Dodaj do ulubionych

Szarpiąca Puma

10.12.10, 12:46
Jak w temacie. Auto żony, którym na co dzień jeździ do pracy w mieście. Ale czasami za kierownicą jestem ja i wtedy jest problem. Auto szarpie po przekroczeniu 4 tys. obrotów przy ostrym przyśpieszaniu np. na 2 biegu. Lekkie szarpnięcia występują również po przekroczeniu 100-110 km/h. Wymieniłem filtr paliwa bo to wydawało mi się najlogiczniejsze ale defekt nie ustąpił. Może trochę złagodniał bo dało się jechać płynnie przy prędkości 120km/h. Ale przy ostrym przyśpieszaniu dalej się dławi (czkawka). Silnik 1.7. Jakie inne mogą być przyczyny? Nie bardzo mi się chce jechać do serwisu bo tam mnie ogolą do zera, znajdując milion innych pierdół, które w tej chwili do szczęścia nie są mi potrzebne w takim pierdzikole. Zastanawiam się czy to może pompa paliwa albo świece i przewody WN. Jakieś sugestie? Byłbym wdzięczny.
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 13:35
      zacznij od wymiany świec (najmniejszy koszt) lub przewodów WN (najłatwiej)
      powinno pomóc
      • hutchence Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 14:02
        THX. Wymienię i zobaczymy. Ale zastanawiam się co będzie jak to nie pomoże. Znając swojego pecha do takich pierdół...
        • tocqueville Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 15:35
          • zenon77 Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 16:10
            To jest dokładnie jak w ASO. Wymienianie najbardziej podejrzanych podzespołów jeden po drugim. Tylko, że 5 razy taniej. Wygląda mi na problem paliwowo-powietrzny. Może filtr powietrza? To można łatwo, szybko i tanio wymienić. Później szedłbym w kierunku pompy paliwa.
            Powodzenia
            • hutchence Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 20:15
              Filtr powietrza sprawdzałem i jest w dobrym stanie (nawet czysty). Dalej idzie przepływomierz. Może on. Przeczyściłem go ale może jest padnięty. Tylko przepływomierz to najdroższa historia więc wolałbym zostawić go na koniec.
              • jestklawo Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 22:31
                > przepływomierz to najdroższa historia więc wolałbym zostawić go na koniec.

                niby najdroższa, ale i tak wyjdzie najtaniej, bo nie zapłacisz za inne graty. Podjedź do ASO (albo kup za 70 zł na aledrogo kabel i ściągnij darmowy np. unidiag), sprawdź "przepływność" przepływki do odcięcia (nie statycznie) i porównaj z "fabryką"
          • hutchence Re: Szarpiąca Puma 10.12.10, 20:13
            Nie. To "zjawisko" występuje tylko i wyłącznie przy mocnym przyśpieszaniu np. na 2 biegu i przekroczeniu 4 tys. obrotów. Występuje czkawka ale przyśpiesza dalej. Po redukcji na 3 kę obroty spadają i znowu dopiero po 4 tys. się dławi ale jedzie dalej. Dopiero przy ok. 120 km/h dostaje ponownie czkawki ale już delikatnej. No a przy tej pojemności przy 120 km/h i na 5 biegu ma ok. 4 tys. obr.
            • nom73 Re: Szarpiąca Puma 11.12.10, 10:16
              A sprawdziłeś czy ECU nie ma błędów?
              • hutchence Re: Szarpiąca Puma 11.12.10, 21:39
                Eeee... What is it? Chodzi o badanie na kompie? No to nie?
    • fredoo Re: Szarpiąca Puma 12.12.10, 14:10
      Twój trop z filtrem paliwa był dobry. To typowy objaw braku paliwa wtedy gdy go duzo potrzeba. Zostaje pompa przewody wtryskiwacze.
      Zamiast niepotrzebnie wymieniać świece i przewody kup za 10 zł płyn do czyszczenia wtryskiwaczy i dodaj do benzyny.
      • hutchence Re: Szarpiąca Puma 12.12.10, 15:07
        Już to zrobiłem i nic nie pomogło. Mechanik coś jeszcze mówił żeby dodać denaturat do paliwa bo niby woda gdzieś zalega. Ale to chyba lipa.
        Szarpanie jak jest zimny silnik nie występuje dopiero jak się zagrzeje. Gdyby to było z zasilaniem paliwa to chyba te szarpanie byłoby raczej zamulaniem a nie takie gwałtowne. Czytałem też o czujniku temperatury silnika, który jak nie działa może powodować podobne objawy. Tylko to się dziej tylko przy wyższych obrotach i pow. 100km/h. W mieście jest to w ogóle nie odczuwalne.
        • wicehrabia.julian Re: Szarpiąca Puma 12.12.10, 15:42
          hutchence napisał:

          > Już to zrobiłem i nic nie pomogło. Mechanik coś jeszcze mówił żeby dodać denatu
          > rat do paliwa bo niby woda gdzieś zalega. Ale to chyba lipa.

          miałem to samo kiedyś w Punto - ślizgał się pasek klinowy
        • fredoo Re: Szarpiąca Puma 12.12.10, 20:13
          Dobrze kombinujesz. Jak na zimnym jest OK. to nie paliwo to to może być jakiś zły pomiar wpływający na dozowanie paliwa.
    • hutchence Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 14:48
      Odkurzam temat. Nie byłem u mechanika z braku czasu. Natomiast zauważyłem, że jak auto zaleję do połowy baku to nie przerywa, a ta czkawka zaczyna występować tuż po przekroczeniu ostatniej kreski przed rezerwą. Może to jednak pompa się kończy.
      • ulubiony19 Re: Szarpiąca Puma 03.01.11, 21:22
        hutchence napisał:

        Może to jednak pompa się k
        > ończy.

        Może. A może nie.

        Puma 1.7 16V zaczyna przyjemnie odjeżdżać powyżej 4 tys obr. Jeśli w baku są prawie opary, które uciekają na tylną ściankę baku (w Pumie pompa zajmuje chyba mało ciekawe miejsce), to pompa może chwilami tłoczyć powietrze i następuje krótki, ale znaczny ubytek mocy. W każdym razie wypada oblukać pompę, filtr, przewody i regulator ciśnienia.
        Przeważnie "kończąca" się pompa zaczyna głośniej pracować, czasami auto oporniej odpala czy niespecjalnie chce jechać. A u Ciebie chyba tylko w specyficznych warunkach jest źle, nie?

        Pozdr
        • hutchence Re: Szarpiąca Puma 03.01.11, 22:28
          Dokładnie tak jak napisałeś. Ostatnio dolałem Water Remover i jest lepiej. Tzn. nie kręciłem jej do 5k ale tuż pow. 4k obr zmieniałem biegi i nie szarpało. No i pow. 100km/h jedzie dalej bez żadnych szarpnięć. Ogólnie przeczytałem też o różnych przypadkach z usterkami typu pompa-bak i bardzo mi one pasują do ww problemu. Dzięki.
      • norbert.n Re: Szarpiąca Puma 04.01.11, 07:54
        hutchence napisał:

        > Odkurzam temat. Nie byłem u mechanika z braku czasu. Natomiast zauważyłem, że j
        > ak auto zaleję do połowy baku to nie przerywa, a ta czkawka zaczyna występować
        > tuż po przekroczeniu ostatniej kreski przed rezerwą. Może to jednak pompa się k
        > ończy.
        Może wytwarza się podciśnienie z baku przez niedrożny otwór. Znam przypadek gdy facio wymienił części za kilka tys. zł., a pan Kazio/Miecio udrożnił otwór za 50 zł i auto zaczęło hulać.
    • lew_ Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 17:19
      Czlowieku przestan juz marudzic,jedz do ASO a jak cie nie stac na naprawe to kup se rower. Sam wtedy naprawisz .
      • hutchence Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 17:26
        Spier... z taką odpowiedzią. Nie chcesz pomóc to się nie odzywaj. Nie mam czasu na ASO i ich wyliczanki. Może to a może tamto. Koszt pompy 300zł, a z ASO może mnie wynieść 1500. To stare auto. Już raz u nich byłem rozrząd robić. Po za tym to drugie auto. Więc przestać pier.. o rowerze fajfusie.
        • lew_ Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 17:58
          To ty prezstan pierd....i ludziom dupe zawracac ,albo cie stac labo nie,tu nie ma fachowcow. jak auto za stare to sprzedaj i kup se nowe- ale cie pewnie nie stac hehehehehe tak samo jak cie nie stac na ASO,powtorze i wez se to do serca: Kup se rower hehehe
          • hutchence Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 19:03
            hehehe rechot zupełnie jak Lepper. Iloraz inteligencji pewnie taki sam. Możesz mi powiedzieć przygłup... w jaki sposób ludziom doopę zawracam? Nie chcesz nie odpowiadaj. Tak działa forum pacanie. Co ma do tego zamożność jednego z drugim. Owszem na auto nowe i to jeszcze drugie mnie nie stać. Priorytetem był dom a nie cztery kółka za 100k w kredycie na 8 lat. Więc jeszcze raz spier... na drzewo z takimi radami chłopie z pola.
            • jureek Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 19:06
              hutchence napisał:

              > hehehe rechot zupełnie jak Lepper. Iloraz inteligencji pewnie taki sam.

              Najlepiej olać prymitywa.
              Jura
          • czujny_obywatel Tylko francuz tak może zgłupieć. 28.12.10, 12:02
            Wszyscy wiedzą, że francuzi to są dziwolągi Europy.

            Ty lew sam się odp...od człowieka. Po to jest Forum, aby się było gdzie poradzić.

            Do ASO nie jeżdżą normalni ludzie z samochodem po gwarancji. Po co jeździć do ASO i płacić 10 razy więcej, za coś co można zrobić u normalnego mechanika.

            ASO francuskie w dodatku stosuje części pozabezpieczane elektronicznymi kodami i żąda za usługę dziesiątki tysięcy złotych.

            Gość, któremu radzisz, aby się odp....bardzo dobrze zrobił i dobrze robi sam naprawiając samochody;

            A co może powinien kupić jakiegoś złomiastego francuza za 100 tysięcy na 10 lat w kredycie, a później jeździć do ASO na przegląd za kilka tysięcy złotych czy wymianę żarówek za 500 złotych. Po upływie gwarancji płacić za każdą naprawę (z powodu pozabezpieczania elektronicznymi kodami) od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

            Tak tylko mogą się zachowywać idioci, dający się dymać francuzom. NORAMLNY CZŁOWIEK WOLI INWESTOWAĆ W DOM, NIERUCHOMOŚCI, a nie w zardzewiałą francuską blachę :


            • zimnokrwisty Re: Tylko francuz tak może zgłupieć. 04.01.11, 12:56
              Jaki francuz? Człowieku, przeczytaj wątek zanim coś napiszesz. Tu chodzi o Pumę. To jest Ford. Fordy nie są francuskie.
    • lew_ Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 19:44
      Juuuurek ty jestes boski,doradz mu heheheheh jestes znafca :))))
      • 11anetta Re: Szarpiąca Puma 27.12.10, 23:17
        sprawdz linke rozrzadu
        • jestklawo Re: Szarpiąca Puma 29.12.10, 17:08
          11anetta napisała:

          > sprawdz linke rozrzadu

          w żadnym wypadku, powinien raczej sprawdzić ciśnienie w przednich felgach, a już koniecznie - wałek napięcia filtra powietrza
      • czujny_obywatel Tu jest mój, bardzo ciekawy wątek 28.12.10, 12:30
        Tu jest mój bardzo ciekawy wątek dotyczący tzw "francuskiej motoryzacji"

        forum.gazeta.pl/forum/w,20,117054429,,KODY_francuski_przekret_czy_juz_norma_.html?v=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka