jeepwdyzlu
13.06.13, 17:20
Krótka trasa Szczecin Berlin i z powrotem. Szyba zawalona 13 kilogramami much, ważek, bąków, komarów i co tam lata...Wycieraczki nie nadążały, zresztą prawie je zniszczyłem o te pancerze, skrzydła i inne robione chyba ze stali chirurgicznej kawałki tych stworzeń...
Macie jakiś sposób na tę gangrenę? Kwas dodawany do spryskiwacza? Cudowny płyn na na szyby zmniejszający tarcie? Wycieraczki z kevlaru zamiast gumy?
Co robić Panowie? Co robić?
jeep
PS.Misiaczkowi tradycyjnie dziękuję za zabieranie głosu, proszę nie...