Dodaj do ulubionych

Smutna rzeczywistosc PL...

26.03.14, 09:34
Czlowiek miesiac temu ogladal nowy TG.. Sluchal czym jezdzi Clarkson, Hammond...
Patrze jakimi autami jezdzili moi "tubylczy" sasiedzi...

A potem czlowiek slucha audycji porannej w jednej z poslkich stacji radiowych i redaktorzy mowia, ze ich najfajniejsze i najlepiej wspominane fury to uzywany Sharan i uzywana Vectra...

Abstrahujac juz od faktu, ze gosc sprzedajacy adusycje radiowo ilus tysiacom ludzi nie jest wstanie kupic nowego auta.... To jak sie mozna podniecac Vectra czy Sharanem... nawet mocnymi silnikami to dalej Vectra i Sharan a nie M5 czy 911... :-(
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 09:55
      No bo to jest połączone. Włączasz radio, co słyszysz. Zajebista Vectra i Sharan...myślisz sobie, WTF, co to za leszcze. Więc ich przełączasz, nie słuchasz, oni mniej zarabiają na reklamach. Więc ich nie stać na nowy normalny samochód, więc się podniecają starą Vectra i Sharamananem.
      • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:08
        Ale to przecież tak nie działa. Ty słyszysz "zajebista Vectra i Sharan" - myślisz "WTF?". Przeciętny wąsaty pensjonariusz Potato Republic of Bolanda czy inny korpoleming słyszy "zajebista Vectra i Sharan" - myśli "mmm, zajebista Vectra i Sharan". I słucha dalej. Ty i tak nie jesteś targetem, bo wąsatych Wieśków i korpolemingów jest po prostu więcej. Wiec zarabiają na tych swoich reklamach, pewnie całkiem konkretnie. A mimo to jeżdżą "zajebistą" Vectrą i Sharanem...
        • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:23
          Moze tak... Tymbardziej jest smutny fakt, ze zachwycamy sie i podniecamy kompletna przecietnoscia...

          Bo co jest ekstra w Vectrze czy Sharanie...?
    • koza_oddam Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:02
      Przede wszystkim, gwiazdy TG a nasze nawet najlepiej zarabiające, to nie ta liga. Kompletnie nie ta. Clarkson jest jednym z bogatszych ludzi w UK, więc - dziwne żeby jeździł Vectrą. Chociaż czasem opowiada o autach z młodości i miał epizody z Escortem, Fiestą itd. W każdym razie, ciężko ich porównywać. To raz. Dwa - prowadząc TG przez te lata, najeździł się super samochodami, co powoduje że poniżej jakiegoś progu nie schodzą, chociaż May ma Pandę (oczywiście między innymi) i się jej nie wstydzi, ba, lubi Dacię co już skreśliłoby go jako użytkownika tego forum. Generalnie, ciężko by im było zachwycać się Szaranem, jak na co dzień od dawna używa się bryk z najwyższej półki.
      • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:05
        koza_oddam napisał:

        > Przede wszystkim, gwiazdy TG a nasze nawet najlepiej zarabiające, to nie ta lig
        > a. Kompletnie nie ta. Clarkson jest jednym z bogatszych ludzi w UK, więc - dziw
        > ne żeby jeździł Vectrą.

        Właściciel Ikei też biedny nie jest, a czym jeździ?
        Jura
        • loyezoo Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:31
          jureek napisał:

          Właściciel Ikei też biedny nie jest, a czym jeździ?
          > Jura

          Po 1 już nie jest bogaty,bo go wysiudali synowie.Po 2 (co chyba ważniejsze) Ingvar Kamprad jest raczej fanem taniej tandety meblowej,a nie fanem moto,czyli zdecydowanym przeciwieństwem prowadzących Top Gear
          • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:11
            > Ingvar Kamprad jest raczej fanem taniej tandety meblowej

            Tandety jak tandety, IKEA po prostu to taka Skoda czy Dacia w świecie mebli.
            • poohdell Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:54
              raczej taki McDonalds w świecie mebli - pomysł, wykonanie, zarzadzanie, filozofia dzialania itp. Yon know what I mean?
              • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 15:03
                Może być i Makdonald. Ale jesteśmy na forum motoryzacyjnym więc chciałem bardziej ontopicznego porównania. A poza wszystkim - ja bardzo lubię IKEĘ.
                • poohdell Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 21:44
                  Ja też. Sama estetyka mebli chociazby. Tandeta to jest Bodzio itp. Albo mega drogie sklepy, gdzie ludzie myślą, że jak drogie to fajne.
    • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:04
      Strasznie szyfrujesz. Co to jest TG? Co to za jedni Clarkson i Hammond? Ten drugi, to ten co organy elektryczne wymyślił? Już przecież dawno nie żyje.
      Jura
      • galtomone Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie... 26.03.14, 10:22
        www.google.com/search?hl=pl&source=hp&q=clarkson+TG&btnG=Szukaj+w+Google&aq=0&aqi=g10&aql=&oq=watch+tr&gs_rfai=#hl=pl&q=tg+clarkson+hammond
        Inna sprawa, ze jeszcze nie spotkalem fana motoryzacji, dla ktoremu zestawienie TG + Clarkson + Hammond nic by nie mowilo.

        Sporo fajnego ogladania zatem przed Toba - polecam!
        • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 11:00
          galtomone napisał:

          > Inna sprawa, ze jeszcze nie spotkalem fana motoryzacji, dla ktoremu zestawienie
          > TG + Clarkson + Hammond nic by nie mowilo.

          Ja akurat fanem motoryzacji nie jestem, więc mogło mi nic nie mówić, chociaż niektórzy twierdzą, że znajomość takich programów jest elementem ogólnego obycia.

          > Sporo fajnego ogladania zatem przed Toba - polecam!

          Dziękuję, ale na razie nie skorzystam. Brak czasu. Po urlopie mam nagrane zaległe cztery odcinki "M jak miłość" do obejrzenia, a jak już te zaległości zwalczę, to zostało mi jeszcze kilkanaście czeskich filmów (bo akurat w fazie czeskiego kina jestem).
          Jura
          • galtomone Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 11:19
            jureek napisał:

            > Ja akurat fanem motoryzacji nie jestem, więc mogło mi nic nie mówić, chociaż ni
            > ektórzy twierdzą, że znajomość takich programów jest elementem ogólnego obycia.

            A na forum bywasz z nudow... poczytac o nieinteresujacych sprawach? :-)

            > Dziękuję, ale na razie nie skorzystam. Brak czasu. Po urlopie mam nagrane zaleg
            > łe cztery odcinki "M jak miłość"

            Jasne.... raze ze świstakiem oglądacie?
            Czas przy zawijaniu papierków szybciej leci... nie? :-)
            • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 12:16
              galtomone napisał:

              > A na forum bywasz z nudow... poczytac o nieinteresujacych sprawach? :-)

              Interesują mnie przede wszystkim ludzie. A tu spotyka się ciekawych typów. To naprawdę ciekawe obserwować, jak ludzie prowadzą wojny prawie religijne - japończycy kontra niemcy, nówki kontra używki itp. Forum to bardzo przypomina takie typowo babskie fora jak np. uroda (to o kosmetykach).

              > Jasne.... raze ze świstakiem oglądacie?
              > Czas przy zawijaniu papierków szybciej leci... nie? :-)

              Nie wierzysz, że oglądam regularnie "M jak miłość"? No to żeby Cię dobić dodam jeszcze, że praktycznie każdy odcinek oglądam nawet dwa razy. Najpierw w domu na telewizorze, a potem drugi raz na laptopie niemieckiego kolegi, który nagrywa wszystkie odcinki, bo na tej serii uczy się polskiego i jak czegoś nie rozumie, to mu tłumaczę.
              Jura
              • galtomone Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 12:37
                jureek napisał:

                > Nie widziałem. W ogóle mało oglądam telewizji, ograniczam się do TVP Polonia, A
                > RD, ZDF, czasem TVP Kultura i Info, a także niemieckie trzecie programy lokalne
                > , na żadnej z tych stacji Top Gear nie pokazują.

                I na ktorym leci to M jak milosc?
                • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 12:38
                  galtomone napisał:

                  > I na ktorym leci to M jak milosc?

                  TVP Polonia

                  • galtomone Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 12:47
                    A o czym to jest?
                    • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 12:57
                      galtomone napisał:

                      > A o czym to jest?

                      O wszystkim. Jak jak "Matysiakowie" czy "W Jezioranach", jeśli te nazwy słuchowisk coś Ci mówią (drugiego z nich nadal słucham w miarę regularnie).
                      Jura
                      • galtomone Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 13:10
                        Jak o wszystkim, to generalnie o niczym...
                        Znaczy o ludzkich charakterach i tyle? :-)
                        • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 13:17
                          galtomone napisał:

                          > Jak o wszystkim, to generalnie o niczym...
                          > Znaczy o ludzkich charakterach i tyle? :-)

                          O życiu. O miłości. O zdradach, chorobach, rozstaniach itd. Jak to w operze mydlanej. To nie jest żadne dzieło sztuki, oglądam dla odprężenia (a Helmut dla nauki języka).
                          Jura
                          • galtomone Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 13:27
                            Jaki Helmut???
                            Z kim Ty to ogladasz???
                            • jureek Re: Google u Ciebie gryza? + dziwne spostrzezenie 26.03.14, 13:38
                              galtomone napisał:

                              > Jaki Helmut???

                              Przecież pisałem wyżej, że znajomy Niemiec ogląda i nagrywa na laptopa wszystkie odcinki tej serii, bo tak uczy się polskiego. Najpierw zapisuje sobie minuty i sekundy tych fragmentów, których nie rozumie, i później wspólnie je omawiamy. To właśnie ten Helmut (tak ma naprawdę na imię). A ponieważ na TVP Polonia dodatkowo są pokazywane napisy po angielsku, to Helmut może sobie ten serial oglądać także z żoną, która akurat polskiego się nie uczy.

                              > Z kim Ty to ogladasz???

                              W domu przeważnie z żoną, albo sam. Dopiero drugie oglądanie jest z Helmutem.
                              Teraz jasne?
                              Jura
                              • galtomone Jasne... 26.03.14, 14:48

      • des4 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:27
        TG to Top Gear, jeden z najpopularniejszych o ile nie najpopularniejszy program motoryzacyjny na świecie, a nazwiska to jego prowadzący.

        Nie trzeba być wyznawcą i zaprzysięgłym fanem, aby o tym programie słyszeć. Wystarczy pewne ogólne obycie i wiedza, (tym bardziej jeśli się często pisuje na forum motoryzacyjnym)

        Ja nie oglądałem Lost, ani nie oglądam House of Cards, ale z mediów wiem, że te seriale cieszą się dużą popularnością, nie lubię też opery, ale kojarzę nazwę Tosca, wiem też że VPN to nie tylko termin komputerowy ale poważna też choroba nadnerczy...
        • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:14
          des4 napisał:

          > TG to Top Gear, jeden z najpopularniejszych o ile nie najpopularniejszy program
          > motoryzacyjny na świecie, a nazwiska to jego prowadzący.

          Dzięki za info. Musisz mi wierzyć na słowo, że w życiu ani jednego odcinka tego programu nie widziałem. Jakie stacje polsko- lub niemieckojęzyczne nadają ten program?
          Jura
          • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:25
            Niemieckie nie wiem, u nas ktorys z kanalow BBC.
            Naprawde warto poswiecic na to 40 min swojego czasu...
            Bedziesz miec szanse i na troche smiechu a czesto na zobaczenie naprawde perelek swiata motoryzacji....
            Albo chociaz przez papierek dowiedziec sie jak to jest bbyc wlascicielem Lotusa za 800 tys funtow (wraz z Jeanem Alesim) ;-) - mam nadzieje, ze to nazwisko cos Ci mowi?
          • jbl25 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:59
            Jura...

            Bo Ty robisz w reklamie zdaje się ?
            Piszesz na forum auto-moto i nie widziałeś Top Gear żadnego odcinka?

            Mogę wiedzieć czym w tej reklamie się zajmujesz ?
            • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:08
              jbl25 napisał:

              > Bo Ty robisz w reklamie zdaje się ?

              Zgadza się. Pracuję w dużej agencji reklamowej.

              > Piszesz na forum auto-moto i nie widziałeś Top Gear żadnego odcinka?

              Nie widziałem. W ogóle mało oglądam telewizji, ograniczam się do TVP Polonia, ARD, ZDF, czasem TVP Kultura i Info, a także niemieckie trzecie programy lokalne, na żadnej z tych stacji Top Gear nie pokazują.

              > Mogę wiedzieć czym w tej reklamie się zajmujesz ?

              To nie tajemnica. Zajmuję się bazami danych.
              Jura
            • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:34
              jbl25 napisał:

              > Jura...
              >
              > Bo Ty robisz w reklamie zdaje się ?
              > Piszesz na forum auto-moto i nie widziałeś Top Gear żadnego odcinka?
              >
              > Mogę wiedzieć czym w tej reklamie się zajmujesz ?

              Kosmetyki samochodowe oraz akcesoria tuningowe ;-)
              • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:40
                galtomone napisał:

                > Kosmetyki samochodowe oraz akcesoria tuningowe ;-)

                Nie mamy takich klientów.
                Jura
                • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:48
                  Dlatego masz czas na forum ;-)
                  • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:54
                    galtomone napisał:

                    > Dlatego masz czas na forum ;-)

                    Czas na forum mam dlatego, że mamy porządne bazy danych i rzadko się sypią.
                    A klientów mamy różnych, producentów samochodów także, z branży motoryzacyjnej są jeszcze producenci opon, ale akurat nie kosmetyków samochodowych, ani artykułów do tuningu.
                    Jura
                    • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:08
                      SQL? A moze Oracle? Bo chyba nie Mysql :D
                      • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:19
                        kontik_71 napisał:

                        > SQL? A moze Oracle? Bo chyba nie Mysql :D

                        Używamy bardzo różnych platform. Dlaczego nie Mysql? Akurat takie bazy też mamy. Nawet MS Access jest w użyciu, gdy trzeba zrobić coś na szybko. Więcej zależy od dobrego postawienia bazy niż od tego, jaka to platforma. Z Oracle mam natomiast nie najlepsze doświadczenia, jeśli chodzi o komunikację z innymi bazami.
                        Jura

                        • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:24
                          Ja akurat bazy danych znam tak aby umiec sie z nimi obejsc i nie jestem w tym specjalista ale z jakiegos powodu Mysql mnie odpycha.. :)
                          • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:36
                            kontik_71 napisał:

                            > Ja akurat bazy danych znam tak aby umiec sie z nimi obejsc i nie jestem w tym s
                            > pecjalista ale z jakiegos powodu Mysql mnie odpycha.. :)

                            Chyba nawet domyślam się tego powodu :D Zgadłem, że powód jest ideologiczny?
                            Jura

                            • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:48
                              Czy ja wiem.. Oracle tez by sie lapalo pod ideologie a jednak mnie nie odpycha i gdy sie o to ocieram to mnie nie trzesie z obrzydzenia :)
                              Ale jak juz to moze to byc zwiazane z ludzmi z obszasu open source, ktorzy niestety podchodza wrecz religijnie do zagadnienia i od nich mnie odpycha.
                              • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:58
                                Czyli zgadłem. Uprzedzenia ideologiczne. Nie wiem tylko, dlaczego oracle też łapałoby się pod ideologię? Przecież to normalny komercyjny płatny system bazodanowy.
                                Jura
                                • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 15:09
                                  No wlasnie nie zgadles.. Ja jestem microsoftowy i z tego przede wszystkim zyje. Oracle jest, jakby na to nie patrzec, konkurencja wiec mology mnie tez odrzucac a jednak nie :)
                                  A co do open source.. wkurza mnie powtarzanie jakies to przewaznie darmowe lub tanie a nikt sie nie zajaknie ile kosztuje wdrozenie. Ostatnio mialem nieprzyjemnosc zajmowania sie Confluance Wiki.. kurde, toz to jest zwyczajny smiec.. no ale wlasnie open source, brodaci, nieumyci programisci cos tam robia wieczorami wiec klekajcie narody.. a badziew nie potrafi sie nawet zsynchronizowac z Active Directory..
                                  • jureek Re: OT 26.03.14, 18:25
                                    kontik_71 napisał:

                                    > A co do open source.. wkurza mnie powtarzanie jakies to przewaznie darmowe lub
                                    > tanie a nikt sie nie zajaknie ile kosztuje wdrozenie. Ostatnio mialem nieprzyje
                                    > mnosc zajmowania sie Confluance Wiki.. kurde, toz to jest zwyczajny smiec.. no
                                    > ale wlasnie open source, brodaci, nieumyci programisci cos tam robia wieczorami
                                    > wiec klekajcie narody.. a badziew nie potrafi sie nawet zsynchronizowac z Acti
                                    > ve Directory..

                                    I to jest właśnie podejście ideologiczne, a nie pragmatyczne. Mnie nie interesuje, czy programista był nieumyty, czy też programował pachnący i w krawacie. Program ma działać i tyle. W przypadku baz danych to akurat MySQL lepiej współpracuje z MS Access niż komercyjny Oracle. Z drugiej strony wielu wyraża się lekceważąco o produktach Microsoftu, a ja uważam, że zarówno MS Access i MS SQL Server to dla moich potrzeb bardzo dobre produkty.
                                    Do systemów operacyjnych też podchodzę pragmatycznie. Na jednym komputerze domowym mam windows xp i linuxa, na laptopie win 7 i linuxa, a na drugim stacjonarnym (w Polsce) tylko linuxa. W niektórych zastosowaniach windows jest lepsze, w innych wolę linuxa. Natomiast na smartfonie mam tylko Windows.
                                    Jura
                                    • kontik_71 Re: OT 26.03.14, 20:46
                                      ee tam, nabijalem sie z tymi nieumytymi.. Ja tez mam zarowno Windowsy, jak linuxa , jak i androida.. Kazdy z nich jest tam gdzie najlepiej wg mnie pasuje i dziala :) Windowsy 7 na kompach, linux na dreamboxie a android na komorce i tablecie... :)
                                      • galtomone Re: OT 27.03.14, 09:10
                                        To ja jednak wole Windows 8.1 w dekstopie, Windows 8.1 w hybrydzie i WP8 w telefonie.
                                        Androida juz mialem i niestety z obietnic producenta po trzech miesiacach uzywania nie zostalo nic... o The Next Big Thing nie wspomne...
                                        • jureek Re: OT 27.03.14, 10:05
                                          galtomone napisał:

                                          > To ja jednak wole Windows 8.1 w dekstopie, Windows 8.1 w hybrydzie i WP8 w tele
                                          > fonie.

                                          A z drugiej strony narzekasz na brak różnorodności :D
                                          Jura
                                          • galtomone Re: OT 27.03.14, 11:50
                                            Zalezy w jakiej dziedzinie zycia.
                                        • jureek Re: OT 27.03.14, 10:19
                                          galtomone napisał:

                                          > Androida juz mialem i niestety z obietnic producenta po trzech miesiacach uzywa
                                          > nia nie zostalo nic... o The Next Big Thing nie wspomne...

                                          Tym razem nawet wikipedia nie pomogła, zbyt wiele znaczeń:
                                          en.wikipedia.org/wiki/The_Next_Big_Thing
                                          • galtomone Re: OT 27.03.14, 11:53
                                            The Next Big Thing w moim wypadku z dopiskiem S3... A sadze, ze te telefony powiny byc w PL sprzdawane jako Smasung Galaxy SG - SG jak Super Gow.o
                                            • jureek Re: OT 27.03.14, 12:28
                                              Bo ja wiem, czy takie gówno. Dzieci mają smartfony samsunga i przynajmniej nawigację dla pieszych na nich mają, a na mojej nokii z windowsem jest nawigacja tylko samochodowa.
                                              Jura
                                              • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 12:35
                                                Ja mam s4 i mam swierty spokoj. POprzednie HTC albo sie ciagle mieszaly, albo musialem kombinowac z pamiecia bo ciagle bylo malo. OD kiedy mam Samsunga, nie mam zadnych problemow i to co ma chodzic, chodzi. Faktem jest, ze nie bawie sie komorka i nie instaluje coagle jakis nowych rzeczy. Czego nie mozna powiedziec np o komputerach i tu Win7 jest dokladnie tym co mi potrzeba, dzialaja wszelkie clienty VPN i inne specyficzne dodatki.
                                                • galtomone Re: OT 27.03.14, 12:50
                                                  Ja po S3 juz ani Samsunga ani Androida dlugo mniec nie zapragne. L920 spelnia wszelkie potrzeby, ktore mam.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 13:09
                                                    Ale co ci nie odpowiada w Androidzie? Ja mam chiński telefon ZTE kupiony na aliexpress, wgrałem na niego custom moda i wszystko śmiga, nic się nie wiesza, nic się nie wywala, jestem bardzo zadowolony. Być może występują jakieś problemy we współpracy i synchronizacji danych np. z Windowsem, ale potrzeba obsesyjnej synchronizacji wszystkiego ze wszystkimi urządzeniami, jakie posiadam, jest mi całkowicie obca.
                                                  • galtomone Re: OT 27.03.14, 13:22
                                                    Wiesz... jakbym kupil telefon "do grzebania" to pewnie bym sie nie wkurzal...
                                                    To troche jak z autem, jak kupujesz tzw. "wynalazek" to sobie przy niem w garazu dla przyjmnosci grzebiesz.

                                                    Ale ja wydalem na S3 wtedy ponad 2 tysiace zlotych nie po to by w nim grzebac (nie mam o tym zielonego pojecia i nie specjalnie chce na to tracic czas) tylko po to by go uzywac... Niestety nie dalo sie.

                                                    Zawiechy (a ja nie instaluje gier, roznych duperel czy pirackich aplikacji - na iOS tez wszystko kupowalem) byly takie, ze telefnu sie momentami odebrac nie dalo (ekran sie tylko "do polowy" wybudzal). Od kad mam lumie, wszystko z czego korzystam + uslugi MS mi dziala i mam swiety spokoj. Dodatkowo wszystko mi sie ladnie synchronizuje... od kontaktow po dokumenty.

                                                    Dla mnie to wazne...
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 14:47
                                                    > Wiesz... jakbym kupil telefon "do grzebania" to pewnie bym sie nie wkurzal...
                                                    > To troche jak z autem, jak kupujesz tzw. "wynalazek" to sobie przy niem
                                                    > w garazu dla przyjmnosci grzebiesz.

                                                    Iieee tam, takie grzebanie... Pół godzinki na przeczytanie instrukcji step-by-step na forum, kolejne pół godzinki na wgranie systemu i wszystko. Nie bardziej to skomplikowane i czasochłonne niż zainstalowanie Windowsa czy Linuxa na kompie.
                                                  • galtomone Re: OT 27.03.14, 15:00
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Wiesz... jakbym kupil telefon "do grzebania" to pewnie bym sie nie wkurza
                                                    > l...
                                                    > > To troche jak z autem, jak kupujesz tzw. "wynalazek" to sobie przy niem
                                                    > > w garazu dla przyjmnosci grzebiesz.
                                                    >
                                                    > Iieee tam, takie grzebanie... Pół godzinki na przeczytanie instrukcji step-by-s
                                                    > tep na forum, kolejne pół godzinki na wgranie systemu i wszystko. Nie bardziej
                                                    > to skomplikowane i czasochłonne niż zainstalowanie Windowsa czy Linuxa na kompi
                                                    > e.

                                                    Tego tez unikam, dlatego pasuje mi W8.1, ktorego od 2 lat nic nie rusza...
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:54
                                                    > Tego tez unikam, dlatego pasuje mi W8.1, ktorego od 2 lat nic nie rusza...

                                                    O, a u mnie to pierwsza rzecz, jaką robię na nowo kupionym komputerze. Zdziwiłbyś się, jak odczuwalnie szybciej potrafi chodzić komputer z czystym systemem, bez tego całego bloatware preinstalowanego przez producentów laptopów.
                                                  • galtomone Re: OT 27.03.14, 17:04
                                                    A skad bloatware jak u mnie system w wersjo BOX :-) Ale do starego kompa wsadzony...
                                              • galtomone Re: OT 27.03.14, 12:49
                                                WP7.x?
                                                Bo na mojej (WP8) jest dla pieszych...
                                                • jureek Re: OT 27.03.14, 12:59
                                                  galtomone napisał:

                                                  > WP7.x?
                                                  > Bo na mojej (WP8) jest dla pieszych...

                                                  Tak, mam WP7.coś tam, którego nie da się nawet zaktualizować, jeśli nie ma się peceta pod windows (fajne praktyki monopolistyczne, nie?). Nie będę przecież kupował nowego smartfona z WP8 tylko z tego powodu, żeby rozszerzyć funkcje nawigacji.
                                                  Jura
                                                  • galtomone Re: OT 27.03.14, 13:17
                                                    Mam tez telefon z WP7 w domu, sprawdze czy sie na pewno nie myslisz, bo cos mi sie zdaje, ze tak ;-)
                                                    Polecam WP8 - wyglada tak samo, ale jednak to zupelnie inny system
                                                  • jureek Re: OT 27.03.14, 13:32
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Mam tez telefon z WP7 w domu, sprawdze czy sie na pewno nie myslisz, bo cos mi
                                                    > sie zdaje, ze tak ;-)
                                                    > Polecam WP8 - wyglada tak samo, ale jednak to zupelnie inny system

                                                    Czyli mam co roku płacić za nowy system, no i chyba sprzęt, bo nie wiem czy na mojej Lumii da się WP8 zainstalować? Bez jaj, znam ciekawsze sposoby wydawania pieniędzy. Póki co, służy mi ta nokia jako radio, mapa i modem (do telefonowania wolę używać starej nokii 6233) i nie zamierzam jej zmieniać.
                                                    Jura

                                                  • galtomone Re: OT 27.03.14, 13:37
                                                    Nie, na telefny z WP7 WP8 nie da sie wrzucic.
                                                    A co do co roku to raczej nie musisz, obecnie WP8 mam gwarantowane wsparcie 36 miesiecy - wlasnie czekam na aktualizacje z Wp8 do WP8.1

                                                    A ty przeciez nie masz tej nokii od roku.... tylko jak sadze sporo dluzej i tez chyba majatku za nia nie zaplaciles...

                                                    Zreszta zawsze mozesz kupic cos z Andkiem czy iPhonea... na jedno wyjdzie...
                                                  • jureek Re: OT 31.03.14, 14:23
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A ty przeciez nie masz tej nokii od roku.... tylko jak sadze sporo dluzej i tez
                                                    > chyba majatku za nia nie zaplaciles...

                                                    Kupiłem w maju ubiegłego roku, więc jeszcze rok nie minął. Zapłaciłem 75 euro, czyli 3 razy więcej niż za moją komórkę do telefonowania

                                                    > Zreszta zawsze mozesz kupic cos z Andkiem czy iPhonea... na jedno wyjdzie...

                                                    Niestety, trzeba będzie tak zrobić, bo niestety mały jest wybór aplikacji na Windows Phone i akurat programy, które mogłyby mi się przydać, nie działają pod WP.
                                                    Właśnie przed chwilą natknąłem się na kolejną taką niemożność:
                                                    www.radroutenplaner.hessen.de/rph_mobil_01.asp
                                                    Działa tylko na ajfonie i pod androidem.
                                                    Jura
                                                  • galtomone Re: OT 31.03.14, 19:18
                                                    jureek napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > A ty przeciez nie masz tej nokii od roku.... tylko jak sadze sporo dluzej
                                                    > i tez
                                                    > > chyba majatku za nia nie zaplaciles...
                                                    >
                                                    > Kupiłem w maju ubiegłego roku, więc jeszcze rok nie minął. Zapłaciłem 75 euro,
                                                    > czyli 3 razy więcej niż za moją komórkę do telefonowania

                                                    No to kupiles (ale chociaż względnie tanio) model z przed chyba 3 lat...
                                                    Cenowo do zwykłych telefonow nie ma co porownywac...

                                                    Mnie tez dziwi, ze laptop można z Windows kupic za 1500 zl a jednak słabszy (a przynajmniej mniej mogący) telefon ale nowy kosztuje dwa razy tyle....

                                                    > > Zreszta zawsze mozesz kupic cos z Andkiem czy iPhonea... na jedno wyjdzie
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Niestety, trzeba będzie tak zrobić, bo niestety mały jest wybór aplikacji na Wi
                                                    > ndows Phone i akurat programy, które mogłyby mi się przydać, nie działają pod W
                                                    > P.

                                                    Np.?

                                                    > Właśnie przed chwilą natknąłem się na kolejną taką niemożność:
                                                    > www.radroutenplaner.hessen.de/rph_mobil_01.asp
                                                    > Działa tylko na ajfonie i pod androidem.
                                                    > Jura

                                                    Obadaj te:
                                                    paradiseware.wordpress.com/2012/10/21/route-planner-8-now-in-windows-store/
                                                    www.walk-run-bike-drive.com/
                                                    www.cyclestreets.net/mobile/windowsphone/
                                                  • jureek Re: OT 31.03.14, 20:16
                                                    Dziękuję za dobre chęci i polecone appy, to jednak nie jest to. Brak w tych aplikacjach lokalnych znakowanych długodystansowych szlaków rowerowych, interfejsy są po angielsku, a nie po niemiecku, to jest właśnie największa słabość WP - że większość appów tworzy się dla ajfonów i pod androida, na WP nie ma np. rozkładu jazdy komunikacji miejskiej we Frankfurcie, nie kupi się biletu, bo znowu aplikacja działa tylko pod androida i ajfona.
                                                    Skusiłem się na nawigację działającą offline, dlatego kupiłem Lumię, więc zostawię ją sobie pewnie ale tylko do nawigacji samochodowej, ale następnym smartfonem będzie coś z androidem.
                                                    Jura
                                      • jureek Re: OT 27.03.14, 10:13
                                        kontik_71 napisał:

                                        > ee tam, nabijalem sie z tymi nieumytymi.. Ja tez mam zarowno Windowsy, jak linu
                                        > xa , jak i androida.. Kazdy z nich jest tam gdzie najlepiej wg mnie pasuje i dz
                                        > iala :) Windowsy 7 na kompach, linux na dreamboxie a android na komorce i table
                                        > cie... :)

                                        Czy wyście się uparli, żeby mnie z googlami bliżej zapoznać? Co chwilę muszę googlować, żeby zrozumieć, co piszecie. Tym razem dowiedziałem się, co to jest dreambox (swoją drogą kto te nazwy wymyśla)
                                        • bimota Re: OT 27.03.14, 10:33
                                          A WIESZ,Z E ROWER GORSKI ZYSKAL NOWA NAZWE ? ALE TYLKO JEGO TRADYCYJNA ODMIANA, KTORA PODOBNO STALA SIE NISZOWA... :)
                                          • jureek Re: OT 27.03.14, 11:07
                                            bimota napisał:

                                            > A WIESZ,Z E ROWER GORSKI ZYSKAL NOWA NAZWE ? ALE TYLKO JEGO TRADYCYJNA ODMIANA,
                                            > KTORA PODOBNO STALA SIE NISZOWA... :)

                                            Nie wiem.
                                            Jura
                                        • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 12:44
                                          No nie.. nie chcesz mi powiedziec, ze nie wiesz co to jest Dreambox??? Toz to nalezy do podstawowej wiedzy emigranta :) Oczywiscie sie nabijam, ale troche prawdy w tym jest. Dreambox ma taka fajna funkcje, ze przez internet mozna uprawiac tzw card sharing. A, ze emigranci czesto maja problem ze zdobyciem oryginalnej karty do dekodera (pomijam, ze nie wolno ich wywozic z kraju) to znalezli sie tacy, ktorzy "przemyslowo" udostepniaja swoje karty, kasujac oczywiscie naleznosc w gotowce :D
                                          • galtomone Re: OT 27.03.14, 12:53
                                            Ja tez nie mam zielonego pojecia co to dreambox i jaki ma to zwiazek z emigracja.
                                            W Uk korzystalem ze Sky i potem FreeSat - a teraz tv prktycznie nie ogladam.
                                            Ograniczam sie do Netflixa, Hulu, czasem BBC iPlayer (jak jest nowy TG) i SkyGo gdy jest wyscig F1...

                                            A jak mam potrzebe TV na zywo to zawsze jest TVCatchup ;-)
                                            hideipvpn.pl/watch-tvcatchup-w-polsce-odblokowane-promocja/
                                          • jamesonwhiskey Re: OT 27.03.14, 12:59
                                            > No nie.. nie chcesz mi powiedziec, ze nie wiesz co to jest Dreambox??? Toz to n
                                            > alezy do podstawowej wiedzy emigranta :)

                                            stare czasy wrecz prehistoria
                                            teraz sie bawimy w streaming przez internet
                                            nie trzeba anteny wywalac
                                            • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 13:15
                                              Ja juz nie jestem emigrantem wiec nie znam najnowszych trendow :) Za "moich czasow" gostek udostepniajacy karte zrobil sobie z tego zrodlo dobrego dochodu. I to tax free...
                                          • jureek Re: OT 27.03.14, 13:01
                                            Nigdy żadnych dekoderów nie używałem. Pisałem już, jakie stacje oglądam, to mi w zupełności wystarcza.
                                            Jura
                                          • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 13:04
                                            Karta? Dekoder? A po wuj to komu?

                                            Do pakietu podstawowej wiedzy emigranta należy znajomość języka kraju, do którego się emigruje - dzięki czemu można oglądać lokalną TV (jak już ktoś musi sobie łeb zaśmiecać).
                                            • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 13:12
                                              A miales kiedys okazje ogladania niemieckiej, austriacki lub szwajcarskiej TV? POmijam, ze ja np lubi discovery, natgeo itp a tych w Szwajcarii w kablu nie bylo i nadal nie ma. Wiec also dekoder i obca TV albo bzdurne komedyjki z dogranym smiechem tlumu.
                                              • jureek Re: OT 27.03.14, 13:37
                                                kontik_71 napisał:

                                                > A miales kiedys okazje ogladania niemieckiej, austriacki lub szwajcarskiej TV?
                                                > POmijam, ze ja np lubi discovery, natgeo itp a tych w Szwajcarii w kablu nie by
                                                > lo i nadal nie ma. Wiec also dekoder i obca TV albo bzdurne komedyjki z dograny
                                                > m smiechem tlumu.

                                                To chyba tylko prywatne niemieckojęzyczne stacje oglądałeś. Bo akurat niemiecka telewizja publiczna prezentuje bardzo wysoki poziom (a dodatkowo jest prawie wolna od reklam). Naprawdę mam poczucie, że moje pieniądze z abonamentu są sensownie wydawane.
                                                Jura

                                                • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 13:41
                                                  W nimieckiej publicznej faktycznie poziom jest zdecydowanie wyzszy ale ogolnie ona tez jest nudna. A do szalu doprowadzal mnie dubbing fimow..
                                                  • jureek Re: OT 27.03.14, 14:00
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > W nimieckiej publicznej faktycznie poziom jest zdecydowanie wyzszy ale ogolnie
                                                    > ona tez jest nudna. A do szalu doprowadzal mnie dubbing fimow..

                                                    Dubbing akurat mało mnie rusza, bo w niemieckiej telewizji oglądam prawie tylko wiadomości i reportaże, a z filmów to tylko kultowy "tatort" w niedzielę (są w moim mieście nawet dwie knajpy "tatortowe", gdzie można wspólnie z innymi fanami obejrzeć sobie ten kryminał).
                                                    Natomiast co lepsze filmy kina czeskiego są na polskich kanałach (Polonia i Kultura).
                                                    Jura
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 14:07
                                                    Tatort to jest tasiemiec a nie film :P

                                                    Dla mnie wrecz traumatycznym przezyciem bylo ogladanie Star Wars z niemieckim dubbingiem.. Luck ich bin dein Vater.... brrrr, az mi sie skora na tylku marszczy.
                                                  • jureek Re: OT 27.03.14, 14:17
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Tatort to jest tasiemiec a nie film :P

                                                    Tasiemiec w jakim sensie? Przecież każdy film jest zamkniętą całością. Star Treck nie oglądałem, więc nie wiem. Natomiast dubbingowana Arabela i Rumburak były całkiem OK.
                                                    Jura
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 14:26
                                                    ile bylo odcinkow? moe nie doszli do 1000 ale cos kolo tego :) I to jest wlasnie tasiemiec...
                                                  • jureek Re: OT 27.03.14, 14:35
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > ile bylo odcinkow? moe nie doszli do 1000 ale cos kolo tego :) I to jest wlasni
                                                    > e tasiemiec...

                                                    Do tysiąca wiele nie brakuje. Tyle, że nie jest to serial w klasycznym rozumieniu tego słowa. Każdy odcinek jest zamknietą całością - inni aktorzy, inne postacie, inne scenerie. No i fajne jest to wspólne oglądanie w knajpie przy kolacji.
                                                    Jura
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 14:43
                                                    Nigdy niczego nie ogladalem stadnie w knajpie :)
                                                  • galtomone A ja jestem geek... 27.03.14, 14:46
                                                    Bo siedze przy komputerze, czytam niezrozumialem artykuly, pisze i do tego w obcych jezykach...A ze znajomymi sporo gadam przez FB...

                                                    Ale na to zeby sie w knajpie na TV umowic bym nie wpadl :-)
                                                  • kontik_71 Re: A ja jestem geek... 27.03.14, 14:49
                                                    > Bo siedze przy komputerze, czytam niezrozumialem artykuly, pisze i do tego w ob
                                                    > cych jezykach...A ze znajomymi sporo gadam przez FB...
                                                    >
                                                    > Ale na to zeby sie w knajpie na TV umowic bym nie wpadl :-)

                                                    I do tego jakies 1000 razy.. :) Toz to mozna w lkoholizm wpasc.. 2.3 piwna na odcinek i juz sie odwyk klania :D
                                                  • galtomone Re: A ja jestem geek... 27.03.14, 15:02
                                                    I turnus odchudzajacy od orzeszkow...
                                                  • jureek Re: A ja jestem geek... 27.03.14, 15:04
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ale na to zeby sie w knajpie na TV umowic bym nie wpadl :-)

                                                    No widzisz, nie pasuje to za bardzo do stereotypu pozbawionego fantazji Niemca, nie?
                                                    Nie trzeba się umawiać. Na stronie miłośników Tatortu masz listę knajp, gdzie na pewno bedziesz mógł wspólnie z innymi obejrzeć kolejny odcinek. Niektóre knajpy mają nawet specjalne zestawy menu na to oglądanie. Dobrze jest wcześniej zarezerwować sobie miejsce, bo takie wspólne oglądanie telewizji cieszy się dużym powodzeniem.
                                                    Jura


                                                  • galtomone OJOJ... 27.03.14, 14:31
                                                    To faktycznie nie brzmi dobrze - Imperium w tym wydaniu musi byc straszliwe mroczne... :-)
                                                    Ale po Czesku tez chyba nie chcialbym teog ogladac...
                                                  • kontik_71 Re: OJOJ... 27.03.14, 14:33
                                                    Z niemieckim dubbingiem przypomina film o II wojnie swiatowej :D
                                                  • jureek Re: OJOJ... 27.03.14, 14:36
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Z niemieckim dubbingiem przypomina film o II wojnie swiatowej :D

                                                    Macie skojarzenia jak Protasiewicz. Ten też usłyszy tylko "raus" i już mu się wojna kojarzy.
                                                    Jura
                                                  • kontik_71 Re: OJOJ... 27.03.14, 14:45
                                                    E tam, wcale nie.. wlasnie rozmawiam z Niemcem i nie wyobrazam go sobie w mundurze SS i zakrwawionym nozem w dloni :P
                                                  • galtomone Re: OJOJ... 27.03.14, 14:46
                                                    Nie nam, tylko Konitkowi.. wiadac w dziecinstwie sie nasluchal opowiesci... ;-)
                                                  • galtomone Re: OJOJ... 27.03.14, 14:42
                                                    Jest tylko 1 dorby film o II wojnie swiatowej - o tym jak ja rozpetano ;-)
                                              • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 14:49
                                                > A miales kiedys okazje ogladania niemieckiej, austriacki lub szwajcarskiej TV?

                                                Nie, ja jestem z tych, co sobie łba telewizją zaśmiecać nie lubią.
                                                • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 14:51
                                                  > Nie, ja jestem z tych, co sobie łba telewizją zaśmiecać nie lubią.

                                                  Tak, tak.. widac, ze jestes trandy bo to taka nowa moda wypierac sie, ze kiedykolwiek sie tv ogladalo. Pomine oczywista oczywistosc, te TV to nie tylko tasiemce, glupiutkie konkursy i polityka..
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:19
                                                    > Tak, tak.. widac, ze jestes trandy bo to taka nowa moda wypierac sie,
                                                    > ze kiedykolwiek sie tv ogladalo.

                                                    Nie wypieram się, że kiedykolwiek oglądałem. Po prostu przestałem odczuwać taką potrzebę.

                                                    > Pomine oczywista oczywistosc, te TV to nie tylko tasiemce, glupiutkie
                                                    > konkursy i polityka

                                                    No, faktycznie, są jeszcze:
                                                    - bajki dla dzieci. Można usadzić dzieciaka i mieć spokój. Ze szkodą dla dziecka i dla własnej kieszeni, jak się gów.niarz nałyka reklam.
                                                    - filmy dokumentalne. Ostatnio jak zdarzyło mi się oglądać np. Discovery, byłem przerażony, jak bardzo poziom tegoż spadł od, powiedzmy, przełomu tysiącleci, jak prymitywne są teraz te audycje i jakie błędy i uproszczenia są w nich serwowane.
                                                    - filmy fabularne. Pomijając jumanie z torrentów, jest tego w tej chwili tyle na VOD-ach darmowych i płatnych, że w życiu Mariana nie dam rady wszystkiego obejrzeć. Plusy streamingu są ponadto takie, że możesz sobie zatrzymać odtwarzanie i iść siusiu w dowolnym momencie, a poza tym reklamy są ograniczone do minimum (ew. adblock wycina).
                                                    - seriale - j.w.

                                                    Coś pominąłem?
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 15:29
                                                    Pominales np Planet, filmy dokumentalne bez reklam i zdecydowanie nieprzyponiajace konkursy jakie ostatnio sa modne na discovery, ale nawet discovery ma ciekawe programy, ktore nie maja nic wspolnego z kupowaniem np magazynow itp historiami.

                                                    I wlasnie po to mam 1,5 TB dysk aby moc nagrac to co mnie interesuje z TV i nie byc skazanym na to co akurat leci. kazdy nagrany program mozna sobie zatrzymac a kazdej chwili a przewijanie reklam przy predkosci 128x to jest chwilka...
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:47
                                                    > Pominales np Planet, filmy dokumentalne bez reklam

                                                    Przecież pisałem o filmach dokumentalnych.

                                                    > i zdecydowanie nieprzyponiajace konkursy

                                                    Jakie?

                                                    No, to zostaje Planet (czymkolwiek jest) i parę filmów dokumentalnych w miesiącu. Rzeczywiście, to bardzo poważne argumenty za tym, by instalować "drimboksa", kombinować Kartę do Dekodera i oglądać TV.
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 15:56
                                                    Nie Tobie oceniac co kto robi i dlaczego. Widze, ze jakos wyjatkowo latwo (i glupio) przychodzi Ci oceniac innych. Dla mnie EOT
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 16:00
                                                    > Nie Tobie oceniac co kto robi i dlaczego.

                                                    Albowiem bo ponieważ? Czyżby posiadanie opinii na temat różnych zachowań i czynności, w szczególności takich, które uważamy za głupie, zostało zakazane jakąś ustawą?
                                            • jureek Re: OT 27.03.14, 13:26
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > Do pakietu podstawowej wiedzy emigranta należy znajomość języka kraju, do które
                                              > go się emigruje - dzięki czemu można oglądać lokalną TV (jak już ktoś musi sobi
                                              > e łeb zaśmiecać).

                                              Język niemiecki znam, mimo to wolę w pracy słuchać Trójki niż nimieckiego radia. Telewizję oglądam i polską i niemiecką, w sumie około 4 godzin tygodniowo.
                                              Jura
                                              • galtomone Re: OT 27.03.14, 13:35
                                                Ogladam tylko angielskie i amerykanskie programy.
                                                Raz, ze od polskiej TV sie bardzo w UK odzwyczailem (juz przed wyjazdem nie wiele ogladalem), a dwa ze po powrocie nie chcialm stracic kontaktu z jezykiem.
                                                Musze przyznac, ze to dziala bo minelo 6 lat a ja dalej slucham i mowie swobodnie... a ze do tego (zawodowo) musze pisac na codzien, to nie ma wiekszego klopotu...
                                                • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 13:52
                                                  Kolega vagon ma albo zly obraz sporej czesci emigranow, czyli takich co to ani me ani be w obcym jezyku. Albo chcial byc uszczypliwy ale mu nie wyszlo :)
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 14:56
                                                    > Kolega vagon ma albo zly obraz sporej czesci emigranow,
                                                    > czyli takich co to ani me ani be w obcym jezyku.

                                                    To nie są emigranci, tylko zwykli gastarbeiterzy. Rzeczywiście, taki motłoch potrzebuje polskich szczyn (zwanych eufemistycznie piwem) w sklepiku u Hindusa i polskiego dekodera z polską kartą, żeby móc oglądać polski szajs w polskiej TV.
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 15:30
                                                    I znowu lecisz glupimi stereotypami i to calkiem niepotrzebnie bo nic z nich nie wynika.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:56
                                                    > I znowu lecisz glupimi stereotypami

                                                    Jakimi stereotypami? Te półki z polskim browarem w corner shopach i "drimboksy" z lewymi kartami do dekoderów to sobie wymyśliłem?
                                                  • kontik_71 Re: OT 27.03.14, 16:04
                                                    Ewidentnie nie znasz niczego poza GB (lub znasze ze slyszenia) wiec de facto niewiele wiesz. Ale wypowiadasz sie jakbys posiadl wszelka wiedze..
                                                    EOT
                                                • kontik_71 Tak z ciekawosci zapytam 27.03.14, 14:10
                                                  Gdy mowisz po angielsku to myslisz tez angielsku czy po polsku czy:)?
                                                  • galtomone Re: Tak z ciekawosci zapytam 27.03.14, 14:33
                                                    kontik_71 napisał:

                                                    > Gdy mowisz po angielsku to myslisz tez angielsku czy po polsku czy:)?

                                                    Jak mowie albo pisze po angielsku to mysle po angelsku, jak mowie/pisze po polsku to polsku...
                                                    A co?
                                                  • kontik_71 Re: Tak z ciekawosci zapytam 27.03.14, 14:35
                                                    Tez tak mam, ze mysli w jezyku ktorego wlasnie uzywam co mi przeszkadza w jakichkolwiek tlumaczeniach :) Czesto w czasie rozmow ludzi sie dziwili, ze mysli po angielsku lub niemiecku i zaczalem sie czuc jak jakis dziwak, odmieniec co mysl obcym jezykiem kala, itp :)
                                                  • galtomone Re: Tak z ciekawosci zapytam 27.03.14, 14:44
                                                    Ale to wlasnie chyba normalne... tzn. ze swobodnie czujesz sie w obu...
                                                    Jesli w jednym z nich nie czul bys sie swobodnie to bys w nim nie myslal...
                                                    A ze myslisz w tym ktorego w danej chwili uzywasz to tez oczywiste, twoj mozg przeciez nie rozroznia ze to sa dwa osobne jezyki - tylko ze do tej same czynnosci czy rzeczy mozesz przypisac wiecej slow...

                                                    Tak jak nie robi ci roznicy powiedziec - krzeslo czy stolek, tak samo nazwanie tego czegos w jeszcze 5 jezykach (jelsi je dobrze znasz) bedzie takie samo... ot ... kolejne okreslenia....
                                                  • kontik_71 Re: Tak z ciekawosci zapytam 27.03.14, 14:48
                                                    Dla mnie to jest normalne i ocyzwiscte ale dzisilem sie zdziwieniem innych gdy o tym slyszeli. Ale teraz wiem, ze nie jestem sam na tym swiecie :D
                                                  • galtomone ;-) 27.03.14, 15:01

                                              • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 14:53
                                                > Język niemiecki znam, mimo to wolę w pracy słuchać Trójki

                                                Masz w pracy Dekoder z Kartą?! Ja w pracy słucham radia przez net. Trójka też ma streaming, jakby co.
                                                • jureek Re: OT 27.03.14, 15:17
                                                  vogon.jeltz napisał:

                                                  > Masz w pracy Dekoder z Kartą?! Ja w pracy słucham radia przez net. Trójka też m
                                                  > a streaming, jakby co.

                                                  Nigdy nie miałem żadnego dekodera z kartą, ani w pracy, ani w domu. Nie potrzebuję takiego ustrojstwa. Trójki słucham przez internet. Od kilkunastu już lat.
                                                  Jura
                                                  • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:21
                                                    > Nigdy nie miałem żadnego dekodera z kartą, ani w pracy, ani w domu.
                                                    > Nie potrzebuję takiego ustrojstwa. Trójki słucham przez internet.
                                                    > Od kilkunastu już lat.

                                                    No właśnie. To po co komu jakieś drimboksy?
                                                  • jureek Re: OT 27.03.14, 15:35
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > No właśnie. To po co komu jakieś drimboksy?

                                                    Nie wiem. Pytanie pod niewłaściwym adresem. Ja nawet nie wiedziałem, co to jest. Musiałem w google wrzucić. Ale chyba przyznasz, że sama nazwa jest przekomiczna.
                                                    Jura
                                            • jamesonwhiskey Re: OT 27.03.14, 15:08
                                              > Do pakietu podstawowej wiedzy emigranta należy znajomość języka kraju, do które
                                              > go się emigruje - dzięki czemu można oglądać lokalną TV

                                              jesli jezyk kraju w ktorym sie jest obowiazuje w wielu innych krajach
                                              to po h.. sie ograniczac do lokalnej tv

                                              • vogon.jeltz Re: OT 27.03.14, 15:21
                                                > jesli jezyk kraju w ktorym sie jest obowiazuje w wielu innych krajach
                                                > to po h.. sie ograniczac do lokalnej tv

                                                Welcome, Captain Obvious.
                            • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 00:09
                              >> Ja akurat bazy danych znam tak aby umiec sie z nimi obejsc
                              >> i nie jestem w tym specjalista ale z jakiegos powodu Mysql mnie odpycha.. :)
                              >
                              > Chyba nawet domyślam się tego powodu :D Zgadłem, że powód jest ideologiczny?

                              Z MySQL problem nie jest ideologiczny. Z MySQL problem jest taki, że jeszcze wcale nie tak dawno ssał pałkę przeokrutnie i był właściwie namiastką prawdziwego RDBMS-a, więc do projektów choćby ciut większych niż stronka domowa czy blogasek trzeba było wziąć coś innego. Od tego czasu MySQL dorobił się już wprawdzie constraintów, triggerów, stored procedures itp. ficzerów współczesnego RDBMS-a, ale pamięć o tych dawnych czasach oraz przyzwyczajenia do innych systemów bazodanowych pozostały.
      • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:12
        > Co to za jedni Clarkson i Hammond?

        Dwaj straszni buce (szczególnie ten pierwszy), ale prowadzą dość fajny program motoryzacyjny.
        • jamesonwhiskey Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 14:56
          > Dwaj straszni buce (szczególnie ten pierwszy),

          ja bym to nazwal poczucie humoru
          • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 15:00
            > ja bym to nazwal poczucie humoru

            Poczucie humoru również może być bucowe.
            • jamesonwhiskey Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 12:52
              ewentualnie odbiorca nie lapie zartu
              • vogon.jeltz Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 15:58
                > ewentualnie odbiorca nie lapie zartu

                Ewentualnie łapie (umówmy się, nie są to jakieś wysublimowane żarty dla intelektualistów), tylko uważa za bucowaty.
      • greges58 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 13:44
        Jurek,
        genialne !
        pozdrawiam :)
        Grzesiek.

        P.S.
        to są marne programy telewizyjne dla trzynastolatków ! dopasowane do ich poziomu ?
        postrzeganie rzeczywistości przez napalonych małolatów...
        i tyle.
    • jbl25 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 10:56
      Poza tym też trochę marudzisz, bo moi sasiędzi jeżdża całkiem nietuzinkowymi i fajnymi samochodami. Od Megane RS, poprzez GT86, Lotus Elise, Subaru STI, Alfa Romeo, MX5, nawet SuperB V6, i cała masa amerykańskich zrywaczy asfaltu jak i off roadów.
      • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:17
        jbl25 napisał:

        > Poza tym też trochę marudzisz, bo moi sasiędzi jeżdża całkiem nietuzinkowymi i
        > fajnymi samochodami. Od Megane RS, poprzez GT86, Lotus Elise, Subaru STI, Alfa
        > Romeo, MX5, nawet SuperB V6, i cała masa amerykańskich zrywaczy asfaltu jak i o
        > ff roadów.

        Lista fajna.. tylko co na niej robi Megan, SuperB i nie okreslona Alfa? :-)
        • jbl25 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:50
          Megane RS 260 HP
          SuperB tez cos 260-280 HP
          Alfa Romeo Brera 260 HP.
          • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:28
            No i???
            Ilosc KM nie czyni z auta niewiadomo czego....
            Megane i SuperB - to nadal Megane i SuperB i nawet jak tam jeszcze po 100KM to nadal to bedzie tylko Megane i SuperB.

            I przynajmniej Brera, to juz nie do konca to samo co ww.

            Sredniak czy sredniak z duzym silnikem -to dalej sredniak. Vectre i Sharana tez mozna kupic w "sportowych" wersjach... tylko po co?
    • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:04
      galtomone napisał:

      > Abstrahujac juz od faktu, ze gosc sprzedajacy adusycje radiowo ilus tysiacom lu
      > dzi nie jest wstanie kupic nowego auta....

      Skąd wiesz, że nie są w stanie? Może mają po prostu inne priorytety.

      > To jak sie mozna podniecac Vectra cz
      > y Sharanem... nawet mocnymi silnikami to dalej Vectra i Sharan a nie M5 czy 911
      > ... :-(

      Ty nie rozumiesz, jak można podniecać się Vectrą czy Sharanem, a są tacy, którym nie mieści się w głowie, jak w ogóle można się podniecać jakimkolwiek autem.
      Jura
      • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 11:22
        Sa tez tacy co wogle sie nie podniecaja - i co?
        Twoja wypowiedz uwazam za niezakonczona zadnym sensownym wnioskiem ;-)

        Ja tylko wskazuje (oczywsie TG to tu ekstremum) ze smutna to rzeczywistosc, w ktorej przentera ogolnopolskiej rozglosni nie stac na nic lepszego niz Vectra... Bo gdyby go bylo stac to by kupil i opowiadal o wlasnie tym czyms a nie Vectrze...

        A jesli jak twierdzisz nie podnicaja go auta... to po cholere wspomina Vectre jako cos super?

        Umowmy sie, ze Vectra a super samochod to dwa swiaty.... I Vectra w niczym nie jest super...
        Ani nie jest super wygodna ani, super szybka, aniu super oszczedna, ani super tania, ani super nie jedzi...itd.. itd...itd...

        Jest przecietna do bolu pod kazdym wzgledem.
        • jureek Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:01
          galtomone napisał:

          > Sa tez tacy co wogle sie nie podniecaja - i co?
          > Twoja wypowiedz uwazam za niezakonczona zadnym sensownym wnioskiem ;-)

          Wniosek wydawał mi się oczywisty. Ludzie są różni i nie ma sensu naginać wszystkich do tego samego wzorca. Jedni podniecają się Ferrari, inni Vectrą, a jeszcze innych podniecają tylko seksowne kobiety.

          > Ja tylko wskazuje (oczywsie TG to tu ekstremum) ze smutna to rzeczywistosc, w k
          > torej przentera ogolnopolskiej rozglosni nie stac na nic lepszego niz Vectra...

          To już tylko Twoja interpretacja, że go nie stać. Ludzie mają różne priorytety w wydawaniu pieniędzy.

          > Bo gdyby go bylo stac to by kupil i opowiadal o wlasnie tym czyms a nie Vectrz
          > e...

          Nie wiem, jak on, ale ja nie kupowałbym droższego auta, tylko wydał pieniądze na inne rzeczy. I dlaczego miałbym nie opowiadać, że Vectrą się fajnie jeździło, jeśli tak naprawdę odczuwam. W latach 90-ych jeździłem Vectrą właśnie (auto od pracodawcy, z własnych Opli miałem tylko Omegę i Corsę) i całkiem fajnie mi się nią jeździło. Zjeździłem z nią kawał świata - Alpy, Bałkany.

          > A jesli jak twierdzisz nie podnicaja go auta... to po cholere wspomina Vectre j
          > ako cos super?

          Bo tak tę Vectrę pamięta?

          > Umowmy sie, ze Vectra a super samochod to dwa swiaty....

          No to umawiaj się z kimś innym. Przyjmuję do wiadomości, że Ty tak uważasz, ale ktoś inny może uważać inaczej.

          > I Vectra w niczym nie
          > jest super...
          > Ani nie jest super wygodna ani, super szybka, aniu super oszczedna, ani super t
          > ania, ani super nie jedzi...itd.. itd...itd...
          >
          > Jest przecietna do bolu pod kazdym wzgledem.

          Czyli jednak jest jest super - super przeciętna :D
          Jura
          • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:36
            Ok... to moze inaczej (bo faktycznie zle mysl przkazalem). Tu nawet nie chcodzi o kase... Mozna kupic ciekawe i fajner auto za polowe tego co kosztuje uzywana Vectra...

            Ale to auto powinno miec to cos.... by woogle mozna bylo o nim opowiadac.
    • jeepwdyzlu galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 11:56
      i redaktorzy mowia, ze ich najfajniejsze i najlepiej wspominane fury to uzywany Sharan i uzywana Vectra...

      Abstrahujac juz od faktu, ze gosc sprzedajacy adusycje radiowo ilus tysiacom ludzi nie jest wstanie kupic ....
      ------------------
      Ja też najlepiej wspominam garbusa i co?
      To oznacza że mnie nie stać na nic porządnego???????
      To raz.
      Dwa -co się martwisz czyjąś kasą...
      Co Ty zrobiłeś dziś dobrego dla swojego kraju, miasta, rodziny...
      Oprócz wpadania w depresję...
      Starzejesz się...
      Sorry za brutalność ale nieco humoru i pozytywnego myślenia by Ci się przydało. Naprawdę...
      Zatroskany jeep
      • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 12:33
        jeepwdyzlu napisał:

        > Ja też najlepiej wspominam garbusa i co?

        Jak dla Ciebie Garbus to ta sama klasa kultowosci modelu co Vectra i Sharan, to ja przepraszam!!!

        > To oznacza że mnie nie stać na nic porządnego???????

        Nie chodzi o stac (choc troche tez)... Zachwycanie sie Garbusem (ktory jest powazna czescia historii motoryzacji) czy Porsche... to jedno... Zahcwycanie sie Vectra czy Sharanem to jednak chyba co innego...

        > To raz.
        > Dwa -co się martwisz czyjąś kasą...

        Nie martwie sie kasa... Smutno mi, ze sie ludzie zachwycaja przecietnoscia... Tu nie ma nic do kasy...
        Ja tez jezdze przcietnymi autami - Avensis I, II, itd... Ale nigdzie nie napisalbym/powiedzial, ze to cos specjalnego - od "dupowoz" od A do B....
        Garbus na tym tle to cos SPECJALNEGO....
        Juz bardziej bym (przy najmniej na naszym rynku) jako cos specjalnego Previe opisywal bo chocaz jest nietypowa na tle innych konstrukcji...

        Ale co masz specjalnego czy nietypowago w Vectrze czy Sharanie?

        > Co Ty zrobiłeś dziś dobrego dla swojego kraju, miasta, rodziny...
        > Oprócz wpadania w depresję...
        > Starzejesz się...
        > Sorry za brutalność ale nieco humoru i pozytywnego myślenia by Ci się przydało.
        > Naprawdę...

        Ano starosc....
        • samspade Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 12:40
          A wedlug jezzy i spolki garbus to delikatnie mowiac nic specjalnego. Taka kolejna roznica.
          • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 12:48
            Ale ja mam swoja opinie :-).
            Przez wiekszosc ludzi na swiecie Garbus jest jednak uznawany za auto kultowe... Vectra raczej nie :-)
            • jureek Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 12:55
              galtomone napisał:

              > Ale ja mam swoja opinie :-).
              > Przez wiekszosc ludzi na swiecie Garbus jest jednak uznawany za auto kultowe...
              > Vectra raczej nie :-)

              A co ma większość do rzeczy? Powinienem się kierować zdaniem większości?
              Jura

              • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:10
                No... mysle, ze czasem warto je brac pod uwage...
                ALe oczywiscie mozna tez zawsze isc pod prad....

                Tak czy siak, chyba nie powiesz ze Vectra jest ciekawszym autem niz Garbus....?
                • jureek Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:21
                  galtomone napisał:

                  > Tak czy siak, chyba nie powiesz ze Vectra jest ciekawszym autem niz Garbus....?

                  Nie powiem, bo garbusem nie jeździłem. Ale gdybym miał kupować, to wybrałbym jednak Vectrę. Tyle, że w najbliższym czasie żadnego auta kupować nie zamierzam. Przynajmniej zanim nie przeprowadzę się z powrotem do Polski, nie mam takiej potrzeby.
                  Jura
                  • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:30
                    To nie o to chodzi! :-) Sam tez kupilbym Vectre a nie Garbusa... mimo to wolabym aby w radio (czy tez w srod znajomych) wspominalo sie Garbusy, Capri (nawet Many), Audi Quatro, Imprezy, Jaguary, stare Defendery.... niz Vectre jako cos fajnego...

                    Tak mi sie to pokojarzylo... Ale w takiej rzeczywistosci mieszkamy i tyle... (co chyba nie zonacza, ze nie mozna sobie mysliec, ze fajnie by bylo gdyby byla inna???).

                    Tro torche tak jak u nas wspomina sie relaksy... a w USA pewnie Nike z Back to Future ;-)
                    • jureek Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:43
                      galtomone napisał:

                      > Tro torche tak jak u nas wspomina sie relaksy... a w USA pewnie Nike z Back to
                      > Future ;-)

                      Znowu musiałem posłużyć się googlem, ale mimo to nie bardzo rozumiem. Back to Future znalazłem, ale nie było tam żadnego bohatera o imieniu Nike. No i co za relaksy?
                      Jura
                      • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 14:50
                        1. Buty Relaks

                        2. Nike - Back to future ;-)
            • samspade Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:00
              Masz swoja opinie wiec i pozwol zeby inni ja mieli. Szczegolnie ze od milego wspominania vectry z czasow mlodosci do kultowosci cokolwiek to znaczy daleka droga.
              • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:12
                A czy ja komus odbieram to prawo?

                Mowie tylko ze to smutne ze u nas sie z mlodosci na ten przyklad wspomina vectre a nie jakies fajne auto...

                Ciekawe co np. wspomina sie jako swoja historie morotyzacji w USA czy u Arabow? :-)

                Nie napisalem, ze to zle... tylko ze jakos mi tak smutno.... i tyle...
                • samspade Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:24
                  Tak to juz czesto bywa ze w mlodosci nie ma sie fajnego auta ale takie na jakie nas stac, czy jakie maja rodzice.
                  Osobna kwestia jeat daczego dany samochod sie wspomina dobrze. Przeciez wcale nie musi to byc powodowane wlasciwosciami jezdnymi.
                  Podejrzewam ze w usa czy gdzie indziej moze byc podobnie.
                  • galtomone Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:32
                    Owszem, nie musi....

                    Ja ze swej mlodosci milo wspominam Audi 80 Coupe, choc wiecej stalo niz jezdzilo.
                    Ale to bylo auto, ktore warto pamietac... w przeciwnienstwie do mojej Ave I, ktora nie zepsula sie ani razu przez 4 lata a byla nudna do zerzygania :-)

                    I gdy wspominam, tak jak tu auta to raczej wspominam o tych fajnych Audi, Previa... a nie zwyklych - Avensis...
                    • samspade Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 13:58
                      Tyle ze ktos ta nudna ave bedzie wspominal milo bo: (tu wpisac powod).
                      To ze sie wspomina jakis samochod o niczym nie swiadczy. I jeszcze jedno. Dla wielu osob samochod to tylko samochod.
                      Dla kogos istotniejszym zakupem od fajnego damochodu bedzie zmywarka/maszyna do czyszczenia winyli. Roznorodnosc jest fajna.
                      • galtomone Inaczej... 26.03.14, 14:52
                        No wlasnie mam wrazenie, ze tej roznorodnosci to u nas nie zawiele w wielu dziedzinach zycia.
                        • jureek Re: Inaczej... 26.03.14, 15:00
                          galtomone napisał:

                          > No wlasnie mam wrazenie, ze tej roznorodnosci to u nas nie zawiele w wielu dzie
                          > dzinach zycia.

                          No fakt. Prawie wszędzie Windows.
                          Jura
      • jamesonwhiskey Re: galtom Ty nie umiesz słuchać 26.03.14, 15:00
        > Ja też najlepiej wspominam garbusa i co?
        > To oznacza że mnie nie stać na nic porządnego???????

        i nic
        albo kolesie prowadza jakis motoryzacyjny szol
        albo smenty sentymenty wspomeniania jak to jechalem moim pierwszym samochodem nad morze
        chyba jest jakas roznica
    • samspade Przesadzasz 26.03.14, 12:35
      Porownujesz prezenterow jednego z najbardziej znanych programow rozrywkowych na swiecie z lokalnym polskim radiowcem.
      I co z tego ze milo wspomimaja vectre czy sharana?
      Nie jest tez powiedziane ze nie stac ich na nowy samochod.
    • bimota Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:44
      FAKT, ZE NA ALFE 4C MALO KOGO STAC, ALE JESZCZE MNIEJ NA JAKIES FERRARI... ALE CZASEM MOZNA BYLO TRAFIC FAJNE AUTA W PRZYSTEPNEJ CENIE, NP. FIAT COUPE CZY ALFA GTV KOSZTOWALY OK. 40000...

      VECTRA I SHARAN TO CHYBA FAKTYCZNIE PRZESADA, ALE JUZ TEMPRA, CZY JAKAS ALFA MOZE DAWAC FRAJDE Z JAZDY. JAK SIE KUPUJE MASOWKE, TO NIE MA POROWNANIA...

      W NASZYCH WARUNKACH LEPIEJ KUPIC NP. MOTOCYKL, ALE NA TO JUZ TRZEBA MIEC TROCHE JAJ...
    • pan99 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 12:52
      galtome, tak się składa że także słuchałem dziś Porannego Kakao w Rock Radio (Roxy) i sorry, ale pleciesz niemiłosiernie.

      Najpierw Kędzior powiedział, że miał kiedyś w młodości starego saaba i bardzo źle go wspomina bo większość czasu stał u mechanika.
      A potem Tymon dodał, że tak to już z samochodami jest i że on miał kiedyś sharana, który był dla niego totalnie nijaki, niby jeździł i się za nadto nie psuł, ale i mocy mało i jakiś taki bezsensowny był.
      Ale za to bardzo dobrze wspominał vectrę, którą to miał w młodości, ale może to wspomnienie to było raczej na zasadzie, że wszystko co w naszej młodości było to jakieś lepsze się wydawało.

      A więc wnioski które wysnułeś to może jeszcze raz przeanalizuj.
      • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 13:08
        Tak czy siak ktos wspomina vectre czyli calkiem "bezpciowy" samochod...
        Fakt, audycji sluchalem jednym uchem (a nawet chyba nie cala polowa) i mozg wyluskal #tagi - Sharan, Vectra ;-)

        Niemniej jednak w dyskusjach poza forum ludzie opisuja auta typu Vectra czy Octavia jako dobre, swietne w prowadzeniu, itd... Jakos mam wrazenia, ze mao marzymy.

        Nawet jak tu na forum ktos singlowi czasem cos bardziej "egzotycznego" proponuje to zawsze sie znajda pragmatycy zalecajacy Polo i tym podobne wynalazki....
        • pan99 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 13:28
          to były luźne wspomnienia dwóch radiowców, nie związane w ogóle z motoryzacją.

          ja także bardzo dobrze wspominam malucha, którego miałem jak jeszcze nie musiałem wąsów golić.
          fajne to było auto i zajebiste. a jego fajność polegała głównie na tym, że ja wtedy miałem 17 lat bo w zasadzie innych plusów malucha to sobie nie przypominam. :-)

          może taką samą wartość miała ta vectra dla Tymona?

          PS. Kędzior do niedawna jeździł fiatem 500, teraz jakimś mercedesem (nie wiem jaki model, jaki rok, ile koni), a Tymon to nie wiem czym jeździ (ponoć pociągiem często) :-)
        • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 16:00
          Tyle,ze pragmatyzm jest dosc szeroko rozpowszechniony w swiecie i bycie pragmatycznycm jest w sumie zaleta a nie wada.

          W zyczajnych spoleczenstwach tylko mala czesc marzy sobie o superautach a jeszcze mniej sobie je kupuje. Cala reszta jest wlasnie pragmatyczna i w wiekszosci kupuja auta nudne ale uzyteczne.

          Wiec robienie z tego "mutnej polskiej rzeczywistosci" to jest zwyczajna przesada i malkontenctwo.
    • schweppes1 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 15:08
      Nie nie jest w stanie, tylko szkoda mu tyle kasy, bo woli wydać na coś innego. Wujek, będąc zwykłym monterem w stoczni (robiąc nadgodziny) w 2000 roku kupił sobie nową Fabię. Wtedy zarabiał z nadgodzinami ~2000 zł, średnia krajowa - ~1400. Fabia - 40 tys. Dzisiaj monter w stoczni z nadgodzinami zarabia ok. 4000 zł, średnia krajowa - 2700. Fabia ciągle 40 tys. Więc dać się da, i to 2x łatwiej niż wówczas. Siła nabywcza w stosunku do tamtych czasów w porównaniu do Niemiec zwiększyła się w Polsce dwukrotnie.
      • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 16:01
        Ty przestan wyglaszac takie niepopularne pozytywne wiadomisci.... ma byc zle i marnie i ma byc wszystkim gorzej niz kiedys, wtedy bedziesz sie wypowiadal "po linii" :)
        • schweppes1 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 16:49
          www.forbes.pl/zarobki-w-europie-polska-srednia-placa-w-tyle,artykuly,160354,1,1.html
          O ile forbes nie przekłamuje tematu, można sobie zobaczyć, że siła nabywcza naszych pensji w porównaniu z innymi krajami już nie wygląda tak dramatycznie i z tego wynika, że do Szwecji czy UK już tak średnio się opłaca wyjeżdżać (niewielka różnica siły nabywczej).
          • kontik_71 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 17:25
            Mnie tego nie trzeba tlumaczyc. Niestety wydaje sie, ze wiekosc narodu zwyczajnie nie chce pozytywnych informacji i woli sie kazmic malkontenctwem.
          • carnivore69 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 26.03.14, 18:00
            Z tym Cyprem, to troche pojechali. W zaleznosci od tego, kogo (i co) wrzucili do srednich zarobkow, moze i srednia jest ok. Niemniej sugerowanie, ze sila nabywcza pensji przecietnego Cypryjczyka jest wieksza niz np. Holendra to - moim zdaniem - jednak przesada.

            Pzdr.
      • bimota Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 10:38
        TO ZOSTALY JESZCZE JAKIS STOCZNIE ??

        WUJEK DOSTAL PODWYZKE (CIEKAWE CZY PRYWATNIE, CZY Z NASZYCH PODATKOW), A FABIA AKURAT NIE ZDROZALA... PIEKNY WYZNACZNIK JAKOSCI ZYCIA W KRAJU... A NP. O ILE W TYM CZASIE ZDROZALA ZYWNOSC, MIESZKANIA, PALIWA, ILE NOWYCH PODATKOW TUSK NALOZYL... TO NIE MA ZADNEGO ZNACZENIA... :)
    • bimota Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 10:49
      A CO DO "TG", TO NIEZLE PIERDY WYPISUJA W GAZECIE, NP:

      "Zbyt silne wspomaganie układu
      kierowniczego nie zapewnia należytego wy-czucia, co dzieje się z przednimi kołami
      podczas szybkiego manewrowania, a na dy-namicznie przejeżdżanych łukach pojawia
      się też silna tendencja do podsterowności,
      co jest konsekwencją ciężkiego silnika i związanej z tym dużej
      masy przodu. Odnoszę też wrażenie, że z poskromieniem sa-mochodu nie zawsze dają sobie radę hamulce."

      ALE SAMOCHODEM ROKU WYBRALI FIESTE ST, NA KTORA STAC NIE TYLKO NAJBOGATSZYCH (MYSLE ZE CENA ZBLIZONA DO VECTRY), A KTORA POKONALA W FINALE 51X DROZSZEGO MCLARENA P1.

      JAK MOWILEM - JEST TO KWESTIA ODNIESIENIA. JAK KTOS NICZYM NIE JEZDZIL, TO RADOSC MOZE MU SPRAWIAC JAZDA MALUCHEM... I, JAK WIDAC, NAWET GDY JEZDZIL MCLARENEM - JAZDA FIESTA...
    • chris62 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 27.03.14, 10:55
      galtomone napisał:

      > Abstrahujac juz od faktu, ze gosc sprzedajacy adusycje radiowo ilus tysiacom lu
      > dzi nie jest wstanie kupic nowego auta.... To jak sie mozna podniecac Vectra cz
      > y Sharanem... nawet mocnymi silnikami to dalej Vectra i Sharan a nie M5 czy 911
      > ... :-(
      =================================

      Podniecać się autem?
      Ja się owszem podniecałem ale w aucie do tego o zgrozo francuskim z piękną panią z którą przejechałem wiele kilometrów i wtedy jedyne co mi przeszkadzało to ciasnota wnętrza i obawy o dziury w dachu w chwilach relaksu podczas podróży:))
      Ktoś powie że trzeba było poczekać na hotel? Może i tak ale ta pani lubiła się często relaksować o wiele częściej niż przeciętne panie a poza ty to też jakieś urozmaicenie.
      Dlatego czym prędzej zamieniłem na wyższe i bardziej przestronne no i powiem że bardzo miło wspominam te auta....i te chwile bezcenne..

      Może zdefiniujmy pojęcie "fajne auto".
      Taki sportowy bolid może być fajny dla pryszczatego nastolatka a dla ojca rodziny 2+3 taki Sharan zdeklasuje każde Ferrari, z kolei dla kogoś kto jeździ na codzień po wyboistych drogach fajny będzie SUV, dla kogoś jeżdżącego po lasach pełna solidna terenówka a dla kogoś kto codziennie przewozi narzędzia i materiały budowlane fajny będzie np taki Master.

      Na przykład dla mnie fajny jest Range Rover i gdybym miał wolność wyboru to żaden sportowiec z Top Gear nie miałby szans bo ja po torze wyścigowym nigdy nie jeżdżę a tylko tam taki pojazd może dać frajdę..
      A dla misiaczka najfajniejsze jest stare Polo bo tanie i małe dzięki czemu mniej aut rysuje na parkingu i mniej odszkodowań płaci he he.
      Za to ma kasę na np porządny sprzęt audio o ile jest audiofilem lub na cotygodniowe bale jak lubi i wiele innych przyjemności.


      Co Vectry to reż raz się "podnieciłem" takich dwóch panów mnie do wnętrza zaprosiło i wystawili mi mandacik...
      Co za cieniasy - zarabiają około 1000 PLN na godzinę i taką nudną Vectrą jeżdżą...
    • tomek854 Re: Smutna rzeczywistosc PL... 30.03.14, 12:32
      A Clarkson bardzo miło wspomina swojego pierwszego Escorta. I co z tego?

      Weź też pod uwagę, że radiowcy mogą nie móc mówić czym teraz jeżdżą bo z aut sprzedawanych obecnie to by można było uznać za lokowanie produktu :)
      • galtomone Re: Smutna rzeczywistosc PL... 31.03.14, 07:20
        I niech lokuja... W prywatnej stacji im wolno.
        • loyezoo Re: Smutna rzeczywistosc PL... 31.03.14, 15:52
          Przez ten post,też mnie naszło na sentymenty.Wspomnę tylko te auta,których żałuję że sprzedałem ale inne czasy
          Capri I 75r.
          Capri II 79r.
          Audi B2 Coupe 81r. i 84r.
          Ford Taunus 12M
          no i może jeszcze Renault R5 Alpine 81r.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka