Dodaj do ulubionych

Citroen C4 grand picasso

26.01.12, 02:40
Witam,
zamierzam kupic citroena c4 grand picasso .Znalazlem citroena 2008 rok z silnikiem 2.0 hdi 136 KM z pelna automatyczna 6 stopniowa skrzynia biegow. Co powiecie na temat tego auta nigdy nie mialem citroena i nie wiem czy oplaca sie go kupowac . Czekam na wasze podpowiedzi ..



Pozdr
Obserwuj wątek
    • lukka74 Re: Citroen C4 grand picasso 26.01.12, 12:07
      O tym piszesz?

      www.car4you.pl/oferty/2881-citroen-c4-picasso
      • zimnokrwisty Re: Citroen C4 grand picasso 26.01.12, 13:03
        Chyba raczej o tym:
        www.citroen.krakow.pl/C4_Grand_Picasso
    • fuiio Re: Citroen C4 grand picasso 28.01.12, 20:42
      Opłaca się i to bardzo. To auto to wyśmienita inwestycja .Najlepiej na dogodne raty wtedy sprzedawca będzie jeszcze bardziej zadowolony i tym samym jeszcze bardziej uprzejmy dla Ciebie. Krótko mówiąc opłaca się po 3kroć
    • kulawywos Re: Citroen C4 grand picasso 28.01.12, 20:51
      Ty chyba żartujesz z tym Citroenem? To nieporozumienie w dodatku kupiony w komisie no proszę Cie:) Lepiej od razu wpłać te pieniądze na fundusz wdów i sierot po polucjantach służby drogowej albo przepij i nie zawracaj sobie głowy Citroenem.

      Pamiętaj stare przysłowie pszczół, ze nie kupuje się samochodów na F
      Fiat, Ford i francuskie.

      Kiedyś się z tego śmiałem, ale po paru francuskich samochodach i fiatach nie poleciłbym ich nawet wrogowi. O fordach nawet nie wspominam bo rdzewiejące sztrucle z wiecznie padającymi silnikami to standard:)

      • only_the_godfather Re: Citroen C4 grand picasso 28.01.12, 21:35
        Widzisz a ja ma zgoła inne doświadczenia z francuskimi. Z resztą co tu dużo mówić ja mam 9 letnią renault i 10 letniego citroena znajomy ma 9 letnią mazdę 6 i co by dużo nie mówić auto mu się pasuje tak jak moje czy od czasu do czasu jakaś coś poważniejszego się stanie a tak to naprawy wynikające z eksploatacji pojazdu.
        • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 28.01.12, 23:06
          Tak, z tym że jak się kupuje starego sztrucla za ilość pieniędzy odwrotnie proporcjonalną do wieku pacjenta, to... na pacjenta czyli auto patrzy się inaczej. Albo tak jak zawsze czyli przez pryzmat kasy.
          A że kasy poszło mało, to większość się wybacza, nie zwraca uwagi, nie przeszkadza, że to i owo jest "działające inaczej" itd.
          Kupiłem nowego Citroena po zniżkach za 100 tys. zł: po pół roku w tym aucie miałem popsuty fotel (diagnoza: "nie umie Pan siadać"), hamulce ("nie umie Pan hamować"), rozlany lcd ("bo sobie Pan sam uderzył bagażem - pewnie z bagażnika - w ekran" mimo braku śladu uderzenia) i wiele, wiele innych.
          Musiałem sprzedać, ale nie wiem czy bardziej ostrzegać przed samą marką czy przed Auto-Gazdą ASO.
          Generalnie było super auto.
          I równie super dennie wykonane.
          • only_the_godfather Re: Citroen C4 grand picasso 29.01.12, 09:29
            Widzisz kolejny zonk bo i renault i citroenem jeżdżę od nowości. To jest po prostu takie macie nastawienie że francuskie są be więc widzie każdą wadę, stereotypowe myślenie jest takie że niemieckie są najlepsze i nawet jak się ciągle będzie psuł to się będziesz pocieszał że i tak jeździ bo francuz by nie jeździł. Nie widzisz tego że ten niemiecki psuje się tak samo jak każdy inny, bo masz nastawienie że on się nie psuje, Wydaje Ci się że każda naprawa w nim wynika z eksploatacji samochodu a we francuzie bo on się psuje.
            • kulawywos Re: Citroen C4 grand picasso 29.01.12, 14:15
              Gdybyś rozebrał na mrozie pół samochodu żeby wymienić przepalająca się w ciągu siedmiu miesięcy trzy razy żarówkę światła mijania czy wymieniał w ciągu roku dwukrotnie łożyska z przodu i z tyłu po lewej stronie w Citroenie C3 też byś zmienił nastawienie.

              Tak na marginesie nie jeżdżę niemieckim samochodem:)
              • daria.1 Re: Citroen C4 grand picasso DO Kulawynos 29.01.12, 15:54
                o dzięki za informację o C3 ,napisz co jeszcze z tym autkiem nie tak bo kUZYN chce kupić nową C3 takie informacje są na wagę złota .
                pzdr
                • kulawywos Re: Citroen C4 grand picasso DO Kulawynos 30.01.12, 14:34
                  Pisałem o egzemplarzu C3 1.4 HDI z 2006 roku także skoro kuzyn chce kupić nowy to zupełnie inna bajka.

                  Nie można porównywać nowej C3 z tą poprzednią.
                • cloclo80 Re: Citroen C4 grand picasso DO Kulawynos 31.01.12, 22:45
                  Kuzyn jest ciota czy co go boli, że chce kupić babskie auto?
              • elpik Re: Citroen C4 grand picasso 10.02.12, 09:34
                Jak ktoś kupuje 3 razy w 7 miesięcy żarówki zmienia znaczy, że kupuje badziewiaste żarówki.
                Rozumiem, że pierwsza wymiana łożysk to może być wada fabryczna ale druga? To wina właściciela, że "zaoszczędził" wymienił na jakieś badziewiaste.
                • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 10.02.12, 13:07
                  Generalnie prawda, ale nie zawsze: często są modele, które "zabijają" żarówki.
                  Zauważ, że te same żarówki świecą w jednym aucie kilka razy dłużej niż w innym.
                  A co do łożyska, to też generalnie zgoda, ale również są wyjątki - nie szukając daleko, na przykładzie tarcz hamulcowych Citroen do niektórych modeli po prostu fabrycznie daje badziewne. I nawet kupując samemu oryginalne, nowe - też są badziewne.
                  Potrafią się pokrzywić podczas hamowania na ośnieżonej nawierzchni, bez wody, podczas lekkiego mrozu - przy hamowaniu, gdzie cały czas włącza się ABS (bo ślisko).
                  A żarówki H7 to już w ogóle osobna historia...
                • approved Re: Citroen C4 grand picasso 22.03.12, 17:45
                  Biję się w wątła pierś. Pierwsze tylne łożysko firmy no name kosztowało niecałe 140 zł z wymianą , kolejne to już markowe SKF za 250.

                  Z żarówkami "pudło" bo akurat nie najtańsze, ale w zeszłym tygodniu znowu wymieniałem!!!!! Niech to szlag bo znowu lewy przedni reflektor. Tym razem nową żarówkę włożyłem do Toyoty i do C3 użyłem używanej z Toyoty żeby się przekonać czy to kwestia żarówek.

                  Myślę , że skośnoocy nie pakują na pierwszy montaż towaru z Biedronki:):):)
            • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 29.01.12, 18:25
              Racja. Kolejny zonk - niemieckich samochodów nie lubię i nigdy nie lubiałem. A zonk zrobiłeś, bo wszędzie widzisz podstęp i "spisek dojczlandii" hehe ;))))
              Ja się kolego nie nastawiam tak czy siak do auta - po prostu jeżdżę. I nie sposób, żeby nie zobaczył - na przykładzie Picasso - złamanego obicia fotela, całej gąbki czy na przykład bólu w łokciach od kurczowego trzymania kierownicy przy hamowaniu - żeby jej nie wyrwało z rąk.
              Ale z jednym się zgodzę: są tacy jak ty - im nic nie przeszkadza! Wyrywa kierownicę? Ja nic nie czuję! A że się trzęsie? To wyboje! Na autostradzie?.... o teraz nic nie bije! No bo hamulec puściłeś - itd. itp.
              Jak to mówią: zobaczyli, ale dalej nic nie widzą hehe :)))))))
              • only_the_godfather Re: Citroen C4 grand picasso 29.01.12, 18:49
                Wiesz fotele popsuły mi się w różnych samochodach i owszem w citroenie też to ma miejsce, ale wcześniej miało w polonezie czy oplu. Odpadająca czy połamane plastiku? W swoim aucie ani w citroenie ale w renault tego nie zauważyłem ale znajomy ma volkswagena i u niego odpadają. Kierownicy kurczowo przy hamowaniu nie muszę trzymać bo mi jej po prostu nie wyrywa.
                Tak masz rację przy dużej prędkości w renault czuć że to nie jest auto na tor tylko do miasta. Są i tacy jak Ty którym wszystko przeszkadza.
                • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 29.01.12, 23:26
                  Wiesz - no bo tacy jak ja szanują forsę, co zarobią. Nie mają w d.pie własnej forsy hehe:))
                  I pracują, a nie spędzają cały wekeend nad obmyślaniem szyderczego postu, licząc, że rozmówca będzie tak infantylny, że merytorycznie choćby pomyśli o tym, żeby się obrazić ;))))
                  Nie te progi.

                  P.S. Szcześciolatki jednak nie wszystkie poszły w tym roku do szkół - co? ;)))))))))))))))))))))))))))))))
                  • only_the_godfather Re: Citroen C4 grand picasso 30.01.12, 09:09
                    miszasty napisał:



                    > P.S. Szcześciolatki jednak nie wszystkie poszły w tym roku do szkół - co? ;))))
                    > )))))))))))))))))))))))))))
                    Pozostawię to bez komentarza...cóż widocznie trudno Ci się jest pogodzić z tym że ktoś ma inne zdanie niż Ty...
                    • piotr33k2 Re: Citroen C4 grand picasso 31.01.12, 14:48
                      generalnie francuskie samochody sa dobre póki sa nowe ale i to czesto irytuja ze wzgledu na zbyt mało solidna budowe i szeroko pojete oprzyrzadowanie samochodu .te wszystkie czujniki delikatne kabelki itd itp czesto zawodzą bo są po prostu za słabo ,za mało solidnie zamontowane i zabezpieczone .sam bo przerabiałem kilka lat ten temat w reno clio ,wiecznie coś tam nie grało .tak do 100 tys przebiegu jeszcze jeszcze w miare potem juz makabra .na plus dobre blachy, wygodne choć nietrwałe zwieszenie . pozbyłem sie z ulga ,kupiłem mocno uzywanego oryginalnego japonczyka (honde) i zapomniałem co to sa klopoty z samochodem oraz drogi do warsztatu , he he.
                      • fuiio Re: Citroen C4 grand picasso 31.01.12, 14:52
                        ale stara honda lub stara toja to jednorazówki..raz kupujesz i długo jedzisz a renaulty są po prostu szalenie modne. Inna koncepcja tez przecież świetnych wozów
                      • only_the_godfather Re: Citroen C4 grand picasso 31.01.12, 20:48
                        Generalnie to nie ma reguły. Mam dwóch znajomych jeden miał Mazdę 323 sedan diesel drugi 626 też diesel. Nie powiem Ci dokładnie które to były roczniki w każdym razie obaj kupili te auta w połowie lat 90 jako kilkuletnie. Przechodząc do sedna sprawy o ile 323 dalej ma się świetnie o tyle 626 została już przerobiona na żyletki. Silnik panie padł. Inny przykład że nie ma reguły na to miałem Poloneza rocznik 92 1.5 benzyna przejechał 300 tys. silnik bez remontu a jak go na złom oddawałem po pół roku stania to wjechał na lawetę o własnych siłach. Fakt pod koniec eksploatacji tak po 200 tys. zaczął wpierdzielać olej. Znajomy ma poloneza rocznik 95 1.6 na wtrysku auto nie 200 tys. a ciągle się psuje.
                        Tak samo jest z każdą inną markę. Wszystko zależy od egzemplarza i od tego jak dbasz. Ty mogłeś mieć problemy a ja jeżdżę dwoma francuzami jeden ma 9 drugi 10 przy czym fakt Renault nie ma nawet 100 tys. przebiegu ale Citroen ma ponad 200 tys. Zachowuje się jak przystało na 10 letnie auto czyli coś tam się pasuje ale wiadomo swoje lata już ma.
                        • piotr33k2 Re: Citroen C4 grand picasso 31.01.12, 22:02
                          citroen to chyba jeszcze najlepsza marka z francuzów a do reno nikt mnie juz nie przekona ,za duzo nerwów i pieniedzy straciłem ,teraz już tylko honda ewentualnie inny japonczyk i tylko benzyna . z drugiej strony jak nowy to kazdy do czasu jest bezawaryjny , he he.
      • misiak.bk Re: Citroen C4 grand picasso 01.02.12, 07:51
        > Pamiętaj stare przysłowie pszczół, ze nie kupuje się samochodów na F
        > Fiat, Ford i francuskie.
        oraz folkswageny...
        • czesiu71 Re: Citroen C4 grand picasso 07.03.12, 22:34
          A co myślicie o takowym grand picasso ale z najprostszą (wolnossącą) benzyną 1.6, nową, z podstawowym wyposażeniem, tak, by ograniczyć pole do ew. awarii ? Cena wyjściowa 66 kafli kusi, może dałoby się jeszcze ponegocjować...
          Słabawy trochę ten silnik, tylko 122 KM, ale i tak mocniejszy niż w Grand Scenicu, gdzie jest 1.6 (110 KM), czy do niedawna Touranie (1.6 110 KM). A ja i tak jestem spokojnym kierowcą...
          • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 08.03.12, 00:15
            No cóż - da się jeździć. Skrzynia jest tak zestopniowana, że jak jedziesz samemu lub we dwójkę, to "da radę". Choć z pełnym załadunkiem... strach myśleć. Ale spokojnie jechać na pewno się da bez problemów.
            Awarii natomiast nie unikniesz - to taka marka, niestety. Może się zepsuć dosłownie wszystko, również to, co w innych markach się nie psuje lub psuje wyjątkowo sporadycznie: gąbka foteli po paru m-cach, zawiecha stuka już w salonie i parę innych kwiatków.
            Niestety niska cena - bardzo niska jak za takie duże auto - nie wynika z niczego. Jest ona równie niska jak jakość (czytaj: jej brak).
            To auto jest warte, jako nowe, niestety najwyżej 30.000 zł, bo - nie pałając miłością do Chevroleta, to bije on jakością nawet starego Aveo, takiego droższego Picasso na głowę.
            A generalnie fajnie pomyślane auto (by było) z tego Picasso, gdyby nie ta jakość. Ściślej - jej brak.
            • czesiu71 Re: Citroen C4 grand picasso 08.03.12, 08:55
              Wielkie dzięki za merytoryczną odpowiedź... tak myślałem...
              A jak na tle Picasso wygląda Grand Scenic III?
      • josner Re: Citroen C4 grand picasso 08.03.12, 08:55
        kulawywos napisał:

        > Pamiętaj stare przysłowie pszczół, ze nie kupuje się samochodów na F
        > Fiat, Ford i francuskie.
        >
        > Kiedyś się z tego śmiałem, ale po paru francuskich samochodach i fiatach nie po
        > leciłbym ich nawet wrogowi. O fordach nawet nie wspominam bo rdzewiejące sztruc
        > le z wiecznie padającymi silnikami to standard:)

        Trzeba było kupić w salonie zamiast od dziadka z Wermachtu.
      • tommyhill Re: Citroen C4 grand picasso 13.03.12, 21:43
        widać filozofie po twojej wypowiedzi żeś jest 25 lat do tyłu
        tłuczesz tym swoim golfem trójką albo mercedesem W124 które śwagier ci siągnął z rajchu i powtarzasz durne opinie .Jak w twoje auto ktoś przypie... to nawet nie będzie wiadomo co to był za zgnitek
    • wojtekp67 Re: Citroen C4 grand picasso 14.03.12, 12:18
      Zawsze zakup używanego auta jest obarczony jakimś tam ryzykiem. Jak sie zdecydujesz na zakup to moze warto dać auto na przeglad w jakiejs stacji i bedziesz wiedział na czym stoisz.
      Ja kiedys miałem upatrzony samochód, jeździł ok, papiery też ok ale jak zaproponowałem wstawienie na moj koszt do serwisu na sprawdzenie auta to nagle sprzedający sie wycofał.
      Jesli chodzi o awaryjnosć to wsród vanów/minvanów citroen xsara picasso/c4 picasso sa najmniej awaryjne . Dla odmiany najbardziej awaryjny jest vw touran. Teraz nie pamietam czyje to dane czy dekry czy adac.
      Osobiscie używam od nowości 4 lata xsara picasso hdi i jedyne co poza przeglądami robiłem w samochodzie to była wymiana jednej końcówki drążka.
      • kris_katowice Re: Citroen C4 grand picasso 20.03.12, 13:20
        Również od 1.5 roku mam Xsarę Picasso 2,0 HDi i jak do tej pory złego słowa nie mogę powiedzieć o tym samochodzie. Następny jaki mi się marzy to własnie C4 Grand Picasso...
        Jesli chodzi o awaryjnosć to wsród vanów/minvanów citroen xsara picasso/c4 pica
        > sso sa najmniej awaryjne . Dla odmiany najbardziej awaryjny jest vw touran. Ter
        > az nie pamietam czyje to dane czy dekry czy adac <<
        ADAC >www.samar.pl/__/3/3.a/57653?locale=pl_PL
        • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 21.03.12, 09:11
          Focus I miał jeszcze lepsze wyniki z ww. instytucji nt. awaryjności i w ogóle jakości również.
          Co nie przeszkadzało mu posiadać wielu problemów, w tym rdzy obecnej i pojawiającej się już nawet po kilku m-cach od wyjazdu z salonu. Ale o tym zaczęli pisać dopiero jak... wyszła II-ga generacja tego modelu.
          A Picasso miałem, jak pisałem, nowiutkie, Exclusive, full wypas. I absolutnie nie polecam nikomu, kto nie chce mieć problemów. Już lepiej wypadał nawet tani Chevrolet (przy braku sympatii dla tej marki)...
          Ale każdy ze swoimi pieniędzmi niech robi co chce ;)
          • my-alena Re: Citroen C4 grand picasso 28.03.12, 10:52
            > A Picasso miałem, jak pisałem, nowiutkie, Exclusive, full wypas. I absolutnie n
            > ie polecam nikomu, kto nie chce mieć problemów. Już lepiej wypadał nawet tani C
            > hevrolet (przy braku sympatii dla tej marki)...
            > Ale każdy ze swoimi pieniędzmi niech robi co chce ;)

            Może to kwestia egzemplarza. Ja mam C4GP od 3 lat i póki co żadnych próblemów technicznych. Są rzeczy które mi się w nim nie podobają, ale z pewnością nie jest to awaryjność :D
            • amator97 Re: Citroen C4 grand picasso 02.04.12, 16:25
              Ceny nowego Picasso w wersji Atraction z silnikiem bezynowym 120 KM zaczynają się już od 58 tys. (grand 59) Warto?
              • pejotpe4 Re: Citroen C4 grand picasso 02.04.12, 19:57
                Prawdopodobnie najtańszy mini van na rynku. Chociaż ja bym poniżej Seduction nie schodził (ale stąd już blisko Exlusive), za to ceny Citroen ma naprawdę niezłe za całkiem pojemne auto (ja akurat takiego nie potrzebuję, chociaż się nad nim zastanawiałem - jednakże do wożenia w 95% własnego zadka ponad 1,5 tonowe auto to lekkie przegięcie, szczególnie, że benzyna musi trochę spalić)...
                • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 03.04.12, 09:05
                  pejotpe4 napisał:

                  > Prawdopodobnie najtańszy mini van na rynku.

                  To prawda - i do tego bardzo pojemny i komfortowy nawet w dalekich podróżach.
                  Jednak cena tutaj wynika z jakości - doświadczyłem osobiście. Brak jakości - brak brak wysokiej ceny. I na każdym kroku problemy z egzekwowaniem gwarancji, nawet pod sądem się nie uginają. Mają klienta... w wielu ciemnych mniejscach. ;)
                  Sprawdziłem niestety w wielu ASO, ale okazało się, że "prikaz" i metodologia postępowania z klientem wypływa z centrali.
                  • czesiu71 Re: Citroen C4 grand picasso 02.05.12, 21:12
                    miszasty - o Twój blog?
                    www.c4picasso.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=4
                    Bo tu też ktoś opisuje problemy z Picasso, niestety skończył pisać w maju 2010 r. (może właśnie wtedy sprzedał auto?).
                    Kilka dni temu oglądałem ten samochód w salonie i wizualnie, także w środku, bardzo mi się spodobał. Przeraziła mnie jednak strasznie marna jakość gąbki na fotelach, o którą za każdym razem zaczepiałem wsiadając (wersja Selection). Jeżeli wszystko jest takiej jakości jak ta gąbka, to z bólem serca musiałbym z opcji kupna Picassa zrezygnować.
                    • bassooner Re: Citroen C4 grand picasso 02.05.12, 23:24
                      że się wtrącę, i nie żebym faworyzował jakąś markę, bo sam VW nie posiadam, ale ten filmik, pokrótce mówi o czy wyżej, czyli o wytanieniach, montażu, a ogólnie o tym jak samochód zachowa się po kilku latach... ;-)))
                    • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 03.05.12, 09:26
                      Nie, to nie mój blog, nie piszę aktualnie blogu, ale to porównanie jest bardzo na miejscu - WSZYSTKO jest takie jak gąbki. Niestety!
                      Niestety, bo auto jest w sensie funkcjonalności przemyślane bardzo dobrze i - gdyby nie jakość, a raczej jej brak! - jeździ się nim rewelacyjnie, a systemy bardzo uprzyjemniają jazdę i codzienną eksploatację. Niestety to wszystko przysłania ekstremalnie szybkie zużycie.
                      Przepraszam, ale nawet w F126p, które cierpiały na dość słabą jakość foteli - nie działo się to aż tak szybko, po paru miesiącach! :(
                      Wracając do blogu - przeczyłem i muszę powiedzieć, że pewne rzeczy są nagminne. Ot, np. słaba jakość lakierowania. Sam kiedyś udałem się do ASO, mówiąc, że elementy zderzaka są po prostu nie polakierowane we wszystkich miejscach. Na to pracownik zaprowadził mnie do salonu, a tam... wszystkie tak miały :/
                      To auto jest warte - jako nowe - ok. 30 tys. zł maksymalnie! Bo 2-3x tyle i tak włoży w nie ktoś, kto chce mieć auto "tip-top" i wszystko w 100% sprawne i działające. A dajmy na to miechy tylnego zawieszenia (wersja Exclusive) z natury swojej padają po 2-3 latach lub 60-80 tys. km. Wymiana ok. 1000 zł/ sztuka - i też tak krótko będą sprawne. Guma po prostu słabej jakości, grębieje i się dziurawi. Ot, proste :/
                      Powiem krótko. To co na początku było wymyślonym przeze mnie żartem, niestety okazało się... faktem. Prafrazując reklamę:
                      Citroen - Creative Problematic!
                      • pejotpe4 Re: Citroen C4 grand picasso 03.05.12, 12:52
                        Uff, to jednak dobrze, że zrezygnowałem z C4P i zamiast niego wziąłem nową C4 - jak na razie, po 20kkm, wymieniona tylko szyba przednia (po trafieniu kamienia na autostradzie) i mała irytacja na projektanta nawigacji (wsiadam, czasami się resetuje, po czym oglądam "parowanie telefonu" przez kilkanaście sekund - nic w tym czasie nie mogę zrobić z nawigacją, potem "synchronizację kontaktów" - znowu kilkaście sekund w plecy - wprost cudownie, może projektant nie wie, że okna modalne są już niemodne w interfejsie użytkownika od kilkunastu lat?). A tak poza tym - jeździ bezproblemowo, fotele też się nie wyrobiły i są całkiem wygodne...
                        • miszasty Re: Citroen C4 grand picasso 03.05.12, 16:12
                          Ja w ogóle straciłem zaufanie do marki, niestety.
                          Co do nawigacji - uderz do ASO odnośnie aktualizacji oprogramowania firmware nawigacji (zakładam, że fabryczna, tak?). W Picasso był inny problem, że powyżej ok. 80 km/h było dużo gorzej mnie słychać przez telefon Bluetooth. Aktualizacja pomogła. Ale musiałem SAM o tym wiedzieć i naciskać :(
                          Co do szyby, też trafiło. Wymieniłem z AC. Kilka dni później oglądam i jakieś... plamy widzę. Chcę wyczyścić, ale... się nie da.
                          Po bliższym przyjrzeniu się, zdiagnozowałem sam, że szyba się... rozwarstwa pomiędzy warstwami. Nie zrażony udałem się do ASO, celem wymiany na gwarancji, gdzie usłyszałem, że od szefa serwisu(!!!!), że.... "my to wypolerujemy".
                          &%$&%$%!!!!!!!!!!! Co - pytam - wypolerujecie, co?!! Przecież to jest od wewnątrz szyby!!
                          - Tak - odrzekł wieśniak zwany szefem serwisu - wiemy, ale... spróbujemy.
                          - i co potem?
                          - ...zobaczymy.

                          Czasami nie wiem co gorsze: złe auto czy zły serwis. Chyba to drugie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka