trypel
25.02.13, 09:52
10 tys minałem w ten weekend. 2 msc.
Tyle to trwało bo zima i jakoś tak sie ruszać nie chce :)
Wersja 4motion, 170 KM, dsg.
zacznę od wad bo to łatwiej, lista wad jest krótka ale za to poważna:
- przełozenie główne, zdecydowanie skrócone w porównaniu ze zwykłym passatem nawet 140 KM, w alltracku na VI biegu wypada 50 km/1000 obr czyli przy autostradowych 150 mam 3000 obrotów. To jakies 400 wiecej niż w superbie 140KM i chyba 500 wiecej niz w passacie 170 KM. Oczywiscie daje to lepsze przyspieszenie przy każdej prędkosci ale np ogranicza prędkość maksymalną do 200. Nie udało mi sie 200 (licznikowych) przekroczyć nawet po paru km rozpedzania. Może sie to zmieni po I przeglądzie. Zobaczymy.
- wada wynikająca z pierwszej i która mam nadzieję (bo tak działo się w kazdym dieslu którym jezdziłem) zniknie po I przegladzie. Zuzycie paliwa. W miescie nie ma problemu - nawet po wyłaczeniu start&stop i wyłączeniu wolnobiegu (syf nie wiadomo po co) i w zimie spokojnie oscyluje wokół 8-9l/100 (dość dynamiczna jazda).
Gorzej jest w trasie - żeby zejsc srednio ponizej 7/100 to praktycznie nie moge przekraczać 110. Jazda na tempomacie na expresówce 130/godz to 8/100 a na autostradzie 150/godz daje pomiedzy 10 a 11 !!!!! Ogólnie średnia z pierwszych 10 tys to 8,2 ale spada (pierwsze 3000 km było 9,1)
-ostatnia wada wybitnie wypływa z poprzedniego auta - mało miejsca z tyłu :)
To teraz zalety:
- prowadzi sie lepiej od superba, nieco gorzej niż bmw 3 i jakies 30x lepiej niż jeep GC. Mało tego jezdzę cały czas na pozycji "comfort" jak dałem raz na sport to co prawda na dziurach plomby wypadały ale w zakrętach było lepiej a rondo pod firma robiłem tak jak bmw :)
- pozytywnie zaskakuje 4motion, bałem sie że haldex bedzie się dołączał na zasadzie niespodzianki jak sie przód poślizgnie a tu 100% przewidywalnosci. Przyspieszanie ostre na sliskim =zero niepewnosci. Jedynie na wyraźne życzenie czyli ostry gaz w zakręcie na śliskim powoduje przerzucenie napędu prawie całkiem na tył i całkiem miłe zamiatanie d*pą :)
Ogólnie wyzbyłem sie uprzedzeń do haldexa. Zwłaszcza że zima jest naprawdę zimą w tym roku.
- genialny przycisk "offroad" - stały rozdział napędu 50/50 + elektroniczna szpera przód i tył dają jak na osobówkę zadziwiającą możliwość wyjazdu z takich miejsc że na nartach miałem niezłą zabawę parkując.
- smieszna sprawa - jedną z opcji jest przestawienie swiateł do ruchu lewostronnego, tak mi dali w serwisie, przez 2 tyg wkurzałem sie na słabe swiatła, potem doczytałem instrukcję... dla tych co jezdzą do UK moze sie przydać.
- nastepna genialna sprawa to zintegrowane foteliki. Patrząc na mojego 3latka - wygodniejsze od tych wpinanych, mają wszystko co trzeba (od 15 do 36 kG), czyli wpinany jakby kołnierz na górze robiący za boki fotelika i dół który podnosimy i podnosimy boczki. Zaleta - dziecko siedzi głebiej, ma wiecej miejsca na nogi, u mnie korzysta jeszcze z podłokietnika z miejscem na picie. Wada -nie mozna miec i fotelików i podgrzewania tylnych siedzeń. Albo albo.
- to że passat ma wielki bagaznik pisać nie trzeba, ma i już.
- fotele OK, brak uwag. Takie jak lubię (standardowe) czyli raczej wygodne niż sportowe.
- gniazdko 230 v - fajna sprawa, przydaje się.
- w przeciwieństwie do jeepa i bmw CB miesci sie spokojnie w schowku miedzy fotelami i jeszcze mam tam miejsce na ładowarkę i parę innych rzeczy (duuuuży schowek jest)
Ogólnie - jestem zadowolony z wyboru :) a powaznie - przejechałem sie Q5 kolegi i cieszę sie z alltracka, moze Q5 kosztowałoby mniej i miało lepszy naped ale przy tym samym silniku jest bardziej krowiaste i ma mniej miejsca w srodku. Jeszcze tylko cos z oponami powinno sie zmienić, 225/50 to za niski profil na dziurawe drogi a przecież to powinien być zywioł alltracka.
w razie pytan jestem do dyspozycji :)