Dodaj do ulubionych

Postoi w niskiej temp - jakie rady?

10.02.11, 08:04
Nie będę używać samochodu przez jakieś 3 tygodnie. Temperatury zapowiadają w tym czasie od 0 do -20. Śnieg właściwie pada cały czas. Półroczny diesel, silnik 2,2, 150KM, nie wiem, na ile ma to znaczenie w tym wątku.
Jakich rad udzielicie?
Wychodzić i odpalać? Jak często? Na jak długo? Zostawić i odczekać, nie robiąc nic? Śnieg zrzucać na bieżąco, czy pierzynka lepsza?
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 08:10
      ja bym nim zrobił z 10km co tydzień
      • wujaszek_joe Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 08:12
        albo jeśli na twojej posesji stoi, to włączyłbym go na jakąś godzinę raz na tydzień, o ile pod chmurką garażuje
        • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 08:15
          Stoi na parkingu pod "blokiem", ale wszyscy tu odpalają na jakiś czas (może na godzinę to nie)
          Samochód jest sprawny technicznie.
          Jak się nadarzy okazja (trochę lepsze warunki na tym, co można tu nazwać drogą) to oczywiście go poruszę, ale może być tak, że będziemy zasypani równo 3 tygodnie...
      • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 08:12
        Niestety, nie ma takiej możliwości :( musi stać.
    • trypel Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 09:21
      nic nie robić. niech stoi. takie odpalanie to więcej szkody niż pożytku.
      • nazimno Tak, ale: 10.02.11, 10:19
        Jedyny problem , to akumulator i jego pojemnosc.
        72 Ah to 72000 mAh.
        Jezeli alarm bierze 100 mA (czesty przypadek), to po 720 godzinach jest po akumulatorze.

        720 / 24 = 30 dni.

        Czyli po 30 dniach "zdechl pies", akumulator bedzie pusty.
        I to jest jedyny problem.
        moznaby odlaczyc kleme, ale wtedy samochod bedzie bez alarmu.
        • exorbitante Re: Tak, ale: 10.02.11, 10:36
          Samochód ma fabryczną, standardową instalację z centralnym zamkiem, nie ma alarmu. Czy pobór mocy jest mniej więcej taki sam?
          • trypel Re: Tak, ale: 10.02.11, 10:45
            nie ma alarmu to i za 3 msc odpali jak akumulator dobre. Motocykl mi odpala po 6 msc a ma aku 18 Ah, stoi w nieogrzewanym garazu.
          • zimnokrwisty Re: Tak, ale: 10.02.11, 10:52
            > Samochód ma fabryczną, standardową instalację z centralnym zamkiem, nie ma alarmu
            Jesteś pewny,że nie ma fabrycznego alarmu? Masz AC? Ubezpieczyciel nie wymagał zabezpieczenia (alarmu)?
          • nazimno Na odleglosc jest mi trudno odpowiedziec. 10.02.11, 11:06
            Aby miec calkowita pewnosc, nalezaloby to zmierzyc.
            Wymagaloby to jednak odlaczenia klemy (+) na czas pomiaru, a nastepnie jej ponownego przylaczenia. Wtedy trzeba bedzie niestety "walczyc" z zakodowanym radiem i t.p.,
            co jest typowe po wylaczeniu zasilania.

            Fabryczna instalacja powinna pobierac prad "stand-by" rzedu kilkunastu miliamperow,
            jednak dane takie nie sa powszchnie dostepne. Wowczas okres 3 tygodni nie mialby
            wiekszego znaczenia.

            Przypadek calkowitego rozladowania akumulatora miala moja znajoma, w ktorej
            samochodzie zainstalowano alarm. Pobieral na "stand-by", bieg jalowy: 138 mA,
            co sam z ciekawosci zmierzylem. Bylo to w saabie 900.

            Wiec najlepiej zapytac elektryka, niech to zmierzy (jesli wie, jak i jesli ma czym, bo zdarzaja sie i tacy)
    • celicaman Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 10:01
      Zalej bak do pełna paliwem (zeby sie woda nie kondensowała), zrób dłuższą jazdę przed odstawieniem, zeby naładować akumulator, możesz podłożyć coś pod wycieraczki, żeby pióra nie przymarzały do szyb i zostaw auto w spokoju. Takie odpalania co parę dni nic nie dają.
      Co do odsnieżania to Twój wybór. Świezy, puszysty śnieżek zgarniesz z auta kilkoma ruchami szczotki.Tyle, że co parę dni musisz zasuwać z ta szczotką. Z dugiej strony, jak przez 3 tygodnie dowali śniegu, w między czasie będzie jeszcze jakas odwilź, to możesz miec 2 godziny odsnieżania a i tak na dachy zostanie 10cm nieusuwalnego zmrożonego lodo-śniegu. A potem w jak przyjdzie ocieplenie, to ta "czapka" zjedzie Ci na przednia szybe przy jakims hamowaniu. Mnie by sie nie chciało odsnieżac co kilka dni, ale zrób jak uważasz.
    • jestklawo Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 10:02
      exorbitante napisała:

      >Półroczny diesel, silnik 2,2, 150KM, nie wiem, na ile ma to znaczenie w tym wątku

      oczywiście, że ma znaczenie. Kolosalne. Inaczej przecież należy traktować 1 roczne multijety 1.3, a inaczej 3 letnie TDI-ki. Niestety nieznany jestr kolor lakieru, a to bardzo ważne. Brakuje też informacji czy to sedan czy checzbek.

      > Wychodzić

      możesz przecież zjechać windą?

      >i odpalać? Jak często? Na jak długo?

      oczywiście. Tak często, żeby temp. oleju była o 3 stopnie wyższa od otoczenia. Możesz na przedłużaczu z piwnicy podłączyć dwie farelki. Jedną włóż do komory silnika, a drugą do kabiny

      >Zostawić i odczekać, nie robiąc nic?

      jak to? Nic nie zrobisz dla auteczka? Radio włącz. Chociaż piosenkę mu zaśpiewaj.

      >Śnieg zrzucać na bieżąco, czy pierzynka lepsza?

      jaki śnieg?!!! Chcesz zepsuć?!!! Nie może być żadnego śniegu na półrocznym dieslu z silnikiem
      2,2, 150KM. Kup w Jysku dwie kołdry i przykryj niunię. Pod oponki koniecznie gruby, twardy styropian

      • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 10:37
        jestklawo: Szczerze? Średnio ci to wyszło.
    • trypel Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 10:58
      a tak przy okazji - czy wylatując na urlop i zostawiajac auto na lotnisku (np na 2 tyg) w zimie ktoś sie zastanawiał kto bedzie auto "przepalał" w tym okresie albo czy zapali? nawet zostawiajac swój najstarszy pojazd (20 lat w tym roku) na miesiac na parkingu wiem że zapali jesli jest zadbany i w dobrym stanie.
    • wielki_czarownik A nie prościej? 10.02.11, 12:41
      A nie prościej wyjąć akumulator, schować w domu w ciepłym i mieć spokój?
      • nazimno To jest dobre na zlodziei. 10.02.11, 12:59
        Moga nie wziac ze soba "zapasowego".
        Ale akumulator wcale nie musi lezec w lozeczku przykryty kolderka.
    • kwahoo_blogsilnika.blogspot Broń Boże odpalać 10.02.11, 16:14
      Takie "przepalanie" pod blokiem to zabójstwo dla silnika. Zresztą 3 tygodnie to wiele samochodów ma między uruchomieniami, więc nie jest nadzwyczajna sytuacja.
      • qqbek Re: Broń Boże odpalać 10.02.11, 16:24
        kwahoo_blogsilnika.blogspot napisał:

        > Takie "przepalanie" pod blokiem to zabójstwo dla silnika. Zresztą 3 tygodnie to
        > wiele samochodów ma między uruchomieniami, więc nie jest nadzwyczajna sytuacja
        > .

        Możesz rozwinąć?
        Bo czuć herezję na kilometr :)
        Jak miałem nogę w gipsie rok temu, to raz na tydzień schodziłem, odpalałem, po rozgrzaniu się silnika wkręcałem go na obroty i tak przez 15 minut ze zmienną prędkością obrotową (z prawą nogą w gipsie na siedzeniu pasażera:)
        Inna sprawa, że na dworze było -20 (a nie jak zapowiadają na następne kilka dni, marne -6/-8) a mi nie chciało się akumulatora wnosić na pierwsze piętro z nogą w gipsie :)
        • kwahoo_blogsilnika.blogspot Re: Broń Boże odpalać 10.02.11, 19:10
          1. Przy każdym uruchomieniu i "chwilę" po elementy silnika współpracują ze sobą "na sucho".
          2. Podwyższona jest dawka paliwa, bo osiada ono na ściankach cylindrów. Potem spływa do oleju rozcieńczając go i pogarszając właściwości smarne. Problem dotyczy głównie silników benzynowych.
          3. "Na postoju" silnik rozgrzewa się bardzo wolno (generowana moc jest niska) przez co 1 i 2 trwa dłuuuugoo.
          4. Kiedyś wspominano jeszcze o związkach tworzących się (niczym kwaśne deszcze) z wody i innych składników spalin i przeżerających wydechy - w dobie paliw niskosiarkowych to zjawisko jest to chyba już nieobecne:)

          Dodatkowe 2 słowa blogsilnika.blogspot.com/2010/11/panie-zima-idzie.html#comment-110400403

          Motorzyści po zakończeniu sezonu na jesieni spuszczają paliwo z gaźników i nie dotykają maszyn aż do wiosny.
    • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 17:07
      Nie ma alarmu, jest immobilizer. W razie otwarcia drzwi uzbrojonego samochodu pojawiają się sygnały świetlne, ale w spisie wyposażenia wśród antywłamań jest tylko immo, centralny zamek i blokada wlewu paliwa.
      Gdyby ktoś mógł go ukraść, to sama bym nim odjechała. Z tych samych powodów (plus kodowanie radia, nawigatorów, etc) unikam wyjęcia akumulatora.
      Na razie jest tylko -15, ale na przyszły tydzień zapowiadają -30.
      Do tej pory przerwy 1-2 tygodniowe na mrozie znosił bez problemu.

      Dziękuję za kilka cennych rad, doleję np. paliwa.

      Na jaki prąd ładowania można liczyć przy takim przepalaniu na stojąco? Czy to kwestia tylko obrotów silnika?
      • qqbek Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 17:13
        exorbitante napisała:

        > Na jaki prąd ładowania można liczyć przy takim przepalaniu na stojąco? Czy to k
        > westia tylko obrotów silnika?

        Nie. Większość współczesnych alternatorów dostarcza maksymalne natężenie prądu już tuż ponad obrotami biegu jałowego. Kręcenie do 1500-2000 obrotów na minutę ma sens, powyżej 2000 już nie.
        Przy Dieslu liczyć trzeba jakieś 5 minut na zwrot energii pochłoniętej na wstępne rozgrzanie świec i pracę rozrusznika. Uruchamianie silnika na poniżej 3-5minut mija się z sensem, bo więcej "wyciągniesz" z akumulatora na to, niźli zyskasz.
      • dewulot1 Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 20:01
        > Dziękuję za kilka cennych rad, doleję np. paliwa.

        Wytlumacz nam dlaczego woda w ciagu roku nie kondensuje sie w baku przez wszystkie tygodnie kiedy masz srednio ponizej pol baku paliwa, a w te 3 tygodnie bedzie sie kondensowac jezeli nie dolejesz do pelna.
        • celicaman Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 11.02.11, 01:22
          > Wytlumacz nam dlaczego woda w ciagu roku nie kondensuje sie w baku przez wszyst
          > kie tygodnie kiedy masz srednio ponizej pol baku paliwa
          A kto mówi że nie kondensuje? Jak masz w baku wilgotne powietrze i temeperatura spadnie ponizej punktu rosy to Ci sie wykondensuje wilgoć. Dlatego lepiej jest starać się utrzymywać w baku raczej wysoki poziom paliwa.Jak auto jeździ to na wskutek wstrząsów, falowania paliwa w baku te kropelki utrzymuja sie jako zawiesina wody w paliwie i razem z nim dostają sie do cylindrów. Ale jak auto długo stoi, to te kropelki wody spływają na dno baku i z czasem może sie zebrać tyle wody, że pompa zamiast paliwa pociagnie wodę. A wtedy to juz nie zapalisz auta.
          • dewulot1 Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 12.02.11, 15:57
            > Ale jak auto długo stoi, to te kropelki wody spływają na dno baku i z czasem może sie zebrać tyle wody, że pompa zamiast paliwa pociagnie wodę.

            A kto mowi ze nie:)
            Ale mnie sie to nie zdarzylo i nie znam nikogo komu sie to zdarzylo. Jeden z moich samochodow ma 28 lat (!) i jakos nie zasysa wody. Predzej kupisz i wlejesz troche wody na nieuczciwej stacji benzynowej.
            Woda rozpuszcza sie w benzynie do 3% stezenia, wiecej niz potrzeba zeby nie miec problemu z kondensacja. Moim zdaniem ta kondensacja to mit, ale ja czesto sie myle:)
    • kontik_71 Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 10.02.11, 17:27
      Ja bym nic nie robil.. Pare lat temu pojechalem na 10 tygodniowy urlop, auto zostalo na dworze. Gdy wrocilem to jedynym "problemem" byly przymazniete do podloza opony :)
      • v-6 Kanadyjska ciekawostka. 10.02.11, 22:26
        Na przełomie grudnia i stycznia byłem w zimnym miejscu, w kanadyjskiej Albercie. Tamtejsze samochody mają opcję uruchamiania silnika pilotem, zdalnie, kiedy auto stoi na parkingu. Samochód musi mieć automatyczną skrzynię. Wciskasz odpowiednią sekwencję przycisków na pilocie siedząc na przykład w restauracji i silnik zaczyna pracować. Włącza się też ogrzewanie tylnej szyby i tryb odmrażania przedniej. Mój samochód z wypożyczalni też to miał, więc rozwiązanie musi być popularne. W duże mrozy wrażenie jest trochę niesamowite - wychodzisz na parking przed supermarketem, a tu puste, zamknięte na głucho samochody sobie pyrkoczą.
        Złodzieje? Nie odjedziesz takim samochodem (próbowałem :) Kierownica i lewarek biegów pozostają zablokowane. Musisz wyłączyć silnik pilotem i uruchomić od nowa kluczykiem.
        Cena benzyny? Trochę ponad 1 CAD za litr, czyli ok. 3 zł.
        Pozdrawiam
        v-6
    • banieczka Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 12.02.11, 13:00
      O to samo pytałam rok temu ;)
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,104978504,104978504,dlugi_postoj_samochodu.html
      Dostałam parę rad, jedne nieco od czapy, inne dość rozsądne. Skończyło się tak, że samochód sobie stał, a kiedy śniegi puściły i akurat miałam potrzebę pojeżdżenia, to po prostu wsiadłam i ruszyłam. Nic się nie rozładowało, powietrze z opon nie zeszło, ptaki gniazda nie uwiły ;) Jedyne co mnie trochę wystraszyło, to dziwne podskakiwanie przez kilka minut po ruszeniu. Nawet myślałam, że faktycznie kapeć się zrobił od tego stania, ale to tylko większe bryłki lodu w bieżniku. Po chwili się rozpuściły i było ok.

      Teraz już tak się nie przejmuję. Jeżdżę, kiedy potrzebuję, a kiedy nie potrzebuję, to samochód stoi sobie bezczynnie z miesiąc, albo i dłużej. Zimą również.
      • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 17:02
        Przeczytałam też tamten wątek, dzięki!

        W rezultacie postanawiam zostawić go w spokoju.
        Moje wątpliwości były związane głównie z bardzo niskimi temperaturami, bez ociepleń i faktem, że w razie niemożności odpalenia mam niewielkie szanse na coś w rodzaju pomocy drogowej i wolę na zimne, nomen omen, dmuchać.
        Samochodem robię kilka tysięcy kilometrów, właściwie na raz, a następnie stoi tydzień, dwa lub trzy bez ruchu.

        Pozdrawiam dyskutantów.
        • ulubiony19 Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 18:00
          exorbitante napisała:

          > W rezultacie postanawiam zostawić go w spokoju.

          I bardzo dobrze. 3 tygodnie to nie cuda, a kto wie, czy Twój wóz nie stał dłużej pod fabryką czy później u dilera. Sprawny (w pełni naładowany, nie zasiarczony) aku powinien po takim okresie umożliwić bezproblemowy rozruch.
          Ja na Twoim miejscu tylko wymyłbym auto, osuszył, przejechał się ze 20 km i papa. No i fajnie by było jakby paliwa było ciut więcej, niż "rezerwa" (szkoda filtra paliwa).

          Swoją drogą skrobanie, przejeżdzanie 10 km co kilka dni byłoby hiper głupie - sie nafet olej nie wyparzy:)

          Pozdr
          • banieczka Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 21:07
            ulubiony19 napisał:
            > Ja na Twoim miejscu tylko wymyłbym auto, osuszył, przejechał się ze 20 km i pap
            > a.

            Ja swojego nawet myć nie muszę, bo - skubany - myje się sam :) Słowo daję! W listopadzie poprosiłam na myjni, żeby nałożyli jakiś sealant (czy jak to tam zwał), który odpycha wodę i sprawia, że brud się nie trzyma. Teraz po każdym deszczu samochód wygląda jak prosto z myjni. Dzisiaj to nawet myślałam, że ktoś mi w nocy kawał zrobił i auto wypucował, tak się świeciło. A stoi sobie zaparkowany równolegle przy dość ruchliwej drodze i po ostatnich roztopach usmolony był po antenę. A tu proszę - wystarczył deszczyk w nocy (albo krasnoludki) ;)
            • exorbitante Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 21:26
              A tu proszę - wystarczył deszczyk w nocy (albo krasnoludki) ;)

              A może to oryginalny prezent walentynkowy?... ;)
              • banieczka Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 23:35
                Łaaaa! Dorobiłam się tajemniczego wielbiciela (bo mój prywatny Walenty słodko sobie w nocy chrapał i nie zauważyłam, żeby wychodził z wiaderkiem i szczotką). Pójdę jutro zobaczyć, może jakiś liścik zostawił. Oby to nie było wydrapane na masce AJLOWIU.
    • racjonalne-oszczedzanie Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 13.02.11, 17:18
      też tak miałem, długie przestoje bez konieczności robienia tras

      ja go odśnieżam, doprowadzam do stanu używalności, objeżdżam osiedle chociaż, skoczę nim na kawę
    • egolit Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 23.02.11, 15:03
      nie wiem czy przydam się po 2 tygodniach od zapytania

      kiedyś idąc do pracy natknąłem się na gościa, który przy mrozie -15 stopni ściągał z auta półpokrowiec (na same szyby), odpalił auto i odjechał.
      kiedy spotkałem go po raz drugi, powiedział mi, że ten pokrowiec jest rewelacyjny, bo po pierwsze: na szybach nie tworzy sie lód i w samym samochodzie wewnątrz jest dużo wyższa temperatura, niz w samochodzi bez tego "ubranka"
      Auto facet ma srebrne (WW Polo nówka) i pokrowiec tez w tym kolorze. Fajnie to wygląda. Bardzo ważne: przykryć można tylko czysty samochód, tzn. wydaje mi się, że chodzi o dach, no bo poza nim i szybami nic nie było przykryte.
      • nazimno Jasne, jasne, cudowny pokrowiec. 23.02.11, 18:11
        Zamyka pole energetyczne wewnatrz tego polo.
        No i koncentruje energie z kosmosu, wiec auto odpala bez problemu.
        Pewnie ma jeszcze magnetyzer i ze dwie niebieskie diody,
        Sam bym sobie tak zrobil...


        ... ale nie mam czasu.
        • crannmer Wenn man keine Ahnung hat, einfach... 23.02.11, 20:28
          Wenn man keine Ahnung hat, einfach mal die Fresse halten.
          • nazimno Wlasnie.. 24.02.11, 10:06
      • crannmer Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 23.02.11, 20:27
        egolit napisał:
        > po pierwsze: na szybach nie tworzy sie lód

        Bez watpienia.

        > i w samym samochodzie wewnątr
        > z jest dużo wyższa temperatura, niz w samochodzi bez tego "ubranka"

        W przypadku nieoslonietego budynkami czy drzewami miejsca postoju oraz bezchmurnej nocy w rzeczy samej temperatura w samochodzie oslonietym takim aluminizowany pokrowcem moze byc o kilka stopni wyzsza od temperatury nieoslonietego samochodu.

        Metalizowany pokrowiec ogranicza wymiane cieplna poprzez promieniowanie z zimnym niebem. Bez takiego pokrowca blacha dachu i szyby moga sie wychlodzic kilka..kilkanascie stopni ponizej temperatury powietrza na wysokosci 1..1,5 m nad gruntem. A od nich i wnetrze.

        > Bardzo ważne: przykryć można tylko czysty samochód, tzn. wydaje mi się
        > , że chodzi o dach

        Slusznie. targany wiatrem pokrowiec szlifuje miekka pianka po lakierze. W przypadku zabrudzonego samochodu pianka maty wciera piach i inne budy w lakier.
        • nazimno Kpina - terra incognita... 24.02.11, 10:16
          Wiem, co to jest termos i promieniowanie w pasmie podczerwieni, a takze kurz i pyl
          na lakierze.

          PS
          Kup w Aldim 10 rolek alu-folii i owin sobie autko na noc. Jutro bedzie -12°C.
          Moze Ci nie odpalic.
    • kraqsek80 Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 23.02.11, 18:57
      Witam.
      Nie ma nic gorszego dla aku jak odpalać na mrozie i zaraz gasić silnik. Akumulator po takich cyklach bedzie do wywalenia. Aku (zwłasza w silniku dyzla) musi się naładować po odpaleniu silnika.
      www.fachoweremonty.pl
    • easyminimaxi Re: Postoi w niskiej temp - jakie rady? 27.02.11, 11:04
      No w takim klimacie żyjemy nie ma wyjścia! Jeśli nie masz garażu, to raczej nic super nie możesz zrobić. Ale bez przesady Ty jeśli Ty dasz radę, to samochód pewnie taż ;) Wiesz sam kiedyś z ciekawości mechanika z Signelli pytałem, czy można jakość uchronić auto przed mrozem, a on na to, że super sposobów nie ma... jeśli sprawny i zadbany to nawet mrozy przetrwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka