Dodaj do ulubionych

Docierać, czy nie?

    • Gość: engine Re: Docierać, czy nie? IP: *.opera-mini.net 04.06.11, 09:17
      @a chopaku jak ty przedkladasz jakiegos 1.8 t nad 18c6 to masz zdrowo nasrane. Jakiego niuta? Fiuta? Buta? Ziuta? NIUT to parametr dla buraka co sie fetyszyzuje 'wbiciem' w fotel przez 1500 obrotow, przez to robieniem setki na 3 albo nawet 4 biegach i 10 sekundach. Ale NIUTY sa - na papierku dobrze wygladaja
    • Gość: maxVW Re: Docierać, czy nie? IP: *.zone13.bethere.co.uk 04.06.11, 10:41
      Król jest jeden 1.9 TDI
    • Gość: @ engine Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 10:53
      Volkswagenowców nie przekonasz, bo ich siłą jest wiara. Jak inaczej mogliby sobie wytłumaczyć to ciągłe dolewanie oleju do swoich niesamowicie niezawodnych silników? Wiarę wspomaga oczywiście niewiedza, dzięki której najważniejsze są niuty, bo te jak głosi ich wiara, w niezmienionej wielkości płyną z silnika prosto na koła.
    • red_puma Re: Docierać, czy nie? 04.06.11, 10:56
      Czy docierac nowy silnik? Ja uwazam, ze nowy silnik powinien byc uzytkowany w normalny sposob, czyli spokojna jazda nie przekraczajaca 130km/h. Ale od czasu do czasu nowy silnik powinien byc przegoniony przez pelen zakres momentow obrotowych kazdego biegu w celu utrzymania dynamiki kazdego z biegow. A co do wnetrza nowego auta to testowac powinny maluchy ( wszystko co sie da to rozbiora ).
    • Gość: meles Re: Docierać, czy nie? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.11, 10:58
      1.9 TDI Królem,
      ale polskiej wsi.
    • Gość: bobik Re: Docierać, czy nie? IP: *.ip.netia.com.pl 04.06.11, 12:23
      od 15 lat kupuję samochody z salonu. Tak się składa że wcześniej jeździłem i Fordem, i Passatem i Renią19 D. Potrzebowałem kiedyś pilnie nowy samochód i kupiłem Fiata. Był najtańszy. Postanowiłem że przez 5 tys kilometrów będę go docierał. Nie wiem czy to coś dało ale mam kolejnego Fiata i zmieniam po 200 tys przebiegu. Ne żeby się psuły ale trzeba zmieniać. Jestem zwolennikiem docierania, nie żałowania na dobrych olejach, wymianie filtrów. Miałem używki i ważne jest jak na początku był eksploatowany. Mam liczną rodzinę w Niemczech i jeżeli ktoś myśli że ich jedynym marzeniem jest jeździć autem i tanio sprzedać Polakowi to jest w błędzie.
    • Gość: Habla Habla Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 12:24
      @Tomasz R

      Niestety nie sprzedaję czwartkowych wydań. Mam do nich taki sentyment, że często do nich wracam, szukając testu jakiegoś auta.


      Co do brania oleju przez VW zgadzam się w 100%. Piszę to jako użytkownik Golfiarza IV 1,4 :(

      Poza tym, Zbigniewowi Urbańskiemu aka Inspektor Gadżet (Cars, TVN Turbo), skradziono Hondę Accord spod galerii handlowej. Auto kupił za odprawę, odchodząc z policji. Jak to mówią łatwo przyszło, łatwo poszło.
    • Gość: Maro232 Re: Docierać, czy nie? IP: *.zone13.bethere.co.uk 04.06.11, 12:31
      Hymm bardzo ciekawe co piszecie o tym żarciu oleju mam octavkę 1.9 TDI silnik 105 koni przebieg 230 tyś km robię zmianę oleju co 15 tyś w międzyczasie dolewam około dwóch setek oleju stosuje castrol syntetyk wersja do silników z PD więc 2.0 TDI żre olej a 1.9 TDI nie i jest po prostu silnikiem lepszym. Co do kolego że 1.9 TDI jest królem polskiej wsi powiem ci że alebo ci nie stać na auto z TDI lub zardroscisz stojąc na światłach w jakimś fancuskim wynalazku patrząc się w magiczny znaczek TDI na klapie auta strojącego przed tobą :) he he he
    • anders76 Re: Docierać, czy nie? 04.06.11, 12:34
      Jasne, ze trzeba dac silnikowi i ukladowi jezdnemu chwile czasu na dopasowanie sie. Ale po 2 000 km to radze zlac fabryczny olej i zalac dobrym syntetykiem, W saabie 2,0 l z turbodoladowaniem koncze 480K km na syntetyku Lotos 5W/40 (rownie dobry jak Mobil1, tyle ze sporo tanszy) i biega jak nowy, a nie oszczedzam na obrotach.
    • l1962 Re: Docierać, czy nie? 04.06.11, 12:35
      Jakby ciebie bylo stac to bys chociaz raz w zyciu kupil sobie nowe auto....ja osobiscie kupuje tylko nowe auta..Jezdze nimi srdenio 5 lat...Takie gadanie, ze traci sie 30% jest dla bardzo biednych...Bo nikt nie kupuje auta na pol roku aby od razu sprzedac ze strata...Nie masz nawet wyopbrazni jak to wspaniale odbierac brand new vcar od dealera...jak on pachnie nowowscia..jak wiesz, ze nikt nie pierdzial w siedzenie na ktorym siedzisz..jak wiesz, ze to ty go uzytkujesz od nowosci, poznajesz...Nie ma nic wspanialszego wlasnie jak uto od nowego...Zycze ci abys chociaz raz w zyciu 'przeplacil' jak ci sie wydaje i zaznal smaku wlasnie takiego posiadania....
    • Gość: oleum Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 13:51
      "dobre oleje" HAHAH ciekawie czy wiecie jakiej ułudzie ulegamy lejąc te franczyzowe, tandetne, lane gdzieś kątem w Trzebini, Lotosie czy Orlenie pseudo Castrole,Mobile itp. Naród jest tępy a te koncerny to takie paliwowe MCDonaldy - dają zezwolenia na lewo i prawo a potem otworzysz bańkę niby takie samego 5W40 kupionego w Polsce, GER i USA a tam całkiem co innego nawet kolrem ,konstystnecją, zapachem.

      Zasada jest prosta: ufać firmom które naprawdę znają się na olejach a nie na marketingu hamburgerów. Te które ściśle kontrolują i w miarę możliwości produkuaw jednym czy dwóch miejscach swe produkty: Amsoil, Royal Purple, Liqui Moly, Valvoline - wszystkie one na łeb biję wodniste Castrole, Shelle, Mobile...

      Widział kto ten słynny australijski test robiony na specjalnej maszynie tarciowej jaką się wykorzystuje właśnie do badania filmu olejowego?

      Jaki rezultat: Shell, Motul, Castrol, Mobil - masakra - przy minimalnym nacisku trzpienia stalowego filtr sie łamie a tarcie haracze głębokie rowy na trzpieniu.

      Pierwszy z brzegu Valvo półsyntetyk 10W40 Durablend miał ten parametr chyba 100x lepszy i był wielkim zaskoczeniem.

      Jak chcesz swemu auto zrobić dobrze omijaj badziewie Casdtrola, Mobila, Shella bo to H2O jest albo margaryna a nie olej silnikowy
    • ksks3 Re: Docierać, czy nie? 04.06.11, 14:33
      Pomieszanie z poplątaniem.
      Autor tego tekstu pomieszał prawdziwe informacje z plotkami motoryzacyjnymi.
      Ale generalne sprawa wygląda tak, nowy samochód TRZEBA docierać . Dzisiejsze silniki są średnio mocniejsze o 30-40% od tych z przed dwudziestu lat . A w tym czasie w inżynierii materiałowej wcale tak wiele się nie zmieniło. Wymiana filtra i oleju po dotarciu to żaden koszt / mój diler wziął pieniądze tylko za olej / a zysk pewny !
    • Gość: rrety Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 14:36
      Masakra
      Jak tandetą zajeżdża od plastików współczesnych aut..

      Boję się kupić czegoś poniżej 80K, bo to g.ó.wno
    • Gość: CO? Re: Docierać, czy nie? IP: *.gdynia.mm.pl 04.06.11, 15:17
      Czy nie lepiej byłoby, żeby wypowiedział się ktoś z AUTORYZOWANEGO serwisu ?
    • Gość: Magda Re: Docierać, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 16:44
      "ale jeśli jesteśmy pasjonatami i traktujemy nasze wymarzone cztery kółka w"

      Ludzie, jak wy mówicie, co to w ogóle jest?
    • Gość: a Re: Docierać, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 16:48
      niestety albo stety, ale przejechalem lacznie dwoma 1,8t ponad 150k km i zro problemow - 180 i 225km. oba jezdizly na 10w60 nie palaci wiecej niz 1l na 10k km.
      w normalnym,codziennym uzytkowniu co mi po super mozliwosci krecenia b18, skoro chce spokojnie dowiezc dupsko do pracy?poza tym kolego chyba nie zaprzeczysz ze b18ki sie wysrywaja po 200k km jak jeden maz - taka jest prawda, hondiarze sie srednia przyznaja,ale co druga kopci olejem jak kamaz.
      nie jestem fanem vw, najwiecej funu daje mi m3, ale ona bierze olej.cholera,lipne auto..
    • Gość: truth Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 16:56
      @ksks3 Masz łeb chłopie. Stare jare wolnossące 200D czy 300D Merca pewno jeszcze dodziś jeźdzą z milionem na budziku, wolnossące 2.0 115 KM Opla itp pewnie też a współczesne wydmuszki 1.4 TFSI np. czy 2.0 TDI rozpadają sie po 10 tysiącach. Znaczy się jakość i moc lepsza o 30-40% SUuuuuuper

      Oszczędze Państwu czasu bo papieru by brakło na epopeję i przygody znajomego z 2.0 TDI variantem (ten 140 KM! o dziwo ). W ciągu pierwszych 15 tysięcy dwa razy na kółko starła się pompa oleju, padały wtryski, pękła głowica, w kółko cos ze sterowaniem i diagnostyką silnika.

      VW jak widać zapożyczył technologię od plemion Wybrzeża Kości Słoniowej gdzie silniczki do motorowerów robią z drewna i muszelek wyrzuconych przez morze
    • Gość: polonista Re: Docierać, czy nie? IP: *.ists.pl 04.06.11, 21:48
      dobrze że "Nasz Renault na pod maską dwulitrowy wolnossący silnik benzynowy o pojemności 2 litrów" ;) a masło ma maślany smak jak ktoś nie wie :D
    • Gość: langłydż Re: Docierać, czy nie? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 22:28
      polonista o co ci chodzi: zdanie jest ze wszechmiar poprawne i logiczne
    • Gość: m Re: Docierać, czy nie? IP: *.centertel.pl 05.06.11, 16:59
      problemy z 2.0 TDI ? Moje Polo 1,4 60 KM benzyna z 1999 r. po 140 tys.km przebiegu nie ma żadnych problemów z silnikiem ;-)
    • Gość: frugo Re: Docierać, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.11, 16:13
      langłydż@ nasi politycy też wypowiadają się w ojczystym języku i to na tyle z logiki ich wypowiedzi.
      truth@ Do jakiegoś 2007 roku z tym silnikiem bywały problemy, ale nie ma reguły. Potem zrobili modernizację, a od jakiś 2 lat ti w sumie inna konstrukcja bo z Common Rail. Z TSI - wiesz ile mln szt. ich wyprodukowali od 2006 roku? To że z jakimś coś się dzieje to o niczym nie świadczy. Z równym powodzeniem, że np. statystycznie 1% ma problemy.
      Poza tym do takich silników trzeba się przyzwyczaić - wszyscy liczący się producenci schodzą z pojemnością i liczbą cylindrów (do 3 czy 2). Gość z VW wypowiadał się, że na razie nie planują mniejszych silników TSI niż obecne. Ford będzie wprowadzać 3 cylindrowy.
    • Gość: J.J-P. Re: Docierać, czy nie? IP: *.icpnet.pl 07.10.11, 21:59
      Bardzo ważne dla żywotnosci silnika jest pierwsze 1000 km przebiegu.
      (czytać instrukcje obsługi i eksploatacji).
      Silnik i napęd, zawieszenie musi się ułożyć. (to nie to samo co docieranie)
      1. Po przekręceniu kluczyka należy odczekać z odpaleniem rozruchu, aż zgaśnie
      lampka olejowa, co oznacza, że wszędzie jest prawidłowe ciśnienie oleju.
      Wówczas dopiero odpalamy silnik.
      Jeśli tego nie przestrzegamy, to pędzidełko będzie później palić te 0,5 - 1,0 litra więcej
      2. Jeździmy spokojnie, dostojnie (bez szarpań gaz hamulec) obrotach 1, 2 x min do maksymalnie tych przy których jest max moment. (ok. 4-4,5 tys obr.min)
      3. prędkosci jazdy tak do 100-120 km/godz.
      4. przyspieszenia, skromnie tak do 60% max (płynnie i stopniowo)
      5. Pierwsze 100 km najlepiej jazda na szosie, taka jedna spokojna trasa,
      bez walizek i kompletu pasażerów (pełna rekreacja i luz).
      6. Żadnego holowania przyczep, pojazdów, żadnego pełnego obciażenia
      przez pierwsze 1,0-1,5 tys km
      Z nówką trzeba jak z dzieciakiem w wieku niemowlęcym, te pierwsze 1-1,5 tys km spokojnie, a później nie będzie z nim problemów (będzie chodził jak szwajcarski zegarek)).


    • Gość: Chochla Re: Docierać, czy nie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.11, 13:40
      >Nie opłaca się kupować nowego auta...nie dość że nowe traci 50% wartości w 3 lata to jeszcze przez pierwsze pół roku trzeba jeździć delikatnie w strachu żeby się dotarło i żeby jakiejś rysy na lakierze nie zrobić...

      Traci na wartosci (a i to nie 50% jesli nie jest zajezdzony przez przedstawiciela handlowego) tylko jesli chcesz po tych trzech latach sprzedac. Tylko ilu wlascicieli nowch samochodow sprzedaje je po trzech latach (pomijam tych, ktorzy rocznie robia po 100K km) Co do rysy na lakierze. Jestes fetyszysta? Samochod to narzedzie do przemieszczania sie. Predzej czy pozniej rysy sie pojawia. Czy to jest samochod nowy czy uzywany. Chyba, ze traktujesz go jako przedluzenie penisa. Wtedy masz faktycznie problem.

      >wychodzi na to że większość czytelników nigdy nie jeździła nowym autem ;-)
      Ja również ;-) Szkoda przepłacać bo nowe auto traci 50% wartości w 3 lata ;-)

      No i??? Nie jezdzila bo wiekszosci z nich po prostu na to nie stac. Tylko jaki to ma zwiazek z docieraniem?
    • Gość: piotr Re: Docierać, czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 12:34
      Jest jedna zasada , olej wymieniamy zawsze samemu .
      Nie pozwólmy żeby olej wymieniał nam złodziej w serwisie .
    • Gość: Qwez Re: Docierać, czy nie? IP: *.elblag.vectranet.pl 30.10.11, 15:37
      @Maro232 "zardroscisz stojąc na światłach w jakimś fancuskim wynalazku patrząc się w magiczny znaczek TDI na klapie auta strojącego przed tobą"

      Haha to mnie rozbawiles, "magiczny znaczek TDI" :)

      Dla mnie znaczek TDI to wlasnie pelny obciach - klekot, emeryckie zamulanie, kopcenie przy kazdym wcisnieciu gazu, wibracje jak w Ursusie i myslenie, ze niesamowicie sie oszczedza na paliwie a pozniej wywala tysiace na pompowtryski, dwumase, sprzeglo itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka