Dodaj do ulubionych

Citroen C5

10.11.13, 22:08
przymierzam się do tego auta, w związku z tym szukam opinii użytkowników - każda opinia będzie mile widziana. C5 w benzynie, 1.6, 155 km.
Z góry dziękuję za odzew.
S.
Obserwuj wątek
    • zs27000 Re: Citroen C5 10.11.13, 22:41
      Auto stosunkowo ciężkie i niezbyt przestronne w środku. Uchwyt na kubek zaprojektowany przez kretyna. Silnik benz. 1.6 turbo - na samym początku sprawiały duże problemy użytkownikom w związku z błędami konstrukcyjnymi. Duża utrata wartości.
      Świetny komfort jazdy, słaba dynamika.
      Opłaca się kupić jako lekko używany (2-3 lata) - rewelacyjne stosunek cena/jakość, chyba najlepszy w klasie. Jeśli mowa o nowym - trzeba trafić w dobrą promocję (są praktycznie non-stop), kupowanie poza promocją, bez dużej zniżki się nie opłaca ze wzgl. na dużą początkową utratę wartości.
      • solange123 Re: Citroen C5 10.11.13, 22:46
        Patrzymy na nowe auto - rozumiem, ze początkowe problemy z silnikami, o którym pisałes, już rozwiązano?
        Co do spadku wartości - nie zamierzamy go zbyt szybko sprzedawac. Poprzednim autem jeździliśmy 10lat, tym też tyle bysmy chcieli.
          • qqbek Re: Citroen C5 10.11.13, 23:43
            jestklawo napisała:

            > to się zdziwisz

            Cii - to samochód, który już w swej pierwszej generacji miał zadziwić "Niemców" (tyle reklama).

            Rzeczywiście zadziwił :)

            A paniusi, która pytała radzę - o ile nie jest nieuleczalnie chora na "chorobę francuską" - akurat ten model "francy" omijać... szerokim łukiem. Francuzi potrafią czasami wyprodukować ciekawe i przyzwoite auto... ale zdecydowanie nie należy do nich C5.
        • zs27000 Re: Citroen C5 11.11.13, 11:06
          Mówią, że rozwiązali. Ale z takim mówieniem to różnie bywa.
          Polecam ostro się targować podczas negocjacji cenowych - Citroen to nie Toyota i dają dość duże upusty. A poza wspomnianymi problemami z silnikiem auto jest dość solidne, na pewno lepsze niż głosi wieść ludowa o Citroenie, na którą prawdopodobnie powołują się inni forumowicze.
    • schweppes1 Re: Citroen C5 11.11.13, 13:08
      Może poczekajcie na nową C5, bo obecna już trochę przestarzała się robi i można ją mieć za 30 tys. Ja nie jestem zwolennikiem kupowania w salonach przestarzałych modeli, czyli obecnie Mondeo, C5 czy Insignia.
      • zs27000 Re: Citroen C5 11.11.13, 15:02
        Zgadza się, to już jest dość wiekowy model. Utrata wartości będzie jeszcze większa w momencie prezentacji następcy. Niemniej jednak nie ma chyba nic gorszego niż zakup nowego modelu auta w pierwszym roku produkcji - ciągła walka z chorobami wieku dziecięcego potrafi mocno popsuć radość z zakupu. I to jest niestety reguła, dotyczy większości producentów.
        • schweppes1 Re: Citroen C5 11.11.13, 18:21
          To na pewno nie jest reguła, bo zwykle sporo technologii przechodzi między generacjami. Mnie by bardziej bolało to, że ktoś za 30 tys. ma taki samochód jak ja za 120 tys., tylko w trochę gorszym stanie...
          • zs27000 Re: Citroen C5 11.11.13, 19:20
            Niestety, to właśnie jest reguła. Presja na krótki czas opracowywania nowych modeli powoduje, że na rynek wychodzą one niedopracowane w detalach. I te właśnie detale doprowadzają pierwszych użytkowników do szału.
          • gzesiolek Re: Citroen C5 12.11.13, 12:40
            Czyli kupujesz dla wizerunku a nie dla bezproblemowego d... wozenia...
            Ja kupuje za to auto ktore min. jest 2 lata na rynku i mam gdzies ze ktos ma takie samo auto za mniejsza cene... Wazne zeby mi bylo wygodnie, dobrze sie jezdzilo, za duzo nie palilo, a ze ktos ma... Niech ma i duzy rosnie...
          • klemens1 Re: Citroen C5 12.11.13, 15:55
            > Mnie by bardziej bolało to, że ktoś za 30 tys. ma taki samochód jak ja
            > za 120 tys., tylko w trochę gorszym stanie...

            Ja właśnie taki mam - model 5-letni, kupiony nowy w tym roku. I w czym problem? Wiem czego się spodziewać, wiele błędów poprawili, a auto służy mi do jeżdżenia, a nie do lansowania się przed sąsiadami.
            • schweppes1 Re: Citroen C5 12.11.13, 19:00
              No ale fakt, iż można kupić taki samochód 4x taniej i co by się w tym 5-latku nie zepsuło, to i tak koszty napraw nie dościgną nawet połowy tej kwoty, jest jednak ciężki do zignorowania.
              • klemens1 Re: Citroen C5 13.11.13, 13:50
                To dylemat ogólny "używki vs nowe".
                No i musisz brać pod uwagę też to, że używany również traci na wartości - i różnica pomiędzy tymi utratami wartości (a nie różnica ceny zakupu) to jest koszt nowego. Nawet misiaczek przyznał, że to tylko 20% dla 4-latka. I to tylko wtedy, gdy używka nie sprawia żadnych kłopotów, jest bezwypadkowa itp.

                Wracając do tematu: wolę kupić model, który na rynku jest już jakiś czas. Miałem np. zamiar kupić nową octavię, ale zniechęciło mnie spieprzone tylne zawieszenie (po kilku miesiącach poprawili). Cholera wie, co wylezie jeszcze w ciągu 3 lat. 1.4 tsi niby poprawili ....
                A to, że mam 3-miesięczy stary model, mam tam gdzie każdy użytkownik (nie lansiarz) samochodu powinien mieć. Opinie ma dobre - i to się dla mnie liczy.
        • vogon.jeltz Re: Citroen C5 11.11.13, 21:42
          > Niemniej jednak nie ma chyba nic gorszego
          > niż zakup nowego modelu auta w pierwszym roku produkcji

          Ale przyszłe C5 to nie będzie nowy model, bo nowym modelem jest obecne C5. Spodziewałbym się raczej liftingu, jak w 2004.
            • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 12:49
              Bez przesady, zmiana kształtu znaczka na masce i dodanie LED-ów to jeszcze nie lifting. Porównaj sobie, jak zmieniła się pierwsza generacja ce-piątki w 2004 roku (nowy przód, tył, kokpit, nowe silniki diesla HDi 16V, w tym 2.2 biturbo).
              • zs27000 Re: Citroen C5 12.11.13, 13:04
                Tak, to był lifting. W chwili obecnej większość aut produkuje się w cyklu 3+3, tzn. 3 lata po debiucie następuje lifting modelu, celem ożywienia sprzedaży do czasu debiutu następnej generacji w ciągu kolejnych 3 lat. Są tutaj oczywiście wyjątki, niektóre liftingi są praktycznie niezauważalne (np. często u Fiata), czasem, jak model jest słabo przyjęty przez rynek, lifting następuje szybciej lub jest bardziej gruntowny (np. ostatnia Klasa E u Mercedesa), czasem bardziej gruntowny lifting jest sprzedawany jako kolejna generacja modelu (np. Golf VI, obecny Passat, Ford Mondeo Mk I/II). Generalnie jednak zasada 3+3 w przypadku cyklu życia kolejnych modeli na rynku się sprawdza i może być pomocna podczas wyboru auta jeśli dla kogoś "aktualność" modelu to istotna sprawa.

                vogon.jeltz napisał:

                > Bez przesady, zmiana kształtu znaczka na masce i dodanie LED-ów to jeszcze nie
                > lifting. Porównaj sobie, jak zmieniła się pierwsza generacja ce-piątki w 2004 r
                > oku (nowy przód, tył, kokpit, nowe silniki diesla HDi 16V, w tym 2.2 biturbo).
                • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 13:32
                  > Tak, to był lifting. W chwili obecnej większość aut produkuje
                  > się w cyklu 3+3, tzn. 3 lata po debiucie następuje lifting modelu


                  Ależ możesz sobie określać obecnie produkowaną ce-piątkę mianem MKIV, a nawet Susan, jeśli chcesz i łykasz te marketingowe bzdury. Mnie to wali. Pod wpływem marketingu masz po prostu zaburzenia w postrzeganiu pewnych zależności. Bo to nie jest tak, że po trzech latach konieczny jest lifting, bo wynika to z jakiegoś cyklu, tylko robi się wszystko, żeby stworzyć wrażenie istnienia takiego wirtualnego cyklu. Po prostu marketoidzi wymyślili sobie i wmówili światu, że po trzech latach lifting jest koniecznością (bo inaczej się nie sprzeda, poza tym muszą jakoś uzasadnić swoje istnienie), więc teraz sami padają ofiarą tej bzdury i na siłę nazywają liftingiem coś, co żadną miarą nim nie jest.
                  • zs27000 Re: Citroen C5 12.11.13, 13:46
                    Chyba za bardzo poniosły cię emocje, kolego. Nie mówię, że łykam marketingowe bzdury, tylko opisuję pewien mechanizm, który istnieje i jest stosowany. I nazwa LIFTING (skrót od FACE LIFTING) dość dobrze oddaje sedno. LIFTING, czyli z technicznego punktu widzenia nieistotne zmiany, które poprawiają jedynie wygląd.
                    Termin pochodzi z medycyny, wziął się od operacji operacji na których usuwa się zmarszczki. Po operacji pacjent nieco lepiej wygląda, ale "technicznie" nic się w nim nie zmienia. Tak samo jak w przypadku samochodu.
                    Jeszcze jakieś pytania?

                    vogon.jeltz napisał:

                    >
                    > Ależ możesz sobie określać obecnie produkowaną ce-piątkę mianem MKIV, a nawet S
                    > usan, jeśli chcesz i łykasz te marketingowe bzdury. Mnie to wali. Pod wpływem m
                    > arketingu masz po prostu zaburzenia w postrzeganiu pewnych zależności. Bo to ni
                    > e jest tak, że po trzech latach konieczny jest lifting, bo wynika to z jakiegoś
                    > cyklu, tylko robi się wszystko, żeby stworzyć wrażenie istnienia takiego wirtu
                    > alnego cyklu. Po prostu marketoidzi wymyślili sobie i wmówili światu, że po trz
                    > ech latach lifting jest koniecznością (bo inaczej się nie sprzeda, poza tym mus
                    > zą jakoś uzasadnić swoje istnienie), więc teraz sami padają ofiarą tej bzdury i
                    > na siłę nazywają liftingiem coś, co żadną miarą nim nie jest.
                    • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 14:34
                      > LIFTING, czyli z technicznego punktu widzenia nieistotne zmiany,
                      > które poprawiają jedynie wygląd.

                      Czyli teraz z kolei zamierzasz stwierdzić, że zmiany wprowadzone w C5 w 2004 roku to nie był lifting, tylko wprowadzenie nowego modelu? Bo nie poprawiały jedynie wyglądu (nowa gama silników) i z całą pewnością nie były mało istotne. I jak to się ma do rzekomego cyklu 3+3? Może się zdecyduj.
                      • zs27000 Re: Citroen C5 12.11.13, 14:53
                        Nie, nie zamierzam - to był lifting, ze względu na kompletnie zmieniony kształt lamp z przodu i z tyłu, dość widoczny.
                        Przy okazji liftingu producenci czasem modernizują gamę silnikową, lub tez wprowadzają na listę wyposażenia wcześniej niedostępne elementy - tak tez się stało w przypadku C5 w 2004 r. Niemniej jednak zmiany w gamie silnikowej nie były wtedy aż tak drastyczne jak to opisujesz.


                        vogon.jeltz napisał:


                        >
                        > Czyli teraz z kolei zamierzasz stwierdzić, że zmiany wprowadzone w C5 w 2004 ro
                        > ku to nie był lifting, tylko wprowadzenie nowego modelu? Bo nie poprawiały jedy
                        > nie wyglądu (nowa gama silników) i z całą pewnością nie były mało istotne. I ja
                        > k to się ma do rzekomego cyklu 3+3? Może się zdecyduj.
                        • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 16:38
                          > Przy okazji liftingu producenci czasem modernizują gamę silnikową, lub tez
                          > wprowadzają na listę wyposażenia wcześniej niedostępne elementy

                          No to gdzie twoim zdaniem zachodzi granica pomiędzy liftingiem a nowym modelem? Najpierw upierałeś się, że lifting to mało istotne zmiany dotyczące jedynie wyglądu. Cytuję: "LIFTING, czyli z technicznego punktu widzenia nieistotne zmiany, które poprawiają jedynie wygląd."

                          Teraz nagle dochodzi wyposażenie i nowe silniki. Sam widzisz, że lifting to nie jest coś, co można łatwo zdefiniować, tylko pojęcie czysto marketingowe. Innymi słowy - bulszit. W wypadku nowego C5 marketing Citroena zdecydował się określić tym mianem modyfikacje nieistotne i właściwie niezauważalne - równie dobrze mogliby wprowadzić te zmiany po cichu i nikt by nawet nie wspomniał o modelu "po lifcie", co najwyżej o "roku modelowym 2012". I tak też ja traktuję te zmiany, głuchy na zaklęcia marketoidów.

                          > Niemniej jednak zmiany w gamie silnikowej nie były wtedy
                          > aż tak drastyczne jak to opisujesz.

                          Zupełnie nowa paleta mocno zmodernizowanych silników diesla, z których żaden nie był dostępny w poprzedniej generacji - to nie są duże zmiany? To co jest?
                          • zs27000 Re: Citroen C5 12.11.13, 17:12
                            Tak szczerze mówiąc to nie do końca rozumiem po co ta dyskusja. Szukamy definicji liftingu, czy jak? Dziewczyna szuka opinii o Citroenie C5, i tego powinna dotyczyć rozmowa.
                            Proponuję założyć osobny wątek jeśli chcesz podyskutować na temat liftingów i nowych modeli.

                            vogon.jeltz napisał:

                            >
                            > Teraz nagle dochodzi wyposażenie i nowe silniki. Sam widzisz, że lifting to nie
                            > jest coś, co można łatwo zdefiniować, tylko pojęcie czysto marketingowe. Innym
                            > i słowy - bulszit. W wypadku nowego C5 marketing Citroena zdecydował się określ
                            > ić tym mianem modyfikacje nieistotne i właściwie niezauważalne - równie dobrze
                            > mogliby wprowadzić te zmiany po cichu i nikt by nawet nie wspomniał o modelu "p
                            > o lifcie", co najwyżej o "roku modelowym 2012". I tak też ja traktuję te zmiany
                            > , głuchy na zaklęcia marketoidów.
                            >
                            > Zupełnie nowa paleta mocno zmodernizowanych silników diesla, z których żaden ni
                            > e był dostępny w poprzedniej generacji - to nie są duże zmiany? To co jest?
                            • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 21:41
                              > W nowym modelu stosuje się zupełnie nową budę

                              Bzzt, wrong. Saab 900NG i Saab 9-3 I gen. mają nieomalże tę samą budę, wnętrze i silniki benzynowe (w 9-3 doszedł oplowski diesel), a jednak nazewniczo są to dwa odrębne modele. Te wszystkie "liftingi" to jest zwykły marketingowy bulszit - kwestia, czy ktoś woli sobie nazywać to tak, czy śmak. Szczególnie jeśli zmianie ulegają nieistotne detale, jak w przypadku "poliftowego" C5 MK2.
    • matchey Re: Citroen C5 11.11.13, 17:20
      Mamy takiego, ze skrzynią automatyczną.
      Auto niesamowicie komfortowe i świetnie wyciszone.

      Dynamiki mu nie brakuje, z tym że w żadnym wypadku nie jest to auto do ostrej jazdy. Sunie się w komforcie, aż po prostu nie chce się szarżować. Co nie znaczy, ze nie można...

      Uchwyt na kubek to faktycznie pomyłka (jest w podłokietniku) - i to chyba największa wada jaką odczuwamy. Co do awaryjności się nie wypowiadam, bo przejechane mamy raptem 20 tys. kilometrów - problemów póki co brak.
    • liczbynieklamia Re: Citroen C5 11.11.13, 18:57
      C5 to nie jest samochód bez wad, ale za hydropneumatyczne zawieszenie można byłoby mu wybaczyć sporo więcej. Niestety/stety ten samochód ma taką utratę wartości, że sens zakupu nówki jest naprawdę niewielki, nawet przy długoletniej eksploatacji.
    • nom73 Re: Citroen C5 11.11.13, 19:13
      solange123 napisał(a):

      > przymierzam się do tego auta, w związku z tym szukam opinii użytkowników - każ
      > da opinia będzie mile widziana. C5 w benzynie, 1.6, 155 km.

      Jeżeli przebieg jest oryginalny to prawie "nówka". :-)
      • m_mazur Re: Citroen C5 11.11.13, 19:56
        Witam,

        Ja też się przyłącze jako użytkownik 1.6 thp + automat.
        Auto niesamowicie wygodne, jak trzeba to dynamiczne ale poprzez zawieszenie absolutnie nie prowokuje do szybkiej jazdy, może z wyjątkiem autostrady.
        Jeżeli mogę coś zasugerować to proponuje wersję exclusive chociażby ze względu la podwójne szyby.
        Jak na razie 40 tyś km, zero awarii
        • nom73 Re: Citroen C5 11.11.13, 21:03
          solange123 napisał(a):

          > km oznacza także konie mechaniczne :)

          Od kiedy? ;-)
          Ja jestem umysł ścisły (dokładnie mechanik ;-) ) i koń mechaniczny to KM a km to kilometr.
          • solange123 Re: Citroen C5 11.11.13, 21:07
            Dobrze: w takim razie uznajmy, na Twoje potrzeby, ze auto Citroen C5 nie ma koni mechanicznych; ma za to 155 kilometrów przebiegu :) Jesli tylko to poprawi Ci samopoczucie... :)
            • nom73 Re: Citroen C5 11.11.13, 21:55
              solange123 napisał(a):

              > Dobrze: w takim razie uznajmy, na Twoje potrzeby, ze auto Citroen C5 nie ma kon
              > i mechanicznych; ma za to 155 kilometrów przebiegu :) Jesli tylko to poprawi Ci
              > samopoczucie... :)

              Moje samopoczucie nie zależy od tego co uznasz a co nie, ono jest niezależne od nikogo i niczego. ;-)
      • klemens1 Re: Citroen C5 12.11.13, 17:28
        > Tylko z hydro - w żadnym razie na sprężynach. Ale to chyba oczywiste przy kupow
        > aniu Citroena C5?

        Jeździłem wersją z klasycznym i z hydropneumatycznym i jakiejś powalającej różnicy nie ma.
        Stary XM to było coś - tam rzeczywiście czuło się komfort.
        • vogon.jeltz Re: Citroen C5 12.11.13, 19:04
          > Jeździłem wersją z klasycznym i z hydropneumatycznym i jakiejś powalającej
          > różnicy nie ma.

          Być może. Ale kupowanie flagowego Citroena bez hydro jest - dla mnie przynajmniej - trochę bez sensu. Tym, co wyróżnia Cytryny, jest zawieszenie hydropneumatyczne, cała reszta jest taka sama jak gdzie indziej.

          > Stary XM to było coś - tam rzeczywiście czuło się komfort.

          Starzy cytryniarze powiadają, że Citroen skończył się na kill 'em all... tzn. CX ;-)
          • klemens1 Re: Citroen C5 13.11.13, 13:53
            > Ale kupowanie flagowego Citroena bez hydro jest - dla mnie przynajmni
            > ej - trochę bez sensu. Tym, co wyróżnia Cytryny, jest zawieszenie hydropneumaty
            > czne, cała reszta jest taka sama jak gdzie indziej.

            Niekoniecznie - c5 jest bardzo tani w zakupie (nowy). Jest to po prostu super alternatywa dla mondeo, passata itp. Sam się zastanawiałem nad nim, ale - ze względu na chęć spróbowania jak się jeździ automatem - wybrałem co innego. C5 z automatem jest tylko w droższych wersjach, które oferują dodatki, na których mi nie zależy.
      • erid Re: Citroen C5 13.11.13, 13:40
        Sam o Citroenie nic nie powiem, ale o C5 była mowa w audycji Magazynu Motoryzacyjnego Radia TOK FM z 12.10.2013. Pewnie z 10 minut, ale można wysłuchać w archiwum audycji...

        www.tokfm.pl/Tokfm/0,131252.html
        • solange123 Re: Citroen C5 13.11.13, 19:21
          O.... widzę,ze nie tylko my mieliśmy okazję wysłuchac tej audycji. Przyznam, ze po jej wysłuchaniu zwróciliśmy baczniejszą uwagę na C5 :)

          Dziękuję wszystkim za odzew, choć przyznam, ze część z Was odpłynęła gdzie w bok na tematy liftingowe :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka