tulin
14.07.04, 16:03
Dzisiaj pokonujac trase Krakow- Poznan okolo godziny 2 w nocy wylecial mi pod
kola spory pies...
Straty
- zycie psa
- kompletnie rozwalony zderzak
- polamana chlodnica
- polamane wiatraki(klima i chlodzenie)
- zerwany glowny pasek silnika
- polamanych wiele elementow plastikowych
Zaskoczyla mnie pozytywnie postawa osob pracujacych w Warta assistance - mimo
ze to byla godzina 3-4 to przyjechali po 15 minutach (mimo ze kompletne
odludzie) bez cienia niecheci, porzadni, pracowici ludzie.
Teraz tylko czekam na wycene - zobaczymy czy nadal bede lubic Warte....
Pozdrawiam