Dodaj do ulubionych

Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie.

08.05.04, 20:28
Witam
W tym roku zamierzam kupić samochód. Mam ok. 20tys. zł.
Chciałbym sobie sprowadzić Golfa III. Jestem skłonny zrobić to sam, jak to zrobić? Na czym to polega?
Kłopot w tym, że mam 18lat i prawko od 3mies. Samochodu moi rodzice nie mieli bo nie mają prawka, więc i ja nie jezdze natyle dobrze żeby pchać się od razu za kułko, trochę się obawiam jazdy - pierwszy raz bez instruktora! Ale podobno za granicą kultura, a na Autobanie się nie skręca.
Ojciec ma w Reichu kolegę, który pomoże kupić. Więc wchodzą pod rachubę tylko Niemcy. Niemiecki znam na tyle, że może sobie bym jakoś poradził, żeby dojechać z Berlina do granicy.
-Czy warto kupować auto w Berlinie? ( Golf III 1.6 rok 94 - 96.)
-Czy warto to robić samemu?
-Czy mogę pojechać pociągiem do Berlina i wrócić autem na białych tablicach samemu/kupionym autem? Czy muszę mieć lawetę? Jak wygląda kwestia tablic?
-Gdzie go oclić?
-Gdzie i w jaki sposób wymieniać pieniądze? W kantorze, w banku, przelew, gotówka, wymieniać u siebie w mieście, czy na granicy, czy na miejscu, a może przyjmą złotówki w zamian i sobie poradzą ci sprytni Niemcy.
-Na co zwracać uwagę przy kupnie? w umowach? w samochodzie?
-Co jeszcze muszę wiedzieć?
Proszę o odpowiedzi. Sprawa jest dla mnie ważna. Dodam, że dresem nie jestem, a auto chcę kupić na prawdę. Jezeli ktos nie chce tego pisać na forum to proszę chociaż o meila hippolin@wp.pl

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Joasia Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.04, 03:33
      Bez praktyki za kolkiem chcesz jechac autem zagranice?
      Nie masz zielonego pojecia o tym jak sie tutaj kupuje auta, o samych autach -
      jak z Twojego opisu wynika - tez zbyt wiele pojecia nie masz.
      Czy Ty myslisz ze w D to sami uczciwi handlarze sa?

      Wybacz ale to co napisales to absolutnie zwariowany pomysl.
      Sama mysl o tym ze Niemcy sprzedadza Ci auto za PLN pachnie podpucha albo
      bezgraniczna niewiedza.
      • Gość: Lukash ! Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. IP: 213.17.230.* 09.05.04, 22:23
        Oj po pierwsze nie niemcy, po drugie musisz mieć wprawę w jeździe, to jakieś 15-
        20 godzin za kółkiem taki powrót. Ja do Lublina jadę 24 godziny z belgii, z
        niemiec jakieś 20 godzin. Euro jest święte tam tylko tym płacisz szukaj raczej
        w kantorze, w lublinie np koło Pksu mam taki gdzie mieniam na euro pln. Jeśli
        na autach nie znasz się zbytnio to nie polecam jechać samemu. Co prawda nie
        popełnisz przestępsta celnego ale za dużo wrażeń. Szukaj kogoś kto się tym
        zajmuje wtedy masz sprawę prostą. A w Berlinie to ceny raczej będą wysokie. Za
        20 tysięcy możesz sprowadzić w Tdi golfa z 96 roku, w benzynie 1.8 - 90 ps 97
        rok. Tylko z belgii. Teraz poszły tam ceny w góre więc musisz raczej dobrze
        kręcić się po autohousach turków i dobrze z niemi gadać. Jak zobaczą takiego
        jana to zaraz Cię wyruchają. Poczekaj do września :) wtedy Ci sprowadzę obecnie
        jestem bardzo zajęty.Pojedź na giełdę do Poznania i tam możesz kup;ić od
        importera golfa, możliwe że nawet dobrego i w miare dobvrej cenie. Pozdrawiam
        poczytaj jakieś moje wątki tam znajdziesz odpowiedź na nurtujące pytania.
        • Gość: Lukash ! Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. IP: 213.17.230.* 09.05.04, 22:34
          Jeszcze jedno, zajrzyj na www.mobile.de i zobacz jakie tam auta są drogie, w
          niemczech auta są droższe niż w Polsce. Chyba że są po wypadku wtedy są
          opłacalne do sprowadzenia, a autem po wypadku nie przyjedziesz na kołach do
          polski, a laweta w berlinie może dużo kosztować. Przemyśl sobie to.
          • Gość: adam Lukash - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 22:38
            a co myślisz o mojej sprawie o sprowadzeniu mercedesa, jesli mozna prosic o
            opinie.

            adam (watek w poblizu)
            • Gość: Lukash ! Re: Lukash - IP: 213.17.230.* 09.05.04, 23:17
              Muszę przyznać że Mercedesów ściągałem mało w życiu, jeśli ktoś miał naprawdę
              kasę chciał bmw, ściągnąłem pare okularników.
              C 200 CDI Classic mający 102 konie do 2000 roku jest godny polcenia raczej,
              później ma on 116 koni. Klasa C wychopdzi około 50 tysięcy, za 2000 rok, silnik
              ma 2.2 litra cdi. Lub 2.2 litra td 95 koni w okularniku, takiego też mogę
              przywieść to jest klasa E to wyjedzie z 5 tysięcy drożej. Auta by były po
              lekkim wypadku z pełnym wypoisażeniem i idealnym stanie. A nie z niemiec bo w
              niemczech jest dla mnie za drogo. Tylko z Belgii lub Francji. Klasa C częstoi
              spotykana jest w combi klasa E żadziej ale też da się znaleźć. Pozdrawiam,
              jutro jadę o 5 do belgii wracam w niedzielę. mailing - substance@o2.pl
              • Gość: RUDEBOY uwaga na autora wątku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.04, 09:08
                Autor tego wątku to jakiś pojeb, i to ostry. Zapraszam do odowiedzenie jego
                stronki - kupa śmiechu(hippolin.webpark.pl/stronanews/index.htm) . Qrva,
                skąd tacy ludzie się na świecie biorą?
    • jasio.bimbrowniczek Sorry, ja nie mieszkam na Pomorzu 10.05.04, 09:12
      A Slask pasi?
      • Gość: enya Ot, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 09:17
        dzisiejsza młodzieRZ :( Niewinna, co drugi ma dysleksję, rozpoznaną za pare
        zlotych w kieszeń psychologa.

    • Gość: J. Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. IP: 217.8.186.* 10.05.04, 15:22
      news.auto-moto.pl/wiadomosc.php?id_news=757
    • hippolin Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. 10.05.04, 18:45
      Dzięki Lukash.
      Szukałem już wcześniej cen na www.autoscout24.pl
      Ta akcyza to niestety niepotrzebna. Zaczekam jak zniosą.
      Oczywiście, że nie pojechałbym sam, takim wariatem to ja nie jestem.
      Troche przesadzony pomysł ale do odważnych świat należy.
      Dzięki

      P.S. Ach ta dzisiejsza młodzież - ale czemu tu się dziwić jak przykład idzie z góry.
      • Gość: lopi1 Re: Sprowadzenie - kto pomorze? Poważnie. IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 20:44
        Nie widze problemu.
        Zalatwiasz to w jeden dzien, pod warunkiem ze znajomy juz cos namierzyl i auto
        czeka na Ciebie.
        Jesli szukalbys auta sam lub z tym znajomym dopiero po przyjzdzie, moze to
        potrwac dluzej. No i dobrze by pojechal ktos z toba kto sie troszke zna na
        samochodach, by ci nie wcisneli kitu.
        Same formalnosci po kupnie w Niemczech trwaja maks. jeden dzien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka