Pomoc startowa

01.03.14, 02:57
Nie wiem jaka jest prawidlowa nazwa, ale jest to maly akumulatorek + kable,
i za jego pomoca mozna zastartowac samochod, w ktorym wyladowaly sie baterie.
Czy ktos taki posiada i moze cos na ten temat napisac? Czy warto to kupic,
czy to tylko wyrzucanie pieniedzy?
    • waga170 Re: Pomoc startowa 01.03.14, 04:39
      > Czy ktos taki posiada i moze cos na ten temat napisac? Czy warto to kupic,
      > czy to tylko wyrzucanie pieniedzy?

      Jakbys byla zawczasu przygotowana na wszystko co sie moze przydarzyc raz na osiem lat to by Ci zabraklo miejsca w bagazniku. No bo chyba nie masz zamiaru jezdzic samochodem a to ustrojstwo trzymac w domu.
      • galtomone Re: Pomoc startowa 01.03.14, 07:45
        Niw prosciej wymienic akumulator na nowy gdy widzisz, ze coraz slabiej kreci? Ewentualnie prostownik dod oladowywania, jesli jezdzisz krotkie trasy, po miesce I aku nie ma sie kiedy doladowac...
        • pia.ed Re: Pomoc startowa 01.03.14, 09:59
          Sprawa jest taka, ze mieszkam od lat poza granicami Polski i parę dni temu wysiadł mi akumulator. Nic nie wskazywalo na to ze slabo dziala, a tu nagle kiedy chcialam samochod zastartowac, to zapalily mi sie wszystkie swiatelka i ... cisza. Jednynie co chodzi, ale bardzo slabo, to wycieraczki ... Nawet biegi sie nie zmieniaja, tzn ich nazwy,
          i caly czas pokazuje "A", bo samochod jest z automatyczna przekładnią biegów.
          To jest nowy samochod i nie potrafie wykrecic akumulatora aby go wymienic na nowy.
          Nie mam kogos kto by mi zastartowal samochod, a cena wezwania Pomocy Drogowej jest wyższa niz cena tego urzadzenia ktore bedzie mnie kosztowalo ca 250 zl.
          Bateria sie wyczerpala bo malo jezdze samochodem, a do tego tylko krótkie odcinki pod miasto do centrów handlowych. W mieście poruszam się wyłącznie rowerem.

          Zanteresowal mnie ten "prostownik doładowywania," wygląda jakby stworzony
          do mojego stylu jazdy! W poprzednim samochodzie takie wylądowywanie akumulatora zdarzalo sie dosc czasto ...

          Pozdrawiam
          Pia
          • galtomone Re: Pomoc startowa 01.03.14, 11:09
            Ja tam w UK mialem wykupione ubezpieczenie AA. W takich sytuacjach, czy wybitej szyby, rozwalonego kola, itd... jeden telefon I do 30 min przyjezdzalo auto holowac/naprawiac/startowac.

            Same kable (jesli aku jest faktycznie padniety - sprawdzalem na sobie) I tak moga nic nie dac.
            • pia.ed Re: Pomoc startowa 01.03.14, 11:22
              Do mnie co rok przychodzi reklama, aby ubezpieczyc samochod w Pomocy Drogowej, i to kosztuje ca 150 zl/rok. Poniewaz samochod jest nowy, malo go uzywam, jezdze bezwypadkowo, wiec uwazalam to za niepotrzebne ... Ale chyba teraz po paz pierwszy w zyciu to zrobie, choc to juz moj trzeci samochod.

              Obejrzalam drugi filmik, i teraz wiem co to jest prostownik, a w kazdym razie jego nazwe TRANSFORMATOR. Teraz bede mogla poszukac na necie, bo prawdopodobnie tak samo nazywa sie po szwedzku ...

              www.youtube.com/watch?v=wGi4Q41DubY
              • pia.ed Re: Pomoc startowa 01.03.14, 11:30
                Niestety ... transformator sluzy tylko od zmniany natężenia pradu ... wiec to nie to.
                A jak PROSTOWNIK nazywa sie po angielsku?
                Bede miala te nazwe, to bez trudu znajde go w sklepie.
                • marusmk Re: Pomoc startowa 01.03.14, 12:41
                  Dla przykładu:


                  www.amazon.com/Schumacher-SC-600A-CA-SpeedCharge-Frequency-Battery/dp/B000H94F6E/ref=sr_1_2?s=automotive&ie=UTF8&qid=1393673916&sr=1-2
                  • pia.ed Re: Pomoc startowa 01.03.14, 13:08
                    Bardzo dziękuję ... na gogle wyszlo mi "doladowywacz ładowarki ;)
                    co jest oczywista bzdura, bo przeciez chodzi o "doladowywacz akumulatora".
                    Nareszcie bede mogla pojechac do sklepu i miec konkretna nazwe,
                    zamiast opowiadania dlugiej historii.

                    Pozdrawiam
                    Pia
                    • pia.ed Re: Pomoc startowa 01.03.14, 13:23
                      Tylko czy to rzeczywiscie jest "doladowywacz", bo SpeedCharge
                      to doslownie "zmiennik predkosci" (prądu) ...
                      a o doładowywaniu na tej stronce nie doczytałam ...
                      • waga170 Pia do garow! 01.03.14, 16:58
                        A nie do samochodu i komputera. Jak chcesz cos kupic w Szwecji to pytaj o szwedzka nazwe a jak dostaniesz angielska to jej nie kwestionuj bo sie osmieszasz "SpeedCharge znaczy doslownie zmiennik predkosci" hehe. Jak u Ciebie w tej Szwecji ze zrozumieniem liczby szesc?
                        • pia.ed Nie musisz byc tak nieprzyjemny ... 01.03.14, 17:23
                          waga170 napisała:

                          Jak chcesz cos kupić w Szwecji to pytaj o szwedzka nazwę ...

                          W Szwecji mlodzi i w srednim wieku ludzie mowa swietnie po angielsku,
                          wiec którą nazwę bym nie podala, to będą wiedzieć o co chodzi.
                          Ale nie ma o czym dyskutowac, bo prostownik to batteriladdare,
                          a te nazwę dobrze znałam, tylko nie kojarzyłam jej z polskim "prostownikiem".
                          Sprawa już załatwiona i dziękuję innym za wpisy.

                          • galtomone I jeszcze 02.03.14, 08:47
                            Mozesz jeszcze poszukac (powinno kosztowac grosze) urzadzenia pt car battery charge indicator (sa rozne rodzaje) np: www.ebay.com/itm/New-Battery-Indicator-12-V-Car-Truck-Cig-Plug-Ctek-/271407226154

                            Wsadzasz to w gniazdko zapalniczki (przy wylaczonym silniku!!!) I powinno to pokazac napiecie jakie daje akumoulator.
                            Zakladam, ze im slabszy tym nizsze. To nie musi byc dokladne wskazanie, ale jak z zielonego zrobi sie zolte, wiesz ze np. na noc zostawiasz akumulator podlaczony do prostownika I nich sie doladowuje.

                            Tym sposobem nie bedziesz musiala ladowac na slepo, na wszelki wypadek, codziennie.

                            Sprawdza sie taki sposob.

                            Moj Tato swoja Vectro jezdzi 2/3 razy w tyg na bardzo krotkich odcinkach w miescie - 5-10km.
                            Ciagle na swiatlach, + w lecie czasem klima, itp...
                            Aku nie ma kiedy sie doladowac, bo pobor pradu spory + uruchomienie silnika...

                            Wsadza to w gniazdko I raz w tyg podpina auto w garazu do ladowania. Od czasu gdy aku jest doladowany skonczyly sie problem z elektornika Vectrze, ktora szala...
                            • naaser Re: I jeszcze 02.03.14, 09:09
                              wiesz może, jak to się będzie zwać na alledrogo ?
                              • galtomone Re: I jeszcze 02.03.14, 18:19
                                Tester akumulatora? allegro.pl/listing/listing.php?string=tester+akumulatora&search_scope=wszystkie+dzia%C5%82y
                    • galtomone Re: Pomoc startowa 02.03.14, 08:40
                      To jak po ang. to szukałbym pod car battery charger.
                • analny_wybawca Re: Pomoc startowa 02.03.14, 19:38
                  > Niestety ... transformator sluzy tylko od zmniany natężenia pradu ... wiec to n
                  > ie to.

                  matko boska, fizykę kończyłaś w korespondencyjnej podstawówce zaocznie dla pracujących? Jak można nie mieć pojęcia czym jest transformator?
                  • vogon.jeltz Re: Pomoc startowa 03.03.14, 11:17
                    > matko boska, fizykę kończyłaś w korespondencyjnej podstawówce
                    > zaocznie dla pracujących?

                    Przecież teraz w szkołach praktycznie nie ma już fizyki. Zastąpiła ją religia.
    • jamesonwhiskey Re: Pomoc startowa 02.03.14, 02:59
      Nazywa sie to jump start I suzy do startu samochdu podobno wytrzymuje 10 lat no I tyle co mozna tu napiac polecamy tu prostownik to targanie akumulatora co jes kpletnie bez sensu
      • waga170 Re: Pomoc startowa 02.03.14, 03:33
        Na czyms dojechales do trzeciej nad ranem i tak sie zastanawiam czy to byl Jameson czy whiskey czy moze cos innego.
      • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:04
        no nie wiem ,, ja mam prostownik z "Jump start" option - wyciaga ponad 100A przez chwile ale probowalem zastartowac tym i wielkie G...... w cieplych krajach a co dopiero w zimie...
        O D rozbic takie gadgety....to podbne to pompki do kol co sie podlacza do zapalniczki..... Predzej bym geba kola napompowal....
    • loyezoo Re: Pomoc startowa 02.03.14, 18:23
      Taki starter (zwany matką) jest bez sensu dla osoby takiej jak ty.To jest dobre dla warsztatu albo firmy,która ma flotę samochodów.Pomijam fakt,że za 250zł to ten starter nadaje się do odpalania motorynek.Polecam jak przedmówcy,prostownik.
      Zastanawia mnie (tak poza konkursem:)),po co ci samochód,w dodatku nowy,który 80% czasu stoi.Te 80% wyszło mi z tego,że aku nie rozładowuje się w 2-3 dni,tylko tygodnie,jak jest nowy.
      • jamesonwhiskey Re: Pomoc startowa 02.03.14, 18:49
        Nie przesadzaj moja zabawka za 50 euro czyli nawet ponizej 250 zeta daje 400 amp I jest to wystatczajace zeby odpalic cos wiekszego niz motorynke poza tym wyobrazmy sobie autorke ktora zadko jezdzi wsiadq chce jechac aku padl za wasza rada ma prostownik to sobie wyciaga aku taszczy to do domu laduje caly dzie I juz dnia nastepneg moze zalatwiac to co bylo do zalatwienia dzien waczesniej poprostu rewelacja
        • loyezoo Re: Pomoc startowa 02.03.14, 19:18
          400A to mają akumulatory 45AH czyli do kompakta i to benzynowego (niewiele więcej jak w motorynce:)) Przesadziłem specjalnie,to chyba oczywiste.
          Jeszcze jedno.Pamiętaj,że starter też trzeba doładowywać ,nawet jak się nie używa.Czyli chyba można doładować sobie aku,jak się nie jeździ prawie wcale?
          • pia.ed Re: Pomocy! 02.03.14, 20:05
            Dostalam tyle roznych odpowiedzi, ze niedlugo wszystko mi sie pomiesza, a wlasciwie juz sie pomieszało.
            Mam pytanie. Jesli juz rozwiąże obecna sytuacje ... w taki czy inny sposób akumulator zostanie naładowany i umieszczony w samochodzie, to co mam robic w przyszłości, aby podobna "katastrofa" znów mnie nie spotkała???

            Z jednej rady w kazdym razie skorzystam: kupie przyrząd, przy pomocy ktorego będę mogla sprawdzać czy akumulator wkrótce sie nie rozładuje. Tylko co zrobić, kiedy pokaże sie żółte światełko? Jechać natychmiast do warsztatu aby akumulator naładować?

            Dalej niezbyt rozumiem co z tym "doładowywaczem", ktory przydaje sie w przypadku jeżdżenia tylko krótkich odcinków po miescie? Czy podlacza sie go do akumulatora, aby go doładowywał w czasie jazdy, czy po prostu jest to rodzaj ładowarki, którą sie podłącza do prądu w czasie postoju samochodu w garażu? Bo chyba w zapalniczce nie da sie tego ładować?

            • kontik_71 Re: Pomocy! 02.03.14, 20:33
              Okrutnie kombinujesz. Skoro od czasu do czasue gdzies nim jedziesz, zo zrob sobie po prostu wycieczke, np 50km na lunch w jakiej mile miejsce i do domu.. Sam sie zaladuje i nie bedziesz miala wiecej takich klopotow.
              Jesli auto jest nowe, mniemam, ze fabrycznei nowe, to moze masz tez assistance? Czesto w okresie gwarancyjnym producenci dodaja taka usluge, zerknij do dokumentow auta.
              • pia.ed Re: Pomocy! 03.03.14, 09:39
                kontik_71 napisał:

                > Jesli auto jest nowe, mniemam, ze fabrycznei nowe, to moze masz tez assistance?

                Poprzedni właściciel mial assistance Falk, ale płacił za to osobno,
                choc auto bylo fabrycznie nowe.
                Napisałam zresztą wcześniej, ze przysłano mi zapytanie czy tez chce wykupić,
                ale nie chciałam, czego teraz bardzo żałuje ...

                • kontik_71 Re: Pomocy! 03.03.14, 09:47
                  Wiec zostaje opcja sasiada z kablem :)
          • jamesonwhiskey Re: Pomoc startowa 03.03.14, 00:09
            pytanie glowne to czy jest garaz czy nie bo jesli nie to chyba nie polecass akrobacji z aku starszej pani mnie sie tego dziadostwa targac nie chce a jump start wazy z dwa trzy kilo nie dziesiec poza tym ja t8 mam I u mnie sie swietnie sprawdza w malo uzywanym samochodzie wiec dla mnie prostownik to zbedne motanie sie operacja dwie minuty I mam odpalone tu I teraz I jade a nie sie bawie z prostownikiem
            • pia.ed Re: Pomoc startowa 03.03.14, 10:47
              Pisałam wcześniej, ze garażu nie mam ... Samochód stoi na płatnym miejscu parkingowym na podwórku naszej wspólnoty. Jest 10 tez garaży, ale w nich nie ma gniazdek ... widziałam jak sąsiad (z garażem) odkurzając samochód podpinał sie 20 metrowym kablem do pralni w piwnicy naszego budynku.
              Tez mogłabym odkurzać w ten sposób ... ale absolutnie nie podpinać się do gniazdka w pralni czy nawet w moim mieszkaniu bo mieszkam na parterze,
              żeby przez 12 godzin lądować akumulator!!!

              O jakiej akrobacji piszesz? Tak, młoda nie jestem, ale codziennie
              i przez cały rok śmigam rowerem po mieście, wiec kondycje mam ...
              Jakbym już wykręciła akumulator, to problemem nie jest zaczepić na ulicy jakiegoś miłego pana, żeby akumulator wyciągnął z samochodu i postawił na wózek bagażowy.

              Chętnie kupiłabym "pomoc startowa" choc to wydatek 250 zl,
              tylko byc moze nigdy w zyciu jej juz wiecej nie bede potrzebowała?
              A prostownik, jak ktos napisal, bardzo sie przydaje przy krótkich odcinkach,
              ktore najczesciej robię ...

              Tylko cały czas czekam na konkretna odpowiedz na jakiej zasadzie
              prostownik działa, bo jesli na identycznej co ładowanie akumulatora
              gdzie musi sie mieć [i]dostęp do prądu 230 V w gniazdku[/u] ... to oczywiscie prostownik odpada.

              CALY CZAS MYSLE JAK TE SPRAWE ROZWIAZAC ...

              W dzien jest latwy podjazd do samochodu bo sasiadka w pracy,
              wiec moglabym zatrzymac jakiego taksowkarza ktory by mi samochód
              za zapłatę zastartował.
              Po poludniu moj samochod trzeba by wyciągać, bo parking jest w poprzek.
              Samochod zwrocony jest przodem do żywopłotu, a po obu stronach stoją samochody,
              czyli dostep jest tylko do bagażnika!


              jamesonwhiskey napisał:
              > pytanie glowne to czy jest garaz czy nie bo jesli nie to chyba nie
              polecasz akrobacji z aku starszej pani ...

              • jamesonwhiskey Re: Pomoc startowa 03.03.14, 11:23
                wiec kup sobie to pudelko o ktorym pisalas w poscie pierwszym i zapomnij o prostowniku
      • pia.ed Re: Pomoc startowa 02.03.14, 19:18
        loyezoo napisał:

        > Zastanawia mnie (tak poza konkursem:)),po co ci samochód,w dodatku nowy,który 8
        > 0% czasu stoi.Te 80% wyszło mi z tego,że aku nie rozładowuje się w 2-3 dni,tylk
        > o tygodnie,jak jest nowy.



        Masz całkowitą racje, ze nie powinnam kupować samochodu, bo to wyrzucanie pieniedzy.
        Tylko ze do samochodu bylam od lat przyzwyczajona, potrzebowalam go do pracy, i kiedy moj Ford Escort z wieloma gadżetami, bardzo maly przebiegiem i w świetnym stanie, musialam oddac na zlom po 24 latach używania, bo pekla mi metalowa belka która trzyma przednie kola (samochod by nie przeszedl następnego przegladu) to nie moglam sobie wyobrazic zycia bez samochodu ... chociaz coraz mniej jeździłam. Na poczatku patrzylam na uzywane, ale poniewaz zawsze mialam automatyczna przekladnie biegow z powodu bolu ramion, to bylo naprawde niemal niemozliwoscia kupic używany bo to nie Ameryka gdzie wszyscy jeżdżą na automatach. Chcialam miec tylko pieciodrzwiowy by byl pakowny i wygodny. Przewoze nim czasem rower, nawet mniejsze meble w niego wejdą, bo tylnie siedzenia mozna calkiem wyjac i zostawic w domu. No i w koncu znalazlam ... nieco używany ale jak nowy, bo wlascielem byl starszy czlowiek, a samochod stal w garażu. Mial dopiero 18 miesiecy i byl ledwo co dotarty.
        Zdecydowalam sie, choc cena byla tylko niewiele niższa niż standardowego nowego, ale mial dodatki i wszystko o czym marzylam. Stwierdzilam, ze na jakis luksus w zyciu zasluzylam, a pieniedzy ze soba do grobu nie wezmę. Zreszta kupujac go planowalam wycieczki po Europie, bo poprzednim samochodem co roku gdzieś wyjeżdżałam .... tylko zaczęłam sie gorzej czuć i z wycieczek dużo nie wyszło. Cały czas mam jednak nadzieje ze będzie lepiej ... i znów będę jeździć.
        Jakbym musiala sobie czegos odmowic z powodu samochodu, to bym oczywiscie nie kupiła ... ale glodna nie musze chodzic ... na lekarstwa starcza ... na czynsz tez ...

        • wtopek Re: Pomoc startowa 02.03.14, 19:43
          kupić używany samochód i nie sprawdzić stanu akumulatora....eh, kobiety :)))

          kupuj prostownik, znajdziesz go w każdym supermarkecie w każdym cywilizowanym kraju w dziale z artykułami motoryzacyjnymi, podpinasz do akumulator na noc i włączasz

          a skoro robisz niewielkie przebiegi, radzę podładowywać akumulator przed każdym sezonem zimowym
          • pia.ed Prostownik? 03.03.14, 09:24
            Wtopek, kupilam w salonie samochodowym Mitsubishi wiec zrobiono calkowity serwis,
            poza tym byl jeszcze na gwarancji ... Bylam nim w Polsce i w Niemczech, długie trasy.
            Na jesieni dużo jeździłam - dwa razy w tygodniu do rehabilitanta pod miastem przez kilka miesięcy.
            Dopiero od grudnia używałam samochodu sporadycznie. Cały czas były deszcze i chlapa,
            mrozu nie było, wiec nie podejrzewałam ze tak się stanie.
            Nigdy w zyciu nie sprawdzałam stanu akumulatora, bo po prostu nie mialam pojecia jak sie to robi ... Dopiero tutaj napisano mi, ze można go sprawdzać przy pomocy zapalniczki do samochodu, to jest cenna dla mnie wiadomość, i takie coś kupie!

            Nie wiem czy czytałeś ze nie mam garażu ... samochód stoi na (płatnym) parkingu przed domem, bez dostępu do sieci. Dlatego mam pytanie:
            CZY PROSTOWNIK MOZNA NAŁADOWAĆ W DOMU i PODPIĄĆ W NOCY DO AKUMULATORA, czy tez dziala na zasadzie zwyklej ładowarki, ktora trzeba podlaczyc do gniazdka w garażu???

            Napisz tylko TAK albo NIE ...
            • vogon.jeltz Re: Prostownik? 03.03.14, 11:19
              > Napisz tylko TAK albo NIE ...

              Najpierw zadaj pytanie, na które da się odpowiedzieć tylko 'TAK' albo 'NIE'.
              • pia.ed Re: Prostownik? 03.03.14, 12:14
                vogon.jeltz napisał:
                > "Napisz tylko TAK albo NIE ..."

                > Najpierw zadaj pytanie, na które da się odpowiedzieć tylko 'TAK' albo 'NIE'.



                Gdybys dokladnie przeczytał mój post, to byś dowiedział się, ze był skierowany do Wtopek ktory mi polecił kupienie prostownika ... W ostatnim fragmencie mojej odpowiedzi wytłumaczyłam, ze nie mam dostępu do prądu, i czy w takim przypadku kupienie prostownika ma jakiś sens, bo podejrzewam, choć nie jestem tego na 100% pewna, ze przy prostowniku tez potrzebny jest dostępu do prądu ...


                Prostownik?
                pia.ed 03.03.14, 09:24
                Wtopek, kupilam w salonie samochodowym Mitsubishi, wiec zrobiono calkowity serwis, poza tym byl jeszcze na gwarancji (...)
                Nie mam garażu ... samochód stoi na (płatnym) parkingu przed domem, bez dostępu do sieci. Dlatego mam pytanie:
                CZY PROSTOWNIK MOZNA NAŁADOWAĆ W DOMU i PODPIĄĆ W NOCY DO AKUMULATORA, czy tez dziala na zasadzie zwyklej ładowarki, ktora trzeba podlaczyc do gniazdka w garażu???
                Napisz tylko TAK albo NIE ...
                • vogon.jeltz Re: Prostownik? 03.03.14, 12:57
                  To są dwa pytania. Jeśli odpowie ci tylko 'TAK' lub 'NIE', nie będziesz wiedziała, do której części twojego pytania odnosi się odpowiedź.
                  • pia.ed Re: Prostownik? 03.03.14, 13:15
                    vogon.jeltz napisał:

                    > To są dwa pytania. Jeśli odpowie ci tylko 'TAK' lub 'NIE', nie będziesz wiedzia
                    > ła, do której części twojego pytania odnosi się odpowiedź.



                    Tak, tu masz oczywiscie racje, ale jak sie szybko pisze, to nie zawsze ma sie czas sprawdzic... liczac na to, ze dyskutant i tak zrozumie, i nie będzie sie czepiał jak Ty :(
                    Chodzilo mi o krotka, konretna odpowiedz, bo na ogol jest tendencja
                    aby jeszcze bardziej pogmatwac sprawe ...

                    No a teraz kiedy mnie poprawiles to czy mozesz mi odpowiedziec na pytanie, ktore jednoznacznie zadalam w moim ostatnim poscie???
                    • vogon.jeltz Re: Prostownik? 03.03.14, 15:26
                      Prostownik działa jak ładowarka.
                      • pia.ed Re: Prostownik ... koniec tematu 03.03.14, 16:15
                        vogon.jeltz napisał:
                        > Prostownik działa jak ładowarka.


                        No to kółeczko się zamyka ... bo ładowarkę muszę podłączyć do prądu 230 V
                        aby naładować akumulator znajdujący sie w samochodzie, wiec prostownik
                        tez do 230 V ... a mój samochód stoi na podwórku, gdzie dostępu do prądu nie ma.
                        • kontik_71 Re: Prostownik ... koniec tematu 03.03.14, 16:52
                          A nie masz jakiegos znajomego Polaka tam? On Ci raczej nie powiee, ze masz zadzwonic po support..
          • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:12
            A jak to Ty bys sprawdzal ten akumulator przy kupnie???
            Kreci, zapala to w porzadku? A po roku czy nawet mniej moze go trafic - szczegolnioe jak zimno.

            No i zastanow sie ile ten akumulator kosztuje? 300zl? moze 500.... najwazniejsze przy kupnie autoa za 10 - 20x wiecej?

            Kupic prostownik i podladowac gdzie? W domu?.. Wymontowac , zaniesc do domu, podladowac, wyniesc na parking i podlaczyc? Interesujace.....ale nie dla kazdego...
      • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:07
        Masz na mysli starter wielkosci malej lodowki?? To oczywiscie zapali ale kosztyjenie 250 zl ale przynajmniej 10x tyle... ..

        A to jej psrawa po co jej auto - ten akumulator wyglada na to ze jest do wymiany.... Jak zaczyna sie rozladowywac to nawet jak go mozna doladowac to i tak wysiadzie za pare dni.
    • kontik_71 PO co to kombinowanie? 02.03.14, 20:31
      Czy ni elatwiej zapukac do jakiegos sasiada i poprosic aby pomogl? Podepnie swoje auto do Twojego i po klopocie :) Ewentualnie bedzies musiala kupic kable rozruchowe,
      • pia.ed Re: PO co to kombinowanie? 03.03.14, 09:53
        kontik_71 napisał:

        > Czy ni elatwiej zapukac do jakiegos sasiada i poprosic aby pomogl? Podepnie swo
        > je auto do Twojego i po klopocie :) Ewentualnie bedzies musiala kupic kable roz
        > ruchowe.



        Kable startowe nalezą do wyposażenia technicznego samochodu, wiec oczywiscie je mam. Sąsiadów tez mam.... tylko ze to nie Polska gdzie ktoś chętnie zarobi stówkę. Pomogliby mi za darmo, i dlatego absolutnie o taka pomoc nie chce prosić!!!
        • celicaman Re: PO co to kombinowanie? 03.03.14, 10:13
          > to nie Polska gdzie ktoś chętnie zarobi stówkę. Pomogliby mi za darmo, i dlatego absolutnie o > taka pomoc nie chce prosić!
          Sugerujesz, że w Polsce za pomoc sąsiadowi woła się stówkę? Dawno chyba w kraju nie byłaś.
          P.S. Strasznie to życie w Skandynawii jest skomplikowane. W Polsce jak ci akumulator padnie to dzwonisz do pierwszej z brzegu firmy taksówkowej i za kilkanaście minut podjeżdża facet z kablami rozruchowymi o odpala auto. Koszt 20-30 zł. I nikogo o nic nie musisz prosić.
          • pia.ed Re: PO co to kombinowanie? 03.03.14, 11:45
            celicaman napisał:

            W Polsce jak ci akumulator padnie to dzwonisz do pierwszej z brzegu firmy taksówkowej i za kilkanaście minut podjeżdża facet z kablami rozruchowymi o odpala auto. Koszt 20-30 zł. I nikogo o nic nie musisz prosić.

            Jak zadzwonię do telefonistki, żeby mi podesłali taksówkę do zapalenia samochodu, to mi nie odpowie, ze od tego jest Pomoc Drogowa,
            a ta bierze tyle, ze te pieniądze kupiłabym starter i ładowarkę!!!

            Właśnie wcześniej nadmieniłam, ze spróbuje zatrzymać
            przejeżdżającą taksówkę i prywatnie poprosić o pomoc,
            a nie dzwonić na centralke, bo wtedy taksówkarz przyjedzie
            nabiwszy sobie najpierw 15 km po mieście!
        • samspade A tak właściwie to o co chodzi? 03.03.14, 13:25
          Masz kable masz sąsiadów ale nie chcesz ich pomocy? Bo pomogli by to za darmo? Zresztą tak jak w Polsce.
          Nie ogarniam.
          • pia.ed Re: A tak właściwie to o co chodzi? 03.03.14, 14:11
            Moi sąsiedzi to szwedzka bananowa młodzież ... która oczywiscie potrafi dać mi pomoc startowa. Tylko ze w Szwecji nie ma zwyczaju prosić o pomoc, jesli jest się tylko sąsiadem ...
            a ja z nikim z tych 20 -35 latków nie jestem zaprzyjaźniona.
            Dzwonienie do drzwi tez nie jest przyjęte, a przecież nie mam numerów ich komórek.

            Co innego jest porozmawiać chwile na schodach czy na podwórku, cos sie zapytać .
            Są mili, chętnie odpowiedzą i dodadzą jeszcze coś o pogodzie ...

            Juz raz sie porzadnie nacielam kiedy troche starsza dziewczynę, z wyksztalceniem w branzy IT, z ktora wielokrotnie rozmawiałam kiedy razem opalałyśmy sie na trawce w naszym ogrodku poprosilam o pomoc ...
            Coś mi naszlo na ekran i za żadne skarby nie dalo sie usunąć. Poniewaz to byla moja "dobra znajoma", wiec zadzwoniłam do drzwi i zapytałam, czy moze przyjść do mnie na doslownie 5 minut i mi pomoc.
            Wiesz co mi odpowiedziala? Ze przeciez mam numer do suporter wiec żebym tam zadzwoniła. Podziekowalam jej bardzo grzecznie za "poradę", a w domu usiadłam i sie popłakałam. Mieszkałyśmy w tym samym domu od 10 lat, i taka odpowiedz byla dla mnie jak uderzenie w twarz.
            • samspade Re: A tak właściwie to o co chodzi? 03.03.14, 14:25
              Wujowy kraj ta Szwecja. U nas jest jednak lepiej.
    • thorpe Re: Pomoc startowa 03.03.14, 10:40
      Czy ktoś mógłby coś napisać o samych tego rodzaju produktach, a nie dysputować o sensie ich używania?
      Ja np przeczytałem w sieci, że taki strzał z boostera może uszkodzić elektronikę. To faktycznie prawda, czy nie należy się tym przejmować?
      Nie każdy ma możliwość pożyczać prąd od sąsiada ani czekać na assistance pół dnia. Taki starter to wygodne rozwiązanie, szczególnie, że teraz oferowane modele nie są duże, zazwyczaj mają dołączony kompresor, latarkę itd. Także nie jest to takie głupie i nie kosztuje dużo.
      • celicaman Re: Pomoc startowa 03.03.14, 14:11
        > Ja np przeczytałem w sieci, że taki strzał z boostera może uszkodzić elektronik
        > ę. To faktycznie prawda, czy nie należy się tym przejmować?
        Jeśli to jest urządzenie przenośne (nie podłączane w czasie rozruchu do 230V) to w skrzynce masz po prostu mały akumulator. Jeśli postępujesz zgodnie z instrukcja obsługi i nie robisz nic głupiego to nie uszkodzisz elektroniki. Po prostu dołączasz dodatkowy akumulator do samochodu.
        Gorzej jest z urządzeniami warsztatowymi zasilanymi podczas rozruchu z sieci. Jeśli urządzenie jest dobrej marki to jest bezpieczne dla auta. Ale jak to jest jakaś chińska modyfikacja spawarki to nikt Ci nie zagwarantuje, ze nie polecą z niej jakieś przepięcia, składowe zmienne czy inne cuda-wianki które sfajczą elektronikę w aucie.
    • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:00
      Aby zastartowac samochod jak akumulato wysiadl to nie wystarczy prostpwnik "duperelek" .
      Takie ustrojstwo posiadam i nadaje sie ono aby naladowac akumulator albo to "podtrzymywac" kiedy nie jest uzywany. Oczywiscei do tego potrzebny jest garaz czy stanowisko gdzie masz wtyczke i tego ci nikt nie ulradnie poniewaz naladowanie akumutora to kilka do kiklunastu godzin a "podtrzymanie" to praktycznie ciagle..
      Zastartowac mozna uzywajac profesjonalnego startera albo uzywajac kalbi i "pozyczajac" od kogos. Problem w tym ze jak odpalisz od kogos czy zawolasz pomoc drogowa i nie pojezdzisz dlugo aby go naladowac to jutro znow nie zapalisz...
      A swoja droga jak ci juz raz padl to znaczy ze pewnie jest do kitu a przynajmniej nalezy sie akumulatorowi przeglad i sprawdzenie. Akumulatory nie sa takie same i sa takie co wytrzymaja spokojnie ponad 5 lat a inne padna po roku czy dwoch...
      • pia.ed Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:12
        engine8 napisał(a):

        > Problem w tym, ze jak odpalisz od kogos czy zawolasz pomoc drogowa i nie pojezdzisz dlugo aby go naladowac to jutro znow nie zapalisz...
        A swoja droga jak ci juz raz padl to znaczy ze pewnie jest do kitu a przynajmniej nalezy sie akumulatorowi przeglad i sprawdzenie. Akumulatory nie sa takie same i sa takie co wytrzymaja spokojnie ponad 5 lat a inne padna po roku czy dwoch ...



        Czyli jednak na to wychodzi, ze najlepiej akumulator wymontować
        i zawieźć do warsztatu ... Czy naprawdę akumulatory w nowych autach
        (średniej wielkości typu Escort czy Colt) są taki ciężkie???
        • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:24
          No nie masz wyjscia ....
          U nas w hameryce i podejrzewam ze w szwecji tez , w sklepie ci go sprawdza i naladuja w ciagu godziny jesli jest sprawny - "za dziekuje" a jak nie to psrzedadza nowy naladowany....
          Ale to wazy nie wiem jaki masz ale zwykle waza ze 20 kg ... z tym dziadostwem to nie mozna jechac autobusem i mozna sie kwasem pooblewac jak nie jest szczelny....
          Najlepiej miec znajomego kogos kto wrzuci do bagaznika i pomoze....

          Pomoc drogowa powinna miec urzdzenie do sprawdzenia na miejscu czy nadaje sie do ladownai a jak nie to (przyynajmniej u nas jak sie zadzwoni po pomoc i powie ze problem z akumultorem to oni wyslyaj specjalny samochod i zabieraja nowy zamiennik na wypadek gdy klient chce kupic - i ceny maja rozsadne... Zaloza i daja gwarancje na iles tam lat (zalezy iod ceny) Ja istanio zalozylem za $150 USD z gwarancja na 96 miesiecy (3 lata wymina na nowy a potem przeliczone zuzycie)
          • pia.ed Re: Pomoc startowa 04.03.14, 02:09
            No nie masz wyjscia .... U nas w hameryce i podejrzewam ze w szwecji tez , w sklepie ci go sprawdza i naładują w ciagu godziny jeśli jest sprawny - "za dziękuję"


            Człowieku, nie masz pojęcia o Szwecji. Tutaj usługi są tak drogie,
            ze trudno uwierzyć ... Nic na piękne oczy nie robią ...

            Dam Ci przyklad sprzed miesiaca. Kupilam w sklepie motoryzacyjnym, wycieraczki do przedniej szyby samochodu, bardzo drogie ... Chłopak ktory mi je sprzedal
            "nie mial czasu" aby mi pomoc założyć, i poradził, abym sie zapytała
            w ich warsztacie pietro nizej. Tam powiedzieli, ze owszem - jak im zapłacę!!!
            I nie myśl, ze chcieli to robić "na czarno" żeby zarobić parę koron ...
            Szwedzi sa bardzo uczciwi, wiec wystawiliby mi firmowy rachunek.

            Raz jedyny ładowałam w warsztacie akumulator z mojego poprzedniego
            samochodu, to za naładowanie zapłaciłam tylko trochę mniej niż za nowy ...

            A Pomoc Drogowa za usługę zastartowania samochodu wzięłaby tyle,
            ze za te pieniądze mogłabym kupić starter i ładowarkę ...

            Za nowy akumulator zapłaciłabym co najmniej tyle co Ty, tyle ze
            bez żadnej gwarancji. Wiem, bo kilkakrotnie kupowałam
            do mojego starego samochodu.



            engine8 napisał(a):

            Ja ostatnio założyłem za $150 USD z gwarancja na 96 miesięcy ...
            • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 02:25
              No a nie masz ubezpieczenia na auto i w ubezpieczeniu podstawowa pomoc drogowa ?
              W takim wypadku musisz miec znajomego Polaka - oni wszytko potrafia....
              • pia.ed Re: Pomoc startowa 04.03.14, 04:04
                Oczywiscie mam auto ubezpieczone - pelne ubezpieczenie. Ale pomoc drogowa
                nie wchodzi w ubezpieczenie. Trzeba sie dodatkowo ubezpieczyć w specjalnej firmie.

                Nie mam tutaj znajomych Polaków ... jedynie polską sprzątaczkę ...
                Właśnie do niej dzwoniłam w niedziele z myślą, ze jej mąż uruchomi
                mi samochód, ale wyjechal na tydzień do Polski.

                Kiedy przyjedzie, to ewentualnie porozmawiam o wykręceniu akumulatora.

                NO A TERAZ DOBRANOC ...
        • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:27
          jak nigdy nie wymontowywalas akumulatora to nie radzil bym sie za to brac - mozesz sobie narobic wiecej klopotu niz to warte...
        • engine8 Re: Pomoc startowa 04.03.14, 01:42
          a jak sobie juz kupisz nowy akumulator :) poniewaz podejrzewam ze to bedzie koniecznosc... to nie wydawaj pieniedzy na zadne gadgety i bezuzyteczne duperele.. nowy akuplator bedzie trzymal i jak przejdziesz 20 km w tygodniu (tak za jednym ciagiem czy dwoma podejsciami aby doladowac ) a od czasu do czasu dluzej to powinien trzymac przez lata..
Pełna wersja