Dodaj do ulubionych

Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo awaryj

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 17:59
..ne skoro łatwiej ,o wiele wiele łatwieje zepsuć manuala ( np. Audi S4
podczas wyścigów na 1/4 mili w Modlinie ,albo w TopGear był taki odcinek
gdzie gościu na torze twstowym zepsuł manula 3x !!!!!!! ) . A szarpanie przy
zmianie biegów ???!!! Kto to wymyślił ?? Jak widze jak nie którzy zmieniają
biegi w manualu to myśle sobie " chyba zaraz coś mu się urwie a ja na miejcu
pasażera był pierdyknął w deske " . Takie same brednie jak to że xenony
ośliepiają . To niewiarygodne jak szybko w społeczeństwie roznosi się głupia
plotka i stereotypy .
Obserwuj wątek
    • viper39 Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 14.05.04, 18:09
      Gość portalu: OlczakScheisse napisał(a):
      > ..ne skoro łatwiej ,o wiele wiele łatwieje zepsuć manuala ( np. Audi S4

      ja nie mysle ze chodzi o wyscigi, ale o to ze majac automatyczna skrzynie
      biegow, musisz miec co jakis czas wymiane oleju, filtrow, itd, jak nie
      przestrzegasz tego to skrzynia sie pieprzy po okolo 70-80tys km, co prawda ja
      nigdy nie mialem tak dlugo samochodu z automatem, ale wiem ze cos takiego jest

      zreszta mozna kazda skrzynie zarrznac jak sie chce...


    • Gość: franek kimono Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a IP: *.hd.pl 14.05.04, 18:10
      malo kto wie ze do wyczynowego ruszania (1/4 mili) najlepsze sa wzmocnione
      automaty. poza tym nowoczesne skrzynie o wiele szybciej zmianiaja biegi niz
      wprawni kierowcy. wszyscy ktorzy plugaja na automaty jezdzili kiedys kadetem
      automat z silnikiem 1.3. manual to przezytek. zaraz odezwa sie hondziarze
      • niknejm Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 14.05.04, 18:17
        Gość portalu: franek kimono napisał(a):

        > malo kto wie ze do wyczynowego ruszania (1/4 mili) najlepsze sa wzmocnione
        > automaty. poza tym nowoczesne skrzynie o wiele szybciej zmianiaja biegi niz
        > wprawni kierowcy. wszyscy ktorzy plugaja na automaty jezdzili kiedys kadetem
        > automat z silnikiem 1.3. manual to przezytek. zaraz odezwa sie hondziarze

        Najnowoczesniejsze automaty (7-biegowe Merca), czy skomputeryzowane skrzynie
        manualne (takie jak np. DSG Audi) są świetne, tyle, że bardzo drogie. Starsze
        automaty rzeczywiście odbierają część dynamiki i zwiększają spalanie, ale to
        wielu osobom nie przeszkadza.

        Poza tym najefektywniej rusza sie rzeczonymi Hondami (z silnikami VTEC DOHC - w
        kontekście Modlina :-)) z wysokich obrotów, ale tak, by opony nie buksowały
        (sprzęgło dostaje wtedy niestety w kość). Nie jestem pewien, czy taki numer
        wykona się na automacie - ja nie próbowałem :-))

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: alek Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a IP: 199.201.164.* 14.05.04, 18:55
          Mozna - probowalem wiele razy.
          Trzymasz na hamulcu i dajesz pelny gaz
          • art_0 Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 14.05.04, 21:46
            Zaraz, zaraz. Strzał ze sprzegła w manualu to chyba jednak cos innego niz
            procedura opisana przez Ciebie w automacie. Gwaltowne puszczenie sprzegla przy
            pewnych obrotach (typowo optymalnie to 3000-4000, ale polecam program CarTest)
            da efekt skoku auta do przodu bez utraty przyczepnosci (kola nie zabuksuja).
            Jezdzilem kiedys troche automatem i wydaje mi sie ze wcisniecie hamulca i
            dodanie gazu, a pozniej puszczenie gwaltownie hamulca spowoduje utrate
            przyczepnosci kol napedzanych. Czyli masz straty na starcie w porownaniu z
            manualem......
            No i jeszcze jedno - strzal ze sprzegla trwa (?) cwierć sekundy, natomiast
            Twoja procedura troche dluzej. Tym samym sadze ze przeciazenia skrzyni sa
            wieksze dla automatu - szybciej sie zepsuje.

            Art

            P.S. Ale przyszlosc nalezy do automatow jak sadze
            • Gość: ---- Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a IP: *.hd.pl 14.05.04, 22:01
              w automatach mozna startowac z 1 biegu potem przekladac kolejno. 1.plus-
              skrzynia na biegach 1,2 jest zblokowana i toleruje wieksze przeciazenia 2.
              leprzy wykop. trzymanie na hamulcu ic nie daje oprocz skatowania skrzynii.\
              • art_0 Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 14.05.04, 22:08
                Przetestowane i sprawdzone. Choc duzo lepiej to nie jest - urywasz mniej niz
                pol sekundy na setke. No ale zawsze cos.

                Art
        • Gość: AdM Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.04, 23:05
          niknejm napisał:
          > Najnowoczesniejsze automaty (7-biegowe Merca), czy skomputeryzowane skrzynie
          > manualne (takie jak np. DSG Audi) są świetne, tyle, że bardzo drogie. Starsze
          > automaty rzeczywiście odbierają część dynamiki i zwiększają spalanie, ale to
          > wielu osobom nie przeszkadza.
          >
          > Poza tym najefektywniej rusza sie rzeczonymi Hondami (z silnikami VTEC DOHC -
          w
          >
          > kontekście Modlina :-)) z wysokich obrotów, ale tak, by opony nie buksowały
          > (sprzęgło dostaje wtedy niestety w kość). Nie jestem pewien, czy taki numer
          > wykona się na automacie - ja nie próbowałem :-))
          >

          w M3 ze skrzynią SMG(typowy automat to to nie jest) jest opcja LaunchControl do
          startów spod świateł ;-) i też mieli na początku problemy z sypiącymi się
          sprzęgłami
        • cracovian Niknejm: Opcja DSG to tylko jeden tysiaczek... 14.05.04, 23:42
          Slyszalem, ze to fajna sprawa tylko ciekawe ile za wymiane tych dwoch
          sprzegiel, pewnie dwa razy tyle z robocizna...

          To jest ta sama skrzynka co w Audi TT. Posrod VW w USA na razie New Beetle z
          polskim dizlem ja tylko ma:
          www.carsdirect.com/build/options?zipcode=30066&acode=USB40VWC051D0&restore=false
          • niknejm Re: Niknejm: Opcja DSG to tylko jeden tysiaczek.. 17.05.04, 11:07
            cracovian napisał:

            > Slyszalem, ze to fajna sprawa tylko ciekawe ile za wymiane tych dwoch
            > sprzegiel, pewnie dwa razy tyle z robocizna...

            Jeden tysiączek, owszem, tylko ile za całe auto? ;-)

            Pzdr
            Niknejm
          • kierowiec1 Re: Niknejm: Opcja DSG to tylko jeden tysiaczek.. 17.05.04, 11:40
            cracovian napisał:

            > Slyszalem, ze to fajna sprawa tylko ciekawe ile za wymiane tych dwoch
            > sprzegiel, pewnie dwa razy tyle z robocizna...

            Robocizna bedzie porownywalna, bo to nie dwa sprzegla, a jedno podwojne. Cena
            samych czesci moze byc znaczna.

            Ale w czym problem? Dzisiejsze sprzegla zyja przewaznie dluzej, niz karoseria
            (chyba, ze sie je traktuje mierzeniem przyspieszenia 0-100 albo przyczepa).

            BTW jak czytam na innych watkach o "strzelaniu sprzeglem", to az czuje chec
            strzelenia takiego strzelajacego w pysk. Jak sie chce niszczyc samochod, to
            mozna dolac oleju na sprzeglo, dosypac piasku na walek rozrzadu a karoserie
            podrapac gwozdziem i oblac kwasem solnym. Bedzie prosciej i szybciej.
            Co im to chedozone sprzeglo tak podpadlo?

            W moich dotychczas posiadanych samochodach w zadnym jeszcze nie zblizylem sie
            nawet do granicy koniecznosci wymiany sprzegla, a kilka mialo przebiegi powyzej
            200 000 km.

            POzdr.

            K.
            • cracovian Strzelanie Sprzeglem 17.05.04, 15:28
              Slyszalem, ze to fajna sprawa, w Japonii zrobil sie z tego narodowy sport i do
              Stanow tez juz na to "moda" przychodzi. Chodzi prawdopodobnie o strzelanie zeby
              wpasc w kontrolowany poslizg na zakrecie i zrobic to w najlepszym stylu co jest
              oczywiscie ocena subiektywna...

              Niezbedny jest do tego woz z napedem na tyl, najlepiej z conajmniej 400KM i
              rozlozeniem wagi 50/50, wiec to co pisza na forach do bzdety, bo kto takimi
              samochodami dysponuje, a jak kogos stac to niech sobie niszczy.

              Widzialem wlasnie reportaz o tym w ubiegly weekend i jeden z lepszych nie
              japonskich samochodow do tego "sportu" jest Pontiac GTO, ktory praktycznie
              fabrycznie spelnia wszystkie warunki za stosunkowo niska cene:
              www.pontiac.com/gto/gallery.jsp?brand=gto&pagename=models_prices
              • art_0 Re: Strzelanie Sprzeglem 17.05.04, 20:05
                Z tego co wiem to "strzelanie sprzeglem" nie ma chyba wiele wspolnego z
                przejezdzaniem zakretow. Chodzi raczej o wyscigi na 400 metrow. Strzal ze
                sprzegla umozliwia Ci ruszenie samochodem "szybciej". Chodzi tu o brak utraty
                przyczepnosci przy starcie: trzymasz wcisniete sprzeglo, utrzymujesz pewne
                obroty (wyliczone przy uzyciu programow komputerowych lub korzystasz z wlasnych
                doswiadczen), puszczasz gwaltownie sprzeglo. Samochod od razu ma 20 km/h, opony
                nie piszcza. Mozna to zrobic kazdym autem: FWD, RWD czy AWD. Nawet 60 konnym.


                Przy driftingu (bo to chyba masz na mysli) chodzi o jak najbardziej efektowne
                przejechanie zakretu poslizgiem. A wiec tak jakby chodzi o odwrotny efekt.
                W tym "sporcie" faktycznie 99% aut ma tylny naped i duzo konikow.

                Art
                • Gość: AdM Re: Strzelanie Sprzeglem IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.04, 20:18
                  art_0 napisał:
                  Samochod od razu ma 20 km/h, opony
                  >
                  > nie piszcza.

                  nie jest to możliwe. z punktu widzenia fizyki

                  • art_0 Re: Strzelanie Sprzeglem 17.05.04, 21:38
                    Wlasnie Ciebie sie tu spodziewalem :)
                    Masz racje - piszcza. Ale zdecydowanie mniej/krocej niz przy normalnym stracie,
                    gdzie mozesz zostawic pasy gumy na asfalcie.

                    Art
                    • Gość: AdM Re: Strzelanie Sprzeglem IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.04, 22:00
                      nie chodzi mi o piszczenie. najszybciej zwiększy się prędkość utrzymując
                      idealną równowagę miedzy przyczepnością(bez poślizgu, ale na jego granicy) i
                      dostosowaną do tego jak największą mocą. to co piszesz może i pomaga przy małej
                      mocy, która nie pozwala tej przyczepności zerwać lub....(ale to już mój wymysł)
                      może przy kiepskich amortyzatorach i przednim napędzie(gwałtowne przeniesienie
                      mocy zanim przód odciąży się na tyle by koła napędzane łatwo straciły
                      przyczepność?
                      • art_0 Re: Strzelanie Sprzeglem 17.05.04, 22:52
                        Idealna rownowaga to....dosc teoretyczne zalozenie :) Przy sprincie na 400m
                        istotne jest uzyskanie jak najwiekszej predkosci w jak najkrotszym czasie i co
                        takze bardzo wazne na jak najkrotszym dystansie. Nie znajac parametrow toru
                        oraz aktualnego wspolczynnika przyczepnosci opon i pewnie jeszcze ze 100 innych
                        parametrow mozesz starac ruszyc sie jak najszybciej na cztery sposoby:
                        1) Wysokie obroty, normalne puszczenie sprzegla. To co wtedy uzyskasz to utrate
                        przyczepnosci opon czyt. strata czasu. Odzyskasz ja dopiero gdy moment na
                        kolach zostanie zrownowazony przez przyczepnosc. A poniewaz caly czas trzymasz
                        gaz troche to potrwa.
                        2) Idealna rownowaga, czyli genialne balansowanie sprzeglem i gazem. Odpada bo
                        nie znasz wszystkich w/w parametrow
                        3) Delikatne ruszanie. To jakby dochodzenie do rownowagi "od dolu"
                        4) Strzal ze sprzegla. Samochod dzieki "skokowi" do przodu ma juz pewna
                        predkosc, tym samym czas na ktorym zostanie zrownowazony moment przez
                        przyczepnosc jest krotszy - w porowaniu z punktem 3 to dojscie od "gory".
                        Chodzi mi to po glowie porownanie z ladujacym samolotem i jego kolami
                        stykajacymi sie z nawierzchnia.

                        Art

                        P.S. Procedura strzalu jest uzywana glownie w mocnych autach, gdzie strata
                        bylaby najwieksza przy typowym ruszaniu (punkt 1)- przez pare sekund mielilbys
                        kolami w miejscu lub nie wiedzac jaka jest przyczepnosc dawalbys zbyt malo gazu
                        • greenblack Re: Strzelanie Sprzeglem 17.05.04, 22:55
                          Panowie, nie ma innej rady, jak sprawdzenie wszystkiego w praktyce. Kto
                          ofiarowuje swoje wozidło do strzelania sprzęgłem i innych takich?
                        • Gość: art_0 napisał: Re: Strzelanie Sprzeglem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 07:48
                          art_0 napisał:
                          > 2) Idealna rownowaga, czyli genialne balansowanie sprzeglem i gazem. Odpada
                          bo
                          > nie znasz wszystkich w/w parametrow

                          rozumiem, że w tym typie zawodów nie ma żadnych prób, wtedy masz rację. ale
                          jeżeli gość zna swoje auto i ma możliwość ciut poćwiczyć na danej nawierzchni,
                          to lepiej będzie próbować robić to optymalnie.

                          > 4) Strzal ze sprzegla. Samochod dzieki "skokowi" do przodu ma juz pewna
                          > predkosc, tym samym czas na ktorym zostanie zrownowazony moment przez
                          > przyczepnosc jest krotszy - w porowaniu z punktem 3 to dojscie od "gory".
                          > Chodzi mi to po glowie porownanie z ladujacym samolotem i jego kolami
                          > stykajacymi sie z nawierzchnia.

                          z punktu widzenia fizyki to rozwiązanie się kompletnie nie broni.. ale pewnie
                          praktyka praktyką..
                          • Gość: AdM Re: Strzelanie Sprzeglem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 07:50
                            to wyżej to ja napisałem, Jażąbek ;-)
                            • niknejm Re: Strzelanie Sprzeglem 18.05.04, 11:29
                              Błąd. Strzał sprzęgłem w 99% aut opóźnia start - bo koła buksują w miejscu.
                              Rusza się zwykle z dość wysokich obrotów i reguluje szybkość puszczania
                              sprzęgła tak, żeby koła co najwyżej lekko pisnęły przy ruszaniu. Wtedy niestety
                              przypala się trochę sprzęgło. Do weryfikacji przy okazji następnego Modlina :-))

                              Oczywiście powyższe nie ma zastosowania, jeśli ktoś ma naprawdę dobry ASR.

                              Pzdr
                              Niknejm
                            • art_0 Re: Strzelanie Sprzeglem 18.05.04, 15:57
                              No. Bo juz myslalem ze mam niezarejestrowanego klona :)

                              Art
                • cracovian ma troche wspolnego... 18.05.04, 15:07
                  ...moze rzeczywiscie zle zrozumialem "strzelanie", ale pamietam opis z mojego
                  ulubionego magazynu Wired gdzie wyraznie pisza, ze jedna z metod wpadniecia w
                  kontrolowany poslizg jest: "to pop the clutch under throttle while turning.
                  This sends a shock through the drivetrain, forcing the rear tires to spin."

                  www.wired.com/wired/archive/11.10/drifting.html?pg=5
            • art_0 Re: Niknejm: Opcja DSG to tylko jeden tysiaczek.. 17.05.04, 20:11
              kierowiec1 napisał:

              > BTW jak czytam na innych watkach o "strzelaniu sprzeglem", to az czuje chec
              > strzelenia takiego strzelajacego w pysk. Jak sie chce niszczyc samochod, to
              > mozna dolac oleju na sprzeglo, dosypac piasku na walek rozrzadu a karoserie
              > podrapac gwozdziem i oblac kwasem solnym. Bedzie prosciej i szybciej.
              > Co im to chedozone sprzeglo tak podpadlo?

              A dlaczego sie tak denerwujesz? Procedure strzalu ze sprzegla zna moze 1000
              osob w Polsce z czego 500 wykorzystuje. Ponadto te 500 osob nie robi tego w
              drodze do supermarketu tylko podczas wyscigow na 1/4 mili, gdzie dzieki temu
              trikowi sa w stanie wygrac zawody.
              Ale jezeli tak Ci nieobojetny los samochodow to moze warto by prac po psykach
              wszystkich uzytkownikow diesli jezdzacych na oleju opalowym....

              pozdrawiam

              Art
        • greenblack Nie takie drogie! 17.05.04, 17:15
          niknejm napisał:

          > Najnowoczesniejsze automaty (7-biegowe Merca), czy skomputeryzowane skrzynie
          > manualne (takie jak np. DSG Audi) są świetne, tyle, że bardzo drogie.

          7G jest seryjna w Mercedesach, a opcja DSG kosztuje 6000 zł czyli tyle samo, co
          zwykły 4-biegowy automat w Yarisie.
          • niknejm Re: Nie takie drogie! 17.05.04, 17:25
            greenblack napisał:


            > 7G jest seryjna w Mercedesach, a opcja DSG kosztuje 6000 zł czyli tyle samo,
            > co zwykły 4-biegowy automat w Yarisie.

            Rozumiem, że Merce ze skrzynią 7-biegową to taniocha porównywalna cenowo do
            Łady? Pocieszyłeś mnie, jutro lecę kupić S-klasę.

            Pzdr
            Niknejm
            • greenblack Re: Nie takie drogie! 17.05.04, 17:30
              Pisząc: "Najnowoczesniejsze automaty (7-biegowe Merca), czy skomputeryzowane
              skrzynie
              manualne (takie jak np. DSG Audi) są świetne, tyle, że bardzo drogie" miałeś na
              myśli same skrzynie, a nie całe samochody.

              Nie musisz spłukiwać się na S-klasę, 7G jest już w SLK i E-klasie;)
              • niknejm Re: Nie takie drogie! 18.05.04, 11:25
                greenblack napisał:

                > Pisząc: "Najnowoczesniejsze automaty (7-biegowe Merca), czy skomputeryzowane
                > skrzynie
                > manualne (takie jak np. DSG Audi) są świetne, tyle, że bardzo drogie" miałeś
                > na
                > myśli same skrzynie, a nie całe samochody.

                A można kupic samochód bez skrzyni? Jeśli automat jest w cenie (znaczy, że
                pewnie za darmo) to rozumiem, że wystarczy przyjść do salonu Merca i mozna
                dostać taka skrzynię za darmo? ;-))) A potem jeszcze karoserię i silnik do tego
                (bo są w cenie, czyli za darmo ;-))
                To tak jak w tym dowcipie o krasnoludku, który kupował benzyne na kropelki :-))

                > Nie musisz spłukiwać się na S-klasę, 7G jest już w SLK i E-klasie;)

                Zakurzyło sie za mna jak pognałem do salonu Merca :-))
                A tak powaznie, z Merców podoba mi sie tylko C-klasse Sportcoupe, SL i to chyba
                na tyle. Reszta jakaś taka niekształtna/nadmuchana... Jakbym miał kupić auto z
                segmentu S-klasy, poszukałbym czegoś innego.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: Yupikayeymadafaka Segmenty to były za komuny !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 16:36
                  Pomożecie !!???
    • edek40 Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 17.05.04, 13:42
      Automaty wymagaja dosc rzetelnej i systematycznej obslugi. Koszty moze nie sa juz tak zabojcze jak jeszcze pare lat temu, ale z cala pewnoscia sa wyzsze niz przy normalnej eksploatacji manuala. Moze zbyt wielu wlascicieli probuje omijac "przepisowe" wydatki i konczy sie to powstawaniem obiegowej opinii o zawodnosci tego elementu.

      Piszesz o zarzynaniu manuali. Moj znajomy jednym przylozeniem shiftera w czasie jazdy w starym trzybiegowym chevy wysypal skrzynie tak, ze bardziej oplacilo sie sprowadzic regenerowana ze Stanow niz kupowac czesci. Manual wytrzyma duzo wiecej zgrzytniec i glupich bledow nawet niedoswiadczonego kierowcy. Jazda ekstremalna to zupelnie inna historia. Tu kroluja automaty. Glownie z powodu szybszej zmiany biegow. Koszty maja drugorzedne znaczenie. Zakladam jednak, ze dobrze wyszkolony kierowca wyczynowy nie uszkodzi dobrej skrzyni manualnej. Po prostu pojedzie mniej dynamicznie. Jezeli cos sie urwie w tak eksploatowanym manualu to moze to swiadczyc wylacznie albo o wadzie materialowej albo o zlym policzeniu lub okresleniu zakresu dopuszczalnych obciazen.
      • devote Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 18.05.04, 01:05
        Automaty nie sa tak awaryjne jak wam sie wydaje.Jak sie jezdzi tym normalnie to
        sluza dlugo bez problemow.
        • Gość: Nibelung777 Święte słowa Mr devote IP: *.acn.waw.pl 24.05.04, 21:18
          .
          • devote Re: Święte słowa Mr devote 25.05.04, 00:46
            dodam tylko ze w swoim ludowozie mam automata a gwarancja jest na 10 lat lub
            100k mil.dwa lata temu zmniejszyli na 60k mil ale podwyzszyli gwarancje na cale
            auto do 4 lat i 50k mil.
        • Gość: Marek Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a IP: *.atlngahp.dynamic.covad.net 25.05.04, 03:32
          Zgadzam sie - widuje sie samochody z 300 tys. mil przebiegu i sprawnym
          automatem. Jak sie nie szaleje i zmienia plyn i filtr regularnie to dobry
          automat moze spokojnie 300 tys. mil wytrzymac bez remontu. Porownajcie to z
          wytrzymaloscia zwyklego sprzegla...
          • wowo5 Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 25.05.04, 03:43
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Zgadzam sie - widuje sie samochody z 300 tys. mil przebiegu i sprawnym
            > automatem. Jak sie nie szaleje i zmienia plyn i filtr regularnie to dobry
            > automat moze spokojnie 300 tys. mil wytrzymac bez remontu. Porownajcie to z
            > wytrzymaloscia zwyklego sprzegla...
            Potwierdzam. Jeszcze automatem juz od 6 lat. I nigdy nie mialem problemu.
            • devote Re: Po cholore ktoś pisze że automaty są bardzo a 25.05.04, 04:01
              ja od przyjazdu do USA jezdze tylko autolatami.rewelacja.
              moj pierwszy samochod kupiony w USA w roku 1992 to ludowoz oczywiscie :) Jetta
              rocznik 86 automat.na liczniku 151k mil i zadnych problemow ze skrzynia a tym
              bardziej z silnikiem.zreszta w zadnym moim samochodzie nie mialem problemow z
              automatem.
    • Gość: Nibelung777 Re: Automat IP: *.acn.waw.pl 25.05.04, 07:17
      Najczęściej o automatach wypowiadają się lub piszą ludzie, którzy nie mają tych
      skrzyń w swoich samochodach. Przyznam się szczerze, że ja też kiedyś myślałem,
      iż automat to g., ale jak wsiadłem I-szy raz do samochodu z automatem (BMW 325)
      to od tamtej pory (14 lat) jestem im wierny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka