszyn he he a TIRy pomykają stówą. Dobrze, że można ich wyprzedzić ale tam gdzie wąska droga przez tych "letnich" i niedzielnych w zasadzie prędkość bardzo bezpieczna bliska zeru!
          I coś takiego nazywasz "mogę jeździć" ? Ty się toczysz i lansujesz alufelgi a nie jeździsz.
    • tomi278 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 04.12.10, 20:10
      Panowie,
      Tak to sobie czytam i śmiać mi się chce z niektórych "kierowców".
      Jak jeździ się na letnich w zimie przekonałem się w dniu dzisiejszym. W swoim wozie zmieniłem je przed pierwszym sniegiem, ale zostało jeszcze autko żony na letnich już nie pierwszej młodości oponkach, ciut za szerokich jak na tą moc jakie posiada. Po zapakowaniu nowych zimóweczek do bagaznika wyjechałem na podkarpackie miasto. A właściwie to problem już był, żeby ruszyć z miejsca parkingowego. Dobrze że żona usiadła za kierownicą i swoją pomocą posłuzył sąsiad widząc moje męki. Później wcale nie było łatwiej. Na pierwszym postoju na światłach musiałem się nieźle natrudzić, żeby ruszyć, dobrze że inni nie trąbili, ale widzieli że robie co mogę. Po rozpedzeniu się do ok 40 na godz. na 3 biegu i prawy pasem dotarłem w końcu do celu (najblizszego zakładu oponiarskiego) i założono mi nowiutkie zimowe Falkeny. Odetchnąłem z ulgą. Naprawdę jazda na nich była zdecydowanie lepsza a co najważniejsze bezpieczniejsza.
      Nigdy więcej nie będę czekał na ostatni dzwonek z zakładaniem zimówek.
      Pozdrawiam jeżdzących na letnich.......szerokości!!!
      • pogromca.rekinow Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 05.12.10, 00:02
        Widać że zwolennicy jazdy na letnich to tacy których można podzielić na dwie grupy:
        1.Niedzielni kierowcy (pewnie ich dziadkowie te auta do Polski sprzedają z raichu). Raz na jakiś czas, jak czarna droga jest, to w niedzielę do kościoła się wypuszczą. Tylko co to będzie jak w drodze powrotnej śnieg spadnie?
        2.Internetowi erotomani-gawędziarze: Nie przypominam sobie abym blokowal skrzyzowanie - bez auta ale konsola z grami jest (od rodziców na 9 urodziny) więc ''miszcze'' kierownicy i fachowcy od wszytkiego - to jak już blokować to kibelek rodzinie jak się ktoś zes... z rozpaczy że GAME OVER.


        • tomek854 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 07.12.10, 03:42
          Jest jeszcze ta kategoria w której ja sie mieszczę:

          jeżdżacy służbowymi których szef mówi "wolę zapłacić mandat niż wyskakiwać z kasy na 80 nowych opon" :-)
          • swan_ganz Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 11.12.10, 12:03
            > jeżdżacy służbowymi których szef mówi "wolę zapłacić mandat niż wyskakiwać z kasy na 80 nowych opon" :-)

            dziwnego masz szefa....
            Koszt opon to drobiazg w porównaniu z kosztem rekrutacji czy przystosowania do pracy nowego pracownika więc jeśli twój szef uważa że on w ten sposób oszczędza to powiedz mu w moim imieniu, że jest idiota.. (nie bój się i zrób tak :-) )

            I jest jeszcze cos takiego jak odpowiedzialność; zapytaj tego swojego jak on sie będzie czuł przez resztę swojego zasranego zycia gdy będzie miał świadomość, że np; straciłeś nogi w wypadku bo on chciał oszczędności robić...
            • tomek854 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 11.12.10, 21:50
              Już tam bez przesady.

              Po prostu jeżdżę o wiele wolniej, dostosowując prędkość do możliwości pojazdu. A płacone mam za godzinę. Jak dzwoni i pyta co jest, to mówię "śnieg, a ja na letnich..." ;-)
              • tomek854 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 18.12.10, 16:44
                ...i w ten sposób na przykład nie zdążyłem ostatnio na załadunek w Szwajcarii ;-)

                W nagrodę dostałem pokój w hotelu w centrum Bazylei i sobie pozwiedzałem a po ładunek pojechałem dnia następnego :-)

                Same korzyści :>
                • swan_ganz Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 19.12.10, 17:32
                  [i][> W nagrodę dostałem pokój w hotelu w centrum Bazylei i sobie pozwiedzałem /i]

                  tos sie duzo nazwiedzał.... Ichnią starówke można uderzając z buta obleciec w piec minut a w kolejne pięc minut obejrzec most centralny i that all... Pominąłem cos interesującego w tym mieście? :-)

                  No chyba, że poszedłeś do tego ich Kunstmuzeum ale o to cie nie podejrzewam... W kazdym razie mnie to by tam końmi nie zaciagneli - tak bym sie zaparł...
    • k2i Dziadem jesteś! 05.12.10, 10:47
      !!! i tyle w temacie
      • organista_pl Re: Dziadem jesteś! 05.12.10, 11:32
        2 grup na pewno nie lecz wiecej ;
        3grupa to ludzie których moze niestac na zimówki lub chca zaoszczedzic
        4grupa ludzie którzy uzywaja auta na terenie 5 km dziennie wiec po co im zimówki
        • hutchence Re: Dziadem jesteś! 17.12.10, 19:27
          > 4grupa ludzie którzy uzywaja auta na terenie 5 km dziennie wiec po co im zimówk
          > i
          Jak to po co? Żeby wyjechać spod domu, żeby ruszyć spod świateł, żeby nie jechać 10km/h tarasując ruch. tyle śniegu napier..., że bez zimówek i to w miarę nowych (tak, tak) nie dało się przez długi czas jeździć.
    • piasek101 Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 05.12.10, 13:06
      Śmigających na łopatach + letnich obserwuję od kilku dni.

      Część wjeżdża (i wyjeżdża) na parking bez problemu (może mają nówki letnie) a inni szuflują ile wlezie bo nawet po śladach nie mogą pojechać.
    • trollik.morski Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 05.12.10, 13:33
      Założyciela tego wątku zapraszam do Tworek:O Gwarantowany wygodny pokój, miękko wyłożony, klamki... [niestety tylko z jednej strony, zewnętrznej:D]
    • rat.med Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażmy 05.12.10, 17:09
      ...ilu durniow jezdzi po drogach!


      Ps. Mam nadzieje ze kiedys w kodeksie drogowym wejdzie przepis nakazujacy uzywania rozumu. Za nie przestrzeganie tego przepisu bedzie grozilo 10 tyś.zł mandatu lub odsiadka do momentu zrozumienia swojej glupoty.
    • flamengista w sobotę utknąłem 05.12.10, 19:53
      na letnich w kopnym śniegu, próbując dostać się do wulkanizatora gdzie miałem zmieniać na zimówki.

      Przy okazji pragnę pozdrowić sympatyczną Panią, która zrobiła awanturę o to, że blokuję jej auto. W kopnym śniegu stałem przez jakieś 120 sekund, po czym zostałem wypchnięty przez pracowników i zaparkowałem auto w warsztacie.

      Przyznaję bez bicia - blokowanie czyjegoś auta przez 2 minuty to nie tylko chamstwo. To łamanie praw człowieka...
      • tocqueville Re: w sobotę utknąłem 06.12.10, 19:25
        tez bym się zdenerwował gdyby mi ktoś zablokował auto na letnich oponach :)
        ja już od miesiąca smigam na zimówkach
      • swan_ganz Re: w sobotę utknąłem 11.12.10, 12:10
        > Przyznaję bez bicia - blokowanie czyjegoś auta przez 2 minuty to nie tylko chamstwo. To łamanie praw człowieka...


        na jedenj ulicy ty blokujesz tylko dwie minuty, na następnej kolejny bystrzak, który mi tez dwie minuty ukradnie, dwie ulice dalej jeszcze jeden itd... I w efekcie kuziwa godzinę dziennie jestem w plecy przez idiotów.... Czym innym jest wypadek losowy ale zupełnie czyms innym jest świadome, szkodnicze działanie a takim właśnie działaniem jest wyjeżdżanie w czasie zimy na letnich oponach...

        A tak wogóle; skąd czerpiesz prawo do dysponowania moimi dwoma minutami? Czy chociażby 30 sekunadami?
    • tocqueville Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 06.12.10, 19:27
      mitomani gawędziarze na letniakach
      zapraszam do mnie na osiedle - na nówkach zimówkach z górnej półki ciężko przejechać
    • jeepwdyzlu jak ktoś nie mieszka w górach, nie chce zimówek 07.12.10, 15:01
      niech kupi sobie uniwersalne
      to jest jakieś wyjście
      ale letnie?
      jak letnie - to też zimowe
      i jazda na 2 kompletach
      ma to ktoś w dupie?
      marketing?
      ok - proszę bardzo - ale wtedy kupuj opony CAŁOROCZNE
      są takie
      a nie zimą na letnich - bo stwarzasz debilu ZAGROŻENIE!

      jeep
    • marc_1 ? 11.12.10, 00:21
      tak tak.. widzialem 2 kierowców na letnich.. usilnie probowali wyruszyc z parkingu... no coz nie udało sie- został autobus.. co Ty koles gadasz???
    • zgryzliwy1 pokażmy ilu nas jest - durniow 11.12.10, 04:59
      martinez027 napisał:

      > Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażmy ilu jest nie przesiaknietych pro
      > pagandą....

      ....durniow ?
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: pokażmy te opony letnie ??? 17.12.10, 19:04

        Hallo koledzy !!!

        Chcialem sie tylko spytac ilu z tych jezdzacych na oponach letnich jeszcze jezdzi na codzien ????


        Pozdrawiam pacanek he he
        • qqbek Re: pokażmy te opony letnie ??? 17.12.10, 19:55
          pacanek_ten_prawdziwy napisała:

          >
          > Hallo koledzy !!!
          >
          > Chcialem sie tylko spytac ilu z tych jezdzacych na oponach letnich jeszcze jezd
          > zi na codzien ????

          Oni jeżdżą na codzień. Autobusem do gimnazjum... uwaga, we wtorek znów informatyka i czekają nas durne odpowiedzi na nasze wątpliwości ;)
    • smcalfa Re: Śmigający na letniakach wpisujcie sie;)pokażm 18.12.10, 16:27
      Zgadzam się z tymi, którzy wypowiedzieli o Tobie niezbyt pochlebne słowa:
      dysonans.blox.pl/2010/12/Opony-zimowe.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka