Gość: Kierowca
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
09.03.02, 21:14
Czy jest jakas szansa wprowadzenia watka edukacyjnego
-----------------------------------------------------
do telewizyjnych programow motoryzacyjnych ?
-----------------------------------------------------
Kiedy ogladam programy motoryzacyjne
(np. Ojca&Syna Zientarskich, ale i inne tez) ,
to nieodparcie nasuwa mi sie mysl, ze jedynym
celem tych miernych tworow telewizyjnych jest odzialywanie
podkorowe na mozdzek (bo nawet nie na mozg) obiektu
zwanego kierowca. Dlaczego ?
Bo:
---
- najwazniejsza jest zadyma spod opon,
- wazna jest glownie moc silnika i predkosc,
- czesto na filmikach prezentacyjnych
widac wyraznie, jak Panowie Z. & Co. Ltd.
ewidentnie przekraczja dozwolona
predkosc , a ogolnie przepisy,
- brak w tych programach watka , ktory pozwolilby
normalnym, myslacym kierowcom doskonalic swoje
umiejetnosci za kolkiem,
- nie ma nic na temat np. przyczyn typowych wypadkow
lub ich przykladowej analizy, aby ludzie nauczyli
sie przewidywac na drodze,
- nie ma nic na temat techniki jazdy w trudnych warunkach
zimowych lub jesiennych ,
- nie ma nic na temat nonsensow oznakowania niektorych
drog i tras ,
- nie ma nic na temat zasad ustawiania sie publicznosci
na imprezach rajdowych ( Przypomnijcie sobie pare
ostatnich wypadkow)
-........ i t.d. i t. d.
Oczywiscie kazdy z nich bedzie sie bronil,
ze na antenie nie ma czasu na te rzeczy, bo to i tamto.
Taka linia obrony jest najlatwiejsza.
Ja mysle , ze to dla nich zbyt trudne i im sie po
prostu nie chce. Z drugiej strony kasa od producentow
aut tez robi swoje stad adanie numer 1 : REKLAMA,
bo potencjalny klient musi zostac zarazony choroba
"zakup nowego autka". Bron Boze nie nalezy zrazac
klienta do zakupu.
Ale czy nie mieliby wiecej satysfakcji wiedzac, ze
ich programy maja pozytywne oddzialywanie na ludzi,
ktorzy per saldo spowoduja mniej wypadkow ?
Czy nie mogliby nawiazac wspolpracy z ubezpieczeniami,
ktore ( nalezy oczekiwac tego ) poparlyby to odpowiednimi
funduszami ? Moze statystyki wypadkow zmienilyby sie w koncu ?
Kiedys Sobieslaw Zasada napisal ksiazke " Chce lepiej jezdzic
samochodem" (tytul moglem przekrecic, bylo to dawno temu).
I chwala mu za to.
On , wtedy na piedestale rajdowych imprez, podjal jednak trud
i napisal ksiazke dla zwyklych ludzi i zrobil to dobrze. Do dzis
pamietam jego rady i probuje sie do nich stosowac ( na paru juz
kontynentch mi sie to udalo - Dziekuje Panie Sobieslawie !
Co o tym myslicie - Prosze o rzeczowe argumenty,
nie o typowa forumowa zadyme.
Kierowca jakich tysiace.
Ale czy nie mieliby wiecej satysfakcji wiedzac, ze
ich programy maja pozytywne oddzialywanie na ludzi,
ktorzy per saldo spowoduja mniej wypadkow ?
Czy nie mogliby nawiazac wspolpracy z ubezpieczeniami,
ktore ( nalezy oczekiwac tego ) poparlyby to odpowiednimi
funduszami ?
Kiedys Sobieslaw Zasada napisal ksiazke " Chce lepiej jezdzic"
( tytul moglem przekrecic, bylo to dawno temu). I chwala mu za to.
On , wtedy na piedestale rajdowych imprez, podjal jednak trud
i napisal ksiazke dla zwyklych ludzi i zrobil to dobrze. Do dzis
pamietam jego rady i probuje sie do nich stosowac ( na paru juz
kontynentch mi sie to udalo - Dziekuje Panie Sobieslawie !
Co o tym myslicie - Prosze o rzeczowe argumenty,
nie o typowa forumowa zadyme.
Kierowca jakich tysiace.