Dodaj do ulubionych

Ustrzelilem psa

14.07.04, 16:03
Dzisiaj pokonujac trase Krakow- Poznan okolo godziny 2 w nocy wylecial mi pod
kola spory pies...

Straty
- zycie psa
- kompletnie rozwalony zderzak
- polamana chlodnica
- polamane wiatraki(klima i chlodzenie)
- zerwany glowny pasek silnika
- polamanych wiele elementow plastikowych

Zaskoczyla mnie pozytywnie postawa osob pracujacych w Warta assistance - mimo
ze to byla godzina 3-4 to przyjechali po 15 minutach (mimo ze kompletne
odludzie) bez cienia niecheci, porzadni, pracowici ludzie.

Teraz tylko czekam na wycene - zobaczymy czy nadal bede lubic Warte....

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 16:06
      Dobrze, że nie próbowałeś ominąć, bo byłoby jeszcze gorzej.
      • tulin Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 16:11
        Dokladnie.
        Szosa waska - wzdluz grube drzewa...

        Poza tym szczescie ze nie polecial gora- bo mogl wleciec mi nawet do auta przez
        przednia szybe. A tak - przelecial pod samochodem siejac spustoszenie w komorze
        silnika.
        I szczerze mowiac nie wiem co z psem - nigdzie go nie bylo. Moze w szoku
        pobiegl w zboze i tam skonal. Troche nieprawdopodbne bo w koncu dostal z 1700
        kg rozpedzonych do okolo 140...
        • tomaszek874 Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 16:26
          nie no rzeczywiście masz sporo szczęścia.. nie omijałeś i nie wleciał do
          środka. bo wtedy mógłbyś nie napisać tego postu
        • Gość: Radek Re: Ustrzelilem psa IP: *.2015.com 14.07.04, 17:05
          Waska droga, po boku grube drzewa, srodek nocy i 140 km/h, wez ty sie chlopie
          puknij w ten pusty czerep.
          • mejson.e5 Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 17:07
            Gość portalu: Radek napisał(a):

            > Waska droga, po boku grube drzewa, srodek nocy i 140 km/h, wez ty sie chlopie
            > puknij w ten pusty czerep.

            To nie był pies.
            To była kara boska!

            M.
    • mejson.e5 Pies na zabudowanym 14.07.04, 16:35
      Jak widać - pies na odludziu może nieźle narozrabiać!
      Wiele lat temu widziałem na wsi kundla ciągnącego za sobą kawałek łańcucha, jak
      wałęsał się po jezdni.
      Trafił go duży fiat, pies zaskowyczał, zadzwonił łańcuchhem i spie.dolił.

      Właściciel wysiadł i obejrzał przód samochodu.

      Na chromowanej pięknej atrapie widniała spora, rzadka ... kupa.

      M
      • Gość: TO JA Re: Pies na zabudowanym IP: *.honeywell.com 14.07.04, 16:43
        Miales szczescie, tylko musiales splukac kupe.
        • mejson.e5 Kupa szczęścia 14.07.04, 16:53
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          > Miales szczescie, tylko musiales splukac kupe.

          Ja szedłem po chodniku, kupą zajął się kierowca...

          M.
    • x-darekk-x Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 16:40
      -2 psy
      -1 lis
      -1 jelen

      mozna popasc w depresje. boje sie jezdzic przez lasy od czasu tego spotkania z
      jeleniem. mialem szczescie, ze przezylem. woz omal poszedl na zyletki.
      • Gość: TO JA Re: Ustrzelilem psa IP: *.honeywell.com 14.07.04, 16:49
        U mnie jeden pies, jeden jez, kura i wiewiorka. Pies raczej trafil mnie bo
        uderzyl w bok samochodu. Mialem tez jedno bliskie spotkanie z losiem ktory w
        ostatniej chwili podskoczyl do gory czy cos bo w szybie widzialem jego brzuch
        ale do zderzenia nie doszlo. Pomimo ciemnosci w lusterku widzialem potem moja
        twarz bo byla taka blada.
        • x-darekk-x Re: Ustrzelilem psa 14.07.04, 16:51
          kura? to juz wiem, ze o czyms zapomnialem. przejechalem tez 1 kure - uwaga:
          rowerem!!! skonczylo sie polozeniem roweru na trawniku obok drogi, ale bez
          wiekszych strat wlasnych. moich strat. bo kura poniosla straty calkowite.
          • mejson.e5 Czarna lista 14.07.04, 16:58
            Ja na swojej kobie mam dwa nacięcia:
            -gołąb - samochodem (śmierć na miejscu)
            -gęś - rowerem po szyi (zdechła później)

            Ominąłem stado koni we mgle pod Kozienicami (do dziś nie wiem jak) i krowę w
            nocy za wiaduktem na szybkiej trasie.

            Tyle zauważyłem, a ile mnie minęło niezauważenie, to nie wiem...

            M.
            • tomaszek874 Re: Czarna lista 14.07.04, 17:01
              policzcie jeszcze te wszystkie owady, które zakończyły żywot na przodzie
              waszych pojazdów
              • Gość: TO JA Re: Czarna lista IP: *.honeywell.com 14.07.04, 17:05
                Nie wspominajac o zabach. Jest taka pora roku ze tysiace z nich musza przejsc
                na druga strone drogi. Kiedys mialem caly dol samochodu oblepiony miazga z
                przejechanych zab.
            • mtq Policzcie muchy i komary :-) n/t 14.07.04, 17:02
              • tomaszek874 Re: Policzcie muchy i komary :-) n/t 14.07.04, 23:25
                no właśnie o tym napisałem...
                • mtq Re: Policzcie muchy i komary :-) 14.07.04, 23:50
                  Mój post się wysłał minutę po Twoim, nie zdążyłem Twojego nawet przeczytać.
                  Sorry ;-))
                  • tomaszek874 Re: Policzcie muchy i komary :-) 15.07.04, 11:18
                    nie ma sprawy :)
    • Gość: uny Re: Ustrzelilem psa IP: *.malnet.pl 14.07.04, 23:14
      swego czasu na autostradzie w niemczech wyprzedziły mnie 2 BMW. zapieprzali z
      taką prędkością, że "mi sie wycieraczki odwróciły" jak mnie wyprzedzali. jakieś
      5 km dalej ja wyprzedziłem ich. jeden z nich wziął na maskę jelenia, takiej
      masakry (jeleniej jatki) w życiu nie widziałem. ciało zwierzaka walało się po 3
      pasach drogi. ludzie chyba przeżyli ale widok był straszny.
      jakoś teraz po nocach jeżdzę wolniej.
      pzdr
      • Gość: hłehłehłee Re: Ustrzelilem psa IP: *.class146.petrotel.pl 15.07.04, 00:21
        A ja jak jechałem 150 moim pięknym szybkim samochodzikiem i wyprzedzałem kama3a
        po poboczu na 3-ciego rozjechałem kurwę. Mówię wam, super. Rozjechanie zwykłej
        kury to nie to samo co kurwy. Polecam!
    • apacz9 Re: Ustrzelilem psa 15.07.04, 11:12
      Regularnie jeżdżę na Mazury na żagłówki, dwa lata temu miałem dość nietypową podróż.
      Wyjechałem z Warszawy około 4 nad ranem. Po drodze miałem na drodze 5 (sic!)
      lisów, każdy w odstępie mniej więcej ok. 10 km., stado saren i łosia!!! Podczas
      jednego przejazdu. Żadnego ze zwierząt nie uderzyłem ale przy każdym musiałem
      hamować, a przed jednym z lisów i przed stadem sarenek to musiałem stanąć i
      poczekać aż łaskawie zejdą z drogi.
      Z jednej strony to fajnie jak tyle tego jest w lasach ale drogi mamy w żaden
      sposób nie zabezpieczone więć szkoda i zwierzątek i ludzi którzy są poszkodowani
      w tych wypadkach.
      Podczas tej samej podróży, tak gdzieś 20 km. przed Giżyckiem przyjechałem, tuż
      po wypadku. Małżeństwo jechało busem VW i wypadł im na drogę łoś, widocznie
      próbowali odruchowo wyminąć i uderzyli w drzewo. Na szczęście nic im się nie
      stało, chociaż pogotowie wzięło babkę do szpitala tak na wszelki wypadek.
      Widok był niesamowity:
      Jadę sobie już nie szybko (no bo ciągle te zwierzaki na drodze), w lekkiej mgle,
      gdy nagle widzę w rowie tego busa, wbitego w drzewo z zapalonymi światłami i
      jeszcze kręcącymi się kołami tylnimi w powietrzu. Brr. Wezwaliśmy karetkę i
      pomoc drogową. Trzeba przyznać, że przyjechali szybciutko. Łoś nawet nie
      myśnięty podobno, gdzieś uciekł.
      Dlatego ostatnio po drgach mazurskich nauczyłem się nie szaleć!
      Pozdr.
      • Gość: adrian4u Re: Ustrzelilem psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 12:14
        kurcze - dobrze wiedziać - ja jutro po prac będę jechał do Giża na szanty.
        Jeśli ktoś chce się dołączyć (jadę sam) to dajcie znać
    • grogreg Re: Ustrzelilem psa 15.07.04, 11:16
      Oczywioscie. Oni nie robia tego charytatywnie, tylko placi im twoje
      ubezpieczenie. Kazde wezwanie to dlanich konkretne pieniadze.
    • qrakki999 Re: Ustrzelilem psa 15.07.04, 11:22
      mi się dostał pod koła tylko mały burek (taki pikuś) jechałem ok. 50 i wyleciał
      z przystanku autobusowego. Zatrzymałem się pod koniec zatoczki coby wydobyć go
      ze zderzaka czy koł i sprawdzić szkody. Patrzę a tu nic? Tylko facet z
      przystanku przynosi mi zaślepkę z przedniego zderzaka (tam gdzie się wkręca hak
      holowniczy) i mówi Panie a piesek to nawet nie zawył tylko pobiegł dalej:) he,
      he, he
      Twardziel jakiś?
      pzdr
      Q
      • grogreg Re: Ustrzelilem psa 15.07.04, 11:43
        W szoku psisko bylo. Pewnie zdechlo sobie gdzies w krzakach
        • Gość: pies Re: Ustrzelilem psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 16:25
          a ty ludzka cioto nie wiesz, że w Polsce można jeździć max.90
          km/h?????????????????????????????? Pies drapał twój złom, szkoda psa!!!!!!
          • niknejm Re: Ustrzelilem psa 15.07.04, 16:55
            Gość portalu: pies napisał(a):

            > a ty ludzka cioto nie wiesz, że w Polsce można jeździć max.90
            > km/h?????????????????????????????? Pies drapał twój złom, szkoda psa!!!!!!

            Tja... Zwłaszcza 90 na autostradach i drogach ekspresowych :-/
            Moze wypadałoby poczytać KD?

            Pzdr
            Niknejm
        • Gość: Radek Re: Ustrzelilem psa IP: *.2015.com 15.07.04, 16:34
          Niekoniecznie, kiedys bylem swiadkiem jak pies sasiadow przebigal przez droge,
          najpierw pobiegl na druga strone a jak wracal trafil go samochod, tam ludzie
          naogol jezdza 60-70 gosc dal po heblach ale duzo nie wyhamowal bo pies
          wyskoczyl mu tuz przed maska, pies dostal bokiem zderzaka w dupe, obrocilo go o
          180 stopni, pis tak zglupial ze pobiegl nie w ta strone spowrotem skad
          przybiegl jak sie pokapowal to zawrocil i omal nie wpadl pod nastepny samochod,
          zyje chyba do dzis, a bylo to ze 4 lata temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka