jeepwdyzlu
04.11.12, 16:00
Kilka ostatnich wyścigó było przewidywalnych az do bólu..
Ale dziś -w Abu Dhabi - wyścig jak marzenie.
Piekny tor, wspaniała architektura, jachty, ciekawa geometria zakrętów, dzień, noc - i walka. Czego tu nie było...
Pojedynki, zderzenia, awarie...
Kto nie oglądał - niech żałuje...
na marginesie - nie rozumiem - jak Robert - będąc jedną nogą na panteonie - wolał drugorzędne rajdy... Rajdy, które są gdzieś na uboczu (sorry, ale to prawda) zainteresowań koncernów i widzów...
Taki talent - zmarnowany przez.... nienasycenie? Pęd do zawłaszczania więcej emocji? Głupotę?
Teraz już nieważne - ale szkoda..
Alonso, Hamilton, Raikonnen, Vettel - Robert wcale nie był od nich gorszy...
Fenomenalny wyścig!
Pozdrawiam
jeep