Dodaj do ulubionych

znów cholerne owady.. Macie na nie sposób?

13.06.13, 17:20
Krótka trasa Szczecin Berlin i z powrotem. Szyba zawalona 13 kilogramami much, ważek, bąków, komarów i co tam lata...Wycieraczki nie nadążały, zresztą prawie je zniszczyłem o te pancerze, skrzydła i inne robione chyba ze stali chirurgicznej kawałki tych stworzeń...
Macie jakiś sposób na tę gangrenę? Kwas dodawany do spryskiwacza? Cudowny płyn na na szyby zmniejszający tarcie? Wycieraczki z kevlaru zamiast gumy?
Co robić Panowie? Co robić?
jeep
PS.Misiaczkowi tradycyjnie dziękuję za zabieranie głosu, proszę nie...
Obserwuj wątek
    • nazimno Ja woze w kufrze: 13.06.13, 17:31
      1. Butelke z woda z dodatkiem plynnego detergentu do szyb.

      2. Szczotke do sniegu (TAAAAK!!!) na dlugim (ulatwia prace) drazku, szczotka jest nieco twardsza niz typowe zmiotki i bardzo gesta.

      3. "Sciagaczka" do szyb posiadajaca brzeszczot z gumy silikonowej j NIE posiadajaca
      ZADNYCH elementow metalowych (bo moga podrapac wszystko) ma ona tez dluzszy trzonek.

      Czasem sie zatrzymuje, pryskam szybe, szczotka usuwam slady rozmazancow,
      sciagaczka usuwam mokre slady i jade dalej.

      Nie musze korzystac z badziewiastych szczotek na stacjach.
      • nazimno I jeszcze jedno: 13.06.13, 17:34
        Do oczyszczenia gum wycieraczek mam gabke, ale nie do mycia samochodu,
        tylko taka troche twardsza + rolke papierowego recznika (zawsze woze).

        Jesli nie oczyscisz gum, to cala robota na nic.
    • nazimno Oprocz szyby mamy jeszcze chlodnice.... 13.06.13, 17:40
      Ta potrafi sie owadami zatkac NA AMEN !!!

      W lecie bardzo wazne, bo z chlodzeniem silnika moze byc problem.

      Ja tuz za grillem wlotowym wstawilem ramke z naciagnieta siatka aluminiowa
      (bauhaus) uzywana przeciw muchom w oknach.

      Jezeli siatka sie "wypelni", to wyjmuje ramke, czyszcze ja karcherem, wkladam ponownie
      i do nastepnego razu.

      CHLODNICA JEST CZYSTA !!!
    • jeepwdyzlu Re: znów cholerne owady.. Macie na nie sposób? 13.06.13, 19:01
      łał nazimno ale jesteś przygotowany!
      a jaki detergent dodajesz? płyn do mycia naczyń?
      jeep
      • nazimno Za kogo ty mnie masz, co ??? 13.06.13, 19:16
        Nie jestem gospodynia domowa.

        Kupuje mala buteleczke koncentratu w sklepie z czesciami motoryzacyjnymi.
        Rozcienczenie 1:50.

        Plyn do mycia naczyn mozna sobie..... nie powiem.
        Lubie miec czyste szyby.
        W dzien przy jezdzie pod slonce nie ma refleksow. Tym bardziej w nocy.
        Nie wyobrazam sobie jazdy z uswinionymi szybami.

      • nazimno I jeszcze na marginesie. 13.06.13, 19:25
        Wyposazenie woze od czasu, gdy kiedys wjechalem w gesta chmure wyjatkowo wypasionych chrabaszczy. Nie wyobrazasz sobie, ile czasu mnie kosztowalo usuniecie tego badziewia
        i doprowadzenie wspomnianych elementow do stanu normalnego.

        Powiedzialem sobie: dosc i teraz mam spokoj.

        • rickky Re: I jeszcze na marginesie. 13.06.13, 22:03
          nazimno napisał:

          > Wyposazenie woze od czasu, gdy kiedys wjechalem w gesta chmure wyjatkowo wypasi
          > onych chrabaszczy. Nie wyobrazasz sobie, ile czasu mnie kosztowalo usuniecie te
          > go badziewia
          > i doprowadzenie wspomnianych elementow do stanu normalnego.
          >
          > Powiedzialem sobie: dosc i teraz mam spokoj.
          >

          Co tam chrabąszcze.
          Wjechanie w stado jętek to jest dopiero przeżycie nie do zapomnienia.
          pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99tki
          • qqbek Jętki... 13.06.13, 23:34
            ...dobrze schodzą po solidnym polaniu ich płynem do spryskiwaczy.
            O panu chrabąszczu (w liczbie bardzo mnogiej) nie można tego powiedzieć.

            Dziękuję za uwagę.
    • do.ki Re: znów cholerne owady.. Macie na nie sposób? 13.06.13, 19:47
      zasada nr. 1: nie stosować spryskiwacza ani wycieraczek. Niech sobie te owady siedzą, gdzie siedziały, rozmazane przeszkadzają bardziej.

      zasada nr. 2: przyzwyczaić się

      tak poza tym nic innego nie pomaga
      • nazimno ...siejesz defetyzm... 13.06.13, 20:12
        • do.ki a ty prezentujesz mysofobię 13.06.13, 21:15
          Nie sztuka prowadzić w idealnych warunkach.
          A można po prostu zaakceptować, że latem nad drogą latają owady. Co ci one przeszkadzają? Przecież jak patrzysz przez szybę, to owadów na szybie nie widzisz (no chyba że patrzysz tylko jednym okiem).
          • nazimno Chedozenie. 13.06.13, 21:22
            To jedz dwie, trzy godziny pod slonce z zafajdanymi szybami i osiagaj nirwane.

            Podobnie w nocy na polskich drogach, majac najtrowerzystow oraz wracajacych poboczem
            "zmeczonych mezczyzn" w czarnej odziezy ("niebrudzaca" ona jest).

            I pomodl sie, abys ktoregos nie trafil.
            • do.ki Re: Chedozenie. 15.06.13, 18:45
              Podrapana szyba, a taka ciągła walka z owadami musi skończyć się siateczką drobnych rys, przeszkadza bardziej niż owady, bo przeszkadza zawsze, zwłaszcza w nocy.
              • nazimno Jesli robisz to na mokro z dobrym 15.06.13, 19:24
                detergentem, wiedzac, na co uwazac i nie odwiedzasz stacji paliwowych z zaflejtuszonymi narzedziami do czyszczenia szyb, to nie widze problemu.

                A jeszcze gorsze sa myjnie z bebnowymi szczotami,
                To gwarancja porazki.
                • do.ki Problem jak najbardziej istnieje 16.06.13, 00:27
                  Najbardziej bawią mnie te sposoby z roztworem w butelce. Przecież to nie jest na mokro, co najwyżej na wilgotno. Kurz z szyby to się wężem ogrodowych splukuje, nie butelka.
                  A ten dobry detergent to jaki? Bo nie płyn do mycia naczyń, gdyż w takim płynie jest sporo detergentow jonowych, które znakomicie przyspieszają korozje karoserii. Powinien być detergent niejonowy.
                  A myjnia to dobry wynalazek, pod warunkiem, ze nie jest wyeksploatowana. Ale wizyta w takiej myjni to minimum €10, i to podczas happy hour. W porze letniej myje sam, myjka cisnieniowa, ale to dużo zabawy. Na szczęście nie jestem członkiem sekty czestomyjcow (raz na tydzień), moje auta zadowalają się myciem raz na 2-3 miesiące.
                  • nazimno Problem jak najbardziej nie istnieje 16.06.13, 07:14
                    1. napisalem, ze to nie jest plyn do mycia naczyn, wiec nie wiem, skad to pytanie
                    2. wiem, na co uwazac przy tych zabiegach, jesli jest piach lub pyl
                    robie to inaczej
                    3. szyby nie maja od poczatku ani rys ani zatarc
                    4. ja pisalem TYLKO o szybach
                    5. nadwozie myte jest w inny sposob i nie jest to nadmiernie czesto
                    6. na szczotki nigdy nie jezdze, dopiero one niszcza wszystko

                    Czasem wykorzystuje deszcz jako zabieg wstepny do mycia nadwozia karcherem.
                    Jesli pada, to wszystko jest juz odmoczone po pewnym czasie i karcherem schodzi duzo latwiej, a i tak samochod jest juz mokry.
                    • jeepwdyzlu a ja na szczoty w tunelach jeżdzę 16.06.13, 11:15
                      nie za często ale zdarza mi się
                      i jakoś wrażenia niszczenia lakieru nie mam...
                      :-)
                      j.
                      • nazimno Zalezy od technologii. 16.06.13, 15:20
                        W starych instalacjach moze byc horror, wierz mi.
                        Jest masa spraw o zniszczenie lakieru na myjniach, nawet w Niemczech.
                        • do.ki Re: Zalezy od technologii. 16.06.13, 16:35
                          To tylko u osób, które są uzależnione od mycia samochodu i na przykład jeżdżą do myjni co tydzień. Bez sensu. Ja jeżdżę do myjni po zimie i czasem po długiej podróży, jak nie chce mi się myć samemu. Wszystkiego razem góra 4 razy w roku. Zapewniam cię, ze lakierowi nic się od tego nie dzieje.
                          • 4slash Re: Zalezy od technologii. 16.06.13, 20:53
                            Nie przesadzajcie z tą szkodliwością szczotek. ja firmowym autem jeżdżę na myjnie ok. 40 razy rocznie i po 4 latach (i ok. 150-200 myciach) nie widać wpływu szczotek - lakier jest nie gorszy niż w innych autach z tego rocznika z dużo mniejszym przebiegiem - widoczne są natomiast drobne obicia od kamieni, żwiru. W niektórych zajezdniach (np. z Niemczech, Belgii, Holandii) autobusy są codziennie myte na myjniach szczotkowych i nie ma z lakierem najmniejszego problemu pomimo ok. 1000 myć. Dużo gorsze jest przecieranie na sucho, mycie płynem do naczyń i gąbką bo łapie ziarenka piasku i rysuje. Zalecam myjnie szczotkowa z programem full z myciem podwozia po każdej zimie. Byłem na wiosne w Chorwacji (Zagrzeb) i dowiedziałem się, ze tam myje się auto średnio 2 razy w tygodniu (na myjniach samoobsługowych tak na szybko za ok. 10 PLN na nasze) i raz na 2-3 tygodnie bardzo dokładnie za 20 PLN. Ludzie przyjeżdżali na myjnie zaraz po deszczu i często samochodami , które uznałbym za czyste co u nas jest niespotykane.
    • babaqba Re: znów cholerne owady.. Macie na nie sposób? 13.06.13, 22:04
      > PS.Misiaczkowi tradycyjnie dziękuję za zabieranie głosu, proszę nie...

      A to błąd! Używany Polo jest taki cienki, że mięsci się pomiędzy owadami! W nim nie miałbyś tego problemu. A ty mu tego zazdrościsz i stąd twoja krytyka.
    • qqbek Mój sposób: 13.06.13, 23:42
      jak wycieraczki nie ogarniają, to w lecie i na wiosnę, na dłuższe trasy, jeździ ze mną butelka wody z detergentem (w tej roli Ludwik albo co tam ślubna akurat użytkuje) i wodą (proporcje jakieś 1:20) i szczotka do mycia szyb z gąbką (gąbka pokryta siatką z małymi oczkami - takie jak czasami widać w tych brudnych wiaderkach z wodą na stacjach benzynowych - swoją kupiłem chyba u Niemców [Real] albo Francuzów [Carrefiur] kilka lat temu - z drugiej strony jest gustowna gumka do wycierania nadmiaru).
      Ledwo wycieraczki przestają wystarczać - odpuszczam sobie wycieraczki i zjeżdżam w najbliższe możliwe miejsce postojowe. Tam ablucji całoszybnych dokonuje i dopiero potem jadę dalej. Pióra wycieraczek mogą mi się jeszcze przydać, a nie dostanę zapewne wymaganych rozmiarów na każdej stacji benzynowej w razie czego, tak więc lepiej je oszczędzać, jak już przestają dawać radę.
    • trypel Re: znów cholerne owady.. Macie na nie sposób? 14.06.13, 09:03
      od 8 lat jeden. firma s...x produkuje koncentrat 1:100. Na lato nic lepszego nie znalazłem. Kranówa + koncentrat i nie dopuszczam do zaschniecia zwłok. Psikam duzo i czesto.
      doszorowuje na stacji podczas tankowania. I wystarcza.
      • jeepwdyzlu Dzięki! Widać, że bardziej doświaczeni 14.06.13, 09:19
        Forumowicze mają sposoby przemyślane :-)
        Muszę zatem kupić specszczoty i te tajemnicze detergenty, których nazw na wszelki wypadek nie zdradzacie :-))
        Pozdrawiam serdecznie!
        jeep
        • qqbek Co do tej firmy... 14.06.13, 09:43
          ...S...x z jej koncentratem "Extreme Scheibenreiniger", to powiem tyle - bardzo dobre właściwości czyszczące mają ich produkty gotowe (tj. butelki ze sprayem), koncentratu używałem też, ale wróciłem do zwykłego, gotowego do użycia produktu dostępnego na stacjach z biało-czerwonym orzełkiem w logo (ten z plastykowym "dzióbkiem" do wygodnego nalewania).

          Przynajmniej w mojej opinii jest lepszy niż koncentrat firmy S...x
          • trypel Re: Co do tej firmy... 14.06.13, 09:52
            to chyba z wygody. 8 lat temu ktos mi polecił koncentrat i ponieważ był lepszy od wszystkiego co wczesniej używałem to tak zostało.
            Poza tym wygoda użycia.
            Woze malutką buteleczkę i nawet zwykłym petem nalewam wodę z kranu uzupełniam i mam.
            Szczerze mówiąc wkurza mnie trochę zużywanie dużych ilosci plastikowych baniaków na płyny i wywalanie tego do kosza po nalaniu.
            Ciekaw ekiedy ktoś wymysli dystrybutor z płynem na stacji... przecież opakowanie (zwłaszcza z dziubkiem) to pewnie 20% kosztów produkcji (jak nie wiecej).

            No i jeszcze starty patent z kasków motocyklowych - tam nie moge używać żadnych srodków agresywnych na alkoholu bo wizjer zaczyna mięknąć i sie łatwo rysuje.
            Ręcznik papierowy układam na szybie i psikam atomizerem z płynem do mycia naczyń. Zostawiam na 5-10 min (dzięki papierowi szyba jest cały czas mokra ) i zgarniam truchła razem z papierem.
            • nazimno Na koniec: 14.06.13, 10:15
              1. Tych wszystkich czynnosci ablucyjnych dokonywac najlepiej w cieniu !
              (O czym zapomnialem dodac)

              2. Raz na jakis czas oczyszczam GRUNTOWNIE (dobrym sprayem do szyb i recznikiem papierowym) powierzcznie przedniej szyby od strony WNETRZA samochodu.
              (Papierowy recznik po uzyciu przestaje byc juz taki bialy)
              • do.ki Re: Na koniec: 14.06.13, 12:15

                Jak czesto usilujesz zmywac owady z szyby? Bo wystarczy przejechac 10-20 km i znowu jest to samo.

                > 2. Raz na jakis czas oczyszczam GRUNTOWNIE (dobrym sprayem do szyb i recznikiem
                > papierowym) powierzcznie przedniej szyby od strony WNETRZA samochodu.
                > (Papierowy recznik po uzyciu przestaje byc juz taki bialy)

                Swieta racja!
                • nazimno Koncentracja latajacego badziewia zalezy od okolic 14.06.13, 12:57
                  Ja unikam pewnej drogi, gdzie roi sie w maju od chrabaszczy.

                  A czyszcze szybe, gdy jej stan przekroczy granice upierdliwosci.
                  W czasie jazdy jest roznie.
                  • 4slash Re: usuwanie insektów latem 14.06.13, 18:56
                    Ja używam środka do usuwania owadów dostępnego na każdej stacji benzynowej producent np. Autoland. Spryskuję przód np. lusterka, szyby, zderzak itp. i odczekuje 3-5 min po czym wjeżdżam na myjnię szczotkową lub samoobsługową - ważne , żeby to zmyć po kilku minutach aby nie ryzykować złego wpływu na lakier i plastiki. W trasie spryskuję szybę i po kilku minutach uruchamiam wycieraczki i spryskiwacz aby szyb oczyścić.
                    • jeepwdyzlu Re: usuwanie insektów latem 14.06.13, 18:57
                      W trasie spryskuję szybę i po kilku minutach uruchamiam wycieraczki i spryskiwacz aby szyb oczyścić
                      ---------
                      i działa?

                      jeep
                      • loyezoo Re: usuwanie insektów latem 15.06.13, 12:18
                        Nie wiem czy o tej samej firmie napiszę:P ale używam Sonax-a w sprayu.Trzeba psiknąć,poczekać 5 minut i zmyć szybę.Efekt rewelacyjny.Zakładam,że są innych firm wcale nie gorsze, a i pewnie są lepsze ale właśnie owy płyn dostałem na tej stacji z orzełkiem:))

                        Muszę przyznać ,że mi wystarcza na bardzo długo,no ale to zależy ile kto jeździ i gdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka