szczurek3
22.02.12, 14:57
Spotykam się ostatnio z sytuacją, że panowie z obsługi na stacji benzynowej Shell są, jak to powiedzieć, tak przemili, że mnie to irytuje. Te same pytania (a może Pan zatankuje Vpower, trzeba raz na jakiś czas zadbać o silnik), ciężko ich zbyć, żeby się wreszcie zamknęli. Poza tym, zawsze to oni tankują, w sensie trzymania pistoletu od dystrybutora, chyba musiałbym się z gościem przepychać, żebym sam ten pistolet wziął do ręki. Mam też wrażenie, że "pompują" mi tym pistoletem litry, które widać na liczniku, ale w baku już niekoniecznie. Nie wiem, co o tym sądzić, może jestem przewrażliwiony, ale wcześniej takiego wrażenia nie miałem.
Ciekawy jestem Waszej opinii.