Dodaj do ulubionych

Czemu kupujemy zlom ???

29.05.11, 20:43
Nieprawda ze jestesmy biedni i nie stac nas na nowe auto . Nowe Punto nie bite , na gwarancji na nikim nie zrobi wrazenia . Ale przechodzone Audi w skorze - to juz co innego . Wsiowy lans
Obserwuj wątek
    • hutchence Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 21:00
      A ile kosztuje nowe Punto? 35k, 40k? Za tę sumę można mieć kilkuletnie nie tylko przechodzone Audi w skórze ale całą kupę mało przechodzonych aut. Chociażby 3-4 letniego Focusa, Mondeo itd. Przede wszystkim można mieć większe, funkcjonalniejsze, wygodniejsze i lepiej wyposażone auto. Chyba kupiłeś to Punto i zżera Cię, że nie robi to na nikim żadnego wrażenia. Kupiłeś auto dla siebie czy sąsiadów?
      • blumm Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 21:10
        No wlasnie . W Polsce stosunek nowych do starych aut jest nastepujacy 1:6 . A potem placz , bo silnik sie rozsypal , zawieszenie do wymiany , komputer nie dziala ale efekt pod blokiem bym oszolamiajacy . Ale jak ktos jezdzi tylko w niedziele do kosciola to mozna z zona popchac te 600 metrow ;) biedny narod malych fi(u)tkow
        • hutchence Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 21:40
          Małego fiutka to masz Ty skoro zakładasz ten bzdetny post. Nie raz jeździłem autami dużo starszymi niż 10 lat i nigdy w żadnym silnik się nie posypał. A już znam takie dwuletnie z silnikami na szrot. I jeszcze raz: za wartość nowego Punto można naprawdę kupić paroletnie auto, które dłużej pojeździ niż to Punto. Masz problem z indywidualnymi wyborami innych ludzi? Idź do lekarza.
          PS
          Wymiana elementów zawieszenia należy do normalnych eksploatacyjnych "napraw" i Twoje nowe Punto czeka również. I jeżeli jeździsz nim częściej niż tylko do kościoła to szybciej niż się spodziewasz. No chyba, że po usłyszeniu pierwszych stuków oddasz go na złom. Czy może będziesz chciał go opchnąć komuś z małym fiutkiem co nowego nie chce?
    • k2i Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 22:40
      jeśli już miałbym kupować coś nowe to zapewne była by to KIA a nie jakies puncina czy skodziki .
      Nie wiem ale mi by było wstyd pokazać się w skodzie choć jak gnojkiem byłem to miałem skodę ale to były inne czasy a skody były jeszcze czeskie:)
      A tak poważnie w cenie załużmy 50tys zł kupimy nową Kie ceed, jakieś śmieszne punto lub jakąś skodę felicję czy co oni tam produkują lub udamy się z tą kwotą na otomoto lub w inne miejsce i kupimy jeszcze zadbany 3-5 letni samochód o przynajmniej klasę wyższy, bezpieczniejszy i doskonale wyposażony...no i bęziemy mieli radochę z dobrze ulokowanych pieniędzy bo i tak wiele nie stracimy.
      A zakłądając kupujemy teraz opla corsę full wypas i po 3 latach samochód traci ponad połowę wartości...widzicie logikę bo ja nie?
      • josner Re: Czemu kupujemy zlom ??? 31.05.11, 08:39
        k2i napisał:

        > A zakłądając kupujemy teraz opla corsę full wypas i po 3 latach samochód traci
        > ponad połowę wartości...widzicie logikę bo ja nie?

        Nie widzę logiki w sprzedaży auta 3-letniego. No chyba że wóz jest usterkowy i właśnie skończyła się gwarancja.

        Jeśli już mowa o fiatach... Moja znajoma po kilkunastu wizytach w serwisie ze swoim punciakiem ma dość tego wozu. Po gwarancji wóz sprzeda, kupi i30. Ja ze swoim fiatolotem wytrzymałem 6 lat i pomijając za słaby silnik do masy wozu, brak klimy i sporo drobnych usterek ogólnie wóz nigdy mnie nie zawiódł.

        --
        zdjęcia w Panoramio
    • uny Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 22:45
      a czemu nie?
      • qqbek Re: Czemu kupujemy zlom ??? 29.05.11, 23:10
        uny napisał:

        > a czemu nie?

        Też nie wiem...
        ...jeżdżę obecnie 12-latkiem (już wkrótce 13-tka), kupionym gdy miał 7 latek.
        Gdy go kupiłem, sąsiad, za dużo większe pieniądze, kupił nowe Punto II.
        Przez ponad 5 lat wymieniłem komplet amortyzatorów, trochę mniejszych pierduł z zawieszenia, komputerek od sterowania klimatronikiem i wydech. Wszystko zamknęło się kwotą góra 5.000 złotych.
        "Punciarz" jest po wymianie progów, drzwi (tylne lewe kompletnie zgniły od dołu), dwóch kompletów amortyzatorów, uszczelki pod głowicą, sprzęgła... a potem całego silnika... włożył w "nówkę, salonówkę, nieśmiganą" grubo ponad dychę w naprawach pogwarancyjnych.
        Mój samochód spokojnie poszedłby za "10", jego za góra 7, no może 8, gdyby znalazł jakiegoś frajera.
        • blumm uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 20:19
          gdyby uzywane szroty byly bezawaryjne nikt by nie kupowal auta w salonie a tak sprowadzaja zeskrobane z drzew czarne bmw lub audi . nie mam nikogo znajomego ktory na uzywanym aucie nie poplynal , ale to moze przypadek
          • k2i frajerze...! 30.05.11, 21:00
            gdyby każdy samochód byłby zeskrobany z drzewa to Ci przyznam rację, ale zauważ że większość ludzi kupuje beznadziejne szroty dając się podejść handlarzom którzy im po "promocji" wciskają kit a potem stękania że używane do bani są....gdyby z głową kupowali używane to by tak nie stękali, nie każdy używany musi być szrotem wystarczy z głową kupować i nie czekać na promocje.... dobry zadbany uzywany samochód właściciel nigdy nie sprzeda za grosze.
            Już tutaj pisałem jakiś czas temu jak sprzedawałem mojego nissana 10 latka przyjechało paru frajerów a w końcu samochód sprzedałem niedawno bratu niż tym trepom czekającym na pseudokazje bo na otomoto wypatrezyli podobne roczniki 3 tys tańsze:) ...no to im powiedziałem niech sobie kuoią te 3 tys tańsze. Teraz kupiłem używaną mazdę xedos 9 z 2001 roku i jestem z niej naprawdę mega zadowolony, oczywiście dokładnie samochód sprawdziłem pod każdym kontem...zabrałem z sobą fachowego lakiernika i fachowego mechanika którym oczywiście pare groszy musiałem odpalić i wiem np że samochód był po naprawie lakierniczej tyle tylko że została naprawdę dobrze dokonana.
            A TY zobaczymy jak bęziesz myślał jak bęziesz za 5-10 lat chciał sprzedać swoje punto...heh jak weźmiesz za nie po 10 latach 5 tys o ile będzie jeszcze się poruszać to naprawdę bęzie szczyt, już pomijając fakt że oczywiśćie będziesz starał się udowodnić kupującym że twój samochód nie jest szrot:D
            • blumm Re: frajerze...! 30.05.11, 21:15
              1. a wiec frajerze - nie mam punto .
              2 . napisales "większość ludzi kupuje beznadziejne szroty dając się podejść handlarzom" - czyli problem gratow dotyczy prawie wszystkich kupujacych auto uzywane
              3. ci ktorym sie udalo kupic dobrze uzywaka to nieliczni
              4 . sam widzisz ze dobre auto sprzedaje sie " po znajomosci"
              5 . frajerem bylem 2 razy kupujac uzywane truchło - teraz jezdze salonowcem i nie mam zamiaru go sprzedawac , zarabia na siebie a potem oddam go dziecku do zabawy i nie bede sie trzasl i nie spal w nocy bo straci na wartosci ;)
              6 . pozdrawiam frajerze
              • k2i Re: frajerze...! 30.05.11, 21:26
                zagotowała Ci się krew w żyłach...nie denerwuj się to tylko forum:), nie stać mnie na samochód za 100tys zł a za 30tys kupię trumienkę do jazdy, a nie chcę brać kredytu i spłacać samochodu cholera wie ile i ile dopłacać do niego na serwisowanie... Pozdrawiam i nie gniewaj się takich jak ja jest więcej w polsce
                • blumm Re: frajerze...! 30.05.11, 21:29
                  k2i napisał:
                  Pozdrawiam i nie gniewaj się takich jak ja jest więcej w polsce wiecej

                  spoko , szkoda ze nie szanuje sie na forum ludzi majacych salonowce . nie kazdy chce wiazac chlodnice drutem . pozdro
            • mameja21 Re: frajerze...! 01.06.11, 09:09
              k2i napisał:

              Teraz kupił
              > em używaną mazdę xedos 9 z 2001 roku i jestem z niej naprawdę mega zadowolony,
              > oczywiście dokładnie samochód sprawdziłem pod każdym kontem...zabrałem z sobą f
              > achowego lakiernika i fachowego mechanika którym oczywiście pare groszy musiałe
              > m odpalić i wiem np że samochód był po naprawie lakierniczej tyle tylko że zost
              > ała naprawdę dobrze dokonana.

              Kupiłeś tego Sedesa na złomie? Przecież tylko tam można jeszcze spotkać to badziewie.
              I jeszcze do tego ulepa hehe.
          • samspade Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:22
            Myślę że to na pewno przypadek. Nikt z moich znajomych nie popłynął na aucie używanym. Może dlatego że tylko jeden kupił czarne audi, ale jego audi kosztowało więcej niż twój punciak.
            • blumm Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:26
              gdybys umial czytac to nigdzie nie napisalem ze mam punto . co do uzywanych aut - to za duzo ludzi w kraju zyje z procederu sprzedazy zlomu zeby na tym forum chwalic nowe auto . buty tez kupujesz w lumpeksie ??? takie po wlascicielu z grzybicą ??? pewnie tak po tylko frajer kupuje nowe buty . zalosne
              • k2i Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:26
                czasami mam wrażęnie że "mameja" założył sobie nowe nick
              • samspade Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:29
                Chcesz chwalić nowe auta to chwal. Nikt ci przecież nie broni. Nie wiem czemu pytasz mnie się czy buty też kupuję w lumpeksie? Co w takim razie jeszcze lumpeksie twoim zdaniem kupuję?
                • blumm Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:32
                  chodzi o to ze w polsce szpan nie idzie w parze z rozumem . nie przekonuje mnie ze jestesmy biednym narodem , szczegolnie jak patrze na ulice . SZPAN jest najwazniejszy (fajna nazwa na partie ) bo blachary lubia bryki
                  • samspade Re: uzywane auto bezawaryjne 30.05.11, 21:37
                    Ale o co ci właściwie chodzi? Nie stać mnie ani wielu moich znajomych na nowe samochody. Nie będę brał kredytu że kopić sobie nowy samochód. Za te pieniądze wolę mieć fajnie urządzone mieszkanie, wyjechać na fajne wakacje. Ci z moich znajomych bądź też z rodziny, których na to stać kupują nowe samochody. Nie wiem gdzie ten szpan.
                    • blumm nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 21:43
                      "A ile kosztuje nowe Punto? 35k, 40k? Za tę sumę można mieć kilkuletnie nie tylko przechodzone Audi w skórze ale całą kupę mało przechodzonych aut."

                      Tak napisal ktos juz w drugim poscie . Wlasnie mi chodzi o to ze Ciebie lub twoich znajomych stac na nowe auto , ale punto czy skoda to obciach . Trza se strzelic audi w skórze - to wlasnie jest zalosne . Wierz mi ze sa kraje gdzie uzywane auto od oszusta to obciach . Ale nie dotyczy to Polski , Ukrainy , Rosji , Bulgarii i Rumunii - np cygan do skody nie wsiadzie hehehe
                      • samspade Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 21:53
                        Trudna jest rozmowa z funkcjonalnym analfabetą. Ale spróbuję. Gołe punto za 40 tysięcy złotych oznacza kredyt na 10 lat i raty około 450 pln. Wiem że ciężko ci to przyjdzie ale spróbuj to zrozumieć że na prawdę nie każdego na to stać szczególnie kiedy ma kredyt mieszkaniowy na karku. Dla mnie jak dla moich znajomych samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Do tych potrzeb wystarcza mi mój 10 latek kupiony z pewnego źródła z małym ekonomiczny silniczkiem.
                        Wierz mi byłem w wielu krajach i najwidoczniej mieszkają tam strasznie obciachowi ludzie sądząc po ilości samochodów używanych na ulicach.
                        • blumm Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 22:00
                          OK ale ilu jest wlascicieli uzywanych "bryk" ktore stanowia rownowartosc auta w salonie ??? Ja wybralem nowe mniejsze z dluga gwarancja niz chodzonego lumpa z dwustrefowa klima . nie musze udowadniac ze podnioslem swoj status zlumpionym w niemczech audi - po prostu wydoroslalem ;) potrzebuje niezawodnego sprzetu na lata
                          • samspade Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 22:08
                            Więc kupiłeś to nowe mniejsze i co ci chodzi? Że nie dostajesz gromkich braw? Chcesz kupować nowe to kupuj. Ale próba podbudowania własnego ego obrażając ludzi, którzy wolą bądź muszą wybrać inaczej jest żałosne. I pokazuje raczej że te wszystkie epitety, którymi sie posługujesz ubliżając ludziom( f(i)utki, lumpeksy, blachary) odnoszą się właśnie do ciebie.
                            • blumm Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 22:16
                              samspade napisał:
                              > Więc kupiłeś to nowe mniejsze i co ci chodzi? Że nie dostajesz gromkich braw?

                              To raczej dyskutanci tego watku probuja za wszelka cene udowodnic ze nowe auta sa dla frajerow , ale powoli chyba brakuje argumentów wlascicielom tak licznych zapchanych zlomem szrociarni i posiadaczom drogich uzywek wpierajacym ze nie stac ich na nowe auto . karrramba
                              • samspade Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 22:25
                                Jak na razie to ty obrażasz ludzi jeżdżących używanymi samochodami i żałujesz że nie szanuje się ludzi mających salonowce.
                                Nie potrafisz przyjąć do swojej główki, że nie wszystkich stać na nowe samochody.
                      • loyezoo Re: nie umiesz czytac ????? 30.05.11, 21:59
                        Mój ojciec,jak znajomi kupili nowe (nomen omen punto)na kredyt stwierdził tak.Wolisz mieć 100-letnią kamienicę czy nowy barak? Ja wolę kamienicę,dlatego za cenę nowego punto wolę auto 3-4 letnie o 2 klasy wyżej.Nie ze względu na jakiś prestiż ale na
                        -utratę wartości
                        -komfort jazdy
                        -wyposażenie
                        Nie,to nie musi być czarne audi ani bmw.Może to być Honda Accord 2,2 i-cdt 3 letnia od jednego właściciela ,kupiona w Polskim salonie,z przebiegiem 40tys.km za 50tys.Można?Ja wiem,że można.No ale co nówka Punto to...Punto.

                        P/S mój kolega właśnie sprzedał 2 szt. 2 letnich Grande Punto.Jedno za 18tys. po L-ce,drugie prywatne za 19,5.Dał za nie po 42tys.Kupił Mercedesa.C-klasse.Rok prod.1994.Jest od roku zachwycony:)Fakt,kupił od rodziny w Niemczech.
                        • blumm taaaaaaaaa , wtopiles kase w uzywaka 30.05.11, 22:06
                          loyezoo napisał:

                          > -utratę wartości - no jestesmy jednym z niewielu krajow gdzie dalej auto traktuje sie jako pewnego rodzaju lokate pieniedzy ;) tanio kupic drogo sprzedac - nie bierzesz pod uwage ze jak robie autem 50 tys rocznie to gwizdze na to ile za nie wezme za 5-6 lat ????
                          > -komfort jazdy - wlasnie jezdze autem benzynowym z dynamicznym silnikiem palacym ponizej 6l/100
                          > -wyposażenie - fajne audio, kilka poduszek , absy i inne wspomagacze w standardzie
                          i taniej niz zaplaciles za uzywke . Mysle ze przeplaciles kolego
                          • blumm kupilem telewizor w komisie 30.05.11, 22:18
                            czy kupujac nowy telewizor LED tez kalkulujecie ile za niego wezmiecie za 3-4 lata ???? no bo pewnie duzo straci na wartosci . takie pytanie na marginesie ;) HEHE
                            • paralityk_murzynski Re: kupilem telewizor w komisie 30.05.11, 22:32
                              Chlopie ,nie dyskutuj z mieszkancami Bulandy ! - to dzicy ludzie !
                              • blumm Re: kupilem telewizor w komisie 30.05.11, 22:40
                                probuje zrozumiec jak ludzie pisza ze nie maja kasy na nowe :
                                "Honda Accord 2,2 i-cdt 3 letnia od jednego właściciela ,kupiona w Polskim salonie,z przebiegiem 40tys.km za 50tys."
                                Jak za 40 tys mozna kupic niezłe NOWE . Dziwny kraj , maja kase a mowia ze nie maja kasy bo biedny kraj
                                • samspade Re: kupilem telewizor w komisie 30.05.11, 22:50
                                  Nie próbujesz zrozumieć. Ty próbujesz się tylko dowartościować. Kupiłeś nowy samochód i jesteś głęboko zawiedziony że ludzie mają to gdzieś. A jak sam określiłeś SZPAN jest najważniejszy. A tutaj taki zawód. Ludzie mają w głębokim poważaniu kto czym jeździ.
                                  • thorgal10 Re: kupilem telewizor w komisie 30.05.11, 23:24
                                    Auto nie jest inwestycją... (są wyjątki)
                                    Auto to czysta konsumpcja...

                                    Pozdrawiam,
                                    • blumm kupilem w komisie chlodziarke 31.05.11, 07:34
                                      thorgal10 napisał:

                                      > Auto nie jest inwestycją... (są wyjątki)
                                      > Auto to czysta konsumpcja...

                                      Dokladnie . Kupno chlodziarki tez jest czysta konsumpcja . Nie mozna liczyc ze kupujac chlodziarke Polar straci sie najmniej po 3 latach . Sytuacja w kraju wymuszala na ludziach handel uzywkami . Czasy sie zmieniaja szybko - mentalnosc niekoniecznie . Pozdrawiam wszystkich uzytkownikow pralek Amica - te traca najmniej i mozna dobrze odsprzedac ;)
                                      • tiamatx Re: kupilem w komisie chlodziarke 31.05.11, 22:05
                                        wolisz nowy telewizor kineskopowy, czy uzywany normalny duzy LED?

                                        idiotyczna dyskusja, jak mozna sie podniecac kupnem NOWEGO bo NOWY.

                                        wiadomo, ze nowy jest lepszy ale jesli kogos nie stac na normalny nowy samochod do jazdy poza miastem, niech sobie kupi uzywany. bezsensem jest tluc sie toczydelkiem za 40tys zl w stylu punto na trasie. wysiadasz polamany jak po tygodniu ciezkich robot.

                                        a do miasta i tak jest lepsza komunikacja miejska, mimo, ze ludzie w niej cuchna latem :)
                                        • jureek Re: kupilem w komisie chlodziarke 31.05.11, 22:51
                                          tiamatx napisał:

                                          > wolisz nowy telewizor kineskopowy, czy uzywany normalny duzy LED?

                                          Jasne, że wolałbym porządny używany kineskopowy, niż nowy LED. Mieszkanie mam duże, więc na kineskop jest miejsce. Obraz jest na pewno lepszy na kineskopowym. Problem w tym, że kineskopowych już nie ma gdzie kupić.
                                          Jura
                                • loyezoo Re: kupilem telewizor w komisie 31.05.11, 00:02
                                  Generalnie ty nie czytasz ze zrozumieniem,więc ciężko zrozumieć tobie inne aspekty.Nigdzie nie napisałem,że kupiłem takie auto,tylko podałem przykład (różnicę)Nawet jak wygram w totka, to nie kupię nowego auta i tyle.Ludzie bogaci (artykuł o baaardzo bogatych ludziach z show biznesu) trzymali auta średnio 8 lat!, bo za drogo kupować ciągle nowe.Jeżeli chodzi o inwestycję w auto, to ja, jak najbardziej.Kilka lat temu Corvetta Stingray i mam nadzieję nie stracić,aczkolwiek kupiłem dla chęci posiadania, a nie zysku.
                                  Swoją drogą,oczekiwanie na nowe popularne auto 6 m-cy to niezłe przegięcie i kolejny atut auta używanego.Żeby nie było,nie mam nic przeciwko kupowaniu nowych aut.W końcu od kogoś te używane muszę odkupić hehe:) Pozdrawiam.
                                  • pan99 Re: kupilem telewizor w komisie 31.05.11, 09:55
                                    bogatemu wolno więcej - nawet nówkę z salonu może se kupić.

                                    chciałbym być bogaty i kupować nówki, ale żem biedny to nie mam wyjścia i biorę szroty.
                                    Kieruję się tylko trzema zasadami:
                                    1. mam w dupie co kto o mnie i moim aucie myśli,
                                    2. nigdy nie kupuję aut na kredyt bo to jest klasyczne "zastaw się, a postaw się" (jedyny sens brania kredytu jest wtedy, gdy auto zarabia)
                                    3. nigdy nie kupuję auta za więcej niż 3-5 miesięczne zarobki (a marzy mi się, żeby kupować za 1-miesięczną, ale kryzys panie... kryzys).

                                    Aktualnie jeżdżę wypierdzianym szrotem , który jest w cenie nowego punciaka +-10% (nie znam cenników fiata).
                                    • mmsadlo Re: kupilem telewizor w komisie 31.05.11, 10:30
                                      Może trochę w temacie a trochę obok : Jesteśmy paczką kumpli jeszcze ze studiów, spotykamy się, grillujemy, założyliśmy rodziny, nieraz jezdzimy razem na wakacje. Motoryzacją interesujemy się średnio ( już bardziej sportem ) oprócz jednego naszego kolegi fascynata co to o autach wszystko wie. Wymyślił nowe auto - Passata 2.0 tdi bo najlepszy w klasie, bo Auto Świat tak pisze itp. No rzeczywiście zadowolony był z samochodu niemiłosiernie na spotkaniach jeden temat jakie to cuda produkuje VW. Po pewnym czasie kolega jakby przycichł, przestał się chwalić samochodem , pytany szybko zmieniał temat. Po kilku tygodniach na którejś imprezie wybuchł - zaczął wymieniać awarie o jakich świat nie słyszał. Sytuacja zmieniła się diametralnie - teraz na grillu był tylko Tomek i jego Passat tzn. co znowu się popsuło, jak walczy z serwisem, importerem, centralą VW itd. Po jakimś czasie mieliśmy dość, przestaliśmy zapraszać GO na imprezy, spotykać się w pubie itd. Złoma jak twierdzi pozbył się jak żona z dziećmi wyprowadziła się do matki i zagroziła rozwodem. Teraz kupił Lagune bo Auto Świat pisze że to bardzo awaryjne samochody. Przejechał nim 60 tys. na razie bez awarii i wybieramy się razem do Chorwacji.
                                      Po tej historii uważam że złoma można kupić 10 letniego jak i nowego w salonie.
                                      • blumm Ogniskowe opowiesci 31.05.11, 11:41
                                        mmsadlo napisał:
                                        Po jakimś czasie mieliśmy dość, przestaliśmy zapraszać GO na imprezy, spotykać się
                                        > w pubie itd. Złoma jak twierdzi pozbył się jak żona z dziećmi wyprowadziła si
                                        > ę do matki i zagroziła rozwodem

                                        Historia z cyklu ogniskowe opowiesci . To ten wasz znajomy nie mial gwarancji na nowe auto ???? A zona sie wyprowadzila bo sie auto na gwarancji popsulo ??? Dobrze ze odeszla bo jakas wyjatkowo nerwowa byla . Ja znam historyjke jak malzenstwo sie posypalo bo BMW prawie nowka wleczone z niemiec mialo przebieg prawie milion km bo kurier nim jezdzil ;)
                                      • tocqueville Re: kupilem telewizor w komisie 31.05.11, 21:20
                                        e tam,nawet Auto świat przyznaje, że Passat 2.0 tdi to mistrz podnośnika
                                        www.auto-swiat.pl/1-test-dlugodystansowy-volkswagena-passata-20-tdi-czyli-nasz-wieczny-pacjent
                            • andrze.r Re: kupilem telewizor w komisie 07.06.11, 09:46
                              LED to badziew chcesz mieć dobry obraz to kup plazmę
                        • 1realista loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 10:32
                          Nie wiem tylko tylko jak liczysz te 3 lata.Trzyletnia accord w dieslu kosztuje rocznik 2009 jakieś 85000zł a rocznik 2008 jakieś 65000. Za taką cenę mamy duży wybór aut w segmencie b w luksusowym wyposażeniu lub segment c w bardzo dobrym wyposażeniu. Jeśli chodzi o barak i kamienicę to należy spradzić czy ta stulatka nie ma zagrzybionych murów i ma fundamenty. Bo wymiana wszystkich instalacji ,stropów i dachu jest wysoce prawdopodobna. Kupno auta w danym segmencie zależy przede wszystkim od potrzeb transportowych użytkownika. Bo utrata wartości generalnie jest stała dla wszystkich aut. Dla mnie wartością graniczną dla kupna używki jest 35 tys. i to jedynie w przypadku dużego auta. Powyżej opłaca się kupić tylko nowe. Choć niektórzy patrzą na cenę auta do płacając jedynie 10-20 tys. do poprzedniego co jest dla nich akceptowalne. Jak zaczniemy mieć rzetelne i uczciwe przeglądy to te używane prawie nówki jeszcze stanieją. Bo ich dostosowanie do przejścia przeglądu pochłonie sporo pieniędzy. Stąd mamy sporo luksusowych wiekowych limuzyn użytkowanych przez młodych ludzi często jako jedno z pierwszych aut.
                          A jesli chodzi o dwuletnie punto za 18-20 tys. to chyba były do kasacji po wypadku. Bo ich wartość przekracza 30 tys.
                          Ktoś kto nie jeździł w ciągu ostanich powiedzmy 15 lat fabrycznie nowym autem nie ma zielonego pojęia na czym polega róznica pomiędzy nowym a używanym tylko fantazjuje o jakiś mitach sprzedawców aut.
                          • jureek Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 11:35
                            1realista napisał:

                            > Ktoś kto nie jeździł w ciągu ostanich powiedzmy 15 lat fabrycznie nowym autem
                            > nie ma zielonego pojęia na czym polega róznica pomiędzy nowym a używanym tylko
                            > fantazjuje o jakiś mitach sprzedawców aut.

                            Czy auto z 800 km przebiegu uznajesz za fabrycznie nowe?
                            Jura
                            • 1realista Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 11:52
                              nie
                              • jureek Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 14:05
                                1realista napisał:

                                > nie

                                To jaki jest minimalny przebieg, żebyś je za nowe uznał?
                                Jura
                          • simr1979 Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 12:37
                            1realista napisał:




                            > Ktoś kto nie jeździł w ciągu ostanich powiedzmy 15 lat fabrycznie nowym autem
                            > nie ma zielonego pojęia na czym polega róznica pomiędzy nowym a używanym tylko
                            > fantazjuje o jakiś mitach sprzedawców aut.

                            To prawda, jednak Twoje wywody są nie na temat.
                            Dlatego mianowicie, że grupa zmotoryzowanych, których filozofią jest minimalizacja utraty wartości i którzy stosują ( z wielkim trudem) metodę wymiany co 2 lata samochodu 5-7 letniego na 3-5 letni jest niszą mniejszą jeszcze, niż grupa nabywców samochodów fabrycznie nowych.

                            Na miejscu natomiast byłoby stwierdzenie, że autor wątku stawia już w pierwszym poście całkowicie fałszywą tezę, jakoby nieprawdą było, że nie stać nas na nowe auto.
                            Nie stać nas - co najmniej 90% rynku to złom o wartości do 20 tyś zł. , czyli mniejszej niż 2/3 ceny najtańszego nowego samochodu.
                            • blumm Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 20:05
                              simr1979 napisał:

                              > Nie stać nas - co najmniej 90% rynku to złom o wartości do 20 tyś zł. , czyli m
                              > niejszej niż 2/3 ceny najtańszego nowego samochodu

                              Czyzby 90 % ?? Wydaje mi sie ze jadnak duzo mniej
                          • loyezoo Re: loyezoo nie wciskaj kitu 31.05.11, 22:00
                            realista..
                            Ja nie zamierzam nikomu nic udowadniać.Pytał mnie znajomy czy mam chętnego na Accorda 2008.Fakt,że kombi (nie wiem czy to źle czy dobrze)Życzył sobie 50tys. do oddania.
                            Kolegi Punto stan idealny,rocznik również 2008,więc ok. 3 latek a nie 2.Ten za 19,5tys miał pełne wyposażenie.Niestety jak to wielu stwierdza "przecież ten rocznik ""stoi"" dużo więcej".I tu się nie mylą.Stoi.Na początek chciał ok.23tys. 0 telefonów.Takie życie.

                            P/S Punto kupione w salonie,od nowości jeździł tylko on,nie tylko bezwypadkowy, ale nie miał nawet stłuczki czy rysy.
            • only_the_godfather Re: uzywane auto bezawaryjne 11.06.11, 21:52
              Sam kupiłem i nówkę i używane i to drugie zachowuje się tak samo jak nowe. Mój kolega raz popłyną na używanym ale uparł się na Rovera 620 choć odradzaliśmy mu to auto, ale to był jeden jedyny przypadek że ktoś z mojego otoczenia popłyną na używanym.
          • qqbek Tak przy okazji. 31.05.11, 12:13
            blumm napisał:

            > gdyby uzywane szroty byly bezawaryjne nikt by nie kupowal auta w salonie a tak
            > sprowadzaja zeskrobane z drzew czarne bmw lub audi . nie mam nikogo znajomego k
            > tory na uzywanym aucie nie poplynal , ale to moze przypadek

            Tak przy okazji- mój dwunastolatek to właśnie czarne BMW :)
            Działa w nim wszystko a z awarii elektrycznych, które podobno ta marka "lubi" wysiadł mi jedynie wyżej wymieniony sterownik do klimatyzacji :)
            Zrobiłem nim przez ostatnie 5 lat ponad 100 tysięcy kilometrów, ani razu mnie nie zawiódł :)
            • dr.buzz Re: Tak przy okazji. 31.05.11, 14:02
              qqbek napisał:

              > blumm napisał:
              >
              > > gdyby uzywane szroty byly bezawaryjne nikt by nie kupowal auta w salonie
              > a tak
              > > sprowadzaja zeskrobane z drzew czarne bmw lub audi . nie mam nikogo znajo
              > mego k
              > > tory na uzywanym aucie nie poplynal , ale to moze przypadek
              >
              > Tak przy okazji- mój dwunastolatek to właśnie czarne BMW :)
              > Działa w nim wszystko a z awarii elektrycznych, które podobno ta marka "lubi" w
              > ysiadł mi jedynie wyżej wymieniony sterownik do klimatyzacji :)
              > Zrobiłem nim przez ostatnie 5 lat ponad 100 tysięcy kilometrów, ani razu mnie n
              > ie zawiódł :)

              jezyk?
              • qqbek Re: Tak przy okazji. 31.05.11, 15:38
                dr.buzz napisał:

                > jezyk?

                Nie jeżyk, a ten durny komputerek od klimatronica na desce rozdzielczej. Działał, działał... buch i padł. Całe szczęście nabycie kolejnego, używanego, nie stanowiło najmniejszego problemu... wymiana we własnym zakresie, więc nie kosztowało to wszystko właściwie tyle, co nic:) No ale tydzień jeździłem bez możliwości włączenia czegokolwiek (padł w zimie, a są na nim przyciski też od odmrażania lusterek i szyby tylnej (no i regulacji siły nawiewu:)
                • qqbek kosztowało tyle, co nic... mea culpa, b/t 31.05.11, 15:39
                • dr.buzz Re: Tak przy okazji. 01.06.11, 08:25
                  qqbek napisał:

                  > dr.buzz napisał:
                  >
                  > > jezyk?
                  >
                  > Nie jeżyk, a ten durny komputerek od klimatronica na desce rozdzielczej. Działa
                  > ł, działał... buch i padł. Całe szczęście nabycie kolejnego, używanego, nie sta
                  > nowiło najmniejszego problemu... wymiana we własnym zakresie, więc nie kosztowa
                  > ło to wszystko właściwie tyle, co nic:) No ale tydzień jeździłem bez możliwości
                  > włączenia czegokolwiek (padł w zimie, a są na nim przyciski też od odmrażania
                  > lusterek i szyby tylnej (no i regulacji siły nawiewu:)

                  z tego co pamietam to jest tam jakis oporniczek zle dobrany czy elektrolit...dobry magik dobierze wlasciwy za pare PLN
          • only_the_godfather Re: uzywane auto bezawaryjne 11.06.11, 21:49
            Kupiłem 8 letnią Xsarę picasso od znajomego. Przejechałem nią trasę z Polski do Wielkiej Brytanii i auto się nie zepsuło. Dalej jeździe tym autem i się nie psuje. twoja teoria legła w gruzach.
    • adrian_ktostam prawda leży pośrodku 31.05.11, 13:47
      Wszyscy macie rację, he he he

      Prawdą jest, że wielu kupuje zdrapane z drzewa, pospawane ałdice, beemwuchy, by zaszpanować przed sąsiadami, stwarzając zagrożenie innym. Nie wolno jednak generalizować. Wielu jest też takich, którzy kupują używane samochody w miarę racjonalnie.

      Co jest bardziej opłacalne? Czy kupić nowy czy używany? To zależy od szczęścia i dbałości właściciela. Kto ma pecha, to będzie miał poważną, kosztowną awarię miesiąc po tym jak skończy mu się 3-letnia gwarancja. Nie ulega jednak wątpliwości, że dużo mniejsze jest ryzyko awarii w 4-5tym roku eksploatacji, niż przez następne całe 5 lat..

      Moje rozumowanie jest więc takie. Na początek trzeba zainwestować trochę kasy i kupić nowy samochód. Pojeżdżę sobie 5-6 lat, w tym 3 lata na gwarancji, zadbam o niego i sprzedam go jako kupiony w salonie, pierwszy właściciel, oryginalna książka, przebieg udokumentowany. Sprzedam za połowę tego co zapłaciłem. Dokładam drugie tyle i znowu mam nowy samochód z 3-letnią gwarancją. Kupujący zaś ciągle jeździ 5-10 letnim samochodem, w który czasem trzeba zainwestować, bo coś może się zepsuć. Życie jest długie, więc rozbijając zainwestowaną w kupno nowego samochodu kasę w wysokości połowy jego ceny na załóżmy 30 lat, da się to przeżyć.

      Takie jest moje rozumowanie, ale nikogo nie chcę przekonywać. Po pierwsze, potrzebni są amatorzy używanych samochodów, po drugie gdy się 50 tys zł szczęśliwie zainwestuje na 30 lat, to niezłą luksusową furę będzie można na starość kupić i śmiać się z mego forka....
      • michaelm3 Re: prawda leży pośrodku 01.06.11, 01:56
        adrian_ktostam napisał:

        Pojeżdżę sobie 5-6 lat, w tym 3 lata na gwarancji,
        > zadbam o niego i sprzedam go jako kupiony w salonie, pierwszy właściciel, oryg
        > inalna książka, przebieg udokumentowany. Sprzedam za połowę tego co zapłaciłem.

        Daj mi namiary na tych co kupuja w PL 6-scio letnie auta za polowe ceny nowego...

        • adrian_ktostam Re: prawda leży pośrodku 01.06.11, 15:15
          Sprzedawane przez dealera, przy udokumentowanym małym przebiegu, bezwypadkowe, zadbane, serwisowane w autoryzowanej stacji, książeczka z całą historią samochodu..

          A tak dla ciekawości - iluletnie auto bezwypadkowe o znanej przeszłości i prawdziwym przebiegu twoim zdaniem kupisz za pół ceny?
    • emes-nju Re: Czemu kupujemy zlom ??? 31.05.11, 14:59
      blumm napisał:

      > Nieprawda ze jestesmy biedni i nie stac nas na nowe auto .

      Gratuluje lokowania sie w grupie tych, ktorzy maja wlasne lub moga zaciagnac kredyt w wysokosci 35-40 tys. zl :P

      No bo chyba o pochwalenie sie w tym poscie chodzilo? :P
    • tocqueville Re: Czemu kupujemy zlom ??? 31.05.11, 21:15
      co to znaczy złom?
      jeżdżę 9letnim autem - pojeździ pewnie jeszcze 9 lat - wolę takie niż ciasnego punciaka
      na nowy nie byłoby mnie stać (ponad 100 tys.), a za 30 tys. to se moge tylko pande kupić bez klimy

      • blumm Klima w Punto 31.05.11, 21:32
        tocqueville napisał:

        a za 30 tys. to se moge tylko pande kupić bez klimy

        Klima w naszej strefie klimatycznej jest niezbedna . Przez caly rok panuja ponad 30 stopniowe upaly , co uniemozliwia prowadzenie samochodu. W Arabii Saudyjskiej lub nawet Grecji klima juz nie wystarcza , w kazdym aucie montowany jest basen z hydromasazem i barek z zimnymi drinkami . I tak kierowcy ledwo rade daja musza co 10 minut robic przerwy i wchodzic na stacji do zamrazarki
        • tocqueville Re: Klima w Punto 31.05.11, 21:46
          nigdy nie kupię auta bez klimy
          nie znam nikogo kto miał klimę i przeszedł na auto bez niej
          wolę 100% razy jeździć 10 latkiem z klimą niż nówką bez klimy
          • k2i Re: Klima w Punto 31.05.11, 22:04
            dokładnie!!!! klimatyzacja jest w samochodzie potrzebna jak ogrzewanie zimą. Brak klimatyzacji, brak wygodnego podłokietnika, brak świateł przeciwmgłowych dyskwalifikują w moich oczach samochód
        • k2i klima musi być 31.05.11, 22:00
          nie zgodzę się z Tobą...klimatyzacja jest w naszej strefie klimatycznej równie potrzebna jak zima ogrzewanie...wychodząc z tego założenia to przecież przez cały rok nie ma mrozów więc po co w samochodzie ogrzewanie.
          A jak już klimatyzacja to przyznajmniej klimatronic, a w żadnym punto do 40tys o coś takiego nie zadbają , a samochody klase wyższe lub dwie klasy posiadają już to "cudeńko" i nie trzeba wydawać masy pieniędzy na nie...proste.
          A co do sensowności posiadania klimatyzacji...to spróbuj wyjechać dzisiaj czy wczoraj na miasto w godzinach połodniowych samochodem, siada wszystko od koncentacji poprzez samopoczucie i higienę osobistą co prowadzi do roztargnienia i możliwości popełnienia błędu co może skutkowac wypadkiem...a to nie te czasy że na drodze były 3 samochody na krzyż
          • blumm Hodowla grzyba 01.06.11, 08:18
            Pomijajac fakt ze niektorym a raczej wiekszosci posiadaczy klimy zal 200 zl na odgrzybienie i dezynfekcje . Potem glowa boli , z nosa sie leje , drapie w gardle a na koniec do lekarza . Mniejsza jezeli to kierowca , gorzej jak ktos musi w takiej uprawie plesni jechac jako pasazer . Brrrrrrrrrrrrrrr
            • hutchence Re: Hodowla grzyba 01.06.11, 08:42
              Przestań pier... bo już czytać twoich wypocin nie można. Koszt "serwisu" klimy to ok. 100zł. Kupiłeś golasa to teraz musisz udowadniać sam przed sobą, że dobrze zrobiłeś. Wciąż jeszcze posiadam auto z 1996 roku. Ma klimatronik - sprawny w 100% niedawno nabijany i odgrzybiany. Jakoś sobie nie wyobrażam auta bez takiego ustrojstwa.
              • qqbek Hodowla grzyba? 01.06.11, 11:23
                hutchence napisał:

                > Przestań pier... bo już czytać twoich wypocin nie można. Koszt "serwisu" klimy
                > to ok. 100zł. Kupiłeś golasa to teraz musisz udowadniać sam przed sobą, że dobr
                > ze zrobiłeś. Wciąż jeszcze posiadam auto z 1996 roku. Ma klimatronik - sprawny
                > w 100% niedawno nabijany i odgrzybiany. Jakoś sobie nie wyobrażam auta bez taki
                > ego ustrojstwa.

                Dokładnie!
                Odgrzybianie i wymiana filtra kabinowego to koszt góra 100 zeta.
                Jak się nie robi kosmicznych przebiegów, to raz na rok w zupełności wystarczy (a filtr kabinowy wypada wymieniać też i wtedy, gdy nie ma się klimatyzacji).
                Miałem w życiu 6 aut (w tej chwili na stanie pozostają numer 4 i numer 6)... od numeru 4 wszystkie miały klimatyzację. Raz kupisz samochód z klimatyzacją, już nigdy więcej nawet nie rozważysz kupna auta bez.
                Kupił gość na raty gołego sztrucla, który za 6-7 lat będzie wart 1/5 tego co za niego bank wyłożył i próbuje robić z tego wielkie halo :)
                • blumm Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 11:32
                  i znowu ktos ma problemy z czytaniem . nie napisalem ze nie mam klimy ale ostatnio jechalem wlasnie z hodowca grzybni i skonczylo sie przeziebieniem . silnik ledwie dawal rade pod gorke - bo nie dosc ze stary i gazownia - ale klima furczala az milo ;) . znajomym opowiada ze ma fure z klima , ale uprawa pieczarek pod maska :)
                  • tocqueville Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 14:14
                    wiesz że w autach w klimatyzacją jest taki przycisk "off' - jak nie możesz wjechać swoimi 40KM pod górkę to można go wcisnąć
                    ale jak będziesz kiedyś jechał po płaskim to spróbuj raz jeden nacisnąć przycisk "on" - dla dobra gotujących się pasażerów - chociaż na chwilę, jeśli boisz się że za dużo spali (tak, tak klima minimalnie podwyższa spalanie, to może zaszokować dusigroszy w nowej pandzie na raty)
                    • blumm Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 14:42
                      tocqueville napisał:
                      spróbuj raz jeden nacisnąć przycisk "on"

                      nacisnalem cos takiego " turbo-boost-button " auto przyspieszylo - nawet fajny bajer :)
                  • tocqueville Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 14:17
                    przypominasz mi mojego znajomego, który twierdzi że nigdy nie kupi auta z klimą... bo ta się może zepsuć, a naprawa dużo kosztuje... hehehe - to tak jakby celowo kupować telewizor bez pilota, bo pilot może ulec awarii i wtedy dojdzie koszt kupna nowego
                • dr.buzz Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 11:51
                  wszystko zalezy od samochodu...do e46 np sam filtr kabinowy kosztuje ok 200 PLN (oryginal), zamiennik powiedzmy ok 80-90...do e36 jest tanszy, ale przesranie zamontowany, wiec z kosztem operacji rozmontowania polowy deski rozdzielczej wyjdzie prawie tyle samo :D

                  btw.
                  za przyjemnosc serwisu klimy trzeba zalozyk ok 200 zeta...
                  • qqbek Re: Hodowla grzyba? 01.06.11, 15:20
                    dr.buzz napisał:

                    > wszystko zalezy od samochodu...do e46 np sam filtr kabinowy kosztuje ok 200 PLN
                    > (oryginal), zamiennik powiedzmy ok 80-90...do e36 jest tanszy, ale przesranie
                    > zamontowany, wiec z kosztem operacji rozmontowania polowy deski rozdzielczej wy
                    > jdzie prawie tyle samo :D

                    Torx 15, piwo, garaż... filtr wymieniony :)
                    A wyciągnąć (tzn. zupełnie odkręcić) trzeba właściwie tylko schowek :)

                    > btw.
                    > za przyjemnosc serwisu klimy trzeba zalozyk ok 200 zeta...

                    Ja za odgrzybianie i wymianę czynnika (z zastrzeżeniem, że ubytku będzie mniej niż 100g... było 5g:), oleju i kontrastu zapłaciłem ostatnio 60 zeta.
                    Filtr kabinowy to około 60 zeta... więc może rzeczywiście ze stówą przesadziłem, ale nieznacznie (do Opla kosztuje 38, więc Opel się mieści w stówie:)
    • trombczanin można na to popatrzeć z drugiej strony 01.06.11, 00:27
      ostatnio nabyłem mondeo z kratką na firmę, cena salonowa 100 tys. ja sobie odliczyłem VAT amortyzację, ulgi flotowe i przy leasingu tak że wyszło 75 tys.

      Auto jeździ w firmie jest katowane przez różnych pracowników robi po 60 tys. rocznie leje do niego najgorsze paliwo olewam serwis,
      po 3 latach jak się skończy gwarancja i leasing to firma sprzeda mi lipnie to auto po powiedzmy 25 tys. żeby bardzo nie zaniżać co by się US nie czepiał,
      następnie ja najpierw wywalę kratkę, zrobię przegląd za flaszkę, znajomy lakiernik zrobi mi zaprawki i polerkę tak żeby lakier się świecił jak Oleksemu łysina, skręcę licznik z 180 na 60 tys. studenty w pobliskiej myjni za 100 zł odpicują mi wnętrze na błysk, zooptymalizuję książkę serwisową.
      wystawię na allegro i poczekam spokojnie na wąsacza ze szwagrem którzy obejrzą auto i pomyślą że trafili super okazję i Zenek zzielenieje z zazdrości w niedziele pod kościołem
      spokojnie łykną za 45 tys zł, nie spodziewając się że pewnie w najbliższym czasie będzie do roboty turbina, wtryski, zawieszenie wytłuczone na dziurach, koło dwumasowe itd.
      także pozdrawiam łowców okazji 3-4 letnich aut niebitych z małym przebiegiem i w okazyjnej cenie
      • k2i Re: można na to popatrzeć z drugiej strony 01.06.11, 05:13
        dokładnie...masz 100% racji i tak jak piszesz jest oczywiśćie robione. Ale stan auta naprawdę można poznać i ktoś kto się dość dobrze zna na sprawie zaraz odkryje te szfindle.
        Ja polecam naprawdę dogłębnie wiercić sumienie sprzedawcy i jego czas, nie żałować pieniędzy jeśli kupujemy droższy samochód na ludzi którzy mogą określić stan samochodu jeśli sami się odpowiednio nie znamy, bo potem ta pozorna oszczęność może was naprawdę wiele kosztywać. i Zapamiętajcie nie ma okazji..ktoś kto ceni swój samochód i wie co posiada nigdy nie sprzeda go okazyjnie ba nawet nigdy nie sprzeda go w cenie powiedzmy średniej tego egzemplarza ....pozdrawiam i naprawdę ludzie kierujcie się logiką przy kupnie samochodu....zresztą to chyba tak jest z wszystkim
        • mameja21 Re: można na to popatrzeć z drugiej strony 01.06.11, 14:33
          k2i napisał:
          ludzie kierujcie się logiką przy kupnie samochodu

          To dopiero logika: kupić zabytkową Mazdę Sedes -ulepa ze złomu i jeszcze się do
          tego przyznać hehe. Przecież każdy normalny wstydziłby wsiąść do czegoś takiego hehe.
    • rarely co cie boli 02.06.11, 08:57
      blumm napisał:

      > Nieprawda ze jestesmy biedni i nie stac nas na nowe auto . Nowe Punto nie bite
      > , na gwarancji na nikim nie zrobi wrazenia . Ale przechodzone Audi w skorze - t
      > o juz co innego . Wsiowy lans


      na co ludzie wydaj swoje pieniadze
      • waple Re: co cie boli 05.06.11, 15:51
        rarely napisał:

        > blumm napisał:
        >
        > > Nieprawda ze jestesmy biedni i nie stac nas na nowe auto . Nowe Punto nie
        > bite
        > > , na gwarancji na nikim nie zrobi wrazenia . Ale przechodzone Audi w skor
        > ze - t
        > > o juz co innego . Wsiowy lans
        >
        >
        > na co ludzie wydaj swoje pieniadze
        Najpierw trzeba je mieć, rencista.
        • ulubiony19 Re: co cie boli 06.06.11, 00:05
          Ja tam generalnie nic nie kumam, nie wiem, po co ten temat w ogóle (traktujący w zasadzie o tym, że dużo głupich Polaków w Polsce), ale po mojemu to są auta używane dobre i złe, tak samo jak są nowe dobre i złe, z tym, że nowe zajebiście łatwiej kupić, jako bezwypadkowe. Tyle.
          Natomiast znowu ktoś tam bredzi o klimatyzacji. Są przypadki, że ja czasem naprawdę się cieszę, że jej nie ma, ja sam bez nerwacji poradzę sobie bez tego wynalazku (bo jestem facet i się mogę nawet spocić i ryknąć "ja jebie, ale waaar!"), ale w sumie w znakomitej większości przypadków po prostu super fajnie jest mieć klimatyzację. Jeśli z natury/wyboru nie jest się debilem, to niekoniecznie muszą cię spotkać problemy z tym układem. W dzisiejszych czasach mamy wszystko, co istotne, by nie spsuć sobie klimatyzacji i cieszyć się z jej pracy w aucie- wiedzę, materiały, fachowców, poradnik Ałto Śfita, kolegę Zofii, tej co jom głupi Stefan pobił, niektórzy mają nawet piniondze. Nic tylko korzystać. Dla mnie ktoś, kto twierdzi, że nie kupi auta z AC, bo jest ryzyko awarii, to imbecyl, ktoś, kogo można lubi, dać mu coś zjeść, ale szanować, no nie wiem...
          Taki ktoś pewnie nawet autem nie jeździ na tyle dużo, by ru...ące się biedronki zdążyły z dachu zlecieć.
          Poza tym klimatyzacja nie tylko latem. A w jeśni jak się może przydać, to bajka przecież.

          Osobiście moje własne auta przechodzą kompletny serwis klimatyzacji rok w rok i nie ma, że nie bo nie. Nawet, jak na liczniku przybyło 137 km.
          • k2i Re: co cie boli 06.06.11, 18:11
            jak można w dzisiejszych czasach kupić samochód młodszy niż 10 lat bez klimatyzacji...dla mnie brak klimatronika to nawet nie wiem jak by ładnie utrzymany samochód był będzie czynnikiem w 100% dyskfalifikującym, to tak jak by ogrzewania zimą nie miał. Jest teraz taki wybór samochodów na rynku że kupujący może sobie wybrzydać do woli i to jego prawo.
            Co do tych używanych no cóż wiadomo jeśli samochód kupiony jest z głową to będzie właściciel zadowolony ale jeśli kupujący łaszczy się na pseudokazje to potem musi bulić lub próbować wpuścić w dalszy obieg samochód:/
            • qqbek No właśnie! 06.06.11, 19:40
              k2i napisał:

              > jak można w dzisiejszych czasach kupić samochód młodszy niż 10 lat bez klimatyz
              > acji...dla mnie brak klimatronika to nawet nie wiem jak by ładnie utrzymany sam
              > ochód był będzie czynnikiem w 100% dyskfalifikującym, to tak jak by ogrzewania
              > zimą nie miał.

              Gdybyś samymi bieda-pojazdami "w 6-letnim kredycie" jeździł, to po dziś dzień byś twierdził, że klimatyzacja to zbędna fanaberia.
              Ja zaś, wraz z Tobą, twierdzić zamierzam, że absolutnym minimum w aucie jest choćby nieautomatyczna (tzw. "ręczna") klimatyzacja. Tak jest i tak zostanie... bo klimę mam już w 3-im aucie z rzędu i absolutnie nie zamierzam nawet rozważyć kupna czegokolwiek, tegoż udogodnienia pozbawionego.

              > Jest teraz taki wybór samochodów na rynku że kupujący może sobie
              > wybrzydać do woli i to jego prawo.

              Dokładnie. Zamiast nowego Punto bez klimy wziąłbym pewnie Logana z klimą... tyle, że nie jestem w aż tak desperackim położeniu (i chwała mojej wątpliwej pracowitości za to:).

              > Co do tych używanych no cóż wiadomo jeśli samochód kupiony jest z głową to będz
              > ie właściciel zadowolony ale jeśli kupujący łaszczy się na pseudokazje to potem
              > musi bulić lub próbować wpuścić w dalszy obieg samochód:/

              Ano właśnie... ja z ostatniego nabytku (Astra G) jestem zadowolony... (i to rok od kupna)... dlaczego? Bo dałem 3 tysiące więcej niż wynosiła "cena rynkowa" (wtedy 10,5; ja dałem 13,5) ale kupiłem naprawdę zadbany egzemplarz. Owszem, szukałem okazji... ale takich okazji, jak ta właśnie Astra... a nie okazji "po dziadku z Wehrmachtu" picowanych na sprzedaż plakiem.
              (Czy już gdzieś wspomniałem, że ta "przeceniona" Astra miała sporą rysę na błotniku i pęknięty od słupka parkingowego zderzak, gdy "słono przepłacałem" za nią?)

              Nie ma nic za darmo... sprzedający wiedział co sprzedawał, ja wiedziałem, co kupuję... i ceny z Alledrogo nic tu nie miały do powiedzenia.

              Ale my nadal wierzymy w okazje... jak mój sąsiad, co kupił dokładnie wtedy, gdy ja kupowałem, podobną Astrę... i wtedy się śmiał. Teraz, jak podjeżdżam swoją Astrą, to rozmawiamy o tym, co na działce... a nie o tym, co z jego Astrą :)
              • k2i kubek my się czasem ze sobą nie zgadzamy 06.06.11, 21:20
                ale tym razem dziękuję Ci za potwierdzenie moich słów. Co do okazjii...heh ich nie ma i nie będzie... w niedzielę byłem w Częstochowie na giełdzie szukaliśmy dla brata dziewczyny samochodu, no i rozmawiałem z takim gościem co to za swojego yarisa chciał 2tys więcej niż na otomoto czy allegro ceny wynoszą...ale aż miło było oko zawiesić na samochodzie...to od razu się czuje że samochód jest szanowany, fachowcy nasi potwierdzili jednogłośnie że samochód jest w śietnym stanie no były pewne niedomagania ale to normalne przy takim wieku i przebiegu...oczywiście tranzakcji dokonalismy dzisia na spokojnie u gościa w domu...przedstawił nam całą historię samochodu..wiem też że pewne elementy były robione ale były bardzo dobrze zrobione...aż chce się takie cos kupować...no i żądna firma krzak ...no i aż niewypadało się targować:)
                • blumm kto z was ma klime w domu ???? 07.06.11, 10:45
                  z wypowiedzi wynika ze autem bez klimy sie nie da jezdzic . ja pytam -kto z Was ma klime w domu - bo mieszkania bez klimy nie nadaja sie do zamieszkania . jak mozna kisic sie latem bez klimy ???? jednak patrzac na osiedla jakos klim nie widac ;) ZENADA na maxa
                  • qqbek Ja mam... 07.06.11, 11:22
                    blumm napisał:

                    > z wypowiedzi wynika ze autem bez klimy sie nie da jezdzic . ja pytam -kto z Was
                    > ma klime w domu - bo mieszkania bez klimy nie nadaja sie do zamieszkania . jak
                    > mozna kisic sie latem bez klimy ???? jednak patrzac na osiedla jakos klim nie
                    > widac ;) ZENADA na maxa

                    ...co prawda przenośną, mocy 1kW, ale mam.
                    I wcale nie musi być widać z zewnątrz... przewód odprowadzający wywalam za drzwi balkonowe.
                    Wady?
                    Głośne toto przy pełnej mocy i do tego prądu żre tyle, co kilka telewizorów.

                    Zalety?
                    Upał, wywalam się na kanapie, sięgam po pilota... i po 2-3 minutach da się już żyć (z psem jest kłopot, bo klimatyzator ma zmienne fazy nawiewu i pies lata wokół niego, starając się kłaść tam, gdzie akurat leci zimne powietrze;)

                    Twoja postawa: żenująca i dyletancka...
                    • blumm Zenujaca postawa 07.06.11, 11:29
                      qqbek napisał:
                      > Twoja postawa: żenująca i dyletancka...

                      Moze i tak , ale niektorych prawda o polskim zascianku samochodowym boli , oj boli . Kupuje niemieckiego lumpa za duza kase i mysli ze mieszkajac w stodole z rodzicami podbuduje swoje ego zajezdzajac pod dyskoteke zagazowanym audi zatankowanym przez tatusia a remontowanym prze szwagra . To jest zenujaca postawa ;)
                      • qqbek Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 11:49
                        blumm napisał:

                        > qqbek napisał:
                        > > Twoja postawa: żenująca i dyletancka...
                        >
                        > Moze i tak , ale niektorych prawda o polskim zascianku samochodowym boli , oj b
                        > oli . Kupuje niemieckiego lumpa za duza kase i mysli ze mieszkajac w stodole z
                        > rodzicami podbuduje swoje ego zajezdzajac pod dyskoteke zagazowanym audi zatank
                        > owanym przez tatusia a remontowanym prze szwagra . To jest zenujaca postawa ;)

                        Mnie nie boli.
                        Mam dwa "niemieckie rzęchy", które kupiłem za własne pieniądze (gdy pierwszy z nich miał 7 lat- ponad 5 lat temu, a drugi 9 lat - rok temu). Gazu żaden z nich nie widział. Po wiejskich dyskotekach się nie rozbijam. Na tankowanie mnie stać. Na klimatyzację też. Każde z tych autek bije właściwościami jezdnymi, osiągami i komfortem nowe, gołe, Punto z salonu.
                        Po prostu więcej wagi przywiązuję do własnej wygody, niż do tego, by mieć nowy samochód.
                        No, ale kupić nówkę (i to na pewno nie segmentu B czy C), żeby kuła w oczy sąsiadów też byłbym w stanie... tylko po co? Żeby za każdy przegląd gwarancyjny bulić dwa razy tyle, co za przegląd (mechaniczny, z wymianą płynów), badanie techniczne (to obowiązkowe), dwie wymiany opon i serwis klimatyzacji? Żeby po wyjeździe z salonu mieć samochód warty góra 85% zapłaconej za niego ceny (i mniej niż 60% po 3-4 latach)? Eee... to ja podziękuję :)
                        • blumm LUmpex 07.06.11, 12:10
                          qqbek napisał:
                          Żeby po wyjeźd zie z salonu mieć samochód warty góra 85% zapłaconej za niego ceny (i mniej niż 60% po 3-4 latach)? Eee... to ja podziękuję :)

                          Lodowke i buty tez masz uzywane ???? Bielizne kupujesz w sklepie czy nosisz po ojcu ??? Ja tam wole stracic 100% ceny slipek ale nosic nowe . Powoli polacy zrozumieli ze starego telewizora nie da sie juz sprzedac i powoli zostana ze swoimi klamotami na parkingach . Kwesta czasu . Pozdrawiam milosnikow uzywanych skarpetek :)
                          • blumm Re: LUmpex 07.06.11, 12:22
                            sorry ale zapomnialem pozdrowic posiadaczy zagrzybionej kilkuletniej klimy samochodowej , kiszacych sie w swoich mieszkaniach na blokowisku bez klimy w temp grubo powyzej 30 stopni :) stac Was jedynie na wentylatorek za 19,90 z auchan ????? :)
                            • qqbek Re: LUmpex 07.06.11, 19:07
                              blumm napisał:

                              > sorry ale zapomnialem pozdrowic posiadaczy zagrzybionej kilkuletniej klimy samo
                              > chodowej , kiszacych sie w swoich mieszkaniach na blokowisku bez klimy w temp g
                              > rubo powyzej 30 stopni :) stac Was jedynie na wentylatorek za 19,90 z auchan ??
                              > ??? :)

                              Idź się trollu męczyć w swoim golutkim Punto...
                              ...mam na sobie ubrania, za które zapłaciłem od sztuki więcej, niźli Ty za cały komplecik.
                              Jeżeli nie rozumiesz różnicy pomiędzy gaciami a samochodem... przykro mi.
                              Ja ją znam od lat (mija właśnie 13 lat, odkąd kupiłem swój pierwszy, własny samochód).
                          • k2i nie no masz świetne podejśćie nie ma co:) 07.06.11, 19:05
                            zaczynam się poważnie ponownie zastanawiać czy aby nie jesteś bratem mameji21:)
                        • simr1979 Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 12:14
                          A mnie boli, jak posuwając po autobanach republiki federalnej moim salonowym loganem bez klimy co 20-30 km widzę na pasie awaryjnym rozkraczonego mebla na polskiej rejestracji - mebla z klimą, "pełną elektryką", komfortem, osiągami... (i często z mniej lub bardziej niedbale rzuconym jednorocznym lakierem).
                          Ich właściciele to ci, którym się wydawało, że uganianie się dookoła podwórka to to samo, co eksploatacja s a m o c h o d u zgodnie z jego przeznaczeniem. Do tego pierwszego wystarczy opisany wyżej mebel, do drugiego potrzebny jest choćby najskromniejszy, ale jednak SAMOCHÓD.
                          • qqbek Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 12:53
                            Dwa samochody rozkraczyły mi się (przez ponad 15 lat) na trasie.
                            Nissan Almera (używany, ale 5-letni wtedy, kupiony od członka rodziny, który kupił go w salonie) i nowiutka, śmierdząca jeszcze salonem Panda (6000km przebiegu, padł komputer silnika).

                            Ani BMW ani Opel niczym mnie jeszcze nie zaskoczyły (BMW zrobiłem ponad 100kkm). Może dlatego, że nie ściska mi żal pośladków, gdy muszę coś przy samochodzie zrobić.
                            Poprzedni Opel wypluł co prawda uszczelkę spod głowicy, ale zrobił to bardzo kulturalnie (gdy luba wjeżdżała nim właśnie na parking pod domem:) i nie sprawił tym samym większego kłopotu.
                            • k2i Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 19:06
                              almera ci się rozkraczyła...nie gadaj:) to mnie teraz zszokowałeś
                              • qqbek Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 19:19
                                k2i napisał:

                                > almera ci się rozkraczyła...nie gadaj:) to mnie teraz zszokowałeś

                                Serio... do Radomia, do byłej (już) leciałem.
                                Wszystko skończyło się szczęśliwie (wziął mnie na hol znajomy)... ale od tamtej pory (a właściwie od chwili, gdy dostałem rachunek za naprawę- a było to przed 2004 rokiem, a ja jeszcze studentem byłem) jakoś mam uraz do Japończyków (zresztą wiesz o tym doskonale, bo nie raz o tej swojej Almerze pisałem już:)
                                Też uszczelka, też przy śmiesznym przebiegu (112kkm wtedy)... ale czas na sprowadzenie części i ich cena, mnie wtedy powaliły.
                                Chciałem po prostu zwrócić uwagę, naszego niezmiernie zadowolonego z siebie (i nowego, golutkiego Punto) kolegi, na fakt, że czasami samochody na gwarancji/tuż po niej, też się psują.
                                Być może przesadzam, wiem, że części do japońskich aut znacząco staniały... z resztą sam siostrzycy tuż po egzaminie polecałem Aurisa... ale mam osobisty uraz właśnie po tej Almerze i po tej wyprawie do Radomia :)
                                • k2i Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 21:11
                                  faktycznie moze mieć uraz do japończyków gdyż ta almera to już francuska:/ wyprodukowana w GB naprawdę jak czytam te pisemka które nadal chwalą te samochody to kurcze śmiać mi się chce almera 2 generacji to są jakościowo lata śietlne do wczesniejszych japończyków
                        • k2i Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 19:04
                          a co ma do tego instalacja LPG i znowu tutaj pewnie rozgorzeje konflikt podobny jak z klimą:)... sam od kilku lat zakąłdałem do każdego mojego starego japońskiego rzęcha LPG w fachowym serwisie zajmującym się typowo montażem tych instalacji...nigdy ale to nigdy nie miałem z tą instalacja problemów...dla mnie zawsze to były same plusy raz ze ekologicznie się poruszałem dwa traciłem dwa razy mniej pieniążków na paliwo a różnicy naprawdę nie czyłem najmniejszej... z instalacja LPG jest podobna zależność jak z klimatyzacją...ktoś kto ją miał nie bęzie wracał do poprzedniego stanu. Tylko panowie jesśli wszystko jest z głową zrobione to czemu nie no ale na początku nie można oszczędzać aby potem kłopotów nie było
                          • qqbek Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 19:12
                            k2i napisał:

                            > z instal
                            > acja LPG jest podobna zależność jak z klimatyzacją...ktoś kto ją miał nie bęzie
                            > wracał do poprzedniego stanu. Tylko panowie jesśli wszystko jest z głową zrobi
                            > one to czemu nie no ale na początku nie można oszczędzać aby potem kłopotów nie
                            > było

                            Tu się mylisz.
                            Poprzedniego Opelka miałem z LPG (regularnie serwisowana instalacja Lovato, żadnych problemów nie sprawiała). Kupiłem go tak "z dobrodziejstwem inwentarza"... chwaliłem sobie niskie faktury za paliwo, a jednocześnie pomstowałem na ograniczenie przestrzeni bagażowej.
                            Po wypadku kupiłem kolejnego Opla, bez LPG... i wcale nie zamierzam się bawić w instalowanie LPG... jakoś za bardzo nie czuję się do tego przymuszony (pomimo tego, że od lipca 2010 Opelek zrobił już 21kkm).
                            LPG to raczej wybór dla tych, którzy jednym samochodem robią ponad 30-35kkm rocznie... dla mnie, przy naszych przebiegach to raczej fakultet niż obligatorka :)
                            • k2i Re: Zenujaca postawa 07.06.11, 21:18
                              no fakt ja trochę robię tych km to dla mnie montaż LPG jest oczywista sprawą, no spoko to jest nasz własny wybór
                      • robert888 przestań się szlajać po dyskotekach to ci przejdzi 07.06.11, 11:50
                        e.
                        WYśpisz się wreszcie, wypoczniesz i przstaniesz narzekać na wyżelowanych gostków, którzy ci wyrywają na swoje szroty co lepsze laski he he:)

                        Widze że qpy dzisiaj nie było:)
                  • k2i Re: kto z was ma klime w domu ???? 07.06.11, 18:58
                    w domu się siedzi i mieszka i można sobie pozwolić na chodzenia na golasa:) w samochodzie trzeba być uważnym a gorąco zdecydowanie rozprasza....a zresztą człowieku czy ty miałeś kiedyś samochód z klimatyzacją, w poglądach jesteś podobny do mojego kumpla co to ałdiczke sobie kupił a4 bez klimy i mówi że mu niepotrzeban bo to nielogiczne jest:D
                    • blumm Re: kto z was ma klime w domu ???? 07.06.11, 21:10
                      k2i napisał:
                      > w domu się siedzi i mieszka i można sobie pozwolić na chodzenia na golasa:) w s
                      > amochodzie trzeba być uważnym a gorąco zdecydowanie rozprasza.

                      W samochodzie otwierasz okno , w domu pocisz sie w nocy i niewyspany rano powodujesz wypadek :) Nie zyjemy w Arabii Saudyjskiej zeby klima byla przymusem w aucie . Natomiast znam kraje niewiele cieplejsze od Polski i tak samo a nawet bardziej ubozsze gdzie klima w domu to podstawa . Nie wiem czemu w Polsce klima w domu to rzadkosc - moze wszystkie pieniadze rodacy zainwestowali w lansowanie sie w niemieckich zlomach :)
    • maaartin Re: Czemu kupujemy zlom ??? 07.06.11, 19:46
      ehhh czytam ten wątek z uśmiechem, bo sam kilka miesięcy temu właśnie kupiłem Punto. ciekawe co innego mialbym zrobić skoro muszę codziennie dojeżdzać do pracy ponad 150 km. Kupno używanego samochodu to jednak loteria i pewnie po 2 latach musialbym kupować kolejny. Punto do 200 tys powinien sie jakoś pokulać. A poza tym ponizej 40 tys a jest klimatyzacja radio sterowane z kierownicy poduszka kolanowa swiatla przeciwmgłowe podgrzewane lusterka itd w czym tu problem ?
      • qqbek Do klimatyzacji... 07.06.11, 20:00
        ...to się było lepiej nie przyznawać ;)
        Zaraz blumm powie, że to zbędna fanaberia, hodowla grzyba... i w ogóle ;)

        P.S.
        Gdybym ja do pracy dojeżdżał 150km dziennie, to zdecydowanie większe auto bym sobie kupił, niźli Punto. Z resztą nawet 1500km tygodniowo wykracza, w dwa lata, poza gwarancję FIAT-a... (100kkm) i będziesz musiał pogwarancyjnie go serwisować.
        Więc co za różnica?
      • samspade Re: Czemu kupujemy zlom ??? 07.06.11, 20:13
        Problem w tym że założyciel wątku domaga się szacunku za to że kupił nowy samochód i obraża ludzi, których na nowy samochód nie stać bądź też nie chcą kupować nówki.
        • blumm Czy ktos tu umie czytac ????? 07.06.11, 21:03
          NIE MAM PUNTO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jezdze nowym autem pewnej firmy , ktorej reklamy tutaj nie bede robil , pomimo ze jestem zadowolony . Rozmawiam ze znajomymi ktorzy jezdza nowymi "sluzbowcami" i roznie bywa . Chyba najgorzej spisuje sie Skoda - ale to moze tylko zbieg okolicznosci . Co do Punto - bylo dla mnie za male ;) (zreszta mialem juz Fiata i niestety byl to jeden z najgorszych moich aut) . Japonczyki sa drogie , francuzy oprocz wygladu w wersjach z podstawowymi silnikami nie nadaja sie do jezdzenia , Ople wypadaja jeszcze gorzej - mialem okazje jezdzic kilkoma sluzbowymi - niezle "muly". Oczywiscie wersje aut z silnikami o wyzszych mocach nie wchodzily w gre ze wzgledu dosc szybko rosnaca cene w cenniku nie majacej przelozenia do osiagow auta . Moze ktos sie domysli co kupilem , ale generalnie mi to lata . Kazdy ma swoj rozum . Niektorzy wola jezdzic trupem z nowo polozonym czarnym lakierem , niektorzy rano przekrecaja kluczyk ( szczegolnie zima ) i bez niespodzianek docieraja do celu - ale do tego trzeba dorosnac :) Pozdro
          Klima do wiekszego pokoju w blokach kosztuje niewiele wiecej niz 1000 zl + montaz . Dyskutujemy o uzywanych autach w granicach 40 tys zl . Jak kogos stac na taki uzywany zlom a nie stac go zeby spokojnie przespac noc w komforcie we wlasnym domu , to chyba ma cos popieprz... pod kopułą
          • blumm Dziekuje za 100 postów :) :) :) 07.06.11, 21:05
          • samspade Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 07.06.11, 21:16
            Nie interesuje mnie jakim samochodem jeździsz. Jesteś prostakiem obrażającym innych. I oczekujesz jeszcze szacunku. Na szacunek trzeba zasłużyć swoją postawą a nie faktem kupienia nowego samochodu.
            • blumm Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 07.06.11, 21:20
              samspade napisał:
              Nikt z moich znajomych nie popłynął na aucie używanym. Może dlatego że tylko jeden kupił czarne audi, ale jego audi kosztowało więcej niż twój punciak
              potem samspade napisał
              Nie interesuje mnie jakim samochodem jeździsz. Jesteś prostakiem obrażającym innych. I oczekujesz jeszcze szacunku. Na szacunek trzeba zasłużyć swoją postawą a nie faktem kupienia nowego samochodu.

              No chyba ty jestes prostakiem obrazajacym wlascicieli Punto , kolego od dobrych obyczajow
              • samspade Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 07.06.11, 22:16
                Trudno rozmawia się z funkcjonalnym analfabetą, ale po raz ostatni napiszę. To ty użyłeś sformułowań:
                -biedny narod malych fi(u)tkow
                -buty tez kupujesz w lumpeksie ??? takie po wlascicielu z grzybicą ??? pewnie tak po tylko frajer kupuje nowe buty . zalosne
                -szkoda ze nie szanuje sie na forum ludzi majacych salonowce.
                Najpierw rozpoczynasz wątek, gdzie od samego początku próbujesz obrażasz ludzi.
                Odmawiasz ludziom prawa decydowania o własnych pieniądzach, sugerujesz że ludzie kupują samochody sugerując się względami blachar. Już nawet klimatyzacja nie jest bez winy.
                Możesz nie fatygować się i nie odpowiadać na ten post, ponieważ nie interesują mnie twoje kolejne wywody próbujące obrażać ludzi tylko dlatego że nie stać ich na nowe samochody. Piszę o próbie obrażania, gdyż do ciebie idealnie pasuje słowa o tym że kiedy ktos po pijaku na mnie zwymiotuje to nie jest obraza lae obrzydliwość.
                • blumm Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 08.06.11, 07:36
                  Nie rozumiesz od poczatku idei watku wiec rzeczywiscie dalsza dyskusja jest zbyteczna
                • k2i Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 08.06.11, 07:41
                  nie dyskutuj z gośćiem on wie swoje my wiemy swoje...no ale ciekawy jestem co by wybrał... 4-5 letni samochód przypuśćmy mazde 6, mondeo, passata, accorda audi a4 czy nową salonową corsę:), jestem pewien na 200% że każdy z wymienionych samochodów przejedzie dwa razy tyle co ta corsa a gdy corsa będzie miała 5 lat to wejdzie w kategorię tzw. samochodów bezcennych:D a tymczasem 10 letni passat czy accord będzie z przynajmniej w tej samej cenie co ta 5 letnia corsa.

                  Zresztą jeździłes ty kiedyś 5letnim rupieciem i złomem kupionym z głową;)
              • k2i Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 08.06.11, 07:35
                a tak swoją drogą to to punto jest lepsze od tej skody, dla mnie poruszać się skodą to obciach nad obciachy i tyle...tak samo jak dla założyciela wątku poruszanie się używką jest obciachem:)
                No co wolno mi chyba:)
          • k2i Re: Czy ktos tu umie czytac ????? 08.06.11, 07:32
            golf lub polo ale daję soie głowę uciąć że coś ze stajni VW(seaty też się liczą), i tak jeszcze mnie ciągnie do tego że moze to jednak focus:)?
            • blumm k2i - zastanow sie chwile 08.06.11, 08:03
              nie zalezy mi na tym ze auto straci na warosci !!!!!!!!! Jezeli niemcy by tak mysleli to od kogo bys kupil 3-5 letniego wypierdzianego lumpa . Nie zalezy mi na spadku wartosci jak kupuje komputer , telewizor czy pralke . Te sprzety MAJA DZIALAC . Jak sie zestarzeja to sie kupuje nowy a stary wystawiam na allegro dla milosnikow uzywanego sprzetu . to samo dotyczy auta . Ma duzo jezdzic i przede wszystkim bezawaryjnie i najlepiej z Assistance . Jak tu ktos trafnie na forum okreslil " jezeli potrzebujesz pojazdu do szpanowania dookola bloku to kup sobie ladnego mebla z klimatronikiem , ale jezeli naprawde duzo jezdzisz potrzebujesz SAMOCHODU . a Ty jezdzisz tylko w niedziele do kosciola , czy w sobote na dyskoteke ?????
              • robert888 wy dziewuchy to długo będziecie się tak iskać? 08.06.11, 08:11
                do ilu setek schodków he he:)
                kip trolink kip trolink!!
                • blumm trolink - ktos zalapal w koncu temat ;) ;) ;) hehe 08.06.11, 10:34
              • k2i ty się zastanów i słowo po słowie dokładnie poczyt 08.06.11, 18:31
                do kościoła jeżdżę w niedzielę mam do niego 300km w jedna stronę, tygodniowo moim robię około 600-700km, niestety kryzys jest i firmówke mi zabrali, za to pracodawca zwraca część kosztów no w każdym razie mi się opłaca i pracodawcy też.
                Czy Ty miałeś kiedys styczność z tym ile koszuje utrzymanie nowego auta przy sporych przebiegach bo chyba nie wiesz o czym piszesz:)
                Zarabiam troche ponad 3tys zł i nie stać mnie na nowy samochód a jest mi on potrzebny aktualnie poruszam się jak dla ciebie starociem liczącym sobie 10 lat (mazdą xedos9) i za nic bym nie zamienił tego samochodu na nowszy samochód typu punto czy polo, to są z 4 stopnie różnicy w klasie samochodu.
                Ja chcę tylko powiedzieć żę skoro kogoś stać na kupno nowego samochodu to proszę bardzo i ja to szanuję tylko ja bym tego nigdy nie zrobił poniewać samochód jak dla mnie 5-10 letni jest jeszcze świerzym samochodem któy się nie psuje oczywiście co podkreślałem wcześniej jeśli jest to samochód kupiony z głową. Znam się trochę na mechanice i elektronice więc praktycznie do żądnych serwisów nie zaglądam to i po co mi assistance czy mega drogie serwisowanie w ASO, już o kosztach obowiązkowego OC/AC które idzie w tysiące zł rocznie wolę nie wspominać...wolę sobie na wakacje za te pieniądze pojechać niż nabijać kieszenie ubezpieczycielom czy serwisowi.
                Podejrzewam że jeśli bym zarabiał więcej i tak nie musiał się z kasą liczyć to bym sobie kupił nowy samochód, ale puki co mi to nie grozi...a każdy się porusza tym na co go stać.
                Bo teraz pomyśl trochę ...załużmy że ktoś ma taki przeciętny dochód na poziomie hmmm 2,5 tys zł na rękę...rocznie to daje 30tys.... samochód kosztuje hmm taki normalniejszy około 40-50tys (w tej cenie polecałbym KIA) powiedzmy że ten ktoś rozkłada to na raty i spłaca ten samochód przez 5 lat. rata będzie wynisić około 1000 zł do tego dochodzi oprocentowanie kredtyu, trzeba mieć pełen pakiet ubezpieczenia koszt około 2-3 tys do tego serwisowanie około absolutne min 1000 zł rocznie. I powiedz mi drogi kolego AGNIE SĄ PIENIĄDZE NA ŻYCIE!!!!??? Wypada tylko zdechnąć ...ale nówka samochód na placu stoi:D:D....i tylko stoi nie jeździ bo koszty będą większe... na powietrze nie bęzie jeździć:D:D:D
                • blumm Re: ty się zastanów i słowo po słowie dokładnie p 08.06.11, 19:38
                  ten watek byl prowokacja ale jesli chcesz dalej go czytac to chcialem Ci przypomniec ze mowimy o tej samej kwocie , dajmy na to 40 tys na nowe albo uzywane auto . Ja jestem zdania ze jezeli robie b.duze przebiegi potrzebny mi jest niezawodny pojazd , na gwarancji i z assistance , bo inaczej nie dojade do pracy . Inni twierdza ze droge do kosciola , bo tylko tyle sie poruszaja , pokonuja zeskrobanym z drzewa czarnym bmw w skórze zeby podniesc sobie status spoleczny . Kwestia wyboru . Tez bym wolal zdrutowac sobie auto w garazu ale nie mam na to czasu , wiec zamiast dac Heńkowi na tydzien auto do remontu i mu jeszce za to placic , w razie awarii naprawiaja mi za darmo i mam auto zastepcze . PROSTE
                  • k2i skoro trolem jesteś 08.06.11, 21:16
                    to po jaką cholere dyskutujesz nadal a zresztą potwierdziłeś że nie masz pojęcia jak ma się życie do tego co mówią w reklamach:)
                    • k2i Re: skoro trolem jesteś 08.06.11, 21:17
                      a kto powiedział żę nowy musi być niezawodny a już na pewno nie przez czas spłacania rat;)
                      • blumm Re: skoro trolem jesteś 08.06.11, 21:51
                        k2i napisał:

                        > a kto powiedział żę nowy musi być niezawodny a już na pewno nie przez czas spła
                        > cania rat;)

                        Nie wiem co powiedziec zeby Cie nie obrazic . Chcialbym jedynie zauwazyc mily kolego ze kazdy sprzet na gwarancji ma prawo sie zepsuc , co sie zdarza . Ale w odroznieniu od uzywki jest serwisowany ZA DARMO !!!!!! To jest pierwsza roznica drogi k2i . Druga roznica jest to ze dostajesz POJAZD ZASTEPCZY !!!! Czyli w odroznieniu od uzywanego uszkodzonego pojazdu caly czas jestem mobilny podczas awarii Z A D A R M O !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak ciezko to zakumac ??????? Nie mowimy o splacaniu rat , chociaz teraz okres gwarancji jest wystarczajaco dlugi - znowu sobie cos ubzdurales . Twoj kochany Troll
                        • qqbek Re: skoro trolem jesteś 09.06.11, 14:33
                          blumm napisał:

                          > Nie wiem co powiedziec zeby Cie nie obrazic . Chcialbym jedynie zauwazyc mily k
                          > olego ze kazdy sprzet na gwarancji ma prawo sie zepsuc , co sie zdarza . Ale w
                          > odroznieniu od uzywki jest serwisowany ZA DARMO !!!!!!

                          A ile kosztuje przegląd używki, a ile przegląd w ASO?

                          > To jest pierwsza roznica

                          To jest bardzo duża różnica.
                          Zdaje się, że przy 30.000 Punciaki pierwszy raz zmieniają płyny i wychodzi ponad 750 zeta za całość.
                          Ja mam linie diagnostyczną, wymianę oleju i filtra kabinowego za 100 (materiały -olej i filtry -własne).

                          > drogi k2i . Druga roznica jest to ze dostajesz POJAZD ZASTEPCZY !!!!

                          Tak jak w niemalże każdym wariancie dobrego Assistance (kosztującego sporo mniej).

                          > Czyli w
                          > odroznieniu od uzywanego uszkodzonego pojazdu caly czas jestem mobilny podczas
                          > awarii Z A D A R M O !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Jakie darmo?
                          Ile przez te lata zostawisz w ASO?

                          > Tak ciezko
                          > to zakumac ??????? Nie mowimy o splacaniu rat , chociaz teraz okres gwarancji
                          > jest wystarczajaco dlugi - znowu sobie cos ubzdurales . Twoj kochany Troll

                          Trolu.
                          Zrozum, że wolę jeździć świetnie utrzymanym "złomem" dwie klasy ponad Twoją puszkę od sardynek. To, że ktoś woli puszkę od sardynek, w wersji "absolutny golas" to jego osobisty wybór, ale nie nazywaj pozostałych użytkowników dróg złomiarzami.

                          (Swoją drogą mogę Tobie w skanie załączyć dzisiejszy wynik badania technicznego "mojego złoma" [akurat przegląd mi wypadł] pojedziesz na szarpaki i zobaczymy, co zdrowsze - moje ponad 12-letnie BMW, czy Twój Punciak - ja się nie boję wyników:).
                          • blumm Moje 12- letnie B edziesz M iał W ydatki 09.06.11, 17:09
                            qqbek napisał:
                            moje ponad 12-letnie BMW

                            Jezeli twierdzisz ze masz dwie klasy lepsze 12-letnie auto to dalsza dyskusja jest juz zbyteczna . Aha , nie mam punto i nigdy nie kupie 12 letniego lumpa , pomimo ze jest dwie , trzy czy osiem klas lepszy i ma krokodyle skory . Wlasnie wyszlo szydlo z wora - DWIE KLASY LEPSZY hahahahaha ..... ( bez komentarza - bo znowu ktos powie ze obrazam tanich lanserów ) no i uwazaj na szarpaki zeby ci sie zlom na nastepnym przegladzie nie rozsypał
                            • qqbek Re: Moje 12- letnie B edziesz M iał W ydatki 09.06.11, 17:23
                              blumm napisał:

                              > Jezeli twierdzisz ze masz dwie klasy lepsze 12-letnie auto to dalsza dyskusja j
                              > est juz zbyteczna .

                              Jeżeli upierasz się, że golas, nówka-salonówka, klasy A czy B da się porównać z dużym, wygodnym sedanem, w doskonałym (mam dowód!) stanie technicznym, wyposażonym we wszelkie możliwe (poza masażem tyłka) udogodnienia, w tym dwustrefową, automatyczną klimatyzację to też tak sądzę.

                              > Aha , nie mam punto i nigdy nie kupie 12 letniego lumpa , p
                              > omimo ze jest dwie , trzy czy osiem klas lepszy i ma krokodyle skory .

                              Panda?
                              12-latka też nie kupię... kupię pewnie kolejne 5-7letnie BMW.

                              > Wlasnie
                              > wyszlo szydlo z wora - DWIE KLASY LEPSZY hahahahaha ..... ( bez komentarza - bo
                              > znowu ktos powie ze obrazam tanich lanserów )

                              Dwie klasy wyżej. Klasa D, kontra B. Dupa z ciebie a nie rozsądny interlokutor.
                              Pomiędzy moim "złomem" a twoim "cudeńkiem" jest mniej więcej taka różnica jak pomiędzy piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy.

                              > no i uwazaj na szarpaki zeby ci
                              > sie zlom na nastepnym przegladzie nie rozsypał

                              bez obaw... diagnosta dziś stwierdził, że niektóre 4-latki dużo gorzej od spodu wyglądają :) Ten samochód jeszcze spokojnie 8-10lat pojeździ (tyle, że już pewnie nie ze mną za kierownicą).
                              • k2i kubek nie unoś się ... 09.06.11, 18:39
                                ... gościu nie wie o czym pisze i ile kosztyuje to darmowe naprawienie awarii w ramach anprawy gwarancyjnej:P... nie ma podstawowej widzy na temat jak użytkowanie samochodu i koszty jego używania mają się do życia:)
                                I tak jak ty wolisz to 12letnie BMW tak ja wolę tą 10cio letnią mazdę xedos9 z masażerem tyłka:D
                                Dajmy sobie spokój bo gościu mnie rozumny od mameji21 jest chyba.
                                A swoją drogą to się zastanawiwm czy on się hulajnogą nie porusza?
                                • k2i Re: kubek nie unoś się ... 09.06.11, 18:40
                                  ale dawno mnie tutaj żaden wątek tak nie zaciekawił:)
                                  • qqbek Re: kubek nie unoś się ... 09.06.11, 18:54
                                    k2i napisał:

                                    > ale dawno mnie tutaj żaden wątek tak nie zaciekawił:)

                                    Też racja... trollować (z tego wynika)... też trzeba z pewną swadą.
                                    Nadal nie ujawnił jednak (pomimo całkowitej odsłony z naszej strony) nasz interlokutor tajemnego pojazdu, którym się porusza.
                                    Mam 10-letniego Opla Astrę 1,6 16v i 12-letnie BMW 316i (i PIT 36, którego pozazdrościłby mi niejeden właściciel nie tylko nowego Punto, ale też VW Passata)... czy tak trudno napisać, co się ma?
                                    (w kontekście jego wypowiedzi na temat klimatyzacji i jej użyteczności skłonny jestem jednak stwierdzić, że to nie tyle hulajnoga, ale jakieś małe, miejskie jeździdło, w wersji absolutnie podstawowej... kto dziś w kompakcie nie daje klimatyzacji w standardzie?)
                                    • blumm Coraz lepiej 09.06.11, 19:44
                                      qqbek napisał:

                                      > (w kontekście jego wypowiedzi na temat klimatyzacji i jej użyteczności skłonny
                                      > jestem jednak stwierdzić, że to nie tyle hulajnoga,

                                      Pomimo typowo spamowego charakteru watku ( nie przypuszczalem ze na tym forum mozna dojechac do 100 postów) tez mnie nawet rozbawil . Gratuluje qqbek ze w koncu zalapales ze nie mam fiata . Co do klimy to jeszcze nie wiesz czy mam czy to byl tylko kolejny temat zeby rozgrzac atmosfere , ale mimo wszystko okazales sie bystry bo w salonach trudno o auto za ok. 40 tys bez klimy . Zasmuciliscie mnie tylko ze nie o Wasze auta mi chodzilo , bo 10-12 letnie uzywki nie kosztuja tyle kasy wiec nie wiem po co tak sie denerwujecie . Liczylem na wiecej wypowiedzi posiadaczy drozszych uzywek . Ale i tak jest fajny ubaw ;)
                                      • blumm Teraz zalapalem ze nie chodziło mi o Punto 09.06.11, 19:48
                                        tylko o PANDE !!! Takie male fopaux ;) wybaczcie hehe
                                      • qqbek Re: Coraz lepiej 09.06.11, 19:59
                                        blumm napisał:

                                        > Liczylem na wiecej wypowi
                                        > edzi posiadaczy drozszych uzywek . Ale i tak jest fajny ubaw ;)

                                        A Ty myślisz, że mało dałem, prawie 6-lat temu, za to BMW?
                                        I, że mało dam, za kolejne?
                                        Szacuję, że za E60 wybulę przynajmniej 40-50k... 60k jeżeli będzie tego warty.
                                        To dwie Pandy z salonu i jeszcze ciut.
                                        • blumm Re: Coraz lepiej 09.06.11, 20:19
                                          qqbek napisał:

                                          > Szacuję, że za E60 wybulę przynajmniej 40-50k... 60k

                                          W tej klasie aut bardzo latwo mozna trafic na trefny towar .Zycze Ci udanej sztuki . Ja dalej bede polykal kilometry gwarantowanym autem . Nie potrzebuje rozwijac predkosci ponad 200 na godzine bo tak prawde mowiac to nawet nie ma gdzie ;) a auto sluzy mi do pracy a nie do sportowych wyczynow uzywanego krotkodystansowca
                                          • hutchence Re: Coraz lepiej 09.06.11, 20:40
                                            Gościu sam jesteś trefny. Z tego co tu piszesz właśnie to wynika. Przegrzałeś czaszkę w tej skorupie bez klimatyzacji i pier... takie bzdety, że ręce opadają. Więc dam Ci radę, prosto od serca:
                                            Spier... połykać.
                                            • blumm hutchence - nastepny zlomowy zjeb ???? 09.06.11, 20:49
                                              Pojemnosc silnika cie oszolomila , czy oszalales przy dystrybutorze gazu ;)
                                              • k2i Re: hutchence - nastepny zlomowy zjeb ???? 10.06.11, 07:39
                                                Pragnę przypomnieć że za obrażanie na forum są jak najbardziej prawdziwe paragrafy, mówie to do wszystkich, mało logicznego myślenia bluma nie zmienimy ale nie zniżajcie się tak do jego poziomu, proszę was.
                                                Blum to zdradż czym jeździsz na codzień...poważnie pytam!!??

                                                Ps. mi moja stara mazda zdecydowanie do wszystkiego wystarczy....za 20ścia pare kawałków lepszego pojazdu nie kupię, oczywiście lepszego według moich wymagań
                                                • blumm hutchence - nastepny zlomowy laweciarz ???? 10.06.11, 07:48
                                                  k2i napisał:

                                                  > Ps. mi moja stara mazda zdecydowanie do wszystkiego wystarczy....za 20ścia pare
                                                  > kawałków lepszego pojazdu nie kupię, oczywiście lepszego według moich wymagan

                                                  Nie spelniasz kryteriow watku
                                                  • k2i podbijam wątek..i siup 10.06.11, 18:50
                                                    niech się blum zapcha:P
                                                  • qqbek Re: podbijam wątek..i siup 10.06.11, 18:57
                                                    k2i napisał:

                                                    > niech się blum zapcha:P

                                                    On już pewnie sczezł... w aucie bez klimatyzacji w ostatnie parę dni?
                                                    Jeżeli nawet nie, to mózg mu musiał się na tyle zlasować, że nie jest w stanie odpowiedzieć (nie, żeby wcześniej był zdolny do jakiejkolwiek konstruktywnej odpowiedzi;).
                                                    Tak czy siak, gość bardzo pocieszny był.
                                                    Taki typowy Polak-biedak, co swoje chwali, bo cudzego nie zna.
                                                    Miałem ubaw, nie przeczę... ale może już go męczyć przestanę... to jak kopanie leżącego... po prostu niesportowe :)
                                                  • blumm Umoscilisce se ....... 10.06.11, 20:36
                                                    Umościliście SE to forum . Same ziomki , czasem ktos wpadal o porade ze mu sie zacina centralny zamek w 15 letnim mondeo , ze klima przecieka , ze silnik sie urywa . Wtedy sie odzywaliscie - znawcy problemu , ziomale od lawety . Bylo pieNknie . Mozna bylo sie wylansowac piONtym pokoleniem BMW , czy nie daj Boze rozlatujONcOM sie Mazda :) ale i tak szacun byl zawsze . Jak ktos sie smial ze zlomu to ziomale dowalili burakowi , bylo git . A tu nagle jakas lama gada o nowym aucie i ze klima to niekoniecznie , ze gaz to passe i tania lanserka niemieckim złomem juz nikogo nie podnieca - nie ma brania u blachar , sasiad nie obgryza paznokci z zazdrosci , heniek w warsztacie nie chce naprawiac juz za flaszke , czesci podrozały . Coraz wiecej ludzi kupuje NOWE . Probujecie bronic swojego , wiedzac ze jestescie juz tylko zlomiarzami , tak jak pokolenie przywozace z Niemiec uzywane telewizory , pralki i co tylko sie da zaladowac na przyczepke .Wymierajacy klienci lumpeksów . Wasz czas mija tak samo jak rozwija sie cywilizacja . Dinozaury zlomowiska . BYE , BYE zlomiarze
    • laptopek24 za 50 tys. zł mam 5 aut. 10.06.11, 14:46
      Po co mam kupować auto za 50 tys. zł nowe, jak za tą cenę kupię stare używane i za trzy lata wywalę i kupię następne. I tak przez 15-20 lat mogę ciągnąć.
      Kupując autko za 50 tysiaków po trzech latach - jeśli nie ma wypadku - jest warte może połowę czyli 25 tys. zł. Więc dlaczego mam kupować nowe jak mogę używane???
      • blumm Re: za 50 tys. zł mam 5 aut. 10.06.11, 20:40
        kup sobie jeszcze w tej cenie - tysiac uzywanych par majtek , 100 telewizorow kineskopowych , tuzin zajechanych w agencjach towarzyskich wersalek , trzydziesci niesprawnych chłodziarek z wymiany w Biedronkach , 50 komputerów ZX Spectrum , 2 pary butów Relax , mydło Bambino , Poloneza Truck , 12 autobusów Ikarus i jedno koło i uderz sie w czoło
      • smok_sielski Re: za 50 tys. zł mam 5 aut. 11.06.11, 16:49
        Jak kupisz te nowe za 50 tysiecy to po co je sprzedawac za trzy lata? Nie mozna nim spokojnie pojezdzic 10 lat albo wiecej?
        smok
        • blumm Re: za 50 tys. zł mam 5 aut. 11.06.11, 17:40
          smok_sielski napisał:

          > Jak kupisz te nowe za 50 tysiecy to po co je sprzedawac za trzy lata? Nie mozna
          > nim spokojnie pojezdzic 10 lat albo wiecej?

          Wiesz tylko do tego trzeba dorosnac . Jak jestes pierwszym wlascicielem wiesz co jest grane . Jezeli z autem robi sie nieciekawie i ma set tysiecy przebiegu to wlasnie szukasz jeleni na 3 latka po gwarancji w super stanie ;) mowisz ze zona sporadycznie jezdzila jako drugie auto w rodzinie a oni mysla ze zrobili suuuuper interes
          • k2i top gear :D 11.06.11, 20:55
            www.youtube.com/watch?v=3ZtFRPk5xn0
            Oto jakim szacunkiem darzą prowadzący TOP GEAR nowe samochody do 40-50tys zł:D:D... o mało się nie popłakałem ze śmiechu dzisiaj:)
            U nas takim nowym "szewim: nie jeden się podnieca a tam to jest totalny szajsi tutaj już w sumie nie rozchodzi się o tego szewroleta tylko o kategorie samochodów do 50tys zł ...oczywiście nowych:)
            • blumm A powiedzieli cos o 10 letnich zlomach z Niemiec ? 11.06.11, 21:20
              Chyba nie bo takie auta w ich programie sluza tylko do crasch testow takich jak chociazby ten :) www.youtube.com/watch?v=r_wcUFOpdjI hahahahahaha poplakalem sie :)
              • blumm Szczegolnie ten z samolotem - klasyka :) :) hehehe 11.06.11, 21:35
              • only_the_godfather Re: A powiedzieli cos o 10 letnich zlomach z Niem 11.06.11, 21:36
                Uczepiłeś się tych używanych samochodów jak nie wiem. Kiedyś kupiłem nowa salonową Renault Thalia. 1.4 Auto ma 8 lat ale w między czasie musiałem kupić drugie auto ale że nie było mnie stać na nowe ( a nie sorry było mnie stać na Dacie Logan ale potrzebowałem czegoś większego) więc kupiłem od znajomego 8 letnią Xsarę picasso.Oczywiście renówki nie sprzedałem i dalej użytkuje obydwa samochody. Jak do tej pory citroen psuje się mniej niż renówka zjeździłem nim kawałek Europy i auto dalej świetnie się spisuje. Wiec nie pitol że używany to odrazu złom.
                Coś tam wiesz o tych ubezpieczeniach tzn wiesz że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele. Owszem masz assistance od producenta, u mnie w aucie dalej mam naklejkę z numerem tel. do renault. Ale nie korzystam z tego bo nie będę płacił ASO 1000zł co roku za to że mi sprawdzą poziom oleju. Tyle sam potrafię zrobić, a że trochę się na tym znam to i sam sobie wyminie olej czy płyn chłodniczy czy tez klocki hamulcowe. Auta serwisuje u znajomego mechanika przynajmniej wiem co mi wymienia i co faktycznie było do wymiany a assistance mam wykupione u ubezpieczyciela. Nie myśl że producent da ci auto zastępcze i wszystko naprawi na gwarancji bo to nie jest firma charytatywna. Zawsze będą szukać haka że coś źle zrobiłeś byle by ci nie uznać gwarancji.
                • blumm Re: A powiedzieli cos o 10 letnich zlomach z Niem 11.06.11, 21:47
                  > Coś tam wiesz o tych ubezpieczeniach tzn wiesz że dzwonią ale nie wiesz w który
                  > m kościele. Owszem masz assistance od producenta, u mnie w aucie dalej mam nakl
                  > ejkę z numerem tel. do renault. Ale nie korzystam z tego bo nie będę płacił AS
                  > O 1000zł co roku za to że mi sprawdzą poziom oleju. Tyle sam potrafię zrobić,
                  > a że trochę się na tym znam to i sam sobie wyminie olej czy płyn chłodniczy czy
                  > tez klocki hamulcowe. Auta serwisuje u znajomego mechanika przynajmniej wiem c
                  > o mi wymienia i co faktycznie było do wymiany a assistance mam wykupione u ubez
                  > pieczyciela. Nie myśl że producent da ci auto zastępcze i wszystko naprawi na g
                  > warancji bo to nie jest firma charytatywna. Zawsze będą szukać haka że coś źle
                  > zrobiłeś byle by ci nie uznać gwarancji.

                  Pecha masz bo robie autem sporo . Korzystalem juz z zastepczaka od dealera i z assistance . Moje auto zarabia na siebie . Co do przegladow to przesadziles . Nie wiem gdzie placisz 1000 zl za przeglad poziomu oleju , stary . Moge ci pokazac fakture za standartowy przeglad . Moze jest 50 zl drozsza od pana henia . Pewnie dlatego nie kupilem francuza , bo kroja az milo takich leszczów jak Ty - sorry . Wystarczy popytac uzytkownikow francuskiego szajsu zeby nie popelnic takiego bledu
                  • only_the_godfather Re: A powiedzieli cos o 10 letnich zlomach z Niem 11.06.11, 21:58
                    Rozumiem że twoje assistance od producenta działa nawet wtedy jak nie robisz przeglądów w ASO?
                    Coś Ci powiem śmiać to mi się chce z takich leszczów jak Ty co to kupią nówkę a potem z przepalona żarówka biegają do ASO żeby im gwarancji nie zabrali i "darmowego" assitance. Nawet jak miałem auto na gwarancji to jeździłem do znajomego na większe naprawy bo podstawowe rzeczy to umiem sobie sam naprawić. I nie wmówisz mi że przegląda w ASO jest o 50 zł droższy niż w nieautoryzowanym warsztacie.
                    • only_the_godfather Re: A powiedzieli cos o 10 letnich zlomach z Niem 11.06.11, 22:03
                      Tak BTW skoro tylko używane auta się psują to czemu korzystałeś z ubezpieczenia i auta zastępczego od producenta? Przecież nówki się nie psują. Po za tym taniej mnie wychodzi wykupić ubezpieczenie u normalnego ubezpieczyciela czy w Starterze niż przepłacać za każda naprawę w ASO.
                      • blumm Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:09
                        Gratuluje duzego portfela kupujac nowe francuskie auto . Tyle sie pisze ze serwisy zabojadow zdzieraja ostatni grosz ze swoich klientow ze az sie dziwie ze ktos te marki jeszcze kupuje . Co do usterek na gwarancji . No chyba wlasnie na tym polega gwarancja ze jak sie cos zepsuje to naprawiaja za darmo ;) Nie znam samochodu ( oprocz 10-letniego prawie nowego zlomu z niemiec) w ktorym NIC sie nie zepsuło . Chyba ze dziadek robi 1000 km rocznie ;)

                        P.S.
                        Popytaj w serwisach innych marek ile kosztuje podstawowy przeglad gwarancyjny . No mysle ze jak znajdziesz ten wlasciwy to sie zdziwisz :)
                        • only_the_godfather Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:27
                          Niech Cie nie obchodzi zasobność mojego portfela. Ale podobno tylko psuja się używane a nie nowe i tylko na używanym można popłynąć a na nowym to na pewno nie.
                          Po za tym skoro serwisy tak ochoczo naprawią na gwarancji to jakim cudem np w takiej Turbo Kamerze co rusz pokazują jak to się serwis wymiguje od naprawy gwarancyjnej.
                          Coś mi się zdaje że Ty po prostu jesteś dilerem samochodowym który na siłę chce nam udowodnić wyższość nowych nad starymi.
                          Po za tym ani renówka ani citroen jakoś znacząca się nie psuja i jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak żeby auto stanęło mi na drodze. może to dlatego że wiem kiedy coś się zaczyna psuć i nie biegam z przepaloną żarówka do ASO żeby mi gwarancja nie przepadła.
                          • blumm Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:44
                            Ile robisz km rocznie ?? Czy myslisz ze gdybym uzywal auta tylko na rodzinne niedzielne pikniki to bym kupil nowe . Sa ludzie ktorym auto sluzy do zarabiania kasy i MUSI byc niezawodne . Jezeli ktos ma problemy z naprawa gwarancyjna to mu wspolczuje . Ja jestem zabezpieczony nie dosc ze u producenta to u ubezpieczyciela , bo bez auta NIE ZARABIAM KASY . Nie moge sobie pozwolic na przestoj w serwisie pana gienka . A Ty dalej siedz przed TV i ogladaj sobie jakies Turbo Kamery , ja nie mam ochoty na podniecanie sie TVN TURBO
                            • only_the_godfather Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:51
                              A ja nie mam ochoty rozmawiać z osoba do której nie docierają żadne argumenty. Jednak jest racja w tym że z osoba do której nie docierają argumenty nie rozmawia się. Fajnie że tak ci się pofarciło że i serwis i ubezpieczyciel nie robi ci z niczym problemów. Chętnie poznam ten serwis i tego ubezpieczyciela. Bo jeszcze takich nie spotkałem.
                              • blumm Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:53
                                Ja spotkalem . Chwalic nie bede , bo sam szukalem i nie mam zamiaru sie dzielic doswiadczeniem . Reklama w telewizji , cennik w internecie
                                • blumm Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:55
                                  Co do ubezpieczyciela to po prostu wczesniej juz mnie zrobili wiec wiem jak z nimi teraz rozmawiac . Najwieksza i najstarsza w kraju firma ubezpieczeniowa . Strona w internecie , reklamy w tv ostatnio nie widzialem
                                • only_the_godfather Re: Naprawa we francuskim serwisie 11.06.11, 22:56
                                  Aha czyli g**** spotkałeś i g**** wiesz z tych całych ofert producentów i ubezpieczycieli. Pewnie nawet samochodu nie posiadasz bo tym tez się nie chcesz pochwalić. Ciekawe czemu? może dlatego że zraz ktoś na tym forum Twoja genialną teorię by obalił...
                                  • blumm g**** spotkałeś i g**** wiesz 12.06.11, 09:58
                                    Skonczyly sie argumenty zaczelo sie rzucanie g***** . Nie powiem czym jezdze bo kosztowalo mnie to kilka lat doswiadczen i 5 zajechanych uzywek . Po drodze bylo tez kilka aut , ktore mialem do dyspozycji od znajomych albo firmy . Moj obecny wybor okazal sie w 100% sluszny , zreszta nie tylko jest to moja opinia , ale takze EURONCAP i opinie uzytkownikow auta w sieci . Jak sie nie wie czym jezdzic to sie kupuje nowego hebla typu skoda , fiat czy francuza i steka ze serwis drogi ;) albo 10 letnia uzywke i stawia przed blokiem zeby sasiedzi pozielenieli z zazdrosci , ale te czasy juz minely
                                    • only_the_godfather Motasz się w swoich zeznaniach 12.06.11, 11:20
                                      Skoro kupiłeś takie super fajne auto to się nim pochwal. Jak zauważyłeś każdy tutaj bez oporu mówi czym jeździ tylko Ty masz z tym problem. Może po po prostu niczym nie jeździsz. na wszystkie pytania odpowiadasz duży znany najstarszy zobacz reklamę w telewizji. Wyśmiewasz się z każdego kto ma inne zdanie.
                                      Jak bym kupował samochód po to bezy sąsiedzi zazdrościli to nigdy bym nie kupił thalii bo większość uważa to auto za obciachowe. Kupuje taki jaki mnie odpowiada i jaki spełnia moje wymagania. W nosie mam zdanie innych. Najwidoczniej Ty kupiłeś nówkę ( o ile w ogóle masz samochód bo jest to wątpliwe)bo myślałeś że sąsiadów tym zaszokujesz i się przeliczyłeś a teraz próbujesz nam tu wmówić że super zrobiłeś.
                                      Co Ci wymienia ten serwis w ramach gwarancji? Do napraw gwarancyjnych przebieg nie ma znaczenia bo są to naprawy których awarie nie powinny się zdarzać. Po za tym gwarancja jest na ileś tam lat lub do jakiegoś przebiegu. Przebieg ma znaczenie przy naprawach elementów które się zużywają jak np klocki hamulcowe czy płynów eksploatacyjnych. Ale tego serwis w ramach gwarancji nie wymienia. Skoro miałeś naprawy gwarancyjne to gratuluje wyboru ale wole kupić nieco tańszego używanego w którym wiem że coś ma się prawo popsuć niż nówkę która się psuje.
                                      Po prostu żal Cie ściska że kupiłeś nówkę która się psuje.
                                      Aha co do francuzów znafco u mnie w firmie mają kilka wozów z silnikami renault które przejechały milion km bez remontu. Temu wyczynowi dorównują tylko silniki mercedesa. Każde inne musiały przejść wcześniej remont a było tego trochę.
                                      • blumm Re: Motasz się w swoich zeznaniach 12.06.11, 14:05
                                        Masz racje . Niczym nie jezdze a ten watek jak pisalem wczesniej byl jedynie prowokacja . Ciekawy jestem czy uda sie przebic 200 postów , ale pewnie bez problemu biorac pod uwage zacietrzewienie niektorych zlomiarzy ktorzy twierdza ze ich WOZY sie nie psuja . Tylko czemu jest tak duzo warsztatow i kazdy ma sporo roboty . Pewnie przeglady okresowe ;) ;)
                                        • blumm Gdybys nie wiedzial to płaca mi za to : 12.06.11, 14:18
                                          gieldamediowa.pl/newsy/345-liczba-odwiedzin-polskich-witryn
    • czarny_kaszalot Re: Czemu kupujemy zlom ??? 14.06.11, 14:35
      No nie zawsze kupujemy złe auta, jednak często kupujemy się na używane i dyktowane jest to sytuacją rynkową. Poza tym przy zakupie nowego samochodu musimy liczyć się z utratą wartości samochodu, wiec czasem zakup 2 letniego auta jest dobrą decyzją. Sam szczerze powiem od pół roku jestem właścicielem 1,5 rocznego peugeot, który zakupiłem w warszawskiej signelli i przyznam, ze nie narzekam. auto dobrze sie sprawuje. natomiast zakup nowego wymagałby ode mnie zbyt dużych nakładów finansowych. uzywane wcale nie oznacza gorsze.
    • stanczyk-5 Re: Czemu kupujemy zlom ??? 14.06.11, 17:18
      to przejdzie,Polacy obecnie to samo
      co niemcy lub szwedzi w latach -->´60tych

      teraz dostosowujemy auto do naszych potrzeb
      transportowych ..i ekonomi

      zawsze lepsza nowy "Skoda" niz stary MB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka