galtom
20.01.11, 15:11
Wg. mnie to takie dzialanie to normalna proba wylodzenia kasy i szantaz punktami! Kowalski poszedlby siedziec... a SM?
Znajmowy dostłam mandat, 200 zł i 6 p. karnych (zdjecie z fotoradaru) za przekroczenie predkosci. 104 km/h na ograniczeniu do 70km/h.
Jako, że jezdzi zgodnie z przepisami dostal, tzw. piany. Wsiadl w auto i pojechal w miejsce (konkretny km) opisany w mandacie.
Okolice miejscowosci Kobior (trasa E75, dwupasmowka Katowice - Bielsko).
Dojazd od strony Katowic do zjazdu na Kobiór, ograniczenie do 70km/h, skrzyzowanie ze swiatlami. Za skrzyzowaniem nie ma zadnego znaku informujacego o jakimkolwiek ograniczeniu predkosci. Jakies 200-250 m od skrzyzowania stoi sobie co jakis czas SM i robi zdjecia (wedle nieoficjalnych informacji z tego konkretnego miejsca wyslano juz 1500!!! mandatow). Tyle, ze tam wolno jechac 100km/h. Po jakosci zdjecia nawet "miejscowy" o ile nie zada sobie trudu zbadania sprawy nie ma sie szans zorientowac czy przypadkiem ktos go nie robi w konia!
Zrobil dodatkowe zdjecia, potwierdzaja, ze ewidentnie fotoradar (wynika to zreszta z opisu slupka z km w mandacie - przeciez nikt tego nie sprawdzi! - a jednak) byl ustawiony juz poza obszarem ograniczenia i fotografowal auta rowniez poza tym obszarem.
Oczyiscie Komendant SM obiecal zajac sie sprawa (tzn. anulowac mandat) tlumaczac swoich pracownikow (nie wiem czy idiotow nie znajacych przepisow czy faktycznie, swiadomie naciagajacych ludzi), ze przeciez miejsce bylo ustalone z policja (JASNE!) a wogole to przeciez jak sie jedzie w druga strone (po srdoky dwupasmowi jest barierka wiec te dwie jezdnie nie maja ze soba nic wspolnego!) jest 70km/h (oczywiscie, ze jest bo w druga strone kierowcy zblizaja sie do skrzyzowania!).
Ciekawe ile takich mandatow jest w skali kraju - nie tylkio robionych prefidnie i z premedytacja ale wogole bezprawnych?
1500 x 200 zł = trzysta tysiecy złotych (a to tylko jedno miejsce).