Gość: jacek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.12.10, 12:18
Todt najpewniej jak zwykle ma rację, F1 nie jest sportem niszowym, więc musi żyć w zgodzie z poprawnym politycznie światem biznesu. Bogaci sponsorzy mają różne rzeczy w nosie, ale emisja CO2 do nich nie należy. Na zielone wyścigi będzie łatwiej dostać pieniądze od firm nie mających bezpośrednich związków z motoryzacją, będzie też łatwiej kochającym przyrodę koncernom motoryzacyjnym inwestować w ten sport nie tylko bez narażania się ekologom, a nawet pod hasłem rozwijania ekotechnologii, która później trafi pod strzechy. Dla nas najważniejsze, że zabawa zacznie się od nowa i w 2013 nic nie będzie pewne oprócz jednego: biedniejsze zespoły będą jeszcze bardziej bez szans.