schweppes1
22.03.14, 17:16
Witam,
Dostałem ofertę pracy, powiedzmy na stanowisku kierowniczym w przemyśle. Aktualnie jestem zwykłym handlowcem (maszyny) i przeliczam sobie ile musiałbym dostać w nowej pracy, żeby nie stracić. Obecnie mam samochód służbowy prawie nielimitowany, jeśli chodzi o paliwo, więc w zasadzie jedyny koszt, jaki ponoszę z własnej kieszeni to paliwo na urlopie. Musiałem więc przeliczyć koszt eksploatacji kilkuletniego samochodu średniej klasy, żeby wiedzieć ile muszę zaśpiewać, aby nie stracić.
Wyszły mi następujące miesięczne koszty:
- zakup samochodu za 35 000 zł rozłożony na 6 lat: 500 zł,
- paliwo na dojazdy do pracy (30 km) i prywatne: 1000 zł,
- ubezpieczenie, przeglądy, opony i serwis przy 30 000 km rocznie: 400 zł.
W zaokrągleniu wychodzi 2000 zł miesięcznie za eksploatację używanego, kilkuletniego samochodu.
Przeciętny facet (nie inżynier, nie prawnik, nie lekarz, tylko przeciętny gościu) w średnim/dużym mieście pomijając ścianę wschodnią/Warszawę zarabia ok. 3000 zł netto. Nijak widzę szansę na wyrobienie się z takimi kosztami, jeżeli sam musi opłacać mieszkanie.
To jest rzecz przerażająca.