Gość: pete
IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl
19.03.02, 15:44
Ostatnio wjechala mi w zderzak pewna pani ubezpieczona na OC w Warcie.
Zderzak do wymiany. W Warcie na przasnyskiej zglaszam szkode (gehenna sama w
sobie) i ...juz po 2 godzinach udaje sie na ogledziny samochodu w warsztacie
Warty. Tam b. mily pan fachowiec wszystko obfotografowal i zapytany o
ewentualny koszt wymiany okreslil go na ca. 1400 zl. Jakaz siurpryza gdy dzwoni
pani z Warty i oznajmia iz przyznano na wymiane zderzaka zlotych 940 (pewna
roznica no nie?) ale i tak trzeba czekac bo jeszcze masa formalnosci do
zalatwienia. Moja ASO stwierdzila przy tym, ze maja juz w sadzie 3 sprawy z
Warta o urealnienie kosztow napraw wg kosztorysu ASO. Sprawa z oszukanstwem
Warty jest podobno powszechnie znana ale jakos nikt nic nie moze.
Tak wiec uwaga koledzy kierowcy na tych wjezdzajacych w Was bezwiednie
ubezpieczonych w Warcie. Byc moze nie z Waszej winy Warta odmowi Wam prawa do
odpowieniej naprawy Waszego nie przez Was zniszczonego samochodu, ktory i tak
bedzie czekal na naprawe dluzej niz potrzeba - Wam pozostanie zas korzystnie z
MZK (uwaga Warta nie zwraca za bilety).
Az mnie ciarki przeszly na mysl ze to nie glupi zderzak mi uszkodzono ale cos
znacznie powazniejszego w moim pojezdzie.
I jeszcze jedno na koniec - czy nie ma bata na ta beszczelna oszukancza firme,
zerujaca na kierowcach w imie interesow i zyskow akcjonariuszy?
Nadzor ubezpieczeniowy oczywiscie ma to gdzies - tam u politycznego zlobu
zajmuja sie znacznie wazniejszymi sprawami.