Dodaj do ulubionych

Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł.

10.03.12, 18:17
Witam. Prosiłbym o Wasze opinie w sprawie zmiany auta. Mój syn chciałby zmienic swoje Tico na coś wygodniejszego (jest dosyć wysoki),ale równie ekonomicznego jak tico. Auto ma słuzyć na dojazdy na uczelnie i inne zajęcia,typowo miasto. Chodzi o auto do max 3tys zł. Czy szukać czegoś z gazem?? może jest jakas benzyna w starszych samochodach równie ekonomiczna? tak przeglądamy ogłoszenia i wychodzi że w grę wchodzi raczej tylko felicja,clio,corsaB,Nexia,uno i ew punto, co o tym myślicie? które najbardziej zywotne? wiadomo to samochody juz dorosłe i z przebiegami dobrze powyżej 100tys.km
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 10.03.12, 18:41
      Z budżetem 3000 zł zostałbym przy tico. Serio. Wiem, że to miękka blaszanka na małych kółkach, ale w tej cenie będzie jednym z najbardziej niezawodnych wehikułów.

      BTW. Nie rozumiem "fetyszu" 100 tysięcy km. Współczesne samochody bez problemu są w stanie przejechać kilka razy tyle, jeśli tylko zapewni się im minimum dbałości w postaci regularnego serwisu.
      • misiaczek1281 wujek dobra rada ;-) 10.03.12, 19:58
        apodemus napisał:

        > Z budżetem 3000 zł zostałbym przy tico. Serio. Wiem, że to miękka blaszanka na
        > małych kółkach, ale w tej cenie będzie jednym z najbardziej niezawodnych wehiku
        > łów.
        >
        > BTW. Nie rozumiem "fetyszu" 100 tysięcy km. Współczesne samochody bez problemu
        > są w stanie przejechać kilka razy tyle, jeśli tylko zapewni się im minimum dbał
        > ości w postaci regularnego serwisu.
        >

        Z budżetem 3 tys.zł to ja bym się nie ośmieszał bo kupisz złoma i będziesz tylko naprawiał a po roku utopisz w naprawy i benzynę drugie 3 tys.zł albo więcej Hehe ;-)....lepiej poczekać rok, doskładać do 12 tys.zł i kupić Polo z 2001-2002 r. - blacha ocynk a zadbany egzemplarz pojeździ jeszcze długie lata ;-) albo rower z elektrycznym napędem za 1,5 tys.zł...idzie wiosna, naładujesz mu akumulator to masz zasięg 20 km...prawie do jazdy na uczelnie...i na paliwie zaoszczędzisz Hehe ;-)
        • koza_oddam Re: wujek dobra rada ;-) 10.03.12, 22:32
          W tych pieniądzach jeszcze możesz poszukać Astry I 3d 1.4 8v. Silnik mułowaty, ale pali niedużo, części tanie jak barszcz, w cenie znajdziesz auto bez oznak skrajnego zużycia czy korozji. BTW każde auto będzie w mieście palić, nie ma cudów. No i realia - kupując auto w granicach 3tys jeździsz nim aż naprawy przestaną być opłacalne. Nie ma się co oszukiwać że to auto na dekadę. Jeśli kupisz zadbany egzemplarz to przez 3-4 lata powinny trapić go jedynie drobne usterki, potem zacznie się sypać blacha i mechanika, więc - złomujesz. Osobiście kupiłem Astrę z 1993 roku, zadbaną, przez rok zrobiłem 30tys km i w zasadzie nie dotykałem poważnej mechaniki czy zawieszenia.
          • misiaczek1281 Re: wujek dobra rada ;-) 11.03.12, 11:01
            koza_oddam napisał:

            > W tych pieniądzach jeszcze możesz poszukać Astry I 3d 1.4 8v. Silnik mułowaty,
            > ale pali niedużo, części tanie jak barszcz, w cenie znajdziesz auto bez oznak s
            > krajnego zużycia czy korozji. BTW każde auto będzie w mieście palić, nie ma cud
            > ów. No i realia - kupując auto w granicach 3tys jeździsz nim aż naprawy przesta
            > ną być opłacalne. Nie ma się co oszukiwać że to auto na dekadę. Jeśli kupisz za
            > dbany egzemplarz to przez 3-4 lata powinny trapić go jedynie drobne usterki, po
            > tem zacznie się sypać blacha i mechanika, więc - złomujesz. Osobiście kupiłem A
            > strę z 1993 roku, zadbaną, przez rok zrobiłem 30tys km i w zasadzie nie dotykał
            > em poważnej mechaniki czy zawieszenia.

            Astry I nie kupuj bo gnije na potęgę ! ;-) Za 3 tys.zł nie kupuj nic bo przez rok w naprawy utopisz drugie 3 tys.zł+benzyna i opłaty 1 tys.zł = 4 tys.zł utopisz...lepiej dołożyć i za 10 tys.zł kupić już ocynkowaną Polówkę ... Przez 8 lat nie zgnije i rzadziej się będzie psuła...;-)
            Albo rower se kup za 1500 zł...idealny dla studenta do jazdy latem na uczelnie;-)
          • qqbek Astra F 11.03.12, 13:30
            Zgadzam się z przedmówcą.
            Miałem swego czasu taką Astrę i bardzo sobie chwaliłem.
            Nie rozumiem uporu przy 3-drzwiowym nadwoziu. 5-drzwiowe praktyczniejsze.
            Spalanie - 8-9l gazu na 100km w mieście, 7-7,5 na trasie.

            Sprawdzić przed kupnem blachy (koniecznie podłużnice z przodu i pod "budą").
            Astry gniją bite lub Gliwickie, to nie Corsa gnijąca bez powodu.
            Jeżeli nie ma śladów rdzy a silnik nie bierze oleju, brać jak w dym.

            Astra ma jeszcze jedną zaletę - bezpieczeństwo bierne... twarde toto jak jasna cholera (wiem, bo moja Astra skończyła dwa lata temu na szrocie właśnie dlatego, że testowane na niej było bezpieczeństwo bierne:)

            Ceny napraw/części też są śmieszne, w porównaniu z innymi samochodami (choć sporo wyższe niż w Tico, ale Tico nie jest samochodem).
      • fuiio Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 10.03.12, 23:50
        > są w stanie przejechać kilka razy tyle, jeśli tylko zapewni się im minimum dbał
        > ości w postaci regularnego serwisu.

        Współczesne auta nie są w stanie przejechać 100-150tys km bez zanoszenia worków z pieniędzmi do serwisu..
        Np. mazda 5 znajomego poprosiła o nowy 2 mas przy zaledwie 65000km.Przy braku taniego zamiennika "zainwestował" (tak sie teraz nazywa wyrzucanie pieniędzy w błoto) 8000 zł w 2letnie auto wyglądające jak całkiem nowe w zakup kolejnej części gó...anej jakości..po co??
        Inny przykład to verso diesel rocznik 2008..Zanim osiągnęła 150kkm poprosiła o pompę wysokiego ciśnienia ,komplet wtrysków 2mas i turbinę za w sumie 25 tys. zł ..znaczy ,można kupić wspólczesnego kompakta i będzie to rzeczywiście doskonała inwestycja.. dla serwisu i sprzedawcy chińskich części za worki siana..
        • loyezoo Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 11.03.12, 08:56
          Znowu się zgadzam.Nowe auta to pomyłka.W moim fordzie (niedawno wspominałem) po 47tys.km "skończył się" zawór EGR.Czekam z niecierpliwością na sprzęgło i wtryski.Aha po 3 latach aku do wymiany.Kiedyś aku wytrzymywały 6-8 lat (tyle max mi wytrzymał aku)teraz 2-3 i do widzenia.
          Co do meritum.Poszukałbym np.Lanosa,Escorta (z ostatnich lat produkcji, całkiem zacne auto wbrew pozorom)Suzuki Swift.Oczywiście Lanos i Escort to raczej z gazem
          • hutchence Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 11.03.12, 20:53
            Ciekawe, że obaj piszecie o dyzlach.
    • lazy.eye Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 11.03.12, 09:18
      Za 3 tys. to patrzysz nie na marki czy przebieg tylko, żeby odpalił i żeby fotel kierowcy nie wypadł przez podłogę.
      Jak już musisz to Corolla, Carina, Swift, Fiesta.
    • k0los Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 11.03.12, 09:44
      mozesz poszukac niezgnitego uno 1,0 co moze byc trudne :) mi sie udalo i nie da sie dziada zajezdzic :) zrobilem 50kkm w ciagu roku (teraz ma 120kkm) i wymienilem wydech (60PLN), klocki tarcze (150PLN)mialem stluczke (zderzak, blotnik , lampa , kierunkowskaz, prostowanie na plycie razem 500pln), wlewam benzyne i zmieniam co 10kkm olej. oc chyba 300pln/rok, spalanie 6-7l/100km przy bucie w podlodze :P(inaczej wcale nie jedzie), krotkie odcinki, dlugie trasy.bez znaczenia bez problemu
    • boomslang99 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 07:40
      Suzuki Swift z lat 2000-2003. Trudno o lepszy stosunek ceny do jakości. Jedyna wada - brzydki. Poza tym jest ekonomiczny i w przypadku wersji 1.3 dość dynamiczny.
    • derff Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 08:08
      Za trójkę można coś kupić. Wybrałbym z tych mniej korodujących czyli któryś Fiat lub Daewoo.
      Może jakiś zadbany "francuz" ale koszty napraw są wtedy wieksze.Kupiłbym zagazowana Nexię lub Nubirę.
      • misiaczek1281 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 08:37
        Najbardziej mnie śmieszą plany zakupu auta na gaz za 3 000 zł...przecież sama instalacja gazowa kosztuje 2 500 zł....;-)
        • jasiek-23 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 09:56
          za 1500 zł kupiłem kiedyś do samego końca serwisowane w ASO toyoty camry V1 94 z przebiegiem ok 140 tys mil z paroma detalami do wymiany np lampami błotnikiem maską i zderzakiem -już we właściwym kolorze( 600 pln na aledrogo) . Po doliczeniu jakichś 6h własnej pracy wyszło bardzo sprawne auto z silniczkiem 136km idealnym automatem ,działającą klimatyzacją poduszkami i pełną elektryką. Auto technicznie dużo lepsze a na pewno bardziej dopracowane i mniej awaryjne od nowych passatów czy audi a6. Oczywiście ,sceptycy powiedzą ,że 136 koni to mało ale wozik bez bólu potrafił chociażby na powązkowskiej w wawie osiągnąć 200km/h ,można by na pewno kupić szybszy np V6 ale trzeba by kupić coś za 6 tys zł.
          • macarthur Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 10:45
            ja kiedyś na Allegro wyhaczyłem rower za 700 PLN - aluminiowa rama,osprzęt shimano,pełne oprzyrządowanie, bagażnik,błotniki i dynamo - alufelgi - full wypas i igiełka
            :)

            • karkochas Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 15:26
              a ile nim wyciągnąłeś na Powązkowskiej?
              • qqbek Z tego co pisze... 12.03.12, 17:38
                karkochas napisał:

                > a ile nim wyciągnąłeś na Powązkowskiej?

                ...to za mało, żeby trafić już teraz na Powązki ;)
                Inna sprawa, że sama solidna rama do roweru to wydatek rzędu 1,5-2k (mowa o solidnej, gołej ramie). A wątek jest o samochodzie, który ma podobne pieniądze kosztować :)
                • skodaach Re: Z tego co pisze... 12.03.12, 20:44
                  sam jezdzisz bmw wartym w porywach 5tys zł.
                  • qqbek Re: Z tego co pisze... 12.03.12, 21:02
                    skodaach napisał:

                    > sam jezdzisz bmw wartym w porywach 5tys zł.

                    Bliżej dychy (8-9). Reszta się zgadza.
                    I Oplem wartym jakieś 1,5 raza tyle... co to zmienia?
                    Chcesz kupić to BMW?
                    Nie sprzedaję... nie warto... cena rynkowa nie odzwierciedla ani stanu technicznego, ani tego, ile ten samochód jest nadal wart :)

                    Coś wnosi Twój głos do dyskusji?
                    Nie.
                    Więc stul, ja Ciebie proszę, pysk, jak nic konstruktywnego nie zamierzasz wnosić.
        • koza_oddam Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 11:03
          2500 to kosztuje sekwencja. Do gaźnika/monowtrysku wystarcza taka za 1200zł - nowa. W aucie używanym jednak się tak nie liczy. Szwagier kupił poloneza caro za 900zł z instalacją i butlą ważną jeszcze 4 lata. Dziwne żeby za 6 czy 8 letnią instalację w takim polonezie czy czymkolwiek klasy uno/astra/fiesta życzyć sobie jak za nową. Ona się już dawno temu zwróciła i w zasadzie jedyne co to dzięki niej szybciej sprzeda się auto niż takie bez, do którego zakładając nową faktycznie te 1200 trzeba dołożyć.
          • misiaczek1281 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 19:44
            koza_oddam napisał:

            > 2500 to kosztuje sekwencja. Do gaźnika/monowtrysku wystarcza taka za 1200zł - n
            > owa. W aucie używanym jednak się tak nie liczy. Szwagier kupił poloneza caro za
            > 900zł z instalacją i butlą ważną jeszcze 4 lata. Dziwne żeby za 6 czy 8 letnią
            > instalację w takim polonezie czy czymkolwiek klasy uno/astra/fiesta życzyć sob
            > ie jak za nową. Ona się już dawno temu zwróciła i w zasadzie jedyne co to dzięk
            > i niej szybciej sprzeda się auto niż takie bez, do którego zakładając nową fakt
            > ycznie te 1200 trzeba dołożyć.

            Bałbym się jeździć polonezem caro za 900zł....
            Przecież dobrej klasy rower kosztuje więcej ;-) Większe są koszty utrzymania OC,przegląd paliwo niż cena auta... Takie wraki często stwarzają zagrożenie na drodze...a moje życie i zdrowie jest ważniejsze niż pieniądze...
            • koza_oddam Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 21:10
              A ja się nie boję. Auto kupione od starszego pana, czasem jeździł nim dorosły syn - okazyjnie, bo ma swoje auto. Mechanicznie nic mu nie dolega. Podjedzone progi, ale to nie jest auto na dekadę - ma posłużyć 3-4 lata i na recykling. Pan podupadł na zdrowiu i nie było sensu trzymać auta w garażu - komuś posłuży. Gdyby zdrowie pozwoliło jeździłby nim dalej. Może Ty kupiłbyś nowemu kierowcy wypasione polo za 12 tysiaków, ale ja uważam że nie pora. I młody jeździ poldasem, a ja śpię spokojniej. Nie każde auta z przedziału cenowego do 3 tys zł to padlina, nie ma co generalizować. Zdarzają się, owszem, ale - przed zakupem trzeba obejrzeć, jak się samemu nie zna to z kimś kto ma blade pojęcie i jeśli warte brać, jeśli padlina - olać. I tyle.
              Ojciec ma Samarę z 92. Nie uważam auta za padło i obiekt niebezpieczny dla otoczenia, jest bardzo dobrze utrzymana i naprawiana na bieżąco, nie ma korozji. Nie jest jednak warta więcej niż 2tys zł - trzeba ją zezłomować bo dobry rower więcej kosztuje? Nie rozumiem...
              • misiaczek1281 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 13.03.12, 17:48
                koza_oddam napisał:

                > A ja się nie boję. Auto kupione od starszego pana, czasem jeździł nim dorosły s
                > yn - okazyjnie, bo ma swoje auto. Mechanicznie nic mu nie dolega. Podjedzone pr
                > ogi, ale to nie jest auto na dekadę - ma posłużyć 3-4 lata i na recykling. Pan
                > podupadł na zdrowiu i nie było sensu trzymać auta w garażu - komuś posłuży. Gdy
                > by zdrowie pozwoliło jeździłby nim dalej. Może Ty kupiłbyś nowemu kierowcy wypa
                > sione polo za 12 tysiaków, ale ja uważam że nie pora. I młody jeździ poldasem,
                > a ja śpię spokojniej. Nie każde auta z przedziału cenowego do 3 tys zł to padli
                > na, nie ma co generalizować. Zdarzają się, owszem, ale - przed zakupem trzeba o
                > bejrzeć, jak się samemu nie zna to z kimś kto ma blade pojęcie i jeśli warte br
                > ać, jeśli padlina - olać. I tyle.
                > Ojciec ma Samarę z 92. Nie uważam auta za padło i obiekt niebezpieczny dla otoc
                > zenia, jest bardzo dobrze utrzymana i naprawiana na bieżąco, nie ma korozji. Ni
                > e jest jednak warta więcej niż 2tys zł - trzeba ją zezłomować bo dobry rower wi
                > ęcej kosztuje? Nie rozumiem...

                Samara z 92 i Polonez z 94 roku zazwyczaj są w kiepskim stanie z uwagi na wiek oraz niską jakość w porównaniu do Polo z 2000 r....będą się po prostu częściej psuły...Moim zdaniem lepiej zainwestować w nowsze autko (10 letnie zamiast 20 letnie) to awarie będą rzadsze...
        • loyezoo Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 12.03.12, 21:18
          misiaczek1281 napisał:

          > Najbardziej mnie śmieszą plany zakupu auta na gaz za 3 000 zł...przecież sama i
          > nstalacja gazowa kosztuje 2 500 zł....;-)

          Mnie śmieszy większość twoich wywodów i co z tego.Kupiłem kiedyś auto za 6200zł z instalacją,która miała 4 miesiące, sekwencyjną (koszt 3800zł,auto z silnikiem V6)
          Wniosek z tego nasuwa się sam.Nie doliczysz do kosztu samochodu (przy sprzedaży) instalacji,co najwyżej szybciej/łatwiej sprzedasz auto.

          Do kolegi "hutchence-a".Owszem pisałem (pisaliśmy) o dieslach,a co to ma do rzeczy? Nie moja wina,że obecnie produkowane diesle, są kilkakrotnie bardziej awaryjne jak benzyniaki i ogólnie droższe w eksploatacji (wbrew pozorom)
          • jasiek-23 Ludzie dajcie pokój.. 12.03.12, 23:05
            Cena to bardziej pochodna geografii niż faktycznej użytkowej wartośći. Dla przykładu : golf 2 na ukrainie to 15 tys zł ,stara zużyta łada to 5 tys. W Pl vectra 2 to nieraz i 7 tys zł a w GB w idealnym stanie 250 zł. Jag s-type to w GB wydatek 5000 PLN a w Polsce 25000..Więc jeżeli ceny wypasionych rowerów są wszędzie zbliżone to znaczy ,że w GB w ogóle nie opłaca się kupować rowerów (1 dobry rower to 20 opli) za to na ukrainie cały transport powinien przeskoczyć na rowery....krótko mówiąc przeliczanie samochodów na rowery jest idiotyzmem...
            • misiaczek1281 Re: Ludzie dajcie pokój.. 13.03.12, 18:00
              jasiek-23 napisał:

              > Cena to bardziej pochodna geografii niż faktycznej użytkowej wartośći. Dla przy
              > kładu : golf 2 na ukrainie to 15 tys zł ,stara zużyta łada to 5 tys. W Pl vectr
              > a 2 to nieraz i 7 tys zł a w GB w idealnym stanie 250 zł. Jag s-type to w GB wy
              > datek 5000 PLN a w Polsce 25000..Więc jeżeli ceny wypasionych rowerów są wszędz
              > ie zbliżone to znaczy ,że w GB w ogóle nie opłaca się kupować rowerów (1 dobry
              > rower to 20 opli) za to na ukrainie cały transport powinien przeskoczyć na row
              > ery....krótko mówiąc przeliczanie samochodów na rowery jest idiotyzmem...

              To nie przeliczanie samochodów na rowery tylko stwierdzenie faktu że jak kogoś nie stać na auto (w miarę nowe do 12 lat i solidne) to niech kupi rower....też pojeździ i nowy rower sie tak szybko nie zepsuje co 18 letnie auto ;-) HEhe
          • misiaczek1281 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 13.03.12, 17:56
            loyezoo napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > Najbardziej mnie śmieszą plany zakupu auta na gaz za 3 000 zł...przecież
            > sama i
            > > nstalacja gazowa kosztuje 2 500 zł....;-)
            >
            > Mnie śmieszy większość twoich wywodów i co z tego.Kupiłem kiedyś auto za 6200zł
            > z instalacją,która miała 4 miesiące, sekwencyjną (koszt 3800zł,auto z silnikie
            > m V6)
            > Wniosek z tego nasuwa się sam.Nie doliczysz do kosztu samochodu (przy sprzedaży
            > ) instalacji,co najwyżej szybciej/łatwiej sprzedasz auto.
            >
            > Do kolegi "hutchence-a".Owszem pisałem (pisaliśmy) o dieslach,a co to ma do rze
            > czy? Nie moja wina,że obecnie produkowane diesle, są kilkakrotnie bardziej awar
            > yjne jak benzyniaki i ogólnie droższe w eksploatacji (wbrew pozorom)

            za 6200 zł ? Toś kupił super bryke ;-) Gratuluję....Ja zamierzam kupić Polo z 2004 r. za 14-15 tys.zł...coś nowszego i mam nadzieję że mniej awaryjnego ;-)
            • fuiio Polo za 14 tysięcy 14.03.12, 00:05
              Prezentujesz typowe poglądy człowieka z biednego kraju który za wszystkie oszczędności kupuje wyrób jakościowo słaby ,niezbyt wygodny i niezbyt bezpieczny za to świeży rocznikowo bo w obliczu braku pojęcia o samochodach kryterium rocznika jest jedynym możliwym do zweryfikowania. Wynika to zapewne z twojej opinii ,że wyrób chociaż miernego producenta będzie mniej awaryjny niż starszy ale porządny wyrób. Współczuję Ci ,że będziesz musiał się męczyć w takiej puszeczce . A wystarczyłoby nauczyć się za młodu rozróżniać fakty od opinii..
              • misiaczek1281 Re: Polo za 14 tysięcy 14.03.12, 09:12
                Jeśli twierdzisz że Polonez z 1994 roku albo Samara z 1992 r. są lepsze i trwalsze niż Polo z 2004 r. to gratuluję poczucia humoru...Oczywiście że stan techniczny jest ważny...i 8 letnie Polo także się czasem psuje...ale w 90% przypadków ocynkowane Polo z 2004 r. będzie dużo trwalsze niż 20 - letni zgnity Polonez ;-)
                • derff Re: Polo za 14 tysięcy 14.03.12, 09:35
                  Kupiłem tego lata nowego Poldka z 94r. bo na starego rzuciło mi się złośliwie drzewo.
                  Samochód za 1500 bez LPG przyjechał bez problemu spod Zgorzelca pod Warszawę i jest w dobrym stanie jak na swoje lata (stał w stodole). Ma piekne felgi udające sprychy i bedzie wkrótce driftowozem. Nadaje się do normalnego uzytkowanie bez żadnych napraw (może trochę brudny w środku bo woził kartofle)
                • koza_oddam Re: Polo za 14 tysięcy 14.03.12, 09:37
                  Aleś się uczepił tego Poloneza i Samary. Oba jeżdżą i jeszcze pojeżdżą - każdemu według potrzeb. Bez sensu dla 18-latka z prawem jazdy od pół roku kupować drogie auto, bo po pierwsze jak stuknie puknie płaczu zero, a dwa, ktoś kto w tym roku robi maturę i robi miesięczne przebiegi rzędu 300km - taki zakup jest wywalaniem kasy w błoto. Ojciec zaś jeździ na działkę 4km i raz w roku na wypad 300km - po co mu do tego fura za 12 czy 15 tysięcy? To co ma w 100% spełnia swoją rolę. Zobaczymy zaś jak to Polo będzie po 20 lata wyglądać, o ile dożyje, w co wątpię znając jakość produkowanych współcześnie samochodów. Osobiście śmigam Astra I z 93, silnik 1.6 8v 101KM na wielopunkcie z sekwencją i spalaniem 8l przy dość dynamicznej jeździe, jako że to auto nie jest z Gliwic nie ma większych problemów z korozją, za to jest w budzie kombi i na moje potrzeby zdaje egzamin w 100%. Jest na tyle w dobrym stanie, że zaczepiają mnie czasem na ulicy z ofertami kupna, i zapewne w przyszłym roku ja sprzedam i kupię coś nowszego, ale na pewno nie będzie to puszkowe Polo ani nie będę miał kryteriów typu nie starsze niż 10 lat. W kwestii bezpieczeństwa ma pasy z napinaczami, ABS, poduchy - zaiste nie wiem czy to Polo ma coś więcej. Kolega sprzedaje Volvo 740 kombiaka i gdyby nie to że nie ma klimatyzacji to Astra już byłaby sprzedana. Kompletnie nie wiem czemu podniecasz się tym Polo, są tysiące innych lepszych opcji, tylko chyba nie mieszczą się w linearnym pojmowaniu Twojego świata.
                  • jasiek-23 Re: Polo za 14 tysięcy 14.03.12, 10:53
                    To i ja dorzuce 5 groszy. Wymieniłem sobie ostatnio awaryjne jak cholera volvo 850 TDI na stare 240 czyli 92 rok na gaz i benzoline. Nie ma wprawdzie klimatronika tylko zwykłą klimatyzację ,nie ma ecs tylko zwyczajny ABS , lusterka ustawiane ręcznie ale w porównaniu z 850 czy v70 1 serii komfort jazdy jest o 3 klasy lepszy. A poza tym nie muszę oglądać co tydzień gościa od naprawy hitlerowskich pomp wtryskowych a to już jest bezcenne
            • loyezoo Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 14.03.12, 19:12
              misiaczek1281 napisał:

              .......Toś kupił super bryke ;-) Gratuluję.

              Nom,ze 2 lata temu i była to Camry 99r. w pełnej opcji wyposażenia.Cena taka a nie inna,bo auto miało kilka wad (pęknięta przednia szyba,zawieszenie przednie do zrobienia-całkowity koszt napraw ~1000zł)Nie wiem jak jeździ się jakimś Polo ale myślę,że nie mamy w ogóle czego porównywać.
              Ja gratuluje wyboru Polo.To naprawdę super...bryczka.
    • k2i sunny lub almera jedynka 12.03.12, 23:41
      1.4 16v wersja n14, jesli się znajdzie w miarę zadbany blacharsko model to z powodzeniem mozna brać nawet taką co to ma sporo więcej przejechane niż 200tys km
      • macarthur Re: sunny lub almera jedynka 13.03.12, 11:00
        z rowerem to taki żarcik nie rozumiem po co zaraz używać takich nieładnych słów
    • osman71 Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 14.03.12, 21:03
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi i porady,lepsze o gorsze. Temat na razie zamknięty,zostaje tico.
      • proost Re: Tanie,ekonomiczne auto do 3000zł. 15.03.12, 10:59
        Niezła decyzja. Znajomy kupił takie toczydełko (wcześniej jeździł amerykańcem). Przez długi czas liczył ile Tico pali, ponieważ pomimo szczerych chęci paliwo nie chciało się skończyć. Cóż, jak się człowiek przesiada z auta, które pali 15/100 na Tico, może oszaleć :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka