Dodaj do ulubionych

Czy mozna jezdzic na zagranicznych numerach?

IP: *.aster.pl 26.06.04, 14:13
Pracuje dla firmy z siedziba w Austrii, mam dostac od nich auto sluzbowe do
uzytku w Polsce. Czy po wejsciu Polski do Unii moge jezdzic na austryjackich
numerach bez ograniczen po Polsce? Jakie z tego powodu moga wyniknac
komplikacje np. policja, przy stluczce.., itd.

Czy musialbym przerejestrowac auto na polskie tablice?

Mam taki dylemat, moze ktos to parzerabial i potrafi cos podpowiedziec ?

z gory dzikuje ;-)

beny
Obserwuj wątek
    • Gość: Joasia Re: Czy mozna jezdzic ... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 14:30
      www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=4890
      • Gość: Wampir Re: Czy mozna jezdzic ... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 15:14
        Czyli w tym wypadku notarialne poświadczenie o prawie do użytkowania auta na
        konkretnego człowieka dane przez firmę, jak rozumiem.

        A swoją drogą, ciekawe, czy w urzędanicy piszący takie zarządzenia-wynalazki
        wiedzą, że w Niemczech nie ma pojecia "współwłaściciela auta". Albo czy chociaż
        zadali sobie trud sprawdzenia, jak to jest w poszczególnych krajach
        członkowskich.
      • Gość: Wampir A swoją drogą... IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 15:27
        ...Joasiu podany przez ciebie link nie odpowiada na zadane pytanie.

        Przede wszystkim zarządzenie takie jest ewidentnym gniotem logiczno-formalnym.

        "Korzystanie w kraju z samochodów zarejestrowanych w UE" - z tego można
        wywnioskować tylko to, że Polska nie należy do UE. Samochody zarejestrowane w
        UE to również te zarejestrowane w PL. Czyli w świetle tego tekstu jadąc po
        zakupy samochodem kuzyna albo ojca (zarejestrowanym w PL), w przypadku kontroli
        drogowej muszę udokumentować jego pochodzenie. Totalna bzdura. Polski
        policjant, jak zobaczy mnie w aucie na polskich blachach, chociaż bym je świeżo
        ukradł, bez trudu łyknie bajkę o kuzynie i puści mnie wolno. Z innej beczki,
        gdyby auto było na zagranicznych numerach i w dowodzie figurowałoby nazwisko
        mojego rodzonego ojca, policjant pewnie by mi to autko zarekwirował. Tu
        zadziałałoby prawo "polskiego bagna" w całej swojej beznadziei.

        "...jeżeli zamieszczony będzie w wystawionym za granicą dowodzie rejestracyjnym
        pojazdu w rubryce określającej właściciela pojazdu, czyli będzie właścicielem
        lub współwłaścicielem pojazdu" - znowu bzdura. Peoszę mi pokazać jakieś auto
        służbowe, które jest zarejestrowane na pracownika a nie na firmę (nawet w opcji
        współwłaściciel). Dodatkowo np. w Niemczech nie istnieje w ogóle
        pojęcie "współwłaściciela pojazdu", więc nie rozumiem, po co w ogóle takie
        zarządzenie-bubel. Po co oni to piszą.

        Pozostaje liczyć na inteligencję naszej policji, czyli nie ma nadziei.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka