Dodaj do ulubionych

Zamiana pasów.

27.07.11, 19:39
Wytłumaczcie mi proszę poniższą sytuację bo chyba żyje w nieświadomości.

Korek w mieście, nie ma tragedii ale max. drugi bieg. Droga 3 pasy, jadę środkowym, w pewnym momencie koleś z lewego pasy wciska mi się na mój pas. Jestem w połowie jego samochodu wiec nie przepuszczam go tylko jadę dalej swoim pasem. Koleś z tyłu omija mnie prawym pasem trąbi, drze japę. O co tu chodzi? Rozumiem sytuację gdy środkowy jest wolny i dwa samochody chcą go zająć, jeden z prawego drugi z lewego - tu wiele kierowców ma wątpliwości kto ma pierwszeństwo. Rozumiem przepuszczanie się na drodze, ale tu trzeba mieć pewność że druga osoba przepuszcza pierwszą. A ten mi się wpier... na pas i ma pretensje. Miałem dwie takie sytuacje.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Zamiana pasów. 27.07.11, 19:45
      Trafiles na glupka i tyle.
    • zielony_listek Re: Zamiana pasów. 29.07.11, 13:06
      Tylko dwie takie sytuacje miałeś?
      Hm, to szczęściarz z Ciebie. Może masz duży samochód? Bo takie cwaniaczki chętniej się wpychają przed małe samochody...
      Szkoda nerwów na kretynów. Co rano to sobie powtarzam w drodze do pracy ;-)
    • okoni Re: Zamiana pasów. 29.07.11, 15:02
      wychodzisz, bierzesz pompkie rowerowe i napie...sz gdzie popadnie.... this is spartaaaaaa!
    • bmwracer Re: Zamiana pasów. 29.07.11, 17:35
      zasada prawej strony tu nie obowiazuje?
      • tiges_wiz Re: Zamiana pasów. 29.07.11, 17:45
        nie.. tylko jak z lewego i prawego chcą wjechać razem na środkowy.
        proponuje poczytać kodeks

        jeżeli tamten włączył kierunkowskaz dość wcześniej a ty nie chcesz go wpuścić, bo nie, to faktycznie nie musisz, ale wiocha zalatuje. szczególnie w korkach.
        • piotr33k2 Re: Zamiana pasów. 30.07.11, 23:47
          kierunkowskaz kierunkowskazem ale jak jest na równi czy w połowie to powinien go wpuscić ewentualnie ten z tyłu i do niego pownien miec pretensje jezeli juz . jedze też czesto taką trzypasmówka miejska i to faktycznie wyglada na wolna amerykanke ,ludzie myslą ze jak wrzuca kierunek to juz od razu moga sie wciskac zawsze i wszedzie zajezdzajac komus nagle droge .
    • oixio Zmiana pasów. 31.07.11, 12:34
      Robisz błędy:
      1.Gdybyś prawidłowo jechał możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (do czego zobowiązują Cię przepisy) - unikasz obydwu sytuacji.
      2.Gdy już jedziesz tym środkowym i pojazd z lewej pokazał zamiar zmiany pasa ruchu i masz możliwość mu na to pozwolić - to jesteś obowiązany tak uczynić.
      Art.3 PoRD zabrania blokowania, uniemożliwiania komukolwiek ruchu - zobowiązuje też do podejmowania wszelkich czynności mających na celu bezpieczeństwo w mieniu, życiu, zdrowiu ...
      3.Pojazd zmieniając pas ruchu jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi na sąsiednim pasie - tzn, ma tak pokazywać i jechać aby nie spowodować u niego istotnej zmiany prędkości, zmiany pasa lub kierunku jazdy.
      Z tego nie wynika żadne "pierwszeństwo" dla będącego na sąsiednim pasie.
      Takiego pojęcia nie ma w PoRD i nie jest ono prostym odwróceniem słów "ustąpienie pierwszeństwa".
      O pierwszeństwie
      • j.milcarz Re: Zmiana pasów. 01.08.11, 15:29
        oixio napisał:

        > 2.Gdy już jedziesz tym środkowym i pojazd z lewej pokazał zamiar zmiany pasa ru
        > chu i masz możliwość mu na to pozwolić - to jesteś obowiązany tak uczynić.

        Hm, z pozostałym, co napisałeś, sie zgadzam, ale to zdanie troche mnie dziwi. Może slowo klucz to "gdy masz mozliwość". Z jakiegos powodu czlowiek jechal tym środkowym pasem a nie prawym. To, że dżygit wziął go prawą nic nie znaczy - pewnie zrobił szybkie hop, narobil bajzlu na 3 pasach i pojechał dalej mając gdzies ograniczenia prędkości i innych kierowców, którym pozajeżdżał drogę.

        Jesli jade zgodnie z przepisami to mój pas jest mój, ja "mogę" ustapić, ale nie mam żadnego "obowiązku" stawać na rzęsach, bo ktoś ma widzimiesię zmienic pas. Chyba, że jest to samochód uprzywilejowany, np. karetka na sygnale. Takie nerwowe ruchy może ewentualnie usprawiedliwiac obca rejestracja albo podejrzenie, że ktos w ostatniej chwili zorientowal sie, że musi skręcić - oczywiscie , że w takiej sytuacji warto sobie pomagac wzajemnie, ale nadal nie jest to obowiazek.
        To kierowca zmieniający pas ma obowiazek się dopasowac do mnie. A może ja tym środkowym pasem okurat wyprzedzam dzwig, ktory jedzie prawym pasem, a którego ów dżygit nie widzi?
        Jest to ewidentny przykład cwaniaczka, który nie szanuje innych kierowców, więc sam nie zasługuje na szacunek.
        • bimota Re: Zmiana pasów. 02.08.11, 12:42
          Obowiazku nie ma, ale czy nie lepiej by bylo gdyby byl ?
          • samspade Re: Zmiana pasów. 02.08.11, 13:03
            Obowiązku czego?
            • bimota Re: Zmiana pasów. 03.08.11, 00:46
              Puszczania, a czego..
              • zielony_listek Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 11:24
                bimota napisał:
                > Puszczania, a czego..

                Olaboga!!!
                I jak to sobie wyobrażasz? Włączasz migacz i wszyscy mają obowiązek Ci ustapić???
                Cały sznur samochodów się zatrzymuje, żebys Ty mógł zmienić pas albo włączyc sie do ruchu?
                Przy takich przepisach, wybacz, ale nie sądzę, żeby udało mi się dojechac do pracy... W ogole...
                • oixio Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 12:00
                  zielony_listek napisała:
                  > Cały sznur samochodów się zatrzymuje, żebys Ty mógł zmienić pas albo włączyc si
                  > e do ruchu?

                  NIE.
                  Jeden z samochodów na sąsiednim pasie ruchu zwalnia nogę z gazu - tworzy się 20 m czytelna przestrzeń, którą do zmiany pasa należy wykorzystać.

                  To pięknie działa w niektórych miastach Polski - przykładowo - Tychy ...
                  • bimota Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 12:12
                    Zwykle wystarcza by nie przyspieszal...

                    Widocznie sa i tacy, ktorym trzeba sie zatrzymac, inaczej nie umieja zmienic pasa...
                    • samspade Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 12:23
                      Jak miało by takie ustępowanie wyglądać w świetle obowiązujących obecnie przepisów?
                      Co z pierwszeństwem dla pojazdów znajdujących się na tym pasie na który ktoś chce wjechać?
                      • oixio Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 21:39
                        samspade napisał:
                        > Jak miało by takie ustępowanie wyglądać w świetle obowiązujących obecnie przepi
                        > sów?
                        > Co z pierwszeństwem dla pojazdów znajdujących się na tym pasie na który ktoś ch
                        > ce wjechać?

                        Takie nieblokowanie możliwości ruchu innemu pojazdowi wynika z art.3 PoRD.

                        Nie ma takiego pojęcia jak pierwszeństwo na pasie - jest ustępowanie pierwszeństwa pojazdom na sąsiednim pasie.
                        To nie jest prosta odwrotność. Jest jeszcze art.3 o nieutrudnianiu ruchu, o obowiązku działań ratunkowym, jest obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.
                        • samspade Re: Zmiana pasów. 05.08.11, 09:27
                          No i właśnie ten artykuł 3 ma zdanie :"Przez działanie rozumie się również zaniechanie."
                          Jeżeli ktoś chce zmienić pas i nie spowoduje to mojej istotnej zmiany prędkości, kierunku jazdy, bądź pasa ruchu może to swobodnie zrobić.
                          Według artykułu 3 wszyscy użytkownicy mają unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. Także ci którzy chcą wjechać na pas zajmowany przeze mnie.
                          Jeżeli przy zmianie pasa nie wymuszą pierwszeństwa przejazdu na uprzednio jadącym tym pasem droga wolna.
                          Nie ma też takiego pojęcia jak pierwszeństwo na skrzyżowaniu - Jest ustępowanie pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony.
                          • w_r_e_d_n_y Re: Zmiana pasów. 06.08.11, 00:27
                            samspade napisał:

                            > Nie ma też takiego pojęcia jak pierwszeństwo na skrzyżowaniu - Jest ustępowanie
                            > pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony.

                            ales sie uczepil - a co to za roznica ?
                            jak jestes np. wyzszy niz ja, to znaczy ze ja jestem nizszy
                            jak ktos ma ustapic pierwszenstwa innemu, to ten ma przed nim pierwszenstwo
                            wszystko zalezy od ktores d... strony sie patrzy

                            zreszta w PoRD sa przyklady, gdzie uzywa sie sformulowania, ze ktos/cos ma pierwszenstwo a nie tylko, ze ktos ma ustapic pierwszenstwa

                            " Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi."

                            "Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu."

                            "Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem."

                            "Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany ........
                            Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem."

                            "Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża."
                            • samspade Re: Zmiana pasów. 06.08.11, 09:20
                              Niczego się nie uczepiłem. Jeżeli mam komuś ustąpić pierwszeństwa oznacza to że ten ktoś ma pierwszeństwo przede mną. To nie ja wymyślam konstrukcje o braku pierwszeństwa.
                        • hrabia-monter-christo Re: Zmiana pasów. 05.08.11, 23:57
                          oixio napisał:

                          > > Jak miało by takie ustępowanie wyglądać w świetle obowiązujących obecnie przepisów?
                          > > Co z pierwszeństwem dla pojazdów znajdujących się na tym pasie na który ktoś chce
                          > > wjechać?

                          > Takie nieblokowanie możliwości ruchu innemu pojazdowi wynika z art.3 PoRD.

                          jakie nieblokowanie, o czym ty piszesz ?
                          czy autor pisal, ze np. przyspieszal specjalnie (wtedy by to bylo zasadne) by nie wpusic go na swoj pas ?
                          nie, jechal "normalnie" wiec ta cala gadka o utrudnianiu jest nie na temat

                          no a juz obowiazek wpuszczania na swoj pas o ktory tu niektorzy postuluja, to ......hit sezonu
                          najpierw ustlic zalezniosci/pierwszensta w ruchu itd. a potem nakazac to olewac ? hahaha
                        • piotr33k2 Re: Zmiana pasów. 07.08.11, 23:34
                          oixio napisał:

                          > samspade napisał:
                          > > Jak miało by takie ustępowanie wyglądać w świetle obowiązujących obecnie
                          > przepi
                          > > sów?
                          > > Co z pierwszeństwem dla pojazdów znajdujących się na tym pasie na który k
                          > toś ch
                          > > ce wjechać?
                          >
                          > Takie nieblokowanie możliwości ruchu innemu pojazdowi wynika z art.3 PoRD.
                          >
                          > Nie ma takiego pojęcia jak pierwszeństwo na pasie - jest ustępowanie pierwszeńs
                          > twa pojazdom na sąsiednim pasie.
                          > To nie jest prosta odwrotność. Jest jeszcze art.3 o nieutrudnianiu ruchu, o obo
                          > wiązku działań ratunkowym, jest obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.
                          zapomniałeś tylko dodac najważniejszegi ze jak ktoś zmienia pas czy kierunek ruchu to nie może tego robic narażajac drugiego przynajmniej tak samo uprzywilejowanego uczestnika ruchu na nagłe hamowanie powodujace zagrożenie itd itp . i o to chodzi i to jest meritum sprawy .wiadomo ze trzeba ustepowac wpuszczać w duzym nateżeniu ruchu miejskim, inaczej nikt by nigdzie nie mógł skrecic zmienic pasa , wjechac czy wyjechac .trzeba to tylko robić z wyczuciem i bezpiecznie nie tylko dla siebie (bo mi obda i ja zdąże) ale tez dla innych bo to tez ostre złamanie przepisów takie grozne narażanie pozostałych uczestników ruchu .
                      • bimota Re: Zmiana pasów. 05.08.11, 11:44
                        > Jak miało by takie ustępowanie wyglądać w świetle obowiązujących obecnie przepi
                        > sów?
                        > Co z pierwszeństwem dla pojazdów znajdujących się na tym pasie na który ktoś ch
                        > ce wjechać?

                        A co mnie obchodzi wczesniej obowiazujace swiatlo po zmianie ? Poprostu tego pierwszenstwa by nie bylo... Przy zmianie pasa zadnej znaczacej zmiany predkosci sie nie wymusza (przewaznie).
                        • samspade Re: Zmiana pasów. 05.08.11, 13:29
                          czyli pierwszeństwo było by dla zmieniających pas?
                          • bimota Re: Zmiana pasów. 06.08.11, 16:11
                            No
                            • hrabia-monter-christo glupi, czy tylko na kacu ? 09.08.11, 01:03
                              bimota napisał:

                              > No

                              glupis, czy tylko na kacu ?
                              • bimota Re: glupi, czy tylko na kacu ? 09.08.11, 14:48
                                Tylko 3 dni myslales nad ta wyjatkowo "madra" argumentacja ? Gratuluje, geniuszu...
                                • hrabia-monter-christo Re: glupi, czy tylko na kacu ? 13.08.11, 02:58
                                  bimota napisał:

                                  > Tylko 3 dni myslales nad ta wyjatkowo "madra" argumentacja ? Gratuluje, geniuszu...

                                  twoja inteligencja najwyrazniej nie pozwala ci zrozumiec, ze tu jest forum a nie chat i nie kazdy dziennie tu musi wchodzic

                                  ps
                                  co do geniuszu - twoja propozycja pierwszenstwa dla zmieniajacego pas, jest rzeczywiscie genialna ........ponad miare przecietnego geniuszu
                                  uuuhahahahaha
                                  • bimota Re: glupi, czy tylko na kacu ? 13.08.11, 23:09
                                    Ha, ha...

                                    Tylko ironizujac potrafisz z sensem gadac...
                                    • hrabia-monter-christo Re: glupi, czy tylko na kacu ? 14.08.11, 04:12
                                      bimota napisał:

                                      > Ha, ha...
                                      > Tylko ironizujac potrafisz z sensem gadac...

                                      czyli zawsze
                    • zielony_listek Re: Zmiana pasów. 04.08.11, 12:37
                      Panowie, nie mylcie uprzejmości z ustępowaniem chamom.

                      Trzeba się szanowac wzajemnie i jesli mozna innemu kierowcy pomóc lub ułatwić wykonanie manewru, to jak najbardziej jestem za.

                      A co innego cwaniaczki zajeżdżające drogę "bo im się spieszy", nie patrzą czy jest miejsce czy nie, czy komus zajadą czy nie, czekają zawsze do ostatniej chwili, bo drugim pasem podjadą dalej i sie wepchną. To jest typ, co jak za Toba jest miejsce, w ktore spokojnie mógłby sie wpasować, to nie - wjedzie przed Ciebie, co z tego, że zajedzie Ci drogę, ale będzie o jeden samochód do przodu...

                      Może w Tychach takich chamów nie ma - gratuluję i zazdroszczę.
    • prawdziwy_necik Re: Zamiana pasów. 08.08.11, 19:37
      W tym wypadku jesli istniala mozliwosc powinienes ustapic pojazdowi z lewj strony ...
      • juhu-juhu Re: Zamiana pasów. 08.08.11, 21:55
        Jeżdżę kompaktem wiec jego wielkość jest 'zwykła'.

        Przez 'istniała możliwość' zakładam że rozumiemy że jego manewr nie zmusza mnie do gwałtownej zmiany mojej prędkości. Czyli ja powinienem ustąpić jemu i analogicznie jeśli ja chce zjechać na prawy pas to ktoś z prawego ma mnie wpuścić? Ale jeśli chcę zmienić na lewy pas to ten z lewego nie musi mnie wpuszczać?

        Rozumiem też że 'powinienem' ponieważ wynika to z przepisów przytoczonych w tym wątku.
        • juhu-juhu Re: Zamiana pasów. 09.08.11, 20:02
          1h temu wpadłem w dwa identyczne korki w odstępie jakichś 2km. Identyczne ponieważ na skrajnym lewym pasie była stłuczka i pas zajmował radiowóz. Tym razem to ja byłem tym z lewej, w momencie gdy zobaczyłem że na pasie jest radiowóz wrzucam kierunek i nagle staje się przezroczysty i nikt nie widzi że chcę zmienić pas. Udaje mi się zmienić po jakichś 6-7 samochodach. Dodatkowo w drugim po zmianie pasa widzę że z prawego zjeżdża na lewy 3-4 samochody po to żeby przejechać szybciej 200m i wcisnąć się zaraz przy radiowozie. I tak waśnie każdy każdego ma w d...
    • bimota Re: Zamiana pasów. 15.08.11, 21:31
      Zamieniles w koncu te pasy ? :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka