Dodaj do ulubionych

Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 10:28
Polacy zabiorą od nich stary zlom samochodowy i jeszcze za to zapłacą. No
tego to już nikt nie mogl orzewidziec w najbardziej optymistycznym
scenariuszu. Polska zlomowiskiem Europy. Yebać polski przemysl samochodowy -
niech upada. Golfik dyzelek '78-'88 rulez!!!!

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040512/ekonomia/ekonomia_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: andrut Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: 82.145.76.* 12.05.04, 10:41
      co ty p....? jaki polski przemysł? masz na myśli te lanosy, co tylko na
      Ukrainie się jakoś sprzedają, bo konkurują tam z nexiami produkowanymi w innym
      kraju WNP? chcesz urzędowo zmuszać ludzi do kupowanie tego gówna? jesteśmy w
      europie to już polskie firmy mogą bez przeszkód sprzedawać w całej wspólnocie.
      i nawet tak już od dawna robią, większość produkcji opla agili i fiata pandy
      idzie na eksport, w kraju sprzedają mniej niż 10%. zresztą zazwyczaj tak jest,
      że samochody są produkowane w jednej fabryce na całą europę i nikt się na to
      nie żali. widać słaba z ciebie ekonomistka, więc widocznie na nic lepszego
      niż "Golfik dyzelek '78-'88" cię nie stać, więc obawiasz się, że ludzie takie
      rzęchy będą kupować?
      • Gość: ekonomista Przypominam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 10:46
        że polski przemysl motoryzacyjny jest NAJWIEKSZYM procentowo eksporterem ze
        wszystkich galezi przemyslu w Polsce (chodzi to nie tylko o cale wozy - Fiat,
        Opel - ale takze o silniki i inne elementy). Ekonomicznie rzecz biorac sytuacja
        ta moze byc dla nas katastrofa, gdyz rachunek jest prosty - wyplywa pieniadz z
        kraju do kraju przyjezdza zlom. W Polsce na tym nie zarabia nikt, nie sa
        tworzone miejsca pracy. Pamietaj, ze to sa sprawy skomplikowane - Niemcy
        zrobili by wiele, aby do ich kraju nie przywozono zadnego zlomu. A to czy woz
        stary czy mniej stary nie ma wiekszego znaczenia, Im wiecej wyplynie z Polski
        pieniedzy, z ktorych nikt oprocz wlasciciela nic nie bedzie mial tym gorzej.
        Jesli tego nie rozumiesz to jestes uposledzony na umysle jak 99% tego forum.

        • Gość: uny Re: Przypominam, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.04, 11:22
          tak jest! dlatego jutro idę kupić 2 golfy V i ze 3 asrty III! tylko horerka
          skąd ja na to wezmę kasę???. może lepiej kupić jednego lekko bitego golfa IV od
          francuza???
          • paw_dady jak kupujesz auto od Francuza 12.05.04, 11:43
            to jestes uposledzony. Servisowales kiedy autko w Beneluxie lub we Francji?!!!
            w Polsce jest po kazdym wzgledem 20xlepiej. skad wiem bo tu mieszkam ladnych
            pare lat.

            NIGDY UZYWCA Z BENELUXU CZ FRANCJI. no chyba ze lubisz na kocyku lezec i
            naprawiac zlom.
            • Gość: Gienio Re: jak kupujesz auto od Francuza IP: *.speed.planet.nl 12.05.04, 18:39
              Teraz to ty pierdolisz, nie wiem jaki jest poziom we Francji, ale w Beneluxie
              serwis jest w 100%!!!!!!! fachowy i przeglady sa zawsze na czas przeprowadzane
              i mozna sie od garazy tutejszych wiele nauczyc. Mowie oczywiscie o samochodach
              kupionych jako nowe. A tak nawiasem sam to kupujesz uzywane samochody w Polsce?
              • Gość: Doki Gieniu, ales walnal..... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.05.04, 19:44
                Gość portalu: Gienio napisał(a):

                > Teraz to ty pierdolisz, nie wiem jaki jest poziom we Francji, ale w Beneluxie
                > serwis jest w 100%!!!!!!! fachowy i przeglady sa zawsze na czas przeprowadzane
                >
                > i mozna sie od garazy tutejszych wiele nauczyc.

                Buhahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!!

                Fachowy serwis w Beneluxie! Od serwisantow tutaj to mozna sie nauczyc jak
                maksymalnie naciagnac fakture, jak wytlumaczyc klientowi nieterminowe wykonanie
                uslugi. I ze "naprawic" to znaczy wymieniac, wymieniac i jeszcze raz wymieniac.

                Paw_dady ma racje. Ja na przeglady jezdze do Polski. Tam sa jeszcze mechanicy z
                prawdziwego zdarzenia. Tu- jakies maroki po 25 euro za godzine, ktorzy tylko
                potrafia powiedzec, ze ten typ tak ma.
                • Gość: Doki Re: Gieniu, ales walnal..... IP: *.speed.planet.nl 14.05.04, 19:00
                  Teraz to ty Doki walnales! Juz wiem dlatego sa te zarty Holendrow o Belgach,
                  tak jak w Polsce o starym Wachocku.... Pisalem o Holandii a nie o Belgii, w
                  Belgii to tylko dobre piwo i frytki maja a co do techniki to masz jak
                  najbardziej racje. Sory ze sie nie precyzyjnie wyrazilem.
            • Gość: Zadowolony Re: jak kupujesz auto od Francuza IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 21:55
              Jeżdzę od 1991 roku uzywanymi z beneluksu, to juz trzeci i napewno nie kupię
              nic w Polsce,bo tylko tu moga cię nabić w butelkę mnie na to niestać.A jak już
              kupujesz moja droga to czy w polsce czy za miedza (nie kupuj kota w worku)Stare
              przysłowie lecz na czasie.Pozdrawiam
          • Gość: miras Re: Przypominam, IP: 217.153.194.* / 217.153.194.* 21.05.04, 01:15
            jak cie niestac idioto na w miare nowe auto to pozniej nie wiem skad bedziesz
            mial na stale drozejaca benzyne i znowu bedziesz narzekal.samochod to nie jest
            rower matole i jego utrzymanie wiaze sie ze znacznymi kosztami
        • Gość: wściekły Re: Przypominam, IP: *.tpi.pl 12.05.04, 11:36
          POWTARZAM CI CZŁOWIEKU:
          i tak nie kupie nowego samochodu bo poprostu mnie na niego nie stać w tej
          chwili - nie stać mnie na wywalenie na golca 40000 a do tego dodatki od 5-10
          tys. Samochód mi jest bardzo potrzebny, a nie stać mnie na zapłacenie akcyzy od
          65 % z 2000 E. Ktoś kto ma kupić nowy samochód to kupi nowy samochód, a ktoś
          kogo stać na używany nie kupi go wogóle albo w akcie desperacji kupi grata za
          100 E. Prawda jest taka, że najwięcej na handlu nowymi samochodami zarabiają
          pośrednicy i to im najbardziej zależy żeby ograniczyć sprowadzanie samochód 3-6
          letnich, które mogą konkurować z nowymi. Będą po prostu musieli obniżyć swoje
          marże i zrezygnować z budowy 300 m chaty i kupna samochodu za 100 tys dla żony
          i trzeciego dla córki na 18-urodziny.

          • Gość: ekonomista Ja to rozumiem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 11:46
            ale masz cale stada uzywanych wozow w Polsce. Czemu musisz nabijac kabze Niemca
            i jeszcze sprowadzac kolejny zlom. Przeciez od ogloszen o sprzedazy aut az sie
            przelewa. Nie musisz miec koniecznie np. golfa. Masz pelno innych, kto wie czy
            nie lepszych wozow, jesli juz mowimy o konkretach.

            ekon
            • Gość: wściekły Re: Ja to rozumiem, IP: *.tpi.pl 12.05.04, 13:20
              chyba jednak nie rozumiesz:
              > ale masz cale stada uzywanych wozow w Polsce

              stada tak, ale czy konkretny model jaki chce to nie, a te stada są z uramami
              kończyn dolnych doznanych na polskich drogach i wytrzęsionych wnętrznościach na
              polskich dziurach, a taka padlina nadaje się tylko na ubój..

              > Nie musisz miec koniecznie np. golfa. Masz pelno innych, kto wie czy
              > nie lepszych wozow

              tak w tej cenie to polonezów 4 letnich, a po za tym twoje myślenie jest
              rzeczywiście ograniczone jeżeli uważasz że na zachodzie ludzie tylko kupują
              golfy

              wiem że kupując w polsce taki samochód jaki ja chce musiałbym dać za niego
              ok.6000PLN więcej + amortyzatory do wymiany. Nawet wszystkie opłaty typu,
              paliwo na dojazd do polski, tablice dojazdowe i ubezpieczenie 5 dniowe ,
              rejestracja itd... są niczym w porównaniu z ceną takiego samochodu kupionego od
              polaka w kraju, pod warunkiem zniesienia akcyzy.
        • Gość: AdM Re: Przypominam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 11:46
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):
          > że polski przemysl motoryzacyjny jest NAJWIEKSZYM procentowo eksporterem ze
          > wszystkich galezi przemyslu w Polsce (chodzi to nie tylko o cale wozy - Fiat,
          > Opel - ale takze o silniki i inne elementy).

          to mi mistrzu wytłumacz zły wpływ zakupów złomu na zachodzie przez Polaków, na
          eksport części i samochodów. można się doszukać wpływu. ale pozytywnego

        • Gość: UpośledzonyŚledzik Re: Przypominam, IP: 217.8.186.* 12.05.04, 13:53
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

          > że polski przemysl motoryzacyjny jest NAJWIEKSZYM procentowo eksporterem ze
          > wszystkich galezi przemyslu w Polsce (chodzi to nie tylko o cale wozy - Fiat,
          > Opel - ale takze o silniki i inne elementy). Ekonomicznie rzecz biorac
          > sytuacja ta moze byc dla nas katastrofa, gdyz rachunek jest prosty - wyplywa
          > pieniadz z kraju do kraju przyjezdza zlom. W Polsce na tym nie zarabia nikt,
          > nie sa tworzone miejsca pracy.

          Czy nie widzisz sprzeczności w tym co napisałeś??? Jeśli polski przemysł jest
          eksporterem, to... pieniądze dostają za wyeksportowany towar polscy producenci
          (VW, Fiat, Isuzu, Dephli, Dębica), a miejsca pracy są u nas w kraju (!!!). Ja
          to tak rozumuję, ale dopuszczam możliwość mojej wybrakowanej wiedzy po SGPiS’ie.

          > Pamietaj, ze to sa sprawy skomplikowane - Niemcy
          > zrobili by wiele, aby do ich kraju nie przywozono zadnego zlomu. A to czy woz
          > stary czy mniej stary nie ma wiekszego znaczenia, Im wiecej wyplynie z Polski
          > pieniedzy, z ktorych nikt oprocz wlasciciela nic nie bedzie mial tym gorzej.

          Powiedz z ręką na sercu, ile kosztowało w sumie te niecałe 40 tys. pojazdów w
          cenie zakupu w UE w 2003r.? A teraz odpowiedz, czy kwotę tę polscy konsumenci
          bez żadnych zastrzeżeń przekazaliby w całości na zakup nowoprodukowanych u NAS
          w kraju aut? I jeszcze jedno – ile za tę kwotę nabyliby nowych aut?

          > Jesli tego nie rozumiesz to jestes uposledzony na umysle jak 99% tego forum.

          Jako upośledzony na umyśle uważam, że nie muszę się Tobie tłumaczyć z chęci
          nabycia np.:

          cars.luftbrandzlung.org/ds_1971/index.php
          a nie nowego Lanos’a (hand) made by Żerań – szczególnie, że polską motoryzację
          poparłem już będąc właścicielem jednego wyrobu FSM i trzech FSO (nie Daewoo
          FSO).

          Ponadto uważam Twoje poglądy za zbyt daleko posuniętą chęć ingerencji w moje
          prywatne decyzje konsumenckie, szczególnie gdy już wcześniej ktoś inny
          zdecydował za mnie o:
          - pobraniu podatkowego haraczu,
          - oskładkowaniu mnie w intencji emerytury - mimo, iż na ZUS nie liczę i
          indywidualnie ciułam na starość,
          - obciążeniu mnie na rzecz (ponoć) publicznej służby zdrowia - choć korzystam
          tylko prywatnie.

          Zabawy w kwestii optymalnego obszaru walutowego zostaw innym (np. Bieniowi).
        • Gość: S. Baca Re: Przypominam, IP: 62.181.161.* 12.05.04, 13:58
          Podpisujesz sie kolego "ekonomista", ale nie wiem gdzie ta ekonomie konczyles,
          moze na WUML (wieczorowy uniwersytet marksistowsko-leninowski)?

          Skro piszesz :
          > że polski przemysl motoryzacyjny jest NAJWIEKSZYM procentowo eksporterem ze
          > wszystkich galezi przemyslu w Polsce (chodzi to nie tylko o cale wozy - Fiat,
          > Opel - ale takze o silniki i inne elementy).

          to powinienes wiedziec, ze że główna część dochodów to produkcja części i
          podzespołów : tapicerka – Groclin, silniki – GM Powertrain, Isuzu, VW, skrzynie
          biegów – Toyota, urzadzenia klimatyzacyjne - Kirchhoff, elektronika, urządzenia
          sterujące – Valeo, mechanika – Delphi, itp., itd. Wszystkie te zakłady mogą
          istnieć i dawać ludziom pracę dlatego, że eksportują swoje produkty na zasadzie
          WOLNEGO HANDLU i mają pewność, że w UE nie znajdzie się żaden idiota, który
          dowali im "domiar" w postaci tej zakichanej akcyzy, która w innych krajach UE
          też przecież jest "podatkiem niezharmonizowanym".
          • Gość: UpośledzonyŚledzik Re: Przypominam, IP: 217.17.46.* 12.05.04, 14:04
            Gość portalu: S. Baca napisał(a):

            > Wszystkie te zakłady mogą istnieć i dawać ludziom pracę dlatego, że
            > eksportują swoje produkty na zasadzie WOLNEGO HANDLU i mają pewność, że w UE
            > nie znajdzie się żaden idiota, który dowali im "domiar" w postaci tej
            > zakichanej akcyzy, która w innych krajach UE też przecież jest "podatkiem
            > niezharmonizowanym".

            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040105/ekonomia/ekonomia_a_1.html
        • darr.darek Re: Przypominam ... aby nie BREDZIĆ 12.05.04, 15:54
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):
          > że polski przemysl motoryzacyjny jest NAJWIEKSZYM procentowo eksporterem

          NO I ... ???
          Od tego, że biedny, "szary" Polak kupi zamiast roweru starego Golfa to
          zmniejszy się eksport Fiata czy Opla ?
          Wiesz Ty przynajmniej, że 80% wartości zakupywanych nowych aut w Polsce
          stanowią auta z importu ?
          Co się stanie, jeśli Polak-średniak kupi zamiast nowego Forda z Niemiec,
          kilkuletniego Forda (też z Niemiec) ? No co ? Ano, zostanie mu 15.000zł na
          wydatki krajowe i będzie mógł wreszcie odnowić mieszkanie.

          > ta moze byc dla nas katastrofa, gdyz rachunek jest prosty - wyplywa pieniadz
          > kraju do kraju przyjezdza zlom. W Polsce na tym nie zarabia nikt, nie sa
          > tworzone miejsca pracy.

          A gdy ktoś kupuje nowe Renault, Toyotę czy Forda to myślisz, że to w Polsce
          jest produkowane ??? Tak sobie myślisz ?

          > Pamietaj, ze to sa sprawy skomplikowane - Niemcy
          > zrobili by wiele, aby do ich kraju nie przywozono zadnego zlomu.
          (..)
          > Im wiecej wyplynie z Polski
          > pieniedzy, z ktorych nikt oprocz wlasciciela nic nie bedzie mial tym gorzej.

          A cóż takiego robili Niemcy, "aby nie przywożono" ??? Akcyzę ? Cła ?
          NIEWIELE WIESZ . Niemcy importują towaru za 40% PKB, czyli importują towar za
          ok. 800mld Euro rocznie !!! Polacy importują towar za coś ponad 30mld Euro .
          Przejrzał na oczy ?

      • paw_dady andrucik daewo sie sprzedaj w Beneluxie dobrze 12.05.04, 11:47
        > co ty p....? jaki polski przemysł? masz na myśli te lanosy, co tylko na
        > Ukrainie się jakoś sprzedają, bo konkurują tam z nexiami produkowanymi w
        innym
        > kraju WNP?


        kispskie masz njusy kolego, Daewo, Kia czy Ssangyong sie calkiem dobrze
        sprzedja w UE. W Beneluxie to widac golym okiem. Szkoda ze Daewo sie wycofalo z
        FSO bo export bylby wkrotce 10x taki jak szmacianej skody fabii.


        > niż "Golfik dyzelek '78-'88" cię nie stać, więc obawiasz się, że ludzie takie
        > rzęchy będą kupować?

        golf tjuninkowany dodamrulze ;P
        • Gość: andrut Re: andrucik daewo sie sprzedaj w Beneluxie dobrz IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 12.05.04, 14:21
          > kispskie masz njusy kolego, Daewo, Kia czy Ssangyong sie calkiem dobrze
          > sprzedja w UE. W Beneluxie to widac golym okiem. Szkoda ze Daewo sie wycofalo
          > z FSO bo export bylby wkrotce 10x taki jak szmacianej skody fabii.
          no tak, ale zdaje mi się, że w beneluxie daewoo nie oferuje lanosów i matizów
          (w jedynej słusznej wersji silnikowej 0,8l), tylko nowsze modele. fso większość
          produkcji sprzedaje na Ukrainie (swoją drogą nie rozumiem dlaczego ludzie chcą
          kupować ciągle nowe modele zamiast starych, dobrze sprawdzonych, ale cóż, takie
          prawa rynku). też ubolewam nad tym, że deawoo zdechło swego czasu, ale taki to
          już nasz pech. chodziło mi tylko o to, że skoro jesteśmy w zjednoczonej europie
          to samochody u nas produkowane mogą być bez przeszkód sprzedawane w całej ue i
          nie trzeba zmuszać urzędowo Polaków do zakupów w kraju, żeby ratować nasz
          przemysł.
          • paw_dady Re: andrucik daewo sie sprzedaj w Beneluxie dobrz 12.05.04, 17:58
            Gość portalu: andrut napisał(a):

            > no tak, ale zdaje mi się, że w beneluxie daewoo nie oferuje lanosów i matizów
            > (w jedynej słusznej wersji silnikowej 0,8l), tylko nowsze modele.

            tez matizy ;) ale nei tylko, fakt

            >fso większość

            i szkoda, ze fso juz nie jest daewoo i produkuje STARE modele i to jest zle
            dla gospodarki jak i firmy bo padnie.


            zgoda - > nie zmuszac do upowania chlamu ale pozwolic daewoo wykupic to cale
            fso wyp* zwiazki i na poczatek dac ulgi podatkowe. Wtedy za 2-3 lata daewoo
            bedzie produkowalo najnowoczesniejsze autka tej klasy w europie...
    • Gość: AlanGreenspan Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 11:52
      1. Po pierwsze prosze Cie - nie podpisuj sie eknomista nawet jesli jestes
      (pseudo) magistrem jednej z kilkuset ekonomicznych (pseudo) szkol wyzszych w
      polsce.

      2. Podaj przyklad sytuacji w ktorej protekcjonizm przyniosl jakiemukolwiek
      krajowi jakiekolwiek prawdziwe korzysci w dlugiej prespektywie

      3. To ze pojazdy sa drozsze powoduje same straty: ktos nie moze otworzyc
      malenkiej firmy przewozowej bo go nie stac na auto, inny ma problemy z dojazdem
      do pracy, warsztaty samochodowe traca potencjalnych klientow itd. - jedynym
      ktory zyska jest p. Raczko ale co do niego trafi to i tak idzie na zmarnowanie.
      Zyskuja jeszcze w minimalnym stopniu krajowi producenci ale podaj przykald
      kiedy wspieranie przez panstwo firm dalo dobre rezultaty. W zdrowej gospodarce
      jak firma zle funkcjonuje to niech bankrutuje - na jej mijsce juz czeka 10
      chetnych zeby zajac rynek ktorzy sobie lepiej poradza (no chyba ze jestesmy w
      polsce i ci tzw "startups" od razu dostana "po dupie" oplatami zeby im sie
      odechcialo)

      • Gość: ekonomista Wpadłeś tu, aby się ośmieszyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 11:56
        Poczytaj sobie:

        news.bbc.co.uk/2/hi/business/2915733.stm

        • Gość: AlanGreenspan Re: Wpadłeś tu, aby się ośmieszyć? IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 13:38
          Przeczytalem. A teraz powiedz drogi ekonomisto co mial udowodnic ten artykul?

          moja interpretacja jest taka ze znowu lobby lotnicze "wymodzilo" w kongresie
          nastepne pieniadze wyruzcone w bloto a administracja Busha prawidlowo sie temu
          sprzeciwa lub chce chociaz zminimalizowac koszty tej bezsensownej operacji
          • Gość: ekonomista Sprawa prosta jest - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 13:44
            albo pracujesz ty i ty zarabiasz np. produkujac samochod lub pilotujac samolot,
            albo robi to np. Chinczyk lub Niemiec a Ty sie gapisz w TV i tyjesz. Na wiecej
            tlumaczen nie mam czasu. Druga/trzecia gospodarka swiata to Japonia - kraj
            niebywale protekcjonistyczny w stosunku do swojej gospodarki. Wiec lepiej sie
            zamknij zamiast tu sie osmieszac niewiedzą i glupotą. A moze wiesz coś na temat
            subsydiowania bawelny i stali w USA? To jeden z wielu przykladow - tysiace ich
            mozna znależć we Francji czy Niemczech.

            • Gość: AlanGreenspan Re: Sprawa prosta jest - IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 13:58
              nie dosc ze nie wiesz nic o ekonomii to jeszcze jestes chamem. znam takich jak
              ty biednych studenciakow z polski ktorzy ekonomie znaja z ksiazek z minionej
              epoki albo zpatrzonych w siebie trzydziestoparolatkow z pensja 1500. cale
              szczescie zasilaja liczne grono pseudo absolwentow bezrobotnych i niech tak
              zostanie.

              proponuje ci na poczatek zmien pracew najlepiej na jakas firme konsultingowa
              moze accenture - tam cie naucza podstaw ciecia kosztow i oszczedzania moze
              troche wyprosyuja twoje poglady - ale przeciez ty i tak nie masz sznas tam
              pracowac

              > albo pracujesz ty i ty zarabiasz np. produkujac samochod lub pilotujac
              samolot,
              >
              > albo robi to np. Chinczyk lub Niemiec a Ty sie gapisz w TV i tyjesz.

              a pomyslales durniu ze ja tez kupuje samochody i latam samolotem sluzbowo i nie
              mam zamiaru placic 10 razy za duzo zeby jakis socjalistyczny duren taki jak ty
              mogl w dzien udawac ze pracuje a wieczorem gapic sie w tv - jak chinczyk mi
              sprzeda taniej to od niego kupie a inni niech bankrutuja - na tym polega
              kapitalizm


              > subsydiowania bawelny i stali w USA? To jeden z wielu przykladow - tysiace
              >ich mozna znależć we Francji czy Niemczech.

              to pewnie dlatego francja i niemcy notuja takie super wskazniki ekonomiczne
              w stanach tez nie wszystko jest takie jak powinno ale i tak idzie w dobrym
              kierunku - ciekawe ile malych firm nie powstanie przez to ze nie ma kapitalu
              ktore sciagnalo z rynku panstwo i pompuje np. w American Airlines
              • Gość: ekonomista To tą firme mi dajesz za wzór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 16:07

                do uczenia się kapitalizmu?
                news.bbc.co.uk/2/hi/business/2151875.stm
                I dlugo tak jeszcze mam cie punktować? A chamami to są ci, ktorzy slowa tego
                [cham] pierwsi (!) uzywają - tak to zwykle bywa gdybys nie wiedzial.


                • Gość: AlanGreenspan nie nie ta IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 16:25
                  pytanie:

                  co ma wspolnego artykul na bbc ze jakis byly pracownik Andersena zalozyl sobie
                  strone www do kontaktow z kolegami z tym ze w Accenture moglbys sie nauczyc
                  troche zasad dzialania wolnego rynku?


                  (ale mnie punktujesz - czlowieku ty bredziesz cos nie na temat)

                  ????
                  ????
                  ????
                  • Gość: ekonomista Jak powstala firma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 16:35
                    Accenture? Moglem sie pomylić. Myslalem, ze Arthur to czesc a nawet firma matka
                    Accenture. Nie mam teraz dosc czasu na sprawdzenie. Tak mi sie wydawalo. Jesli
                    sie pomylilem - sorry. Ale caly czas mam wrazenie, ze to sa firmy ze soba
                    powiazane.


                    • Gość: AlanGreenspan Re: Jak powstala firma IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 16:41
                      :) wiesz co stary - po co sie wypowiadasz na tematy o ktorych nie masz
                      pojecia - chodzi o ekonomie i gospodarke ogolnie

                      andresen juz nie istnieje - to tak dla twojej informacji :))))

                      caly czas nie napisales co ma wspolnego artykul w bbc o tym bylym pracowniku
                      andersen ktory "teskni" za kolegami wiec zrobil dla nich strone www z moim
                      twierdzeniem ze w accenture nauczylsbys sie praw eknomii - jak dla mnie twoj
                      post z bbc jest bez sensu


                    • Gość: frequent flyer Re: Jak powstala firma IP: 80.241.130.* 12.05.04, 16:42
                      dobre prawisz. po prostu po skandalu z enronem i worldcomem arthur andersen
                      stał sie brzydkim wyrazem, nie do wymówienia na salonach, i wtedy wymyślono tę
                      akcenturę.
                      • Gość: AlanGreenspan Re: Jak powstala firma IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 16:46
                        > dobre prawisz. po prostu po skandalu z enronem i worldcomem arthur andersen
                        > stał sie brzydkim wyrazem, nie do wymówienia na salonach, i wtedy wymyślono

                        > akcenturę.

                        poza polska gdzie kilku bylych cwanych "senior partnerow" z andersena kreci do
                        dzis dobre lody jako ABC :)))))) - jak widzisz czasem posiadanie andersena w
                        nazwie ma dobre strony

                        caly czas jednak nie rozumiem co mial na celu ekonomista podajac ten link do
                        BBC?
                        • Gość: ekonomista Juz pisze - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 17:48
                          podawales accenture jako przyklad dobrej firmy. Wedlug mojej wiedzy (do
                          sprawdzenia) accenture to stary AA, ktory po prostu okazal sie bandą oszustow
                          jak pokazala afera z Enronem. Moj link z BBC mial przypomniec, ze Artur A (wg
                          mnie = accenture) to nie jest firma, ktora mozna dawac za przykla, lecz firma
                          oszust. A ze bylo o bylych pracownikach to mniej istotne - w archiwum BBC az
                          roi sie od linkow o oszustwach arthur andersen. Czy musialem to az tak wykladac
                          jak krowie na miedzy? A teraz pytanie (skoro twierdzisz, ze ja sie nie znam na
                          ekonomii to pewnie ty sie znasz). Jak powstal accenture i jaki jest zwiazek
                          miedzy accenture a AA?

                          • Gość: AlanGreenspan Re: Juz pisze - IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.05.04, 18:00
                            nie wiem o czym ty piszesz. stary andersen upadl bo dzial auditow ksiegowych
                            falszowal bilnase - i jak to bywa w zdrowej gospodarce kiedy to wyszlo na jaw
                            to zbankrutowal i klient i uslugodawca (wedlug ciebie pewnie lepiej by bylo
                            zeby rzad wpompowal w padajcego enrona a potem w andersena miliardy dolarow
                            zeby nie upadly no bo przeciez moglo sie zdarzyc ze klientow by przejala inna
                            firma nie daj boze z chin albo indii:)

                            accenture powstal dzieki koneksjom partnerow ktorzy przejeli klientow ale tez
                            wprowadzili nowe wzorce zarzadzania.

                            proponuje ci kiedys przejsc przez audit jakiejs firmy z ludzmi z accenture -
                            zobaczysz na czym to polega

                            a american airlines to zle zarzadzany moloch ktory ciagle wyciaga lape - niech
                            zacznal ciac koszty najpierw


                            aha i nie rob z siebie idioty - szukales na internecie informacji o accenture i
                            teraz zadajesz mi pytania sprawdzajac moja wiedze?

                            1. accentur to nie jest glowny temat watku:)))))
                            • Gość: ekonomista "Normalny" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 18:06
                              idiota! O czym ty piszesz - myslisz dupku, ze nie mam co robic tylko sprawdzac
                              twoja wiedze? Czlowieku - pytalem, bo chcialem twojej konsultacji, nie bylem
                              pewien, ale szybko znalazlem to, czego potrzebowalem i wspomniana twoja
                              ewentualna pomoc przestala mi byc potrzebna. O czym ty w ogole piszesz - o
                              sprawdzaniu w necie jak o jakimś szczegolnym wyczynie? Toz to dzieci z
                              podstawowej robia. Gee, dawno mnie tak ktos nie zniesmaczyl.

                              Zegnam ozięble

                              • Gość: AlanGreenspan :))))))))) jak widac w polsce nie brakuje blaznow IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.04, 10:04
                                j.w.
                                • Gość: ;-))) Re: :))))))))) jak widac w polsce nie brakuje bla IP: 217.8.186.* 13.05.04, 10:10
                                  Never be afraid to try something new. Remember, amateurs built the ark,
                                  professionals built the Titanic.
                          • jorn Re: Juz pisze - 14.05.04, 10:44
                            Gość portalu: ekonomista napisał(a):

                            Jak powstal accenture i jaki jest zwiazek
                            > miedzy accenture a AA?
                            >
                            >
                            Taki z ciebie ekonomista, że nie znasz największych firm konsultingowych...
                            Accenture nie ma nic wspólnego z Arthurem Andersenem. Do końca 2000 Accenture
                            nazywał się Andersen Consulting i z AA miał tyle wspólnego, że nazwa była
                            podobna.
                            Arthur Andersen (później występujący jako Andersen) upadł po aferze z Enronem i
                            w większości krajów został przejęty przez Deloitte & Touche (obecnie
                            występujący jako Deloitte), a w Polsce przez Ernst&Young.

                            Pozdrawiam
                          • niknejm Re: Juz pisze - 14.05.04, 15:45
                            Gość portalu: ekonomista napisał(a):

                            > podawales accenture jako przyklad dobrej firmy. Wedlug mojej wiedzy (do
                            > sprawdzenia) accenture to stary AA, ktory po prostu okazal sie bandą oszustow
                            > jak pokazala afera z Enronem.

                            Drobna uwaga. AA miał mało wspólnego (był tylko do pewnego momentu powiązany
                            kapitałowo) z Andersen Consulting. Później AC miało chyba proces sądowy z AA o
                            używanie nazwy 'Andersen' i w wyniku tego procesu musiało zmienić nazwę na
                            Accenture. Było to, zanim afera AA wybuchła.

                            A z kolei Andersen Consulting, a potem Accenture, miało zupełnie inne obszary
                            działalności niż AA - na przykład nie zajmowało sie audytem księgowym.

                            A wracając do meritum - istnieją modele teoretyczne wykazujące, że pewne
                            państwa, stosując protekcjonizm, MOGĄ odnieść z tego korzyść kosztem innych
                            państw. Ale to są tylko modele teoretyczne, bo:
                            - restrykcje handlowe zazwyczaj powodują takie same kroki strony przeciwnej;
                            wtedy obie strony (oba państwa) tracą na protekcjonizmie
                            - chronione gałęzie gospodarki, nie odczuwając presji konkurencyjnej, rozwijają
                            się znacznie wolniej, niz mogłyby; ponadto konsumują część środków produkcji,
                            które mogłyby byc efektywniej rozalokowane (w innych gałęziach), gdyby nie było
                            protekcji

                            Generalnie protekcjonizm handlowy jest do bani, może przynosić tylko
                            krótkookresowe efekty pozytywne, w długim okresie gospodarka wpada w stagnację
                            (i argument o Japonii jest tu na miejscu - Japonia praktycznie przestała sie
                            rozwijać, jedną z przyczyn jest właśnie protekcjonizm).

                            Pzdr
                            Niknejm
                        • Gość: ekonomista No i jest jak pisalem - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 17:56
                          firma oszust aby ratowac swoja skore puszcza starą nazwę w zapomnienie. Sprawa
                          znana, lecz już troche zapomniana. A o metodach funkcjonowania AA w Polsce
                          moglem sie wielokrotnie przekonac w praktyce. A teraz pozwól, że zakoncze tą
                          debatę, bo sprawiasz wrażenie czlowieka mocno nierozgarnietego. Ponieważ możesz
                          sobie nie poradzic :( wiec pomoge: wpisz do Google: Arthur Andersen Accenture
                          scandal i zobacz co wyjdzie.

                          As the Enron row rumbles on, opposition parties are putting under the spotlight
                          those links with Andersen, the renamed accountancy arm of the former Arthur
                          Andersen group. (The consultancy arm is now a separate company called
                          Accenture).

                          news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/politics/1791168.stm
              • Gość: Gosć Re: Sprawa prosta jest - IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 22:26
                Chociąż nie jestem moze tak strsznie mocno wyłuczony ,moze jestem tylko chłopem
                który mysli wieczorem czy uda mu sie nazajutrz zarobic parę groszy, ale na Boga
                wygonmy od koryta tych naszych rodzimych nowobogackich (czerwonych bandytów)a
                Polska stanie sie krajną miodem i mlekem płynącą.To Ci którzy przez tyle lat
                gnębili nasz teraz są u władzy iprzygotowują sobie posady biznesmenów.Niech mi
                ktos wytłumaczy czy czarny może być białym ,a komunista kapitalistą? Cos tu nie
                tak w naszej ukochanej OJCZYZNIE.
      • 01boryna Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 12.05.04, 21:48
        Gość portalu: AlanGreenspan napisał(a):



        podaj przykald
        > kiedy wspieranie przez panstwo firm dalo dobre rezultaty.


        Ja ekonimista nie jestem ale co powiesz na (ze zostaniemy w branzy samochodowej)
        na Renault?
        • Gość: AlanGreenspan Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.04, 10:35
          mysle ze nalezaloby sie zastanowic ile nowych dobrze zarzadzanych biznesow
          nigdy nie powstalo przez to ze rzad pompowal pieniadze z wysokich podatkow w
          Renault

          na tej samej zasadzie mozna by wymienic PKP - tez jezdza do dzisiaj:))
          • 01boryna Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 13.05.04, 12:16
            Gość portalu: AlanGreenspan napisał(a):

            > mysle ze nalezaloby sie zastanowic ile nowych dobrze zarzadzanych biznesow
            > nigdy nie powstalo przez to ze rzad pompowal pieniadze z wysokich podatkow w
            > Renault

            Renault jest obecnie wielkim, dobrze prosperujacym przedsiebiorstwem. Czy bylby
            takim gdyby gdyby swego czasu nie otrzymal pomocy? Mysle ze madra i umiarkowana
            pomoc ze strony panstwa moze byc bardzo przydatna. Drapiezny kapitalizm w
            czystej postaci w dzisiejszych czasach nie ma prawa bytu.
            >
            > na tej samej zasadzie mozna by wymienic PKP - tez jezdza do dzisiaj:))


            :)))
            • Gość: AlanGreenspan Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.04, 12:19
              > Renault jest obecnie wielkim, dobrze prosperujacym przedsiebiorstwem. Czy
              bylby
              >
              > takim gdyby gdyby swego czasu nie otrzymal pomocy?

              czesciowo sie zgadzam ale wedlug mnie rachunke zyskow i strat na poziomie
              calego panstwa jest ujemny - zamiast byc moze dziesiatek nowych biznesow jest
              jeden stary

              Drapiezny kapitalizm w
              > czystej postaci w dzisiejszych czasach nie ma prawa bytu.

              nie uznaje pojecia drapiezny kapitalizm - jest tylko kapitalizm i socjalizm
              • 01boryna Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 13.05.04, 16:17
                Gość portalu: AlanGreenspan napisał(a):


                > nie uznaje pojecia drapiezny kapitalizm - jest tylko kapitalizm i socjalizm

                Czy jest tylko kolor czarny i bialy? Obecnie kapitalizm czy socjalizm w
                zaleznosci od kraju gdzie wcielany jest w zycie ma mniej lub wiecej zabarwienia
                socjalnego. Faktem jest ze "drapiezny kapitalizm" znany jest raczej z czasow
                swego powstawania, mnie pojecie to posluzylo jako synonim nieingerencji
                panstwa. Rozdzielenia ekonomii i polityki. Niestety (a moze stety) tak nie
                jest.
    • edek40 Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 12.05.04, 13:15
      No bo Polacy to taki narod, ktory po prostu kocha sie w starych samochodach.

      Moze kolega ekonomista zapomnial, ze mamy ogromne bezrobocie. Ze ci, ktorzy pracuja nie dosc, ze zarabiaja malo, to jeszcze nie sa pewni czy utrzymaja prace. A moze, ekonomisto, dla jakiegos bezrobotnego taki golf dyzelek 78-88 jest szansa na znalezienie pracy np. w firmie kurierskiej. Albo rozwiniecia wlasnej dzialnosci czy chocby sprawne dojechanie do miejsca pracy dotychczas niedostepnego na przyklad z racji odleglosci czy braku sensownej komunikacji. Moze potem taki byly bezrobotny dorobi sie nowego golfa dyzelka...

      A kolega ekonomista to pewnie nigdy z kraju nie wyjezdzal i pewnie nie widzial na drogach Niemiec starych golfow dyzel 78-88, kierowanych przez Niemca i do tego posiadajacych aktualne badania techniczne. Pewnie kolega ekonomista uwaza, ze stare golfiki dyzel 78-88 stoja nie ruszane od lat na placach i tylko czekaja az Polska wreszcie zlikwiduje swoje ograniczenia importowe.

      Powiedz, ekonomisto, jak mozna popierac polski przemysl motoryzacyjny jesli wielu zatrudnionych w tym dziale nie stac na wyrob pochodzacy z wlasnej fabryki?

      Zapewne kolega ekonomista dostrzega wady techniczne golfa dyzel 78-88 z waznymi badaniami (TUV), a stary bigfiat czy polonez naprawiany na sznurek nie stanowi juz problemu. Nawet jesli badania techniczne kupuje od lat na lewo, bo na "prawo" to sie nie udawalo prawie od nowosci. Ciekawe, ekonomisto, czy znajdziesz w Niemczech czy w Beneluksie samochod, ktory mial katalizator i ktory wycieto w celu zwiekszenia mocy silnika oraz oszczedzeniu na wymianie po zuzyciu? W naszej ojczyznie bez problemu.

      Moze czas zaczac myslec samodzielnie, a nie cytowac tezy ze zjazdu populistycznego SLD czy pismakow, piszacych kompletne bzdury czy polprawdy. Dam Ci taki pomysl: postuluj nie ograniczenia importowe (to zawsze rodzi naduzycia, winduje ceny uzywanych aut oraz negatywnie wplywa na srednia ich jakosc) tylko naprawde rzetelne badania techniczne w naszym kraju. To powinno wystarczyc do wyeliminowania prawdziwych zlomow z drog. Oczywiscie badania obowiazujace rowniez (a moze nawet przede wszystkim) samochody z rynku wewnetrznego. I powazne sankcje za lamanie tego prawa - nawet z bezwarunkowa konfiskata samochodu i zlomowaniem go na koszt wlasciciela. Chyba, ze kolega ekonomista uwaza, ze golf dyzelek 78-88 kupiony od Niemca za 100 euro, z aktualnymi badaniami technicznymi i legalnie przywieziony oraz zarejestrowany w Polsce jest gorszy niz rozwiazanie prawne powodujace sprowadzenie golfa dyzel 88-93 ale po powaznej kraksie lub zakup trabanta czy malucha z rynku wewnetrznego? Wtedy zadne argumenty do Ciebie nie dotra. Nawet to, ze ludzie chca miec samochody i kupuja to na co ich stac.

      Ech, fajnie jest komentowac dzieje ludzi malo zamoznych. Tlumaczyc, ze tylko nowy golfik jest ekonomicznie uzasadniony, ze gaz czy diesel to buractwo.
      • Gość: ekonomista Prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 13:30
        się wzruszylem czytając:

        Moze kolega ekonomista zapomnial, ze mamy ogromne bezrobocie. Ze ci, ktorzy
        pracuja nie dosc, ze zarabiaja malo, to jeszcze nie sa
        pewni czy utrzymaja prace. A moze, ekonomisto, dla jakiegos bezrobotnego taki
        golf dyzelek 78-88 jest szansa na znalezienie pracy
        np. w firmie kurierskiej. Albo rozwiniecia wlasnej dzialnosci czy chocby
        sprawne dojechanie do miejsca pracy dotychczas
        niedostepnego na przyklad z racji odleglosci czy braku sensownej komunikacji.
        Moze potem taki byly bezrobotny dorobi sie nowego
        golfa dyzelka...

        I wszystko byloby dobrze gdyby nie to, ze w komisach i od ludzi lanosow,
        espero, fiatow, opli sa do kupienia tysiace w stanie lepszym zwykle niz ten
        zlom z Reichu. Ale co tam - on chce miec z Reichu a kazdy, kto mu w tym szkodzi
        to swinia. A Niemiec sika z radosci i zasmiewa sie przy piwie z glupich
        Polaczkow, co zamiast wlasne samochody produkowac i kupowac sprowadzaja stary
        zlom. Ale takich to mamy obywateli, co zrobic.

        • edek40 Re: Prawie 12.05.04, 14:24
          Ani z Ciebie ekonomista, ani znawca motoryzacji.

          Dzieki restrykcjom w imporcie kisimy sie we wlasnym sosie lub/i kupujemy drogo samochody po powaznych kraksach czy z usterkami. W sumie nie ma znaczenia czy samochod byl sprowadzony czy nie - zawsze istnieje wielkie ryzyko kupienia wraka, bo u nas ubezpieczyciele licza tylko ekonomiczny aspekt naprawy auta po wypadku. Badania techniczne sa w praktyce fikcja, wiec nawet zaraz po "przegladzie" mozesz kupic szrota. Zadziwiajacy jest calkowity (lub prawie calkowity) brak dbalosci o czystosc wnetrza sprzedawanego auta.

          Znajomy opowiadal mi jak na niemieckim przegladzie trzyletnia toyote starlet odrzucili mu z powodu zblizania sie bebnow hamulcowych do fabrycznego wymiaru kwalifikujacego do wymiany, pochwalili zas za wymiane przednich tarcz, bo je oczywiscie tez zmierzyli. U nas sprawdzaja tylko czy hamulce dzialaja, nikomu do glowy nie wpada rozebranie tego waznego elementu i sprawdzenie nominalow tylko z powodow prewencyjnych - wszak auto po przegladzie wykona kolejnych kilkanascie lub kilkadziesiat tysiecy kilometrow. Ponadto sprawdzali czy pasy bezpieczenstwa dzialaja nalezycie oraz czy lampy swieca dosc jasno i rowno. U nas jesli cos z tego sprawdzaja to tylko czy pasy w ogole sa oraz czy przednie lampy sa dobrze ustawione, a tylne czy maja sprawne zarowki.

          Pomijam fakt, ze u Niemca jest duzo wiekszy wybor, a nie wszyscy chca jezdzic lanosem w kolorze i wyposazeniu takim jak sasiad z bloku. Pomijam rowniez drobny fakt, ze starsze samochody sa zdecydowanie tansze niz u nas i maja rzetelne badania techniczne. Tam oszukanie TUVa jest bardzo surowo karane.
          • Gość: Joasia TÜV a hamulce IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.04, 11:51
            > U nas sprawdzaja tylko czy hamulce dzialaja, nikomu do glowy nie wpada >
            rozebranie tego waznego elementu i
            > sprawdzenie nominalow tylko z powodow prewencyjnych

            W Niemczech TÜV niczego nie demontuje i mierzy - tylko sprawdza sile hamowania
            na odpowiednim urzadzeniu.
            • edek40 Re: TÜV a hamulce 13.05.04, 13:13
              Niestety nie bazuje na wlasnych doswiadczeniach tylko moze na nieco zbyt barwnej opowiesci. Moze isnialy inne okolicznosci, o ktorych nie bylem poinformowany, bo ow znajomy jest raczej solidny. Faktem jednak jest, ze "zalatwienie" przegladu w Polsce nie stanowi absolutnie zadnego problemu. Za drobna oplata drobne uchybienia przepuszczaja praktycznie wszyscy diagnosci. Przy powazniejszych usterkach moze sa bardziej nieprzejednani, jednak patrzac na rozklekotane produkty rodzimej i zagranicznej produkcji na naszych drogach mysle, ze wszystko jest do zalatwienia. Jak nie na stacji to z policjantem. Do takich ostatecznosci dochodzi jednak nieczesto - policja czai sie na wlascicieli lepszych aut z radarem.

              Sam jezdze osmioletnia mazda, o ktora dbam ile sil i srodkow, bo ten samochod zwraca do z wielka nawiazka. Na ostatnim przegladzie diagnosta sam zaproponowal rezygnacje z badania amortyzatorow, motywujac to tym, ze samochod stary, a czesci kosztowne i ze on to rozumie... Trzeba przyznac, ze dokladnie zbadal hamulce, luzy w zawieszeniu i ukladzie kierowniczym. Jednak niesprawne amortyzatory z polaczeniu z ABS moga przedluzyc droge hamowania. Po badaniu tlumaczyl sie, ze nie zauwazyl ABSu.

              Czy TUV przymyka oczy na drobne usterki? Jak reaguje niemiecka policja na brak badan technicznych? Na razie w Polsce najpowazniejsza sankcja za brak badan jest odmowa wyplaty odszkodowania przez ubezpieczenie. Jednak polscy ubezpieczyciele szacuja, ze az 30% samochodow nie ma polisy obowiazkowej. Czy to oznacza, ze tyle samochodow nie rowniez badan technicznych?
              • 01boryna Re: TÜV a hamulce 13.05.04, 18:10
                edek40 napisał:



                >
                > Czy TUV przymyka oczy na drobne usterki? Jak reaguje niemiecka policja na brak
                > badan technicznych?

                Do tej pory nie mialem z TÜV zadnych klopotow. Najpierw jechalem na przeglad a
                potem do TÜV. Ale znam przypadki kiedy odsylano do warsztatu. Znajomemu
                zakwestionowano stan opon. Musial przyjechac jeszcze raz na nowych. Osobiscie
                nie slyszalem o jakis aferach.
                TÜV i ASU sa w postaci plakietek z data naklejanych na tablicach
                rejestracyjnych. Kiedys schodze rano do auta a tam mandat. Okazalo sie ze mina
                termin przegladu. Samochod parkowal wsrod wielu innych na ulicy.
              • Gość: Joasia Re: TÜV a hamulce IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.04, 18:46
                A ja bazuje na wlasnych doswiadczeniach - co najmniej 10 razy w ciagu ostatnich
                23 lat robilam TÜV.

                Masz racje TÜV nie da sie zalatwic lapowka.
                Jak cos jest nie w porzadku dostajesz liste usterek i masz 6 tygodni do ich
                usuniecia i powtornej wizyty w TÜV aby dostac plakietke.
                Samochod bez aktualnego TÜV = samochod nie dopuszczony do ruchu drogowego.
                Nie spotkalam sie jeszcze z sytuacja zeby ktos ryzykowal jezdzenie bez waznego
                TÜV - plakietka jest na tylnej tablicy rejestracyjnej - nie wiem jaka jest za
                to kara ale ze kara jest to pewne.
                W Niemczech nie ma zarejestrowanego samochodu bez ubezpieczenia - przy
                rejestracji musisz miec zgode ubezpieczalni na ubezpieczenie Twojego auta,
                umowe spisujesz po zarejestrowaniu a jak nie zaplacisz to wyrejestruja z urzedu.
    • Gość: Odin Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.telia.com 12.05.04, 13:39
      Na zachodzie nieco inaczej sie auta pielegnuje i serva ,jedno z moich aut ma
      14-cie lat, wez kupionego i uzywanego w Polsce "Deeuw-cos tam" albo innego
      Koreanca,-przyjedz z tym do Malmö do stacji diagnostycznej MRF (jestem
      czlonkiem) i zobaczymy ktore auto jest bardziej stare,Twoj Koreaniec albo
      Czecho-Niemiec albo moja 14-letnia Mazda,badaja absolutnie wszystko,lacznie z
      endoskopia podwozia (szukaja rdzy),wiecej na ten temat moze Michal dopisze -
      mieszka ok.20-cia km. od MRF stacji,a i wysawiac po Polsku tez sie lepiej umie.
      ________________________________________________________________________________
      • Gość: Odin Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.telia.com 12.05.04, 13:46
        .. zapomnialem dodac,zrobmy test: 3-y letnie auto produkowane w Korei lub jakie
        kolwiek produkowane w Polsce,na Wegrzech lub Czechach - kontra 14-to letnia
        Mazda produkowana w Japoni jezdzona w pld.Szwecji (wredny klimat dla auta),
        test w Stacji MRF i Malmö.
        Jezeli ktores z Waszych aut okaze sie wedlug zuzycia "mlodsze" od w/ws Mazdy -
        place Wam bilety na prom relacji Ystad-S-ujscie wyjazd dzienny, to bardzo
        powazna propozycja spedzenia "weekend"u w srodku tygodnia. Pzdr. HH
        ________________________________________________________________________________
        • Gość: AdM Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 13:53
          uważaj. u nas robią teraz agillę, podobno jedno z najbardziej niezawodnych aut
          w Europie ;-)
          • Gość: Odin Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.telia.com 12.05.04, 14:01
            ... wiem ,wiem,w Szwecji Agila cieszy sie lepszym popytem niz jej blizniak
            Suzuki Wagon R ,Agile kupuja przewaznie emeryci ktorzy daleko nie jezdza ,
            lecz czesto z pieskiem do lasu na grzyby,wzglednie do ogrodnika po sadzonki
            lub nawoz.
            Agila - bardzo dobre auto na krotsze trasy,lub dluzsze jezeli pospiechu niema,
            trzeba sie czesto zatrzymywac,wyjsc z auta i kosci rozprostowac,Agila do
            aut wygodnych nie nalezy,ale do w/wm celow nadaje sie wysmienicie.
            ________________________________________________________________________________
    • Gość: Koleś Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.ecwybrzeze.pl / *.crowley.pl 12.05.04, 19:58
      Wszystkie wasze wywody nie mają większego sensu,takie pojęcia jak eksport czy
      import w tym konkretnym przypadku nie mają zastosowania.Sprowadzanie używanych
      i nawet uszkodzonych pojazdów do Polski mozna jedynie porównać do
      zaopatrywania "lumpeksów" w odzież używaną lub sprowadzania surowców wtórnych(a
      tych u nas dostatek).Konieczność posiadania używanego samochodu wynika
      wyłącznie z biedy polskiego społeczeństwa(którego spora cżęść zaopatruje się w
      odzież używaną)i dorabianie do tego filozofi typu -"dziesięcioletni VW lepszy
      niz nowe Daewoo" jest trochę żenujące i wynika z braku wiedzy motoryzacyjnej i
      posługiwania się obiegowymi(czyli nie do końca prawdziwymi)opinimi nie
      wynikającymi z autopsji.Trudno jest się przyznać do biedy ,łatwiej zakup złomu
      uzasadnić innymi względami.Samochód NOWY!!! obojętnie jakiej marki zawsze ma
      większe przesłanki ku temu aby być pojazdem bezpieczniejszym i mniej
      zatruwajacym środowisko ,a sprowadzony złom trzeba będzie kiedyś utylizować i
      za to zapłacą wszyscy podatnicy.NIE STAĆ CIĘ NA NOWY SAMOCHÓD TO KORZYSTAJ Z
      KOMUNIKACJI MASOWEJ I NIE ZGRYWAJ PANA W ZARDZEWIAŁEJ,KOPCĄCEJ GABLOCIE
      • Gość: Robert Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:08
        Gość portalu: Koleś napisał(a):

        > Wszystkie wasze wywody nie mają większego sensu,takie pojęcia jak eksport czy
        > import w tym konkretnym przypadku nie mają zastosowania.Sprowadzanie
        używanych
        > i nawet uszkodzonych pojazdów do Polski mozna jedynie porównać do
        > zaopatrywania "lumpeksów" w odzież używaną lub sprowadzania surowców wtórnych
        (a
        >
        > tych u nas dostatek).Konieczność posiadania używanego samochodu wynika
        > wyłącznie z biedy polskiego społeczeństwa(którego spora cżęść zaopatruje się
        w
        > odzież używaną)i dorabianie do tego filozofi typu -"dziesięcioletni VW lepszy
        > niz nowe Daewoo" jest trochę żenujące i wynika z braku wiedzy motoryzacyjnej
        i
        > posługiwania się obiegowymi(czyli nie do końca prawdziwymi)opinimi nie
        > wynikającymi z autopsji.Trudno jest się przyznać do biedy ,łatwiej zakup
        złomu
        > uzasadnić innymi względami.Samochód NOWY!!! obojętnie jakiej marki zawsze ma
        > większe przesłanki ku temu aby być pojazdem bezpieczniejszym i mniej
        > zatruwajacym środowisko ,a sprowadzony złom trzeba będzie kiedyś utylizować i
        > za to zapłacą wszyscy podatnicy.NIE STAĆ CIĘ NA NOWY SAMOCHÓD TO KORZYSTAJ Z
        > KOMUNIKACJI MASOWEJ I NIE ZGRYWAJ PANA W ZARDZEWIAŁEJ,KOPCĄCEJ GABLOCIE



        Facet, ochłoń.
        Sam sobie korzystaj z komunikacji masowej.
        Jak nie masz pojęcia o autkach, to się nie wypowiadaj.
        Po co kupować dziadowskie Srełu, jeżeli taniej kupić
        np. starszą Corollę dyzel, która na dodatek jest ekonomiczniejsza
        i bardziej niezawodna.
        Jak chcesz, żeby wszyscy jeździli nowymi samochodami,
        to im zasponsoruj.
        A jak chcesz decydować za ludzi, czym maja jeździć,
        to spier..alaj do Chin albo Korei Płn.
        • Gość: Koleś Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.ecwybrzeze.pl / *.crowley.pl 12.05.04, 23:44
          Robert ty pierdzielu jeden ,sam sobie s...dalaj gdzie chcesz ,jesteś przykładem
          na potwierdzenie mojej teori o klientach lumpeksów i niemieckich złomowisk ,bo
          to ta sama kategoria ludzi.
          • Gość: Koleś Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.ecwybrzeze.pl / *.crowley.pl 13.05.04, 00:55
            I jeszcze jedno do Roberta - jak na niemieckim śmietniku znajdziesz obsrane
            gacie i zapragniesz je natychmiast włożyć to jest wyłącznie twoja sprawa(no
            może nie do końca bo gówno zanim zwietrzeje będzie innym też śmierdziało),ale
            jak w ulicznym korku będę zmuszony stać za twoją starą "niezawodną" Toyotą
            dyzlem to już nie jest tylko twoja sprawa ,gdyż aby nie wdychać wyziewów z
            twojej zardzewiałej, wypluwającej tumany czarnego smrodliwego dymu ,rury
            wydechowej zostane zmuszony do przełączenia układu przewietrzania i klmatyzacji
            w tryb obiegu zamkniętago, co wymaga wykonania ruchu ręką,a ty nie jesteś tego
            warty.
            • Gość: ekonomista Czesc Koles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 10:04
              Dobrze, ze tu zajrzałeś - zawsze jakieś wsparcie. A przecież pisze o sprawach
              tak oczywistych. I to, co tu ludzie piszą o zawodności/niezawodnosci tego zlomu
              to sprawa drugorzedna. Jest jak napisales - jak nie ma sie pieniedzy to sie po
              prostu kupuje poloneza albo malucha albo cinque albo lanosa (to juz drozej) i
              sie jezdzi. A jak sie zupelnie nie ma no to jest komunikacja. Tu chodzi o
              myslenie w kategoriach dobra ogolnego i pewnej godnosci. Nie nosi sie czyichś
              majtek, skarpet, nie uzywa sie zuzytego papieru toaletowego. Niech sobie Niemcy
              sami sie martwią co zrobic z tym swoim zlomem a my sie martwmy jak rozwinac
              nasza motoryzacje. Przywoz zlomu nam tego nie ulatwi, a wrecz uniemoliwi.

              Pozdrawiam cieplo
              • Gość: Robert Re: Czesc Koles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:37
                Jak kogos nie stac na nowy samochód, to kupuje taki złom, na jaki go stać i to
                jest jego sprawa.
                Osobiscie wolę złom w lepszym stanie technicznym. Poniemiecki lub pobelgijski
                na pewno będzie lepszy niż popolski. I gówno Was to obchodzi. Ja płacę za ten
                złom i to jest moja prywatna sprawa.

                W czynie społecznym płacę podatki, ZUS (chociaż korzystam z prywatnej opieki
                zdrowotnej). Zdecydowana większość tych pieniędzy jest marnotrawiona przez
                naszą wspaniałą administrację. Więc pozwól szanowny ekonomisto, że sam
                zadecyduję, na co wydam te ochłapy pieniędzy, które pozostawia mi nasze
                złodziejskie państwo.

                Porównywanie używanego samochodu do używanych gaci jest żałosne, o czym obaj
                wiemy, więc ten temat można sobie darować. Chyba, że jesteś z tych
                higienicznych, co kupują wyłącznie nowe samochody i zmienieają je od razu, jak
                tylko ktoś inny usiądzie choćby na chwilę za jego kierownicą...
            • Gość: Robert Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:39
              Nie rozśmieszaj mnie.
              Rozumiem, że wyziewy z zardzewiałych rur Polonezów (też dyzle sie zdażają) i
              innych struclów polskiego pochodzenia Ci nie przeszkadzają.
              Żałosny jesteś.
          • Gość: Robert Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:42
            Gość portalu: Koleś napisał(a):

            > Robert ty pierdzielu jeden ,sam sobie s...dalaj gdzie chcesz ,jesteś
            przykładem
            >
            > na potwierdzenie mojej teori o klientach lumpeksów i niemieckich
            złomowisk ,bo
            > to ta sama kategoria ludzi.

            Jasne, lepiej w kraju kupic jakies dziadostwo i przepłacać. Tak trzymaj.
    • Gość: vega Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:00
      W 100% zgadzam się z tą opinią
    • Gość: Sebog6 Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 12.05.04, 22:32
      Sam sprowadzam samochody od kilku lat i pewnie cie to zdziwi ekonomisto ale
      jestem w 100% z toba!!Nie wyobrazam sobie co bedzie gdyby odpuszczono euro2 i
      jeszcze akcyze ?? To dobre ale na krotka mete przeciez do kurw.... caly rynek
      motoryzacyjny sie zawali !!! Po dupie dostali by szczegolnie posiadacze 8-10
      letnich aut.Zalozmy ze posiadacz Astry 94 kupil ja miesiac temu za 16 tys. i ze
      niby dwa miesiace pozniej ma ona kosztowac 6-7 tys !!! bo tyle by to kosztowalo
      jesli w rzadzie zasiadali by niektorzy z tego forum.Nowe auta przestaly by sie
      calkowicie sprzedawac chyba ze do firm.To by byla katastrofa !!!! Juz wystarczy
      zobaczyc co sie dzieje na Zgorzelcu i Swiecku jakie padaczki gnaja do kraju!!!
      jeszcze raz TO BY BYLA KATASTROFA!!!-wiecej wyobrazni!!
      • Gość: ekonomista Czesc, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:59
        piszesz o sprawach, ktore znasz i to dobrze. Ważne jest, zeby ludzie
        zrozumieli, ze ich czubek nosa nie jest najwazniejszy. A ze powinni to
        zrozumieć dowodzi historia kiedy to "szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie"
        czyli ja jestem u siebie i reszte mam w dupie. No, ale przyszedl bystrzejszy
        Niemiec, Rusek i Austriak i wiadomo jak sie skonczylo. Widzisz, ja nie mam
        wrecz slow na opisanie jak niebywalą glupote i brak perspektywicznego myslenia
        przejawiają ludzie, ktorzy sa za importem wolnym od ograniczeń. Ten zlom, czy
        nie zlom, to nie ma wiekszego znaczenia, gdyz chodzi o uciekajace pieniadze, to
        oddawanie sie Niemcom i innym bez walki. Uzależnianie się od zlomu na dlugie
        lata, albo i na zawsze. To po prostu absurd.
        • Gość: leszek Re: Czesc, IP: *.adsl.wanadoo.nl 13.05.04, 07:34
          Większość z was wypisuje totalne bzdury nie zanając tematu kompletnie.Jeżeli
          kupujesz samochód w niemczech od handlarza czy prywatnie,i chcesz nim
          przyjechać do kraju to musi ten samochód posiadać ważne badanie techniczne/Nie
          za flaszkę/bo inaczej nie otrzymasz tablic wywozowych.A wy sądzicie że 10 letni
          ford to złom.Jeżeli by tak było jak w Polsce badanie techniczne zawsze się
          załatwi to może tak.Jeżeli badanie techniczne w niemczech dany samochód nie
          spełnia norm nie zostaje dopuszczony do ruchu i koniec.A ci co tak się bronią
          przed złomem z zachodu to autodilerzy i szefowie komisów bo kasę tracą namawiam
          do zakupów dobrych aut w niemcach.Np. Golf 3 turbo dizel z roku 1994 przy
          odrobinie szczęścia można kupić za 1500 euro.Autko na lata.Więc nie słuchajcie
          tych bzdur,które piszą dyletanci.Amen
          • Gość: Koleś Re: Czesc, IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.04, 15:51
            To że złom nie zatracił możliwości przemieszczania to wcale nie znaczy że nie
            jest złomem .A czy 10 letni Ford jest złomem? ależ oczywiście i to jakim rasowym
      • hdp Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 13.05.04, 09:56
        Gość portalu: Sebog6 napisał(a):

        > Sam sprowadzam samochody od kilku lat i pewnie cie to zdziwi ekonomisto ale
        > jestem w 100% z toba!!Nie wyobrazam sobie co bedzie gdyby odpuszczono euro2 i
        > jeszcze akcyze ?? To dobre ale na krotka mete przeciez do kurw.... caly rynek
        > motoryzacyjny sie zawali !!! Po dupie dostali by szczegolnie posiadacze 8-10
        > letnich aut.Zalozmy ze posiadacz Astry 94 kupil ja miesiac temu za 16 tys. i
        ze
        >
        > niby dwa miesiace pozniej ma ona kosztowac 6-7 tys !!! bo tyle by to
        kosztowalo
        >
        > jesli w rzadzie zasiadali by niektorzy z tego forum.Nowe auta przestaly by
        sie
        > calkowicie sprzedawac chyba ze do firm.To by byla katastrofa !!!! Juz
        wystarczy
        >
        > zobaczyc co sie dzieje na Zgorzelcu i Swiecku jakie padaczki gnaja do kraju!!!
        > jeszcze raz TO BY BYLA KATASTROFA!!!-wiecej wyobrazni!!
        ________________________________________________________________________________

        Sebog6,troszke przeciagnoles,poczatkowo bedzie tak jak piszesz-bedzie duzo aut
        za ~500 Euro do Polski sprowadzane,nie pojezdza dlugo,beda koszta z utylizacja-
        ale za to zaplaca wlasciciele aut.Kazdy czlowiek ma wewnetrzne pragnienie zmian-
        rowniez zmiany auta,na dluzsza mete (2-3 lata) zlom z Reichu i BeNeLux`u
        Polskiemu Przemyslowi Motoryzacyjnemu nie zaszkodzi,spowodowac jednak moze
        niskie/ludzkie ceny aut nowych.W 1995 roku Szwecja gdzie mieszkam stala sie
        czlonkiem EU,mielismy te same obawy co Wy teraz macie,byly to obawy zbedne -
        malowalismy Diabla na Koscielnej Scianie. Bedzie dobrze,nie obawiajcie sie
        Uni ,- przeciez kazdego Diabla mozna Ochrzcic (?).
        ________________________________________________________________________________
    • Gość: kierowca Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 08:38
      Witam pozwole sobie wtracic pare slow juz raz pisalem ze kazdy powinien miec
      prawo wyboru czy chce polski samochod czy inny tak samo ze wszystkim , a
      pisanie ze nie stac cie na nowy samochod do do autobusu jest troche smieszne ,
      jezeli ktos uwaza ze niemieckie 10 letnie auto to zlom to jego opinia i takiego
      autka nie kupuje natomiast zmuszanie ludzi do kupowania tylko polskich autek
      uzywanych ktore ceny maja z kosmosu a historia autka tez nie jest idealna nie
      jest dobrym rozwiazaniem , rozumie ludzi ktorym sie to nie podoba bo duzo traca
      dla nich dobry uklad jest teraz mam nowe od dilera nie daj Boze mialem wypadek
      ale ubezpieczalnia wyplaci blacharz wyklepie o czesciach nie chce nikt mowic
      licznik sie skoryguje przeglad najmniejszy problem i do komisu i za 90% nowego
      pojdzie ja doloze reszte i znowu mam nowke ...i dalej mozna bredzic o jakims
      kapitale co ucieka i miejscach pracy
      • Gość: wściekły CZASY PRL-u już dawno minęły IP: *.tpi.pl 13.05.04, 10:31
        Ludzie w jakich wy czasach żyjecie! Chcecie doprowadzić do tego, że będzie tak
        jak kiedyś - rynek wewnętrzny zamknięty na produkty z zachodu. Nasi rodzice nie
        mieli wyboru, albo 126p na talony albo polonez, ewent. fiat 125 i wołga dla
        elity:). Czy teraz ma być tak, że nie mam prawa kupić nic innego tylko
        dłełuuu:),fiata pande,agile czy astre. Jeżeli nie nowy to używany tej samej
        marki. Mam jeszcze do wyboru to co stoi po komisach reaktywowane do życia kilka
        razy z rzędu. Ceny tych samochodów są nie adekwatne do zarobków polaków. Na
        zachodzie za jedną pensję obywatel może sobie kupić samochód taki na który ja
        musze wydać 5 moich pensji. Swojego poloneza sprzedałem już 3 miesiące temu bo
        wiem , że jak zniosą akcyzę to ludzie takie samochody albo będą oddawać za
        symboliczną złotówkę albo złomować. Kto zwlekał i nie sprzedał niech żałuje. Ja
        dozbierałem kase i czekam na zniesienie akcyzy bo to rozbój w biały dzień żądać
        ode mnie tak wysokiej opłaty za pozwolenie mi na kupno samochodu. Przecież to
        zwykły haracz.
        -----------------------------------------------------------
        jeszcze jedna rzecz:
        MF ma wplanach zniesienie akcyzy, ale chce ją zastąpić opłatą która będzie
        obciążać wszystkie stare samochody przy rejestracji lub podatkiem wzrastającym
        wraz z wiekiem auta dla wszystkich aut.
        Przecież to oczywiste podbużanie jednych posiadaczy aut na drugich. Jeżeli to
        zrobią to narażą się wszystkim bez wyjątku.
        Zresztą co tu sie dziwić że Lepper zbiera żniwo w sądażach przedwyborczych jak
        wszyscy już mają dośc tego rządu i złodziejskiej polityki pana Raczko.
        Nie jestem zwolennikiem p. A.Leppera ale mam nadzieje że dni nowego utworzonego
        rządu są policzone.
    • hdp Re: Nie kazde stare auto to zlom ... 13.05.04, 10:15
      .. ,w ub.roku kupilem auto z lat `60-tych - Volvo Duet - zabytek ,
      po niewielkiej renowacji sprzedalem to auto za ponad 400 % ceny
      jako nowe w latach 60-tych , spieszylem sie i dlatego sprzedalem tak tanio.
      ________________________________________________________________________________
      • Gość: ekonomista Ale kazde stare auto to zlom, ktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 10:31
        jest ciosem dla polskiej gospodarki. Ci, co tego nie rozumieją są na etaie
        świadomosci charakterystycznej wczesnych lat 80-tych.



        • Gość: wściekły NIE żyjemy w czasach PRL-u IP: *.tpi.pl 13.05.04, 10:34
          Ludzie w jakich wy czasach żyjecie! Chcecie doprowadzić do tego, że będzie tak
          jak kiedyś - rynek wewnętrzny zamknięty na produkty z zachodu. Nasi rodzice nie
          mieli wyboru, albo 126p na talony albo polonez, ewent. fiat 125 i wołga dla
          elity:). Czy teraz ma być tak, że nie mam prawa kupić nic innego tylko
          dłełuuu:),fiata pande,agile czy astre. Jeżeli nie nowy to używany tej samej
          marki. Mam jeszcze do wyboru to co stoi po komisach reaktywowane do życia kilka
          razy z rzędu. Ceny tych samochodów są nie adekwatne do zarobków polaków. Na
          zachodzie za jedną pensję obywatel może sobie kupić samochód taki na który ja
          musze wydać 5 moich pensji. Swojego poloneza sprzedałem już 3 miesiące temu bo
          wiem , że jak zniosą akcyzę to ludzie takie samochody albo będą oddawać za
          symboliczną złotówkę albo złomować. Kto zwlekał i nie sprzedał niech żałuje. Ja
          dozbierałem kase i czekam na zniesienie akcyzy bo to rozbój w biały dzień żądać
          ode mnie tak wysokiej opłaty za pozwolenie mi na kupno samochodu. Przecież to
          zwykły haracz.
          -----------------------------------------------------------
          jeszcze jedna rzecz:
          MF ma wplanach zniesienie akcyzy, ale chce ją zastąpić opłatą która będzie
          obciążać wszystkie stare samochody przy rejestracji lub podatkiem wzrastającym
          wraz z wiekiem auta dla wszystkich aut.
          Przecież to oczywiste podbużanie jednych posiadaczy aut na drugich. Jeżeli to
          zrobią to narażą się wszystkim bez wyjątku.
          • Gość: kotek Re: NIE żyjemy w czasach PRL-u IP: *.plwaw.energis.pl 13.05.04, 11:36
            Daj spokój. Po postawie ekonomisty zaczynam podejrzewać, że jest właścicielem
            salonu z nowymi\używanymi autami. Co do obaw o gospodarkę - w początkach
            kolejnictwa w stanach też uważano, że od pociągó bydło nie będzie rozmnażać.
            Cóż zaściankowość.....
            Nie widziałem jeszcze, aby coś pozytywnego wyszło z polityki nakazowej. No cóż,
            pan ekonomista twierdzi,że jeśli mam zamiar kupić auto używana za 2-3 tyś euro,
            to na wzgląd jego jedynie słusznej teorii pobiegnę kupić nowego Fiata, Opla,
            itp. Lub jak mnie nie stać to przepłacę jakieś 1,5 raza za rozbity, połatany,
            rozklekotany złom od polskiego handlaża.....
            Większość ludzi zaczyna uczyć się myśleć i liczyć - a to w gospodarce jest
            najważniejsze. I raczej nie dadzą się przekonać do odgórnego dobrodziejstwa w
            postaci ograniczenia importu (który to właśnie może uregulować rynek).
            Baaaaardzo dużą nutę nieufności budzi też cel weydania tych pieniędzy - pewnie
            znów na utrzymywanie nierentownych linni kolejowych, kopalni itp. Ale dla pana
            ekonomisty widać to podstawa rozwoju naszej gospodarki...
            Powodzenia życzę....

            Pozdrawiam.
        • hdp Re: Ale kazde stare auto to zlom, ktory 13.05.04, 10:40
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

          > jest ciosem dla polskiej gospodarki. Ci, co tego nie rozumieją są na etaie
          > świadomosci charakterystycznej wczesnych lat 80-tych.
          ________________________________________________________________________________

          .., rozumiem,chodzi Ci o Narodowa Gospodarke,,,, w takim razie pozciagajcie
          stare/wiekowe obrazy z scian i na stosie spalcie - nowi/mlodzi malarze (artysci)
          beda mieli prace,podobnie w muzeach motoryzacji-zastapcie 40-80-cio letnie
          eksponaty nowiutkimi Oplami Agila , Fiat Panda itp. okazami histori tegoz tematu
          ________________________________________________________________________________
          >
          >
          >
        • Gość: UpośledzonyŚledzik Re: Ale kazde stare auto to zlom, ktory IP: 217.17.46.* 13.05.04, 11:19
          Gość portalu: ekonomista napisał(a):

          > jest ciosem dla polskiej gospodarki. Ci, co tego nie rozumieją są na etaie
          > świadomosci charakterystycznej wczesnych lat 80-tych.

          Ogłoś jeszcze bojkot Grajewa (płyty wiórowe) i Forte (meble), bo będą budować
          swoje fabryki za naszą wschodnią granicą, więc część ich aktualnych pracowników
          straci pracę. Takich miasteczek jak Grajewo, czy Ostrów Mazowiecka to cios w
          plecy, więc także dla naszej wspaniałej gospodarki.
    • maciejosss lepszy złom niż nowe ?buhahahahahahaha 13.05.04, 10:50
      zapewne tak wg Was jest !!!
      lepszy złom wyższej klasy ale 10-letni niż nowe za np 45tys. (oba w tej samej
      cenie )

      Złom oczywiście "nie bity" - tak sobie to tłumaczcie !
      • Gość: drek Re: to kwestia naszych dochodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:20
        nie wiem o jakim 10 latku za 45 tyś mówisz, ale musi to być cos wielkiego i wspaniałego.
        Prawda jest taka ze sprowadzenie samochodu z zachodu nie wiąże się z kwestią wyboru pomiędzy starym i nowym samochodem - zbyt duze różnice cenowe, chodz wiadomo że każdy wolałby nowy. Banalnym wytłumaczeniem są tu dochody nas jako ogółu i nasze możliwości finansowe. W 90% ludzie interesujący się samochodem z EU nie są targetem salonów samochodowych, no bo jak mają byc jesli na samochód z salonu musiałoby się ich złożyć 3-4.
        Przy istniejących warunkach wyboru i cenach rynku samochodów używanych nie ma możliwości żeby na ten rynek nie wpływały uzywane pojazdy z zachodu. Jeśli połączymy to ze średnią wieku i stanem technicznym pojazdów jeżdzących po naszych drogach to ten napływ napewno niczego nie zmienia (pewnie nawet poprawi bo sprowadzane będa samochody które mają pomontowane takie rzeczy które dopiero teraz w polskich salonach sa standardem), a wraz ze wzrostem naszych dochodów (mam nadzieję) zacznie się poprawiać i kiedyś my staniemy się krajem skąd samochody będą wywożone, tak jak teraz z Niemiec.
        Po prostu musimy przeżyć ten okres, podobnie jak przeżyjemy to że na bilet autobusowy do Londynu trzeba czekać ok 1-2 tygodni
      • Gość: UpośledzonyŚledzik Re: lepszy złom niż nowe ?buhahahahahahaha IP: 217.17.46.* 13.05.04, 11:24
        maciejosss napisał:

        > Złom oczywiście "nie bity" - tak sobie to tłumaczcie !

        Jako upośledzony na umyśle uważam, że nie muszę się Tobie tłumaczyć z chęci
        nabycia np.:

        cars.luftbrandzlung.org/ds_1971/index.php
        a nie nowego Lanos’a (hand) made by Żerań – szczególnie, że polską motoryzację
        poparłem już będąc właścicielem jednego wyrobu FSM i trzech FSO (nie Daewoo
        FSO).

        Nic na to nie poradzę, że trzecie auto zmieści się w moim garażu.
    • Gość: Koleś Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.04, 16:02
      W/g niektórych "znawców" tematu -idiotą jest ten który kupuje ,uprzednio
      przepłaciwszy ,nowe rzeczy ,dla nich w kazdym "normalnym" domu nie powinno być
      miejsca dla nowej lodówki ,pralki, kanapy nie wspominając już o
      samochodzie ,wszyskie te artykuły powinny pochodzic z odzysku.Tak stawiam znak
      równości pomiędzy obsranymi gaciami znalezionymi na niemieckim śmietniku a
      samochodowym złomem.Ps. z samochodami jest jak z kobietami-kazdy zdrowo myślący
      człowiek woli egzemplarze "nieprzechodzone",tylko złomiarz lub zboczeniec(np.
      nekrofil lubiący spółkować ze zwłokami) myślą inaczej i oglądają się za starymi
      raszplami.
      • Gość: jhk Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.04, 16:12
        taaaaaak

        i wlasnie dlatego np 3 letnie BMW 540i z pelnym wyposazeniem jest gorsze niz np
        nowa Astra III - koztuja tyle samo (gdyby nie kacyza)

        to powiem Ci tyle - jezdzij sobie Astra

        roznica miedzy zwolennikami akcyzy i jej przecienikami jest taka ze ci drudzy
        nikogo do niczego nie zmuszaja, chca wolnosci - natomiast wy obsrance myslicie
        ze macie prawo dyrygowac innym co wolno kupic a co nie wolno

        zlom na kolach? - prosze bardzo.... sa stacje kontroli niech kontroluja
        wszystko co sie da - jak samochod badania nie przejdzie to go nie dopuscic

        ale do cholery jasnej - nie uzurpujcie sobie prawa do decydowania za innych a w
        szczegolnosci do siegania po pieniadze ktore ktos zarobil
      • Gość: aster tak? o ty sk......... IP: *.tpi.pl 13.05.04, 16:22
        >Ps. z samochodami jest jak z kobietami-kazdy zdrowo myślący
        człowiek woli egzemplarze "nieprzechodzone",tylko złomiarz lub zboczeniec(np.
        nekrofil lubiący spółkować ze zwłokami) myślą inaczej i oglądają się za starymi<

        - to jak ja jestem nekrofilem bo chce kupić używany samochód to ty jesteś
        jeb.... pedofilem co bierze tylko same młode, najlepiej takie cos się dopiero
        urodziły (czytać: wyszły z fabryki)
        idź sie pierd...j w ten ograniczony łeb
        • Gość: Koleś Re: tak? o ty sk......... IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.04, 21:57
          A czy gustujesz w świeżo zakopanych ,czy juz w stanie totalnego rozkładu ? PS.
          żywe ciało przynajmniej nie śmierdzi.
          • Gość: a Re: tak? o ty sk......... IP: *.tpi.pl 14.05.04, 10:22
            a ty gustujesz w takich dopiero co się urodziły czy takich 6-miesięcznych debilu
            • Gość: Koleś Re: tak? o ty sk......... IP: *.gdynia.mm.pl 14.05.04, 13:49
              Wszystko jedno ,ważne żeby się nie rozłaziło w palcach i nie cuchnęło(tak jak w
              twoim przypadku)
            • Gość: Odin Re: tak? o ty sk......... IP: *.telia.com 14.05.04, 14:04
              ... gustujesz w 6-cio miesiecznych ? ,to nie jest gwarancja ze nie byly przez
              te pol roku dobrze walone/bite/klepane ,kup jednak calkiem nowy u dealera ,
              polecam "Fabia" kombi z trzema garami,wolno to to sie kula ale bezpiecznie.
              ________________________________________________________________________________
      • Gość: Robert Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 16:45
        Gość portalu: Koleś napisał(a):

        > W/g niektórych "znawców" tematu -idiotą jest ten który kupuje ,uprzednio
        > przepłaciwszy ,nowe rzeczy ,dla nich w kazdym "normalnym" domu nie powinno
        być
        > miejsca dla nowej lodówki ,pralki, kanapy nie wspominając już o
        > samochodzie ,wszyskie te artykuły powinny pochodzic z odzysku.Tak stawiam
        znak
        > równości pomiędzy obsranymi gaciami znalezionymi na niemieckim śmietniku a
        > samochodowym złomem.Ps. z samochodami jest jak z kobietami-kazdy zdrowo
        myślący
        >
        > człowiek woli egzemplarze "nieprzechodzone",tylko złomiarz lub zboczeniec(np.
        > nekrofil lubiący spółkować ze zwłokami) myślą inaczej i oglądają się za
        starymi
        >
        > raszplami.

        Oj, widze Koleś, że samochodu to ty również nie miałeś...
        • Gość: Kierowca Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 08:11
          Tak jak polowa forumowiczow sama teoria....
    • amandingo Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia 21.05.04, 09:29
      Kochani rodacy zwracam sie do was z odezwą
      Kupujcie polskie żarcie bo to nie to gówno co produkuja w Niemczech lub w
      Holandii -tam Swinie rosna 3 razy szybciej niż w Polsce a truskawki i pomidory
      to prasowana barwiona woda
      Kupujcie w Polsce wszystko co Polskie oprócz samochodów , nie bądzie
      frajerami , ja nim byłem bo jezdziłem maluchem , mam od 3lat 10letniego Opelka
      Kadecika od Niemca i wiecie co ,nie zamieniłbym tego "Niemieckiego szrotu" na
      nic innego z naszego Kraju, po pierwsze bo mnie niestać ,po drugie po naszych
      drogach każde nowe auto jest szrotem już po dwóch latach, poz tym nie słyszałem
      żeby Niemcy spawali rozpiedaczone po wypadkach samochody ,jak chcecie kupić
      prawdziwy szrot idzcie do komisu lub kupcie sobie cos z ogloszenia w naszym
      kraju .Mam jedno pytanie ? dlaczego chłopaczki którzy nie mają najmnieszego
      pojęcia o ekonomii wypowiadają się na jej temat , mam wrażenie że goscie co
      debatujac o ekonomii mieli na monitorach powieszone lusterka , po co ???
      Podziękujmy im że tak dużo przeczytali książek i prasy na temat ekonomii i
      pochwalili sie tym nam ,i ja Dziekuje wam!

    • Gość: Jarek Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: 217.8.186.* 21.05.04, 13:16
      www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=4972
    • Gość: pro Re: Kraje Beneluksu i Niemcy sikają ze szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 15:33
      I jest jeszcze gorzej niż można się bylo spodziewać. Truposz za truposzem do
      Polski jadą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka