Dodaj do ulubionych

jakim trzeba być burakiem

16.08.13, 23:08
żeby teraz jechać do Egiptu?
własnie wróciłem z lotniska - czartery do Egiptu pełne - ludzie walą setkami
roześmiani, zadowoleni - zaraz wylądują w tych zajebistych hotelach olinkluzyw z pysznym egipskim łyskaczem w plastikowej szklaneczce, żarciem dotąd mówię wam a woda ku rwa kryształ...

Pewnie ci sami ludzie kręcili się na karuzeli jak płonęło getto w Warszawie...
echżizńżebyśtydupęmiało....
jeep
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: jakim trzeba być burakiem 16.08.13, 23:14
      cóż, bo jak burak zapłacił łon inklisiw to juz ma wszystko w d..ie..ciekawe czy biora pod uwage fakt,ze potencjalnie moze to byc ich ostatnia 'wycieczka zycia'.
    • milos75 Re: jakim trzeba być burakiem 16.08.13, 23:28
      Mam takie same odczucia i właśnie o tym rozmawialiśmy ze znajomymi przy kolacji. Mieli jutro płacić zaliczkę, nurkowanie na pełnym morzu, oczywiście Czerwonym, setki kilometrów od miast na północy gdzie jest teraz zadyma, ale... odwodziliśmy ich od tego wyjazdu i chyba skutecznie. Po pierwsze nie wiadomo co będzie w październiku kiedy mają jechać, ale... to nawet nie o to chodzi, nie o bezpieczeństwo, tylko poczucie smaku i zwykłą przyzwoitość. Myślałem, że się dzisiaj porzygam jak zobaczyłem na TVN jakiegoś opalonego, co właśnie wysiadł z samolotu na Okęciu i tłumaczył reporterowi, że "Paaaanie przesada, u nas w hotelu się nic nie działo, spokój Paaanie i Arabowie (sic!) są dla nas bardzo przyjaźni". Pie... debil.
      • jeepwdyzlu Re: jakim trzeba być burakiem 16.08.13, 23:32
        ale... to nawet nie o to chodzi, nie o bezpieczeństwo, tylko poczucie smaku i zwykłą przyzwoitość. Myślałem, że się dzisiaj porzygam jak zobaczyłem na TVN jakiegoś opalonego, co właśnie wysiadł z samolotu na Okęciu i tłumaczył reporterowi, że "Paaaanie przesada, u nas w hotelu się nic nie działo, spokój Paaanie i Arabowie (sic!) są dla nas bardzo przyjaźni". Pie... debil.
        ------------------
        absolutnie dokładnie TAK!
        Jak można wypoczywać w kraju w którym codziennie giną ludzie i obowiązuje stan wyjątkowy??
        JUż mniejsza o bezpieczeństwo - zakładam, że w tych disnejlendachdlaubogich jest nawet spokojnie....
        j.
        • simon_r Re: jakim trzeba być burakiem 20.08.13, 11:45
          Na polskich drogach w długi łykend zginęło ponad 40 osób... powinniśmy żalobę narodową ogłosić??... Jak można wypoczywać nad morzem ze świadomością, że w wyniku podobnych wyjazdow zginęło tylu ludzi??
          • milos75 Re: jakim trzeba być burakiem 20.08.13, 16:31
            Polacy jak zwykle od ściany do ściany. Każdy argument jest dobry aby tylko uzasadnić własne dureńskie zachowania.
    • do.ki Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 10:04
      Sama koncepcja podróży do kraju o starej i ciekawej kulturze z założeniem, by nie ruszać sie z hotelu olinklusiv wydaje mi sie cokolwiek pokraczna.
      • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 12:05
        Ja bym nie poleciał do Egiptu nawet gdyby mi dopłacali...nie tylko dlatego że tam zamieszki...dlatego że jestem patriota i wolę wypoczywać-zwiedzać w Polsce...tyle tu pięknych miejsc...wsiadam w Polo i jadę...a tam w tych Egiptach to jakieś dzikusy za tysiąc dolarów mogą porwać, zastrzelić...
        • jeepwdyzlu Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 12:32
          To nie są dzikusy tylko biedni, zmanipulowani ludzie zawieszeni między brutalną ale w miarę nowoczesną armią a zanurzonym w średniowieczu ale będącym bliżej ludzi Bractwem Muzułmańskim...
          Sedna dotknął do.ki
          To piękny kraj z unikalnymi w sali światowej atrakcjami.
          Ale te atrakcje to nie hotele...
          jeep
          • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 12:44
            jeepwdyzlu napisał:

            > To nie są dzikusy tylko biedni, zmanipulowani ludzie zawieszeni między brutalną
            > ale w miarę nowoczesną armią a zanurzonym w średniowieczu ale będącym bliżej l
            > udzi Bractwem Muzułmańskim...
            > Sedna dotknął do.ki
            > To piękny kraj z unikalnymi w sali światowej atrakcjami.
            > Ale te atrakcje to nie hotele...
            > jeep
            >
            Jednak to dzikusy...Obie strony walczą w sposób dziki stąd setki ofiar...
            W Polsce też obalano system,ale w nieco bardziej cywilizowany sposób...strajkowano, rozmawiano przy okrągłym stole! Tu rozmów nie ma...jest pacyfikacja...
            Oprócz piramid dla mnie nie ma tam wiele cudów do zwiedzania...a jazda do Egiptu żeby leżeć cały dzień na plaży w miasteczku turystycznym i siedzieć w hotelu pijąc drinki mija się z celem
            • jeepwdyzlu Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 12:51
              To nie dzikusy
              a nasze konflikty to też zabici
              i 56 i 70 i 81
              Straciłeś pamięć?

              A Egipt to nie tylko piramidy, niedouczony smutny człowieku....
              jeep
              • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 13:06
                jeepwdyzlu napisał:

                > To nie dzikusy
                > a nasze konflikty to też zabici
                > i 56 i 70 i 81
                > Straciłeś pamięć?
                >
                > A Egipt to nie tylko piramidy, niedouczony smutny człowieku....
                > jeep
                >
                1. Nie straciłem pamięci....chodzi o to że u nas oprócz używania siły także rozmawiano(okrągły stół)...a tam tylko używa się siły...nie ma negocjacji ani Bractwa z rządem ani USA i sił międzynarodowych z rządem Egiptu!

                2. Nigdy nie napisałem że w Egipcie oprócz piramid nic nie ma....Napisałem: "Oprócz piramid dla mnie nie ma tam wiele cudów do zwiedzania"...a to różnica...Po prostu oprócz piramid nie ciekawi mnie wiele a nie że nie ma nic!!!

                Następnym razem zanim zaczniesz wyzywać od buraków i od smutnych niedouczonych człowieczków itp. przeczytaj 10 razy i zrozum sens moich wypowiedzi albo zamilcz smutny człowieczku!!! Abstrachując już od tego że piszesz nie na temat forum : o Egipcie a to forum o motoryzacji....pomyliłeś miejsca! Forum podróżnicze jest gdzieś indziej
                • greges58 Re: jakim trzeba być Kmiotem... 18.08.13, 11:27
                  Misiu !
                  a co tu ma do rzeczy Twoje cholerne Polo !!!
                  zabierasz je na prom z Genui do Aleksandrii ???
                  śmiesznyś, dziwnyś...


                  trzeba być w życiu elastycznym !
                  mam Volvo XC 90, żona katuje Peugeota 107.
                  na jeden telefon - nieograniczony dostęp do aut rodziny i przyjaciół,
                  od Seicento do Porsche Cayenne ? a nawet Maserati by się jakiś znalazł ;)

                  ale z Wrocławia w interesach do Warszawy jeżdżę pociągiem EIC !!!
                  wygodniej, bezpieczniej, przyjemniej ( piwko) ...
                  i tyle.

                  wychodzą kompleksy na każdym kroku ?

                  ^^
                  • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być Kmiotem... 18.08.13, 23:48
                    greges58 napisał:


                    > trzeba być w życiu elastycznym !
                    > mam Volvo XC 90, żona katuje Peugeota 107.
                    > na jeden telefon - nieograniczony dostęp do aut rodziny i przyjaciół,
                    > od Seicento do Porsche Cayenne ? a nawet Maserati by się jakiś znalazł ;)
                    >
                    > ale z Wrocławia w interesach do Warszawy jeżdżę pociągiem EIC !!!
                    > wygodniej, bezpieczniej, przyjemniej ( piwko) ...
                    > i tyle.
                    >
                    > wychodzą kompleksy na każdym kroku ?

                    piwo to napój za 2 zł dla plebsu....szlachta pije wino powyżej 50 zł:)
                    • jeepwdyzlu jestem z plebsu 18.08.13, 23:52
                      piwo to napój za 2 zł dla plebsu....szlachta pije wino powyżej 50 zł:)
                      ----------
                      Rocznie wypijam - w dużej mierze z Przyjaciółmi - z 300- 500 butelek wina.
                      Rzadko (kilka, kilkanaście razy w roku) płacę więcej niż 5 euro za butelkę, najczęściej 3

                      Przy okazji - największym sprzedawcą wina na świecie jest Tesco - sprzedaje ok 700 mln (MILIONÓW) butelek wina rocznie. ŚREDNIA cena butelki - 2,5 funta

                      Współczuję Ci misiaczku...
                      jeep
                      • carnivore69 Re: jestem z plebsu 19.08.13, 09:15
                        > Rzadko (kilka, kilkanaście razy w roku) płacę więcej niż 5 euro za butelkę

                        Czyli szafa gra. Wino za 5 EUR = wino za 50 PLN ;-)
                        (czy cos sie zmienilo?)

                        Pzdr.
                        • greges58 Re: jestem z plebsu 19.08.13, 11:06
                          piwo ( legalne ) w wagonie restauracyjnym kosztuje 10 złotych !
                          ja biorę swoje - z małych czeskich browarów, kupowane po prawie 7...
                          lubię Bernarda !
                          bezproblemowo, jeszcze mi nikt - nigdy - w pociągu niczego nie zabronił !

                          co do wina...
                          gdy pójdziesz z dzbankiem do Gospody, możesz kupić ( w przeliczeniu ) flaszkę nawet za 1 €

                          Misiu !
                          nawet ceny piwa nie znasz ?

                          ;)
                          • misiaczek1281 Re: jestem z plebsu 19.08.13, 11:39
                            greges58 napisał:

                            > piwo ( legalne ) w wagonie restauracyjnym kosztuje 10 złotych !
                            > ja biorę swoje - z małych czeskich browarów, kupowane po prawie 7...
                            > lubię Bernarda !
                            > bezproblemowo, jeszcze mi nikt - nigdy - w pociągu niczego nie zabronił !
                            >
                            > co do wina...
                            > gdy pójdziesz z dzbankiem do Gospody, możesz kupić ( w przeliczeniu ) flaszkę n
                            > awet za 1 €
                            >
                            > Misiu !
                            > nawet ceny piwa nie znasz ?
                            >
                            > ;)
                            znam cenę piwa...ale mi nie smakuje...gorzkie jakieś :) wolę szlachetne trunki:)
                      • misiaczek1281 Re: jestem z plebsu 19.08.13, 11:36
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > piwo to napój za 2 zł dla plebsu....szlachta pije wino powyżej 50 zł:)
                        > ----------
                        > Rocznie wypijam - w dużej mierze z Przyjaciółmi - z 300- 500 butelek wina.
                        > Rzadko (kilka, kilkanaście razy w roku) płacę więcej niż 5 euro za butelkę, naj
                        > częściej 3
                        >
                        > Przy okazji - największym sprzedawcą wina na świecie jest Tesco - sprzedaje ok
                        > 700 mln (MILIONÓW) butelek wina rocznie. ŚREDNIA cena butelki - 2,5 funta
                        >
                        > Współczuję Ci misiaczku...
                        > jeep
                        >

                        rok ma 365 dni a ty wypijasz ze znajomymi 500 butelek rocznie?
                        Pijesz codziennie albo co drugi dzień? To ja ci współczuję:)
                        Przy takich ilościach wino traci smak...Ja piję dwie lampki wina raz na dwa-trzy tygodnie...
                        Podpowiedź: W piciu nie chodzi o ilość (500 butelek) tylko o jakość (Bordeaux za 40 zł zamiast wina za 12 zł zawierającego siarczyny :)
                        • jeepwdyzlu siki Weroniki 19.08.13, 11:42
                          Bordo za 40 zł to szczyny
                          W przeciwieństwie do setek znakomitych win po kilka euro za butelkę
                          KOMPLETNIE nie masz na ten temat żadnego pojęcia, kompromitujesz się..
                          I tak - piję 500 butelek - w weekend 10 na pewno
                          Niektórzy mają Przyjaciół...
                          jeep
                          • misiaczek1281 Re: siki Weroniki 19.08.13, 17:38
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > Bordo za 40 zł to szczyny
                            > W przeciwieństwie do setek znakomitych win po kilka euro za butelkę
                            > KOMPLETNIE nie masz na ten temat żadnego pojęcia, kompromitujesz się..
                            > I tak - piję 500 butelek - w weekend 10 na pewno
                            > Niektórzy mają Przyjaciół...
                            > jeep
                            >

                            Chateux de Bordeaux nie jest OK? A wino marki wino za 12 zł to siki psa burka!:)
                            Pijesz 500 butelek rocznie? To już alkoholizm czy dopiero faza weekendowego pijaństwa?
                            • jeepwdyzlu Re: siki Weroniki 19.08.13, 17:49
                              Chateux de Bordeaux nie jest OK?
                              -----------
                              Takie wino nie istnieje
                              Jest ileś tam apelacji a w nich tysiące producentów

                              Myślisz o jakichś budynkach?
                              Bo wina takiego nie ma :-)
                              Oj misiu nie pogrążaj się ...


                              Napiszę Ci DUŻYMI literami: nie kupisz dobrego wina z tego regionu za 40 zł ani za 60, trudno będzie za 100
                              Naprawdę..
                              j.
                              • misiaczek1281 Re: siki Weroniki 19.08.13, 18:05
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > Chateux de Bordeaux nie jest OK?
                                > -----------
                                > Takie wino nie istnieje
                                Jak się pije tylko tanie winka za 12 zł to faktycznie Bordeaux dla ciebie nie istnieje:)
                                To wyższa półka:)

                                > Myślisz o jakichś budynkach?
                                > Bo wina takiego nie ma :-)
                                > Oj misiu nie pogrążaj się ...
                                >
                                Jest takie wino. Podałem skróconą nazwę...pełna nazwa to : chateau-montlandrie-2009-castillon-cotes-de-bordeaux
                                >
                                > Napiszę Ci DUŻYMI literami: nie kupisz dobrego wina z tego regionu za 40 zł ani
                                > za 60, trudno będzie za 100
                                > Naprawdę..
                                > j.

                                tym bardziej za 12 zł czy 4 euro bo ktoś tu się chwalił że takie pije:) hehe:)
                                • jeepwdyzlu Re: siki Weroniki 19.08.13, 18:22
                                  niestety
                                  wygaszam cię
                                  mam dość twojej buty i chamstwa
                                  jeep
                                  • misiaczek1281 Re: siki Weroniki 19.08.13, 20:36
                                    jeepwdyzlu napisał:

                                    > niestety
                                    > wygaszam cię
                                    > mam dość twojej buty i chamstwa
                                    > jeep

                                    wzajemnie...mam dość twojego traktowania mojej forumowej postaci jako trzeciej kategorii...
                                  • pan99 Re: siki Weroniki 20.08.13, 12:18
                                    internet to dziwne miejsce.
                                    dyskusje toczą ze sobą jeep i misiaczek. pierwszy jest dobrze sytuowanym i dzianym, inteligentnym facetem po pięćdziesiątce lub tuż przed, drugi to... wiadomo.
                                    w realu żaden z nich nie spojrzałby na drugiego nawet kątem oka bo jest między nimi przepaść w każdej dziedzinie, za to w internecie toczą co chwila żenujące (to raczej nie wina jeepa) dyskusje.

                                    jeep, nie szkoda ci czasu?
                                    • jeepwdyzlu Re: siki Weroniki 20.08.13, 15:16
                                      jeep, nie szkoda ci czasu?
                                      ----------
                                      Lubię to forum, cieszą mnie posty wielu Forumowiczów
                                      dlatego od czasu do czasu
                                      pozwalam sobie na wątek off topic
                                      Zwłaszcza że sezon ogórkowy
                                      Właściwie wszyscy tu mają poczucie humoru, dlatego te szturchnięcia misiaczka są tym bardziej przykre...
                                      Ale nie skreślam Go - może mam pasję dydaktyczną ?
                                      :-))
                                      jeep
                                      • misiaczek1281 Re: siki Weroniki 21.08.13, 10:53
                                        jeepwdyzlu napisał:

                                        > jeep, nie szkoda ci czasu?
                                        > ----------
                                        > Lubię to forum, cieszą mnie posty wielu Forumowiczów
                                        > dlatego od czasu do czasu
                                        > pozwalam sobie na wątek off topic
                                        > Zwłaszcza że sezon ogórkowy
                                        > Właściwie wszyscy tu mają poczucie humoru, dlatego te szturchnięcia misiaczka s
                                        > ą tym bardziej przykre...
                                        > Ale nie skreślam Go - może mam pasję dydaktyczną ?
                                        > :-))
                                        > jeep
                                        >
                                        też lubię to forum...czasem kogoś uszczypnę - taki mam styl bycia - sorry, ale generalnie myślę że potrafimy się ładnie różnić:)
                                        pozdrawiam
                  • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być Kmiotem... 18.08.13, 23:48
                    greges58 napisał:

                    > ale z Wrocławia w interesach do Warszawy jeżdżę pociągiem EIC !!!
                    > wygodniej, bezpieczniej, przyjemniej ( piwko) ...
                    > i tyle.
                    >
                    > wychodzą kompleksy na każdym kroku ?

                    piwo to napój za 2 zł dla plebsu....szlachta pije wino powyżej 50 zł:)
                • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 10:38
                  misiaczek1281 napisał:

                  > Abstrachując ...

                  Ręce odpadają.
                  • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 11:41
                    frequentflyer napisał:

                    > misiaczek1281 napisał:
                    >
                    > > Abstrachując ...
                    >
                    > Ręce odpadają.

                    pisze się "ręce opadają" a nie "odpadają" znawco języka polskiego:)
                    • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 11:46
                      Mój błąd był zamierzony, zresztą wzięty ze Studia 202. Twój wziął się z dysgrafii lub raczej z nieuctwa. Ręce odpadają.
                      • jeepwdyzlu Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 12:32
                        Mój błąd był zamierzony, zresztą wzięty ze Studia 202.
                        ----------
                        Zauważyliśmy :-)
                        j.
                        • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 17:58
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Mój błąd był zamierzony, zresztą wzięty ze Studia 202.
                          > ----------
                          > Zauważyliśmy :-)
                          > j.

                          My? Pisz za siebie:)
                          • wujaszek_joe Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 22:57
                            Misiu! :)))))))
                      • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 17:56
                        frequentflyer napisał:

                        > Mój błąd był zamierzony, zresztą wzięty ze Studia 202. Twój wziął się z dysgraf
                        > ii lub raczej z nieuctwa. Ręce odpadają.

                        Zamierzony błąd? Raczej nieudolna próba wytłumaczenia się....
                        Na drodze też robisz "zamierzone błędy" ???:)
                        Ja nie popełniłem błędu....nie napisałem "ręce odpadają" tylko ci to wytknąłem:)

                        • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 20:06
                          To tkwij dalej w przekonaniu, że "abstrahować" pisze się przez "ch", mój ty bezbłędniku i pouczaczu. Mogłem po "odpadają" dodać jakiś głupi emotikon, ale ich nie cierpię, dla mnie używanie emotikonów to jak śmiać się z opowiedzianego właśnie dowcipu, czyli obciach totalny. Brnij dalej.
                          Studio 202 też nic Ci nie mówi, chłoptasiu?
                          • misiaczek1281 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 20:38
                            frequentflyer napisał:

                            > To tkwij dalej w przekonaniu, że "abstrahować" pisze się przez "ch", mój ty bez
                            > błędniku i pouczaczu. Mogłem po "odpadają" dodać jakiś głupi emotikon, ale ich
                            > nie cierpię, dla mnie używanie emotikonów to jak śmiać się z opowiedzianego wła
                            > śnie dowcipu, czyli obciach totalny. Brnij dalej.
                            > Studio 202 też nic Ci nie mówi, chłoptasiu?

                            Wzywanie od chłoptasi to dopiero obciach synku...
                            Studio 202 przedstawia: "sfrustrowany forumowy znawca wyzywa od chłoptasi":)

              • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 14:35
                Zapomniałeś o 1926? Więcej zabitych niż w 56, 70 i 81 łącznie. I za to pomniki i wieczna chwała. I jeszcze tysiące ofiar idiotycznej wyprawy na Kijów, która mogła skrocić epizod niepodległości do dwóch niespełna lat. Ale dziś politycznie poprawna jest jedynie wersja o najeździe bolszewickim, słowo "kontrofensywa" jest zabronione.
                • gzesiolek Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 22:43
                  Przewrot majowy jest dziwnie przemilczany, moze dlatego, ze koniec koncow, zatrzymanie rozwoju mlodej demokracji nie zatrzymalo rozwoju II RP... no ale brutalnosc walk bratobojczych jak na nasz kraj zaskakujaca...

                  Co do wyprawy na Kijow niewielu historykow poza sowieckimi uwaza, ze ofensywa sowiecka byla tylko kontra na dzialania Pilsudzkiego...
                  Wg mojej wiedzy calosc rzeczywiscie rozpoczela sie jako walka o wplywy na Ukrainie... a dalsza ofensywa sowietow takze na Polske i docelowe Niemcy miala byc uzalezniona od rezultatow rewolucji w tym ostatnim kraju... Pilsudzki tylko przyspieszyl stan rzeczy... mogl przegrac nasza niepodleglosc lub wygrac dlogoletni spokoj... wygral prawie 20lat...
                  Moze malo...
                • jotkafel Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 23:33
                  > Zapomniałeś o 1926? Więcej zabitych niż w 56, 70 i 81 łącznie. I za to pomniki
                  > i wieczna chwała.

                  Cóż za paskudna manipulacja! Przewrót majowy faktycznie pociągnął za sobą sporo ofiar, bo ponad trzysta, ale były to straty po obu stronach, a czego większość stanowili żołnierze walczący przeciwko sobie. W 56, 70 i 81 roku to władza strzelała do cywilów, więc były to zwyczajne zbrodnie!

                  Nie wolno w ten sposób manipulować liczbami!
                  • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 18.08.13, 23:37
                    przecież do cywilów (strajki chłopskie i inne) też strzelali w II RP. teraz lepiej? a zresztą, gdyby cię zastrzelić jako cywila czy jako wojaka, twojej mamie zrobiłoby to różnicę? mojej - nie.
    • sowietolog1 odpowiedz zbiorcza 17.08.13, 16:44
      Po pierwsze, JwD, co ma ten wątek wspólnego z tym forum? Powinieneś był to umieścić na forum Świat lub Społeczeństwo, Kraj, Bliski Wschód...

      Po drugie, zapominasz (lub świadomie przemilczasz) iż TEGO TYPU wakacje/urlop, ograniczone go smażenia się nad basenem i popijania drinków w Hurghadzie czy Sharmie, to WŁAŚNIE WAKACJE DLA BURAKÓW (polskich). Dla polskich nizin społecznych. Najtańsze z tańszych. Przecież dziś to wakacje w Chorwacji czy Turcji (nie wspominając o dobrym hotelu w Polsce) są znacznie droższe. Ci ludzie nie jadą/lecą do żadnego Egiptu! Oni jadą/lecą na basen i drinki nad Morze Czerwone; a "egipskość" tego miejsca jest całkowicie przypadkowa. Egipt to się znajduje kilkaset km dalej, nad Nilem i w delcie tej rzeki.

      Po trzecie, przyznając, iż się w tym nie orientuje, ponieważ unikam zarówno Egiptu, jak i basenowo-drinkowego "Egiptu", zapytam, czy czasem ci nasi, polscy "baseno-drinkowcy", nie mają jakiegoś bezpośredniego połączenia z Sharmem i Hurghadą (pobliskie lotnisko, nad M. Czerwonym), omijającego Kair i Egipt właściwy, arabski? Na to mi wygląda, znając turystyczny "przemiał" nad tym morzem... Ergo, co mają zadymy w Katowicach czy Warszawie wspólnego z baseno-drinkowcami z Ustki, Łeby, Jastarni, Władysławowa, Międzyzdrojów? Przesadzacie...
      • jeepwdyzlu odpowiedz zbiorcza - czyli luz w majtach 17.08.13, 17:24
        sowietolog nie napinaj się tak
        jest sezon ogórkowy stąd post wakacyjny
        a jak dyskutujemy tu o knajpach to jest na temat?
        a na forum militaria o gospodarce Chin?

        jak ludzie sie lubią to rozmawiają o różnych rzeczach a to forum jest unikalnie fajne....
        ciao
        jeep
        • sowietolog1 Re: odpowiedz zbiorcza - czyli luz w majtach 17.08.13, 17:50
          JwD, nie napinam się;-)
          Kto się napiął na buraki, ten się napiął; autor tegoż wątku... ;-)
          Powtórzę, ci ludzie nie jadą do Egiptu, oni jadą drinkować nad basenem; z dala od Egiptu, Egipcjan i egipskich problemów. I będą jeżdzić. Tym bardziej, że operatorzy odmawiają zwrócenia pieniędzy/zamiany wakacji; a dla nich te kilka tysięcy to spora kasa, często całoroczne oszczędności.
          Kto się lubi, ten się czubi; i dlatego też zabrałem tu głos;-)
          Pozdrawiam (nie z Egiptu, hehe).
          • jeepwdyzlu Re: odpowiedz zbiorcza - czyli luz w majtach 17.08.13, 17:53
            Kto się lubi, ten się czubi; i dlatego też zabrałem tu głos;-)
            Pozdrawiam (nie z Egiptu, hehe).
            -----------
            Bardzo dobrze, że zabrałeś głos, ale czy nie z Egiptu.... :-)
            to nie wiem... :-))
            Ściski z Świnoujścia!
            jeep
    • do.ki Zmienić prawo? 17.08.13, 17:09
      W Belgii problemu nie ma, a dlaczego? Dlatego, ze prawo stanowi, ze gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie odradza wyjazdy do jakiegoś kraju (a tak jest w tej chwili w przypadku Egiptu), to biura turystyczne zobowiązane są do anulowania wycieczki i zwrotu wszystkich wpłaconych pieniędzy każdemu klientowi, który chce zrezygnować. Proste i zrozumiałe. Dzięki temu biura nie organizują wycieczek byle gdzie.
      • kontik_71 Re: Zmienić prawo? 18.08.13, 19:28
        Juz slysze ryk oburzenia... kazdy ma prawo jezdzic gdzie chce i kiedy chce. Kazdy robi to na wlasne ryzyko. Istnieja biura podrozy specjalizujace sie w "wycieczkach" w rejon walk. Mozna sobie wykupic wyjazd np do Pakistanu na pogranicze Afganskie. Wyjazdy sprzedaja sie swietnie, mimo wysokiej ceny.

        Jesli ktos chce aby mu odstrzelono dupsko to czemu mu tego zbraniac?
        • do.ki Re: Zmienić prawo? 18.08.13, 20:11
          Gdziezbym śmiał zabraniac. Skoro już byle kmiot i burak może dostać paszport (co być może jest błędem, ale to inna rozmowa), niech jedzie dokąd chce. Ale niech nie liczy, ze reszta obywateli bedzie sie zrzucać na jego powrót z terenu objetego wojna czy rozruchami, skoro z góry było wiadomo, ze mogą być kłopoty. Niech sie porządnie ubezpieczy.
          • jeepwdyzlu Re: Zmienić prawo? 18.08.13, 23:48
            Ale niech nie liczy, ze reszta obywateli bedzie sie zrzucać na jego powrót z terenu objetego wojna czy rozruchami, skoro z góry było wiadomo, ze mogą być kłopoty. Niech sie porządnie ubezpieczy.
            --------------
            To raz
            A dwa - istnieje - niektórzy zapominają - przyzwoitość. Ta powoduje, że trudno jest odpoczywać w kraju pogrążającym się w wojnie domowej...
            Chyba jestem jakiś przedpotopowy...
            j.
            • misiaczek1281 Re: Zmienić prawo? 21.08.13, 11:01
              jeepwdyzlu napisał:

              > Ale niech nie liczy, ze reszta obywateli bedzie sie zrzucać na jego powrót z te
              > renu objetego wojna czy rozruchami, skoro z góry było wiadomo, ze mogą być kłop
              > oty. Niech sie porządnie ubezpieczy.
              > --------------
              > To raz
              > A dwa - istnieje - niektórzy zapominają - przyzwoitość. Ta powoduje, że trudno
              > jest odpoczywać w kraju pogrążającym się w wojnie domowej...
              > Chyba jestem jakiś przedpotopowy...
              > j.

              Mi akurat ich wojna nie przeszkadza póki mnie nikt nie atakuje:)...gdybym miał wykupione wczasy w Egipcie za 10 000 zł to miałbym rezygnować i tracić kasę bo w mediach trąbią o zamieszkach których nie ma tam gdzie jadę tylko są 200 km dalej?:)
              Gdyby zamieszki były bardzo blisko to mógłbym się bać o swój kufer ale dlaczego mam mieć wyrzuty sumienia z powodu wyjazdu? Przecież nie przemycam broni dla żadnej ze stron konfliktu i nie jadę tam żeby strzelać tylko żeby się opalać:)
    • agulha Re: jakim trzeba być burakiem 17.08.13, 23:58
      Jedyne, co można powiedzieć na obronę tych ludzi (chociaż to na pewno nie jest ich motywacja), to że nie przykładają ręki do efektu toczącej się kuli śnieżnej i do pogorszenia stanu ekonomii tego kraju. Przecież ten nieszczęsny Egipt tak się wykierował, że żyje w dużym stopniu z turystyki - każdego rodzaju (i zwiedzanie zabytków z egiptologiem, i pociąganie marnych lokalnych trunków ze szklaneczki nad zatłoczonym basenem).
      Cieszę się, że zdążyłam być na rejsie po Nilu oraz (oddzielnie) w Kairze i pod piramidami - oba wyjazdy kilka lat temu. Żałuję, że nie byłam w Syrii.
    • galtomone Pieknie widac roznice miedzy PL a CZ 18.08.13, 17:31

      W PL, biura podrozy nic... zero odwolan.
      W Czechach, wszystkie biura podrozy odwolaly wczasy I nie wysylaja ludzi do Egiptu.

      Ale wystarczy wejsc do czeskiego Tesco, zobaczyc jakie sa sosy, przyprawy, warzywa, a potem do buraczanego Tesco w PL iod razu widac jak jestesmy otwarci na swiat I inne kultury...

      ŻENUŁA :-(
    • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 18.08.13, 19:22
      sorry jeep
      nie umiem w sobie wykrzesać ani odrobiny współczucia dla Egipcjan.
      Z wiekiem jestem coraz bardziej negatywnie nastawiony do wszelkich religii i konfliktów jakie generują.
      A że inni tam latają? ich wola i kasa. Ja staram sie poza Europe nie latać bo tu jest wystarczajaco rzeczy do zobaczenia do końca życia ale tamtych nie ganię.
    • kontik_71 Re: jakim trzeba być burakiem 18.08.13, 19:37
      Takim samym jak miliony innych "turystow" jezdzacych do zamknietych, odizolowanych enklaw. majacych geleboko zarowno kraj w jakim chleja po nocach, jak i sytuacje w nich panujaca.

      Daleki jestem od potepiania kogokolwiek za wyjazd czy to do Egiptu, czy innego kraju gdzie gina ludzie (tylko, ze nie mowia o tym w mediach) kazdy jest odpowiedzialny za siebie i jesli chce, niech leci. Nie kazdego stac na drogie wyjazdy lub nie ma wystarczajacej inwencji i zostaja all inclusive. Dotyczy to kazdej jednej nacji.
      • greges58 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 11:45
        posłuchaj, ludzie latali przez dwadzieścia lat do Tunezji i na Djerbę !
        cała Europa tam waliła, milionami...
        i nikomu nie przeszkadzało, że tak naprawdę tam był stan wyjątkowy !!!
        obywatele trzymani za mordę - regularna wojna !
        przy której Jaruzelski i Wrona to tylko mały pikuś ;)

        a może właśnie dlatego jechali do zamkniętych hoteli ?
        bo był absolutny spokój ...

        tak samo jest w Sharm i Hurghadzie, obóz ?
        pijany motłoch jadący do Egiptu dziwi się szalenie już na miejscu,
        że do Kairu jedziesz - tam i z powrotem - 1000 kilometrów ?
        rozrywka dla ambitnych...
        kto by więc chciał jakieś stare kamienie oglądać, Franek polej !
        dlatego siedzą na plaży i się smażą !!!

        a zachowanie " naszych " przypomina mi bohaterów filmu Alternatywy 4.
        u Balcerka było wesele - w pewnym momencie wszyscy idą na mecz,
        ale jeden Kmiot zostaje przy suto zastawionym, ale pustym, stole mówiąc:
        " ja przyszłem na wesele i dałem prezent,
        to muszę się najeść - choćby się waliło, paliło !!! "

        niesamowite...
        ^^
    • motylanoga71 Re: jakim trzeba być burakiem 18.08.13, 20:30
      ale na Kube bys nie mial oporow poleciec? Do 4-5 gwiazdkowego resortu z AI?

      jeepwdyzlu napisał:

      > żeby teraz jechać do Egiptu?
      > własnie wróciłem z lotniska - czartery do Egiptu pełne - ludzie walą setkami
      > roześmiani, zadowoleni - zaraz wylądują w tych zajebistych hotelach olinkluzyw
      > z pysznym egipskim łyskaczem w plastikowej szklaneczce, żarciem dotąd mówię wam
      > a woda ku rwa kryształ...
      >
      > Pewnie ci sami ludzie kręcili się na karuzeli jak płonęło getto w Warszawie...
      > echżizńżebyśtydupęmiało....
      > jeep
      >
    • mapo0 Re: jakim trzeba być burakiem 18.08.13, 23:31
      W dzienniku dziś młody leming polecał Egipt - jedźcie teraz, jest taniej.
      Dla mnie to też niegodziwość tam jechać.
      • wowo5 Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 01:04
        Ja tam jestem zadowolony, ze sa walki w Egipcie, Syrii, Iraku, itp. Przynajmniej walcza tam muzulmanie z muzulmanami, a nie z wyznawcami innych religii. Islam ma problem z samym soba. Jest to najbardziej nietolerancyjna religia jaka istnieje na swiecie. Dopoki Islam sie nie zreformuje i zaakceptuje swiat taki jakim jest beda z nim problemy. Dlatego wole jak wyznawcy Allaha walcza miedzy soba niz gdyby mieli walczyc z nami.
        • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 07:47
          sorry ale każda religia (buddyzm to nie religia ale filozofia) jest nietolerancyjna. Islam jest na etapie na jakim chrzescijanstwo było te 600 lat temu a u nas i teraz nie brakuje oszolomów co jakby im dac władze to rozpoczną świętą wojne...
          Swiat bez religii byłby o wiele spokojniejszy.
    • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 02:22
      a zupełnie niezależnie od chwilowej sytuacji w Egipcie, jakim trzeba być burakiem żeby się tam wybierać na wakacje w sierpniu? Ja byłem w lutym, i było cool, pewnie jeszcze w marcu i październiku dałoby się wytrzymać, ale w sierpniu? To tak jakby jechać na zwiedzanie Alaski w lutym, kiedy jest -40 C. 90% Egiptu to pustynia. niezbyt biegli w geografii Amerykanie jednak wiedzą, że na Florydę emeryt jedzie na zimę, a na lato ucieka gdzieś do Maine albo do Kanady.
      • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 07:54
        jak sam napisałeś - emeryt.
        Ja byłem w grudniu i w lutym - idealnie.

        ale są ludzie którzy mogą tylko w sierpniu na urlop i już. Bo np uczelnia nie pozwoli pracownikowi na lipiec a dzieci w wieku szkolnym nie pozwolą na wrzesien. i tyle.
        I wtedy co? odpuszczamy pół świata bo tam wtedy goraco?
        • do.ki Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 09:00
          trypel napisał:

          > I wtedy co? odpuszczamy pół świata bo tam wtedy goraco?

          Dokladnie tak! Po co sie tam pchac jak nie pora? Pojedziesz jako emeryt, jesli teraz nie masz urlopu. :-P
          • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 09:07
            jako emeryt mam w planach Norwegie, Szwecję i Finlandię. Spokojnie pyr, pyr, pyr z własną przyczepą na 1 czy 2 msc :)
            póki upały mi nie straszne mogę jezdzić w sierpniu tam gdzie 40 stopni :)
        • frequentflyer Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 10:35
          w lutym w szkołach są ferie zimowe - byliśmy z latoroślą - więc argument z dziećmi kulawy
          • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 11:08
            no i wtedy na narty zawsze można skoczyć w sierpniu na biegun.
    • poohdell Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 09:13
      Ciekawe, jak mimo wszystko coś się stanie. Oberżną komuś łeb lub coś w tym stylu. Jaki będzie jazgot. Jak będą żądać podstawienia samolotów powrotnych w eskorcie F16 w ciągu pół godziny... Żal mi tych rodaków - za ich ciasnotę umysłową.
    • bimota Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 10:40
      TY PEWNIE NARAZASZ BOHATERSKO ZYCIE W OBRONIE DEMOKRACJI...
    • do.ki Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 12:27
      a tak poza wszystkim to czy nie wydaje ci sie, ze oferta All Inclusive sama w sobie jest z moralnego punktu widzenia co najmniej dwuznaczna? Mam na mysli horrendalne marnotrawstwo zywnosci (czyli to "zarcie potad"), czesto w nie tak znowu bogatych krajach. Nie wiem, mnie to brzydzi, jeszcze bardziej niz stosunek do wewnetrznych sporow w odwiedzanych krajach.

      Nie wspomne juz o tym, ze pic przez tydzien to samo wino czy piwo trudno zaliczyc do luksusu...
      • jeepwdyzlu Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 12:39
        a tak poza wszystkim to czy nie wydaje ci sie, ze oferta All Inclusive sama w sobie jest z moralnego punktu widzenia co najmniej dwuznaczna?
        -----------------
        Oczywiście że jest dwuznaczna... A sposób korzystania z niej tylko wzmacnia u miejscowych niechęć do nas, naszej "kultury" i wartości...
        W czasach mojej korporacyjnej kariery "wygrałem" wyjazd dla "leaderów" na tydzień na Dominikanę... Do dziś rzygać mi się chce jak sobie przypomnę szczegóły...
        jeep
        • trypel Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 13:05
          nie wydaje Wam sie że w takich krajach jak Egipt czy Dominikana na tym wspomnianym allu nic sie nie marnuje? Ja mam wrażenie ze nad-zatrudnienie w takim "resorcie" jest takie żeby każdemu pociotkowi, kuzynowi, koledze dać coś do roboty za symboliczne grosze (ale robota jest) i dopuścić do podzialu łupow (czy to zywnosci, czy tipów itd)
          Co prawda na allu byłem 2 x i to bardzo dawno ale tak to własnie wygladało.
          i nie widzę tutaj żadnej dwuznacznosci.
          Albo inaczej - tak samo dwuznaczny moralnie jest tramping w Tajlandii bo przecież za wszystko płacę grosze i mogę się poczuć bosko. A że dla tubylcow to wcale grosze nie są to rzecz wtórna.

          Pewnie na jesień skocze autem do Macedonii i Serbii i też bedę bogatym turystą z zachodu... mam sie z tym czuć źle bo lokalsów nie stać na te hotele i te knajpy?
          • jeepwdyzlu trypel jak jedziesz sam 19.08.13, 13:13
            to jestem pewien, że nawiązujesz kontakt z ludźmi, jesteś uprzejmy, próbujesz lokalnych potraw, uśmiechasz się, biesiadujesz i cieszysz przyrodą i zabytkami...
            Budujesz prawdziwe relacje, masz prawdziwe emocje.
            Czy we Włoszech czy Serbii czy w Zakopanem

            Tymczasem nawalony klient hotelu chce żreć, chlać, sr....
            Jaki ma kontakt z Egiptem czy Egipcjanami? Co ogląda oprócz basenu, jadalni i baru?

            Ok, każdy ma prawo odpoczywać jak chce - nie moją sprawą jest oceniać wyboru takiej formy wakacji.
            Ośmieliłem się potępić wyjazd TERAZ - kiedy giną ludzie...
            jeep
            • trypel Re: trypel jak jedziesz sam 19.08.13, 13:22
              kazdy ma prawo do własnej opinii :)

              mi chodzi o ostatnie potępienie - dwuznaczności moralnej wyjazdów all z którą się nie zgadzam :)
              Jak ktoś chce wymoczyć d*psko w ciepłym morzu, wypić również morze alkoholu, obeżreć sie za wszystkie czasy bez zadnego kontaktu z lokalsami i zrobić to za własną kasę to można ew. potępić że robi to tam a nie w kraju objętym kryzysem ;)

              dokładnie 14 lat temu pojechałem na alla z grupą przyjaciół własnie w celu imprezowania przez tydzień. Nie interesowało nas nic poza hotelem. Bylismy po poważnym projekcie. Zmęczeni. Szukalismy pełnego resetu. Znaleźlismy. Dlatego nie ganię takich ludzi. To że ja wypoczywam inaczej niz oznacza że oni robią coś źle.

              PS niezależnie od nieganienia cieszę się że niektórzy są zamknięci w "resortach" o poza nimi musiałbym sie za nich wstydzić :D
              • kontik_71 Re: trypel jak jedziesz sam 19.08.13, 13:35
                Te same moralne watpliwosci mozna miec przy innych formach wypoczynku. Wystarczy zernkac na liste krajow tej firmy www.exodus.co.uk/. Wiekszosc krajow na listecie jest albo bardzo biedna, albo niespokojna. Czy sam fakt, ze nie jest to wypoczynek all inclusive powoduje, ze urlop bedzie mnie watpliwy morlanie :)?
                • jeepwdyzlu już kończę :-) 19.08.13, 14:03
                  kontik jeśli jedziesz np do Bangladeszu
                  wynajmujesz skuter
                  robisz zdjęcia
                  piszesz książkę
                  medytujesz
                  czy robisz cokolwiek co chcesz
                  ale w jakiejś harmonii i interakcji z otoczeniem
                  to bieda w tym miejscu przestaje mieć znaczenie...
                  Gdybyś jednak wylądował tam w zamkniętym dla tubylców (to jest kryterium które jest kluczowe) hotelu i oglądał świat przez plastikową szybkę - to to oczywiście Twoja sprawa, ale równie dobrze mógłbyś być w Gołębiewskim (jak nie byliście to polecam - socjologiczna przygoda!)

                  Bijemy pianę...
                  jeep
                  • trypel po to forum jest 19.08.13, 14:10
                    zeby pianę bić :)

                    a w Swinoujsciu sie z tubylcami integrujesz?
                    • jeepwdyzlu Re: po to forum jest 19.08.13, 14:17
                      a w Swinoujsciu sie z tubylcami integrujesz?
                      -------------
                      jasne!
                      od lat :-)
                      j.
                      • trypel Re: po to forum jest 19.08.13, 14:31
                        z tymi z drugiej strony granicy czy z ludnoscią napływową polskiego pochodzenia? :)

                        W sobote rano na granicy serbsko-węgierskiej integrowaliśmy sie z Rusnakami z Wojwodiny, przesiedlonymi 250 lat temu przez cesarza z terenów dzisiejszej Łemkowszczyzny do Serbii.

                        Dowiedziałem sie że w języku rusnackim nie istnieją przekleństwa a najgorsze co można powiedzieć to "idź w pietruszkę".

                        ale i tak uważam że raz w życiu wyjazd all ma sens :D
                  • kontik_71 Re: już kończę :-) 19.08.13, 14:29
                    Niby tak, ale jednak mozna na to spojrzec z punktu widzenia zasobow na koncie. Jedziesz do Bangladeszu, niby siedzisz z tubylacami i integrujesz sie z otoczeniem, ale nadal jestes po prostu bajecznie bogatym (z ich punktu widzenia) turysta, ktory odpoczywa wsrod ich biedy.
                    • jeepwdyzlu Re: już kończę :-) 19.08.13, 14:31
                      Jedziesz do Bangladeszu, niby siedzisz z tubylacami i integrujesz sie z otoczeniem, ale nadal jestes po prostu bajecznie bogatym (z ich punktu widzenia) turysta, ktory odpoczywa wsrod ich biedy.
                      --------------
                      Dlatego po kilku wyjazdach do Azji - w większości służbowych
                      na wakacje zagraniczne jeżdżę prawie wyłącznie do Włoch...
                      jeep
                      • trypel Re: już kończę :-) 19.08.13, 14:36
                        no pacz. Ja od Sri Lanki postanowiłem że TYLKO Europa z 1 wyjatkiem (Kanary)
                        chyba podswiadomie tez mi to przeszkadzało :)
                    • trypel Re: już kończę :-) 19.08.13, 14:35
                      dokładnie tak. Pamietam jak na Sri Lance 10 lat temu wynająłem auto z kerowcą na tydzień. Niezależnie czy potrzebowałem czy nie gość siedział przed hotelem. Bo tam tak sie robi. A przecież dla niego byłem obrzydliwie bogaty bo nie dość że płaciłem chyba 20€/dzień za auto z kierowcą (z czego on dostawał jakies 2) to jeszcze po tygodniu dostał ode mnie 20 € tipa.
                      Jezdziłem sobie po wyspie a on mi pokazywał biedę... I teraz nie wiem czy mam sie dołować z uwagi na dwuznaczność moralną czy cieszyć że w sumie z 1000 euro im tam zostawiłem... ;)
                      • kontik_71 Re: już kończę :-) 19.08.13, 14:51
                        Z drugiej strony, ten kierwoca mogl zapewnic rodzinie utrzymanie. Gdyby nie zarobil tych 2 Euro to moze jego corka musialaby isc na ulice? Wychodzi na to, ze tak samo watpliwe moralnie jest zarowno jezdzenie jak i niejezdzenie w takie miejsca.
    • adrian_ktostam Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 22:25
      Ja tam nie wybieram się do Egiptu, bo już byłem. Poza tym chyba mam jakieś uprzedzenia do krajów muzułmańskich. Nikt mi nic złego w żadnym z tych państw nie zrobił, ale coś mi tam nie psuje. Wyjątkiem jest Turcja, gdzie się czułem świetnie, pasowało mi żarcie i fajni, serdeczni tubylcy.
      • nazimno No pewnie masz tez tureckie PJ. 19.08.13, 23:45
        ("zdobyte" oczywiscie)
        • adrian_ktostam a ty masz w Niemczech.... 20.08.13, 10:10
          używane przez Turków sedesy, pisuary i bidety do umycia, he he he
    • wujaszek_joe Re: jakim trzeba być burakiem 19.08.13, 23:38
      A moim zdaniem najgorsze co możemy teraz zrobić Egipcjanom to nie dać im zarobić.
      Nie byłem tam nigdy. I raczej nie ciągnie mnie poza Europę.
    • qqbek Campo di Fiori... 20.08.13, 00:13
      ...to ten wiersz Miłosza, który się Tobie przypomniał.

      Może nie ci sami ludzie (w końcu minęło już 70 lat), lecz ta sama mentalność.

      A o Egipcie wypowiadać się nie zamierzam... sytuacja jest tam bowiem kuriozalna - obalono (z poparciem z zewnątrz) dyktatora, wybrano demokratycznie prezydenta, obalono (z poparciem z zewnątrz) demokratycznie wybranego prezydenta. Z Bliskim Wschodem już tak, niestety, jest, że im więcej "poparcia z zewnątrz" tym większy burdel w wyniku tego poparcia powstaje.

      Wyjazd na wakacje do płonącego zamieszkami kraju to przejażdżka karuzelą pod murami płonącego getta. Tu wątpliwości nie mam.

      Buraki pokazywane w wiadomościach, gdy mordy swe uchachane prezentują, snując plany obiadowo-popołudniowo-kolacyjno-dyskotekowe sprawiają, że znów mam ochotę wycieraczkę do telewizora zamontować ;)

      Rezygnacja z wyjazdu do Egiptu to nie tylko objaw zdrowego, egoistycznego rozsądku, ukierunkowanego na zachowanie swych jajec w puli genetycznej, ale także przejaw troski o Egipcjan... których kolejne ekscesy na linii Bractwo - Wojsko uderzą być może, w końcu, po kieszeni na tyle dotkliwie, że obie strony opamiętają się i dojdą do kompromisu. Bo nie ma co ściemniać, że demokracja jest tam, gdzie jej ramy wyznacza wojskowa junta, nie ma też co twierdzić, że muzułmanie z Bractwa dążą do zachowania demokratycznego państwa prawa, które wyniosło ich do władzy.

      Kiedyś urzekło mnie proste "fighting for peace is just like fucking for virginity"... i to kolejny przypadek opisanego w/w sentencją absurdu.
    • simon_r Nie rozumiem Twoich rozterek... 20.08.13, 11:42
      dlaczego niby pozbawiać biednych Egipcjan zarobku w Sharm??.. ludzie, ktorzy tam pracują zwykle pochodza z biednych rejonów z okolic Asuanu. Jak turyści nie przyjada to nie dostaną pensji, napiwków itd. itp.. Moralnego związku pomiedzy byciem na wakacjach w Sharm a tym, ze sie Bractwo Muzułmańskie z wojskiem napieprza to ja nie widzę.
      Dla mnie osobiście raczej kwestią jest - po co miałbym jechac do Egiptu, jeśli można sie tam poruszać tylko wokół hotelowego basenu i na plażę??
      • greges58 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 20.08.13, 11:57
        bo jeśli prawdziwa bieda im zajrzy do garnka, to może nareszcie przejrzą na oczy ???
        gdy znikną turyści i okazja do zarobku ?
        legalna, nawet świecka i wojskowa, władza - zawsze będzie myśleć o swoich obywatelach !
        zapewniając chociaż minimum ...
        a fanatycy religijni wszelkiej maści ?
        potrafią opowiadać tylko o Niebie i zaszczytach - owszem, ale po śmierci !!!

        :)

        • mgr8 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 20.08.13, 16:08
          Uważasz, że bieda będzie takim katalizatorem, który spowoduje że zwaśnione strony zaczną spijać miód ze swych ust ? No a przynajmniej zaczną ze sobą rozmawiać ?
          Jeżeli mógłbyś, to proszę podaj jakieś konkretne przykłady, kiedy to bieda stała się takim katalizatorem to rozmów.
          To od razu napisz też coś o władzy, która zawsze będzie myśleć o swoich obywatelach. Bo według mojej wiedzy, głos obywatela jest ważny tylko w jednym momencie ( zależenie od kraju):
          - przy urnie ( o ile jest to państwo demokratyczne ),
          - do poparcia idei, np rewolucja w Rosji
          W pozostałych momentach obywatel się nie liczy i służy tylko do zaspokajania aktualnych potrzeb rządzących.
          • greges58 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 20.08.13, 16:27
            normalne rządy - będą turyści i kasa...
            muzułmanie - ucinanie głów za pokazania gołego kolana !
            to kto pojedzie ?

            w Egipcie jest taki tygiel, że nie wiadomo o co chodzi ???
            i Allach !!!
            u nas ludzie chodzą do kościoła a potem robią swoje !
            tam religia rządzi całym życiem ;)
            • mgr8 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 21.08.13, 12:28
              No tak konkretnie - które rządy stawiają w pierwszym rzędzie dobro obywatela.
              Jak byś miał jednak niejakie problemy z ich wskazaniem, to proponuję abyś mi wyjaśnił znaczenie takich zwrotów ( w kontekście oczywiście dbania o obywatela ):
              - mięso armatnie
              - kiełbasa wyborcza.
              • jeepwdyzlu Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 21.08.13, 12:46
                No tak konkretnie - które rządy stawiają w pierwszym rzędzie dobro obywatela.
                ----------
                demokracja ma wady, ale nie ma nic lepszego
                w państwach autorytarnych jest o wiele gorzej - sami to przecież przeżyliśmy...
                jeep
                • mgr8 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 21.08.13, 21:00
                  O'k. Ja to naprawdę rozumiem. Ale po co pisać że zwiększenie biedy w takim kraju jak Egipt, spowoduje że zwaśnione strony zaczną ze sobą rozmawiać, aby polepszyć byt obywatela ?
                  • qqbek Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 22.08.13, 01:15
                    mgr8 napisała:

                    > O'k. Ja to naprawdę rozumiem. Ale po co pisać że zwiększenie biedy w takim kraj
                    > u jak Egipt, spowoduje że zwaśnione strony zaczną ze sobą rozmawiać, aby poleps
                    > zyć byt obywatela ?

                    Nie, wkur_ieni, normalni obywatele w końcu przemówią we własnym imieniu.
                    Bo na razie reprezentuje ich wojsko, albo tzw. bractwo.
                    A poziom demokracji mają taki, jaki mieliśmy w Polsce w roku 1990, kiedy Stan Tymiński (w przypadku Egiptu wstaw bractwo) kiełbasą wyborczą (i to obiecywaną a nie rozdawaną) przekupił tylu wyborców, że tylko "lekko wyblaknięty symbol, co 'nie chcem, ale muszem'" mógł z nim konkurować. W zamordystycznym Egipcie Mubaraka po prostu zabrakło tego symbolu... a ci od kiełbasy zaczęli przeginać pałę tak, że wojsko postanowiło interweniować. Prawdziwą demokrację będziemy mieli tam wtedy dopiero, gdy zwykli ludzie w_urwią się w końcu na to, co wyprawia wojsko do spółki z tzw. "bractwem".

                    A dorabianie ideologii do chlania "ol inkluziw" w Hurghadzie, dla "dobra obywateli Egiptu" jest w tym kontekście poniekąd śmieszne (choć raczej dość czarny to humor).
                    • carnivore69 Re: Nie rozumiem Twoich rozterek... 22.08.13, 09:41
                      > A dorabianie ideologii do chlania "ol inkluziw" w Hurghadzie, dla "dobra obywat
                      > eli Egiptu" jest w tym kontekście poniekąd śmieszne (choć raczej dość czarny to
                      > humor).

                      Jest to dla dobra obywateli Egiptu. Chlajac "ol inkluziw" w Hurghadzie (czy gdziekolwiek indziej) i ogolnie prowadzac "pszenno-buraczany" tryb zycia obnizamy swoja pozycje konkurencyjna w miedzynarodowym podziale pracy, z czego korzystaja rowniez i Egipcjanie.

                      Pzdr.
    • rraaddeekk Re: jakim trzeba być burakiem 25.08.13, 21:05
      Ciekawe zjawisko socjologiczne, ale jaki ma to związek z "Auto-Moto"???

      Może taki, że gdzieś Ci ludzie muszą zaparkować pod lotniskiem, a teraz parking długoterminowy P4 został przesunięty i spory kawałek idzie się z walizką.
      Z powodu budowy nie ma już furtki, ale trzeba obejść w koło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka