juhu-juhu
27.07.11, 19:39
Wytłumaczcie mi proszę poniższą sytuację bo chyba żyje w nieświadomości.
Korek w mieście, nie ma tragedii ale max. drugi bieg. Droga 3 pasy, jadę środkowym, w pewnym momencie koleś z lewego pasy wciska mi się na mój pas. Jestem w połowie jego samochodu wiec nie przepuszczam go tylko jadę dalej swoim pasem. Koleś z tyłu omija mnie prawym pasem trąbi, drze japę. O co tu chodzi? Rozumiem sytuację gdy środkowy jest wolny i dwa samochody chcą go zająć, jeden z prawego drugi z lewego - tu wiele kierowców ma wątpliwości kto ma pierwszeństwo. Rozumiem przepuszczanie się na drodze, ale tu trzeba mieć pewność że druga osoba przepuszcza pierwszą. A ten mi się wpier... na pas i ma pretensje. Miałem dwie takie sytuacje.