jan.kulczyk
15.04.04, 01:18
"pokrywa asfalt niewidzialnym filmem"
Panie Włodarczyk, "film" to po angielsku (a to jest na Majorce język urzędowy, jak pamiętam) "błona" (bynajmniej nie dziewicza). I tak powinno brzmieć Pańskie zdanie. A film to najwyżej może się dziennikarzowi zbyt podekscytowanemu obiektem testu urwać w trakcie zmagań z ojczystym językiem.
Większej wytrwałości życzę. A samochodzik całkiem całkiem... ale stary SLK (np. 85-87 rok) przemawiał do mnie bardziej. Ja jednak jestem tradycjonalistą...