Dodaj do ulubionych

Awaryjny rozruch

IP: *.centertel.pl 02.12.11, 13:46
Moje Polo zawsze odpala bo mam nowy akumulator... i 25 tys.zł zostało mi kieszeni...szkoda przepłacać za nówke z salonu
Obserwuj wątek
    • Gość: BARBARZYŃCA Re: Awaryjny rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 13:58
      a ch** z Twoim polo!, ale logika dobra, nie ma co przepłacać za nówke z salonu
    • Gość: do m Re: Awaryjny rozruch IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.11, 15:01
      @m
      Nie zaoszczędziłeś 25 tyś. bo ich nigdy nie miałeś.
    • Gość: x Re: Awaryjny rozruch IP: *.evot.org 02.12.11, 15:26
      Piszę do was z Teneryfy, wkurzajcie się :)
    • Gość: qwez Re: Awaryjny rozruch IP: *.elblag.vectranet.pl 02.12.11, 15:48
      "Gdy pasek ?przeskoczy? na zębach kół pasowych silnik nie dać się uruchomić."... Polska język trudna język... xD
    • Gość: wtf Re: Awaryjny rozruch IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.11, 16:06
      Takie "porady" proszę sobie wsadzić w kakalakę.
    • a_weasley Re: Awaryjny rozruch 02.12.11, 16:25
      Już nie mówię, że w niektórych samochodach z paskiem zębatym wytwórnia dopuszcza rozruch na pych względnie zaciąganie, ale twórcy tego utworu zapomnieli o takim środku jak wyjmowanie akumulatora na noc, w porywach jego podładowywanie prostownikiem (rutyna, jeśli się przy nieudanym rozruchu wypali akumulator).
    • fragles102 Re: Awaryjny rozruch 02.12.11, 16:38
      TO CZEKA WSZYSTKICH PRĘDZEJ CZY PUZNIEJ GERMANO WOZÓW ,NA MIEJSCU PIERWSZYM WVgeny SZKODY ITD HEHE
    • Gość: alosza6 Re: Awaryjny rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 18:17
      @m
      jak to? tyle kasy wydałeś na nowy akumulator?Chyba więcej jak wart twój POLO.
    • p406_737u Re: Awaryjny rozruch 02.12.11, 19:12
      @qwez: koła zębate są również "kołami pasowymi" Zobacz w podręczniku mechaniki precyzyjnej, trybologii lub tp. :-P
    • Gość: n Re: Awaryjny rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 19:38
      "m" zmienił zdanie czy przeliczył koszty? Już zaoszczędził tylko 25 tysiecy a nie jak wcześniej pisał 30 tys. Niedługo po przeliczeniach wyjdzie ze to 2,5 tysiąca tylko się cyfry przestawiły...
    • Gość: sZofer Re: Awaryjny rozruch IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.12.11, 22:00
      Przy ładowaniu akumulatora trzeba pamiętać też o napięciu. Nic, że prostownik pokazuje prawie "O" naładowany, ale trzeba sprawdzić napięcie na klemach. Powinno być około 16,2 - 16,4 V. Zazwyczaj tego się nie sprawdza, a okazuje się, ze akumulator słabszym prostownikiem trzeba ładować nawet 2 doby. Inaczej czeka częste ładowanie.
    • soyokaze Re: Awaryjny rozruch 02.12.11, 23:07
      Redachtorze, jeśli nie chcesz mieć kogoś na sumieniu, podawaj rady, które nie zagrażają życiu lub zdrowiu.

      ODPALANIE Z KLEMY:

      Najpierw podłączyć plus do plusa, z klemy akumulatora działającego do klemy tego, który padł. Uruchomić auto, z którego będziemy czerpać prąd. Podłączyć minus - w aucie sprawnym do klemy akumulatora, w aucie niesprawnym do bloku silnika, karoserii lub innego uziemionego elementu. NIE DO KLEMY ROZŁADOWANEGO AKUMULATORA, gdyż pojawi się iskra, a wodór wydzielający się z niego w efekcie elektrolizy może eksplodować.

      Zdejmowanie klem odwrotnie, czyli odpinamy minus z obu aut, dopiero potem plus, żeby nie zrobić zwarcia, jak podłączone kable będą się gdzieś walać.
    • Gość: taka prawda Re: Awaryjny rozruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.11, 23:33
      BARBARZYŃCA: Ja mam logikę że kupuję z salonu. Żyłuję samochód ile się da a potem sprzedaje takim bidolkom jak ty co ich nie stać na nowy. Oczywiście samochód zawsze idzie jako zadbany nie zajechny. A jak przyjeżdża kupiec z "fachowcem" to na stop procent nic nie znajdują. Zresztą wystarczy po giełdach i aukcjach się rozejrzeć. Nie ma tam nie zajechanych samochodów, a jak są to kosztują nie wiele mniej niż nowe w salonie. Jak coś ma niską cenę to jest szrotem, nawet jak jest wypucowany.
    • Gość: DOBRE RADY PRZECZY Re: Awaryjny rozruch IP: 176.101.143.* 03.12.11, 01:32
      Przy uruchamianiu na pych jest jedna zasada, żeby nie przeskoczył pasek, tuz przed puszczeniem sprzegła zaczynamy kręcic rozrusznikiem, w przypadku diesla przed rozpoczęciem dodatkowo przekręcamy stacyjkę, żeby zagrzały sie świece.
      Przy odpalaniu na kable, dobrze jest podpiąc samochód i minute-dwie podładować padniety aku z auta biorcy, oczywiście na pracującym silniku dawcy.
    • koham.mihnika.copyright Re: Awaryjny rozruch 03.12.11, 03:13
      albo miec zapasowy akumulator+sprezarke do opon+latarke awaryjna
      Aldi takie sprzedaje
    • koham.mihnika.copyright Re: Awaryjny rozruch 03.12.11, 03:22
      soyokaze - "gdyż pojawi się iskra, a wodór wydzielający się z niego w efekcie elektrolizy może eksplodować. "

      wodor zacznie sie wydzielac w momencie podlaczenia, zatem nie zdarzy sie ulotnic, a iskra zniknie.
      Wodor wydziela sie po zbytnim naladowaniu akumulatora. Wiekszosc nowych akumulatorow jest szczelna (nie wymagaja obslugi).
      Kto ma garaz, moze ladowac przez noc ladowarka dwubiegowa niskim pradem (trickle).
      Poza tym, mozna polaczyc martwy akumulator wpierw, a dobry potem, dbajac zeby sie kable nie zwarly. Kolejnosc nie gra roli. No, czyba, ze ktos ma nasrane w glowie.
    • Gość: Marcin Re: Awaryjny rozruch IP: *.evrt.wa.frontiernet.net 03.12.11, 05:59
      Ja jestem ciekaw jak zimę przejdą samochody elektryczne, które mają tylko akumulator.
      Czy są ekonomiczne w zimie i ile zasięgu tracimy po zużyciu energii na podgrzewanie akumulatora i kabiny.
    • Gość: m Re: Awaryjny rozruch IP: *.centertel.pl 03.12.11, 11:23
      HAhaha

      Zazdrościcie że kupiłem zadbane używane autko i w kieszeni mam 30 tys.zł ?
      a wy co? nówke z salonu kupiliście za 50 tys.zł? szkoda kasy....
      Zadbany 3-4 latek jeździ jak nówka...lepiej za zaoszczędzone 30 tys.zł pojechać na Hawaje na miesiąc i opalać się na gorącej plaży, pić drinka i oglądać piękne dziewczyny toples... Hehe
      • Gość: uuuhahahahahahaha Re: Awaryjny rozruch IP: *.c194.msk.pl 01.08.13, 13:20
        Gość portalu: m napisał(a):

        > ....lepiej za zaoszczędzone 30 tys.zł pojechać na Hawaje na miesiąc i opalać się na gorącej
        > plaży, pić drinka i oglądać piękne dziewczyny toples...

        fakt, tacy golcy jak ty moga TYLKO ogladac ladne dziewczy

        hihihihihi
    • Gość: m Re: Awaryjny rozruch IP: *.centertel.pl 03.12.11, 11:27
      Ps. Nie tylko oglądać...za zaoszczędzone 30 tysięcy na nowym aucie to można się nieźle zabawić na tych Hawajach ...ponurkować, polatać samolotem, zagrać w golfa i nieźle pobzykać;-)

      ...i jeszcze zostanie z 15 tysięcy Hehe ;-)
    • liczbynieklamia Re: Awaryjny rozruch 03.12.11, 13:35
      @koham.mihnika.copyright
      Wiekszosc nowych akumulatorow jest szczelna (nie wymagaja obslugi).

      Albo sobie żartujesz, albo za bardzo wierzysz sprzedawcom, według których każdy akumulator, który ma kołki schowane pod klapką albo naklejką jest "bezobsługowy". Szczelne są akumulatory w technologii żelowej albo AGM - dostępne są pojedyncze modele, dużo droższe od zwykłych. Na dodatek trudne do kupienia.

      @koham.mihnika.copyright
      Poza tym, mozna polaczyc martwy akumulator wpierw, a dobry potem, dbajac zeby sie kable nie zwarly. Kolejnosc nie gra roli.

      Oczywiście, że kolejność gra rolę. Jak nie masz nasrane w głowie, to przewidujesz, że możesz się w trakcie operacji np. potknąć albo poślizgnąć. Właściwa kolejność służy zminimalizowaniu skutków takiego zdarzenia.
    • Gość: @m Re: Awaryjny rozruch IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 14:17
      @m

      "Ps. Nie tylko oglądać...za zaoszczędzone 30 tysięcy na nowym aucie to można się nieźle zabawić na tych Hawajach ...ponurkować, polatać samolotem, zagrać w golfa i nieźle pobzykać;-)"

      Powiedziałeś Grażynie?
    • Gość: Artur Re: Awaryjny rozruch IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.11, 19:21
      Czytając opis można odnieść wrażenie, że podczas holowania należy używać świateł awaryjnych. Gratuluję autorowi poczucia humoru. Później jedzie idiota i miga we wszystkie strony.
    • Gość: pytanie Re: Awaryjny rozruch IP: *.e-wro.net.pl 04.12.11, 01:13
      Mam takie pytanko za 100 pkt.

      Czy w nowoczesnych samochodach z komputerem pokładowym i inną elektroniką przy pożyczaniu prądu nie ma zagrożenia, że komputer "zwariuje", elektronika siądzie, rozprogramuje się i będzie potem problem z samochodem?

      pozdrawiam
    • liczbynieklamia Re: Awaryjny rozruch 04.12.11, 11:59
      @pytanie
      elektronika siądzie, rozprogramuje się i będzie potem problem z samochodem?

      Może się tak zdarzyć, że trzeba będzie podpiąć jakiś magiczny interfejs serwisowy, ale przyczyną tego będzie rozładowanie się akumulatora, a nie pożyczanie prądu. Zawsze warto sprawdzić w instrukcji - zwykle pożyczanie prądu jest opisane jako normalna procedura - a skoro jest opisane, to znaczy że jest dozwolone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka