Dodaj do ulubionych

Bzdury o złomie z zachodu

28.06.04, 17:32
To co wypisuje Wyborcza(Pan Kublik konkretnie ) na temat złomu samochodowego
z Zachodu to brednie i bzdury. Rada dla szefostwa Gazety :sprawdżcie na
czyjej liście płac jest Pan Kublik bo chyba dorabia w lobbby producentów
nowych aut ,na które w Polsce stać 10% społeczeństwa.Sam sprowadzam samochody
z Niemiec 10-15 letnie - to są cacka, zadbane serwisowane i absolutnie nie
mające nic wspólnego ze złomem,a kosztują tyle co w Polsce nowy rower.ZŁom to
polonezy ,łady ,skody i maluchy których po polskich drogach jeżdzi parę
milionów .Dziwi wszystkich normalnych ludzi niechęć i zła prasa niektórych
mediów związana z tym importem.Wejście do uni teoretycznie zniosło bariery w
handlu i wolności gospodarczej.Niektórym ta wolność jest solą woku .Dlaczego ?
Proszę wydawcę Gazety zwolnijcie Kublika, ten facet albo nie ma pojęcia o
motoryzacji w Polsce albo jest zainteresowany sianiem zamętu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Olaf Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: 62.233.164.* 28.06.04, 18:15
      To że TY sprowadzasz cacka to świetnie i chwała Ci za to. Jest jednak wielu
      ktorzy jadą na zachod kupują rupiecie i sprzedają jako lekko puknięte.
      • Gość: momo7 Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 28.06.04, 18:42
        Rzecz w tym , że o tym co jest złomem co nie decyduje stacja diagnostyczna w
        POlsce i nikt inny .Wystarczy tylko rzetelnie egzekwować warunki techniczne
        jaki powinien spełniac samochód zanim zostanie dopuszczony do ruchu .Jest to
        instytucja do tego powołana . A nie urzędnicy w ministerstwach ,którzy tworza
        stek bzdurnych przepisów ,które jak to zwykle bywa służą wyłącznie małej grupie
        dużych interesów( patrz Kulczyk -czy nie mam racji?)Nie dajmy się otumanić,
        przecież pod szyldem ochrony polskich dróg przed "złomem z zachodu "stoi lobby
        producentów nowych aut i tu jest cały problem.Ludzie niestety w polsce to
        BIEDA ,która nigdy ze starego poloneza czy łady nie przesiadzie sie na nowego
        passata czy astre , ale może na starego golfa.
        • Gość: lu Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.IDSL.BD.K.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 19:10
          Całkowicie się zgadzam z przedmówcą. Sam jeżdżę starym rozklekotanym poldkiem, a
          widząc te niby „złomy” z zachodu sprowadzone u znajomych to mnie asz zazdrość
          bierze bo sam myślę o tym żeby coś podobnego np. 10letniego sprowadzić. A teraz
          dowiaduję się że te h... wprowadzają opłatę rejestracyjną w wysokości od
          1000zł do 5000zł w zależności od rocznika to wiem że tym swoim wrakiem dalej
          będę musiał jeździć bo nowego na pewno nie kupię.

          Może ktoś coś wie więcej o tych nowych zasadach które mają wejść do 1-lipca.

          Pozdro
          • Gość: olef coz Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: w3cache.* / 81.219.246.* 28.06.04, 19:14
            nic takiego nie wchodzi!!!!!
    • Gość: Doki ale cacko! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.06.04, 19:14
      > 10-15 letnie - to są cacka

      ROTFL!

      W porownaniu nawet z dzisiejszym Daewoo, to co wyjezdzalo z fabryki 15 lat temu
      to byly rupiecie. Dodaj do tego 15 lat chocby i nienagannej eksploatacji...
      Samochod tez trzeba czasem zmieniac... jak gacie... nie czekac az sie rozpadna...

      Ale zgadzam sie z Toba co do wolnosci i administracyjnych barier.
      • Gość: Wampir Nie za ostro IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.04, 19:44
        Zgadzam się, że samochód trzeba zmieniać. Ale stary nie przekonuj ludzi, że
        nowe plastikowe Badziewoo składane lepkimi rękami polskich robotników jest
        lepsze od mojego Golfa III GTI z 1994 albo Hondy Accord 2.0 znajomego z 1992.
        Bo narażasz się na śmieszność. Tak po prostu.
        • Gość: Doki Re: Nie za ostro IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.06.04, 21:10
          Nie wiem, po prostu nie jestem taki pewien. Wole jednak chyba nowy, chocby
          Daewoo, ktory po 3 latach wyrzuce i kupie sobie nastepny niz samochod prawie
          pelnoletni. Lubisz jezdzic takimi starociami, Twoja sprawa, ale nie przekonuj
          mnie, ze to jest dobrze, bo z kolei Ty narazasz sie na smiesznosc.

          Dodam jeszcze, ze nie zgadzam sie z pogladem, ktory tu nie zostal wygloszony, a
          ktory pokutuje gdzies w tle tej dyskusji: ze czyms jezdzic trzeba.
          Nie ma sensu czynic z samochodu osobowego srodka komunikacji dla wszystkich, bo
          wyniknie z tego chaos, korki, zabici na drogach i zatrute srodowisko. Mozna tego
          wszystkiego uniknac, czyniac samochod osobowy towarem elitarnym. I wtedy problem
          11- letnich Golfow zniknie sam. A nam wszystkim zyc sie bedzie lepiej i zdrowiej.
          • Gość: momo7 Re: Nie za ostro IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 28.06.04, 21:59
            Był taki system w Polsce ,który wpoił społeczeństwu że posiadanie samochodu to
            wielki przywilej i niejednokrotnie efekt życiowych oszczędności.Smierdząca
            KOMUNA. z wielkim zalem stwierdzam ,że tęsknota zaPRLem gzie sam.był elitarny
            wciąż pokutuje w umysłach wielu Polaków.Myślałem ,że komuna skończy się
            definitywnie wraz z naszym wstąpieniem do Unii tak się nie stało i prędko to
            nie nastąpi wystarczy wejść do jakiegokolwiek urzędu np.Wydziału
            komunikacji.Przeczołgają tam petenta tak,że odechciewa mu sie samochodu i marzy
            już tylko orowerze.
            • Gość: Doki Re: Nie za ostro IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.06.04, 22:51
              Znowu sie zgadzamy co do komuny, ale nie rozumiesz dlaczego samochod powinien
              byc elitarny. Nie z tych powodow, dla ktorych takim uczynila go komuna.
              Samochod, jesli w ogole ma istniec, powinien byc elitarny z powodu gestosci
              zaludnienia. Jesli na jednego doroslego bedzie przypadal jeden samochod, to po
              pierwsze, nikt sobie nie pojezdzi, po drugie, stare dziadki to tez dorosli, i
              jako kierowcy sa smiertelnie niebezpieczni, po trzecie, im wiecej samochodow,
              tym ryzyko wieksze, a po czwarte srodowisko tego nie zniesie.
              Sa juz alternatywy dla samochodu jako srodka transportu, chociaz przyznaje, ze
              trzeba by gruntownie zmienic organizacje calego spoleczenstwa. Ale tak sobie
              mysle, ze moze warto...
              • Gość: Wampir Re: Nie za ostro IP: 217.227.210.* 29.06.04, 00:25
                Samochod ma byc dobrem elitarnym. Wiekszej bzdury nie slyszalem, prosze
                wybaczyc. Samochod ma byc uzyteczny jak dlugopis. A szczegolnie takie wynalazki
                jak Badziewoo powinny byc tanie jak barszcz. Albo jestesmy za postepem, albo
                robimy w Polsce Afryke.

                Moja rada: pozbadzcie sie swoich samochodow. Bedzie zdrowiej, czysciej, itd. Wy
                przesiadziecie sie do pociagow, autobusow, a inni wsiada w samochody. Ok?

                Pozdawiam
                • Gość: Doki Nie ma wyjscia IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.06.04, 07:34
                  > Samochod ma byc uzyteczny jak dlugopis.

                  W zalozeniu tak. I pojedynczy samochod jest uzyteczny. Ale duzo samochodow to po
                  prostu korek. Wampir, ocknij sie. Komunikacja oparta na samochodach osobowych
                  nie dziala, jest droga i truje.

                  > A szczegolnie takie wynalazki jak Badziewoo powinny byc tanie jak barszcz.

                  I sa. To nie samochody sa za drogie, tylko potencjalni klienci Daewoo za malo
                  zarabiaja.

                  > Albo jestesmy za postepem, albo robimy w Polsce Afryke.

                  Jesli RZECZYWISCIE jestesmy za postepem, to bez sensu jest rozwijac rynek
                  samochodow osobowych. To slepa uliczka.

                  > Wy przesiadziecie sie do pociagow, autobusow, a inni wsiada w samochody. Ok?

                  To wlasnie proponuje. Problem w tym jakie kryterium przyjac, by odroznic "was"
                  od "innych". Najsprawiedliwiej byloby, gdyby wszyscy pozbyli sie samochodow, ale
                  to troche potrwa. Talony itp to wlasnie komuna. Wiec pozostaje zablokowac popyt
                  cena- nie tylko auta, ale takze oplat towarzyszacych- akcyzy, ubezpieczenia... Z
                  drugiej strony mozna zredukowac liczbe kierowcow- bezwzgledne zabieranie prawa
                  jazdy za prowadzenie po pijaku, kontrole zdrowotne dla kierowcow- emerytow,
                  porzadne szkolenie i porzadny egzamin, a potem okresowe powtorne egzaminy, tak
                  jak to jest w przypadku pilotow lotniczych. I to, co zostanie, to bedzie ruch
                  samochodowy na duzo mniejsza skale, ale za to skuteczny i elitarny. Bo po co
                  Kowalski ma wiezc dupe do biura odleglego 5 km od domu samochodem? I jaka jest
                  alternatywa? Drogi maksymalnie zapchane, wszedzie samochodami, a w Polsce
                  dodatkowo zlomem. Samochod nie daje juz tej wolnosci, ktora dawal kiedys. Teraz
                  to juz raczej kula u nogi, ktora kosztuje, a jeszcze nadal jest konieczna. I
                  bardzo chcialbym dozyc dni, gdy swoj wreszcie opchne, bo nie bede potrzebowal
                  samochodu.
                  • Gość: Wampir Re: Nie ma wyjscia IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 12:48
                    Sorry Doki, ale już Edek cię dobrze spuentował, nie będę się dorzucał. Komuna
                    tkwi w tobie, bo chcesz uszczęśliwiać ludzi na siłę. Nic na to nie poradzę,
                    twoja koncepcja. Ale jeśli samochodów będzie ZA DUŻO i trzeba będzie stać w
                    korku, aby przejechać 5 km - zapewniem cię, że ludzie się przesiądą na rowery.
                    Ale będzie to samodecydowanie, a nie parszywa indoktrynacja socjalistyczna,
                    którą już raz przerabialiśmy.

                    Winszuję wyobraźni, szczególnie w chwili, kiedy będziesz wiózł chore dziecko do
                    szpitala na ramie roweru, powiedzmy twoje 5 km.
                    • Gość: Doki odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.6-200-80.adsl.skynet.be 29.06.04, 17:06
                      > Sorry Doki, ale już Edek cię dobrze spuentował

                      Edek swoja "puenta" dowiodl, ze nie wie o czym mowi. Demokracja nie jest wtedy,
                      gdy wiekszosc swobodnie dyktuje swoja wole ogolowi. Demokracja to decydowanie o
                      losach ogolu Z POCZUCIEM ODPOWIEDZIALNOSCI za siebie i innych. Edkowi sie
                      wydaje, ze co jest dobre dla niego, to jest dobre dla kraju. A to niekoniecznie
                      prawda. Demokracja wymaga zrozumienia tego, o czym ma sie decydowac. I mam
                      jednak cicha nadzieje, ze nasza dyskusja przyczyni sie do zrozumienia, ze
                      samochody osobowe w prywatnych rekach to slepa uliczka.
                      Wy tam komune traktujecie jako wyzwisko, a malo o niej wiecie, a o demokracji
                      jeszcze mniej.
                      Byc moze to kwestia jezyka? Jest taki dokument, ktory po polsku nazywa sie
                      "Prawo Jazdy". jest to nazwa mylaca- uprawnienia do kierowania pojazdami
                      mechanicznymi nie sa zadnym "prawem" obywatela, ale przywilejem. W innych
                      jezykach mowa o "licencji (license)", pozwoleniu (permis)", "zaswiadczeniu
                      (bewijs, Schein)" albo "karcie" i to jest lepsze. Nie jest tak, ze kazdy dorosly
                      obywatel powinien miec prawo jezdzenia czym chce.
                      Podobnie posiadanie samochodu. Nie ma co mieszac do tego demokracji, bo choc
                      wlasnosc jest jedna ze swobod obywatelskich, to juz konkretnie posiadanie
                      samochodu zadnym demokratycznym przywilejem nie jest. Wiele dobr jest w
                      demokracji reglamentowanych (np bron palna, aparatura nadawcza) w imie istotnych
                      potrzeb spoleczenstwa i niekoniecznie z samochodami musi byc inaczej. Nie ma co
                      reglamentowac samochodow- to by byla rzeczywiscie parszywa komuna. Ale, jak
                      pisze Wampir, wystarczy podrozyc posiadanie samochodu i stworzyc alternatywy. i
                      to jest sluszny kierunek, a nie sprowadzanie gratow, ktore robia cos gorszego
                      niz utrzymywanie status quo, ktore jest nie do utrzymania. Stare graty spychaja
                      Polske na poziom republiki bananowej, a chcialbym, zeby Polska byla krajem
                      nowoczesniejszym niz inne, takim, ktory okres obledu motoryzacyjnego ma juz za
                      soba. Co, pomarzyc nie wolno?

                      > Ale będzie to samodecydowanie, a nie parszywa indoktrynacja socjalistyczna,
                      > którą już raz przerabialiśmy.

                      Nie chce indoktrynowac, nie chce zabraniac. Chce samochod uczynic niemozliwym
                      ekonomicznie.

                      > kiedy będziesz wiózł chore dziecko do
                      > szpitala na ramie roweru, powiedzmy twoje 5 km.

                      Nie postuluje likwidacji taksowek i karetek. Jestem przeciwny prywatnym samochodom.

                      A co do komuny: co powiecie na coraz popularniejszy car sharing? Grupa,
                      powiedzmy, 200 osob, zrzuca sie i utrzymuje park, powiedzmy, 40 samochodow, z
                      ktorych kazdy czlonek grupy moze korzystac po telefonicznej rezerwacji. O wiele
                      tansze od kupowania ciagle nstepnego samochodu tylko dla siebie, skoro przez
                      wiekszosc czasu ten samochod i tak stoi na podjezdzie. Dzieki intensywnej
                      eksploatacji takie auto amortyzuje sie po 4 latach i mozna je zmienic na nowe.
                      • wampir_666 Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji 29.06.04, 19:10
                        Gość portalu: Doki napisał(a):

                        "Podobnie posiadanie samochodu. Nie ma co mieszac do tego demokracji, bo choc
                        wlasnosc jest jedna ze swobod obywatelskich, to juz konkretnie posiadanie
                        samochodu zadnym demokratycznym przywilejem nie jest. Wiele dobr jest w
                        demokracji reglamentowanych (np bron palna, aparatura nadawcza)."

                        - Jaka aparatura nadawcza jest reglamentowana? Chyba przeniosłeś się w czasie w
                        epokę wczesnego Jaruzelskiego. Wiesz co, stary? Tobie chyba reglamentowali
                        wiedzę i dostęp do mediów. Mam nadzieję, że jednak jest to z twojej strony
                        tylko prowokacja intelektualna. W przeciwnym wypadku musisz poprosić o azyl w
                        najbliższej ambasadzie Korei Północnej. Życzę powodzenia.

                        "Ale, jak pisze Wampir, wystarczy podrozyc posiadanie samochodu i stworzyc
                        alternatywy. I to jest sluszny kierunek, a nie sprowadzanie gratow, ktore robia
                        cos gorszego niz utrzymywanie status quo, ktore jest nie do utrzymania. >

                        - Wolnego kolego!!! Gdzie ja taki bzdet napisałem? Odszczekaj to ładnie.

                        "Nie postuluje likwidacji taksowek i karetek. Jestem przeciwny prywatnym
                        samochodom."

                        - Od razu powiedz, że zamierzasz dyktować ceny "złotówom". Bo jak nie będzie
                        konkurencji dla taksówek, to ceny podskoczą horrendalnie, to pewne.

                        A w ogóle to po co ja to komentuje. W życiu nie słyszałem większych bzdur, ale
                        każdy ma prawo do błądzenia. Ale mimo wszystko jestem w szoku.



                        • Gość: Doki Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 29.06.04, 19:23
                          > - Jaka aparatura nadawcza jest reglamentowana?

                          Kazda, moze poza walkie- talkies o mocy 100 mW i CB. Ale juz krotkofalowcy musza
                          miec licencje. Zawodowi nadawcy oczywiscie tez.

                          > "Ale, jak pisze Wampir, wystarczy podrozyc posiadanie samochodu i stworzyc
                          > alternatywy. I to jest sluszny kierunek, a nie sprowadzanie gratow, ktore
                          robia cos gorszego niz utrzymywanie status quo, ktore jest nie do utrzymania.

                          > - Wolnego kolego!!! Gdzie ja taki bzdet napisałem? Odszczekaj to ładnie.

                          Ani mysle. Napisales:
                          "Ale jeśli samochodów będzie ZA DUŻO i trzeba będzie stać w
                          korku, aby przejechać 5 km - zapewniem cię, że ludzie się przesiądą na rowery."
                          No dobra, troche zinterpretowalem (OK, naciagnalem. Mowiac pozytywnie: Twoje
                          slowa mnie zainspirowaly), ale na to samo wychodzi. Stanie w korku kosztuje, bo
                          to marnowanie czasu i paliwa. Posiadanie samochodu zdrozalo przez korki. Mam
                          przyklad w moim miescie: wszystko rozkopane, ludzie jezdza rowerami. Jest
                          nadzieja, ze przynajmniej czesc nie wroci do auta. Ale jest alternatywa. Przy
                          okazji: w tym kraju, jesli wyrejestrujesz auto, dostajesz gratisowy abonament na
                          wszystkie linie komunikacji miejskiej. Nie wiem na jak dlugo.

                          > - Od razu powiedz, że zamierzasz dyktować ceny "złotówom". Bo jak nie będzie
                          > konkurencji dla taksówek, to ceny podskoczą horrendalnie, to pewne.

                          Po pierwsze, tutaj taksowkarze juz teraz nie maja swobody w ustalaniu cen. W
                          Polsce chyba tez- pilnuja ich korporacje, w ktorych interesie nie leza wojny
                          cenowe. Taksowki w Polsce sa bardzo tanie, to dwa (z jakoscia bywa jednak
                          roznie). Po trzecie- wystarczy zwiekszyc podaz. Jedna taksowka zastapi swobodnie
                          50 aut, ktore kreca sie po miescie.

                          > A w ogóle to po co ja to komentuje. W życiu nie słyszałem większych bzdur, ale
                          > każdy ma prawo do błądzenia. Ale mimo wszystko jestem w szoku.

                          Nie szkodzi. Po prostu pomysl o przyszlosci. Dla mnie nie ulega kwestii, ze
                          koniec ery prywatnego samochodu osobowego jest juz bliski. Jesli Cie to
                          szokuje... Ja juz staram sie myslec o alternatywie. Mam samochod (a zona drugi),
                          bo na razie nie wymyslilem niczego lepszego. Ale jesli samochod nie bedzie mi
                          niezbedny, od razu sie go pozbede. Zawsze to jeden klopot, i to powazny, z glowy.
                          I to, co napisalem, to nie sa bzdury. To tzw swietlana przyszlosc, niestety.
                          • wampir_666 Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji 29.06.04, 23:23
                            Gość portalu: Doki napisał(a):

                            "Jedna taksowka zastapi swobodnie 50 aut, ktore kreca sie po miescie."

                            - No comments!!!!!!!!

                            "Ja juz staram sie myslec o alternatywie. Mam samochod (a zona drugi), bo na
                            razie nie wymyslilem niczego lepszego."

                            - He He! He He! Czyli masz dwa samochody i zaśmiecasz przestrzeń. To czemu żona
                            nie jeździ komunikacją miejską, co? Taka super! Albo taksówkami! He He!
                            Rozbawiasz mnie coraz bardziej.

                            "Ale jesli samochod nie bedzie mi niezbedny, od razu sie go pozbede. Zawsze to
                            jeden klopot, i to powazny, z glowy."

                            - Spoko. Potem pozbądź się pralki - nie jest niezbędna (możesz prać w pralni).
                            Następnie telewizora - po co ci ten złodziej czasu. Potem lodówki - w lecie
                            trochę niedogoda, ale w zimę już spoko , jest balkon. To masz już 3 kłopoty z
                            głowy.
                            Widzę, że naczytałeś się fantastyki.
                            A nie pomyślałeś o 99% społeczeństwa, z którego może znaczna ilość po prostu
                            LUBI (tak jak np. ja) jeździć samochodem. Dla przyjemności.

                            Napisz coś jeszcze, proszę. To jest XIX Wiek - socjalizm utopijny w najlepszym
                            wydaniu! I like it!!!

                            • Gość: Doki Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 30.06.04, 06:50
                              > "Jedna taksowka zastapi swobodnie 50 aut, ktore kreca sie po miescie."
                              >
                              > - No comments!!!!!!!!

                              I slusznie. Bo to fakt, ze taksowka moze zastapic 50 samochodow.

                              > - He He! He He! Czyli masz dwa samochody i zaśmiecasz przestrzeń. To czemu
                              żona nie jeździ komunikacją miejską, co? Taka super! Albo taksówkami! He He!
                              > Rozbawiasz mnie coraz bardziej.

                              Wampir, LITOSCI! Przeciez pisze, ze jeszcze nie ma alternatywy, ale jezeli
                              wszyscy bedziemy uznawac, ze obecne status quo jest OK, to nigdy nic sie nie
                              zmieni, az w koncu obudzimy sie z reka w nocniku. Po mysl troche dalej niz
                              czubek swojego nosa. Zona uwaza, ze nie ma innego wyjscia i chyba rzeczywiscie
                              tak jest.

                              > - Spoko. Potem pozbądź się pralki - nie jest niezbędna (możesz prać w pralni).

                              Zasadnicza roznica. Pralnia wychodzi znacznie drozej.

                              > Następnie telewizora - po co ci ten złodziej czasu.

                              Zostawilem- dla dziecka, ktore ma na to czas. Sam wlasciwie nie uzywam telewizora.

                              > A nie pomyślałeś o 99% społeczeństwa, z którego może znaczna ilość po prostu
                              > LUBI (tak jak np. ja) jeździć samochodem. Dla przyjemności.

                              To zaden argument. Nic mnie to nie obchodzi i nawet nie powinno. Jesli znaczacy
                              odsetek lubi papierosy, to jeszcze nie powod, zeby nie tepic palaczy.

                              > To jest XIX Wiek - socjalizm utopijny w najlepszym
                              > wydaniu! I like it!!!

                              To jest utopia, zgoda. Ale bynajmniej nie XIX- wieczna. Jeszcze za Twojego zycia
                              stanie sie faktem, zobaczysz.
                              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.06.04, 06:57
                                Caly czas piszecie tylko o Warszawie i wielkich miastach typu Krakow czy
                                Wroclaw. Chcecie tam mieszkac to stojcie w korkach, ale nie rozciagajcie swoich
                                pomyslow na wsie i male miasteczka gdzie nawet jezeli beda 3 samochody na
                                rodzine to i tak nie bedzie korkow, zanieczyszczenia powietrza itp.
                                Jak zakaz posiadania samochodu to tylko w Warszawie, w Warszawie, w Warszawie...
                              • wampir_666 Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji 30.06.04, 15:58
                                Czyli, że jak się jedna taksówka zepsuje, to tak, jakby się zepsuło 50
                                samochodów.

                                Wychyl SWÓJ CZUBEK NOSA poza "stolycę", najlepiej do krajów uprzemysłowionych,
                                takich jak USA, Niemcy, Francja. Tam nie widać nadmiaru samochodów, co najwyżej
                                czasem zdarzają się korki wokół dużych miast. A zaręczam ci, że samochodów jest
                                tam xxx-razy więcej niż w PL.

                                A tak na marginesie. Kryzys paliwowy oparty na ropie jest rzeczywiście
                                nieunikniony, ale w przyszłości zaowocuje to jedynie zmianą źródła zasilania.

                                To nie samochód jest złem, tylko takie podejście jak twoje - klaustrofobiczne,
                                utopijne. A poza tym jak chcesz nawoływać do misji, to sam daj przykład jako
                                pierwszy. A nie uprawiaj tu bezproduktywnego bajkopisarstwa.

                                Jak ci się filtr zapcha w odkurzaczu to wyrzucasz niefunkcjonującą prawidłowo
                                maszynę, czy tylko wymieniasz filtr?

                                • Gość: Doki Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 30.06.04, 18:43
                                  > Wychyl SWÓJ CZUBEK NOSA poza "stolycę", najlepiej do krajów uprzemysłowionych,
                                  > takich jak USA, Niemcy, Francja. Tam nie widać nadmiaru samochodów, co najwyżej
                                  > czasem zdarzają się korki wokół dużych miast. A zaręczam ci, że samochodów jest
                                  > tam xxx-razy więcej niż w PL.

                                  No wlasnie nie musze wychylac, bo mieszkam w takim uprzemyslowionym i gesto
                                  zaludnionym zakatku Europy z duza iloscia samochodow. Wlasnie wrocilem z roboty:
                                  30 km jechalem godzine, mimo ze wiekszosc po autostradzie. Stad wiem kiedy
                                  samochodow jest za duzo.

                                  > To nie samochód jest złem, tylko takie podejście jak twoje - klaustrofobiczne,
                                  > utopijne.

                                  Nie klaustrofobiczne, wlasnie otwarte. Mobilnosc stala sie fetyszem
                                  wspolczesnego czlowieka, nawet mobilnosc dla samego jezdzenia w kolko. A po kiego?
                                  Ale sam wiem, ze to utopia. Bo ludzie generalnie sa durni i musza czasem nasikac
                                  na elektryczny plot- nie wierza ostrzezeniom.

                                  > A poza tym jak chcesz nawoływać do misji, to sam daj przykład jako
                                  > pierwszy. A nie uprawiaj tu bezproduktywnego bajkopisarstwa.

                                  Przyklad nic nie pomoze- nie jestem Gandhi. To musi byc stopniowy, ale
                                  powszechny ruch. Co z tego, ze ja zrezygnuje z samochodu, chodzi o to, zeby
                                  wszyscy zrezygnowali- ty tez.

                                  > A tak na marginesie. Kryzys paliwowy oparty na ropie jest rzeczywiście
                                  > nieunikniony, ale w przyszłości zaowocuje to jedynie zmianą źródła zasilania.

                                  Nieprawda. Oprocz zmiany zasilania bedzie jeszcze automatyczny pilot. Innym
                                  fetyszem jest bezpieczenstwo. Ja tez kiedys mialem przyjemnosc z jazdy
                                  samochodem. Juz nie mam, bo za kazdym krzakiem moze czaic sie kamera.
                                  Ograniczenia predkosci (a jakze, w imie bezpieczenstwa!) maja tez spora szanse
                                  uczynic samochod bezuzytecznym. Na przyklad: teraz jade z Antwerpii do Szczecina
                                  samochodem w czasie porownywalnym do tego, jaki ta sama trasa zajelaby mi,
                                  gdybym polecial samolotem (bo strata czasu na dojazd do i z lotniska, plus
                                  odprawa). Jak Niemcy ugna sie przed idiotycznymi zadaniami i wprowadza 130 km/h,
                                  samolot bedzie szybszy. A potem to juz pojdzie. GPS najpier narzuci ci predkosc,
                                  a potem przejmie kierowanie. I zegnaj przyjemnosci...

                                  > Jak ci się filtr zapcha w odkurzaczu to wyrzucasz niefunkcjonującą prawidłowo
                                  > maszynę, czy tylko wymieniasz filtr?

                                  Nie rozumiem tego. Co tu ma do rzeczy odkurzacz? Tu sama idea transportowania
                                  ludzi w samochodach osobowych to przezytek.

                                  PZDR
                                  • wampir_666 Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji 30.06.04, 20:11
                                    Jeszcze na chwilę podejmę z tobą dyskusję. Ale przyznam, że powoli tracę wiarę.

                                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                                    > No wlasnie nie musze wychylac, bo mieszkam w takim uprzemyslowionym i gesto
                                    zaludnionym zakatku Europy z duza iloscia samochodow. Wlasnie wrocilem z roboty
                                    30 km jechalem godzine, mimo ze wiekszosc po autostradzie. Stad wiem kiedy
                                    samochodow jest za duzo.

                                    Ja również mieszkam na Zachodzie. Nie przeszkadzają mi ani korki, ani to, że
                                    muszę codziennie dojeżdżać 20 km do szkoły samochodem, ponieważ tam, gdzie
                                    mieszkam autobus jeździ bardzo rzadko.
                                    A ty, skoro tak narzekasz na swój dojazd do pracy, po kiego grzyba jeździsz
                                    samochodem. Przesiądź się w komunikację (pod)miejską, a nie dziarmol tu o
                                    korkach.

                                    > Nie klaustrofobiczne, wlasnie otwarte. Mobilnosc stala sie fetyszem
                                    wspolczesnego czlowieka, nawet mobilnosc dla samego jezdzenia w kolko. A po
                                    kiego?

                                    A co robisz w czasie wolnym? Zapewne siedzisz w domu. A może lubisz czasem
                                    wyjechać za miasto, na łono przyrody. Autobus ani pociąg nie dowiezie cię na
                                    wskazane przez ciebie miejsce. Czasem na horyzoncie widac ciekawe miejsca.
                                    Jadąc samochodem, skręcam z drogi i szukam. Czy jadąc pociągiem albo autobusem
                                    państwowym masz taką możliwość? To się nazywa turystyka samochodowa (bardziej
                                    lubię motocyklową).

                                    > Przyklad nic nie pomoze- nie jestem Gandhi. To musi byc stopniowy, ale
                                    powszechny ruch. Co z tego, ze ja zrezygnuje z samochodu, chodzi o to, zeby
                                    wszyscy zrezygnowali- ty tez.

                                    Pewnie, że nie jesteś Gandhi. Naczytałeś się tylko jakichś bzdur i powielasz
                                    utopijne schematy. Próbujesz uszczęśliwiać ludzi na siłę - żadnemu systemowi,
                                    nawet totalitarnemu, nie udało się złamać naturalnych dążeń ludzkich.

                                    > GPS najpier narzuci ci predkosc, a potem przejmie kierowanie. I zegnaj
                                    przyjemnosci...

                                    Stary, rozejrzyj się po Polsce. W niektórych mieszkaniach ludzie nie mają
                                    elektryczności i sracza, a ty tutaj o GPS.

                                    Nie chce mi się z tobą gadać...

                                    • Gość: Doki Re: odwalcie sie wszyscy od demokracji IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 30.06.04, 20:25
                                      > Nie chce mi się z tobą gadać..

                                      OK, EOT.
                  • Gość: Wampir I jeszcze jedno IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 12:50
                    Doki napisał:

                    "To wlasnie proponuje. Problem w tym jakie kryterium przyjac, by odroznic "was"
                    od "innych"."

                    Proponuję kryterium "My" - partia, "inni" - bezpartyjni.
                  • aron2003 Re: Nie ma wyjscia 29.06.04, 15:38
                    Gość portalu: Doki
                    I jaka jest
                    > alternatywa? Drogi maksymalnie zapchane, wszedzie samochodami, a w Polsce
                    > dodatkowo zlomem. Samochod nie daje juz tej wolnosci, ktora dawal kiedys.

                    Wychyl idioto leb poza Warszawe i wielkie miasta. Ty w imie tego ze w Warszawie
                    sa korki chcialbys zabraniac posiadania samochodu ludziom na wsi ktorym
                    zlikwidowali pociagi i jak maja wozic dzieci do lekarza? Rowerem pewnie bo ty
                    nie potrafisz zrozumiec ze korki sa tylko w Warszawie i wielkich miastach.
              • Gość: Wampir Aha IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 00:26
                Komuna zmieniala organizacje spoleczenstwa. Nikomu to nie wyszlo na dobre.
              • edek40 Re: Nie za ostro 29.06.04, 12:36
                Niezle podejscie. Jednak komuna trzyma sie mocno. Prawem czlowieka w demokracji jest samodecydowanie. Jezeli ogol spoleczenstwa dojdzie do wniosku, ze samochod jest zbedny to wtedy nie bedzie potrzeba regulacji dotyczacych zakupu czy importu. Jezeli uwazasz, ze powinno byc inaczej, to chyba po drodze Ci z Fidelem i jego eksperymentami.
              • kotek1976 Re: Nie za ostro 29.06.04, 16:08
                Znaczy ty jesteś ten wybrany????
                Chwała wybrańcom!!!!
                A może ty przeiądziesz się na rowerek - ale tak codziennie, a nie tylko w
                niedzielę...
                Np. w Wa-wie na 5 rano do pracy (np w zimę).

                PZDR
          • joasia1 starocie 28.06.04, 23:05
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Lubisz jezdzic takimi starociami,
            Sa ludzie ktorzy duzo pieniedzy placa za jeszcze starsze starocie.
            Zeby istnialy 30 i wiecej letnie oldtimery musial nimi ktos jezdzic jak mialy
            10, 15 czy 20 lat...
            • Gość: Doki starocie, ale czy kultowe? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.06.04, 23:40
              > Zeby istnialy 30 i wiecej letnie oldtimery musial nimi ktos jezdzic jak mialy
              > 10, 15 czy 20 lat...

              Zgadza sie. Tylko ze dzisiejsze 10- letnie samochody to zaden material na
              oldtimera. Teraz juz nie produkuje sie takich samochodow. Porownaj sobie garbusa
              z VW New Beetle. Widzialem taki rysuneczek, znakomity. Z jednej strony garbus:
              "peace, love" , wokol kwiatki itp. Z drugiej New Beetle: "whatever". I to jest
              wlasnie to: czy moze powstac kult Golfa III albo Audi 80? MB W 124 to jeszcze,
              ale to bardziej dlatego ze MB, a nie ze W 124. Kult malucha, kult Trabanta to tak.

              A to, co zalozyciel watku sciaga do Polski, to po prostu rupiecie, bez szans na
              kultowy status.
          • Gość: vonNogaj Re: Nie za ostro IP: 195.94.201.* 29.06.04, 10:38
            Doki napisał(a):
            > Dodam jeszcze, ze nie zgadzam sie z pogladem, ktory tu nie zostal wygloszony,
            > a ktory pokutuje gdzies w tle tej dyskusji: ze czyms jezdzic trzeba.
            ... Mozna tego wszystkiego uniknac, czyniac samochod osobowy towarem elitarnym.

            OK. Każdy kogo nie stać na RR, Bentleya, albo Maybacha złomuje swój samochód i
            od jutra jeździ rowerem.
            Ty pierwszy!

            vN
            • Gość: Doki Re: Nie za ostro, vonNogaj IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.06.04, 12:20
              Nie przeginaj. Wystarczy, ze na poczatek wyeliminujesz tych, ktorych nie stac na
              to, zeby regularnie zmienac samochod na nowy. Powiedzmy, uniemozliwiasz
              rejestracje kupionego jako uzywany, jesli jest starszy niz 8 lat. Wyjatek:
              oldtimers, wozy uzywane do ceremonii.
              • kotek1976 Re: Nie za ostro, vonNogaj 29.06.04, 16:14
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > Nie przeginaj. Wystarczy, ze na poczatek wyeliminujesz tych, ktorych nie stac
                n
                > a
                > to, zeby regularnie zmienac samochod na nowy. Powiedzmy, uniemozliwiasz
                > rejestracje kupionego jako uzywany, jesli jest starszy niz 8 lat. Wyjatek:
                > oldtimers, wozy uzywane do ceremonii


                Coraz lepiej.....
                Od jutra wprowadzamy powietrze na kartki. Kto przekroczy 40 lat ma zakaz
                oddychania.

                Czy ty przypadkiem nie masz Leppera w rodzinie?????

                Bez pozdrowien.

                PS. Palant
              • Gość: ÄJoasia Re: Nie za ostro, vonNogaj IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 19:38
                Ty to bys sie nadawal na dyktatora.
                Co za roznica czy jeden czy wiecej wlascicielei po kolei jezdzi autem.
                • Gość: Doki Re: Nie za ostro, vonNogaj IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 29.06.04, 20:02
                  > Co za roznica czy jeden czy wiecej wlascicielei po kolei jezdzi autem.

                  Dla samochodu- zadna. Ale ja szukam sposobu na redukcja calkowitej liczby
                  samochodow.
          • Gość: op Re: Nie za ostro (nie)............................ IP: *.tpi.pl 29.06.04, 12:46
            > Nie wiem, po prostu nie jestem taki pewien. Wole jednak chyba nowy, chocby
            > Daewoo, ktory po 3 latach wyrzuce i kupie sobie nastepny niz samochod prawie
            > pelnoletni. Lubisz jezdzic takimi starociami, Twoja sprawa, ale nie przekonuj
            > mnie, ze to jest dobrze, bo z kolei Ty narazasz sie na smiesznosc.

            - juz widze jak go wyrzucisz, pewnie go opchniesz jak sugerujesz jakiemus
            biedakowi (twoje sugestie w następnych zdaniach) i będzie się męczył z tym
            badziewiem przez kolejne 3 lata

            > Dodam jeszcze, ze nie zgadzam sie z pogladem, ktory tu nie zostal wygloszony,
            a
            > ktory pokutuje gdzies w tle tej dyskusji: ze czyms jezdzic trzeba.
            > Nie ma sensu czynic z samochodu osobowego srodka komunikacji dla wszystkich,
            bo
            > wyniknie z tego chaos, korki, zabici na drogach i zatrute srodowisko. Mozna
            teg
            > o
            > wszystkiego uniknac, czyniac samochod osobowy towarem elitarnym. I wtedy
            proble
            > m
            > 11- letnich Golfow zniknie sam. A nam wszystkim zyc sie bedzie lepiej i
            zdrowie
            > j.

            - takie poglądy to w sam raz na republike bananową, zresztą polsce nie wiele
            brakuje przez właśnie takie poglądy jak twoje
        • Gość: dlaczego? Re: Nie za ostro IP: 62.29.137.* 29.06.04, 15:32
          A moim zdaniem śmieszny to jesteś Ty wraz z innymi wiejskimi rodakami modlącymi
          się do znaczków VW, Honda itp. Trochę kultury, tym razem technicznej. Osoba
          twierdząca, że 10 letni samochód jest "rarytasem" przy dzisiejszych standardach
          technicznych jest dla mnie debilem, dla którego edukacja techniczna kończy się
          na rozumieniu działania zszywacza biurowego.
          Aha, i wara od polskich robotników. Jakość głównie zależy od polityki firmy i
          standardów jakościowych przyjętych w fabryce. W Gliwicach nie pracują Marsjanie,
          tylko Polacy. Zresztą nawet FSO dzisiejsze i te, sprzed 20 lat to dwie różne firmy.
          • Gość: op Re: Nie za ostro IP: *.tpi.pl 29.06.04, 16:32
            to wszyscy mają kupować dajewo????????? nie rozumie twojego wywodu...
        • Gość: Smutny Badziewoo. Re: Nie za ostro - jeszcze za mało ostro! IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 10:23
          Jeździj szczęśliwie człeku tymi super autami i nie chwal się żeś taki Nabab.Ze
          swojej strony napiszę tylko tyle, że "każda sroka swój ogon chwali" ale sroka w
          polskim wydaniu jest nad wyraz zapyziała i durnowato dulska.Czytam już od dawna
          na różnych forum "fachowe" opinie "speców" takich jak ty o wyższości złomu z
          Zachodu nad rodzimą produkcją i śmiać mi się chce z tego że inżynierowie z
          ADAC-u to Pikusie w porównaniu z takimi jak autor powyższego tekstu do którego
          się odnoszę.A już wogóle wszelakie wyobrażenie totalnej durnoty prezentują ci (
          jak powyższy delikwent) którzy tak mocno się znają na jakości i wartości
          pojazdów ze znaczkiem Daewoo.Jestem przekonany, że 99% tych "szpeniów" nawet
          przez sekundę nie siedziało za kierownicą jakiegokolwiek Daewoo ale wyrażaja
          opinie prawie jakby im płacono po kilka tysięcy Euro za testy.Cóż!Trzeba się z
          tym pogodzić, że naszej mentalności przez wieki nie zmienił nikt.Trzeba się też
          przyzwyczaić (w motoryzacyjnym temacie) że dresiki z lampasami dalej będą
          schodzić z bazarów jak ciepłe bułeczki ( obowiązkowe wyposażenie związane z
          bezpieczeństwem ruchu drogowego ), produkcja szpachli będzie wzrastać,zakłady
          regenerujące w Polsce "wypraski" motoryzacyjne z Zachodu będą coraz lepiej
          funkcjonować przyczyniając się przy okazji do spadku bezrobocia,truposzy też
          będzie coraz więcej (też spadek bezrobocia + zatrudnienie w firmach
          pogrzebowych).A wszystko to w imię "dulsko-patriotycznej"walki z obcym najeźdżcą
          czyli Koreańczykiem.Kij tam z tym, że jesteśmy pośmiewiskiem w Europie!Nawet
          nasi wschodni sąsiedzi juz od lat takiego badziewia nie ciągną bo im wstyd i
          swój honor mają!A więc do boju Rodacy!Zazdroszczę wam takiego dobrego
          samopoczucia i takich wspaniałych drogich rumaków.Tylko, że z tej zazdrości
          postaram sie dla własnego bezpieczeństwa chodzić daleko od dróg
          publicznych.Cześc Schumacherze!
    • Gość: Slawek_9000 Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.toya.net.pl 28.06.04, 19:18
      pan Kublik to oddzielna sprawa. Kiedyś wysłałem do "koszernej" kilka cytatów z
      jego radosnej twórczości , z opisaniem co i dlaczego jest źle - ale GW zlewa
      wszelkie listy od czytelników, nawet nie dostałem potwierdzenia przeczytania
      wiadomości.
      Kublik chuja się zna, miesza pojęcia , jest niedouczony i pisze w kółko to
      samo.
      Mam podobne zdanie jak kolega, tzn. że skoro na całym świecie kupuje się
      używane 10-12 letnie samochody, ( pomijam kraje typu Tajlandia) i jest na nie
      rynek, to widać władze uznają że nie grozi to paraliżen gospodarki i
      komunikacji i nie każą ich złomować.
      BTW, auta z początku lat 90 były naprawdę porządnie wykonane, i współczesne
      plastikowe bryki nie mogą się z nimi równać w kwestii jakości czy trwałości -
      może bezpieczeństwo bierne nieco mniejsze, ale parametrami trakcyjnymi na pewno
      nie ustępują. Jak ktoś szuka auta na dojazdy do pracy po mieście 10 km, nie
      musi mieć pancernej bryki z 12 poduszkami i kurtynami, bo w mieście i tak sie
      na nic by nie przydały.
      pzdr
      • Gość: Doki Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.06.04, 19:30
        > Jak ktoś szuka auta na dojazdy do pracy po mieście 10 km

        ...to rzeczywiscie lepiej, zeby za te same pieniadze kupil sobie rower, nie
        sadzisz? A juz na pewno nie jest dobrym rozwiazaniem auto, ktore "malo palilo"
        15 lat temu.
        • Gość: radek Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.crowley.pl 28.06.04, 20:02
          A ja wczoraj około 14 na Al. Jana Pawła w Warszawie widziałem jak kolesiowi w
          czasie jazdy takim cackiem 10-15 letnim normalnie odleciało koło. No ale fura
          full wypas-zachodnia.
          • Gość: andrut Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 20:23
            > A ja wczoraj około 14 na Al. Jana Pawła w Warszawie widziałem jak kolesiowi w
            > czasie jazdy takim cackiem 10-15 letnim normalnie odleciało koło. No ale fura
            > full wypas-zachodnia.
            a ja widziałem kiedyś na skrzyżowaniu narutowicza z piastów w szczecinie jak
            koło odleciało z malucha, którego ciągnął żuk. ale maluch to nie jakiś szmelc z
            zachodu, porządna, polska fura!
          • edek40 Re: Bzdury o złomie z zachodu 29.06.04, 12:45
            Tez cos takiego widzialem. Na Trasie Torunskiej w rowniez Warszawie. Byl to Mercedes A. Rocznika nie znam. Najpierw myslalem, ze zlapal gume. Jak dojechalem to zobaczylem brak co najmniej zwrotnicy. Przypuszczalnie nasze najlepsze przepisy podatkowe spowodowaly sprowadzenie czegos po jakims strasznym dzwonie. Bo tanio zameldowal sie do oclenia i opodatkowania. I oczywiscie tak jest lepiej niz sprowadzac starsze, ale nie walone auta?
            • Gość: Alonzo Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 12:22
              Z reszta co tu pierdolić,za te dziury na naszych drogachw które wpadamy
              skurwysyny z rządu powinni nam dopłacać.
          • Gość: Kathrin Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.arcor-ip.net 02.07.04, 23:56
            Jaki pan taki kram.
            Nie pomyslales sobie dlaczego kolo moze odleciec?
            Przyjrzales sie jak sie w Polsce czesto kola zmienia,
            jak sie dociaga ich sruby? Przyjrzyj sie i pomysl, czyja to wina?
    • Gość: poinformowany Kublika nigdy nie zwolnia bo on wykonuje IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.06.04, 22:34
      polecenia naczalstwa "AGORY".Tak jak juz pisałem w swoim watku GW ma obiecane
      duże wpływy z reklam od dilerów samochodowych za robienie złej atmosfery w
      sprawie sprowadzanych aut z zachodu.Zreszta Kublik nie pierwszy raz ten temat
      porusza kilka lat temu bylo podobnie bo tez za dużo sprowadzali i trzeba bylo
      to zachamowac a usprwiedliwieniem była własnie taka argumentacja jak
      podaje "dziennikarz" kublik!Jezeli wierzysz jeszcze w dobre intencje GW to
      współczuje.
      • niki27 tymczasem świstak... 28.06.04, 23:03
        Gość portalu: poinformowany napisał(a):

        > polecenia naczalstwa "AGORY".Tak jak juz pisałem w swoim watku GW ma obiecane
        > duże wpływy z reklam od dilerów samochodowych za robienie złej atmosfery w
        > sprawie sprowadzanych aut z zachodu.

        Taaa, a świstak siedzi i to wszystko zawija w sreberka, kupione za pieniądze
        dealerów...
        Obsrywacie człowieka, którego nawet nie znacie. Typowa, polska odwaga.
        Sprowadzajcie sobie te używane samochody, życze wszystkim jak najlepiej.
        Potem na trasie wielu z was będzie mi udowadniać, jakiego to sobie super-auta
        nie kupili, wyprzedzając mnie na czwartym biegu, na zakręcie, na podwójnej
        ciągłej... Moja rodzinna lubelszczyzna jest pełna takich jak Wy. Na nowe meble
        do mieszkania nie dacie, na książkach będziecie oszczędzać, ale samochód to
        sobie kupicie, full wypas.
        O, i jeszcze od razu instalację gazową zainstalujecie. Bo wiadomo, 15 letnie
        audi to własnie pod gaz zostało zrobione...
        Na 15-letnie samochody jest rynek. Na 45 letnie jeszcze większy. Ale ten w
        rynek w zadnym panstwie nie jest 2 x wiekszy od rynku samochodow nowych...

        pozdrawiam

        niki
        • Gość: Michal Re: tymczasem świstak...gwizdze po staremu IP: *.fornfyndet.se 29.06.04, 12:52
          Co tu reklama moze pomoc?
          Jak spoleczenstwo niema pieniedzy to juz nic nie pomoze.Glupota bylo
          moznowladcow ,ktorzy bedac przy wladzy bawili sie w kapitalizm w jedna strone.
          Tzn wladza zarabia po uszy aw druga stronme po socjalistycznemu dac tylko na
          slabe zycie.Taka polityka musiala sie zemscic i to wlasnie zrobila teraz.
          Dlaczego kapitalista zachodni pije krew ludzka ? Dlatego ze najpierw daje
          ludziom dobrze zarobic aby mieli na te krew.
          to jest mentalnosc i myslenie socjalistyczne ja bede maila wszystko a oni sobie
          dadza rade.No i trezba przyzac ze Spoleczenstwo Polskie nie wciemie bite tylko
          kupuje za tyle na ile ich stac.
          Niema co szat rozdzierac,tylko nareszcie zaczac dawac ludziom zarabiac godnie
          aby mieli pieniadze na wszystko. Prosta recepta.Pzdr.Michal
        • Gość: dlaczego? Re: tymczasem świstak... IP: 62.29.137.* 29.06.04, 15:44
          Podziwiam, że masz jeszcze chęci z anielską cieprliwością odpowiadać specom od
          czterech kółek, bo wiadomo: u nas każdy zna się na samochodach od kołyski.
          • Gość: Michal Re: tymczasem świstak... IP: *.fornfyndet.se 29.06.04, 16:54
            Dlaczego,
            Dzieki to jeszcze bardziej mnie mobilizuje,przekonalem sie ze
            ciagle "molestowanie" informacja daje efekt,az w koncu "Wiara " zacznie inaczej
            patrzec na zycie,ktore nie tylko sklada sie z czterech kolek.Jestem dla
            wszystkich otwarty , kazdemu pomoge w miare moich umiejetnosci i ludzie coraz
            bardziej sa swiatli wlasnie na takich prostych przykladach,ktore ich bija po
            kieszeni to Oni wtedy rozumieja.Wiesz kiedy senior Leppero ma szanse?
            Jak oglosi, ze zaraz wygraniu kazdy dostanie auto.Pewniak 90% jest jego.
            Reszta ulegnie starym ciagotom i nowi moznowladcy beda gwizdac po staremu.
            To potrzeba wnukow,Oni napewno maja szanse juz gwizdac wedlug nowej
            melodi .Pzdr.Michal
            P.S zwrot po staremu,po nowemu ,po alfabecie sa to ulubione zwroty Gomulki.
        • Gość: robert Re: tymczasem świstak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 16:51
          gościu, jakby mnie było stać to wydałbym i 200 000pln na jakąś super furę, ale
          mnie na to zwyczajnie nie stać i nigdy nie będzie więc się odpierdol i kupuj
          nowe mebelki do mieszkania
          • niki27 Re: tymczasem świstak... 29.06.04, 17:12
            O chamy, niemyte, dość mam wersalu z wami. Koniec z francją-elegancją, będę do
            was mówił tak, jak wy mówicie do mnie i innych uczestników tego forum,
            próbujących trzymać jako-taki poziom....

            Posłuchaj więc, pajacu: "odpierdol się" to sobie mów do własnej żony, jeśli ją
            masz. (Przekaz wyrazy ubolewania, if so)
            Po drugie, czytaj uważnie (jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem), to co piszą
            inni. Wyraźnie napisałem, że nie mam nic przeciwko używanym samochodom.
            Kretynizmem jest natomiast ładowanie pieniędzy w stare, używane bryki typu
            audi, po to, żeby w nich łamać wszelkie możliwe przepisy - i zwyczajnie
            zagrażać. Jeszcze większym kretynizmem jest ładowanie całej kasy, jaką się ma,
            w samochód (bez znacznie - nowy czy używany), a żyłowanie np. na meble czy inne
            sprzęty, niezbędne do życia. Albo żalowanie dzieciakom na edukację.
            Te wszystkie instalacje gazowe i tego typu oszczędności.... kurwa, jak nie masz
            forsy na benzynę, to po co kupować używany samochód o pojemności dwóch litrów?
            Mam serdecznie dość młodych kretynów, któzy skarpetki zmieniają co prawda raz
            na tydzień, ale na mondeo 1 (i jego pozniejszy, pozal się Boze, tuning) to juz
            nie zaluja.
            • Gość: ´Joasia Co Tobie do tego... IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 19:52
              > Jeszcze większym kretynizmem jest ładowanie całej kasy, jaką się ma,
              > w samochód (bez znacznie - nowy czy używany), a żyłowanie np. na meble czy
              inne sprzęty, niezbędne do życia.

              A jaki to sprzet - Twoim zdaniem jest dla mnie niezbedny do zycia?
              Co Tobie do tego czy ktos mieszka w 1 pokoju czy w willi?
              Co Tobie do tego czy ktos je z blaszynki czy z srebrnej zastawy?
              Co Tobie do tego czy ktos chodzi w najnowszych markowych ciuchach czy w
              ubraniach kupionych w lumpeksie?

              Jego zycie, jego wybor a Tobie nic do tego!
              • Gość: Doki wolnosc? Jaka wolnosc? IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 29.06.04, 20:07
                Troche bez sensu sa proby zwalczania mnie po linii "ty dyktatorze" albo "moje
                auto, moja sprawa". Wcale nie wylacznie twoja. Nie zyjesz na bezludnej wyspie.
                Stan Twojego posiadania wplywa na mnie. Nie chodzi o zazdrosc. Samochod mojego
                sasiada truje, warczy, zagraza moim dzieciom. Moj samochod robi to samo wobec
                niego. Swiat bylby lepszy, gdybysmy sie pozbyli samochodow- on i ja. I kazdy.
                Dlatego Joasi wydaje sie, ze ma swieta racje a jej pytanie jest retoryczne, ale
                wcale nie.

                > Co Tobie do tego czy ktos mieszka w 1 pokoju czy w willi?

                To zalezy. Jesli wybuduje obrzydliwa wille na dzialce obok mojej, to wole, zeby
                mieszkal w 1 pokoju w bloku daleko ode mnie. Bo ta willa psuje mi widok.
                • Gość: andrut Doki na Marsa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 20:25
                  wiesz co, jedyny wyjściem dla ciebie jest chyba wyjazd na bezludną wyspę, albo
                  wręcz na inną planetę, gdzie ludzkość jeszcze nie dosięga. jeśli jesteś
                  konsumentem zdobyczy cywilizacji (a jesteś, bo chociażby używasz internetu,
                  czyli również prądu) to musisz się też pogodzić z efektami ubocznymi, których
                  nie da się uniknąć. używasz prądu, a to wpływa na mnie (na ciebie zresztą też).
                  pewnie jeszcze byś protesotował gdyby koło ciebie chcieli zbudować elektrowni
                  atomową (bo niebezpieczna), węglową (bo brudna), wodną (bo niszczy orginalny
                  ekosystem na dużym obszarze), wiatrową (bo hałasuje), słoneczną (bo szpeci),
                  ale prądu używasz? pewnie przemieszczasz się jakimikolwiek środkami transportu
                  (nie wierze, że poruszasz się wyłącznie pieszo i rowerem), ale już samochody
                  innych ci przeszkadzają? a mi przeszkadzają tramwaje, które mi hałasują pod
                  oknem, ale nie jestem za ich likwidacją, bo takie buce jak ty nie miałyby się
                  jak przemieszczać.
                  • Gość: Doki marsjanie na Ziemie! IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 29.06.04, 20:45
                    Podstawie Ci lustro. Dlaczego to Doki ma pogodzic sie z Twoja nieodparta checia
                    wozenia dupy samochodem? Zwlaszcza gdyby mozna bylo inaczej?...

                    For the record: jestem zwolennikiem energetyki jadrowej. Mieszkam raptem 15 km
                    (w linii prostej) od elektrowni jadrowej. Przy dobrej pogodzie widze pare z wiez
                    chlodniczych.

                    > pewnie przemieszczasz się jakimikolwiek środkami transportu
                    > (nie wierze, że poruszasz się wyłącznie pieszo i rowerem), ale już samochody
                    > innych ci przeszkadzają?

                    Oczywiscie, ze przeszkadzaja- tak samo ja moj samochod przeszkadza im, przeciez
                    pisze. Ale to nie znaczy, ze mamy do usranej smierci cierpiec przez samochody.
                    Lepszym rozwiazaniem jest pozbyc sie tego dranstwa i pomyslec nad lepszym i
                    mniej upierdliwym rozwiazaniem.

                    Skad w was tyle ciasnoty umyslowej, ktorej dowodem jest przekonanie, ze samochod
                    osobowy to szczytowe i najlepsze osiagniecie cywilizacji? Przeciez to tylko
                    jakis kolejny etap w rozwoju, w dodatku etap, ktorego czas juz sie konczy.
                    • andrut77 Re: marsjanie na Ziemie! 29.06.04, 21:15
                      > Podstawie Ci lustro. Dlaczego to Doki ma pogodzic sie z Twoja nieodparta
                      checia
                      > wozenia dupy samochodem? Zwlaszcza gdyby mozna bylo inaczej?...
                      po to kupiłem sobie mieszkanie w centrum, żeby nie wydawać na dojazdy i chodzić
                      do pracy i w prawie każde inne miejsce pieszo. mimo to kupię sobie samochód, bo
                      dzięki temu będę mógł sobie w czasie wolnym gdzieś rekraacyjnie pojechać, lub
                      też przewieźć sobie czasem parę rzeczy (tak jak np dziś) i nie musieć płacić za
                      to 75 zeta, skoro kombi, którym dawniej dysponowałem, bez problemu by sobi z
                      tym poradził, przy koszcie paliwa rzędu 5 zł. poza tym to nie moja wina, że w
                      Szczecinie komunikacja miejska jest chyba najdroższa w polsce i np zamiast
                      autobusem miejskim czasem bardziej opłaca się jeździć taksówką (np bilet w
                      nocnym 7,70, a taxi w to samo miejsce 8,50 i nie muszę godzinę kwitnąć na
                      przystanku)

                      > Skad w was tyle ciasnoty umyslowej, ktorej dowodem jest przekonanie, ze
                      samocho
                      > d
                      > osobowy to szczytowe i najlepsze osiagniecie cywilizacji? Przeciez to tylko
                      > jakis kolejny etap w rozwoju, w dodatku etap, ktorego czas juz sie konczy.

                      chyba nie śledzę ostatnio dokładnie prasy, bo opuściłem newsa o wynalezieniu
                      teleporterów, które to transport drogowy uczyniły przeżytkiem. mimo to jednak
                      na dalsze wyjazdy rekraacyjne wybierać się będę samochodem, taki już ze mnie
                      staromodny gość :-(
                      obajśnij mi co miałoby samochód zastąpić i to już wkrótce, bo ja jakoś tego, w
                      swojej ciesnocie umysłu, nie dostrzegam.
                      • Gość: pidżej Re: A kup samochód, i jeszcze coś do jeżdzenia IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 22:08
                        andrut77 napisał:

                        kupię sobie samochód, bo
                        > dzięki temu będę mógł sobie w czasie wolnym gdzieś rekraacyjnie pojechać, lub
                        > też przewieźć sobie czasem parę rzeczy (tak jak np dziś) i nie musieć płacić
                        za
                        >
                        > to 75 zeta, skoro kombi, którym dawniej dysponowałem, bez problemu by sobi z
                        > tym poradził, przy koszcie paliwa rzędu 5 zł.

                        > chyba nie śledzę ostatnio dokładnie prasy, bo opuściłem newsa o wynalezieniu
                        > teleporterów, które to transport drogowy uczyniły przeżytkiem. mimo to jednak
                        > na dalsze wyjazdy rekraacyjne wybierać się będę samochodem, taki już ze mnie
                        > staromodny gość :-( > obajśnij mi co miałoby samochód zastąpić i to już
                        wkrótce, bo ja jakoś tego, w > swojej ciesnocie umysłu, nie dostrzegam.

                        rzeczywiście, gdybyś więcej czytał i wiedział, wiedziałbyś że doki ma rację. i
                        że to czy czymś da się zastąpić samochód będzie najmniejszym zmartwieniem gdy
                        zaczną stawać elektrownie bo lada chwila zabraknie ropy. na razie panuje
                        zasada z Titanica, że orkiestra ma grać do końca, i że np. nowy model SUVa na
                        Amerykę ma mieć silnik już nie 4.8 litra ale sześć litrów. od kilkunastu lat
                        nafciarze wydobywają 3-4 razy więcej ropy niż znajdują nowych zasobów.
                        Tymczasem w tym lub przyszłym roku wydobycie osiągnie szczyt, potem będzie
                        tylko spadać, a ceny będą rosnąć tak, że pompiarze nie nadążą liczników w
                        pompie przestawiać. mówisz 5 złotych za litr? a co powiesz na 15 albo 50? a są
                        jeszcze prognozy gigantycznego spadku produkcji żywności gdy nabraknie gazu do
                        przetwarzania na nawozy i paliwa do traktorów i kombajnów. i oczywiście
                        gigantycznej recesji, bezrobocia i czego tylko chcesz. i to wszystko za twojego
                        życia, nie mówiąc o twoich dzieciach. a ty dalej o wożeniu własnej dupy
                        samochodem?

                        • wampir_666 Re: A kup samochód, i jeszcze coś do jeżdzenia 29.06.04, 23:25
                          Już dawno stwierdziłem, że cywilizacja upada. A więc do dzieła, bawmy się!!!
                        • Gość: andrut77 Re: A kup samochód, i jeszcze coś do jeżdzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 23:56
                          co ty się z księżyca urwałeś? samochód na prąd to jużnie będzie samochód tylko
                          łunochod według ciebie? jak się upierasz to możemy go tak nazwać i ogłosić
                          koniec ery motoryzacji, ale ludzie i tak będą musieli się jakoś przemieszczać.
                          teraz jesteś szczęśliwy? oczywiście w polsce to niczego nie rozwiąże, bo ponad
                          95% energii jest uzyskiwanej z węgla (kamiennego i brunatnego), którego zasoby
                          też nie są niewyczerpane. trzeba będzie więc wytwarzać energię z innych źródeł
                          niż paliwa kopalne (np w elektrowniach atomowych). poza tym silniki diesla
                          doskonale działają np na estrach oleju rzepakowego, więc widzę wielkąprzyszłość
                          przed europejskim rolnictwem, gdzie ciągle jest nadprodukcja żywności :-D
                          czy ludzie będą prywatnie jeździć samochodami czy nie i tak ludzkość prędzej
                          czy później będzie musiała znaleźć alternatywne do paliw kopalnych źródła
                          energii, więc to moralizatorskie wciskaj gdzie indziej. może zacznij agitować w
                          państwach europy zachodniej, gdzie rocznie sprzedaje się 5x więcej samochodów
                          na 1000 mieszkańców niżu nas? albo właśnie w stanach?
                          • Gość: pidżej Re: A kup samochód, i jeszcze coś do jeżdzenia IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 00:26
                            przez coś do jeżdżenia mam na myśli np. wrotki. a diesle na rzepakowy?
                            zapomnij. pisałem, jakie kłopoty będą z wyprodukowaniem żywności. zresztą ilość
                            energii włożonej w wyhodowanie, zebranie i przetworzenie rzepaku jest wyższa
                            niż jej uzysk. widziałem wyliczenia dla stanów właśnie, i wyszło że w całych
                            stanach starczy ziemi na samą uprawę roślin na jakiś ułamek potrzebnego im
                            oleju i np etanolu, nie mówiąc o tym że już ani piędzi ziemi nie zostałoby na
                            produkcję żywności.
                            a to że w polsce prąd z węgla też nas przed niczym nie ochroni bo cena jego
                            będzie światowa, cła chroniące przed eksportem będą zabronione, i ja, ta pani,
                            ten pan (społeczeństwo) nie będziemy w stanie zań zapłacić. może jednak z tą
                            unią nie był najlepszy pomysł - najpierw zalew tak miłych niektórym gratów a
                            potem to...
                            • Gość: andrut Re: A kup samochód, i jeszcze coś do jeżdzenia IP: 82.145.76.* 30.06.04, 10:23
                              > energii włożonej w wyhodowanie, zebranie i przetworzenie rzepaku jest wyższa
                              > niż jej uzysk. widziałem wyliczenia dla stanów właśnie, i wyszło że w całych
                              > stanach starczy ziemi na samą uprawę roślin na jakiś ułamek potrzebnego im
                              > oleju i np etanolu, nie mówiąc o tym że już ani piędzi ziemi nie zostałoby na
                              > produkcję żywności.
                              > a to że w polsce prąd z węgla też nas przed niczym nie ochroni bo cena jego
                              > będzie światowa, cła chroniące przed eksportem będą zabronione, i ja, ta
                              pani,
                              > ten pan (społeczeństwo) nie będziemy w stanie zań zapłacić. może jednak z tą
                              > unią nie był najlepszy pomysł - najpierw zalew tak miłych niektórym gratów a
                              > potem to...
                              no to weź się do roboty i opracuj inne źródło energii, bo nawet gdyby wszyscy
                              prywatnie jeździli wyłącznie na wrotkach to i tak ich mieszkania trzeba
                              ogrzewać i transportować różne towary im na codzień niezbędne, więc paliwa
                              kopalne prędzej, czy później się skończą. swoim biadoleniem na tym forum nic
                              nie zmienisz.
                        • Gość: Super DidzeJ Heniu Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: *.pl / *.enterpol.pl 30.06.04, 01:12
                          Ropy zabraknie za 50-100 lat. Jest jeszcze LPG
                          • Gość: Doki Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 30.06.04, 06:55
                            > Ropy zabraknie za 50-100 lat. Jest jeszcze LPG

                            Ale przez ostatnie 20 lat i tak nie bedzie cie stac na produkty ropopochodne.
                            Nie sadzisz chyba, ze do 30 czerwca 2054 roku ceny beda takie jak dzis, a 1
                            lipca 2054 ropy zabraknie i koniec?
                          • Gość: pidżej Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 08:46
                            Ropa się skończy za 50-100 lat, brakować jej będzie od zaraz. A jak nie wiesz,
                            że LPG otrzymywany jest z ropy, to po co w ogóle głos zabierasz?
                            • Gość: andrut Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: 82.145.76.* 30.06.04, 10:31
                              >A jak nie wiesz, że LPG otrzymywany jest z ropy, to po co w ogóle głos
                              zabierasz?
                              nie otrzymywany z ropy, tylko występuje razem ze złożami ropy. a ty po co głos
                              zabierasz, skoro twoje komentarze oprócz biadolenia nic nie wnoszą? co sam
                              robisz, żeby sytuację zmienić? zakręcasz kaloryfery i siedzisz w domu w
                              korzuchu zimą, żeby zaoszczędzić paliw kopalnych? kupujesz wyłącznie w sklepie,
                              gdzie towar dowożą na wrotkach? jeździsz wyłącznie konnymi tramwajami? a może
                              robisz sobie zapasy węgla na 100 lat, żeby mieć ciepło jak nas, głupków, nie
                              będzie jużna niego stać?
                              • Gość: frequent flyer Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: 80.241.130.* 30.06.04, 10:42
                                pidżej ma rację - LPG produkują rafinerie. z ropy - bo z czego?!
                                • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: *.pl / *.enterpol.pl 01.07.04, 18:29
                                  www.paliwa.pl/info_tech/faq_4.htm
                                  jeszcze jest CNG
                                  • Gość: frequent flyer Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: 80.241.130.* 01.07.04, 19:15
                                    www.paliwa.pl/info_tech/faq_4.htm
                                    Gość portalu: Super DidzeJ Heniu napisał(a):

                                    > www.paliwa.pl/info_tech/faq_4.htm
                                    > jeszcze jest CNG
                                    Czyli gaz ziemny - i też się skończy mniej więcej równo z ropą. Chodzi o coś
                                    kompletnie innego niż spalanie kopalnych węglowodorów, więc CNG czy LNG
                                    zasadniczo nic nie zmienia.
                              • Gość: frequent flyer Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: 80.241.130.* 30.06.04, 10:54
                                andrut, FYI: LPG, mixture of gases, chiefly propane and butane, produced
                                commercially from petroleum and stored under pressure to keep it in a liquid
                                state. The boiling point of liquefied petroleum gas varies from about -44°C to
                                0°C (-47°F to 32°F), so that the pressure required to liquefy it is
                                considerable and the containers for it must be of heavy steel. When prepared as
                                fuel, LPG is largely propane; common uses are for powering automotive vehicles,
                                for cooking and heating, and sometimes for lighting in rural areas. LPG is an
                                attractive fuel for internal-combustion engines; because it burns with little
                                air pollution and little solid residue, it does not dilute lubricants, and it
                                has a high octane rating. (Columbia Encyclopedia)
                                • Gość: andrut Re: Ropy zabraknie za 50-100 lat IP: 82.145.76.* 30.06.04, 12:02
                                  ze strony gaspolu:
                                  "Gaz płynny rzadko bywa surowcem naturalnym, najczęściej powstaje jako produkt
                                  pochodny ropy naftowej w rafinerii, jako jedna z jej najlżejsza frakcji.
                                  Istnieją trzy główne sposoby pozyskiwania gazu płynnego: - krakowanie -
                                  podgrzewaniu ropy bez dostępu powietrza, - bezpośrednie wydobycie z odwiertów
                                  ropy naftowej i naturalnych złóż (podczas wydobywania gazu ziemnego), -
                                  uwodornianie ropy naftowej."
                                  i shella:
                                  "Skroplony gaz płynny (ang. Liquefied Petroleum Gas), zwany inaczej LPG, jest
                                  niezwykle uniwersalnym gazem, który powstaje w procesie rafinacji ropy naftowej
                                  jako najlżejsza frakcja produktów. Gaz płynny spala się czysto i ma szeroką
                                  gamę zastosowań w domu, przemyśle, handlu i usługach oraz rolnictwie i na
                                  drogach – właściwie wszędzie! Przeczytaj jak produkowany jest gaz płynny-
                                  możesz nawet poznać skład chemiczny gazu."
                                  pewne jest, że jest najlżejszą frakcją przy rafinacji ropy. jeśli nie da się
                                  rafinacji przeprowadzić tak, żeby lpg nie powstawał to znaczy, że jest
                                  produktem ubocznym. pewnie można by go było potem przerobić na np benzynę, tak
                                  jak czytałem gdzieś o uzyskiwaniu oleju napędowego z gazu ziemnego.
                                  podsumowując: lpg jest jednym ze składników ropy nafotwej, która jest
                                  mieszaniną węglowodorów o cząsteczkach różnej wielkości. można go również
                                  produkować z ropy. jak to się w rzeczywistości przedstawia dokładnie nie wiem,
                                  pewnie rafinerie stosują takie procesy technologiczne, żeby najlepiej
                                  dostosować się do potrzeb rynku (np ostatnio zwiększają produkcję ON, ale ma to
                                  też swoje granice).
                    • Gość: One Re: marsjanie na Ziemie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.04, 12:42
                      Doki,Ty głupia cipo!jakim prawem chcesz narzucac innym swój punkt widzenia i
                      krytykujesz ich za to ze chca samochodu?!?Sama pewnie dałaś dupy jakiemus
                      obcokrajowcowi by wyrwał cie z wiochy i teraz sie wywyższasz.Jesli chodzi o
                      rower-uwżasz że jest lepszy-sprzedaj i nigdy nie uzywaj samochodu skoro czas
                      samochodów sie juz kończy,jedz rowerem do roboty w deszcz,mróz,z siatami w
                      jednej ręce adzieckiem w drugiej i czuj się wyzwolona i nowoczesna.My tu w
                      Polsce chcemy tak jak w reszcie Unii żyć na jakims poziomie i dażyć do
                      wyrónania klas,przynajmniej niektórych dziedzin,np.samochodów.I jeszcze jedno
                      pytanie,jak długo siedzisz za granicą ze tak często uzywasz makaronizmow?to tak
                      dla podkreslenia swojej pozycji czy przez te dwa lata zapomniałas jezyka??
                      • Gość: Super DidzeJ Heniu w UE 90% rodzin ma samochody IP: *.pl / *.enterpol.pl 02.07.04, 14:07
                        w UE 90% rodzin ma wlasne samochody, w Polsce ok. 55%. I ktos tu jeszcze wciska
                        nam ciemnote ze dla Polaka samochod to fetysz a w UE ludzie jezdza komunikacja
                        miejska. buhahahahahahahahahahahahaahahahahaha
            • Gość: andrut Re: tymczasem świstak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 20:01
              > inni. Wyraźnie napisałem, że nie mam nic przeciwko używanym samochodom.
              > Kretynizmem jest natomiast ładowanie pieniędzy w stare, używane bryki typu
              > audi, po to, żeby w nich łamać wszelkie możliwe przepisy - i zwyczajnie
              no co ty zenon, będziesz tu wszystkim tłumaczył co im bardziej potrzebne? może
              ci program w tv powinni zrobić, byś raz w tygodniu występował i tłumaczył
              głupiemu narodowi czego on naprawdę potrzebuje i w jakiej kolejności? jak ktoś
              ma akurat taki kaprys, że chce sobie kupić mercedesa, a mieszka w lepiance to
              jego sprawa. a od pilnowania przestrzegania przepisów jest policja i inne
              jeszcze instytucje. co do gazu, to jeśli jest to w naszym kraju dopuszczone do
              użytku paliwo to czemu ktoś ma siępowstrzymywać przed jego używaniem? może
              jeszcze zabronisz sprzedawać olej napędowy do samochodów osobowych, bo na nim
              też się taniej jeździ? a tuningu czemu się czepiasz? jak ktoś przeprowadzając
              go nie łamie przepisów to jego sprawa, a jeśli tak, to są od tego odpowiednie
              instytucje. jak chcesz, to możesz nawet do nich zgłaszać zauważone przez siebie
              przypadki, ale nie truj tu ludziom d...! może jeszcze zabronisz noszenie
              niektórych fryzur, bo ci się nie podobają? naucz się tolerancji, a potem możemy
              porozmawiać.
              • niki27 Re: tymczasem świstak... 29.06.04, 23:38
                Gość portalu: andrut napisał(a):

                > naucz się tolerancji, a potem możemy
                > porozmawiać.

                Nie mielibyśmy o czym. Jeżeli nadal nie rozumiesz, kogo krytykuję, to musiałbym
                do ciebie mówić chyba zdaniami prostymi, a może jeszcze równoważnikami zdań. A
                tego nie lubię. Pozostań na swojej planecie, ja pozostanę na swojej.
    • x-darekk-x Re: Bzdury o złomie z zachodu 29.06.04, 16:59
      gdyby mnie bylo stac tylko na 15-letnia corse, to bym wolal jezdzic taka corsa
      niz pks-em czy ztm. i rozumiem ludzi, ktorzy takie stare auta kupuja. to ze sam
      mam mozliwosc kupowania nowych aut nie znaczy, ze innym mam odebrac prawo
      wjezdzania na drogi. ale to chyba oczywiste.

      jest jednak druga strona medalu: bezpieczenstwo i ekologia. uwazam, ze nalezy
      bezwzglednie egzekwowac 100% sprawnosci technicznej w samochodzie niezaleznie
      od jego wieku. do niedawna mialem w swoim garazu fiata 125p 1300 z
      rocznika '71/'72. i do glowy by mi nie przyszlo, zeby placic za lewy przeglad.
      samochod byl utrzymany tak, ze spelnial wszystkie normy na jak najbardziej
      oficjalnym przegladzie. zero rdzy, zadnych wyciekow, w pelni sprawne hamulce
      nozne i awaryjny reczny, dobre amortyzatory, zero luzow w ukladzie
      kierowniczym, nowa gasnica, sprawna elektryka, nowy wydech, nowe swiece i
      zawsze dobre wyregulowanie silnika. gdyby wszystkie sprowadzane zabytki byly
      choc w tak dobrym stanie jak ten fiat, to nie mialbym nic przeciwko nim. ale to
      co widze, to samochody przezarte przez rdze, dymiace z rur, trzymajace sie na
      szpachli i toczace sie na lysych oponach. dla takich nie ma miejsca!!!
    • Gość: Peppek Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.um.gliwice.pl 30.06.04, 07:37
      Jeżeli sprowadzasz samochody to może mi poradzisz co mogę kupić za 38-40 tys
      max. Chodzi mi o 2-3 letni samochód najlepiek kombi z silnikiem diesla i
      ewentualnie klimą.
    • Gość: Qwerty Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 30.06.04, 23:31
      >samochody
      > z Niemiec 10-15 letnie - to są cacka, zadbane serwisowane i absolutnie nie
      > mające nic wspólnego ze złomem,a kosztują tyle co w Polsce nowy rower

      Buahahah Hahahahahahahah
      heehhe hahahahah hahaha
      Ale się ubawiłem, takiego dobrego dowcipu dawno nie słyszałem hahaha :-))
      • Gość: pidżej Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 23:55
        Gość portalu: Qwerty napisał(a):

        > >samochody
        > > z Niemiec 10-15 letnie - to są cacka, zadbane serwisowane i absolutnie nie
        >
        > > mające nic wspólnego ze złomem,a kosztują tyle co w Polsce nowy rower
        >
        > Buahahah Hahahahahahahah
        nie wiem co w tym śmiesznego. Przecież taki piętnastolatek przez pięć lat był w
        rękach niemca, potem przez kilka lat w rękach turka, a potem jeszcze jeden
        polak nim pojeździł, a nie powiesz chyba że turek czy polak nie dba o samochód?
        > heehhe hahahahah hahaha
        > Ale się ubawiłem, takiego dobrego dowcipu dawno nie słyszałem hahaha :-))
        • Gość: Qwerty Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.07.04, 00:02
          Cacka to można znaleźć w salonie Mercedesa czy Jaguara lub w muzeum w
          Wolfsburgu. I nie ważne jakiej narodowosci człowiek nim jezdził może to być
          nawet ktoś z "UruGuru Połudnowego" tylko jak dbał o to auto, a poza tym
          czas i przebieg niestety robi swoje ( nawet gdyby stało przez 15 lat w garazu)
          więc nie nazywajcie 15 letniego auta cackiem, zwłascza zwykłego wózka na
          zakupy :)
    • Gość: Poll Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 00:11
      Tak sobie czytam i czytam i .... podoba mi sie. Są i tacy co sie potną byleby
      mieć samochód, choćby pełnoletni. Jeśli mnie nie stać to sobie nie kupuje tylko
      siedze w domciu i się ślinie.
    • Gość: Mary Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.sympatico.ca 01.07.04, 20:23
      Fajne to cacka 10-15 letnie ,he ,he.
      • viper39 Re: Bzdury o złomie z zachodu 01.07.04, 22:08
        > >samochody
        > > z Niemiec 10-15 letnie - to są cacka, zadbane serwisowane i absolutnie nie
        > > > mające nic wspólnego ze złomem,a kosztują tyle co w Polsce nowy rower

        a to sa samochody przeznaczone do muzeum?
        nie wiem ale jakos nie umiem sobie wyobrazic 15 letniego samochodu jako cacko
        no umiem np wyobrazic sobie nawet 25 letnie czy 30 letnie cacko, ale ono sie
        wtedy nazywa kobieta
        wiekszosc samochodow w tym wieku ma skonnosci do "rozpadania sie"
        • Gość: Qwerty Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 01.07.04, 23:09
          Bo to są "cacka" w sensie że trzeba się z nimi cackać aby się nie rozpadły na
          pierwszej dziurze w jezdni :-))))
    • Gość: boleslaw Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.chello.pl 02.07.04, 00:26
      Wyborcza powoli schodzi na dno. Zamiast prawdziwego dziennikarstwa uprawia lobbing srodowiska
      producentow i sprzedawcow samochodow. Drazyjcie prawde, a nie chamski lobbing ...
      • Gość: Swoboda_T Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 02:38
        Każdy kij ma (conajmniej) dwa końce. Opinie, że 15 letnie auto z Niemiec to
        cacko są śmieszne.Owszem,są takie egzemplarze,ale nie kosztują 200 euro.Niemiec
        nie jest głupi i za darmo skarbu nie odda (ale już za 1000 owszem, a to nadal
        niedużo). Faktem jest,że sporo z przywożonych aut jest mocno sfatygowanych.Ale
        nie wszystkie, więc bez generalizowania proszę.Nie zapominajmy przy tym, ze w
        Polsce nie brakuje złomu, który jeździ u nas od lat. I śmiem twierdzić, że taka
        świerzo sprowadzona Vectra,80-tka czy co tam sobie wybierzecie jest
        statystycznie w lepszym stanie niż analogiczny wóz opatrzony literkami PL już
        od kilku lat.Podstawowymi problemami są: system kontroli technicznych-aż dziw
        mnie bierze,że nikt nie chce się za to wziąść, oraz drakońskie przepisy
        importowe obowiązujące od 92 roku (z krótką przerwą na początku 2002).To w ich
        efekcie starsze (tj.powiedzmy powyżej 7 lat) samochody w Polsce były przez lata
        i są relatywnie drogie(więc opłaca się je przywozić i reanimować w
        nieskończoność)oraz jest ich na rynku za mało.Ostatecznie Golf '90 (stan
        pryzwoity) zamiast kosztować 3 tysiące zł. kosztuje dwa razy tyle (a przecież i
        tak ostatnio potaniał)i jak go trzaśniesz,to remontujesz,gdyż ma
        wartość,zamiast zezłomować,bo nic innego się nie opłaca.A za trójkę kupisz
        malacza(wczesny EL). Konkluzja: IMPORT STARYCH SAMOCHODÓW JEST SKUTKIEM, A NIE
        PRYZCZYNĄ ZŁA. Co do wizji Dokiego: w perpektywie najbliższych stu lat-
        utopia. I nie powiem,że piękna. Okropna! Kocham samochody, kocham prowadzić (a
        że w Katowicach dużo nowych dróg, to i z radością za kółkiem nie jest źle) i
        nie zrezygnuję z tego dobrowolnie,podobnie jak większość
        społeczeństwa,zwłaszcza,że alternatyw nie ma. Jest natomiast znakomita
        aternatywa dla zasilania pojazdów (i nie tylko) paliwami kopalnymi. Wodór,
        panie i Panowie. To jest pryzszłość.

        ********
        KOCHAM TEN KRAJ, NIENAWIDZĘ TEGO PAŃSTWA...
        • Gość: wersatis Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.crowley.pl 08.07.04, 15:06
          Niektóre samochody z zachodu są rzeczywiście dobre lecz nie wrzystkie.Takie w
          dobrym stanie są w mniejszości.Większość jest zdezelowana a nie trzeba być
          mechanikiem żeby przepchnąć na lewo taki szrot z cieknącym olejem oraz
          rozwaloną płytą nadwozia.Lecz żeby zrozumięc jakie zagrożenie się robi dla
          innych trzeba dorosnąć do funkcji i roli kierowcy bo to zobowiązuje a nie
          polega na ciągłym pakowaniu w pedał gazu i róbta co chceta jak wielu tak robi
    • Gość: Jarex Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: 81.15.233.* 12.07.04, 11:00
      Panowie , niech każdy jeźdźi czym chce ale sprawnym. Dlaczego nie wprowadzono
      przepisu że samochód sprowadzany z Unii ma mieć ważne badania i wtedy może
      wjechać do Polski bez względu na wiek za opłatą akcyzową np. 6%? (Wreszcie
      przestały by jeżdzić po Polsce stare graty a jeździłyby sprawne
      pojazdy).Odpowiedź jest prosta gospodarka polska pada a nasi urzędasy
      potrzebują kasy na łatanie dziury budrzetowej.
      • Gość: lex Re: Bzdury o złomie z zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 12:52
        Ostatnio w TVN Turbo można obejrzeć ciekawy program o klubie miłośników
        Marcedesa 123. Są tam wywiady z ludźmi z całej Europy, którzy posiadają często
        po kilka egzemplarzy tego auta, jest niemiecki taksówkarz który swoim mesiem
        przejechał 1.300.000 km słownie: milion trzysta tysięcy i auto nadal jest
        sprawne! Oczywiście samochody są zadbane, w doskonałym stanie technicznym i
        nikomu nie przychodzi do głowy aby nazywać je ZŁOMEM! Cóż...., normalni
        ludzie , normalne kraje gdzie o sprawności samochodu decyduje wiarygodna stacja
        kontroli technicznej a nie polityk czy urzędnik zza biurka. Nie to co u nas,
        gdzie w ciasnych umysłach przeciwników używanych samochodów takie rzeczy po
        prostu nie mieszczą się w głowie a mity o zalewie Polski przez "złom z zachodu"
        przysłaniają prawdziwe problemy kraju. Jeżeli coś nas zalewa, to jest to rzeka
        administracyjnego absurdu, korupcji i złodziejstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka